o byłym, z którym nie jestem od 15 lat, nie widziałam go od jakichś 8-9, nie mamy konatktu, nie ma go nawet na FB, żebym miała mieć jakieś skojarzenia. Nie myślę o nim nigdy, nic mi sie nie kojarzy, to ja go rzuciłam, a śni się mega często. Śni się tak, jakbyśmy byli razem, wręcz jakbyśmy byli małżeństwem. Tak jak dziś - śniło mi się, że umarł i ja tak strasznie płakałam, że aż obudziłam się zalana łzami O_O. Nie tęsknię za nim, nie żałuję, uważam, że bardzo dobrze zrobiłam zostawiając go. Jedną rzecz miał dobrą

ale sny nie są wcale erotyczne.
ki czort? po co po co po co po co?