Dodaj do ulubionych

typ osoby/fatum/los?

25.10.17, 12:14
Nie wiedziałam jaki dac tytuł i sama nie jestem z niego zadowolona, ale do rzeczy
koleżanka powiedziała coś takiego - czy zauważyłam, że ludzki los i to jak jest traktowany przez innych jest w sumie niezmienne. Czyli, że są ludzie, którzy niezależnie od tego kim i w jakim środowisku są, będą podmiotem zainteresowania innych, inni dbają o ich weelbeing, dzwonić, wyciągają na wyjścia; są tez i tacy, którzy muszą mocno zabiegać o zainteresowanie, skakać. I jak sami przestaną dzwonić do innych to po prostu "umrą" w zapomnieniu. I nawet zmiana środowiska (np. miasta) nie zmienia podejścia innych do nich.
Coś w stylu "są ludzie do roboty i do zaszczytów"?
Los zapisany w gwiazdach smile))???
Zgadzacie się z tym? Spotkałyście sie z czym s takim?
Tak mnie refleksyjnie jesiennie naszło...
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 12:20
      Nie, nie uważam, żeby miało to cokolwiek wspólnego z "losem zapisanym w gwiazdach", natomiast jak najbardziej ma to wiele wspólnego z typem osobowości, zachowaniem, charakterem. Są ludzie, z którymi chce się podtrzymywać kontakt, dają się lubić, człowiek chętnie ich zaprasza, wpada do nich, umawia się - i są tacy, którzy wprost przeciwnie. Jednak to oni osobiście na to pracują, a nie układy ciał niebieskich, choć oczywiście ta wersja z fatum może być jakąś pociechą dla niesympatycznych, nielubianych osób, których własny kot unika.
      • fraudes Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 12:26
        No dobrze smile
        A od czego to zalezy. Po tym, co usłyszałam zdałam sobie sprawę, że mam w bliskim otoczeniu dwie "dziewczyny" z róznych biegunów - panie ok. +- 50 lat. Jedna jest miła, cicha, spokojna i w sumie sympatyczna... i chyba nielubiana. Sama mam do niej neutralne uczucia. Ale z tego, co widzę nie prowadzi aktywnego życia towarzyskiego, jest taka "przezroczysta". Natomiast druga jest dość egocentryczna, potrafi powiedzieć tak, że w piety pójdzie, chimeryczna i bywa zlośliwa, a towarzysko -rozrywana. Nawet jej błędy w pracy się tuszuje...
        Od czego to zależy?
        • dziennik-niecodziennik Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 12:30
          Od charakteru i 'szarmu'.
          • fraudes Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 12:41
            a to chyba cechy wrodzone, czyli... los smile))
            • iwoniaw Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 12:44
              Tak mogą rzeczywiście uważać ludzie, którym się nie chce popracować nad wadami charakteru i swoim podejściem do świata. No więc niech im będzie, że taki ich los. big_grin
            • dziennik-niecodziennik Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 12:45
              Troche tak, ale fakt ze nie masz charakteru gwiazdy można spokojnie 'nadbudowac' innymi pozytywnymi cechami. Tylko trzeba chciec i umiec.
              Generalnie jesli mozesz zrobic cos zeby swoja sytuacje zmienic, to nie ma co sie zaslaniac losem.
              • fraudes Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 12:53
                ale to nie o mnie chodzi; ja się raczej zastanawiam nad tym (m.in.) dlaczego jedną koleżanke traktuję tak, a druga inaczej, choć zdrowy rozum temu przeczy
                • vre-sna Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 21:13
                  Bo koleżanka z charakterem egoistki jest ciekawsza, ma pewnie wyrąbane na opinię innych i nie zabiega zanadto na uwagę. Lubi siebie i jest sobą.
                  W sumie pewnie bardziej otwarta na kontakty.
                  • vre-sna Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 21:16
                    Inaczej
                    Błyszczy i to jej wystarcza.
                  • fraudes Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 13:49
                    Ta cichsza tez lubi siebie. I nie szkodzi innym, a ta druga - tak.
              • zona_mi Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 13:01
                > Generalnie jesli mozesz zrobic cos zeby swoja sytuacje zmienic, to nie ma co sie zaslaniac losem.

                Ale tak jest wygodniej smile
                "Ja zawsze mam pecha", "mnie nikt nie lubi", "u mnie to już zawsze co najgorsze".
                I na każde: przecież możesz to, tamto i siamto
                odpowiedź: tak, ale...

                Łatwiej zrzucić na mityczny "los", niż skonfrontować się z własnymi słabościami, lenistwem, niechęcią do zmian.
                • zona_mi Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 13:04
                  No chyba, ze kto już jest tak bardzo nie do przyjęcia, że zupełnie nic nie może zrobić w swojej sprawie.
                  Ale nie znam takich ludzi, nie przypominam sobie.
                • iskierka3 Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 13:07
                  Wydaje mi sie, ze jesli ktos jest spokojny, malo atrakcyjny towarzysko, cichy i postrzegany jako nudny i nijaki to dosc trudno to zmienic. I element "losu" w tym jest, ze sa osoby bardzo rozrywane, z tym "czyms", o ktorych towarzystwo sie zabiega a sa nijakie.
                  • zona_mi Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 15:13
                    Masz rację, właściwie realne zmiany mogą się odnosić bardziej do konkretnych sytuacji, niż czyjejś natury.
        • szarsz Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 12:43
          > jest miła, cicha, spokojna i w sumie sympatyczna... i chyba nielubiana.

          Nie lubi się ludzi miłych, spokojnych i sympatycznych. Lubi się ludzi, którzy są jacyś.
          • kura17 Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 15:18
            > Nie lubi się ludzi miłych, spokojnych i sympatycznych. Lubi się ludzi, którzy są jacyś.

            no ale dlaczego tak jest? przeciez to cechy pozytywne? wink
            i tez tak uwazam - widze na wlasnym przykladzie, jaka jestem niewidzialna sad
            • szarsz Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 16:42
              Ja wiem? Wydaje mi się, że najbardziej negatywną towarzysko cechą jest nuda. I może to znaczyć dwojako: albo że ktoś jest rzeczywiście nudny, albo że się nie uzewnętrznia.

              Pamiętasz to doświadczenie na szczurach? Nie miały w klatce żadnej rozrywki poza przełącznikiem, który raził je prądem. I wszystkie wolały co jakiś czas dać się porazić niż siedzieć w ciszy, spokoju i bez bólu. Nie mogę go teraz znaleźć.
            • jola-kotka Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 18:04
              Bo z takimi ludxmi jest nudno i nawet jak jestes u nich niczym cie nie zaskocza,sa przewidywalni ja takich tez nie lubie,ale nie eliminuje.
            • princesswhitewolf Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 18:53
              >i tez tak uwazam - widze na wlasnym przykladzie, jaka jestem niewidzialna sad

              sorry ale gdaczesz od rzeczy. Jestes inteligentna, masz polot, dowcip. Zdecydowanie zauwazalna i warta czytania w przeciwienstwie do 1001 nudziar ktore tu bywaja. Nawet fajnie sie z toba podroczyc bo dajesz bystre argumenty. Nie nudzi sie czlek
              • kura17 Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 14:47
                > sorry ale gdaczesz od rzeczy. Jestes inteligentna, masz polot, dowcip. Zdecydow
                > anie zauwazalna i warta czytania w przeciwienstwie do 1001 nudziar ktore tu by
                > waja. Nawet fajnie sie z toba podroczyc bo dajesz bystre argumenty.

                Princess, moze w sieci, bo sama wybieram co i komu mowie ...
                w zyciu, tym prawdziwym wink, ludzie lubia sie mi zwierzac, opowiadac o sobie, o swoich klopotach, czesto prosza mnie o rade, a potem ... zapominaja o mnie "do nastepnego razu". i to nie chodzi o to, ze ja chce jakies wzajemnosci w "przyslugach", tylko zwyklego kontaktu, wlasnie tej "widzialnosci" na codzien. a ludzie widza mnie wtedy, kiedy ONI chca ... wiedza, ze moga na mnie polegac, nawet jak mnie zaniedbaja. a ja jestem "za dobra", zeby od nich ciagnac "korzysci"... taka wlasnie "dobra, nudna dusza" jestem sad
                • snakelilith Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 16:08
                  Acha kura, wiesz co to falsche Bescheidenheit? Właśnie tym wchodzisz ludziom na nerwy. Nie tak dosłownie, ale to ciągłe jęczenie jest naprawdę nudne. Brakuje ci tylko trochę pewności siebie i egoizmu, które w tobie siedzą, tylko cały myślisz, że nie wypada. Więc weź wywal w końcu jakiś numer, zrób coś egoistycznego, co innych zadziwi. Od razu staniesz się w centrum zainteresowania. Nie wszyscy będą cię lubić, ale na pewno staniesz się dla wielu atrakcyjniejsza i będą szukać twojego towarzystwa. Bo tak to właśnie jest, jeżeli ktoś chce być lubiany przez wszystkich, to nie zdobędzie podziwu nikogo.
        • konsta-is-me Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 12:48
          Od pewnosci siebie, ego, zeby nie rzecz wrecz arogancji.
          Na poly wrodzone, ale ja uwazam ze gigantyczna (dobra lub zla) role pelni tu wychowanie.
          Samoocena, to jednak cos, co wynosimy z domu.

        • werdipurke Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 14:03
          nie wiem.
          ale to nie jest oczywiste bo...
          przezroczysty, malo proaktywby
          niezabiegający o podtrzymanie relacji-nie dziwie sie ze o nią nikt nie zabiega
          zas osoba towarzyska, kolorowa, aktywna,blyskotliwa i bystra-jasne ze ma bogatsze zycie towarzyskie

          jednak co do bycia zlosliwym i chimerycznym-w naszym towarzystwie sie takich nie lubi, nie zaprasza, nie zabiega. toleruje sie jedna, dwie "wpadki" ale na dluzszą mete nikt relacji z takim typem nie utrzymuje
          • fraudes Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 14:29
            nie, tu tez chodzi o to, że relacja trwa dotąd, aż ta "przezroczysta" osoba zabiega. Jak przestaje, relacja znika.
    • muchy_w_nosie Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 12:58
      To kwestia charakteru, roztaczanej aury. Tego nie zmieni środowisko.
      • fraudes Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 13:09
        No, a czym jest ta aura?
        • jola-kotka Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 18:26
          Aura czyli to co czujesz podswiadomie majac dana osobe przed soba.
        • simply_z Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 21:07
          gdyby nie wiek, to stwierdziłabym, ze znamy tę samą osobę. Wrzaskliwa, głupawa, męcząca swoją obecnością, na swój sposób wampir energetyczny, a ludzie lgną.
          • jolie Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 21:38
            Ja uważam, że ludzie chyba jakoś tak podświadomie boją się takich osób i już na wstępie chcą jakby być raczej w ich drużynie, a nie w przeciwnej. Lgną do siły (jakkolwiek pojmowanej).
            • nolus Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 18:41
              jolie napisała:

              > Ja uważam, że ludzie chyba jakoś tak podświadomie boją się takich osób i już na
              > wstępie chcą jakby być raczej w ich drużynie, a nie w przeciwnej. Lgną do siły
              > (jakkolwiek pojmowanej).


              Hmm, wg mnie lgną, bo nie mają wyboru. Jak masz wybór wśród znajomych, to raczej takich osób unikasz.Niestety w pracy już się raczej nie da, w grupie rówieśniczej tym bardziej. I tak, ludzie lgną do siły i łatwo się jej poddają. Co za ciekawy przypadek np., że w grupie gwiazdą socjometryczną zostaje zazwyczaj ten, kto autorytet buduje w dużej mierze w sposób negatywny - poprzez wyszydzanie, obśmiewanie, upatrywanie "kozła ofiarnego/ofiary".Tak, potem w dorosłym życiu nie jest to już tak silne, ale nadal obecne.Nie wiem czy takie zło (haha) jest bardziej pociągające czy...Nie, po prostu w łatwy sposób daje przewagę, budowaną na strachu, że nasz sprzeciw sprowadzi na nas coś złego. Nie spotkałam grup rówieśniczych,których przywódca budowałby swoją pozycję w pozytywny sposób.
    • princesswhitewolf Re: typ osoby/fatum/los? 25.10.17, 18:50
      > zauważyłam, że ludzki los i to jak jest traktowany przez innych jest w sumie niezmienne

      a skad. W Polsce bylam uwazana za lekko ekscentryczna osobe ( np w glowie sie nikomu nie miescilo by 22 latka nie wpuscila koledy. Zawsze mialam niezalezne myslenie i nie obchodzi mnie co ludzie mysla). W UK czy US nikt nie wpadl na pomysl ze jestem ekscentryczna bo maja tu wieksze dziwadla, a ja wydaje sie ostoja zdrowego rozsadku na ich tle.

      Lokalizacja moze ( acz nie musi) zmienic calkowicie los czlowieka

      >Los zapisany w gwiazdach ???

      to zupelnie niezrozumienie o co chodzi w astrologii. Nic nie jest "zapisane" jako pewnik. To tylko mapa potencjalow.

      • miss_fahrenheit Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 09:58
        princesswhitewolf napisała:

        > W UK czy US nikt nie wpadl na pomysl ze jestem ekscentryczna

        Też bym nie pomyślała, że to cię cechuje, choć mieszkam w Polsce. Po prostu przebywałaś w otoczeniu, na tle którego wypadałaś "ekscentrycznie" (mała miejscowość? hermetyczne skostniałe środowisko?) to nie znaczy że cały kraj jest podobny do tego otoczenia.
        • princesswhitewolf Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 12:45
          mieszkalam w Poznaniu.

          Wez pod uwage ze to bylo cwierc wieku temu bo ja wyjechalam z Pl 21 lat temu. Dzisiejsza Polska to zupelnie inna Polska. Na pewno zmienila sie na lepsze ale... tez to juz dla mnie obcy kraj. Czas robi swoje.
    • viridiana73 Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 09:05
      Bardzo trafne obserwacje. Oczywiście wyłączając hipotezę o gwiazdachwink
      To mi przypomina dzieciństwo. W moim bloku były takie dwie "liderki" i za nic nie mogłam pojąć, co w nich było takiego fascynującego, że zawsze liczyło się tylko ich zdanie. Jedna - córka nauczycielki, rzadko wychodziła na podwórko, a jeśli już, to roztaczała wokół siebie jakąś taką aurę królowej - matkismile Druga - była piękna i dobrze ubrana, ale głupia jak pustak, oczywiście była tą pierwszą, która juź całowała się z chłopakiemsmile
      I najdziwniejsze jest to, że nie umiem w tych dziewczynach znaleźć żadnych punktów wspólnych, niczego co pomogłoby mi rozwiązać zagadkę ich popularności. Może... była to jakaś specyficzna aura, czy charyzma, ale oparta na kompletnie różnych cechach.
      • nawoyka Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 10:09
        Pewność siebie?
        • viridiana73 Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 10:35
          Pewność siebie też, ale na pewno w połączeniu z czymś jeszcze... Znam wiele pewnych siebie osób, które jednak nie są liderami.
    • miss_fahrenheit Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 10:07
      fraudes napisała:

      > Los zapisany w gwiazdach smile))???

      Gusła i zabobony wink

      > Zgadzacie się z tym? Spotkałyście sie z czym s takim?

      Tak. To zależy od charakteru człowieka, przy czym uważam, że źródła dwojakiego traktowania przez innych, są również dwojakiego rodzaju. Ci, którzy są rozchwytywani towarzysko, to są osoby (1) interesujące, czasem nawet charyzmatyczne, inteligentne, albo (2) pewne siebie (czasem do granic rozdętego ego), narzucające swoją wolę, kreujące się na gwiazdy. Ci, którzy są mniej zauważalni to osoby nieciekawe, niezbyt sympatyczne, nieprzyjemne w kontakcie, albo zwyczajnie niepowalające inteligencją; lub też (2) osoby ciche, introwertyczne, będące raczej obserwatorami, niż aktywnymi uczestnikami rozmów, często posiadające szereg pięknych, choć mało atrakcyjnych towarzysko zalet (typu - solidność, pracowitość, itd.).
      • zona_glusia Re: typ osoby/fatum/los? 26.10.17, 13:59
        miss_fahrenheit napisała:

        ; lub też (2) osoby ciche, introwertyczne, będące raczej o
        > bserwatorami, niż aktywnymi uczestnikami rozmów, często posiadające szereg pięk
        > nych, choć mało atrakcyjnych towarzysko zalet (typu - solidność, pracowitość, i
        > td.).
        Warto się starać, żeby takich osób nie przeoczyć, bo one zyskują przy bliższym poznaniu.
    • po-trafie Energia dawana wraca podwojnie 26.10.17, 17:28
      Wg mnie to jak z rozpoczynaniem nowej dzialalnosci albo zwiazku: trzeba dac z siebie wiecej, niz sie spodziewa osiagnac.
      Ludzie wkladaja w relacje z innymi energie: w postaci zainteresowania, emocji, czasu, tego ze ktos mowi, tego ze ktos slucha. Wszystko to razem sklada sie na wlozona energie i sa ludzie, ktorzy tej energii wkladaja duzo.

      Np. jest sobie osoba, ktora owszem, dzwoni do innych, wyciaga reke, ale jak juz sie pojawi na spotkaniu, to nie daje z siebie nic. Nie troszczy sie, nie opowiada, nie slucha w zaangazowany sposob, ogolnie jest w sytuacji jakby pasazerem, jakby zupelnie jej nie bylo. Nie pozostawia po sobie sladu.
      A moze byc taka osoba, ktora moze i nie zadzwoni, nie umowi sie, zapomni o wysalniu zyczen urodzinowych, za to jak juz sie ja spotka, to bedzie cie sluchala i zadawala sensowne pytania, patrzac tak, jakbys opowiadala najciekawsza historie na swiecie. Poradzi w problemie, przedstawi przyjacielowi, bedzie intensywna, moze wyrazi zdecydowane opinie (chocby byly kontrowersyjne), zaproponuje nastepna kawiarnie lub klub, zaproponuje spacer, opowie o tym co widziala w kinie w sposob ciekawy. Da energie swiatu, Tobie, spotykanym ludziom, z siebie.

      Ten drugi typ osoby, z moich doswiadczen, nigdy nie liczy tego ile razy to ona zadzwonila, a ile razy ktos do niej zadzwonil. Ile razy to ona postawila kawe, czesciej proaktywnie zaoferuje rozwiazanie, pomoc, opinie.
      Otoczenie w duzej czesci to docenia i samo wyciaga reke. Pierwsza osoba, chocby byla najgrzeczniejsza na swiecie, daje z siebie bardzo malo. I dlatego znika, jest przezroczysta, latwa do zapomnienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka