Dodaj do ulubionych

Konsumpcja mięsa

21.09.17, 16:49
Z wątków kulinarnych tudzież imprezowo-organizacyjnych odniosłam wrażenie ze ematka spożywa znacze ilości mięsa. Stad pytanie: czy jecie mięso codziennie, być może kilka razy dziennie? Czy staracie się ograniczać?

W życiu nie zrezygnowałabym z mleka czy nabiału ale u nas w domu jemy takie rzeczy maks. 3 razy w tygodniu, za to dobrej jakości. Jest to podyktowane względami zdrowotnymi (nadmiar mięsa jest niedobry dla organizmu), ekonomiczno-zdrowotnych (na wędliny dobrej jakości codziennie nas nie stać a tanie mięso to chyba najgorszy syf) oraz etycznych (tania wieprzowina pochodzi od maciory przymocowanej prętami do ziemi na stałe, można sobie wyobrazić rany i odleżyny. Nie umiera tylko przez to ze ma podawane antybiotyki, a w zasadzie i tak żyje bardzo krótko. Jak mam kupić tania wędlinę to prawie ze widzę ta udręczona świnie i nie mogę po prostu. Krowy tez nie maja lepiej, itp itd). Nie chodzi mi o wegański terroryzm, ciekawi mnie czy ematka rozważa podobne problemy i co z nimi robi. Obiad bez kotleta to nie obiad?
Obserwuj wątek
    • herca Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 16:51
      Oczywiscie błąd w tekście, miało być ze nie zrezygnowałabym z MIĘSA czy nabiału. Pyszne mięsko, mniam mniam. Ale traktuje je jako specjalny posiłek, nie coś co się od znudzenia przegryza.
    • nickbezznaczenia Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 16:51
      Jem mięso codziennie. W przeciwnym wypadku wciąż jestem głodna.
      • herca Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 16:55
        W moim rodzinnym domu tez jadło się mięso codziennie oprócz piątków (bo religijna babcia), potem mama wprowadziła bezmięsne środy (bo zdrowo) - na początku bardzo mi się to nie podobało ale jakoś się człowiek przyzwyczaił.
      • stara-a-naiwna Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 21:58
        niestety mam tak samo

        zazwyczaj gotuje obiad na 2 dni, jak się tak zdarzy, ze została tylko jedna porcja mięsa reszcie robię nalesniki (dla mnie to nie obiad)


        mam świaodmość, ze jej za duzo mięsa (codziennie jako porcja do obiadu + wędliny + czasami zupa na kości)
        ale bez mięsa jestem głodna i zwyczajnie bardoz lubię
        partner nie musi jeśc codziennie mięsa (je to co dostanie, czasami prosi o racuchy, naleśniki itp), syn lubi mięso bardziej niż inne rzeczy, a córka zdecydowanie mniej
    • same-old_mona Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 16:53
      Nie jadamy mięsa codziennie, choć lubimy.
      Nie wyobrażam sobie też siedząc nad schabowym udręczonych świń.
      • herca Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 16:56
        Nie No tez aż tak o tym nie rozmyślam ale wole mieć możliwość wyboru tych niedręczonych smile
        • anetapzn3 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:16
          herca napisała:

          > Nie No tez aż tak o tym nie rozmyślam ale wole mieć możliwość wyboru tych niedr
          > ęczonych smile
          A skąd masz pewność, ze drogie mięso, które kupujesz pochodzi od niedręczonych zwierząt. A moze ktoś cię zwyczajnie w bambuko robi?
          • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:19
            Może wie z jakiego gospodarstwa pochodzi rzeczone mięso, widziała na własne oczy warunki w tymże a do ubojni ma zaufanie, bo jej ciotka tam pracuje? To naprawdę nie jest niemożliwe.
            • herca Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:23
              Otóż to ze czasami się wie napewno a czasami jest możliwość ze ktoś oszukuje niestety tylko co w związku z tym? Zawsze jest szansa ze produkt jest niezgodny z opisem ale jak kupuje jajka 3 to wiem ze NAPEWNO są od udręczonych kur a jak 1 to już mam nadzieje ze jednak nie.
              • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:46
                Jajka kupuję tylko 0. Problem mam z resztą nabiału, bo niestety nie wiem które mleczarnie skupują z małych gospodarstw (istnieją jeszcze takie, serio), a które z przemysłowych fabryk mleka. Mleko jak juz kupuję staram się z mlekowity, ale mleko kupuję pewnie ze dwa razy do roku. Masło też stamtąd, ale już pochodzenie mleka na sery, które kupuję jest dla mnie zagadką.
          • tanebo2.0 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 20:56
            No wiesz, jak je sobie odstrzelę w lesie to mam pewność.
    • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 16:58
      Jem dużo mięcha, moim zdaniem za dużo (mam bardzo mięsożernego faceta), ale na litość bogów, nie codziennie! Mięso mięsem, ale to, co najbardziej zadziwia mnie w wątkach obiadowych to obowiazkowość rozklepywania i panierowania każdego kawałka tegoż mięsa.
      • herca Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:01
        Ja znowu mam mało mięsnego i to tez ma wpływ pewnie. Mnie dziwi np ze jak omlet z groszkiem to trzeba jeszcze szynki wkroic, jak leczo to jeszcze parówkę do niego. Jestem dziwakiem ze mi się to wydaje zbędne?
        • fil.lo Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:14
          No tak, oczekiwania kulinarne partnera też coś tu znaczą. Mój też mało mięsny wink
          Wg mnie nie jesteś dziwakiem, dokładanie mięsa do wszystkiego to nawyk, z którego da się zrezygnować, ale trzeba sobie uświadomić taką możliwość. To samo wiąże się z nie dodawaniem cukru i soli (choć mięso to inny kaliber, bo to też kwestia moralna).
          • herca Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:18
            Problem się robi jak ktoś nie lubi ryb, chociaż tez się da. My na szczęście uwielbiamy wszelkie owoce morza, ryby itp i jakoś moralność mniej doskwiera (chociaż i tu jedt problem z przełowieniem ale tez można zwracać uwagę na pochodzenie ryb, łowiska itp)
          • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:22
            Gdyby mój był równie mało mięsny jak ja pewnie byśmy raz w tygodniu jedli wołowinę albo dziczyznę i raz rybę. Chociaż przyznam, że bardzo lubię mięso jako, khem, przyprawę, np słynny czips z boczku do słynnej zupy kukurydzianej tongue_out
            • herca Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:24
              Aż mi ślinka pociekła na ten boczek. Jak w irlandzkim śniadanku...
              • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:29
                Można zrobić czipsy z pasternaku- kroisz korzeń pasternaku, młody i niezdrewniały, obieraczką na cienkie plastry, zalewasz mieszanką oliwy, sosu sojowego i wędzonej papryki i marynujesz dobę, rozkładasz na pergaminie i pieczesz w termoobiegu na chrupiąco.
        • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:15
          Parówka do leczo? Chybabym nie zjadła...
          • herca Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:20
            Już akurat nie chodziło mi żeby atakować poszczególne pomysły forumek ale chyba coś takiego padło i właśnie wydało mi się dziwne. Tak samo jak widok małego dziecka z tymi pojedynczo pakowanymi kiełbaskami, bifi czy coś
            • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:25
              Dobra, leczo akurat lubie z kiełbasą i takie zazwyczaj robię. Ale naprawdę nie widzę powodu, żeby pchać do każdego posiłku dodatkową wkładkę mięsna.
              Chociaż sama jestem wszystkożerna szwędam się często po różnych forach wegetariańskich i zadziwia mnie częstotliwość pytań o zastępniki mięcha w potrawach, które ja osobiście robię bezmiesnie, albo i wręcz wegańsko.
              • herca Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:29
                No właśnie ta parówka wydała mi się znamienna bo dobra kiełbasa to co innego, wręcz robi potrawę, ale jakbym miała dodać parówkę to wolałabym jednak bezmięsnie. Ale może to jakiś rodzinny przysmak?

                Właśnie to wtykanie, zapiekany ser na obiad - jak to, tak bez miesa? Albo panika jak np przyjeżdża wegetariańska kuzynka i co tu ugotować??? Przecież nie tak dawno w Polsce mięso jadło się od święta.
                • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:40
                  Osobiście nie rozumiem jak można jeść tanie wyroby mięsopodobne. Albo kupuję dobre, i niestety nietanie wędliny, albo jem warzywa.
              • nanuk24 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:59
                Też dołączam do tych nierozumiejących. Sałatka jarzynowa z wędliną, ki czort? Omlet a kiełbasą lub boczkiem lub wędliną, też po cholerę? I mogłabym tak wymieniać.
                • capa_negra Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:11
                  Lubię mięso, ale świetnie Cię rozumiem - sałatka z mięsem jest dla mnie nie do przyjęcia. Od 3 lat nauczyłam rodzinę dalsza i bliższą, że u mnie sałatki są bez mięsa i bez majonezu, że sos do mięsa do może być pomarańczowy, albo śliwkowy. Lubię groch, fasolę, ale kiełbasa w fasolce po bretońsku jest dla mnie niejadalna. Wystarczyłby mi zapach z 3 plastrów wędzonego boczku. Dodaję kiełbasę bo mąż lubi, ale w dużych kawałkach tak żeby przypadkiem na mój talerz nie wpadła.
                  Kolejny problem to zupy - mąż z wkładką, ja najchętniej bez ... chyba, że kapuśniak na żeberkach smile bo w innej postaci żeberek nie ruszę. Długo bym mogła wymieniać - jest nas dwoje, a często zupełnie odmienny obiad
                  • nanuk24 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:33
                    Też nie tknę fasolki po bretońsku w której jest kiełbasa albo boczek. Z tego samego powodu nie jem bigosu, a jak już mam na talerzu, to wydłubuję mięso, boczek i kiełbasę i zjadam samą kapustę z grzybkami i ze śliwkami big_grin Żurek na kiełbasie zjem, ale kiełbasy nie zjadam. Leczo też bez wkładki mięsnej.
                    • capa_negra Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:42
                      To mamy tak samo - pomijając bigos - mięso i boczek dodaje, zero kiełbasy, dużo prawdziwków i śliwek ..... rozmarzyłam się
              • najstarszy_syn_ksiedza_biskupa Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 00:47
                triismegistos napisała:

                > Dobra, leczo akurat lubie z kiełbasą i takie zazwyczaj robię.

                A jest jakieś inne leczo niż z kiełbasą!?

                Xsioonc
                • obrus_w_paski Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 01:56
                  No ja np dzisiaj zjadłam z ciecierzyca
                  • bei Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:38
                    leczo uwielbiam z pieczarkami
                    • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:37
                      No nie, to już nie jest leczo.
                      • herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:38
                        Taka wariacja na temat lecza. Trochę mnie kusi wypróbować.
                • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:45
                  Ja myślałam, że taki jest skład prawdziwego leczo: papryka w proszku, papryka zwykła, cebula i pomidory, smażone na smalcu z dodatkiem kiełbasy.
                  • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:47
                    W Wikipedi piszą, że powinno się dodać jeszcze wędzonej słoniny.
                • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:39
                  Owszem, wersja wegetariańska, smażona na oleju, oraz wersja z wędzoną słoniną, ale bez kiełbasy równiesz są kanoniczne. W przeciwieństwie do wynalazków w stylu "leczo" z pieczarkami czy inną parówką.
                  • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:39
                    *również
          • klerjeser Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:27
            Do leczo tylko oryginalna lecso kolbasz i wędzony węgierski boczek , na szczęście na Węgry mamy względnie niedaleko i kilka razy w roku jest okazja uzupełnić zaopatrzenie smile
        • stara-a-naiwna Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 21:59
          parówka czy kiełbasa potrafi zepsuc samk całego leczo
          spróbuj leczo z mielonym mięsem... ojejku, jakie to dobre
          wink

          >Mnie dziwi np ze jak omlet z groszkiem to trzeba jeszcze szynki wkroic, jak leczo to jeszcze parówkę do niego.
          • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:04
            To już nie leczo tongue_out
    • edelstein Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 16:58
      5na7 dni jest miesnych.Cieszymy sie dobrym zdrowiem,mamy kase na dobre mieso,etyke mam w d... jadam dziczyzne.
      Bez miesa na obiad jestem glodna, co za sens zrezygnowac z miesa po czym napchac sie bulek
    • nanuk24 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 16:59
      Mięso jem 4 razy w miesiącu, może rzadziej. Jem właściwie tylko warzywa, owoce, nabiał, kaszę i makaron raz w tygodniu może. Pieczywa raczej nie lubię, choć czasem (raz na trzy miesiące) zjem zapiekankę lub ciepłą bułkę z masłem. Od wędlin i boczku mnie odrzuca, kiełbasa tylko z grila zjadana trzy razy w roku. Ryby lubię, choć nie jem zbyt często - raz na dwa tygodnie. Warzywa, to jest to, co jem. Jak krowa wink
      • stara-a-naiwna Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:01
        matko... jak ja Ci zazdroszczę, ze ty tak możesz i nie umarłaś z głodu

        powaznie
        smile


        jesli nie jadasz poczków i frytek musisz mieć figurę najlepsza na świecie
        smile
        • nanuk24 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:51
          Frytki jem okazjonalnie, ostatnio zjadłam dwa tygodnie temu po roku przerwy. niestety, lubię naleśniki z serem, racuchy z jabłkami, choć nie jem często, bo tylko ja w domu to lubię, więc mi się nie chce tego robić. A pączki to takie tyfusy plamiste, że drą się na mnie, kiedy je mijam: weź mnie ugryź! kup mnie! Więc w tłuste czwartki zjadam około sześciu i mam spokój na rok big_grin
          Wbrew pozorom lubię dobrze zjeść i jem tortille z warzywami, zapiekaną pitę z bakłażanem i serem i dużo warzyw strączkowych i po nich człowiek czuję się najedzony.
    • morgen_stern Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 16:59
      Oboje nie jemy mięsa ssaków (precyzuję, bo kiedyś mnie tu za brak precyzji niemal zlinczowano), czasem jem ryby, nie potrafię zrezygnować na razie z nabiału. Ma to swoja nazwę, ale jest tak skomplikowana, że może sobie daruję. Naprawdę nie odczuwam potrzeby wkładania się do jakiejś szufladki.
      • herca Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:04
        Wow może kiedyś dojdę do tego żeby całkiem zrezygnować chociaż prędzej pewnie w stylu nanuk - z raz w miesiącu ale za to pysznego steka (mmmmm). Z ciekawości- w domu rodzice tez nie jedli czy to już jako dorosły człowiek wykombinowaliscie?
        • morgen_stern Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 18:47
          Ja od bardzo niedawna, jakieś dwa kata, mój to w ogóle swieżak, bo od maja 😉 lubię mięso, ale nigdy nie było mi niezbędne do posiłku. Mogę żyć bez, przynajmniej na razie 😉
          • morgen_stern Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 18:47
            *lata, głupi słownik
    • fil.lo Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:06
      Mięso jemy 2-3 razy w tygodniu, wliczam w to białe mięso. Staram się robić jak najwięcej dań jarskich, warzywnych, jemy też ryby. Wędliny bardzo rzadko. Kolacje - sery, sałatki. Jest dość zdrowo, tak lubimy i nie czujemy się bynajmniej głodni.
      Ten wątek o przyjęciu zadziwił mnie ilością mięsnych propozycji.
      • capa_negra Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:25
        A czemu się dziwisz - sama wpisałam tam dużo mięsa. Rodzinę mam mięsną i mięsem można się szybko najeść, łatwo zrobić 3 rodzaje w 5 smakach - pod wódkę czy piwo jak znalazł.
        Grill na przykład. Robię dużo sałatek bo je głównie jem, grilluje sporo warzyw - jak jest młodzież i francuska rodzina schodzą pięknie, podobnie jak sery. Kiedyś zrobiłam grillowane brzoskwinie i ananasa ( bardzo lubię) i jak wyżej, a starszyzna ( do której i ja się zaliczam wink nawet nie spojrzała. Takie życie - robimy to co goście lubią przemycając nasze smaki. Rodzina już się przyzwyczaiła, że u ciotki w menu można spodziewać się wszystkiego , ale odpowiednia ilość chabaniny będzie.
        W tym roku oprócz innych mięs ( szaszłyki, drób z cukinią) zamarynowałam 8 kg karczku i NIE WIEM kiedy został zjedzony. Życie
    • escott Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:07
      Nie jem mięsa w ogóle ze względów etycznych (dokładnie takich, jak opisałaś, nie chodzi o samo zabijanie zwierząt, ale o przemysł mięsny, który jest gigantycznym skandalem moralnym i na który po prostu nie chcę płacić), bardzo mocno ograniczam nabiał, staram się przejść na weganizm.
      Ale nawet, gdybym jadła mięso, to ze względów zdrowotnych na pewno bym ograniczała, są bardzo dobre, twarde badania na szkodliwość mięsa w tak ogromnych dawkach, jak w polskiej (oczywiście dalece nie tyko, ale rozmawiamy o własnych doświadczeniach) kuchni. Przetworzone mięso jest rakotwórcze tak jak fajki. Ludzie szydzą, strasznie zadowoleni z siebie, że nie jesteśmy królikami itd., ale naprawdę nie jesteśmy w ogóle biologicznie przystosowani do pochłaniania mięsa i wędlin na każdy posiłek 7 dni w tygodniu, a w Polsce zdarza się, że w knajpie z menu na 20 stron bez mięsa da się zamówić tylko deser, i ktoś ma problem, żeby w ogóle przyrządzić jeden wegetariański posiłek.
      • herca Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:13
        Aż mam łezki w oczach. Trochę wahałam się czy pisać o dręczonych świniach a tu proszę, pełne zrozumienie. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś!
        O przetworzonym mięsie wiem bo studiowałam m in toksykologie i cóż, nikt kto się tym przemysłem zajmuje tego nie tyka nie dlatego ze niesmaczne a dlatego ze mu życie miłe.
      • herca Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:14
        Tyle ze nie umiem sobie odmówić mięsa tak całkiem Wiec kończy się płaceniem za to "ekologiczne". No i w gościach nie odmawiam wink
      • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:08
        Dej linki do tych twardych badań, poanalizujemy suspicious
        • sylwiastka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:41
          Dla ulatwienia meta-analizy twardych badan, a to tylko kilka przykladow:
          Rak przelyku: link.springer.com/article/10.1007%2Fs00535-017-1375-5 Journal of Gastoenterology, IF=18.4
          Rak jelita grubego oraz choroby ukladu krazenia: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23497300 BMC medicine, IF=7.9
          Rak jelita grubego oraz obrobka termiczna miesa www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28524104 Nutrients IF=3.5
          Przetworzone mieso jako substancja kancerogenna: www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28450127 Food and Chemical Toxicology IF=3.8
          • herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:51
            Myślisz ze ona wie co to IF? Zreszta i tak pewnie oszukują i już!
            • ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 10:58
              Tutaj wlasnie przyklad na to, co napisalam w moim pierwszym poscie: "dyskusje" na tym forum to niestety czesto udowadnianie sobie nawzajem kto glupi, a kto wariat sad smile.

              dlaczego taki ton dysksusji Herco?

              herca napisała:

              > Myślisz ze ona wie co to IF? Zreszta i tak pewnie oszukują i już!
              • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:03
                Ona tak do mnie fika od jakiegoś czasu.
              • herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:11
                A bo denerwuje mnie jak ludzie wypisują głupoty i tyle. Na ogół cenie sobie stonowana dyskusje ale podejście "nie wiem ale się wypowiem" po prostu mnie drażni. Szczególnie jak ktoś bazuje swoje "opinie" na tym jak sobie wyobraża ze badania się odbywają a ja akurat zajmuje się tym zawodowo. Tyle.
                • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:14
                  I dlatego nie odróżniasz katolików od protestantów i wypisujesz randomowe głupoty na temat rzeczy o których nie masz pojęcia.
                • ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:32
                  i to ze ciebie odmienne zdanie denerwuje, usprawiedliwia traktowanie przeciwnika w dyskusji jak wariata? sad smile

                  www.rynek-rolny.pl/artykul/prawidlowa-inseminacja-bydla-krok-po-kroku.html
                  inseminacja za pomocą pistoletu, którym się mechanicznie krowy zapładnia to dla mnie gwałt na krowach.

                  w podanym linku (krowy.blog.pl/tag/viva/) napisane jest: "Sama istota inseminacji naprawdę nie jest zła. Można by nawet pokusić się porównaniem, że inseminacja, to u kobiety in vitro, a zapłodnienie naturalne – gwałt obcego faceta". no błagam, zastosujmy te logikę dla nas samych, kobiet, i jak, jakie odczucia?? zapłodnijmy wbrew woli mechanicznie kobietę, zabierzmy dziecko i podłączmy do dojarki matkę. ignorując jej bol fizyczny i psychiczny... ktos inny podjemje za nas decyzje, nasza rola ograniczy sie do bycia w ciazy i laktacji, zapładnianiei w ciazy będziemy kilka razy, ktoś inny zadecyduje za nas o calym procesie, będzie mial gdzies nasze uczucia, dyskomfort czy brak zgody na caly proces. a jak nasza funkcja laktacyjna sie skonczy to wyladujemy na talerzu albo pojdziemy na przemial. no kurcze, boskie zycie maja krowy. ach zapomniałam, to tylko zwierzęta… a poczekaj, my tez. to dlaczego krowy nie maja prawa do szacunku i godnego zycia?

                  wiem, wiem. oszolom weganski jestem smilesmile

                  herca napisała:

                  > A bo denerwuje mnie jak ludzie wypisują głupoty i tyle. Na ogół cenie sobie sto
                  > nowana dyskusje ale podejście "nie wiem ale się wypowiem" po prostu mnie drażni
                  > . Szczególnie jak ktoś bazuje swoje "opinie" na tym jak sobie wyobraża ze badan
                  > ia się odbywają a ja akurat zajmuje się tym zawodowo. Tyle.
                  • herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:17
                    Yyyy a jak oceniać "odmienne zdanie" iż WHO celowo manipuluje wynikami badań w celu poparcia swojego fałszywego stwierdzenia o tym iż spożywanie dużych ilości miesa zwiększa szanse na raka i robi to na korzyść producentów kukurydzy (dla których przemysł mięsny jest głównym odbiorca). Dawno nie słyszałam lepszej teorii spiskowej i tak właśnie to "odmienne zdanie" traktuje, jak wariackie.
                    • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:35
                      Wystarczy przestać się emocjonować coraz to nowymi odkryciami na temat rakotwórczości i szkodliwości kolejnych produktów spożywczych i już będzie rozsądniej.
                      • herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:44
                        Długo bym nie pociągnęła w robocie enocjonujac się wszelkimi wynikami badań wink
                  • herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:21
                    Ania ja się zgadzam z tobą iż należy trzymać poziom duskusji ale właśnie dobrze to ujęłaś - wariackie opinie traktuje po wariacku. Przecież nie obrażam na prawo i lewo.
                    • ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:33
                      Herco, to nie wariackie opinie. Po prostu inne niz twoje. Ja twoich nie nazywam wariackimi, pomimo, ze patrze na niektore aspekty zycia inaczejsmile

                      Ja wiem, ze moja wizja swiata przez mainstream traktowana jest jako weganskie oszolomstwo. nie szkodzi, kropla drazy skale, dobrze ze sa tacy jak ja, i ze mowia co mowia. moze ludzie przemysla pewne sprawy i chociaz w niewielki sposob zmienia swoje zachowanie. nie dla mnie, dla swoich dzieci i wnukow, zeby cos z tej planety zostalo dla kolejnych pokolen. Plus przemysli swoja diete, żeby moc się tymi wnukami na starość w zdrowiu cieszyc (bądź opiekować, jak uważa ematkasmilesmile)
                      A nie tak: po mnie chocby potop, ja lubie mieso kazdego dnia i nic nikomu do tego - jak wielu niestety myśli i postepujesad

                      dziekuje Herco, za mila i rzeczowa odpowiedzsmile


                      herca napisała:

                      > Ania ja się zgadzam z tobą iż należy trzymać poziom duskusji ale właśnie dobrze
                      > to ujęłaś - wariackie opinie traktuje po wariacku. Przecież nie obrażam na pra
                      > wo i lewo.
                      • herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:43
                        smile bardzo się z tobą zgadzam w sprawie oszczędzania naszej planety. Nie jestem co prawda wege ale ograniczam mięso jak się da wiedząc jak kosztowna dla naszej planety jedt jego produkcja.
                        • ania2806 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:01
                          Cieszę się Herco

                          Ja tez mam różne okresy w życiu. Mam okresy, ze jadam 1-3x miesiąc rybę. W gościach jem produkty z jajami i serem jak dadzą (100% weganizm to ostracyzm społeczny).

                          Każdy musi znaleźć swój własny balans żywieniowy. Ja mam tylko nadzieje, ze ludzie będą żyli bardziej świadomie. I dla jakości swojego własnego życia i dla ziemi i jej innych mieszkańców.
                          Większość śmiertelnych chorób cywilizacyjnych takich jak cukrzyca, rak czy choroby krążenia/serca to efekty wyborów żywieniowych. Szkoda własnego zdrowia i życia dla kiełbasy czy grilla.

                          No i te biedne zwierzęta. Ta kiełbasa w leczo to było kiedyś czujące zwierzę. Ze w łańcuchu pokarmowym ktoś zawsze kogoś je, to rozumiem. Ale odbieranie komuś jakości życia w imię własnego widzimisię, to mnie boli. Dajmy się tym zwierzętom nacieszyć życiem i sobą, zanim wylądują i nas na talerzu. Hodowle przemysłowe to znęcanie się nad zwierzętami. Plus jedzmy tego mięsa mniej, i dla naszego własnego zdrowia i dla ziemi, która nie jest w stanie wykarmić tylu zwolenników grilla i wkładki mięsnej w każdym posiłku. Przyzwyczajenie to druga natura człowieka, do diety roślinnej można tak samo przyzwyczaić się jak i do kotleta, na którym na wychowano.


                          herca napisała:

                          > smile bardzo się z tobą zgadzam w sprawie oszczędzania naszej planety. Nie jestem
                          > co prawda wege ale ograniczam mięso jak się da wiedząc jak kosztowna dla naszej
                          > planety jedt jego produkcja.
                          • herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:15
                            na szczęście w Europie bardzo wyraźnie widać ograniczenie spożycia miesa i ogólnie większa troskę o środowisko. Restauracje oferują wegetariańskie dania już nawet z musu - jeśli wśród grupy znajomych jest jeden wegetarianin to nie pójdą oni do restauracji gdzie ta osoba nie mogłaby nic zamówić. Wiec po prostu bardziej opłaca się mieć w ofercie coś atrakcyjnego bez miesa. A jak już jest to i miesozerca czasami się skusi i tak powoli zmierzamy ku lepszemu smile
                            • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:17
                              Chciałabyś.
            • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:25
              Wskaźnik cytowań? Rozczarowałaś mnie.
          • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:02
            Co to znaczy "red and processed meat"? Że jest równocześnie takie i takie, czy processed to również gotowane w domu? Czyli podroby możemy spożywać bez bólu? I dlaczego łączy się mięso z alkoholem i paleniem, przecież to wieje manipulacją na kilometr.
            • sylwiastka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:22
              Przeczytaj artykuly w calosci, wykup dostep lub idz do biblioteki naukowej. Tam bedziesz miala definicje pojec, ktore sa badane. Dla wyjasnienia, meta-analiza to zebranie wynikow pojedynczych, opublikowanych badan. Red and processed zalezy od kontekstu. Nikt nic nie laczy z alkoholem czy papierosami, tylko podaja wyniki dla tych czynnikow ryzyka osobno aby sie o tym przekonac przeczytaj calosc. To nie manipulacja tylko recenzowane badania naukowe. Zawsze mozesz podwazyc ich wyniki przeprowadzajac wlasne i publikujac je np w BioRXiv a spolecznosc naukowa sie nad nimi pochyli z uwaga. Zycze sukcesow w nauce!
              • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:27
                Doskonale wiem, co to metaanaliza, polecam te ostatnie dwie dotyczące braku wpływu tłuszczów zwierzęcych na choroby krążenia big_grin
                • sylwiastka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:38
                  nie "lubisz" WHO, ale tu masz przystepnie podane definicje red meat i prosessed meat (domowe moze byc processed jesli je peklujesz, wedzisz lub stosujesz inne metody konserwacji) oraz masz tez wskasowki w jaki sposob obrobki termicznej jest najbardziej wskazany. www.who.int/features/qa/cancer-red-meat/en/
                  Skoro plocasz jakies badania, to daj na nie namiary.
                  • zabka141 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:45
                    Szokuje mnie mega nieufnosc do badan naukowych w naszym spoleczenstwie.

                    A tak pomijajac badania to uwazacie ze to zdrowo jesc wedliny kazdego dnia? Mieso kazdego dnia - w tym czerwone czesto?

                    Podstawa zdrowego odzywiania to zbilansowa dieta. Np.

                    2 razy w tygodniu mieso
                    2 razy ryba
                    3 razy bezmiesny obiad

                    To jest takie trudne?
                  • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:01
                    www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2824152/,
                    www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5475232/
                    • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:03
                      W pierwszym skasuj przecinek.
          • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:12
            Poproszę o linki do takich samych badań na temat soi, pszenicy i kukurydzy.
            • herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:32
              Można wiedzieć jakie szanowna forumka ma kwalifikacje żeby oceniać zalinkowane badania? Bo to ze każdy artykuł naukowy przed publikacja jest poddany ocenie trzech niezależnych ekspertów to nic, i tak "czuć manipulacje"
              • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 11:36
                A ty jakie masz?
                • herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:19
                  No właśnie w pracy zajmuje się badaniami naukowymi w biologii molekularnej raka smile dlatego ciężko mi się czyta co się ludziom wydaje, a jeszcze ciężej próby przekonywania innych do swoich wyobrażeń (niepopartych faktami)
                  • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:23
                    Zajmujesz się biologią molekularną a nie wiesz jak działają geny, paradne.
                    • herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 12:27
                      No uciszanie genów za pomocą antykoncepcji to nowy koncept, przyznaje.
    • fomica Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:13
      Jadam mięso bardzo często. Pewnie blisko codziennie, nigdy tego dokładnie nie liczyłam, może czasem zdarzy się jakiś bezmięsny dzień. Papki z warzyw i surówki to dla mnie za mało na obiad, a bardziej sycące potrawy jarskie (pierogi, kopytka) są zbyt czasochłonne i nie umiem. Ryb nie lubię. Duszone mięso w różnych sosach to dla mnie najłatwiejsza potrawa.
      Staram się za to ograniczać na śniadanie i kolację, tu może być coś lżejszego.
    • eliszka25 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:20
      u nas jest roznie, ale wyznawcami zasady "obiad bez miesa, to nie obiad" zdecydowanie nie jestesmy. najczesciej staram sie robic naprzemiennie, czyli raz obiad z miesem, raz bez. czasem trafi sie wiecej obiadow miesnych, a czasem wiecej bezmiesnych, zalezy co tam upichce. jesienia, gdy jest taka obfitosc roznych warzyw, robie czesto zupy kremy z groszkiem ptysiowym czy innymi grzankami. moje dzieci lubia (zwykla jarzynowa jest niejadalna, ale ta sama zmiksowana i posypana groszkiem ptysiowym jest pyszna big_grin), wiec o tej porze roku bardzo czesto mam obiad bezmiesny. w ogole najwiecej miesa jemy chyba zima, bo latem czesto jemy jakies pesto z makaronem czy zapiekanki z mlodych warzyw i inne takie.

      jestesmy za to bardzo "mleczni" i w naszym domu nie moze zabraknac mleka, masla, sera i twarozkow.
      • bergamotka77 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 18:44
        U nas odwrotnie - nabiału idzie mało i nikt nie jest wielkim fanem, ale wszyscy mamy grupę O krwi więc może dlatego wink Za to synowie wprost kochają mięso, starszy nie zje bezmięsnego obiady chyba że pizze smile Nie lubią za bardzo mącznych potraw oprócz wymienionej, za to mięso z ryzem/kasza/ frytkami i surówka uwielbiają plus wybrane warzywa i owoce, bardzo lubią dobre pieczywo. Ja kocham wszystkie warzywa i owoce i dania z nimi, ale mięsem tez nie gardzę, mąż je go najmniej z nas, pochłania za to mnóstwo ryb i jajek, których nie lubią synowie.
        • eliszka25 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 19:02
          nie wiedzialam, ze mozna to jakos przyporzadkowac do grupy krwi. w kazdym razie ja tez mam grupe 0 i od dziecka jestem bardzo nabialowa. w kazdej ciazy najbardziej chcialo mi sie twarozku i sera smile

          moje dzieciaki badzo lubia jajka i ryby. o rybe czesto sami sie dopominaja i chca, zeby im rybe na obiad upiec. obaj tez uwielbiaja makaron i kluski wszelakie, co pozwala mi przemycac warzywa, ktorych zwlaszcza starszy nie bardzo chce jesc. sos do makaronu, to czesto ugotowane na gesto i zmiksowane warzywa. jakims cudem po zmiksowaniu staja sie pyszne, choc wczesniej sa niejadalne wink
          • bergamotka77 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 21:35
            eliszka25 napisała:

            > nie wiedzialam, ze mozna to jakos przyporzadkowac do grupy krwi. w kazdym razie
            > ja tez mam grupe 0 i od dziecka jestem bardzo nabialowa. w kazdej ciazy najbar
            > dziej chcialo mi sie twarozku i sera smile
            >
            > moje dzieciaki badzo lubia jajka i ryby. o rybe czesto sami sie dopominaja i ch
            > ca, zeby im rybe na obiad upiec. obaj tez uwielbiaja makaron i kluski wszelakie
            > , co pozwala mi przemycac warzywa, ktorych zwlaszcza starszy nie bardzo chce je
            > sc. sos do makaronu, to czesto ugotowane na gesto i zmiksowane warzywa. jakims
            > cudem po zmiksowaniu staja sie pyszne, choc wczesniej sa niejadalne wink

            Eliszka może Cię zainteresuje:

            dieta.pl/dieta/diety_dla_grupy_krwi/1260-dieta-dla-grupy-krwi-0/
            • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:05
              bulszit
              • capa_negra Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 22:28
                mało powiedziane
            • jolie Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:43
              No właśnie, grupa 0 ma przekichane -prawie żadnego nabiału i zbóż. Dlatego właśnie stwierdziłam, że to ściema smile (mam oczywiście grupę 0).
              • latarnia_umarlych Re: Konsumpcja mięsa 24.09.17, 12:34
                Oczywiście że ściema, w dodatku niemodna od ponad 10 lat. Nie sądziłam, że jeszcze ktoś wyznaje dietę grup krwi ;P
    • zuleyka.z.talgaru Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:20
      3xw tygodniu. Wtorki, czwatki i niedzielę smile w środy i piątki ryby. W poniedziałki i soboty - mąż gotuje smile
    • cauliflowerpl Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:28
      Bardzo mało, nigdy nie lubiłam mięsa jakoś szczególnie. Raz na dwa tydzień kawałek piersi z kurczaka, klopsiki wołowe czy jakiś hamburger domowy, szynka na kanapce czy txistorra na zakończenie imprezy sportowej (tutejsza kiełbasa z papryką).
      Problemów natury etycznej nie mam.
    • zlababa35 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:28
      Nie mam możliwości ograniczać mięsa, córka nie może jeść żadnych produktów mlecznych, a pyszne jagielniki itp. cudeńka nie podchodzą jej wink. Zostają wędliny dobrej jakości albo upieczone przeze mnie, a także ser kozi ze 2 x na tydzień (bo drogi jest jak diabli) - kosztuje mnie to sporo, nie powiem. Obiadów jarskich też nie chce, lubi mięso i ryby plus michę surówek. Ja z kolei dokupuję sobie sery żółte, twaróg, a mięsa jem mniej niż córka, bo przemiana materii już nie ta - coraz bardziej mnie cieszy talerz pełen różnorodnej zieleniny.
      • herca Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:10
        Dziękuje ci Babo za przypomnienie pysznego jagielnika 💚💙💛😂😂
    • hipinka Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:32
      nie jem w ogóle, nie lubię, do tego stopnia, że czasem jak mam gości i muszę obrobić jakieś surowe mięso, to mam odruch wymiotny uncertain
      mój mąż kiedyś jadł sporo, ostatnio tak raz na tydzień, czasem nawet nie
      tak właściwie cieszę się, że nie lubię, bo też straszliwie żal mi tych zwierząt
      • cauliflowerpl Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:33
        A fuj, obróbka to jest dopiero horror.
        Albo nie: CHRZĄSTKA w mięsie. Rzyg.
        • hipinka Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:37
          dla mnie już ta konsystencja w ustach i ten zapach jest nie do wytrzymania uncertain
          niestety też woń gotowanego mięsa sprawia, że jest mi niedobrze
      • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:41
        Akurat z obróbką, nawet od samych podstaw, nie mam żadnego problemu.
        • hipinka Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:43
          ale też nie lubisz mięsa?
          • triismegistos Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:47
            Nienie, ja mięso bardzo lubię. Wprawdzie nie mam potrzeby jadania go codziennie, ale jestem smakoszem.
        • aqua48 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:45
          Nie mam problemu z mięsem przygotowuję, jadam i lubię. Obiady mięsne są 3-4 razy w tygodniu, wędlinę jemy tylko na kolację, nie codziennie ale częściej niż mięso na obiad.
    • sumire Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:46
      Nie lubię mięsa i doskonale się bez niego obywam.
    • dziennik-niecodziennik Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:46
      Mieso jemy na obiad codziennie. Obiadem bezmiesnym sie nie najadamy. Ryby to raczej na kolacje.
      Wedlin kupnych nie jemy prawie wcale, kupujemy od kolegi ktory robi wlasne, mniam, pysznosci.
      • zabka141 Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 07:31
        Nie rozumiem tego jak mozna sie nie najadac obiadem brezmiesnym. Jak?

        Powiedzmy zamienisz tego schabowego na kawalek ryby, ziemniaki, surowka. I tym sie nie najesz, a ze schabowym juz tak?



        • 1matka-polka Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:04
          A ryba to do jakiej kategorii należy, skoro to nie mięso?
        • dziennik-niecodziennik Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 08:58
          a ryba to nie mięso? bo dla mnie tak.
          obiadem bezmięsnym się najem, ale na krótko mi to starcza. za godzinę, dwie znów jestem głodna. obiad mięsny trzyma mnie ok. 3-4godzin.
          • kropkacom Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:08
            Jak wyglądają twoje obiady bezmięsne?
            • dziennik-niecodziennik Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 09:42
              Tak samo jak miesne, tylko bez miesa. Czyli fasolka po bretonsku wege, makaron/ryz z warzywnym sosem, cos z jajek itd.
            • massinga Re: Konsumpcja mięsa 22.09.17, 13:38
              Typowy obiad bezmiesny, jaki moge zrobic: ryz na sypko, couve (rodzaj lisci kapusty, ktora nie zawiazuje sie w glowke) z orzeszkami ziemnymi i mlekiem kokosowym. Moze byc ryz i liscie dyni z orzeszkami ziemnymi albo liscie manioku. Mozna tez zjesc pure ze slodkich ziemniakow z pizmianem jadalnym. Akurat kuchnia kraju mego zamieszkania jest bogata w jarskie dania
              • edelstein Re: Konsumpcja mięsa 24.09.17, 14:39
                Raczej bogata w alergeny.Mleko kokosowe i orzeszki ziemne .
    • kkalipso Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:47
      Jemy mięso ze dwa-trzy razy w tygodniu. Pod różną postacią sos boloński, mielone, stek czy tak jak dziś kawałki mięsa z groszkiem zielonym marchewką, ziemniakami i czerwonym sosem. Za to mało jemy wędlin, dla mnie i córki może nie istnieć a jak już to dobra jakościowo i mało. Mąż lubi, wcina sporo wędlin często salami, czasem kawałkiem się delektuje lubię ostre smaki.
    • andaba Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:47
      Ze względu na czterech chłopa w domu, którzy jak nie zjedzą kawała mięsa to są głodni, mięso jest na obiad niemal codziennie. On jedzą jeszcze do tego wędliny, ja wędlin nie jem.
      Lubię mięso, ale nie muszę go jeść kilka razy w tygodniu.
    • mikams75 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 17:53
      nie jem miesa codziennie, ale jadam czesto ryby. Maz tak zupelnie wege nie lubi, choc ja uwielbiam. A wiec ryby sa u nas czesto. Tylko dziecko mi sie ostatnio zrobilo jakies takie bardziej miesozerne. Na szczescie ryby tez lubi.
      Aaaa i nie jadamy miesa po kilka razy dziennie, wedliny kupuje bardzo rzadko. Sporo nabialu zjadamy.
    • czarniejszaalineczka Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 18:11
      nie jem miesa
    • kozica111 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 18:14
      Odżywiam się głównie serem, czekolada z orzechami, warzywami i owocami, z mięsa żelki.
    • ofelia1982 Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 18:46
      Ja nie jem miesa prawie w ogole (ewentualnie drob w gosciach), wiec sila rzeczy w domu miesa też prawie nie ma
    • maniaczytania Re: Konsumpcja mięsa 21.09.17, 18:49
      jem praktycznie codziennie, choć niekoniecznie na obiad. Ale jak go nie jem, to źle się czuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka