Dodaj do ulubionych

To ile by zaplacila autorka

14.10.17, 16:55
watku o poszukiwanym pediatrze takiemu na przyklad neurochirurgowi dzieciecemu. Takiemu, ktory kroi dzieciom czaszki na plasterki bo ich mózgi rosna szybciej niz kosci glowy, mowic w wielkim skrocie i obrazowo.
Dla mnie to niewyobrazalna odpowiedzialnosc, MUSI byc wypoczety do takiej skomplikowanej operacji i z pewnoscia nie bedzie dzwigal wegla bo jego dlonie sa zbyt cenne. Zapytaj rodzicow, ktorym uratowal dzieci, sa teraz zdrowe i rozwijaja sie normalnie , ile jego praca i wyksztalcenie moze byc warte.
Obserwuj wątek
    • mama.nygusa Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 17:07
      Takiemu 20tys.
      • abasia0 Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 17:28
        Czyli mniej niz niz mial pomocnik apteczny w MON😁 Takiego lekarza przyjmie kazda klinika na zachod od Odry... A ematka w potrzebie bedzie organizowala w placzu zbiorke na operacje dziecka na operacje zagraniczna , ktora tenze lekarz wykona na przyklad w Hamburgu.
    • feliz_madre Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 17:33
      Ja bym obstawała, żeby za każdą udaną operację dostawał 2-5 tys. w zależności od poziomu trudnosci/ złożoności.
      • nathasha Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 17:46
        Udana?
      • ira_08 Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 18:49
        A jak się akurat trafi miesiac bez operacji? A jak pomimo 15 godzin pracy operacja się nie uda? Bo to nie zawsze zależy od lekarza, wiesz?
        • feliz_madre Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 19:41
          Miesiąc bez operacji? Nie sądzę. Chyba że na własne życzenie lekarza. Jak nie chce, nie operuje.
          Jak się trafi 15h operacja i zostanie uznana za nieudaną, to lekarz nie zarobi tych 5 tysięcy, proste. Zarobi następnego dnia.
          Gdyby płacili za każdą, to do skalpela dorwaliby się frustraci i konowały.
          • iskierka3 Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 19:59
            Boskiewink ale zdajesz sobie sprawe, ze wiele powiklan i finalny skutek zabiegu nie zaleza tylko od operatora? A jesli kilku operuje, jesli sa jako asysta i jest powiklanie to ktoremu nie zaplacic?wink
          • memphis90 Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 20:05
            Doskonały pomysł. Będziemy mieć tysiące specjalistów od zdejmowania zropiałych paznokci i wycinania kurzajek, za to żadnego od operowania "beznadziejnych przypadków" np. z guzem mozgu.
    • arwena_11 Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 19:14
      Powiem ci tak. Jest to ciężka specjalizacja, ale niedochodowa. Podobnie jak neurologia dziecięca.

      Znam jednego z najlepszych neurologów dziecięcych ( z jeszcze 2 innymi specjalizacjami ). Lekarka dobrze po 80. Pracowała ile dawała rady - bo zastępstwa za nią nie było. Zawsze państwowo - nigdy prywatnie. A jak już przyjęła prywatnie u siebie w domu - nigdy nie wzięła kasy. Jak sama mówiła - teraz studenci nie wybierają neurologii dziecięcej - bo tu jest dużo nauki, a mało pieniędzy. A oni by chcieli mało wysiłku i dużo kasy - dlatego wybierają specjalizacje po których kasa leci zaraz po egzaminie.
      Dobry neurolog dziecięcy czy neurochirurg nie pojawia się po specjalizacji - tylko po kolejnych 15-20 latach praktyki. Ale do tego trzeba cierpliwości i powołania.
      Tym co wybierają te specjalizacje dałabym więcej - ale też nie przesadzajmy. Niech pokażą co umieją i czy się do tego nadają.
      Co roku egzaminy i po zdaniu ich na poziomie 95% dawać im 500-1000 więcej miesięcznie. Wtedy mieliby motywacje do nauki i bycia najlepszym. Bo miernych neurochirurgów nie potrzebujemy.
      • memphis90 Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 19:19
        Oczywiście. Dochodowe jest wstrzykiwanie botoksu w zwiotczale podbródki, a nie operowanie mózgu. Przykra rzeczywistość.

        Co roku egzaminy? A niby kiedy mieliby od nich zasuwac? I z czego- z teorii, tabelek i danych statystycznych? Zdawalnosc na poziomie 95%? W kraju, w którym niektóre egzaminy specjalizacyjne ustawia się tak, że zdaje 10% (i nie, nikt mi nie wmówi, że 90% olewa egzamin, od którego zależy zawodowa przyszłość i przychodzi nieprzygotowana)
      • memphis90 Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 19:23
        Ach, i totalne pudło z neurologią dziecięcą, bo chętnych jest ogrom, a miejsc specjalizacyjnych mało. Ja prawie straciłam kilkoro znajomych, bo poszła plotka, że profesor zaproponował mi miejsce, na które oni czaili się od kilku lat- i że ja je przyjęłam wink
        • arwena_11 Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 19:29
          No nie wiem. To słyszałam z 10 lat temu. Ona jeszcze pracowała rok temu ( mniej więcej ) i nie chcieli jej puścić - prosili żeby choć jeden dzień w tygodniu przyjmowała.
          Skoro neurologia to na pewno znacz panią doktór.
          • memphis90 Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 20:06
            Nie, ja nie poszłam na neurologię smile
            • arwena_11 Re: To ile by zaplacila autorka 14.10.17, 20:21
              Ale możliwe, że z nią miałaś co czynienia. Wiele lat na Siennej pracowała, zajęcia dla studentów też prowadziła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka