Dodaj do ulubionych

Moda na "nie uczenie się"

24.10.17, 20:35
Ostatnio przed sprawdzianami/dyktandami itp w klasie córki, słyszę od innych rodziców, że ich dzieci się w ogole nie uczą przed sprawdzianami. Że nie powtarzają materiału itp. I to nie jest taka normalna rozmowa, tylko wręcz chwalenie się.
I dziś taka sytuacja. Była u nas
córka mojej bardzo dobrej koleżanki. Asia (imię zmienione) chodzi z moją do klasy. Moja córka w którymś momencie pyta Asię, czy później wyjdą na dwór. Asia mówi, że nie bo musi się uczyć. No i ok.
2 godziny poźniej córka prosi, żeby zapytać mamę Asi, czy jednak może wyjść. Koleżanka mi odpisała, że Asia nie wyjdzie bo jest chora! Pytam co jej jest. Odpowiedzi się nie doczekałam.
Za to Asia godzinę później spotkała się z moją córką w kościele. Przyznała, że chora nie była, tylko się uczyła.
O co kaman? Czy to jest teraz wstyd, przyznać się do powtórek materiału?
Nie rozumiem tego kompletnie. Czego rodzice się wstydzą?
Boją się, że ktoś uzna ich dzieci za mniej genialne, bo się uczą w domu?


Obserwuj wątek
    • anka.now Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:38
      Jeśli to dobra koleżanka to zapytaj dlaczego ściemnia z choroba i czy to taki wstyd się uczyć.
      • karme-lowa Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:40
        Zapytam jak się z nią spotkam. Na dodatek jest nauczycielką, więc mi to trochę zgrzyta.
    • manala Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:41
      Może się wstydzą, że nie mają genialnych dzieci, którym wszystko przychodzi z łatwością.......czytają ematkę i też chcą mieć genialne potomstwo ; )
    • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:41
      Taka moda zawsze była.
      Jakoś nie pamiętam, żeby któraś się chwaliła, że się uczy, a a jakoś oceny miały niezłe, egzaminy zdawały...
      To samo jest przed maturami, przed sesjami. A ty sie dziwisz, jakbyś się wczoraj urodziła smile

      Fakt, dawniej ściemniały same dzieci/młodzież, bo ich rodzicom to zwisało, ale teraz te dzieci są rodzicami...
      • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:43
        andaba napisała:

        > Taka moda zawsze była.
        > Jakoś nie pamiętam, żeby któraś się chwaliła, że się uczy

        Ale nie dochodziło do tego, że lekcje się odrabiało w tajemnicy i wstydziło tego faktu. tongue_out
        • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:48
          Lekcje nie, ale nie pamiętam, żeby przed sprawdzianem ktokolwiek zapytany odpowiedział "tak, uczyłem/łam się". Nie, to było zawsze "coś ty, wcale się nie uczyłam, byłam na zakupach, w polu, na imprezie*, dostanę dwóję!"

          *Niepotrzebne skreślić
          • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:50
            andaba napisała:

            > Lekcje nie, ale nie pamiętam, żeby przed sprawdzianem ktokolwiek zapytany odpow
            > iedział "tak, uczyłem/łam się". Nie, to było zawsze "coś ty, wcale się nie uczy
            > łam, byłam na zakupach, w polu, na imprezie*, dostanę dwóję!"

            Niemniej była to mniej zaawansowana forma niż obecne krycie się z samą nauką. tongue_out
            • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:58
              Dziecko nie chce mieć opinii kujona i tyle.
              Bo większość się nie uczy.

              I tak całkiem serio - jak słyszę, że ktoś tam nie wyjdzie na dwór, bo sie musi uczyć, to mi tego dzieciaka żal.

              Bo po tych wszystkich reformach to nauki jest tyle co kot napłakał.
              Dziecko, które sie uczy to nie dziecko mniej zdolne, tylko dziecko, którego matka chce, żeby miało dobre oceny.
              • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:01
                andaba napisała:

                > Dziecko nie chce mieć opinii kujona i tyle.
                > Bo większość się nie uczy.
                >
                > I tak całkiem serio - jak słyszę, że ktoś tam nie wyjdzie na dwór, bo sie musi
                > uczyć, to mi tego dzieciaka żal.

                Nauka powinna samodzielnie wchodzić do głowy bez udziału ucznia. tongue_out Nie zawracaj kontrafałdy, pomyśl o łyżwiarkach trenujących codziennie od piątego roku życia.
                >
                > Bo po tych wszystkich reformach to nauki jest tyle co kot napłakał.

                A to chyba niedobrze?
                • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:05
                  Czy ja wiem?

                  Ja nie narzekam, wolę jak moje na rolkach jeździ niż siedzi nad zadaniami.
                  Jak się będzie chciała uczyć, to się nauczy, jak nie, to tony zadań na pewno jej do tego nie zachęcą.
                  • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:07
                    A jak łyżwiarki ćwiczą, bo muszą, a nie dlatego, bo chcą, to mi ich żal tak samo.
                    • taki-sobie-nick Widzisz, one chcą zostać łyżwiarkami 24.10.17, 21:10
                      andaba napisała:

                      > A jak łyżwiarki ćwiczą, bo muszą, a nie dlatego, bo chcą, to mi ich żal tak sam
                      > o.

                      Natomiast z pewnością nie chcą trenować codziennie, często o szóstej rano (bo o tej godzinie lodowisko jest wolne).

                      W zasadzie więc trudno ustalić, czy muszą, czy chcą. To tak jak z baletem, z tym, że ten dopiero od 10. roku życia.
                    • leyre1 Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 08:53
                      andaba napisała:

                      > A jak łyżwiarki ćwiczą, bo muszą, a nie dlatego, bo chcą, to mi ich żal tak sam
                      > o.

                      Jesli chca odniesc sukces to musza trenowac.
                  • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:08
                    andaba napisała:

                    > Czy ja wiem?
                    >
                    > Ja nie narzekam, wolę jak moje na rolkach jeździ niż siedzi nad zadaniami.
                    > Jak się będzie chciała uczyć, to się nauczy, jak nie, to tony zadań na pewno je
                    > j do tego nie zachęcą.

                    Zadania wymyślono głównie w celu TRENINGU nabytych umiejętności, a nie zachęcania.

                    A tak szczerze, te "tony" zadań to ile sztuk?
                  • zlababa35 Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:11
                    A które dziecko z podstawówki, na etapie, kiedy np. pójście do liceum jest jeszcze bardzo odległe w czasie, chce się uczyć samo z siebie? Znasz takie? Bo ja chyba nie. Znam uzdolnionego matematycznie chłopca, który rozwiązuje zadania z matmy o rocznik wyżej, ale więcej w tym presji rodziców niż zamiłowania. Pewnie, że to czy tamto jest ciekawe przez moment, ale daj spokój, rolki, koleżanka czy konie zawsze wygrają z nauką big_grin. I po to są te "tony zadań" zapewne, żeby coś tam w głowach zostało wink.
                    • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:18
                      Popatrz do wątku obok, gdzie kobieta pisze, że jej dziecko chodzi spać o 23 bo ma tyle nauki (mowa o 5 klasie).
                      Zadania powinny być na 15-30 minut, 30 minut na przeczytanie z przyrody, historii, czy czegoś tam i koniec.
                      W końcu 6-7 godzin w szkole odsiedziały, ileż można.
                      • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:19
                        andaba napisała:

                        > Popatrz do wątku obok, gdzie kobieta pisze, że jej dziecko chodzi spać o 23 bo
                        > ma tyle nauki (mowa o 5 klasie).
                        > Zadania powinny być na 15-30 minut

                        No to ile ma tych zadań, zdradź.
                        • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:22
                          Ale kto?
                          • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:24
                            andaba napisała:

                            > Ale kto?

                            Zdradź nam, ile zadań ma twoja córka.

                            Naprawdę jej po tym nie rozpoznamy. tongue_out
                            • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:30
                              Ale przecież pisałam.
                              A, to w innym wątku.
                              Z matematyki tylko, strona w ćwiczeniach lub 2-4 zadania z podręcznika.
                              Z polskiego bardzo rzadko, albo ja rzadko widzę, żeby coś robiła.
                              A, jeszcze z historii miewa, ale to raz na tydzień i uczy się trochę, bo przyrody nie tyka, podobno wie wszystko z lekcji.
                              Czyli zadania zajmują jej od 10 minut do godziny (w środy, przed historią).
                              • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:34
                                andaba napisała:

                                > Ale przecież pisałam.
                                > A, to w innym wątku.
                                > Z matematyki tylko, strona w ćwiczeniach lub 2-4 zadania z podręcznika.

                                Za moich czasów ćwiczeń nie było, nie wiem, jak wyglądają i proszę o informację, ile tam się mieści zadań.

                                > Z polskiego bardzo rzadko, albo ja rzadko widzę, żeby coś robiła.
                                > A, jeszcze z historii miewa, ale to raz na tydzień i uczy się trochę, bo przyro
                                > dy nie tyka, podobno wie wszystko z lekcji.
                                > Czyli zadania zajmują jej od 10 minut do godziny (w środy, przed historią).

                                W środy do godziny, w pozostałe dni 10 minut - dobrze cię zrozumiałam?
                                • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:41
                                  Prościej będzie, jak się przejdziesz do księgarni i obejrzysz ćwiczenia - moja korzysta z "Matematyki z plusem" GWO
                                  • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:44
                                    andaba napisała:

                                    > Prościej będzie, jak się przejdziesz do księgarni i obejrzysz ćwiczenia - moja
                                    > korzysta z "Matematyki z plusem" GWO

                                    Nie, to zdecydowanie nie będzie prościej. tongue_out A jak tam moje drugie pytanie?
                                    • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:47
                                      Mniej więcej dobrze, od 10 do 30 minut, w środy do godziny.


                                      Czyżby emigrantka?
                                      To kup przez internet ćwiczenia, poszerzysz horyzonty tongue_out
                                      Na pewno cię stać.
                                      • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:55

                                        > Czyżby emigrantka?

                                        Nie, czyżby bezdzietna.

                                        Jeśli córka jest na etapie przedmiotu "przyroda", to raczej jej ćwiczenia nie poszerzą mi horyzontów. Bez urazy.

                                        A gdybyś napisała: od tylu do tylu ćwiczeń na stronę, to co by się stało?

                                        Dziecko odrabia lekcje w swoim tempie, czy jeśli 2-4 ćwiczenia zajmują jej więcej niż pół godziny, to należy zmniejszyć liczbę ćwiczeń?

                                        No i tona to nie jest. tongue_out
                                        • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 22:04
                                          A czy ja gdzieś napisałam, że moje dziecko ma tonę zadań???!!!

                                          Przeciwnie, napisałam, że ma tyle, co kot napłakał.

                                          I że wolę, jak idzie na podwórko, niż żeby siedziała nad toną zadań.

                                          Naprawdę, po kilkunastu latach ematki dochodzę do wniosku, że czytanie ze zrozumieniem jest umiejętnością dostępną niewielu.


                                          A do ćwiczeń, to co ci to powie, czy są 2 ćwiczenia, czy 8, jeżeli jedno może być na całą stronę a w ośmiu może trzeba wpisać w sumie 8 cyfr?
                                          • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 22:07
                                            andaba napisała:

                                            > Przeciwnie, napisałam, że ma tyle, co kot napłakał.

                                            Gdzie napisałaś, że ma tyle, co kot napłakał?
                                            >
                                            > I że wolę, jak idzie na podwórko, niż żeby siedziała nad toną zadań.
                                            >
                                            > Naprawdę, po kilkunastu latach ematki dochodzę do wniosku, że czytanie ze zroz
                                            > umieniem jest umiejętnością dostępną niewielu.
                                            >
                                            >
                                            > A do ćwiczeń, to co ci to powie, czy są 2 ćwiczenia, czy 8, jeżeli jedno może b
                                            > yć na całą stronę a w ośmiu może trzeba wpisać w sumie 8 cyfr?

                                            Faktycznie dosyć zmiennie. tongue_out Ale kupno ćwiczeń też mi w tym przypadku nie pomoże, zwróć uwagę. tongue_out
                                            • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 22:11
                                              W odpowiedzi na twoje pytanie, dziewiąty post od góry.

                                              "Bo po tych wszystkich reformach to nauki jest tyle co kot napłakał."
                                              • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 22:41
                                                andaba napisała:

                                                > W odpowiedzi na twoje pytanie, dziewiąty post od góry.
                                                >
                                                > "Bo po tych wszystkich reformach to nauki jest tyle co kot napłakał."

                                                Faktycznie. Nie uczę się twoich postów na pamięć.
                              • an.16 Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 10:33
                                No to uczy się całkiem sporo. Godzinę historii to moja V klasistka uczy się przed sprawdzianem.
                                • andaba Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 10:51
                                  Godzinę razem z innymi lekcjami.
                                  Sporo, bo ona nie jest specjalnie lotna, musi kilka razy przeczytać, zanim zapamięta, a jeszcze czasem jej trzeba przetłumaczyć z polskiego na nasze.
                                  Problem z historią jest dla mnie niezrozumiały, dla mnie to najłatwiejszy przedmiot na świecie, choć wymagający pamięci, niemniej niektóre moje dzieci miały z tym problem na początku. Akurat te młodsze, podczas gdy starsze wygrywały konkursy od 4 klasy - tym bardziej łatwość uczenia się akurat tego przedmiotu była dla mnie naturalna, odbiłam się od ściany, jak starsza córka poszła do czwartej i okazało się, że dla niej to czarna magia. Z młodszą jest lepiej, ale też program się bardzo zmienił, podręczniki przypominają książeczki dla przedszkolaków, a i treści w nich niewiele więcej.
                      • zlababa35 Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:24
                        Ależ jestem tego samego zdania. Rozumiem jednak, że "coś" jest zadane, po to, żeby pewne kwestie utrwalić. Nikt ich nie będzie sam z siebie zgłębiał raczej wink.
                        • karme-lowa Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:27
                          zlababa35 napisała:

                          > Ależ jestem tego samego zdania. Rozumiem jednak, że "coś" jest zadane, po to, ż
                          > eby pewne kwestie utrwalić. Nikt ich nie będzie sam z siebie zgłębiał raczej wink
                          > .
                          U nas nie zadają dużo zadań domowych. Chodzi mi o utrwalenie materiału przed sprawdzianem.
                          • zlababa35 Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:43
                            No to powiem tak, jako uczennica nie przyznałabym się za nic koleżankom, że czegoś tam się porządnie wyuczyłam wink. Jako matka nie mam najmniejszego problemu z powiedzeniem innej matce, ile czasu zajęły mojemu dziecku zadania domowe albo nauka na sprawdzian.
                            Ściemniające dzieci rozumiem, rodziców nie, co to daje? Przy tych wszystkich przechwałkach, jaki kto jest, wystarczy, że same dzieci będące razem w klasie świetnie widzą, kto mądry i szybko łapie, a kto po prostu kujon.
                      • saszanasza Re: Moda na "nie uczenie się" 26.10.17, 09:05
                        andaba napisała:

                        > Popatrz do wątku obok, gdzie kobieta pisze, że jej dziecko chodzi spać o 23 bo
                        > ma tyle nauki (mowa o 5 klasie).
                        > Zadania powinny być na 15-30 minut, 30 minut na przeczytanie z przyrody, histor
                        > ii, czy czegoś tam i koniec.
                        > W końcu 6-7 godzin w szkole odsiedziały, ileż można.

                        Anaba, moja 4 klasistka ma taką "przypadłość", że ślęczy nad lekcjami godzinami i nie dlatego, źe ma dużo zadane, albo czegoś nie wie, tylko dlatego, że się zawiesza. Na lekcji pracuje bardzo szybko, ale w domu to tragedia. Uczy się owszem systematycznie, samodzielnie odrabia lekcje(jak z czymś ma problem, to wtedy pomagam), poza tym ma bardzo dobre oceny, ale wszystko robi trzy razy dłużej niż powinna! I nie mam pomysłu jak jej pomóc "się pospieszyć"uncertain
                        Żal mi jej i to nie wina systemu czy nauczycieli.....
                        • mysiaapysia Re: Moda na "nie uczenie się" 26.10.17, 18:19
                          Zawiesza się? A może nie miała wystarczającego czasu na odpoczynek? Mój młodszy wprawdzie jeszcze 3 klasa, ale dużo ma zadawane i jeszcze robi dodatkowe zadania z matematyki. Wypraktykowałam, że tuż po powrocie ze szkoły potrzebuje trochę czasu "dla siebie". A potem siada i w miarę sprawnie odrabia co trzeba.
        • krypteia Re: Moda na "nie uczenie się" 26.10.17, 09:41
          taki-sobie-nick napisała:

          > andaba napisała:
          >
          > > Taka moda zawsze była.
          > > Jakoś nie pamiętam, żeby któraś się chwaliła, że się uczy
          >
          > Ale nie dochodziło do tego, że lekcje się odrabiało w tajemnicy i wstydziło teg
          > o faktu. tongue_out

          za moich czasów w okresie późnej podstawówki w dobrym tonie było nieodrabianie prac domowych i spisywanie ich na przerwie od kujonów, nie mówiąc już o tym że nikt oprócz tychże kujonów nie przyznawał się, że się uczył. I rzeczywiście ci co się "nie uczyli" przeważnie dostawali od niechcenia najlepsze oceny, post faktum oczywiście komentowali że nie wiedzą jak to się stało skoro się nic a nic nie uczyli.
      • karme-lowa Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:45
        andaba napisała:

        > Taka moda zawsze była.
        > Jakoś nie pamiętam, żeby któraś się chwaliła, że się uczy, a a jakoś oceny miał
        > y niezłe, egzaminy zdawały...
        > To samo jest przed maturami, przed sesjami. A ty sie dziwisz, jakbyś się wczora
        > j urodziła smile
        >
        > Fakt, dawniej ściemniały same dzieci/młodzież, bo ich rodzicom to zwisało, ale
        > teraz te dzieci są rodzicami...
        No to ja tej mody nie pamiętam. W mojej szkole średniej czy na studiach, zawsze się mówiło, że się dużo "kuło", ale nic się nie pamięta😉.
        • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:47

          > No to ja tej mody nie pamiętam. W mojej szkole średniej czy na studiach, zawsze
          > się mówiło, że się dużo "kuło", ale nic się nie pamięta😉.

          To jest trochę inna wersja tego samego. tongue_out
        • peonka Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 02:07
          U nas tak samo. Kułam całą noc, ale nic nie pamiętam, na pewno dostanę pałę wink
      • anka.now Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:46
        Pamiętam te zawodzenia w sesji (na szczęście tylko na początku studiów, potem ludzie poważnieli): ja to się w ogóle nie uczyłem, tylko imprezowałem. A potem znienacka 5.
        Z drugiej strony jedna koleżanka która nie ukrywała że się uczy na bieżąco miała łatkę kujona..
        • karme-lowa Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:48
          No dobrze, nawet jeśli tak było, to mówili o tym uczniowie. Ale rodzice???
          Czego tu się wstydzić?
          • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:52
            karme-lowa napisała:

            > No dobrze, nawet jeśli tak było, to mówili o tym uczniowie. Ale rodzice???
            > Czego tu się wstydzić?

            Że się nie ma dziecka genialnego. tongue_out Widzę tu wewnętrzną sprzeczność, bo jeśli pytać o dzieci genialne, to zaraz się okazuje, że geniusze to sami niedostosowani społecznie i żadna matka nie chciałaby takiego, w żadnym wypadku. ;-P
      • bywalec.hoteli Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 22:39
        Ja byłem zawsze jednym z najlepszych uczniów. Oczywiście musiałem się uczyć w domu do sprawdzianów. Ale uczyłem się szybciej i łatwiej pojmowałem zasady np. matematyki czy języka niż inni, którzy dostawali gorsze oceny. Oczywiście cześć rzeczywiście się nie uczyła i dostawała najgorsze oceny. Czy byłem kujonem? smile
    • agrypina6 Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:47
      Super, że zmieniłaś Asi imię, bo całe forum by Cię zidentyfikowało😄!
      • karme-lowa Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 20:49
        agrypina6 napisała:

        > Super, że zmieniłaś Asi imię, bo całe forum by Cię zidentyfikowało😄!
        W sumie masz rację😉.
    • redheadfreaq Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:24
      Jest moda na dyletanctwo, nieczytanie, niewiedzenie, nieinteresowanie się. Ot, pokłosie.
      • tiszantul Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:37
        redheadfreaq napisała:

        > Jest moda na dyletanctwo, nieczytanie, niewiedzenie, nieinteresowanie się. Ot,
        > pokłosie.

        klasyczny ematkowy bulwers "wąskiej specjalistki"
        • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:39

          > klasyczny ematkowy bulwers "wąskiej specjalistki"

          Prawico, dbaj o język, co to za potworek językowy "bulwers"?
          • szarsz Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 08:51
            To taki współczesny przejaw patriotyzmu: niechlujstwo językowe.
    • saszanasza Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 21:37
      Też zastanawiałam się nad fenomenem takich stwierdzeń. Chodzi chyba o podkreślenie, tudzież mocne zaznaczenie genialności własnych dzieci - nic się nie uczą, a same szóstki.
    • ania.n-82 Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 22:05
      Może mama bała się że z "musi się uczyć" będziesz dyskutować i przekonywać ją że na pewno córka umie już wystarczająco dużo, albo dzwonić jeszcze raz za pół godziny. A jak powie "jest chora" to od razu dasz spokój. tongue_out
      • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 22:11
        ania.n-82 napisała:

        > Może mama bała się że z "musi się uczyć" będziesz dyskutować i przekonywać ją ż
        > e na pewno córka umie już wystarczająco dużo, albo dzwonić jeszcze raz za pół g
        > odziny. A jak powie "jest chora" to od razu dasz spokój. tongue_out

        Jest jeszcze takie neutralne określenie "jest zajęta". tongue_out
        • minor.revisions Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 02:49
          > Jest jeszcze takie neutralne określenie "jest zajęta".

          "a czym? a kiedy będzie wolna?"
          • taki-sobie-nick Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 22:12
            minor.revisions napisała:

            > > Jest jeszcze takie neutralne określenie "jest zajęta".
            >
            > "a czym? a kiedy będzie wolna?"

            No tak, w przypadku skrajnego wścibstwa pozostaje jedynie motyw choroby. Ale przecież też można napisać "a na co? a może doradzić lekarza?"
      • karme-lowa Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 09:32
        ania.n-82 napisała:

        > Może mama bała się że z "musi się uczyć" będziesz dyskutować i przekonywać ją ż
        > e na pewno córka umie już wystarczająco dużo, albo dzwonić jeszcze raz za pół g
        > odziny. A jak powie "jest chora" to od razu dasz spokój. tongue_out
        Puknij się w głowę.
        • ania.n-82 Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 13:01
          Dlaczego? To jest możliwe i racjonalne wytłumaczenie opisanej przez ciebie sytuacji. Po prostu mama chce spławić w najprostszy sposób namolną koleżankę i jej mamę. Nie piszę że tak MUSI być akurat w waszej konkretnej sytuacji, nie znam żadnej z was ani nie byłam świadkiem tej sytuacji.
    • tmk123 Re: Moda na "nie uczenie się" 24.10.17, 22:52
      Zawsze tak było, bo jak ktoś jest pracowity i systematyczny to ma łatkę kujona. i wcale nie chodzi o takich co siędzą non stop nad ksiązkami.
      Swoją drogą mój syn najwięcej uczył się w podstawówce- to znaczy ja z nim siedziałam i tłumaczyłam, wymagałam, ćwiczyłam. Zwłaszcza w klasach I-III to był prawdziwy koszmar. Czym dalej tym mniej czasu spędza na nauce.
      Zawsze mi się wydawało,ze powinno być odwrotnie
    • minor.revisions Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 02:48
      Asia powiedziała, że się musi uczyć. Do córki to najwyraźniej nie dotarło, bo ponowila pytanie, więc matka, której zależało na tym, żeby córka się jednak uczyła, wymyślila pierwszą lepszą ściemę żeby córka zostawila Asię w spokoju.
    • koza_w_rajtuzach Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 06:38
      Chyba chciała się Was pozbyć, skoro słowa, że musi się uczyć nie były wystarczająco czytelne wink.
      Faktycznie dziwne zachowanie. Nauczycielki często mają lekką obsesję na punkcie edukacji swoich dzieci. Nie wiem czy tak jest w tym przypadku, ale znam przypadki, gdzie takie matki wręcz terroryzują swoje dzieci. Widać ta mama bardzo nie chciała, by Asię cokolwiek rozpraszało.

      W uczeniu się nie ma niczego złego. Ale jeśli dziecko siedzi całe dnie przed książkami, bo nie jest wcale szczególnie zdolne, a rodzic chce, żeby jednak za takie uchodziło, to już jest niezdrowe. No i mi się tak od razu nasunęło, że może właśnie tak jest w tym przypadku.
    • no_easy_way_out Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 08:48
      "moje dziecko to zdolne tylko len troche. Ciezko zagonic do nauki, ale jak juz sie uda to pare chwil i wyniki hohohoho!"
      czy
      "moje dziecko to glupie jest - ale za to pracowite "

      Jak ktore brzmi? tongue_out
      Zawsze duzo wznioslej i zajebisciej brzmialo pierwsze i jego mutacje.

      Stosowane w szkole, na studiach.
      Bywaly ekstremalne egzemplarze. Pamietam kilku, zwlaszcza jednego, ktory wplatal sie w ten jedyny sluszny trend.
      "Nic nie umiem. Cos tam czytalem, ale slabo, malo, nic nie umiem. Bedzie pala. Jak bedzie troja bedzie cud, bede szczesliwy."
      Mija pare dni, potem pojawia sie 4+, a ten taki pol-szczesliwy, nie do konca pocieszony. I idzie do wykladowcy podpytac,... coi zrobil zle, czemu wlasciwie nie ma 5?
      heh smile
      • no_easy_way_out Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 08:55
        List3 "Czego nie mowia rodzice" zrobilo kiedys kilku naprawde mlodych ludzi
        youtu.be/2YwWAmN87g0?t=46s

        Zwlaszcza fragment od 47 sekundy wink
      • saszanasza Re: Moda na "nie uczenie się" 26.10.17, 11:00
        Mój syn z fizyki 3 a był wyróżniony w konkursie fizycznym, w ubiegłym tygodniu nie chciało mu się ćwiczyć na wf, więc poszedł na szkolny etap konkursu z wosu z ktorego ma tróje. Przeszedł. Jak to kuźwa wyjaśnić?uncertain
    • aqua48 Re: Moda na "nie uczenie się" 25.10.17, 10:34
      karme-lowa napisała:

      > Ostatnio przed sprawdzianami/dyktandami itp w klasie córki, słyszę od innych ro
      > dziców, że ich dzieci się w ogole nie uczą przed sprawdzianami. Że nie powtarza
      > ją materiału itp.
      > O co kaman? Czy to jest teraz wstyd, przyznać się do powtórek materiału?

      Ooo to bardzo stara moda. Mój ojciec na studiach (zaraz po drugiej wojnie) udawał przed kolegami takiego chojraka, że niby wcale się nie uczy, tylko baluje po całych dniach, a wieczorem zakuwał ostro z latarką pod kołdrą żeby współspacz z pokoju nie widział co czyta...Podobno wszyscy tak robili. Studia prawnicze więc tej nauki było sporo smile
    • mid.week Re: Moda na "nie uczenie się" 26.10.17, 10:06
      Asia się pochorowała z nadmiaru nauki i poszła do kościoła wymodlić uzdrowienie oraz dobrą ocenę ze sprawdzianu smile

      Ludzie mają wewnętrzny przymus uzasadniania swoich decyzji przed innymi, a z drugiej strony nie zawsze mają na to ochotę. Szczególnie odmawianie innym czegoś jest niekomfortowe. Mama Asi mogła odpisać krótkie, zwięzłe "nie" na pytanie o wyjście córki na dwór, ale zapewnie obawiała się że zostałoby to źle odebrane albo sama by się z tym źle czuła. Więc dodała jakieś "bo". Powodów może być wiele - od zupełnego ich braku i zrobienia tego kompletnie bezmyślnie (najczęstszy powód usprawiedliwiania to przecież choroba) przez chęć spławienia ciebie (bo czuje że musi uzasadniać, ale jednocześnie ją to wkurza, że się pytasz i musi się tłumaczyć albo woli aby córka się uczyła sama/z nią, a obawiała się że twoja zechce dołączyć i nauka zmieni się w zabawę) po twoja teorie z modą na pozorne nieuczenie. Jak będziesz chciała to ją zapytasz i być może ci szczerze odpowie wink
    • lalkaika Re: Moda na "nie uczenie się" 26.10.17, 10:38
      wstydza sie Asi .kosz
      • bovirag Re: Moda na "nie uczenie się" 26.10.17, 10:53
        Nie w Polsce.
        Ostatnia klasa gimnazjum.
        Widze cos wrecz odwrotnego. Chlopaki zakuwaja masakrycznie. Szkola cisnie- teraz tydzien wakacji- chlopcy 3 dni spedzaja w szkole na dodatkowych lekcjach. Zdolni sa, dobre licea zaproponowaly im juz miejsca.
        Mowia o uczelniach, planuja mature.
        Moj syn stara sie nie wychodzic, uczyc sie bo chce byc najlepszy.
        Wstyd to raczej sie nie uczyc.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Moda na "nie uczenie się" 26.10.17, 11:05
      Bo nic tak bardzo nie wnerwia jak tekst "no nie uczyłam się w ogóle" a potem 5 ze sprawdzianu. smile
    • jagienka75 Re: Moda na "nie uczenie się" 26.10.17, 11:23
      też takie teksty słyszałam i nie tylko takie.
      dziś jest moda na
      - nie zaglądanie do dziennika elektronicznego.
      -nie interesowanie się lekcjami dziecka ( ono ma byc juz samodzielne i wszystko robic samo, zeby tylko nie zawracac dupy rodzicowi).
      -nie zagladanie do zeszytow/cwiczen dziecka.
      tylko potem co do czego przychodzi i nauczyciele sprawdzaja prace domowe, odpytuja ze swojego przedmiotu czy robia kartkowki/sprawdziany, to leci pala za palą.

      zeby dziecko przyswoilo jednak material i dostało 5-6, to musi jednak się tego nauczyć.
      zdolnych dzieci jest niewiele a i te musza czasami z niektorych przedmiotow zakuwać, żeby ponizej tych 5 czy 6, nie zejsc.
      jesli moj syn czegos sie nie nauczy, dostanie pałę. jak mu się uda, to przy odrobinie szczescia 2 albo 3.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka