Dodaj do ulubionych

Dla ozdoby.

20.11.17, 16:13
Na tym forum czesto przewija sie motyw kobiety posiadanej dla jej wygladu, sluzacej do pokazania sie w towarzystwie i uprzyjemnienia czasu facetowi.Pomijajac celebrytow,to znacie w realnym zyciu chociaz jednego faceta, ktory posiada kobiete "dla ozdoby"?.Ja przez cale zycie nie poznalam ani jednego,oczywiscie znam panow, ktorzy miewali kobiety by zapelnic czas, ale to byly zwiazki za obopolna zgoda i majace na celu li i jedynie rozrywke ewentualnie pan byl z frakcji "pobawie sie bez zobowiazan".Panow,ktorzy inwestowaliby czas i kase w kobiete by miec wizytowke na dwoch nogach jakos nie dane bylo mi spotkac.Egzystuja takowi i gdzie?
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Dla ozdoby. 20.11.17, 16:25
      Nie znam, ale znam sporo par o których się tak mówi. Zazwyczaj druga żona jest młodsza i otoczenie nie daje im żyć.
      • edelstein Re: Dla ozdoby. 20.11.17, 16:29
        Przyznam, ze jakos drugich zon u mnie niedostatek.Pewnie dlatego, ze wszyscy sa w wieku 30plus i nawet pierwszych nie posiadaja😂
      • jem.gluten.i.cukier Re: Dla ozdoby. 20.11.17, 18:19
        Spotkaliśmy kiedyś jakiegoś dawnego kumpla mojego partnera, który postanowił w mojej obecności zasugerować coś takiego, choć mnie raczej trudno zarzucić bycie ozdobą, raczej mu o mój wiek chodziło. Cóż, przekonał się, że mam też sporo do powiedzenia wink
    • domowapani Re: Dla ozdoby. 20.11.17, 16:32
      smile ugryze się lepiej w język
      • edelstein Re: Dla ozdoby. 20.11.17, 16:34
        Ee tam watek na luzie.
        • domowapani Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 07:25
          Ale ja napiszę na luzie, a potem zrobią z tego epopeje na 400 wątków obrzucania kamieniami wink
          • edelstein Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 08:18
            Ale za co?za to,ze znasz?
            • domowapani Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 08:46
              big_grin
            • 1st.world.problems Re: Dla ozdoby. 22.11.17, 15:34
              Że jest, a nie zna
    • bialeem Re: Dla ozdoby. 20.11.17, 18:07
      Znam. Pan szukał bardzo konkretnie panienki, którą się będzie mógł pochwalić na imprezach firmowych. Znalazł, oświadczył się i ożenił.
      Pana znałam nieźle. Nie krył się z motywami i celami poszukiwań. Pani, to dawna miłość bliskiego kolegi. Byłam przy poznaniu się pana i ozdoby. O ile wiem dopasowali się celami, bo ona chciała bogatego.
      Znam kilku facetów, którzy za jeden z plusów uznają, że można pochwalić się panią w towarzystwie. W niektórych "towarzystwach" to dość istotny motyw. Zresztą nawet tu masz ozdobne forumki.
    • bei Re: Dla ozdoby. 20.11.17, 18:09
      Kurczę, myślałam, ze szukasz nowego koloru bombek😊
    • folivora Re: Dla ozdoby. 20.11.17, 18:10
      Nie znam na szczęście facetów, którzy by uprzedmiotawiali kobiety w ten sposób, traktując je jako coś ładnego do posiadania. Obrzydliwe podejście.
    • riki_i Re: Dla ozdoby. 20.11.17, 23:54
      Wojciechowski Józek z JW Destruction posiada żonę dla wyglądu, pewien producent świec również nabył taki egzemplarz (znana tancerka z "Tańca z gwiazdami"). Podobno jesteś najwyższa warstwa społeczna w DE i nie spotkałaś się z tym zjawiskiem? Ekhem....

      Ps. Popatrz sobie na kobiety Dietera Bohlena - Naddel, Estefanię, Veronę i Fatmę
      • jem.gluten.i.cukier Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 00:05
        Czy każdy mężczyzna, którego żona jest atrakcyjna, posiada żonę "dla wyglądu"?
        • domowapani Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 08:53
          No właśnie big_grin
        • riki_i Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 14:36
          jem.gluten.i.cukier napisał(a):

          > Czy każdy mężczyzna, którego żona jest atrakcyjna, posiada żonę "dla wyglądu"?

          Nie , nie każdy. Ale autorka wątku pytała o jednoznaczne przypadki, a jest takich sporo.
      • edelstein Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 08:18
        Riki czego nie zrozumiales w slowach "pomijajac celebrytow"?Nie, nie spotkalam sie z takim czyms.
    • 89mumin Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 00:53
      Typowe kobiety dla ozdoby kojarzą mi się natomiast z panami po 40, polującymi na odpicowane małolaty, widuję takich czasem na imprezach służbowych z młodymi pannami, których reszta panów ma im chyba zazdrościć. Panowie naturalnie żonaci, część z nich z rozdzielnością i całym majątkiem przepisanym na żony z uwagi na pełnione funkcje w zarządach różnych spółek. Czasem zastanawia mnie ich beztroska.
      Znam też pana, który za młodu sobie wymyślił, że za żonę chce koniecznie Azjatkę i taką sobie właśnie znalazł, w Polsce, w czasach kiedy zatrzęsienia tych Azjatek w PL nie było. Nie znam motywów - może to kwestia ozdoby, może "preferencji wyglądowych" a może jeszcze czego innego, ale utkwił mi ten przypadek w głowie.
    • triss_merigold6 Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 08:32
      Tak.
      Dawny znajomy z kręgów kawiorowej lewicy, obecnie dość rozpoznawalny publicysta i ekspert - lubił pokazywać się z efektownymi, zrobionymi blondynkami.
      Rysio Kalisz - od zawsze miał słabość do młodszych chudych sukowatych blondynek, są stare zdjęcia z różnych kampanii i imprez na których jest wręcz obwieszony tymi blondynkami.
    • domowapani Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 08:51
      Mój inwestuje we mnie i kasę i czas. I lubi jak dobrze wyglądam. Do tego mam paskudny charakter, więc trudno ze mną wytrzymać - trzeba bardzo chciećwink aha - i mąż się mną lubi pochwalić np. wyciągnąć moje zdjęcie i pokazać, jeśli mnie nie ma, a spotyka się z kimś kto mnie nie zna. Tak, że tego...
    • princesswhitewolf Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 09:11
      jako mloda dziewczyna pracowalam jako modelka na targach poznanskich. Wokol agencji modelek krecilo sie sporo Panow z brzuszkami szukajacych trofeum by tu pojsc czy tam pojsc z nimi. Roznica wieku bagatela byla czasem i 30-40 lat.
      • domowapani Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 09:16
        O, to może razem pracowalysmy? Ja tam nigdy nie zauwazalam umizgow takich kolesi. Traktowałam jak głupie żarty dobrych wujkow i zazwyczaj oni wchodzili w taką rolę. Dopiero po kilku latach zaczailam o co im chodziło smile
        • riki_i Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 14:37
          Tak? A ja znałem parę pań, co z premedytacją jeździły na targi poznańskie, tylko po to by trochę się poqrwić
          • domowapani Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 15:41
            Ach te przyjezdne...
    • jatojagodnik Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 09:34
      Mój dziadek i moja babcia. Taki przykład ze starego pokolenia. Poznali sie kilka lat przed wojną gdy dziadek był młodym studentem i planował karierę wojskową. Wymyslił sobie, że jako wojskowy z aspiracjami musi mieć reprezentacyjną żonę. A że babcia była taka właśnie, to na nią padł wybór. Niestety babcia była w nim bardzo zakochana, i odrzuciła zaloty drugiego kandydata, który z rozpaczy został księdzem i z daleka wielbił ja do końca życia.
      Niestety dziadek babci ie kochał, żył ciągłymi romansami. Jako że karierę zrobił tak jak planował i w hierarchii wojskowej dotarł na sam szczyt, to babcia wciąż była mu potrzebna. Urodziła i wychowała troje dzieci, dziadek skąpiec i chyba trochę przemocowiec nigdy nie ukrywał wobec niej swoich motywów, nigdy się nią nie przejmował. Powołaniem życiowym babci nieszczęśliwej w małżeństwie stało się dbanie o rodzinę - była najukochańszą i najtroskliwszą babcią.
      Przeżyli razem ponad 60 lat. On zmarł pierwszy, ona opiekowała się nim w domu do ostatniej chwili. Na starość, w chorobie on trochę zmiękł i zaczął doceniać jej troskę i miłość... ale ona miała naprawdę ciężkie życie... Babcia w spokoju przeżyła kilka ostatnich lat życia, ciesząc się spokojem i wysoką wojskową emeryturą, zmarła mając 94 lata. Do ostatnich chwil była wysoka, prosta, szczupła i dystyngowana. nawet jak już leżała w łóżku i nie miała siły wstawać, martwiła się, czy włosy ma dobrze spięte i czy kok jej się nie poczochrał smile
    • mary_lu Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 10:50
      Mój wujek, drobny handlarz, dwadzieścia lat obracał po wiejskich dyskotekach różne śliczne lale, aż w końcu jedna się na niego uparła, zaszła z nim w ciążę i czterdziestoparoletni lovelas musiał się ustatkować przy "reprezentacyjnej" blondynce.

      Najśmieszniejsze jest to, że pod toną kosmetyków, sztuczek fryzjerskich, butów na szpilkach i koturnach, dziwkowatymi ciuchami, jest uderzająco brzydka dziewczyna. Z daleka wygląda jak Barbie, a z bliska jak mężczyzna po kiepskiej operacji zmiany płci. Ale na wioskową skale wiodą typowe źycie biznesmena i jego trophy wife, a ona godzinami potrafi opowiadać o tym, jak to musi o siebie dbać, bo ma to ogromny wpływ na jej małżeństwo i postrzeganie jej męża przez okolicznych bonzów... Wujek to zdanie podziela, nowe buty i sukienka dla niuni są w hierarchii jego wydatków nawet przed nowymi zimówkami do BMW.
      • riki_i Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 14:39
        No cóż, mary_lu, w dyskotekach zazwyczaj panuje półmrok wink
      • bei Re: Dla ozdoby. 21.11.17, 14:43
        Para jak ze scenariusza dilmowego😊

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka