kkalipso
22.11.17, 23:48
Spontaniczny wątek. Właśnie jednym okiem obejrzałam Życie Bez Wstydu - i tak sobie myślę skąd ta paranoja odnośnie biustu? Jedna zmniejsza, druga powiększa płaczą nad kształtem/wielkością jakby to była sprawa życia i śmierci. Dla samopoczucia tak drążą czy inny w tym cel ...Nigdy nie byłam z facetem dla którego piersi odgrywały jakąś ważną "rolę" bardziej nogi/tyłek i wiadomo <zawstydzona>. O co chodzi ...?! Czy nam kobietom się wydaje że wygląd tych piersi jest aż taki ważny ...czy JEST a ja tego nie rozumiem?!