wipsania
07.10.17, 00:44
Pocztą przyszedł. Jak zobaczyłam kopertę to mnie lekko zatrzęsło, ponieważ nadawcą był osławiony Instytut Ks. Piotra Skargi z Krakowa.
W kopercie rzeczony różaniec, folder kolorowy pod hasłem Z różańcem w dłoni oraz list kierowany do mnie imiennie, na temat różańca, objawień, odkupień, przebudzeń sumień i takie tam podobne...
I do tego przekaz pocztowy, częściowo wypełniony - tzn moje dane wpisane, tylko kwota nie, bo sama mam zadeklarować wysokość datku na ów "instytut".
Zastanawiam się nad opcjami
1. Wywalenia wszystkiego jak leci (Leniwa jestem i pewnie na tym się skończy)
2. Odesłania zawartości - a tak, jest koperta zwrotna, żeby móc odesłać zobowiązanie do wspierania tego całego przedsięwzięcia - z uwagą, że nie życzę sobie takich przesyłek, że nigdy nie udostępniałam im moich danych (ani zbliżonym do tego nurtu instytucjom) i żądam wykreślenia moich danych z ich bazy.
Pytanie brzmi - czy mam prawo żądać, żeby usunęli moje dane? Zdobyte, jak sądzę, w sposób nielegalny. Dane są pełne - mam podwójne nazwisko, ale na co dzień posługuję się jednym. Wszelkie zamówienia przez internet, adres do wysyłki itp zawsze podaję tylko na jedno nazwisko. Podwójne jedynie w sprawach urzędowych.