Dodaj do ulubionych

O seksie będzie

12.11.17, 21:30
smile trafiło się i mi, nie chwalę, ani nie żalę, tylko jestem zdumiona... zawsze myślałam, że opowieści, że do pana wystarczy się uśmiechnąć, a on bierze to za zachętę do czegoś można między bajki włożyć. Do pewnego czwartku. Miałam ci ja delegacje do stolicy, do której podchodziłam jak pies do jeża. Nie lubię jeździć w trasy, auta służbowe tylko z manualem, a ja przyzwyczajona do automatu. I jakoś od słowa do słowa z koleżankami, wyszło że pojedzie znajomy znajomej ze mną, który też musi się dostać do Wawy, a że dorabiał kiedyś jako instruktor to mnie poinstruuje albo zmieni w trasie.

No to jechaliśmy. Gadka o pogodzie, o pracy, jedynka, dwójka, z trójki na czwórkę, hamuj. Po gadkach o polityce, o zwierzętach, po godzinie przeszliśmy na ty i tyle z zażyłości. W międzyczasie pisał pan do swojej dziewczyny, jakoś na Wielkanoc oświadczać się będzie. Facet jak facet. Ani ładny ani brzydki. Ani interesujący, ani nie. Ja jestem aseksualna i brzydka, atrakcyjność -10.

Dojechaliśmy do mojego hotelu. Za mało czasu by go odwieźć, głupio mi się zrobiło, że nie pomyslałam, żeby najpierw go odwieźć a potem do siebie, pytam zatem, czy by nie wstąpił na kawę...a pan na to, że chętnie, ale czy ja mam zabezpieczenie, bo on nie... ja ahahahaha dobry żart, hahahaha.



Pan nie żartował. Nie skorzystałam i zachodzę w głowę, co trzeba mieć, albo czego nie mieć by z taką propozycją wyskoczyć.
Obserwuj wątek
    • niu13 Re: O seksie będzie 12.11.17, 21:36
      Panu się hotel i zaproszenie na kawę jednoznacznie skojarzyło. Dlaczego nie skorzystałaś? Chemii brakło?
      • stacie_o Re: O seksie będzie 12.11.17, 21:38
        Po urodzeniu 2 dziecka chęć na seks we mnie umarła całkowicie.
        • niu13 Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:10
          Współczuję
    • tanebo2.0 Re: O seksie będzie 12.11.17, 21:41
      Jest tylko jedna skuteczna męska strategia flirt - podrywać wszystko jak leci. Nawet dziurę w płocie...
      • bywalec.hoteli Moja teoria :) 13.11.17, 21:48
        Moja teoria na temat casusu Stacie smile Pan zrozumiał, że być może to jest zaproszenie na coś więcej, ale nie chciało bawić się w kawę, rozmowy, jakieś flirty, rozmowy itp., żeby potem zostać pod hotelową windą tylko od razu chciał sprawdzić czy coś będzie czy nie. Może jakby Stacie miała chęć, to by odpowiedziała twierdząco i sprawa zakończyłaby się w hotelu. Oczywiście niemoralne było tu uderzanie do mężatki mając narzeczoną - ale w tych sprawach jak często ludzie zazwyczaj kierują się moralnością?
        Jeśli Stacie jest rzeczywiście tak nieatrakcyjna jak pisze - to może myślał, że będzie łatwiejsza.
    • afro.ninja Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:01
      Ale chociaz ci do manuala przekonał? smile
      • stacie_o Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:03
        Nie. wink
      • danaide Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:15
        Ach...
        Dziewczyna nie chce seksu. A manual to nie seks, prawda? To jak zrobienie panu kanapki. Kobiecie niewiele w lodówce zabraknie, a panu będzie milej...
        • baltycki Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:28
          danaide napisała:

          > Ach...
          > Dziewczyna nie chce seksu. A manual to nie seks, prawda? To jak zrobienie panu
          > kanapki. Kobiecie niewiele w lodówce zabraknie, a panu będzie milej...
          "Nie lubię jeździć w trasy, auta służbowe tylko z manualem, a ja przyzwyczajona do automatu."
          big_grin
          • triss_merigold6 Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:30
            Głodnemu chleb na myśli.
          • baltycki Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:30
            Splakalem sie big_grin
        • milva24 Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:29
          O manualną skrzynię biegów chyba chodzi..
          • danaide Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:46
            Ja to jak facet rozumuję...
        • konwalka Re: O seksie będzie 13.11.17, 08:58
          big_grinbig_grinbig_grin
        • cosmetic.wipes Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:57
          big_grin kwicze
    • barbibarbi Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:14
      Faceci są prości jak konstrukcja cepa, rozumieją dosłownie, niuansów nie czają. Nie wszyscy oczywiście ale duża większość.
      • semihora Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:42
        Jeżeli rozumują dosłownie, to powinien oczekiwać tylko kawy tongue_out
        • triss_merigold6 Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:43
          W punkt!
    • regina-phalange Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:20
      W zeszłym tygodniu spotkałam kolegę, znam go całkiem nieźle, widuję mniej więcej raz w tygodniu. Ja wracałam od koleżanki, on jechał do pracy. Ten sam kierunek, jedziemy autobusem 20 minut, gadka szmatka zero podtekstów, wysiadamy. Z przystanku jest 5 minut do mnie i 10 minut do jego firmy. Facet może iść dwiema trasami w tym jedna koło mojego bloku, mówię "Zdzichu, odprowadź mnie, to sobie jeszcze chwilę pogadamy". Pod klatką delikwent puszcza oczko i oznajmia że jakbym była zainteresowana, to on może zadzwonić do firmy, że korek czy jakaś awaria w domu i mamy godzinę dla siebie. Aha, pan oczywiście żonaty i dzieciaty. Przychylam się do opinii Tanebo - strategia a nóż widelec się uda.
      • kolpik124 Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:23
        urzekła mnie ta historia z automatem, wynalazkiem który zrewolucjonizował mobilność blondynek z amerykańskich przedmieść big_grin
    • triss_merigold6 Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:23
      To strategia zwana trałowaniem - pan sieje propozycjami wokół i za którymś razem udaje mu się zamoczyć.

      Wersja druga - z rozmowy wynikło przypadkiem, że nie masz męża/jesteś sama/zdana na siebie i pan składając propozycję czuł się jak ratownik, który ulży kobiecie w potrzebie.
    • aankaa Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:26
      a zastanowiłaś się jak twoja propozycja zabrzmiała ? big_grin
      • triss_merigold6 Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:28
        A jak miała zabrzmieć? Z opisu sytuacji wynika, że był dzień, a Stacie chyba nie mówiła do pana pomiaukując rozkosznie i rozpinając sugestywnie górne guziki bluzki?
        • aankaa Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:40
          to ty o "trałowaniu" pisałaś ?
          • triss_merigold6 Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:42
            Owszem, w odniesieniu do interpretacji pana. Pan z gatunku tych, co uprzejmy small talk o pogodzie i zepsutym ksero uznają za grę wstępną.
      • melmire Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:32
        YYY, jak zaproszenie na kawe?
    • kkalipso Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:51
      Ciekawi mnie bardzo jak konkretnie wybrnęłaś z tej sytuacji, pokazałaś panu swoje oburzenie/pogardę? Uśmiechnęłaś się i zawstydzona oznajmiłaś że absolutnie nie to miałaś na myśli? Czy potraktowałaś z buta ....Jak było? Jakoś o tym nie wspominasz?
      • leokadia35 Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:55
        Po czym poznać , że facet jest chętny i gotowy na sex?
        - oddycha 😁
        • majenkir Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:38
          big_grinbig_grinbig_grin
    • agonyaunt Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:58
      Zaproponowałaś panu, żeby "wstąpił na kawę" do Twojego pokoju w hotelu i dziwisz się, co on ma w głowie, że o gumkach? A co miał chłopina pomyśleć? Trzeba było paluchem pokazać - tam jest kawiarnia, może po filiżance przed dalszą drogą, to byś teraz rozkminki nie miałasmile
      • bywalec.hoteli Re: O seksie będzie 12.11.17, 23:56
        No właśnie - facet odebrał to jednoznacznie
        • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:06
          Gdzie ty wyczytałaś, że do pokoju? Powiedziałam, że tu mam nocleg i czy da radę stąd dojechać do siebie, bo chciałabym się przygotować do spotkania i nie czuję się na siłach jeździć po Warszawie. Na co on, że Ok zadzwoni po znajomego, albo wezwie taryfę. To ja, że możemy wypić kawę razem, nie będzie czekał na zewnątrz zanim ktoś przyjedzie. On spytał, czyli kawa? Ja, że nie marzę o niczym innym jak duże latte i wtedy popłynął. Chyba, że w jakimś slangu duże latte= Ostra jazda bez trzymanki
          • tanebo2.0 Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:23
            A kolega to murzyn?
            • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:30
              Nie. Co to ma do rzeczy?
              Przecież to nawet nie mój kolega.
              • tanebo2.0 Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:41
                No wiesz - kawa, kolor skóry...
          • agonyaunt Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:29
            Stacie, płaczę big_grinbig_grinbig_grin Jeśli świntuszysz tak nieświadomie, to musisz mieć więcej uroku niż Ci się wydaje. Nic dziwnego, że facet popłynął big_grin
            • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:45
              Serio? No nie wiem. Jak pisałam seks dla mnie nie istnieje. Założyłam to, uprzedzając że spódnica była za krótka:
              prettygirl.pl/sukienki/8032-sukienka.html
              W trakcie jazdy zmieniłam buty na balerinki, które przecież są anty-seks i powiedziałam, że nie lubię bawić się wajchą, wolę jak sprzęt decyduje za mnie.
              • agonyaunt Re: O seksie będzie 13.11.17, 01:58
                Wiesz, to, że Ty byś siebie nie przeleciała, nie oznacza, że dla innych nie jesteś smakowita. Można być szarą myszą i wyglądać jak siedem nieszczęść, a i tak mieć w sobie coś, na co inni lecą.
              • lauren6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 08:25
                > powiedziałam, że nie lubię bawić się wajchą, wolę jak sprzęt decyduje za mnie.

                Mówiłaś takie teksty facetowi ubrana jak korpobi**ch i się dziwisz chłopinie, że się nakrecił? big_grin

                8 rano, a ja poplakałam się ze śmiechu.

                Pojadę forumową klasyką: może masz Aspergera i nie widzisz, że to co mówisz/jak się zachowujesz może nakręcać facetów?
                • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:00
                  Lauren, zlituj się🙂 Chociaż ty. Przecież pan był czy jest instruktorem jazdy. To tylko drążek zmiany biegów.
                • aj.riszka Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:47
                  lauren6 napisała:

                  > Mówiłaś takie teksty facetowi ubrana jak korpobi**ch i się dziwisz chłopinie, ż
                  > e się nakrecił?

                  Nawet jesli nakrecil sie nie wiadomo czym - to, gdyby byl normalny, nie szedlby na kawe z wiadomym zamiarem.
                  • lauren6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 11:00
                    W jakim sensie "normalny "?

                    Uważasz chęć seksu bez zobowiązań z miłą panią poznaną w delegacji za coś nienormalnego? Niemoralne - zgadza się. Sam ma dziewczynę, wiedział, że stracie jest mężatką, więc propozycja skoku w bok nie była moralna. Ale całkowicie normalna z punktu widzenia ludzkiej biologii. Normalne jest, że dorosli ludzie uprawiają seks. Nienormalne by było gdyby zaproponował seks dziecku, a nie dojrzałej kobiecie.
                    • aj.riszka Re: O seksie będzie 13.11.17, 11:44
                      lauren6 napisała:

                      > Uważasz chęć seksu bez zobowiązań z miłą panią poznaną w delegacji za coś nieno
                      > rmalnego?

                      Nie. W tej konkretnej sytuacji, ''checi pana'' powinny jednak pozostac niewyrazone.
              • zlababa35 Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:48
                Bosz, stacie, bez obrazy, ale w sukni tego fasonu i długości nie śmiałabym nigdy chodzić "do ludzi", bo bałabym się molestowania wink.
                Z jednej strony Twój wątek perfekcyjnie pokazuje, że grają stereotypy - czyli Twój strój, zaproszenie na kawę i parę żarcików sprawiły, że pan przestał myśleć głową, a zaczął główką. Z drugiej - to wasze qui pro quo takie kwikaśne jest big_grin big_grin big_grin.
                • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:41
                  Babo, ale ja mam 150 z hakiem i ta sukienka jest mi grzecznie przed kolankiem z centymetr. Serio.
                • obrus_w_paski Re: O seksie będzie 13.11.17, 19:40
                  Doprawdy, ja wciąż nie widzę tam zaproszenia do seksu.
                  Sukienka ładna, elegancka i poprawna. Rozmowa z tego co rozumiem, była lekkim small talk. Zaproszenie uprzejme i przepraszające. To przecież nie seks in the city,
                  Pana interpretacja jest bardzo nie na miejscu
              • c2h6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:13
                stacie_o napisała:

                > Serio? No nie wiem. Jak pisałam seks dla mnie nie istnieje. Założyłam to, uprze
                > dzając że spódnica była za krótka:
                > prettygirl.pl/sukienki/8032-sukienka.html

                Uprzedzając kogo? Tego faceta? No, to rzeczywiście zniechęcające to było ;->
                A i bez zniechęcenia, chyba tylko Biedroń by nie popatrywał z zainteresowaniem na taką sukienkę. Zwłaszcza na za krótką spódnicę.

                > W trakcie jazdy zmieniłam buty na balerinki, które przecież są anty-seks i powi

                Chyba se jaja robisz. Nie wiem, jaka by to musiała być zmiana butów (na godnych uwagi nogach przynajmniej), żeby nie miała choć lekkiego ładunku erotycznego. Może Emu na Crocsy.
                I że co? Że baleriny są antyseksowne? ICKJ?

                > edziałam, że nie lubię bawić się wajchą, wolę jak sprzęt decyduje za mnie.

                No, tu już zależy kiedy to powiedziałaś, ale jeżeli w okolicy podciągania stopy na fotel, zdejmowania jednego buta, wkładania drugiego, to...

                To jest tak oczywiste, że podejrzewam straszliwy trolling.
                • zosia_1 Re: O seksie będzie 14.11.17, 11:10
                  znaczy co miałą się w habit ubrać i gumiaki do tego założyć, pod kolano, żeby przypadkiem podczas prowadzenia auta kawałek nogi chłop nie zobaczył? a jakby się okazało, ze go habity kręcą?
                  • c2h6 Re: O seksie będzie 14.11.17, 11:11
                    zosia_1 napisała:

                    > znaczy co miałą się w habit ubrać i gumiaki do tego założyć, pod kolano, żeby
                    > przypadkiem podczas prowadzenia auta kawałek nogi chłop nie zobaczył? a jakby s

                    A dlaczego?

                    > ię okazało, ze go habity kręcą?

                    To co?
    • aj.riszka Re: O seksie będzie 12.11.17, 22:58
      Nie. Nie. I nie!
      Musi byc jakies inne wytlumaczenie tej sytuacji...
      Na przyklad:
      albo chcial zablysnac "humorem" albo mowil o zabezpieczeniach antywlamaniowych/przeciwpozarowych.. bo moze chcial zapalic w mieszkaniu fajke? smile
      To po prostu nie moglo wydarzyc sie na_prawde!! wink
    • muchy_w_nosie Re: O seksie będzie 12.11.17, 23:18
      A gdzie obiecany sex z tytułu?

      • baltycki Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:00
        Manual.
        jedynka, dwójka, z trójki na czwórkę, hamuj.
        • tanebo2.0 Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:24
          Cztery pchnięcia i orgazm?
    • bcde Re: O seksie będzie 12.11.17, 23:27
      >Za mało czasu by go odwieźć, głupio mi się zrobiło, że nie pomyslałam, żeby najpierw go odwieźć a potem do siebie, pytam zatem, czy by nie wstąpił na kawę

      Nie było czasu na odwiezienie, a na kawę czas był?
      • leann32 Re: O seksie będzie 12.11.17, 23:43
        No dokladnie. Skoro bylo pozno - za pozno na odwiezienie czyli jak mniemam noc - a ty proponujesz kawe - ktorej w nocy sie nie pije przed snem, ponadto co niby ta kawa miala zmienic? Dnia by nie uczynila, wiec na logike mial spac u ciebie. Ty wyszlas z inicjatywą. W zasadzie na chlopski rozum zaproponowalas cos w swoim pokoju. Na jego tekst o zabezpieczeniu nie zareagowalas inaczej niz smiechem wiec sorry ale gosc zrozumial intencje az nader dobrze.
        • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:00
          Problemem nie była pora, tylko że a) miałam spotkanie tego dnia do którego się chciałam przygotwać, b) nie znam Warszawy i nie umiem po niej dobrze jeździć. Kawa to kawa, chyba że to jakiś szyfr, nie znam go. Żadnych sygnałów werbalnych i nie panu nie dałam.
      • stacie_o Re: O seksie będzie 12.11.17, 23:47
        Kawa to góra 20 minut. Jechanie z punktu a do punktu b a potem z b do a po Warszawie jeszcze jak się miasta nie zna to hmm ile? Może Warszawianki się wypowiedzą? Hotel miałam na Ursynowie, pan chyba po drugiej stronie Wisły..
    • super-mikunia Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:18
      Uroczy. Nie jestem facetem, ale zaproszenie gościa , który podwiózł mnie wprost do swojego hotelu i zaprosił na górę do pokoju na kawę, odebrałabym podobnie. Nastepnym razem zaproś na herbatę do restauracji hotelowej.
      • antyideal Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:52
        Yyy to ja jestem niedomyslna jak Stacie, tylko sytuacja odwrotna - dałam się niedawno zaprosić znajomemu do domu, bo nalegał, a miło się z nim zawsze rozmawiało, koleżeńsko, wydawało mi się, więc ok, niech będzie kawa u niego. Czekam na te kawę, a tu chłop wchodzi bez gaci i chce zabierać się do rzeczy surprised Chwile grozy przeżyłam, zanim ustaliliśmy co i jak, że kawa to kawa, strasznie było mi głupio..;D
        • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:58
          Siostro smile
        • thank_you Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:23
          Ha ha ha, chyba bym się spłakała ze śmiechu. big_grin
        • rosapulchra-0 Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:56
          Dlaczego było ci głupio?
        • fuzja-jadrowa Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:17
          On paraduje bez gaci, a to Tobie jest glupio?
          • konsta-is-me Re: O seksie będzie 13.11.17, 11:20
            No właśnie, dlaczego tobie?
    • 18lipcowa3 Re: O seksie będzie 13.11.17, 00:20
      Standard. Faceci. Każdy.
      • zosia_1 Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:45
        nie każdy! miałam taka przygodę, do dziś się z niej śmieje. było letnie popołudnie, okno w sypialni otwarte, mąż wyjechał na weekend, a wtem za chmurami chowa się słońce, wychodzą czarne chmury idzie burza! jest problem, bo okno stare i ni dam rady zamknąć, bo się opuszcza (gdyby nie padało przymknęłabym ile się da na noc i ok, ale przy wietrze i nawałnicy i burzy z piorunami nie fajnie, wtem patrzę przez okno sąsiad biegnie do bloku (na dzień dobry tylko się znamy), wiec poprosiłam "Panie sąsiedzie , czy mogłabym Pana prosić o pomoc", on "ok, zaraz będę", kiedy wszedł do mieszkania, chciałam się jakoś usprawiedliwić, więc bezmyślnie zapodałam tekst od progu " zapraszam, tędy , tędy do sypialni! Bo wiee Pan, mąż wyjechał , nie wróci na noc i oo, okno jest otwarte trzeba tu mocniej dopchnąć" Sąsiad okazał się bardzo porządny , zamknął okna i poszedł, nie puszczał oczka, nie d proponował,a ja do dziś się śmieję z tego jak to wyglądało wink
        • aj.riszka Re: O seksie będzie 13.11.17, 11:27
          zosia_1 napisała:

          > bezmyślnie zapodałam tekst od progu " zapraszam, tędy , tędy do sypialni! Bo
          > wiee Pan, mąż wyjechał , nie wróci na noc i oo, okno jest otwarte trzeba tu moc
          > niej dopchnąć" Sąsiad okazał się bardzo porządny , zamknął okna i poszedł,

          smile
          O, wlasnie! I to jest moja definicja ''normalnosci'', zachowanej w podobnej sytuacji, ze strony faceta.
          • c2h6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:15
            aj.riszka napisała:

            > > bezmyślnie zapodałam tekst od progu " zapraszam, tędy , tędy do sypialni
            > ! Bo
            > > wiee Pan, mąż wyjechał , nie wróci na noc i oo, okno jest otwarte trzeba
            > tu moc
            > > niej dopchnąć" Sąsiad okazał się bardzo porządny , zamknął okna i poszedł
            > ,
            >
            > smile
            > O, wlasnie! I to jest moja definicja ''normalnosci'', zachowanej w podobnej syt
            > uacji, ze strony faceta.

            To było tak otwarte i bezpośrednie, że sąsiadowi pewnie nie przyszło nawet nic do głowy. Natomiast wieloznaczne zaproszenie na kawę, to już może być coś innego.
    • woman_in_love Re: O seksie będzie 13.11.17, 01:09
      Podsumowanie:
      1) najpierw wstawiałaś jakieś kretyńskie gadki o wajchach - ciekawe po co niby i czy jakby ci jakiś wąsaty janusz wstawiał gadki o wajchach i drążkach całą drogę, to nie miałabyś lekkiego poczucia molestowania i zaniepokojenia. Chyba, że uważasz, że brak wąsów powoduje, że tobie wolno więcej i że w twoim wykonaniu to zabawniejsze.
      2) potem zamiast wysadzić gościa przy jakimś metrze zabrałaś go do swojego hotelu - och jaka ja niedomyślna!
      3) a potem tak sobie, że niby na kawę go zaprosiłaś - och to nic nie znaczy!

      Nieznajomość prawa szkodzi. Konwenansów społecznych jak widać też. Oczywiście młody narzeczony też świnia.
      • gama2003 Re: O seksie będzie 13.11.17, 07:48
        Myślę dokładnie to samo.
        Trudno mi uwierzyć, że autorka mówiła takie teksty nieswiadomie, brzmią prowokująco i chyba jakoś jednoznacznie. Okraszone chichotem przez większość facetów byłyby zrozumiałe w podobny sposób.
        Chciałabym wierzyć, że jednak jakiś odsetek mężczyzn zrezygnowałby z zachęty ...sad
        • tanebo2.0 Re: O seksie będzie 13.11.17, 07:52
          Ja bym nie spróbował. I dlatego dla ematek nie jestem mężczyzną...
          • woman_in_love Re: O seksie będzie 13.11.17, 08:48
            Kłamczuszek. Akurat ty zaproszenie na kawę interpretujesz jako podryw big_grin.
            forum.gazeta.pl/forum/w,567,140092612,140092612,Jak_poderwac_takiego_faceta_.html
            • tanebo2.0 Re: O seksie będzie 13.11.17, 14:34
              A gdzie tu kłamstwo? Pisałem że kobieta powinna być aktywna co nie oznacza że bym się na to złapał.
        • 18lipcowa3 Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:39
          Też w życiu bym nie gadala w aucie o drazku z facetem z którym nie mam zamiaru się bzykac
          • aerra Re: O seksie będzie 13.11.17, 11:49
            Rly? Przecież to tylko drążek. A on z nią jechał w zasadzie wyłącznie dlatego, że właśnie do drążka (manualnej skrzyni biegów) nie jest przyzwyczajona i normalnie jeździ automatem. Miał wręcz jej lekki instruktaż w trakcie jazdy robić, jak rozumiem dotyczący właśnie posługiwania się tymże drążkiem zmiany biegów.
            • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 16:15
              Właśnie. Ludzie przecież to tylko drążek czy tam wajcha do zmiany biegów. Na tej samej zasadzie może się sprzęgło kojarzyć bo wciska się i popuszcza. I tak ciągle.
              • c2h6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 16:20
                stacie_o napisała:

                > Właśnie. Ludzie przecież to tylko drążek czy tam wajcha do zmiany biegów. Na te
                > j samej zasadzie może się sprzęgło kojarzyć bo wciska się i popuszcza. I tak ci
                > ągle.

                Jak ktoś popuszcza to to jest akurat mało erotyczne.

        • c2h6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:17
          gama2003 napisała:

          > Chciałabym wierzyć, że jednak jakiś odsetek mężczyzn zrezygnowałby z zachęty ..
          > .sad

          No na przykład ja bym zrezygnował, ale też bym miał taką minę.
      • lauren6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:48
        Dobre podsumowanie. Niestety z boku tak to właśnie wyglądało: jak subtelna propozycja.

        Insza inszość, że facet to śfinia, bo majac prawie-że-narzeczoną powinien udawać, że tych aluzji nie wyłapuje.
      • konsta-is-me Re: O seksie będzie 13.11.17, 11:35
        Głupoty piszecie.
        Z opisu nic takiego nie wynika.
        • gama2003 Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:02
          Z góry zakładam, nie znając faceta, że będę ostrożna. Tak mam, durne doświadczenia nie pozwalają oceniać mężczyzn swoją miarą.
          I mam w takich sytuacjach nadkontrolę nad tym co mówię, zakładając, że obcej osobie nie moźna zaufać.
          Kiedyś wracałam nocą taksówką i kiepskie teksty słyszałam od taksówkarza. Nawet nie chcę myśleć, co by było, gdybym coś o drążkach zaczęła mówić, itd. A wszak to kierowca zawodowiec. Jechałam przerażona, facet miał ubaw.
          Nie ufam obcym facetom, Stacie tego nie założyła. A okazało się, że trafiła na statystycznie najczęstszego kretyna ,, myślę, że jestem alfa...,,. Wybrnęła i jest zdziwiona. Ale dla dupka ta sytuacja była jednoznaczna. Dla niej kompletnie nie, bo oceniła ją swoją miarą, bez podtekstów. A niestety trzeba uważać.
    • tsaria Re: O seksie będzie 13.11.17, 01:22
      Ja miałam taką sytuacje.
      Pojechałam na delegacjo-konferencje, trzy dni. Po pierwszym dni po kolacji wjechał alkohol. W dość dużej ekipie siedzieliśmy do 2 w nocy, śmialiśmy się, było naprawdę miło, nikt pijany nie był. Ja idę na swoje piętro do pokoju, a za mną jeden koleś, wcześniej z nim kilka słów zamieniałam, jak z większością z towarzystwa. Myślę sobie pewnie ma pokój gdzieś koło mnie. Dochodzimy,a ten się mnie pyta czy go zaproszę. Mówię, że jestem zmęczona i nie. Jak tylko otworzyłam drzwi, ten na chama mi się wepchnął. Siadł na fotelu, wpieprzył mi pączki, które stały na stoliku. Mówię, że musi już pójść, bo jestem zmęczona i chce się kłaść do łóżka. A ten , że on ze mną się położy i zaczyna spodnie rozpinać. Ku.wa....tak się wkurzyłam, otworzyłam drzwi i kazałam mu wy..lać.
      Nie widziałam już go do końca wyjazdu, gdzieś się kamuflował przede mną.
      • niu13 Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:14
        U mnie w robocie na konferencjach takie praktyki są nagminne. Zadziwia mnie fakt istnienia takich pajaców. Na każdej delegacji taki się znajdzie.
        • tsaria Re: O seksie będzie 13.11.17, 11:25
          Mnie raz tak nachalnie i bezpośrednio zdarzyło się. Od tego czasu unikam tych konferencji gdzie mam jechać sama, zgadzam się na te, na których mogę jechać z jakąś inną kobietą i wtedy we dwie bierzemy pokój. Teraz mam taka fajną koleżankę i jeździmy razem.
          Niemniej nie raz zdarzyły się jakieś głupie teksty, w formie zachęty do działania. Głupie umizgiwania i propozycje. Ja mam męski zawód i na takich imprezach kobiet na palcach jednej ręki można policzyć. I serio aż smutno się robi jak ponowie wyrwani z domowych pieleszy zachowują się.
    • jola-kotka Re: O seksie będzie 13.11.17, 02:25
      Nie skorzystalas ale moze przynajmniej poczucie twojej atrakcyjnosci ci podniosl bo marniutko z nim. A to jest problem
    • srubokretka Re: O seksie będzie 13.11.17, 04:22
      >Pan nie żartował. Nie skorzystałam i zachodzę w głowę, co trzeba mieć, albo czego nie mieć by z taką propozycją wyskoczyć.

      Pytanie kto z ta propozycja wyskoczyl? wink

      Ty od razu zakmalas, ze zaprosilas kolege na sex, a mi zajelo miesiace rozwiazac pewna zagadke dziwacznego zachowania kolezanki.
      Kilka lat temu kolezanke i mnie zaproszono na przyjecie urodzinowe do dziecka wspolnej znajomej. Kolezanka nie mogla , bo niedawno urodzila, wiec pojechalam z jej mezem i ich 3letnia corka i moimi dziecmi. Przyjecie sie udalo, dzieciaki zadowolone. Wszyscy nas brali za super rodzinke. W drodze powrotnej do samochodu zaczelam sobie zartowac z naszej sytuacji, ale tak bez zadnych podtekstow. Skupialm sie nad tym, ze pozory myla i ze najlepsze malzenstwa to takie, ktore nimi nie sa smile W samochodzie pan nerwowy sie zrobil, zatrzymal sie na papieroska. Mi zdenerwowanie sie udzielilo, bo przypomilam sobie , ze kolezanka mi powiedzila , ze maz slepy jak kret (dostal przez to sporo mandatow, mial kilka stluczek), a przed nami jazda ok 1,5h. z 3 malych dzieci. Facet zaczal trzec oczy. "pewnie ci wpadlo cos do oka" chcialam odgonic mysli o jego slepocie. A on, ze po dziesieciu latach, to nikt mu w oczy nie moze wpadac itd... Nic nie powiedzialam, bo mnie zaskoczyl swoim rozumowaniem. Pozniej tego bardzo zalowalam. Po kilku mies. zorietowalam sie ,ze najwyrazniej facet zwierzyl sie zonie z moich "zalotow" i przez miesiace odgrywali scenki rodzajowe przede mna.
      Niestety zakonczylam wtedy dludi okres zartowania sobie z facetami. Sa (ci nowo poznani, bo starzy znajomi znaja moje poczucie humoru) za bardzo egocentryczni, nie maja samokrytyki i dystansu. A ja juz jestem za stara, zeby im tlumaczyc, ze usmiech na mojej twarzy to oznaka mojego zadowolenia, a nie zacheta do bzykania, zwlaszcza gdy facet jest zonaty, dzieciaty, slepy, kulawy, ma nadwage , smierdzi od niego papierosami .....
    • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 08:25
      Te, które mówią, że dałam panu jakąś zachętę, chyba nie wiedzą, co piszą. Serio. Nie ma osoby mniej zachęcającej do łóżka i atrakcyjnej niż ja, nie jest to fałszywa skromność tylko fakt.
      Nie chcichotalam, nie skracałam dystansu, nie rzucałam aluzjami. Pan wiedział, że mam dzieci, że jadę na spotkanie biznesowe, a nie szaloną noc w stolicy.
      Zatrzymaliśmy się przed hotelem typu hotel z restauracją, a nie podejrzaną speluną z migoczącym neonem pokój na godziny.
      Nie czaję tego szyfru, że o to to chodźmy na kawę, marzę o dużym latte zostaje odebrane jako zaproszenie do dzikich seksów w pokoju hotelowym, za to herbata to taka neutralna i zmienia wszystko. Może dlatego, że nie lubię herbaty.
      I jeszcze: pan deklarował, że ma dziewczynę, przyszłą narzeczoną, nawet ją skompletowałam, bo miał jej zdjęcie za wygaszacz w komórce. Ładna dziewczyna. Chyba koleś w związku, może liczyć na w miarę regularny seks, aż chyba tak mu się nie chce..No nie wiem, nigdy nie miałam tak, że muszę, bo się uduszę. I co, dla jednego ons ryzykować związek? Przecież mogłam mieć kuku, przespać się z nim, a potem stalkować to dziewczę i wszystko powiedzieć.
      • jola-kotka Re: O seksie będzie 13.11.17, 08:42
        Akurat to czy jestes zachecajaca,atrakcyjna to chyba nie tobie oceniac,a slyszalas ze kazda potwora znajdzie swojego amatora smile
      • afro.ninja Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:15
        Stacie, przestań się tłumaczyć, niestety nawet taka w sumie dziwna historia, wywoluje w ludziach fale podtekstów. Przykład z manualem, ja szukałam pozytywów, a ktoś już molestowania. Dobra, zdarzyło się jak widać nie tobie jednej, tak, ja też bym była bardzo zdumiona, że koleś pokazuje narzeczoną i liczy na szybki numerek.
        • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:18
          Zapomniałam, że to forum. Teraz będzie hipoteza, że specjalnie to zaaranżowałam. Bo mogłam jechać pendolino. A akurat nie mogłam.
          • danaide Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:33
            Stacie, ja Ci wierzę. Mnie również jeden facet latami tłumaczył, że prowokuję, a jak prosiłam o przykład to mówił np. że stoję w lekkim rozkroku i kołyszę biodrami. No, może, widać kręgosłup tak lubi.
            Akurat manual tak mi się skojarzył, bo widać za długo byłam w środowisku, w którym nawet po swojemu sobie stanąć nie można.

            We wtórną wiktymizację (czemu nie pendolino...) nie dawaj się wkręcać. Nie łapiesz i tyle. Nie musisz.
          • mallard Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:41
            stacie_o napisała:

            > . Bo mogłam jechać pendolino. A akurat nie mogłam.

            Ależ mogłaś, - pociąg nie ma skrzyni biegów! big_grin
      • thank_you Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:29
        Stacie, daj spokój - to forum, tu manual kojarzy się albo z masturbacją albo z zachętą do działań 1:1.

        Tak jak triss pisała - są tacy faceci, którzy sieją wszędzie, a nuż gdzieś zakiełkuje (nie muszą być wcale atrakcyjni). I ten typ faceta "wyjmuje" najwięcej kobiet... to żenujące, ale niestety prawdziwe.
      • c2h6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:23
        stacie_o napisała:

        > . Nie ma osoby mniej zachęcającej do łóżka i atrakcyjnej niż ja, nie jest to fa
        > łszywa skromność tylko fakt.

        Ktoś to może potwierdzić?
    • przystanek_tramwajowy Re: O seksie będzie 13.11.17, 08:38
      Skąd wiesz, że nie żartował? Może dałaś się wkręcić, a on teraz będzie po znajomych opowiadał, jak zrobił z ciebie koncertową idiotkę? A tak na marginesie. Po co się pchałaś do Warszawy z Krakowa samochodem, jeśli nie lubisz jeździć? Pendolino w 2 godziny 20 minut by cię dowiozło.
      • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:01
        To się pośmieją. Nie ma problemu. Akurat z różnych względów pendolino nie wchodziło w grę, a szkoda, wolałabym.
      • lady-z-gaga Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:03
        > Po co się pchałaś do Warszawy z Krakowa samochodem, jeśli nie lubisz jeździć? Pendolino w 2 godziny 20 minut by cię dowiozło.

        Tez się nad tym zastanawiam. Szczególnie wobec faktu, że autorka nie miała zamiaru poruszać się autem po Warszawie, bo nie zna, nie lubi i nie umie.
        • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:15
          Bo z różnych względów musiałam.
      • cauliflowerpl Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:18
        Wlasnie! Wszystko Twoja wina! A w ogole to po co sie urodzilas kobieta?
        Zarty zartami ale jak czytam niektore wypowiedzi to mnie ciarki przechodza. Dzis zaczyna sie w moim miescie proces glosnego gwaltu zbiorowego, adwokatem gwalcicieli jest kobieta (a dowody sa tak jasne, ze to g. od ponad roku siedzi w wiezieniu). Mniej wiecej tak samo mi sie to nie miesci w glowie...
        Nie ma innej "zachety do seksu", drogie panie, jak jasne stwierdzenie, ze sie zaprasza NA SEKS. Kropka. Przekazcie to swoim synom, bo na poprzednie pokolenie ewidentnie juz za pozno.
        • kura17 Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:35
          > Wlasnie! Wszystko Twoja wina! A w ogole to po co sie urodzilas kobieta?
          > Zarty zartami ale jak czytam niektore wypowiedzi to mnie ciarki przechodza.

          mam dokladnie te same odczucia!
          ... no przeciez oczywiste, ze to JEJ wina byla, cokolwiek by sie nie zdarzylo ...
          Stacie, nie daj sobie zadnych bzdur wmowic, blagam!
        • woman_in_love Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:36
          Jasne zaproszenie na seks to domena prostytutek i obleśnych januszy.
          A reszta - czy to facet czy kobieta - to jednak tak bardziej delikatnie powinni to "sugerować". Zaproszenie do hotelu a potem na kawę jest w tym kontekście dość jednoznaczne. Już tak nie broń, bo nie da się obronić takiego zachowania. Sorry.
          • thank_you Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:40
            Zaproszenie do domu to też zaproszenie na seks? No, tak ktoś mi tłumaczył, ale sorry - zaproszenie na seks, to zaproszenie na seks; zaproszenie do domu to zaproszenie do domu; zaproszenie na kawę to zaproszenie na kawę. Jeśli jeden i drugi myśli nie tym organem, co trzeba, to dla niego nawet objęcie filiżanki z kawą będzie kojarzyło się fallicznie.
          • cauliflowerpl Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:44
            Powiedz to corce, jak ja zgwalci kolega, ktorego zaprosi na urodziny i wspomni, ze bedzie zdmuchiwac swieczki na torcie.
            Nie wierze, ze to czytam. "Nie da sie obronic takiego zachowania". I to pisze kobieta kobiecie.
            • woman_in_love Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:46
              Wiesz urodziny to jednak co innego. Jednak nie raz i nie dwa, także na tym forum było, że za element podrywu uznawano: "zaproś go na kawę".
              • cauliflowerpl Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:49
                Serio? DMUCHANIE swieczek tez sie moze skojarzyc i zostac odebrane jako zacheta.
                Ale wiadomo, "mnie sie to nie zdarzy, to sie zdarza tylko tym, ktore prowokuja".
                • woman_in_love Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:52
                  Pojechałaś z wąsatym Januszem do Warszawy.
                  Janusz przez całą drogę nawijał o manualach, wajchach, drążkach czy czym tam jeszcze.
                  Zamiast wysadzić cię przy jakimś metrze zawiózł pod SWÓJ hotel.
                  I tak znienacka zaprosił na kawę.

                  Co sobie pomyślałaś w tym momencie?
                  • kura17 Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:58
                    > Pojechałaś z wąsatym Januszem do Warszawy.
                    > Janusz przez całą drogę nawijał o manualach, wajchach, drążkach czy czym tam
                    > jeszcze.

                    przypominam o czytaniu ze zrozumieniem - to cytat z pierwszego postu Stracie:
                    "I jakoś od słowa do słowa z koleżankami, wyszło że pojedzie znajomy znajomej ze mną, który też musi się dostać do Wawy, a że dorabiał kiedyś jako instruktor to mnie poinstruuje albo zmieni w trasie. "

                    facet byl instroktorem jazdy, ktory w tym aucie byla DOKLADNIE po to, zeby z nia o tych drazkach i manualach - DOSLOWNIE - rozmawiac, ba! zeby jej to pokazywac ...
                    • lauren6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 11:05
                      > facet byl instroktorem jazdy, ktory w tym aucie byla DOKLADNIE po to, zeby z nia o tych drazkach i manualach

                      Facet nie był jej instruktorem jazdy, tylko towarzyszem podróży, więc nie był jej winien nic pokazywać. Jakby jechala z lekarzem to powinien jej zdiagnozować problemy gastryczne, a prawnik udzielić skomplikowanym porad spadkowych?
                      • kura17 Re: O seksie będzie 13.11.17, 11:25
                        > Facet nie był jej instruktorem jazdy, tylko towarzyszem podróży, więc nie był j
                        > ej winien nic pokazywać. Jakby jechala z lekarzem to powinien jej zdiagnozować
                        > problemy gastryczne, a prawnik udzielić skomplikowanym porad spadkowych?

                        mieli umowe, ze ja poinstruuje!
                        "a że dorabiał kiedyś jako instruktor to mnie poinstruuje albo zmieni w trasie".
                        gdyby z lekarzem, czy prawnikiem miala podobna umowe, to tak, powinien ja diagnozowac lub udzielac porad spadkowych.
                        • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:15
                          Dokładnie tak, kuro. Pierwsza wersja była taka, że pan mi da lekcje manuala po mieście za pieniądze. Ale wyszli, że on też w tym kierunku jedzie i instrukcje będą gratis za podwózkę.
                          • kura17 Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:36
                            Stacie, przeciez wiem, wystarczy Twoj pierwszy post przeczytac ze zrozumieniem smile
                            przykro mi, ze watek tak sie rozwinal sad

                            moze ja zyje w "innym swiecie", ale taka sytuacja, jak opisalas - nigdy mi sie nie przytrafila (i teraz czekam na glosy, ze to pewnie dlatego, ze brzydka jestem - no jestem!). jak otrzymywalam podobne propozycje, to zawsze sie ich spodziewalam i nie bylam zaskoczona i nie, takie rozmowy, jak Twoje, nie byly tam gra wstepna wink
                    • woman_in_love Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:09
                      Tak czy siak, takie:
                      1) zawiezienie do SWOJEGO hotelu (zamiast wysadzenia gościa przy metrze: o jaka ja zapominalska hihihi)
                      2) + do tego zaproszenie jeszcze na tą nieszczęsną kawę (o jaka ja niewinna i niedomyślna hihihi)
                      Dają jednak 2 takie elementy tworzące pewną taką sytuację (już nawet pomijając te ręczne czy tam manuale) big_grin.
                      • kura17 Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:11
                        przeciez Stacie wyraznie napisala, ze zadnych chichotow nie bylo i wyjasnila, ze zaprosila na kawe do kawiarni, w czasie kiedy gosciu czekal na transport.
                        • baltycki Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:28
                          kura17 napisała:

                          > przeciez Stacie wyraznie napisala, ze zadnych chichotow nie bylo i wyjasnila, z
                          > e zaprosila na kawe do kawiarni, w czasie kiedy gosciu czekal na transport.

                          Spiel­ver­der­be­rin big_grin
                        • lauren6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:29
                          I stracie ma prawo tak uważać. Pan maczo odebrał sytuację inaczej, jako propozycję kawy w pokoju hotelowym. Zapytał czy chodzi o seks, otrzymał odpowiedź odmowną to obrócił wszystko w żart.

                          Forum koniecznie szuka winnego, uderza w wysokie tony: molestowanie, gwałt.
                          • kura17 Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:34
                            > Forum koniecznie szuka winnego, uderza w wysokie tony: molestowanie, gwałt.

                            moment, forum (czesc) znalazlo winnego - Stacie!!! i mnie to wlasnie oburza. i to bardzo.
                            • sasanka4321 Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:44
                              >> Forum koniecznie szuka winnego, uderza w wysokie tony: molestowanie, gwałt.

                              moment, forum (czesc) znalazlo winnego - Stacie!!! i mnie to wlasnie oburza. i to bardzo.


                              Winnego c z e g o ? Co sie takiego stalo? W jaki sposob nalezy pytac o seks kiedy sie ma ochote? Bo jak slyszymy zaowalowenie nie (pytanie o kawe jest pytaniem o kawe a nie o seks) i bezposrednio tez nie (no jak on smial stacie zapytac, swinia jedna). A kobieta jak powinna pytac, jesli by chciala?
                              • kura17 Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:48
                                mozna pytac (tak uwazam). jednak forum sugeruje, ze zdziwienie Staci sytuacja jest ... dziwne, bo przeciez sama sie o takie pytanie prosila!
                                nie o pytanie wiec chodzi, tylko o - w zasadzie momentalnie wytworzona - atmosfere: sama tego chciala... wrecz zmusila biednego zareczonego misia do tego pytania ...

                                o to wlasnie mnie konkretnie chodzi.
                                • gama2003 Re: O seksie będzie 13.11.17, 14:13
                                  Nie prosiła. Tylko mierzyła gostka swoją miarą, mówiła, co mówiła, bez podtekstów. To wyjaśniła.
                                  Ale zagrały stereotypy, facet okazał się być żałośnie typowy. Nie ma w tym winy kobiety.
                                  A rodzaj ,, braku wiedzy i asekuracji,,. Co z tego, że facet nie ma prawa nawet słownie molestować, nawet ubranej w przejrzystości i krótkości kobiety. Bez jej wyraźnej zachęty.
                                  Skoro w razie trafienia na dupka/bandytę to ona będzie poszkodowana.
                                  Tu słowa Stacie zostały zrozumiane opacznie, zdarza się to częściej, niż nie zdarza. Padła propozycja. Dziewczyna zaskoczona.
                                  Sytuacja raczej niezręczna. Dobrze, że nie niebezpieczna. Gdyby padła w pokoju hotelowym ( dokąd Stacie z panem się nie wybierała, tylko do restauracji, choć może pan zrozumiał to jako wycieczkę na pięterko ) mogłoby być kiepsko.
                                  Chyba ten wątek skręcił w stronę ,, winy ,, Stacie dlatego, że prawie każda z nas trafiła w życiu na kretyna, któremu latwo przychodziły niemoralne propozycje, niby sprowokowane nieświadomym podtekstów zachowaniem, czy słowami kobiety.
                              • srubokretka Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:55
                                >i mnie to wlasnie oburza. i to bardzo.

                                Chyba za krotko na forum jestes. Jeszcze sie nie zorietowalas, ze watkodajka zawsze jest sobie winna, niewazne czego problem dotyczy?
                            • woman_in_love Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:47
                              Jakby stacie miała wąsy big_grin i zrobiła to tobie w tym hotelu w Wenecji big_grin, to byś już dawno wrzeszczała, że to była próba gwałtu big_grin.
                            • c2h6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:28
                              kura17 napisała:

                              > > Forum koniecznie szuka winnego, uderza w wysokie tony: molestowanie, gwał
                              > t.
                              >
                              > moment, forum (czesc) znalazlo winnego - Stacie!!! i mnie to wlasnie oburza. i
                              > to bardzo.

                              Forum nie znalazło żadnego winnego, przecież tu żadnej winy nie ma. Forum jedynie zauważyło erotyczne aspektu zachowania Stacie.
            • lauren6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:53
              O matko i córko. My tu mówimy o grzecznym zaproszeniu na seks, a wy o gwałtach. To juz facetowi nie wolno się spytać czy pani ma ochotę na ONS, bo od razu gwalt, molestowanie.

              Może powinien jej wysłać pisemne podanie czy zostanie jego kochanką na kwadrans, żeby uniknąć oskarżeń o przemoc seksualną? Szybki numerek przed konferencją tylko i wyłącznie jesli pani podpisze dokument z datą dzisiejszą.
              • handzia.kaziukowa Re: O seksie będzie 13.11.17, 09:59
                dokładnie, nie rozumiem, dlaczego ta sytuacja w ogóle jest rozpatrywana w kategoriach winy.
              • cauliflowerpl Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:02
                Alez wolno, wolno, jak jest mutantem popromiennym niedostosowanym do zycia w spoleczenstwie, to i na ulicy moze do mnie podejsc i zaproponowac seks.
                Ale jak ktos MI mowi, ze wine za to ponosze JA, to sorry, ale sie we mnie gotuje.
                • woman_in_love Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:03
                  Powtórzę:
                  Pojechałaś z wąsatym Januszem do Warszawy.
                  Janusz przez całą drogę nawijał o manualach, wajchach, drążkach czy czym tam jeszcze.
                  Zamiast wysadzić cię przy jakimś metrze zawiózł pod SWÓJ hotel.
                  I tak znienacka zaprosił na kawę.

                  Co sobie pomyślałaś w tym momencie?
                  • cauliflowerpl Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:17
                    Ze zaprasza mnie na kawe do hotelowej kawiarni, zebym nie czekala sama pod drzwiami hotelu.
                    • cauliflowerpl Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:19
                      Acha, ze wzgledu na moj zawod notorycznie rozmawiam z facetami o drazkach, wajchach i lubrykantach. Do glowy mi nie przyszlo, ze to zaproszenie na seks.
                    • woman_in_love Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:20
                      Oczywiście smile.
                      Po czy biegniesz wpisać się na #metoo
                      • cauliflowerpl Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:30
                        Bez komentarza.
                    • c2h6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:30
                      cauliflowerpl napisała:

                      > Ze zaprasza mnie na kawe do hotelowej kawiarni, zebym nie czekala sama pod drzw
                      > iami hotelu.

                      Pytanie było o szczerą odpowiedź, a nie o starannie wypracowaną, żeby wyszło na Twoje.
                      • cauliflowerpl Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:56
                        Tak, ostatnio zalozylam taki watek, dlaczego ematka zwykle wie lepiej, co mysli lub powinna myslec inna ematka, ale usuneli mi, bo napisalam Qlson przez "r".
                  • konsta-is-me Re: O seksie będzie 13.11.17, 11:46
                    Sytuacja z facetem zapraszajacym do hotelu jest zupelnie inna, niz z kobieta.
                    Nie wiem po co idiotycznie to porownujesz.

                    A rozmowa o wajhach nie ma nic do rzeczy.
                    Rownie dobrze Janusz moglby recytowac poezje i dyskutowac o Schillerze, jesli jednoczesnie puszczalby oczka, znaczace spojrzenia i usmieszki-byloby to jednoznaczne.
                    • woman_in_love Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:04
                      Oczywiście, że jest inna big_grin.
                      • konsta-is-me Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:21
                        No... sama widzisz ze inna😉
                • massinga Re: O seksie będzie 13.11.17, 13:00
                  Mi sie tak zdarzylo, ze pan zaproponowal na ulicy. Pikanterii dodal fakt, ze ulica jest znana z obecnosci cor Koryntu w nocy (rzecz dziala sie w dzien). Co najciekawsze, ze moj stroj w najmniejszym calu nie byl kuszacy czy tez prowokujacy ani moje zachowanie.
                  • majenkir Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:36
                    Kiedys w radiu dziennikarz mowil, ze faceci czesto tak robia i na 100 razy 99 dostana po ryju, ale jak jedna sie zgodzi, to juz bylo warto tongue_out.
          • dziennik-niecodziennik Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:56
            To ironia, prawda?
            Tak czuje, ale zapytam na wszelki wypadek...
            • cauliflowerpl Re: O seksie będzie 13.11.17, 13:06
              Jesli to do mnie (bo nie widze za dobrze drzewka) to tylko pierwsze zdanie. Cala reszta jest na serio.
        • c2h6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:24
          cauliflowerpl napisała:

          > Nie ma innej "zachety do seksu", drogie panie, jak jasne stwierdzenie, ze sie z
          > aprasza NA SEKS. Kropka. Przekazcie to swoim synom, bo na poprzednie pokolenie
          > ewidentnie juz za pozno.

          Przecież to brednia.
    • zetkaad Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:05
      mój maż chciał sobie dorobić jako miakołaj na studiach. dzieci obdarowane i zajęte zabawą a mamuśka na niego przy wyjściu, uciekł biedny...
      Poza tym już sam fakt wyjazdu na delegację niektórzy faceci odbierają jednoznacznie, nawet jak się nie odzywasz to już to jest prowokujące...
    • ykke Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:07
      O Matko, całe kreski mi splynely smile))) Dzięki dziewczyny za rozruch przepony z rana!
    • zosia_1 Re: O seksie będzie 13.11.17, 10:54
      jak w ogóle można napisać kobicie , ze prowokowała, bo gadał z facetem o manualu!! no na litość boską ! KULSON! skąd kto ma wiedzieć, co się jednemu napaleńcowi z czym kojarzy?. Już widzę jak dwóch kolegów rozmwia o samochodach, a potem jeden do drugiego sie dobiera, bo przecież to oczywistość, że ze jak gadał o manualu, to chodziło mu o jedno. W zyciu bym na to nie wpadło , że gadka o tym to prowokacja. To możecie mi podpowiedzieć , jakie rozmowy, o czym są bezpieczne lub jakie słowa, tematy są niebezpieczne. no bez jaj! Stacie rozumiem Twoje zaskoczenie i żadnego znaczenia tu nie powinno mieć co uważasz o swojej atrakcyjnośći
      • c2h6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:33
        zosia_1 napisała:

        > jak w ogóle można napisać kobicie , ze prowokowała, bo gadał z facetem o manual

        Gadanie o manualu gadaniem o manualu, ale zdejmowanie butów, zakładanie zgrabnych pantofelków, podciąganie przy tym nóg na poduszkę fotela (no chyba że gmeranie z głową pod deską, ale wątpię), i to nóg wystających głęboko po uda spod przylegającej, za krótkiej sukienki...
        Bądźmy poważni.
        • cauliflowerpl Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:52
          Dwa razy dziennie zmieniam buty w samochodzie. Otwierasz drzwi, siadasz na fotelu bokiem, wystawiasz nogi na zewnatrz i zmieniasz buty. Nie trzeba do tego zakladac sobie nogi na szyje.
          • cauliflowerpl Re: O seksie będzie 13.11.17, 15:55
            No chyba, ze stacie faktycznie zmieniala je "w trakcie jazdy", to wtedy szacun za zrecznosc big_grin
            • c2h6 Re: O seksie będzie 13.11.17, 16:01
              cauliflowerpl napisała:

              > No chyba, ze stacie faktycznie zmieniala je "w trakcie jazdy", to wtedy szacun
              > za zrecznosc big_grin

              Jaką znowu zręczność? Zwłaszcza jak się ma do włożenia baleriny? I dla mnie jest oczywiste, że w trakcie jazdy, bo po kiego się zatrzymywać? Maluchem raczej nie jechali.
    • srubokretka Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:18
      >I jakoś od słowa do słowa z koleżankami, wyszło że pojedzie znajomy znajomej ze mną,

      Juz wiem. Kolezanka chiala podbudowac twoja samoocene. Opowiesci o automacie (nudnym seksie malzenskim) i drazku manualnym odczytala po swojemu i ci instruktora zalatwila...doswiadczonego. wink
      Z babami to nie zarty wink, nie tylko z facetami.
      • stacie_o Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:19
        Myślisz?
        • srubokretka Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:37
          Zapytaj sie i daj znac.
          Ciekawosc mnie zżera... auć, auć smile
      • zosia_1 Re: O seksie będzie 13.11.17, 12:56
        " Opowiesci o automacie (nudnym seksie malzenskim) i drazku manualnym odczytala po swojemu i ci instruktora zalatwila...doswiadczonego." - a wiec tu kosmate myśłi miałą koleżanka i to jej wina, a nie stacie , ani nie ten facet smile
        • srubokretka Re: O seksie będzie 13.11.17, 13:08
          Wina zawsze lezy po srodku.
          Doslownie wink Jak ktos nie wierzy, to niech sobie zerknie na "Vitruvian Man" wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka