Dodaj do ulubionych

wieelka prosba-artykul

18.11.17, 17:29
wyborcza.pl/7,75398,22658938,dyrekcja-trojki-czeka-az-piotr-bukartyk-przestanie-przychodzic.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta_Wyborcza
Do prenumeratorów.
Czy byłby ktoś tak miły (blagam😊) i wkleił mi cały artykuł? Dziś dowiedzialam się,że było też w wydaniu papierowym ale po przeszukaniu mojej miesciny już nie natrafiłam (nawet w zwrotach😭).
z góry dziękuję😊
Obserwuj wątek
    • anette444 Re: wieelka prosba-artykul 18.11.17, 18:18


      Proszę bardzo:

      Kraj
      Dyrekcja Trójki czeka, aż Piotr Bukartyk przestanie przychodzić do... Trójki. Mamy odpowiedź artysty
      Agnieszka Kublik
      17 listopada 2017 | 13:44
      Piotr Bukartyk1 ZDJĘCIE
      Piotr Bukartyk (Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta)
      59- To, co robi Piotr Bukartyk w każdy piątek rano, nikomu nie służy, oprócz niego samego. Jest nieszczęściem tej anteny. Czekam, aż pewnego dnia to zrozumie i przestanie tu przychodzić - mówi Wojciech Surmacz, wicedyrektor Trójki. Artysta odpowiada w "Wyborczej", że nadal będzie przychodził do programu Wojciecha Manna.
      Czytasz ten artykuł, bo jesteś prenumeratorem Wyborczej. Dziękujemy!
      Co takiego robi Bukartyk, autor tekstów piosenek, artysta kabaretowy? Od 2006 r. na zaproszenie Krzysztofa Skowrońskiego (wtedy z nadania PiS został szefem Trójki, dziś jest prezesem popierającego obecną władzę Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich) śpiewa swoje piosenki w porannym programie na żywo Wojciecha Manna.

      Stosunku do PiS nie ukrywa. Chodzi na „czarne protesty”, grał na koncercie dla Puszczy Białowieskiej. Napisał piosenkę o marszu KOD „Wolne balkony”, której pierwsza zwrotka brzmi następująco:

      panie panowie ciepło nareszcie

      dobrze nam zrobi spacer po mieście

      swobodnie w tę czy tamtą stronę

      dopóki nie jest to zabronione

      i na balkonach ludzie się śmieją do nas

      wolne balkony a to dopiero

      nad nimi drony każdy z kamerą

      ktoś tajemniczy kto trzyma stery

      gdy ludzi zliczy dzieli przez cztery

      tak by wyniki nie potrząsnęły nikim

      Mnóstwo historii, wiele wspomnień, prawie jak rodzina. "Trójka była naszym drugim domem" - mówią zgodnie. Byli dziennikarze Trójki w "Kublikacjach"

      Bukartyk śpiewa o Trójce
      Bukartyk był latem tego roku podczas Przystanku Woodstock (organizowanego przez Jurka Owsiaka, też przez PiS nielubianego) na scenie, gdy publiczność krzyczała: „J...ć PiS!”? Wtedy już w obozie władzy było słychać, że powinien z Trójki zostać wyrzucony.

      W wywiadzie w „Wyborczej” Bukartyk opowiedział, o co chodziło z tym „je...em”.

      "O jaka piękna jest ojczyzna nasza z lotu ptaka". Piotr Bukartryk na koncercie w obronie Puszczy Białowieskiej

      – Myśmy się przygotowywali do występu, ludzie zaczęli pokrzykiwać trochę z nudów, bo to bardzo spontaniczna impreza. Powiedziałem, że nie mogę się przyłączyć, bo to trochę niekulturalne, choć w zasadzie się z nimi zgadzam. To na chwilę rozładowało napięcie, cały czas podsycane przez kontrole, kretyńskie barierki i brednie o czających się w krzakach islamistach.

      CZYTAJ RÓWNIEŻ: Polskie Radio Trójka. A jak Andrus Artur, B jak "Będąc młodą lekarką", C jak... Alfabetyczny przewodnik Michała Nogasia

      "Ale co to znaczy „j...ć PiS”? Żeby oddali władzę, żeby ich zdelegalizować, żeby zniknął Kaczyński?" - spytaliśmy.

      Bukartyk: – Raczej żeby wykpić tę tragifarsę, bo jesteśmy wolni i mogą nam naskoczyć. To nie miało barykadowego wydźwięku. To pokojowa impreza i nie ma ona nic wspólnego ani z rewoltą, ani z satanizmem. Nie wiem, skąd jakaś pani jedząca w Sejmie sałatki wie, że jesteśmy narzędziem szatana, skoro nigdy na Woodstocku nie była. A przecież bywali i biskupi.

      Dwa tygodnie temu Bukartyk wyśpiewał swój komentarz do odejścia z Trójki Artura Andrusa i Roberta Kantereita:

      Hej, hej, hej,

      Co i raz to nas tu mniej

      Zamiast głosu pokolenia,

      Które właśnie stację zmienia

      Rodzaj prorządowej tubki,

      Której opadają słupki

      Hej, hej, hej,

      Co i raz to nas tu mniej

      I wie pan co, czuję, że

      Też rozpływamy się we mgle

      Czy znikną i słuchacze nasi,

      A ostatni światło zgasi?

      Teraz Bukartyka zaatakowali szefowie Trójki
      – Tak, jak nie robimy radia PiS, tak nie chcieliśmy, żeby Trójka była rozgłośnią Platformy Obywatelskiej ani radiem KOD – mówią w wywiadzie w „Dzienniku Gazecie Prawnej” szef programu III Wiktor Świetlik i jego zastępca Wojciech Surmacz.

      Surmacz: – Bukartyk ciągnie w dół zespół Trójki, promując się cynicznie na naszej antenie, w międzyczasie wydając książkę o sobie i płytę. On topi naszych dziennikarzy. Część z nich jest po prostu na niego wściekła. To, co robi Piotr Bukartyk w każdy piątek rano, nikomu nie służy, oprócz niego samego. On gra dla siebie i gra na siebie. Jest nieszczęściem tej anteny. Czekam, aż po prostu pewnego dnia to zrozumie i przestanie tu przychodzić..

      Świetlik: – Nie wiem, jak jeszcze daleko się posunie.

      Surmacz: – Nie wyobrażam sobie innej rozgłośni w Polsce, która hodowałaby na własnej piersi gościa, który śpiewa, że ta rozgłośnia jest tubką propagandową i że spadają jej słupki.

      Świetlik wytyka Bukartykowi, że nie krytykował akcji Trójki i „Wyborczej” „Orzeł może” w dniu święta flagi 2 maja 2013 r. W Krakowie, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu odbywały się wtedy patriotyczne happeningi.

      - Chcemy pokazać, że w nas, Polakach, jest potencjał, że potrafimy robić rzeczy fantastyczne, niepowtarzalne i możemy być z nich dumni. Chcemy mówić też o tym, że optymizmu i uśmiechu można się nauczyć - opowiadała wtedy o tej akcji ówczesna szefowa Trójki Magda Jethon. Wtedy w redakcji programu III na Myśliwieckiej 3/5/7 stał czekoladowy orzeł, honorowym patronem akcji był ówczesny prezydent Bronisław Komorowski.

      DGP pyta Świetlika, czy o swoich pretensjach rozmawiał z Bukartykiem.

      – Rozmawiam z poważnymi ludźmi – odpowiedział.

      Bukartyk i Mann odpowiadają szefom Trójki
      O komentarz do słów szefów Trójki poprosiliśmy Wojciecha Manna.

      - Zazdroszczę dyrekcji, której nieszczęściem jest 5 minut w tygodniu w całodobowym programie. Został już tylko krok od pełni szczęścia - mówi Mann „Wyborczej”.

      A pan, nadal w Trójce? - pytamy.

      - Dziś byłem - odpowiada. Chodzi o poranne „Zapraszamy do Trójki”, które Mann prowadzi co piątek.

      Bukartyk o wywiadzie szefów Trójki: - Opinia panów nie jest dla mnie zaskoczeniem. Wyrażając ją publicznie, wspierają promocję mojej nowej płyty, jestem szczerze wzruszony.

      I nie posłucha pan dyrekcji i nie przestanie na Myśliwiecką 3/5/7 przychodzić? - pytamy.

      Bukartyk: - Jeśli redaktor prowadzący mnie zaprosi, oczywiście, że tak.

      KONIEC



      • askastar Re: wieelka prosba-artykul 18.11.17, 19:48
        Bardzo dziękuję Anette😘
        • jasnoklarowna Re: wieelka prosba-artykul 18.11.17, 20:32
          kocham go za piosenkę kobiety jak te kwiaty, ale wolę ją w wykonaniu Zamachowskiego i grupy
          dla chętnych i chcących poprawić sobie humor
          www.youtube.com/watch?v=3rX_S9eoV7I
        • bazia8 Re: wieelka prosba-artykul 19.11.17, 10:25
          I ja dziękuję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka