morgen_stern Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 18:58 Zauważyłam mocną tendencję zwyżkową, jeśli chodzi o ograniczanie lub całkowita rezygnację z mięsa wśród moich znajomych dalszych i bliższych. Ostatnio co chwila ktoś odstawia mięso w ogóle, albo okazuje się, że już od jakiegoś czasu nie jada. Kilka dni temu gadalam z kolegą i ten z kolei drastycznie ograniczył. Strasznie mnie to cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 19:04 Jeszcze do niedawna jadłam codziennie, ale wraz z porzuceniem męża porzuciłam mięso Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:16 wlasnie to tez widać ze społeczeństwo ogólnie robi się jakby mniej mięsne. Pamietam kiedy w Łodzi otworzono pierwsza (albo jedna z pierwszych) restauracje wegetarianka - było to jakieś wielkie dziwo, egzotyczna ciekawostka. Teraz już większość restauracji ma opcje wegetariańskie (nawet w burgerowni burger z ciecierzycy albo portobello) Odpowiedz Link Zgłoś
latarnia_umarlych Re: Konsumpcja mięsa 24.09.17, 15:34 Ze mną stało się to samo. Z rodzinnego domu został mi nawyk, że codziennie trzeba jeść mięso. Potem dojrzałam i uznałam, że to głupie i szkodliwe podejście. Nie robię prawie wcale mięsnych obiadów. Wędliny ze sklepu brzydzą mnie. Nie wyobrażam sobie robić zupy na przemysłowym kurczaku. Ale lubię ryby i jem od czasu do czasu, zwłaszcza że regularnie jeżdżę służbowo i wtedy to najprostsza opcja, jest w każdej knajpie. Bo większości barów wegetariańskich nie znoszę. Mięso też czasem jem, np. przy okazji rodzinnych spotkań. Odpowiedz Link Zgłoś
muchy_w_nosie Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 19:07 Nie jemy, bo ja gotuję szybkie obiady i nie chce mi się z mięsem bawić. Jak zrobilam na poczatku lipca pieczonego kurczaka w ziolach to mąż zadumał się nad talerzem i westchnął, że nastepny pewnie we wrześniu ... co faktycznie się sprawdzilo Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 19:15 Obiad bez kotleta to jest oczywiście obiad. Mogę 3 dni z rzędu jeść obiad bezmięsny,a nawet każdy ten dzień może być obiad na słodko. Ale przychodzi dzień kolejny i mój organizm domaga się kotleta. Albo czegoś z kurczaka. Albo gulaszu. Albo kiełbasy! No własnie kiełbasy. Praktycznie wcale nie kupujemy szynek i innych szynkopodobnych wyrobów, które smakują tak samo a zmieniają tylko nazwy (szynka babci, szynka dziadunia,firmowa itp) w dodatku 2 dni i jest obślimaczona, bleee. Wolę po prostu kupic kiełbasę, czasem zwyczajną, czy głogowską, podwawelską, a czasem taką obsuszoną, czy droższą (myśliwską, czy jałowcową itp) a i tak wychodzi taniej niż szynkopodobny wyrób, a jest z pewnością zdrowsza i smaczniejsza. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 19:22 Z tym zdrowsza to chyba trochę popłynęłaś Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 21:11 moim zdaniem wypada korzystniej niż wyrób szynkopodobny Odpowiedz Link Zgłoś
capa_negra Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:36 O mam podobnie, choć mam zaburzone postrzeganie świeżości wędlin ( a może nie)przy lodówce no frost - prędzej obeschnie jak się obśliźgnie, ale jak się uda obślizgnąć .... ( może 3 x przez ostatnie 5 lat ) to mają ze mną duży problem w tym sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 19:21 Mięso i wędliny jemy codziennie, naprzemiennie z rybami. Kotlet, to kotlet, nad życiorysem świni się nie zastanawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma_2012 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 19:21 Córka nie je wcale, ja z mięsa jadam głównie drób, jem dużo ryb, partner lubi mięso, ale ryby też są ok. Syn woli ryby od mięsa. Są tygodnie, gdzie kilka dni pod rząd są ryby, są takie, gdzie przez kilka dni mięso (głownie drób, na drugim miejscu cielęcina/ wołowina, wieprzowinę je partner pod postacią karkówki i schabowych u mamy, kilka razy w roku kupuję polędwiczki wieprzowe) Odpowiedz Link Zgłoś
leni6 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 19:54 Jem mięso prawie codziennie na obiad. Obiad może być bez mięsa, ale musi mieć białko, a jako że serów i jajek jem sporo na inne posiłki to na obiad zwykle mięso. Wędliny kilka razy w tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 20:35 Jem mięso prawie codziennie, w zasadzie rzadko kiedy mam inny obiad. Wędlinę rzadziej. Nie wierzę w przeciwwskazania zdrowotne (cała moja rodzina tak jada, a wszyscy dożyli wieku 85+), nie oszczędzam na jedzeniu, a względy etycznie brutalnie mówiąc nie interesują mnie w najmniejszym stopniu. Do tego nie widzę żadnej korelacji pomiędzy ceną a znęcaniem się. Odpowiedz Link Zgłoś
kondolyza Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 20:43 ja jestem zdecydowanie miesozerna ale staram sie w nurcie paleo czyli glownie cielecina,krowa z łąki, jagniecina,baranina,drob ale nie kurczak z fermy czyli gesina,indyk,rzadko kaczka no jakos nie lubie Odpowiedz Link Zgłoś
kondolyza Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 20:45 znam te dylematy ale mieszkajac w duzym miescie mozna znalezc zrodlo dobrego miesa czyli nie z fermy i nue z masowej produkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 21:18 wygląda na to, że sama sobie odpowiadasz Odpowiedz Link Zgłoś
czarna_kita Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 21:26 U nas wszyscy mięśni, jak zrobię zupę warzywną to mąż mówi że dwa razy się wysika i jest głodny. 5 dni w tyg obiad z mięsem w roli głównej, a te dwa dni to zupę z łaską zjedzą ( najlepiej z pulpecikami 😀 ). Odpowiedz Link Zgłoś
kondolyza Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 21:27 solejrolia napisała: > wygląda na to, że sama sobie odpowiadasz nie odpowiadam sobie tylko dokonczylam odpowiedz bo zdalam sobie sprawe z tego ze wątkodawczyni nie tylko pyta co jemy ale tez zadaje pytanie "macie takie dylematy?" - i tu kontekst tej maciory. wiec odpowiedzialam jej na to wlasnie, ze owszem miewam takie dylematy. w mojej pierwszej wypowiedzi nie napisalam ze mam z czyms problem aby sobie samej odpowiadac Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 21:29 Spoko, ale śmiesznie to wyszło, zwłaszcza, że cięzko się czyta bez znaków przystankowych. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 21:38 solejrolia napisała: > Spoko, ale śmiesznie to wyszło, zwłaszcza, że cięzko się czyta bez znaków przys > tankowych. PrzEstankowych! Znak przystankowy wygląda tak: > Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick A skąd bierzesz tę etycznie traktowaną świnię? 21.09.17, 21:36 My zazwyczaj jemy drób. Jako że kurczaki są galaretowate, bo składają się głównie z różnych substancji, które się im wstrzykuje, przerzuciłam się ostatnio na indyki. Odpowiedz Link Zgłoś
mayaalex Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 21:42 Jem malo, sama raczej dla siebie nie gotuje miesa, jesli jem w pracy lub na miescie to tez wlasciwie nigdy nie wybieram czegos miesnego. Ale od czasu do czasu dobre curry czy stek zjadam Najczesciej w podrozy/na wakacjach. Nie jadam wieprzowiny, tylko drob, wolowina i czsami jagniecina (tam, gdzie potrafia ja przyrzadzic). Czesciej ryby, ale tez w restauracjach, sama nie przyrzadzam. Dla dzieci robie dania miesne/rybne (lubia zupe na miesie wolowym, ryby przynajmniej dwa razy w tygodniu. Oboje mieli w pewnym momencie kiepskie zelazo wiec staram sie podawac wolowine. Niestety starszy nie lubi klopsow bo mialabym latwiejsze zycie. Mieso, jajka, mleko i maslo zawsze kupuje bio. Odpowiedz Link Zgłoś
drinkit Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 21:44 Mięso jadam w zasadzie trzy-cztery razy w tygodniu. Wędlin/parówek na śniadanie czy kolację mogłabym w ogóle nie jeść, ale kupuję bo mąż i dziecko jedzą. Akurat otworzyli ekowędliny dwie ulice dalej, więc korzystam. Przerzuciłam się niemal całkowicie na wolnowybiegowy drób. Całkiem z mięsa nie zrezygnujemy, bo jestesmy smakoszami (nie odważyłabym się też dziecka chować po wegetariańsku, chociaz wiem że się da z powodzeniem), uwielbiam dobrą cielęcinę, wołowinę czy wieprzowinę. Ale spokojnie zejdę z ilości na jakość i moralność. Kuchnia wegetariańska nie jest dla mnie żadnym problemem, w ogóle nie wiem jak można w takich kategoriach ją rozpatrywać. Przepisami wege mogę sypać jak z rękawa. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:12 Jemy mięso prawie codziennie, średnio 5 razy w tygodniu. Ja oprócz mięsa jem wszelkie podroby, serca, żołądki, móżdżki, kaszanki i salcesony, do tego smalec. Dzięki temu czuję się bardziej moralna , bo zjadam całe zwierze a nie tylko jakieś pojedyncze elementy. I uwielbiam chrupać chrząstki oraz żuć ścięgna Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:13 ooo, mam podobnie z tymi podrobami Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:40 Wędlin nie spożywamy, kiełbasy kupuję rzadko. Do chleba jemy pieczone mięso, jeśli już, bo zazwyczaj mięso jest tylko na obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:40 Wędlin nie spożywamy, kiełbasy kupuję rzadko. Do chleba jemy pieczone mięso, jeśli już, bo zazwyczaj mięso jest tylko na obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:10 1matka-polka napisała: > Jemy mięso prawie codziennie, średnio 5 razy w tygodniu. Ja oprócz mięsa jem ws > zelkie podroby, serca, żołądki, móżdżki, kaszanki i salcesony, do tego smalec. > Dzięki temu czuję się bardziej moralna , bo zjadam całe zwierze a nie tylko j > akieś pojedyncze elementy. I uwielbiam chrupać chrząstki oraz żuć ścięgna > Każdy ma przyjemności na swoją miarę..................................... Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:56 Zgadzam sie z tym zjadaniem całego zwierzęcia. Zawsze staram się tez wykorzystać mięso z zupy (jak się nie zje w zupie) itp itd - zreszta u nas w Polsce jest to chyba normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:57 Chyba normalne bo na studiach widziałam koleżankę wyrzucająca cała rosołowa "wkładkę" bo to ble (rozgotowane warzywa i części kurczaka) Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:27 No sorry, nie jestem w stanie wyobrazić sobie, jak można znaleźć przyjemność w ............... żuciu ścięgien. Co do wyrzucania jedzenia, mięso czy cokolwiek innego, zgadzam się w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:04 A wyobrażasz sobie przyjemność z żucia kauczuku? Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:56 Cóż, każdy ma inne potrzeby. U mnie zatraciły się pierwotne instynkty. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:44 Mięso to w sumie najprostszy sposób na obiad. Aby zrobić pełnowartościowy posiłek obiadowy bezmięsny trzeba się jednak nakombinować. Przecież takim obiadem nigdy nie będą kopytka z sosem czy kartofle z surówką Reasumując, staram się nie codziennie Czasami mi wyobraźni kulinarnej i weny nie starcza. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 00:24 Kiedyś jadłam mniej mięsa, teraz przy anemii jem zdecydowanie więcej, ale też nie codziennie. Za to wieprzowiny prawie wcale (dobra, za wyjątkiem polędwiczek od czasu do czasu, zwłaszcza z kurkami...) Podrabianych wędlin z 50% mięsa nie kupuję. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 00:41 Tez to zauważyłam w tamtym wątku. Nie jem mięsa. Nie uważam się za wegetarianke, ale po prostu od dziecka mięsa się brzydzę. Wszystko zaczęło się od wycieczki do Zakopanego z rodzicami, miałam wtedy 7 lat i widok umęczonych koni na drodze do morskiego oka zasmucił mnie tak bardO ze uroczyście przed rodzicami postanowiłam nigdy więcej mięsa nie tknąć- ot, pokrętna logika dziecka. I od tamtej pory jem mięso może raz w miesiącu? Albo i rzadziej- ale na pewno jak jestem z wizyta u rodziców czyli raz na 3 miesiące. brzydze się jesc coś co kiedyś było żywe, zreszta to mięso i tak pochodzi od nafaszerowanych chemia kur, indyków, krów i świń, niewiadomo co za świństwa tam są, wystarczy mi ze warzywa są tym nawożone. nie nazywam się wegetarianka, bo nie nawracam nikogo, nie czytam panicznie skladow, jadalam żelki haribo, nie przestaje jesc pierogów ruskich kiedy dostaje je ze skwarkami itp. Odkładam na brzeg i wsjo. Wiec nie jestem jakoś ortodoksyjna. Moja jedyna motywacja jest autentyczne obrzydzenie, ewidentnie zła sytuacja tych zwierząt tez mi ciąży, ale nie jest na pierwszym miejscu. Zeby nie było tak pięknie, to swego czasu musiałam iść do dietetyka, gdzie wyszedł mi znaczny niedobór proteiny. Rozmowa z dietetyczka była dość jałowa, sama się zdziwiłam ile rzeczy mnie brzydzi (mleko, ryby, mięso, jajka). Ostatecznie przekonałam się do nieroslinnego mleka oraz jajek i przez jakiś czas brałam suplement proteiny (roślinny). Musiałam mocno zmienić dietę, wcześniej nigdy nie jadłam roślin strączkowych, dziś soczewice, ciecierzyce to podstawa mojej diety; dopiero po zmianie nawyków jedzeniowych poczułam się lepiej, mam więcej energii itp. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 00:44 Ah a po wędlinach zdarzało mi się wymiotować, wędliny uważam (moje ciało uważa) za autentyczny shit. I mowie o takich obiektywnie dobrych. No po prostu nie mogę i już. Trochę "zabawne" zważywszy na to, ze mieszkam w kraju gdzie jamón serrano czy jamón de bellota to podstawa każdej kolacji Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:05 Szkoda ze tacy ludzie jak ty nie nazywają się właśnie wegetarianami i ze wizerunek wegetarian budowany jest przez tych najwrzaskliwskliwszych ortodoksów No ale tak to juz w życiu jest. Tez bym bym unikała tej nazwy nawet gdyby udalo mi sie całkiem zrezygnować z miesa, jeszcze zaczęli by zakładać ze również uprawiam crossfit i różne takie Odpowiedz Link Zgłoś
zabka141 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 07:25 Ja nie jem miesa w ogole (ale jem ryby). Maz i dziecko jedza w domu mieso na obiad z 2-3 razy w miesiacu. Wtedy tyllko bio. Jak bysmy jedli czesto to by sie nie dalo bo bio mieso jest bardzo drogie. Wedliny nie kupuje, bo maz nie chce juz jesc po tym jak czytal ostatnie raporty o jedzeniu przetworzonego miesa i raku. Raz na jakis czas corka je tez parowke. Wtedy kupuje jedna czy dwie. Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:07 Mąż i ja nie jemy mięsa od prawie 20 lat. Syna nastolatek 2 lata temu odmówił jedzenia mięsa. Córka przedszkolanka je tyle, ile dostanie w przedszkolu. Kierowały nami względy etyczne. Kiedy zaczynaliśmy, głośna była sprawa tuczenia gęsi rurkami wkładanymi do gardła. Każdego dnia, na każdym kanale, można było zobaczyć filmy z takiej fermy. A to kropla w morzu okrucieństwa, jakie człowiek jest w stanie zrobić zwierzęciu. Ugotowanie obiadu bez mięsa nie jest dla mnie żadnym problemem. W obecnych czasach można zrobić tak ciekawe smakowo i wizualnie dania wege, ze każdy chętnie porzuci schabowego na ich rzecz. Czasy się na szczęście zmieniają. Syn na każdej klasowej wycieczce ma do wyboru opcję wege, nawet w ośrodku harcerskim nie było z tym problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:33 Większość olejów roślinnych składa się głównie z kwasów tłuszczowych omega-6. Stosunek kwasów tłuszczowych omega-6 do omega-3 w diecie współczesnego człowieka wynosi mniej więcej 15:1, a powinien być 2:1. Najwięcej omega-6 mają: olej z pestek winogron - 130:1, kukurydziany - 59:1, arachidowy - 60:1, sezamowy - 84:1 i słonecznikowy - 136:1. Nadmiar kwasów omega-6 w diecie może doprowadzić m.in. do zaburzeń układu krążenia, równowagi immunologicznej, zaostrzenia stanów zapalnych, zwiększonego ryzyka zachorowania na nowotwory, problemów natury emocjonalnej czy rozregulowanej gospodarki hormonalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:48 1matka-polka napisała: > Większość olejów roślinnych składa się głównie z kwasów tłuszczowych omega-6. S > tosunek kwasów tłuszczowych omega-6 do omega-3 w diecie współczesnego człowieka > wynosi mniej więcej 15:1, a powinien być 2:1. Najwięcej omega-6 mają: olej z p > estek winogron - 130:1, kukurydziany - 59:1, arachidowy - 60:1, sezamowy - 84:1 > i słonecznikowy - 136:1. > Nadmiar kwasów omega-6 w diecie może doprowadzić m.in. do zaburzeń układu krąże > nia, równowagi immunologicznej, zaostrzenia stanów zapalnych, zwiększonego ryzy > ka zachorowania na nowotwory, problemów natury emocjonalnej czy rozregulowanej > gospodarki hormonalnej. Ryzyko zachorowania na nowotwory zwiększa znacząco jedzenie mięsa, a nie wegetarianizm. Nie zapominajmy o całej chemii/antybiotykach, którymi karmione są zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:05 Nie zapominajmy o całej chemii do nawożenia warzyw i upraw soi, pszenicy i kukurydzy, które są Roundup Ready. No i nie zapominajmy, że te badania na temat rakotwórczego mięsa to manipulacja procentami, żeby wyniki wyglądały dramatycznie. Takie same badania WHO może zrobić z każdym produktem spożywczym i osiągnąć podobne wyniki. Ale jakoś się nie kwapi. Czy soja, pszenica i kukurydza oblane Roundupem są rakotwórcze? Ależ skąd Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:21 Tak tylko ta soja i kukurydza nie jest uprawiana żeby ja sprzedawać w puszkach (jakiś promil) tylko właśnie do karmienia krów, które te rakotwórcze środki w sobie kumulują (ile kilogramów soi musi zjeść krowa żeby wytworzyć kilogram mięśni?). A i chyba nie uważasz ze jak zrobisz badania konsumpcji świeżej marchewki to statystyki pokażą ze powoduje raka??? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:34 A co jedzą weganie, jeśli nie soje i pszenice, wszelkie preparaty białkowe z tego, sejtan, itp? Kukurydza za to jest wszędzie, poczytaj etykietki, bo znowu nie masz pojęcia, o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:39 A co maja jeść? Kamienie? W mięsie masz to samo skondensowane, krowa rosnąć nie rozszerza się sama z siebie tylko trzeba jej dostarczać budulca i właśnie na pasze idzie większość upraw soi i kukurydzy. Weganie których znam raczej zrobią sobie danie z fasoli czy pasztet z ciecierzycy niż kupią sojowe parówki czy inne wynalazki w tym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:47 Niech jedzą, co chcą, tylko niech nie wciskają innym swojej filozofii i niech nie robią badań pod tezę. Poza tym, jak się uprawia fasolę, czy ciecierzycę? Bez Roundupu i nawożenia? Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:05 Litości. Cała "chemia" jaka jest w roślinach jest też w mięsie, chyb nie sądzisz, że zwierzęta hodowlane odżywiają się czystą energią kosmiczną? A do tego, co zwierz zje w paszy dokladane są antybiotyki etc za życia i tona świństwa pośmiertnie. Więc każdy argument jaki wymyślisz przeciwko warzywom automatycznie działa na mięcho. Nie, nie jestem wege. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:20 Ale ja nie twierdze, że mięso jest lepsze bo nie ma chemii. To roślinożercy twierdzą, że rośliny są lepsze, bo w nich jest mniej chemii no i przede wszystkim na pewno nie są rakotwórcze, zwłaszcza te Roundup Ready Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:35 No bo sa lepsze. Spróbuje ci to rozpisać w podpunktach. 1. Warzywa szprycuje się czynnkiem x. Więc wegetarianie i zwierzęta hodowlane spożywają czynnik x. 2. Zwierzeta hodowlane jedzą żarcie skażone czynnikiem x. Oprócz tego do paszy dodatkowo dodaje się czynnik y (hormony, antybiotyki, etc.). Zwierzeta hodowlane są zatem naszprycowane czynnikiem x i czynnikiem y. 3. Po uboju mięso jest dodatkowo szprycowane czynnikiem z- konserwantami, wypełniaczami etc. Zatem konsument w tym mięsie zje czynnik x, y i z. Teraz rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:40 Raczej nie, bo zwierzęta metabolizują to wszystko, podobnie zresztą jak rośliny, to raz. Dwa, weganin musi zjeść tych warzyw tyle co hipopotam, żeby się najeść. Trzy, weganin dodatkowo spożywa rakotwórcze oleje roślinne w ogromnych ilościach. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:51 Nie, nie "metabolizują wszystkiego", to raz. Nie, weganin nie musi jeść jak hipopotam, a już na pewno zjada tych roślin mniej, niż zwierzę, żeby wyhodować określoną ilość mięsa- to dwa. Obawiam się również, że " rakotwórcze oleje roślinne w ogromnych ilościach" również pozostają w sferze twoich fantazji. Spróbuj może trzymać się faktów, a nie jakichś dziwnych wymysłów, bo snucie wizji weganina, który najpierw zjada wywrotkę kukurydzy a potem zapija ją "ogromną ilością" rakotwórczego oleju nie robi z ciebie wiarygodnego rozmówcy Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:04 "bo snucie wizji weganina, który najpierw zjada wywrotkę kukurydzy a potem zapija ją "ogromną ilością" rakotwórczego oleju nie robi z ciebie wiarygodnego rozmówcy" A to przepraszam... Odpowiedz Link Zgłoś
ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:12 hmmm. a skąd ten wniosek dotyczący konsumpcji oleju? nie jedząc produktów odzwierzęcych smażę bardzo mało, w większości jem na surowo bądź gotuje (człowiek, który stosuje normalna dietę smaży bardzo dużo, prawie każde mięso, nawet te do duszenia, smaży się. Plus potrawy jajeczne smaży się tez bardzo często). do dressingu do sałaty/surowych warzyw używam 1-2 łyżki oleju na cala rodzinę. mam dni ze jem wręcz znikome ilości oleju. strączki i kasze są bardzo sycące, nie mniej niż mięso. jem dużo surowych warzyw i owoców ale nie są to aż tak ogromne ilości, ale Tris ci wyjaśniła, ze w łańcuchu pokarmowym zawartość warzyw trafia i do ciebie, tyle ze z opóźnieniem. a fakt, ze i warzywa i owoce nie są w pełni wolne od zanieczyszczeńnnie umniejsza szkodliwości mięsa, zwłaszcza tego przetworzonego. 1matka-polka napisała: > Raczej nie, bo zwierzęta metabolizują to wszystko, podobnie zresztą jak rośliny > , to raz. Dwa, weganin musi zjeść tych warzyw tyle co hipopotam, żeby się najeś > ć. Trzy, weganin dodatkowo spożywa rakotwórcze oleje roślinne w ogromnych ilośc > iach. > Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:22 Chodzę czasem do wegańskich knajp na obiad. Potrawy zawsze są tłuste. I tłuszcz nie służy tylko do smażenia. A np. mleko kokosowe to też tłuszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:25 Wow, cóż za dowód niezbity A te ogromne ilości olejów rozumiem podają w szklankach do popicia? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:28 Nie próbowałam się żywić wegańsku na dłuższą metę ale podejrzewam, że ilość tłuszczu musi być odpowiednia, żeby człowiek nie był głodny pół godziny po posiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:50 Podejrzewam również, że wegańskie jedzenie jest niezdrowe, bo po takim wegańskim obiedzie najpierw nie mogę się ruszyć przez godzinę a potem zaraz jestem z powrotem głodna. Może gdyby więcej tłuszczu dali, to bym nie była tak szybko głodna przez te węgle. Odpowiedz Link Zgłoś
ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:39 no ale sa przeciez kasze i straczki? bardzo sycace.... 1matka-polka napisała: > Nie próbowałam się żywić wegańsku na dłuższą metę ale podejrzewam, że ilość tłu > szczu musi być odpowiednia, żeby człowiek nie był głodny pół godziny po posiłku > . > Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:46 Bez tłuszczu? Jak jestem na diecie to tak jem. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:49 chyba w nieświadomości dałyśmy pożywkę trollowi Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:55 TWA i oskarżenie o trollowanie jako ostateczne argumenty. Słabiutko. To jak z tym jogurtem, jedzą ci weganie? LOL Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:58 Rozumiem, że gógla ci zamknęli? Prosz... Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:05 Zaraz ci znajdę kotlet, ser i smalec wegański, rzeczywiście jestem pod wrażeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:09 Wegańskie kotlety to juz moja babcia robiła, wybitnie mięsożerna osoba Odpowiedz Link Zgłoś
ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:13 alez Matko, to ty podalas mango lassi jako przyklad ze weganie jedza tlusto Tris tylko stwierdzila, ze lassi tluste nie jest lassi to produkt odzwierzecy, zgadza sie, nie cale Indie sa weganskie. duza czesc jest wegetarianska Dziewczyny maja racje. Badan na temat szkodliwosci miesa na srodowisko i zdrowie czlowieka jest masa. nie mozna tego podwazyc. Wypieranie jest calkiem naturalne przy usprawiedliwaniu wlasnych niezdrowych wyborow Nie za bardzo rozumiem sens tej dyskusji. Mieso jest niezdrowe. Kropka. Upieranie sie, ze jest inaczej, jest dziecinne i nierozsadne. 1matka-polka napisała: > TWA i oskarżenie o trollowanie jako ostateczne argumenty. Słabiutko. To jak z t > ym jogurtem, jedzą ci weganie? LOL > Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:19 Dziękuje Aniu, tylko o to mi chodziło - spróbować przetłumaczyć jaki jest stan faktyczny a nie jaka jest czyjaś opinia. Niestety jednak napotkaliśmy ślepy opór (cytujesz badania naukowe - manipulacja, opinia WHO - kłamstwo). Nie ma nad czym dalej dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:29 No Mango lassi to szklanka tłuszczu Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:38 Serio? Jogurt zmiksowany z owocem mango to szklanka tłuszczu? Dobreee Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:40 Weganie jedzą jogurt, serio??? Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:54 Jedzą, sojowy, jaglany, albo coś w tym stylu. Jest tego trochę, i żaden nie a takiej zawartości tłuszczu, żeby szklanka jogurtu zawierała szklankę tłuszczu Nawet, kiedy się srobi lassi na pełnotłustym mleku kokosowym, zapewniam Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:58 Mleko kokosowe - 24% tłuszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:00 No patrz, znowu problem z ułamkami. Gdzie tu cala szklanka? Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:04 Ok, załóżmy, że absolutnie każde (już się nie będę znęcać udowadniając, że pierwszy wynik z gugla nie oznacza zawartości każdego mleka kokosowego jakie wyprodukowano), policz sobie zatem geniuszko ile jest tego tłuszczu na szlkanke mango lassi. 24% ze szklanki nie daje całej szklanki, choćbyś się skichała. A jak do tego doliczysz jeszcze pulpę z mango to ile ci wyjdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:07 A ty geniuszko zastanów się, nad tym kiedy żartujesz a kiedy jesteś poważna, bo ci się miesza. Bo jak ty mi sugerujesz, że weganie piją olej szklankami to ja ci odpowiadam, że owszem mleko kokosowe jest bardzo tłuste i pije je się w szklankach. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:11 W życiu nie widziałam, żeby ktoś łyknął na raz szklankę mleka kokosowego. Ale nawet jeśli- za chińskiego boga nie było tam całej szklanki tłuszczu. W dodatku rakotwóczego Odpowiedz Link Zgłoś
ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:23 Matko, w dyskusji uzywa sie argumentow, a nie obrazania badz osmieszania dyskutantow pilas kiedys geste mleczko kokosowe, wesz jak to zamula?? tego nie mozna pic szklankami ty masz na mysli cos innego. mleczko kokosowe, 15-19% tluszczu (zalezy od gestosci). tego uzywa sie TROCHE w zupach i curry www.auchandirect.pl/auchan-warszawa/pl/blue-dragon-mleczko-kokosowe-w-puszce/p-96900745 napoj kokosowy (dla zmylki tez nazywane mlekiem) 4g tluszczu, tyle samo co zwykle mleko. Ja to pije ze zmiksowanymi owocami i platkami na sniadanie. tluste to nie jest www.auchandirect.pl/auchan-warszawa/pl/ecomilk-mleko-kokosowe-bez-dodatku-cukru-bio/p-96700849 1matka-polka napisała: > A ty geniuszko zastanów się, nad tym kiedy żartujesz a kiedy jesteś poważna, bo > ci się miesza. Bo jak ty mi sugerujesz, że weganie piją olej szklankami to ja > ci odpowiadam, że owszem mleko kokosowe jest bardzo tłuste i pije je się w szk > lankach. > Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:25 Zapomniałaś napisać to samo do triismegistos Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:35 Ja już próbowałam, nie przetłumaczysz. PS. Z obliczeń wychodzi 7 kg roślin na kilogram wołowiny. Są całe doktoraty o tym ile produkcja miesa kosztuje środowisko. Wątpię żeby wegetarianin zjadał 3.5 kg roślin żeby zastąpić 500 g miesa. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:44 "Wątpię żeby wegetarianin zjadał 3.5 kg roślin żeby zastąpić 500 g miesa." Dobrze, że to napisałaś, bo teraz jestem pewna, że właśnie tyle może zjeść. Zakładam, że 0,5 kg mięsa starcza mięsożercy na 2 dni. A więc weganin będzie potrzebował 1,75 kg warzyw na dzień. Czy to zbyt wiele, zwłaszcza po obróbce termicznej? Nie sądzę. Ps: Pisałam o tym, że mięso niszczy środowisko. Rób notatki, bo pamięć ci szwankuje a wnioski są kulawe. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:47 No jeśli ten mięsożerca nie je nic innego tylko to 500 g miesa przez dwa dni to twoje porównanie jest poprawne. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:52 Oprócz mięsa je np. chleb, ryż i tłuszcz, tak samo jak weganie. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:59 No a ta ilość warzyw dla wegana to odpowiednik samego miesa w twoim porównaniu. A ja jedząc mięso mam w jadłospisie również warzywa, mam nadzieje ze ty tez. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:01 Niekoniecznie, poczytaj sobie historię warzyw, tego się kiedyś nie jadło, serio, serio. Jakoś tak po drugiej wojnie światowej ludzie zaczęli jeść warzywa jak hipopotamy. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:05 Chciałabym to zobaczyć na własne oczy Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:08 Serio serio, tez choroby były bo były i jak się komuś zmarło to nikt się nad tym nie rozwodził bo po prostu był to dopust boski i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:14 O matko, a średnia wieku 30 lat oznacza, że kiedyś ludzie dożywali średnio 30 lat? Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:56 Do wizji weganina zajadającego wywrotkę warzyw i zapijającego olejem dorzucę wizję mięsożercy zjadającego raz na dwa dni pół kilo mięsa Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:39 Tak właśnie uważam, bo wszystko z czym się stykamy i co przyjmujemy wewnętrznie jest mniej lub bardziej rakotwórcze. Kwestia odpowiednio zaplanowanych badań i zestawień wyników. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:47 To spokojnie dalej karm dzieci parówkami z Tesco, wszyscy i tak umrzemy. WHO jest pewnie opanowane przez wegan którzy maja misje walki z dobrymi producentami parówek. Albo przekupione przez producentów kabaczków (bez produkcji miesa producenci soji poszliby z torbami wiec oni raczej opłacaliby odwrotne badania) Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:49 Już pisałam, sama przetwarzam mięso, aczkolwiek parówkami nie pogardzę. A WHO zależy na nakarmieniu całego świata amerykańską kukurydzą Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:53 Dobra to spróbuje jeszcze raz: jeśli ludzie jedzą mięso na obiad to na kilogram sprzedanego miesa producent ziaren sprzeda 7 kg kukurydzy. Jeśli człowiek będzie kupował dania z kukurydzy to kupiony kilogram kukurydzianego produktu to kilogram kukurydzy od producenta. Co bardziej się opłaca złym Amerykanom? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:58 Myślisz, że to takie proste? WHO uznało, że nie da się wykarmić całego świata mięsem, bo już jest za mało powierzchni pod uprawy i zaczęło promować zboża i strączki. Poza tym z kukurydzy robi się syrop glukozowo-fruktozowy. Poszukaj ile kukurydzy trzeba na litr. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:04 No nie, zle WHO wymyśliło sobie ze ludziom zabraknie jedzenia, ze tez nie maja już o czym myśleć. To pewnie lobby głodujących krajów afrykanskich ich przekupilo uderzając w biednych producentów miesa. Może to taka metoda dokuczenia nam, WHO uznało ze za dobrze nam z naszymi kotletami i złośliwie nie oblicza za nas ułamków zeby nas nakarmić ziarnem (a co my przecież nie króliki). Z tym syropem to już całkiem nie rozumiem, ludzie zaczną masowo pic syrop po rezygnacji z miesa? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:08 Dokładnie tak jest, produkcja mięsa jest strasznie obciążająca dla ekosystemu a ludzi coraz więcej. A syrop jest wszędzie i jest spożywany w dużych ilościach przez głodnych ludzi, którzy z różnych względów (również ideologicznych) nie mogą się porządnie najeść tłustym mięsem. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:23 To się nadaje na forumowa mądrość roku. Wegetrianki przestańcie już żłopać ten syrop bo to WHO przestanie dręczyć ułamkami naszą koleżankę! Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:03 No to mylisz się. Nie jest tak ze wszystko jest tak samo szkodliwe. Po to właśnie testuje się różne dodatki do żywności, żeby wiedzieć czy są szkodliwe i w jakim stopniu. Ale uważać każdemu wolno co chce, również ze szczepionki powodują autyzm albo ze ziemia jedt płaska. Problem zaczyna się jak czyjeś błędne przekonania wyrządzają szkodę innym. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:12 A co mi teraz wyskakujesz z dodatkami do żywności, jeśli robisz taki sam mętlik w swoich badaniach, to nie mam pytań. Przez ostatnie 50 lat były szkodliwe jajka, tłuszcze zwierzęce i masło, teraz pora na mięso. I takie błędne wnioski pokutowały i pokutują przez dziesiątki lat na szkodę ludzkości. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:21 Mam tylko nadzieje ze szczepisz dzieci. Dalszych pytań brak. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:24 To pytanie to bardziej do wegan, bo w szczepionkach może być białko kurze i pewnie inne substancje odzwierzęce. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:28 Mam tylko nadzieje ze szczepisz i wierzysz w naukę przynajmniej tak troszeczkę. Nawet jak się nie polubiliśmy, zapewniam, są tez inni naukowcy Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:33 To ty się mnie uczepiłaś, jak rzep psiego ogona. Ja w ogóle nie traktuję tego, co piszesz poważnie, bo za dużo bełkotu w tym jest. Co już nie raz dałam ci do zrozumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:23 1matka-polka napisała: > Nie zapominajmy o całej chemii do nawożenia warzyw i upraw soi, pszenicy i kuku > rydzy, które są Roundup Ready. No i nie zapominajmy, że te badania na temat rak > otwórczego mięsa to manipulacja procentami, żeby wyniki wyglądały dramatycznie. > Takie same badania WHO może zrobić z każdym produktem spożywczym i osiągnąć po > dobne wyniki. Ale jakoś się nie kwapi. Czy soja, pszenica i kukurydza oblane Ro > undupem są rakotwórcze? Ależ skąd > Fajna logika - badania o rakotwórczym działaniu mięsa to manipulacja, natomiast kukurydzy i pszenicy, to sama prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:25 Ciekawe kto stoi za ta manipulacja? Pewnie lobby producentów jagielnika 👌🏻😂 Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:44 Manipulacja polega na tym, że jeśli ryzyko zachorowania na raka wynosiło 10% a wzrosło o 22%, to teraz wynosi 12,2% a nie 32%. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:49 To WHO publikuje ze teraz wynosi 32%? Musza zatrudnić nowych statystyków. A nie, tobie chodzi o to ze ktoś kto nie uważał w szkole jak było o ułamkach tak może pomyśleć - no cóż zdaza się. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:54 A ty pomyślałaś wtedy ze to 32%? I było się chwalić swoją niewiedza? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:00 Wystarczy, że husmus i escott oraz tysiące innych czytających tę łamiącą wiadomość na temat rakotwórczości mięsa tak pomyślało Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:05 A koncerny farmaceutyczne chowają przed nami lek na raka i dodają wirusa autyzmu do szczepionek? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:13 Przez chwilę byłaś rozsądna i kumata, teraz znowu odlatujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:08 1matka-polka napisała: > Wystarczy, że husmus i escott oraz tysiące innych czytających tę łamiącą wiado > mość na temat rakotwórczości mięsa tak pomyślało > Skąd wiesz, co ja pomyślałam? Nie wypowiadałam się w temacie Twoich karkołomnych działań na procentach. Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:13 1matka-polka napisała: > Ta skąd ta panika? > To do mnie? Jaka Panika? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:15 Na temat rakotwórczości mięsa. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:24 A nasze babki kiedyś prały w benzynie i jakoś nic im nie było a teraz nagle jakieś wymysły ze to rakotwórcze. I po co to komu, te jakieś badania naukowe. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:36 Badania naukowe swoją drogą a wnioski i teorie swoją drogą. Badania się zleca, np. WHO zleca a jak wyniki są takie, jak się WHO podoba, to publikuje. A jak wyniki są nie takie, to WHO zamiata pod dywan. Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:48 Fakty, nie panika, mięso JEST rakotwórcze. Badania są takie, a nie inne. Możesz w nie wierzyć, bądź nie. Co nie zmienia faktu, że rakotwórcza jest również chemia, która nas otacza, warzywa i owoce, piwo, powietrze (vide: miejscowości "uzdrowiskowe" w zimie), cukier, łosoś hodowlany, kawa instant ........ Więc o co ta cała "afera"? U mnie wege przede wszystkim to względy etyczne. Tyle w temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:55 Zrozumiałaś te karkołomne procenty, czy nie? Wzrost ryzyka o 2,2 procenta (a nie wiemy do końca ile to tak naprawdę było, bo nie można tego znaleźć w popularnych przekazach, najprawdopodobniej jeszcze mniej) ma dla ciebie jakieś istotne znaczenie statystyczne? Bo dla mnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:00 Jak napisałam powyżej - dziwna to logika. Kwestionujesz wiarygodność badań nt. mięsa, za to nt. roślin przyjmujesz w ciemno. Złotego środka trzeba poszukać. Prawda jest gdzieś pomiędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:11 Nie przyjmuję w ciemno, to ty użyłaś argumentu, że tylko mięso jest rakotwórcze. Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:13 W którym miejscu użyłam słowa "tylko"? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:35 Tu twierdzisz, że wegetarianizm jest bezpieczniejszy jeśli chodzi o prawdopodobieństwo raka. "Ryzyko zachorowania na nowotwory zwiększa znacząco jedzenie mięsa, a nie wegetarianizm." Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:39 Kwestia interpretacji na własny użytek. A jest bardziej trujące, niż B, co NIE oznacza, że B nie jest trujące. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:57 Czytam jeszcze raz, to co napisałaś i dochodzę do wniosku, że jednak uważasz, że reszta rzeczy które nas otaczają jest równie rakotwórcza. A więc po co w ogóle podnosić ten argument o rakotwórczości w dyskusji na temat spożywania mięsa? Odpowiedz Link Zgłoś
husmus Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:02 Dokładnie tak uważam. Właśnie po to, że tylko zdrowy rozsądek może nas uratować (i tych mięsożerów i tych wege). Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:31 Ale gdzie masz te badania na temat rakotwórczości kukurydzy, soi i pszenicy? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:07 Obiady mięsne są 3-4 razy w tygodniu, ale ja nie zawsze zjem. Kanapki bardzo różnie - są tygodnie, że nie ruszę, są tygodnie, że jem codziennie, ostatnio coraz rzadziej. Nigdy, poza krótkim okresem wegetariańskim, nie próbowałam ograniczać mięsa, ale też nigdy nie byłam bardzo mięsożerna. Teraz też, kiedy myślę o diecie swojej i rodziny, to bardziej w kierunku wprowadzania tego, czego jest za mało (ryb, warzyw) niż wyprowadzania mięsa - ale w sumie efekt może być ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:11 jem - i przyrządzam - coraz mniej mięsa. najpierw robiłam co drugi posiłek bez mięsa, teraz jakiś mięsny dodatek jest dwa-trzy razy w tygodniu, porcja mięsa na obiad może raz w tygodniu. i właściwie jest to głównie drób, ryby, rzadko wieprzowina. ostatnio nie jem już wędlin, nie mam nawet ochoty spróbować. docelowo chciałabym nie jeść mięsa wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulka25 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:04 My raczej codziennie. Kupuje wiecej na raz (na ok 2tyg), porcjuje I mroze. Nie mam mozliwosci sprawdzenia czy od umeczonej swini czy nie ale za to gotujw tyle na.raz.zeby zjesc od razu I nie wyrzucac, zeby ta biedna swinka/krowka/kura przynajmniej nie polegla na darmo. Ryby tez sa, mniej wiecej raz/dwa razy w tygodniu, ale mieso I tak sie pojawia w postaci wedlin (raczej nie kupuje, pieke mieso I kroje na kanapki). Odpowiedz Link Zgłoś
ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:53 Jako, ze jest to forum dla matek/kobiet i rozmowa dotyczy etycznego/moralnego aspektu produkcji żywności to zadam pytanie: czy zastanawiacie się nad moralnym/etycznym aspektem przemysłu mleczarskiego? Zastanawiam się, czy ludzie maja świadomość jak mleko się pozyskuje, co się dzieje z cielęciem po porodzie, co dzieje się z matką i jej tęsknotą za dzieckiem, jak to jest być sztucznie zapładnianym i sztucznie dojonym (czy ma się zapalenie wymion czy nie). Plus, jaką funkcję ma mleko i czy jest ono aby na pewno zdrowe dla innych ssaków. Rozumiem jedzenie mięsa i nabiału (z rozsądkiem i w umiarze), sama jem w 95% wegańsko i wiem, jakie to bywa upierdliwie (planowanie, kupowanie takich ilości warzyw i owoców, trudności z jedzeniem poza domem). Martwi mnie jednak to, jak człowiek jest świadom swoich praw na tej planecie (kosztem wszystkich i wszystkiego), a jak w d...ie ma prawa i uczucia zwierząt. I zastanawia często agresja, z jaką ludzie reagują, jak się ich poprosi o zastanowienie się nad konsekwencjami jego wyborów dla planety, przyszłości ich dzieci na tej planecie, nad prawami zwierząt. Ludzie, który mówią, ze bez mięsa czują się głodni – obok jest rozmowa o otyłości wśród dzieci. Człowiek je stanowczo za dużo. Zwierzęta jedzą nie częściej niż 1-2x dziennie, nie jedzą non stop, tak jak ludzie obecnie. Poza tym nie ma nic złego w uczuciu głodu. Jest masa badan na temat funkcji głodu w procesie starzenia (regularne okresy głodu/postu/niedojadania wydłużają życie). Jemy często z nudów, emocjonalnie, bo „pora na posiłek”, bo jedzenie ma funkcję zacieśniającą więzi (mamusia nasmaży naleśników z miłości, dla gości piecze się ciasto, z koleżanką umawia się na kawę i cos do kawy). Ale z czysto biologicznego punktu widzenia jemy za dużo i za często, a głód nie jest sygnałem, ze należy jeść, ale ze organizm kończy trawienie. I należy dać mu wtedy spokój. Organizm musi odpocząć od wiecznego trawienia, zregenerować się. A propos żywności, martwi mnie trochę jak mało surowych warzyw jemy (w jadłospisach podawanych przez was czytam głównie o gotowanych warzywach i to głownie jaki dodatek, a nie baza posiłku. Cieszą mnie częste zupy). Bez żywej żywności trudno zachować zdrowie. Jedzenie ma funkcje. To nie cel sam w sobie. Aby uniknąć napadania na mnie – nie krytykuje wyborów innych, staram się tylko poprosić, żeby te wybory były świadome. Żeby ta świadomość dotyczyła również tego, co nasze wybory oznaczają dla innych (a w tym zwierząt, z nimi dzielimy tę planetę). I dla siebie samych. Jesteśmy tym co jemy. Już Hipokrates powiedział: Niechaj pożywienie będzie lekarstwem, a lekarstwo pożywieniem. Wędliny czy mleko lekarstwem nie są. Cieszę się, ze jesteśmy ostatnimi czasy bardziej świadomi i ze takie dyskusje, jak ta, mają miejsce Duże uściski dla tych dyskutantek, które pochylają się nad prawem do życia innych mieszkańców tej planety (nie przeżycia ale życia, inne ssaki tez maja uczucia i prawo do życia w którym cieszą się ruchem na świeżym powietrzu, macierzyństwem, życiem społecznym, długim i spokojnym życiem etc.) I nie kłóćmy się w tym wątku proszę (to forum jest pełne kłótni, przepychanek i udowadniania kto jest wariatem, a kto głupi). W końcu to watek o miłości do zwierząt Odpowiedz Link Zgłoś
jajko54 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:08 mąż nie je mięsa w ogóle, a ja ograniczam. dzieci jedzą, ale też posiłki bez mięsa. jemy ryby. niestety mąż i dzieci jedzą sporo nabiału. ja mało, między innymi dlatego że mi szkodzi. ale nie jestem na razie gotowa do przejścia na wegetarianizm a tym bardziej weganizm -jajka kupuję tylko 0/1. jednak danie wege jest na ogół bardziej pracochłonne o ile to nie są np. gotowe kopytka, a dania mączne mnie tuczą. trudno pogodzić dbanie o linię z jedzeniem wege. poza kwestią etyki i współczucia dla zwierząt to sądzę, że mięso z przemysłowych hodowli zwyczajnie nie jest zdrowe dla człowieka. ten cały stres, który zwierzę przeżywa w ciągu krótkiego życia, musi kumulować się w mięsie. dlatego ograniczam, choć w zimie jem trochę mięsa, natomiast bywa że całe lato nie jem w ogóle. co do surówek to też tylko w lecie, które trwa u nas 1-2 miesiące. pozostałą część roku jest mi zimno i jem gotowane/ciepłe warzywa. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:09 Takie bajki o mleczności krów to możesz miejskim freakom opowiadać. Każda krowa daje mleko i nie musi być do tego zacielona. Pisze ci to bo wiem z doświadczenia. dziadkowie to jeszcze byli rolnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:18 krowa to ssak i daje mleko tylko po to, by wykarmic mlode zaden ssak nie daje mleka sam z siebie Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:05 Nie. Właśnie na tym polega udomowienie że daje każda. Tak zostały wyhodowane. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:15 Litości, jak dorosła kobieta może wierzyć, ze krowa daje mleko bez cielaka. Żeby wywołać u krowy laktację TRZEBA ją zacielić. Insza inszość, ze po jednorazowy zacieleniu może dawać mleko przez lata całe, chociaż dla wydajności mleczne krowy co jakiś czas się zasusza i zaciela ponownie. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Konsumpcja mięsa 24.09.17, 11:31 Po pierwsze jestem mężczyzną. Wnukiem chłopa. Byłem w oborze i wiem jak wygląda hodowla krów w praktyce. Ba! Sprawdziłem nawet informację i podtrzymuję że to są brednie. Sprawdziłem u chłopa. Więc po kolei: po pierwsze krowa żyje jakieś 15 lat. Potem zdycha ze starości. Po drugie krowa tylko przez część swojego życia daje mleko i się cieli. To góra 10 lat. W naturze, powiedzmy na sawannie życie krowy wygląda tak - rodzi się, po roku może być cielna. Przychodzi byk i ją zapładnia. I tak przez 10 lat. potem przychodzi lew i ją zjada. Więc twierdzenie że dla krowy cielenie się co roku to podwójna brednia. Krowy chcą mieć cielaka co roku, tak podpowiada im instynkt. Nienaturalny jest natomiast stan bez cielaka. Marzeniem krowy nie jest zamieszkanie w wielkim mieście, praca w korporacji, noszenie kiecki z dekoltem do wymienia i polowanie na buty Blachnika. Zresztą nie pasują jej do kopyt. Po trzecie - w średniowieczu faktycznie co roku zacielano krowy. Raz by podtrzymać laktację dwa żeby mieć cielęta. Po czwarte - dziś nikt nie zaciela krów co roku. Jak więc robi się by krowa cały czas dawała mleko? Krowa to produkt. Nikt nie trzyma ich w domu jako zwierzątko kanapowe. Krowa może dawać mleko lub można ją zjeść. Przydatność do spożycia krowy to jakieś 7 lata. Później jej mięso jest już niesmaczne. Krowy na mięso zjada się więc po jakiś 2,3 latach. Krowy mleczne hoduje się przez jakieś 7 lata. Potem idą na mięso. Żeby jeszcze zdążyć je zjeść - żeby wykorzystać krowę w pełni jako produkt. Krów nie zaciela się. Po prostu daje się im specjalną karmę. Zdaje się że jest ona bogatsza w składniki (nie samo siano) i krowy same dają mleko. Cielenie krów byłoby nieopłacalne - na to trzeba specjalne obory, mleko cielnej krowy przez jakiś miesiąc jest niesmaczne, trzeba płacić za byka. I to cała prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 24.09.17, 11:38 Dopsz, skoro mężczyzna to nie dziwi, że wierzysz w bajki Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Konsumpcja mięsa 24.09.17, 11:41 Mówisz że rolnik ze 190 krowami opowiada bajki? Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 25.09.17, 14:33 Myślę, że w obliczu krów, które dostają laktacji "od udomowienia" to i rolnika należy włożyć między bajki Odpowiedz Link Zgłoś
ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 25.09.17, 15:40 krowa to nie produkt... straszne jest takie podejście do istot czujących jak już mówimy o marzeniach krowy to nie jest to bycie produktem, ale wolność na lace razem z własnym potomstwem spójrz proszę na te zdjęcia, tak by wyglądało nasze życie, gdybyśmy nie mieli farta na loterii ewolucyjnej: www.dutchcowboys.nl/coffee-corner/mens-vs-dier-de-rollen-omgedraaid-in-11-foto-s uwaga...kiedyś na naszej planecie mogą pojawić się istoty sprytniejsze od nas.... tanebo2.0 napisał(a): > Po pierwsze jestem mężczyzną. Wnukiem chłopa. Byłem w oborze i wiem jak wygląda > hodowla krów w praktyce. Ba! Sprawdziłem nawet informację i podtrzymuję że to > są brednie. Sprawdziłem u chłopa. Więc po kolei: po pierwsze krowa żyje jakieś > 15 lat. Potem zdycha ze starości. Po drugie krowa tylko przez część swojego życ > ia daje mleko i się cieli. To góra 10 lat. W naturze, powiedzmy na sawannie życ > ie krowy wygląda tak - rodzi się, po roku może być cielna. Przychodzi byk i ją > zapładnia. I tak przez 10 lat. potem przychodzi lew i ją zjada. Więc twierdzeni > e że dla krowy cielenie się co roku to podwójna brednia. Krowy chcą mieć cielak > a co roku, tak podpowiada im instynkt. Nienaturalny jest natomiast stan bez cie > laka. Marzeniem krowy nie jest zamieszkanie w wielkim mieście, praca w korporac > ji, noszenie kiecki z dekoltem do wymienia i polowanie na buty Blachnika. Zresz > tą nie pasują jej do kopyt. Po trzecie - w średniowieczu faktycznie co roku zac > ielano krowy. Raz by podtrzymać laktację dwa żeby mieć cielęta. Po czwarte - dz > iś nikt nie zaciela krów co roku. Jak więc robi się by krowa cały czas dawała m > leko? Krowa to produkt. Nikt nie trzyma ich w domu jako zwierzątko kanapowe. Kr > owa może dawać mleko lub można ją zjeść. Przydatność do spożycia krowy to jakie > ś 7 lata. Później jej mięso jest już niesmaczne. Krowy na mięso zjada się więc > po jakiś 2,3 latach. Krowy mleczne hoduje się przez jakieś 7 lata. Potem idą na > mięso. Żeby jeszcze zdążyć je zjeść - żeby wykorzystać krowę w pełni jako prod > ukt. Krów nie zaciela się. Po prostu daje się im specjalną karmę. Zdaje się że > jest ona bogatsza w składniki (nie samo siano) i krowy same dają mleko. Cieleni > e krów byłoby nieopłacalne - na to trzeba specjalne obory, mleko cielnej krowy > przez jakiś miesiąc jest niesmaczne, trzeba płacić za byka. I to cała prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Konsumpcja mięsa 25.09.17, 18:01 No proszę cię! Sałata też ma uczucia. www.ekogazeta.eu/ekoogrody/item/332-rosliny-mysla-i-czuja.html Mamy żreć kamienie? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:21 Oczywiście, ze musi być zacielona, co najmniej raz. Potem może dawać mleko przez jakiś czas. A potem znowu się ją zaciela, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:29 tanebo2.0 napisala: "Takie bajki o mleczności krów to możesz miejskim freakom opowiadać. Każda krowa daje mleko i nie musi być do tego zacielona. Pisze ci to bo wiem z doświadczenia. dziadkowie to jeszcze byli rolnicy" ja odpisalam, ze zaden ssak sam z siebie mleka nie daje a zacielanie w produkcji przemyslowej jest okrutne (gwalt na krowach) wiekszosc ludzi je niestety 3x dziennie produkty odzwierzece. Ile dni w tygodniu jemy jedynie produkty roslinne? prosze spojrzec jak zyja i sa traktowane kury, krowy i swinie, jaka cene placa zwierzeta za nasza codzienna konsumpcje nabialu, jajek i miesa 1matka-polka napisała: > Oczywiście, ze musi być zacielona, co najmniej raz. Potem może dawać mleko prze > z jakiś czas. A potem znowu się ją zaciela, itd. > Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:49 A tu mamy przegięcie pały w druga stronę: "a zacielanie w produkcji przemyslowej jest okrutne (gwalt na krowach)" "Hodowla bydła – najczęstsze kłamstwa wegan... 5. Inseminacja to gwałt i dzieło szatana (czyli rolnika)." krowy.blog.pl/tag/viva/ Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:13 Nie rozsmieszaj mnie z tym gwałtem na krowach. Odpowiedz Link Zgłoś
ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:39 a dlaczego Tris smieszy cie to? jak nazywamy u ludzi zapladnianie kobiety bez jej zgody? gwalt ma tez inne znaczenie, nie tylko seksualne: 2. «przemoc lub bezprawie popełnione z użyciem siły» to, co my obecnie robimy zwierzetom na skale przemyslowa to przemoc z uzyciem sily sjp.pwn.pl/slowniki/gwa%C5%82t.html triismegistos napisała: > Nie rozsmieszaj mnie z tym gwałtem na krowach. > Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:42 Bo krowa, to nie człowiek, znaj proporcjum mocium panie. Odpowiedz Link Zgłoś
ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:23 a fakt, to argument i człowiek i krowa to zwierzę. mieliśmy po prostu farta ewolucyjnego. gdyby dinozaury nie wyginęły, a nasz mozg nie wyewoluował tak, ze spryt okazał się bardziej przydatny niż siła mięśni to byśmy nigdy nie mogli decydować o życiu i roli innych zwierząt (roli nam, ludziom, całkowicie podrzędnej) na ziemi co nam daje prawo decydować o naszej wyższości nad innymi zwierzętami na tej planecie? Takiej wyższości, która usprawiedliwia całkowite negowanie ich prawa do życia i szczęścia (tak wiem, zwierzęta nie maja uczuć, człowiek to jedyna istota żywa, która czuje i nawiązuje więzi) traktujemy zwierzęta całkowicie instrumentalnie i przedmiotowo, a u podstaw tej postawy leży przekonanie, ze zwierzę to zwierzę, a człowiek to jakaś istota nadrzędna, której na tej planecie przysługują inne, lepsze prawa niż innym zwierzętom. 1matka-polka napisała: > Bo krowa, to nie człowiek, znaj proporcjum mocium panie. > Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:26 Ja wolę jednak postawić siebie wyżej niż zwierze. Zawsze to bezpieczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:53 A naturze to myslisz, że byk pyta krowę o zdanie w tej kwestii? Nie przykładaj do zwierząt ludzkiej miary, bo to nonsens. Nie, nie twierdzę, że masowa produkcja mleka jest etyczna, ale "gwałcenie krów" nie ma z tym nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:25 Obawiam się iż nie wiemy jakie są obyczaje krów w naturze, nie rozumiemy ich języka komunikacji. Ja bym bezpiecznie zostawiła te kwestie jako otwarta. A to ze krowy maja uczucia i emocje to fakt, krowia matka bardzo cierpi po utracie dziecka. Chciałabym tez przypomnieć ze nie aż tak dawno temu ludzie dyskutowali nad tym czy czarnoskórzy mogą mieć uczucia i emocje tak jak my, dzisiaj uważamy takie rozważania za conajmniej nie mądre. Nie wiemy jak nas osadza przyszłe pokolenia, ale napewno rozsądek i umiar w wydawaniu wyroków nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:29 "A to ze krowy maja uczucia i emocje to fakt, krowia matka bardzo cierpi po utracie dziecka." Czytałam, że nie cierpi, o ile ciele zostanie szybko odebrane. I kto ma rację? Trzeba zbadać poziom hormonów stresu u krowy. Może znasz jakieś wiarygodne badania, może rzucisz jakimś wysoko punktowanym czasopismem? Odpowiedz Link Zgłoś
herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:35 Dobry pomysł, poszukam chociaż może być ciężko bo te hormony to skomplikowana sprawa, mogą być zależne od wielu czynników i tez ciężko mówić o hormonie jako tylko powiązanym ze stresem. Za to w ładny sposób pokazano ze właśnie krowy maja siatki społeczne, sympatie i antypatie pośród spokrewnionych ze sobą osobników jak i niespokrewnionych - zupełnie jak ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:30 Powtórzę się- nie neguję tego, że przemysłowa produkcja mleka jest skrajnie nieetyczna. Śmieszy mnie po prostu przypisywanie krowom ludzkich norm dotyczących seksu. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Konsumpcja mięsa 24.09.17, 14:28 A jak myślisz? Mamy krowy w naturze. Żubry. Co roku samice szukają samców i vice versa. Samice nie uciekają przed samcami. Z czegoś to wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
czarniejszaalineczka Re: Konsumpcja mięsa 25.09.17, 17:45 zubry nie rodza co roku Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo2.0 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:07 No to dziadkowie się zdziwią bo byka nie mieli, przed wojną nie było sztucznej inseminacji a krowy mleko dawały. Odpowiedz Link Zgłoś
ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:11 i zaden sasiad byka nie uzyczal? nie dopuszczali zadnego byka do krowy? w hodowlach, chociazby psow, samca sie czesto wypozycza (teraz to juz czesto nasienie na odleglosc) tanebo2.0 napisał(a): > No to dziadkowie się zdziwią bo byka nie mieli, przed wojną nie było sztucznej > inseminacji a krowy mleko dawały. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:21 Pierwsze próby sztucznej inseminacji w Polsce to 1910 rok Ale masz rację, masowo zaczęto stosować tą metodę dopiero w latach 50. Wcześniej posiłkowano się tradycyjnymi bykami. Przeważnie byl jeden byk na wioskę, bo hodowla byczkw nie była przesadnie opłacalna. Twoi dziadkowe musieli zacielać krowę u sąsiadów, to żadne czary. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:25 Mam nadzieję, że soja/ryz/kokos z których pijam mleko były dobrze traktowane. Odpowiedz Link Zgłoś
sylwiastka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:14 Nie ciagnie mine do mies i jem wiekszkosc posilkow bez mies, z wyjatkiem ryb i owocow morza. Gdy mam ochote na mieso to jem wolowine, jagniecine, kaczke. Wieprzowiny i kurczakow prawie nie jadam, nigdy nie kupuje. Generalnie brzydzi mnie obrabianie surowego miesa (dotykanie, krojenie) i glownie jem je w restauracjach, gdy kupuje to mielone lub pokrojone. Mysle, ze miesnych posilkow wyjdzie 2 w tgodniu. Zupy tez wole na bulionie warzywnym. Gdy juz jem to mieso, to musi byc medium-rare do medium, tatara tez lubie lub dlugo gotowane gulasze. Kotlety sa fuj. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:16 Bardzo radykalnie ograniczyliśmy spożywanie mięsa, od czasu do czasu jemy trochę wołowiny, wyłącznie z ekologicznej produkcji, i powiem szczerze, że jestem z siebie zadowolona, że stale idziemy w tym kierunku, męczyło mnie jedzenie mięsa z powodów etycznych, bo mięso niestety mi smakuje, nie wiem czy to prawda, ale piszą, że osoby z grupą krwi zero to mięsożercy, a tą grupę krwi mam. Niemniej od dłuższego czasu narastała u mnie i mojego faceta taka potrzeba, bo oboje jesteśmy wielkimi fanami zwierząt, mamy zwierzęta i na co dzień obserwujemy jak są fantastyczne. Problemem było to, że kompletnie nie mieliśmy pojęcia o wegetariańskiej kuchni, jedyny znajomy wegetarian mieszka w Niemczech, mamy pewne przyzwyczajenia wyniesione z domów, no i taka do końca gdzieś w głowie kołacze się myśl, czy to nie zaszkodzi zdrowiu i czy umiejętnie zbilansuję brak mięsa. Dużo się zmieniło jednak odkąd zaczęłam wchodzić na wegetariańskie blogi, ostatnio np. znalazłam świetny przepis curry warzywne z mlekiem kokosowym, kurkumą, ziemniakami, groszkiem i szpinakiem. Cieszę się, że mam w domu kogoś kto ma podobne przemyślenia do mnie. Wiem, że ciągle brak nam 100% konsekwencji, do tego pijemy sporo mleka, jemy dużo jajek, serów - ale nie sądzę, abyśmy zostali weganami, staram się żyć jednak na tyle na etycznie na ile daje radę na obecną chwilę. Mam to szczęście, że blisko mnie działa Biobazar więc mam dostęp do mleka z małych certyfikowanych gospodarstw rolnych, jest też dobry dostęp do świetnych grzybów, ekologicznych buraków, marchwi, zielonych liściastych typu szpinak, jarmuż, boćwina itd. Problemem niewątpliwie ciągle są ceny, zdaję sobie sprawę, że inaczej to wygląda np. w przypadku 5 osobowej rodziny, gdzie jest 3 dorastających dzieci, bo niestety ceny są średnio wyższe z 3 razy. Jednak, co ciekawe, zauważam, że kupując ekologiczną żywność mniej jemy, po prostu jakby jedzenie było treściwsze, zjem trochę chleba z bundzem, oscypkiem i pomidorem, do tego kawa zbożowa z mlekiem i nie chce mi się jeść. Kompletnie pozbyłam się lekkiego zapasienia brzucha, i to bez forsownych ćwiczeń, a po jedzeniu czuję się lekka, a nie tak ociężała jak kiedyś, szczególnie po mięsie. Reasumując, wydaje mi się z mojej perspektywy, że jedzenie mięsa to jak jedzenie słodyczy, głównie kwestia przyzwyczajenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:34 zgadzam się, że to kwestia przyzwyczajenia, do tego jest to przyzwyczajenie naszych czasów. kiedyś mięso jedzono rzadziej, i w naprawdę małych ilościach. niewiele osób mogło sobie pozwolić na częste mięsne posiłki, bo tego zwierzaka trzeba było wyhodować, co trwało, lub upolować, co nie było łatwe, a gotowe mięso - jakoś przechować. ja się ostatnio śmieję, że przechodzę na dietę zbieracko-łowiecką: nasiona, korzonki, warzywa, owoce, czasem wpadnie jakieś jajko czy rybka/ptaszek, ale rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Konsumpcja mięsa 24.09.17, 13:28 Kiedys mieso bylo raczek potrawa odswietna, w sensie kurczak na niedziele, rosolek jakis, 2 razy do roku ubijalo sie krowe czy swiniaka i przerabialo sie na kielbase, wedzilo sie itd. Kurczaka czy ges czesciej ale tez znowu - jak ubijesz ges to nie bedzie pierza na pierzyne. W duzej mierze dieta sie opierala na jajkach i nabiale ale tez nie jakos ogromnie duzo. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:35 Ale osoby z grupą 0, w teorii, powinny drastycznie ograniczyć nabiał i większość zbóż, bo to źle trawią - po tym niby mają wzdęcia, nie po mięsie. Odpowiedz Link Zgłoś
kanga_roo Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:21 w teorii. może jeszcze te zboża maja sens, ale imo nie dla grupy zero, tylko dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś