baba_za_kolkiem
20.09.17, 21:29
Ciężka choroba.
Leczenie nie przynosi skutku.
Małe dziecko. Ma ZA, coraz gorzej znosi rozłąkę. Mam wrażenie, że zapada na rodzaj depresji, choć to 4latek. Izoluje się, bywa agresywny, wygania z domu inne osoby. Płacze płaczem nie do utulenia.
Szukać leczenia dalej (powodzenie to wielki znak zapytania), jeździć, badać się, konsultować? Dookoła już wyczerpałam możliwości, w grę wchodzą tylko dalsze wyjazdy.
Czy dać sobie spokój, spędzać czas z dzieckiem?
Co ja mam zrobić?