Dodaj do ulubionych

O piersiach będzie

22.11.17, 23:48
Spontaniczny wątek. Właśnie jednym okiem obejrzałam Życie Bez Wstydu - i tak sobie myślę skąd ta paranoja odnośnie biustu? Jedna zmniejsza, druga powiększa płaczą nad kształtem/wielkością jakby to była sprawa życia i śmierci. Dla samopoczucia tak drążą czy inny w tym cel ...Nigdy nie byłam z facetem dla którego piersi odgrywały jakąś ważną "rolę" bardziej nogi/tyłek i wiadomo <zawstydzona>. O co chodzi ...?! Czy nam kobietom się wydaje że wygląd tych piersi jest aż taki ważny ...czy JEST a ja tego nie rozumiem?!
Obserwuj wątek
    • riki_i Re: O piersiach będzie 23.11.17, 00:38
      Nie wiem. Znałem panie, co koniecznie chciały sobie robić piersi, a miały je -w mym mniemaniu- naturalnie wspaniałe. Ale przeżyłem też taką jedną, której sam bym zasponsorował operację, bo miała brzydkie trójkątne małe piersi, które mnie zniechęcały. To bardzo osobnicza kwestia, zarówno jeśli chodzi o własne wyobrażenia pań o sobie, jak i o odczucia facetów.
    • bergamotka77 Re: O piersiach będzie 23.11.17, 01:06
      Zauwaz, ze to nie byly zwyke piersi. Jedna pani miała gigantyczne zwisające do pasa balony i klopoty z kręgosłupem. Druga miała "puste" piersi czyli sama skórę w kształcie piersi i naprawdę operacja nie była tu przesadą. Może masz ładne piersi i dlatego nie widać u Ciebie empatii, na ich miejscu pierwsza bieglabys na zabieg... Ja w pełni rozumiem ich problem i uważam, że nie przesadzaja - ich piersi wymagały korekty.
      • kura17 Re: O piersiach będzie 23.11.17, 07:54
        > Zauwaz, ze to nie byly zwyke piersi. Jedna pani miała gigantyczne zwisające do pasa balony
        > i klopoty z kręgosłupem. [...] Ja w pełni rozumiem ich problem i uważam, że nie przesadzaja -
        > ich piersi wymagały korekty.

        nie ogladalam programu, wiec nie wiem, czy piersi tych pan wymagaly korekty, ale przy okazji roznych dyskusji na forum (wlacznie z pokazywaniem fotek z netu i komentowaniem) dowiedzialam sie, ze niekotre kobiety "po prostu nie moglyby zyc z TAKIMI (jak moje) piersiami" lub nawet, ze "gdyby mialy takie piersi, to by sie zabily" ... mozliwe wiec, ze ocena cudzych piersi jest zwyczajnie spaczona ... ja wciaz zyje, choc mozliwe, ze wedlug Ciebie mam "gigantyczne zwisające do pasa balony" i koniecznie potrzebuje korekty (nie mam klopotow z kregoslupem) ...
        no coz, moje takie wlasnie sa - spory rozmiar (70G), niezbyt jedrne, opadajace. w dobrze dobranym staniku wygladaja (nieskropmnie powiem) swietnie, bez - nikt zainteresowany sie jeszcze nie skarzyl, wrecz przeciwnie - oprocz kobiet w necie ...
        • wkurzo-namama Re: O piersiach będzie 23.11.17, 08:28
          A na operację cię stać? Czy tak poprostu pieolisz z braku perspektywy zmian?...
          • jolie Re: O piersiach będzie 23.11.17, 08:44
            A dlaczego jesteś taka agresywna? Kura nie napisała niczego złego.
            • wkurzo-namama Re: O piersiach będzie 23.11.17, 11:09
              Napisała. Post deprecjonujacy kobiety, operujace sobie biust. Sprowadziła je do roli obiektu seksualnego.
              • triismegistos Re: O piersiach będzie 23.11.17, 11:11
                Nie zauważyłam czegoś takiego w jej poście.
                • triismegistos Re: O piersiach będzie 23.11.17, 11:12
                  I w ogóle nie zauważyłam, żeby kura kogos zwykła deprecjonować czy obrażac, to jedna z najmilszych forumek w tym gnieździe żmij wink jakim jest ematka.
                  • wkurzo-namama Re: O piersiach będzie 23.11.17, 12:06
                    Ojejejujeju pies się nie zesłał. Rzygam tęczą.
                    • triismegistos Re: O piersiach będzie 23.11.17, 12:08
                      Prawy górny róg. Jak się uważnie przyjrzysz zobaczysz krzyżyk. Najedź na niego kursorem, wykonaj lewoklik a twoje problemy znikną jak sen jaki złoty smile
                    • jolie Re: O piersiach będzie 23.11.17, 13:29
                      Jesteś chamska. Kosz.
              • kura17 Re: O piersiach będzie 23.11.17, 11:14
                > Napisała. Post deprecjonujacy kobiety, operujace sobie biust. Sprowadziła je do
                > roli obiektu seksualnego.

                naprawde masz na mysli moj post - kury17 - bo pod niego podpielas swoj komentarz, bez zadnego cytatu???
        • aqua48 Re: O piersiach będzie 23.11.17, 09:45
          kura17 napisała:

          > no coz, moje takie wlasnie sa - spory rozmiar (70G), niezbyt jedrne, opadajace.
          > w dobrze dobranym staniku wygladaja (nieskropmnie powiem) swietnie, bez - nikt
          > zainteresowany sie jeszcze nie skarzyl, wrecz przeciwnie - oprocz kobiet w nec
          > ie ...

          A ja osobiście znam panią która zrobiła sobie operację. Rozmawiałam z nią przed - biust naprawdę spory, ale ładny, jędrny. Więc zapytałam czemu. Pani wysuwała następujące argumenty - że prócz bólu pleców, co jest oczywistym powodem do zmniejszenia, nie może nigdy dobrać odpowiedniej bluzki ani sukienki (sama - rozmiar 36, biust jak u kobiety rozmiar 46) oraz że wszyscy zawsze gapią się na jej piersi i ma tego dość. Widziałam się z nią już po operacji i powiem że wyglądała świetnie - wreszcie proporcjonalna, kształtna, delikatna babeczka. No i widać było, że wrócił jej humor i dobre samopoczucie.
    • miss_fahrenheit Re: O piersiach będzie 23.11.17, 01:17
      kkalipso napisała:

      > Nigdy nie byłam z facetem dla którego piersi odgrywały jakąś ważną "rolę" bardziej nogi/tyłek

      A dla innych to właśnie "nogi/tyłek" są nieistotne, ważne są piersi.
    • anorektycznazdzira Re: O piersiach będzie 23.11.17, 07:19
      Faceci, z którym miałam do czynienia raczej tyłkiem się kręcili, ale podobno (czytałam) jest pół na pół tych co przede wszystkim interesują się jakie piersi i tych, co jaki tyłek.
      • nolus Re: O piersiach będzie 23.11.17, 07:22
        anorektycznazdzira napisała:

        > Faceci, z którym miałam do czynienia raczej tyłkiem się kręcili, ale podobno (c
        > zytałam) jest pół na pół tych co przede wszystkim interesują się jakie piersi i
        > tych, co jaki tyłek.
        >
        No własnie też mi się wydaje, że tak jest - połowa leci na to, a druga na tamto tongue_out
      • sanrio Re: O piersiach będzie 23.11.17, 11:24
        dokładnie, i dlatego wybierają na partnerki albo te z kręcącym ich tyłkiem albo te z kręcącymi ich cyckami.
    • kropkacom Re: O piersiach będzie 23.11.17, 07:29
      A dlaczego ma być ważny nogi/tyłek i wiadomo? Bez sensu rozkimy.
    • eliszka25 Re: O piersiach będzie 23.11.17, 07:43
      dla jednych wazne nogi czy tylek, dla innych piersi. osobiscie nigdy problemu wiekszego z piersiami nie mialam, ale tez nigdy moje piersi nie wyroznialy sie jakos specjalnie w zadna strone. w czasach, gdy bylam chudzielcem mialam male piersi, ale to pasowalo do mojej sylwetki i bylo proporcjonalne. po ciazach piersi mi urosly, nie sa wielkie, ale miseczka waha sie miedzy d i e, w zaleznosci od firmy/modelu stanika i to tez jest proporcjonalne do mojej obecnej figury, wiec nie mam zandych kompleksow odnosnie piersi. gdyby jednak byly jakies monstrualnie wielkie, co utrudnialoby mi zycie, czy bardzo male albo w jakims dziwnym ksztalcie czy jedna widocznie mniejsza od drugiej, to pewnie chcialabym to poprawic. nie dziwi mnie w ogole, ze w takich sytuacjach kobiety maja kompleksy na punkcie swoich piersi i chcca cos z tym zrobic.
    • same-old_mona Re: O piersiach będzie 23.11.17, 07:45
      Miałam kiedyś problem z akceptacją swoich piersi. Urosły szybko i w dół, nigdy nie były jędrne i sterczące a takie mi się zawsze marzyły i wydawało mi się, że tylko takie są sexy. Po pierwszym dziecku, po roku karmienia i znacznej utracie wagi był po prostu dramat. . Jak dwie skarpetki z piaskiem. Jakbym miała wtedy kasę to bym zrobiła te cycki za pewne. Jednak nie miałam, nie zrobiłam, za to przytyłam, zaczęłam ćwiczyć i ich stan się znacznie poprawił, jestem zadowolona. Mam nadzieję że po tej ciąży nie zmienią się jakoś znacznie wink
      • turzyca Re: O piersiach będzie 23.11.17, 13:11
        Nastaw sie psychicznie, ze klapna. To norma, hormony ciazowe tak dzialaja. Jesli karmisz, to nie widac od razu, tylko dopiero po skonczeniu karmienia. Ale jesli masz dobrze podtrzymujace staniki, to piersi sie ladnie zregeneruja, znam babeczki, ktore po trojce dzieci maja lepszy biust niz przed pierwszym dzieckiem, bo zaczely o niego dbac,
        • same-old_mona Re: O piersiach będzie 23.11.17, 13:26
          Po odstawieniu pierwszego od cyca było dramatycznie, ale do tego też przyczyniła się znaczna utrata wagi ( sławne problemy z tarczycą)
          Jak się ustabilizowała na normalnym poziomie i do tego zaczęłam ćwiczyć, ostanikowałam się porządnie itp. były (i są) ładniejsze i bardziej jędrne niż przed pierwszą ciążą.
          Karmić w zamierzeniu chcę koło roku, no ale zobaczymy jak to work praniu wyjdzie.. Mam nadzieję że gorzej niż ostatnim razem jednak nie klapną wink
    • wkurzo-namama Re: O piersiach będzie 23.11.17, 08:32
      Zabawne, że myślisz o korekcie piersi w kategorii "dla faceta".
      Otóż kobiety robią piersi przede wszystkim dla siebie.
      Żadna to przyjemność przy ładnej figurze, mieć ograniczony wybór stanikow i bikini.
      Po drugie - nawet nie wiesz jak marzyłam kilka lat o tym, żeby znowu moc założyć obojętnie jaki fason koszulki czy sukienki - np bez ramiączek, czy z głębokim dekoltem z przodu lub z tyłu.
      I nie wyobrażasz sobie jak fajnie jest iść i kupić sobie kiecke, która Ci się podoba, bez rozkmin "no taaak... Ale muszę stanik założyć..."
      Facet jest w tym naprawdę na ostatnim miejscu listy "za".
      • kropkacom Re: O piersiach będzie 23.11.17, 08:33
        > Zabawne, że myślisz o korekcie piersi w kategorii "dla faceta".

        To też mnie uderzyło.
        • regina-phalange Re: O piersiach będzie 23.11.17, 12:13
          Mnie też. To chyba tylko kategoria powiększania biustu do rozmiaru karykaturalnych piłek. Kobietę, która jest zupełnie płaska i powiększa biust albo taką, która zmniejsza bardzo duży czy podnosi bardzo obwisły jak najbardziej rozumiem i sądzę, że robi to przede wszystkim dla własnego samopoczucia, a w przypadku bardzo dużych piersi także zdrowia.
      • triismegistos Re: O piersiach będzie 23.11.17, 11:56
        Ja pewnie jestem dziwna, ale zawsze złoszczę się na głupich producentów odzieży, a nie na swój biust, który uwielbiam, ale fakt, trudno go ubrać sad
    • alsk9 Re: O piersiach będzie 23.11.17, 11:32
      Cóż, kobieta swoj tyłek widzi zdecydowanie rzadziej niż swoje piersi które ma tuż pod nosem wink więc może dlatego częściej zauwaza mankamenty.
      Faceci zwracają uwagę na biust, jak jest cycata z ładnym dekoltem, gdzieś w okolicy to wszystkim tam oczy uciekają.
      Na tyłek też, ale to już w bliższej relacji big_grin
      Natomiast jeśli się nie ma proporcjonalnego do reszty ciała biustu to kobieta może się kiepsko czuć, bo ciuchy nie wyglądają zbyt fajnie, sukienka leży nie tak jak by się chciało... robi się problem.
      W młodości byłam chuda i z małym biustem, miałam kompleksy więc go jeszcze bardziej w ramiona chowałam, bez sensu bo wystarczyło wypiąć pierś do przodu i by było dobrze. Teraz biust mam idealny, ładny, okrągły, do przodu, nic nie zwisa. Widzę jak się męczą dziewczyny którym kiedyś zazdrościłam wydatnych piersi. No nie mają lekko.
      Więc się nie dziwię tym którym natura nie dała średniaka tylko ekstremum w którąś stronę i jednak chcą to skorygować by się lepiej poczuć dla samej siebie.
      Tak samo większośc kobiet robi kolor na włosy zamiast siwizny, czy chodzi do kosmetyczki coś sobie poprawić na twarzy. Nie ma kultu obnoszenia się z brzydkimi częściami ciała, jest mocny kult ładnego ciała, każdy chce wyglądać lepiej bo się wtedy lepiej czuje.
    • edelstein Re: O piersiach będzie 23.11.17, 11:58
      Moja kolezanka miala b.male piersi,za to byla gruszka,wiec to ledwo A sie wydawalo jeszcze mniejsze.Czula sie z tym b.zle.Powiekszyla i odzyla.Owszem faceci patrza na piersi,moze nie graja kluczowej roli,ale jakies tam znaczenie maja
      • regina-phalange Re: O piersiach będzie 23.11.17, 12:30
        Mam dwie koleżanki typowe gruszki. Jedna ma dosyć długie nogi z grubszymi udami, talię do pozazdroszczenia i takie "miękkie" kształty - wygląda całkiem ok. Druga jest grubo ciosana, z krótkimi, grubymi nogami i kwadratową, dużą pupą - jak dla mnie to bardzo kiepska figura. Są podobnego, niewysokiego wzrostu, więc gruszka gruszce nierówna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka