Dodaj do ulubionych

wkopac sie na wlasne zyczenie ...

04.12.17, 09:42
wlasnie mi sie trafilo - dobra wola + brak asertywnosci - klopoty, hehe

robimy w pracy spora konferencje w przyszlym roku, jestem jednym z glownych organizatorow. potrzebujemy zrobic plakat i stwierdzilismy, ze fajnie byloby uzyc zdjecie miasta zrobione przez kogos z naszej grupy. wyslalam wiec maila do calej grupy, proszac o fotki i obiecujac domowe ciasto temu, ktogo zdjecie skonczy na plakacie. i ok, moja wlasna decyzja, dobra wola ...

... kolega wygral, zaproponowalam wybor jednego ciasta z tych, ktore zawsze mi wychodza i zapytalam wczoraj mailem, czy przyniesienie go we wtorek jest ok, bo akurat podjade do pracy autem (normalnie jezdze rowerem) ...
... no i wlasnie dostalam odpowiedz, ze lepiej w piatek (no ok), na wspolna grupowa kawe w pracy ...niby w porzadku, ale te piatkowe kawy w pracy wygladaja tak - ktos sie zobowiazuje je przygotowac, na ogol spontanicznie. przychodzi ok 30 osob - jedno ciasto nie wystarczy, bede musiala upiec wiecej + organizujacy (czyli wyglada na to, ze ja, bo kolega pomocy nie zaoferowal, a na ten piatek nic zaplanowanego nie ma ... jeszcze ...) rowniez organizuje herbate i kawe (tzn przynosi i przygotowuje przed spotkaniem) i potem sprzata ... cala impreza trwa ok godzine (ludzie przychodza na troche, wychodza, przychodza nastepni) + te przygotowania - pewnie z pol godziny dodatkowe ... no i troche sie zezlilam w poniedzialek rano, bo tak szczerze to nie na to sie pisalam (a i czasu tyle nie mam, nie lubie w tych spotkaniach uczestniczyc dluzej niz 15 minut) ... jestem malostkowa? co sadzicie?
Obserwuj wątek
    • heca7 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 09:53
      Przynieś tylko to ciasto. Umawiałaś się na coś więcej? Nie.
    • stara.gropa Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 09:54
      W piątek rano przynosisz ciasto koledze i wręczasz ze słowami "przyniosłam obiecane ciasto", po czym wychodzisz z pokoju z uśmiechem na ustach. Reszta Cię nie obchodzi.
      • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 09:55
        nie stac mnie (mentalnie/moralnie) na taka akcje sad czego bardzo zaluje ...
        • stara.gropa Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 09:57
          Ale nad czym tu dumać? Obiecałaś ciasto i je przyniesiesz. Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu.
          • onnomatopeja Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:49
            Nie, nic nie jest gorsze od faszyzmu.
        • black.emma Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 10:05
          Kolegę za to stać i moralnie i mentalnie wkopać Ciebie w organizację czegoś, czego nie chciałaś. Ja też z tych z dobrą wolą i brakiem asertywności i po paru ostatnich akcjach stwierdziłam, że dość. Zrobiłabym tak, jak radzą dziewczyny, z miłym uśmiechem, życzliwie.
          "Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu."
          O...to, to. Tego właśnie się uczę.
        • anberte1 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:03
          kura17 napisała:

          > nie stac mnie (mentalnie/moralnie) na taka akcje sad czego bardzo zaluje ...

          przynosisz ciasto i wymawiasz sie np.choroba dziecka, ktore goraczkuje/wymiotuje i czeka na ciebie..?

          • stara.gropa Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:18
            Po co jakieś wymówki? Dlaczego Kura ma się ustawiać na pozycji osoby tłumaczącej się z czegoś?
            • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:23
              > Po co jakieś wymówki? Dlaczego Kura ma się ustawiać na pozycji osoby
              > tłumaczącej się z czegoś?

              bo kura jest osoba malo asertywna wink
              • stara.gropa Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:29
                Ja bardzo lubię ciasta. A więc..., Kuro droga chyba nie odmówisz? big_grin
                • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:32
                  > Ja bardzo lubię ciasta. A więc..., Kuro droga chyba nie odmówisz? big_grin

                  przyjedz do hamburga i jak najbardziej! najlepiej mi wychodzi marchewkowiec z kremem waniliowym oraz brownies smile
                  • stara.gropa Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:49
                    Oj Kuro, Kuro. A mogłaś tu poćwiczyć asertywność i posłać mnie do wszystkich diabłów. big_grin
                    • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:58
                      > Oj Kuro, Kuro. A mogłaś tu poćwiczyć asertywność i posłać mnie do wszystkich
                      > diabłów. big_grin

                      e tam, ja lubie poznawac ludzi i jakbys do mnie przyjechala, to ciasto bys dostala ...
                      ... jakbys probowala u mnie zorganizowac impreze forumowa (taka slynna, na 60 osob ...), to pewnie inaczej bysmy rozmawialy tongue_out
              • anberte1 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:30
                widzisz: kolega zaproponowal abys ciasto przyniosla w piatek na "grupowa kawe".
                nie wiem dlaczego ty zrozumialas: "nie zaproponowal pomocy - a wiec to oznacza ze ja to organizuje". ja bym zrozumiala to tak: "aha, kolega w ten konkretny piatek chce to zorganizowac, a moje ciasto przy okazji 'wykorzystac': to ok, podrzuce to im bez problemu"...
                • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:33
                  on nigdy tej kawy jeszcze nie organizowal ... (a zawsze przychodzi). moze go nie doceniam ... niedlugo sie przekonam - jak odpisze na maila wink
                • anberte1 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:35
                  ja uwazam, ze nie jestes malostkowa. jezeli zrobisz to "bo tak wypada", to i tak dopadnie cie kac moralny wzgledem siebie smile
        • dyzurny_troll_forum Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:24
          kura17 napisała:

          > nie stac mnie (mentalnie/moralnie) na taka akcje sad czego bardzo zaluje ...

          nie ma ofiar są tylko ochotnicy!
          • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:26
            > nie ma ofiar są tylko ochotnicy!

            alez wiem! nawet moj wlasny tutul to wyraznie sugeruje ...
        • 1matka-polka Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:33
          "nie stac mnie (mentalnie/moralnie) na taka akcje sad czego bardzo zaluje ..."
          Ty nie żałuj, tylko się zmień. Poszukaj w sobie asertywności i rozwijaj ją. Nie poddawaj się, nie osiadaj na laurach wink
          • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:35
            > Ty nie żałuj, tylko się zmień. Poszukaj w sobie asertywności i rozwijaj ją. Nie
            > poddawaj się, nie osiadaj na laurach wink

            haha, widze, ze moim coachem chcesz zostac!
            juz pisalam - jesli mam racje i kolega chce mnie wrobic, to przynoszac jedno ciasto bez informowania go, ze to moj jedyny wklad w kawe, bedzie kwas dla calej grupy, a tego bym nie chciala ...
            • anberte1 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:38
              to moze zapytac go wprost np. zaskoczona ale i pelna podziwu mowisz:"aaa, to ty w ten piatek jestes organizatorem??"
              • lea.letizia Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:45
                To dobry pomysl smile
            • 1matka-polka Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:40
              Ok. Nie wnikam w szczególy. Nabijam się.
              • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:44
                > Ok. Nie wnikam w szczególy. Nabijam się.

                nie no, rada calkiem dobra, ja sie powoli staram "uasertywniac", ale latwo nie jest, hehe. tez sie troche z siebie z tego nabijam, w tym watku rowniez ...
        • 1matka-polka Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:36
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,165162080,165162080,Ludu_pracujacy_i_kupujacy.html
          " pade 01.12.17, 14:38
          Każdy człowiek jest po części zły i po części leniwy.
          Kwestia świadomości i decyzji, które części siebie chce się pielęgnować."

          wink
    • bei Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 10:01
      powiedz koledze, ze nagroda jest dla niego, nie dla wszystkichsmile
    • princesswhitewolf Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 10:37
      nie chcialoby mi sie wysmarowac tylu slow w temacie ciasta. Upieklabym i wreczyla i niech robi z tym co chce.
      • aqua48 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 10:46
        Ja bym powiedziała koledze wprost, że na piątek to on musi przynieść jeszcze jedno ciasto by starczyło dla wszystkich.
        • nowi-jka Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:01
          ale po co ciasto miało byc nagroda dla niego, dostał czy poczestuje 30 ludzi czy schowa pod biurko to jzu jego problem
      • kura17 Princess .... 04.12.17, 11:47
        > nie chcialoby mi sie wysmarowac tylu slow w temacie ciasta. Upieklabym i
        > wreczyla i niech robi z tym co chce.

        Princess, za to zes taka mila dla mnie z rana, to Ci napisze, co moi wlosi sadza o wlasnorecznym pieczeniu panettone (pytalas kiedys na forum) - otoz twierdza, ze to za duzo roboty (hehe) i ze _kazde_ kupne panettone z _wloskiej_ piekarni bedzie dobre. rowniez takie z wlsokich sklepow (naprawde wloskich) w obcych krajach. moje wloszki i wlosi w niemczech tez tego nie pieka, tylko tutaj kupuja, glownie w "andronaco" - to taki nasz lokalny wloski wielki sklep "ze wszystkim".
        • princesswhitewolf Re: Princess .... 04.12.17, 12:33
          Wybacz. Jestem po nieprzespanej nocy ( dziecior ma angine) a wstac musialam 5:45 am wiec jestem w raczej grumpy mood czy jak to powiedziec po polsku.

          Oczywiscie, ze domowe ciasta sa lepsze i moje ciasta wygrywaja w konkursach na najlepsze ciasto w szkole polskiej, ze sie pochwale. Chodzi mi o to ze trza upiec i mu wreczyc i spokoj. A ty sie bardziej starasz niz musisz. Niech on sam tez cos robi jesli wygral i zajmie sie reszta.
          Panettone to w ogole inny temat bo jesli jestesmy ( ja pewno tez) przyzwyczajeni do smaku sklepowego, a trudno odtworzyc go w domu. Trza bylo przyniesc jako Domowa Babke i nie mowic Panettone i by im smakowala zapewne i nadmienili... "Podobna do naszego Panettone, a moze i lepsza?"

          Kupilam ta make o ktorej mowila jedna dziewczyna na tym watku o Panettone: Manitoba. Uzywajac wloskiego przepisu i tejze maki upieklam cos co kolo Panettone zapewne lezalo ale nie smakuje tak samo. Wiec jest wyrosnieta, "puchata", ma duze nieregularne dziurki, ale kurcze no smakuje jak zwykla babka bardziej. Nie "ciagnie sie" tak. Chyba faktycznie akurat sklepowego efektu Panettone nie da sie w domu osiagnac bo zapewne to wynik jakichs niezdrowych konserwantow czy cosik
          • princesswhitewolf Re: Princess .... 04.12.17, 12:35
            a ta Manitoba maka natomiast rewelacyjnie nadaje sie jak sie okazuje na chleb! Tak mi sie spodobal efekt w chlebie na zakwasie ze kupilam worek 15kg tejze maki. Mieszam z typowa Canadian Strong bread flour w proporcji 50-50% i jakis taki bardziej sprezysty sie wydaje.
          • kura17 Re: Princess .... 04.12.17, 13:08
            a jakie to ciasta pieczesz do polskiej szkoly? ja tez jakies tam pieke - sa sprzedawane na kawalki w bufecie, dochod idzie na dofinansowanie szkoly - ale moje niezbyt schodza (a rodzina uwielbia!). robie wlasnie brownies (kiedys uslyszalam, ze chyba z zakalcem, bo takie plaskie...), ciasto marchewkowe lub muffiny marchewkowe i muffiny cytrynowe z makiem (z moich wypiekow). reszta domowych ciast rzeczywiscie jest troche inna, bardziej tradycyjna i wyglada na bardziej "wyrafinowane", niz moje. a jak mowie - u mnie w rodzinie (rozszerzonej na rodzine meza) zawsze bardzo smakuje.
            • krelia Re: Princess .... 04.12.17, 13:13
              ie wlasnie brownies (kiedys uslyszal
              > am, ze chyba z zakalcem, bo takie plaskie...)

              Czyli ten kolega jeszcze nie widzial twoich tworow i ich nie probowal?
              Koniecznie napisz jak to sie skonczylo. Moze w sposob naturalny zniecheca sie do wykorzystywania ciebie po sprobowaniu twojego ciasta....
              • kura17 Re: Princess .... 04.12.17, 13:16
                kolega probowal moich ciast, bo kilka razy i ja organizowalam rzeczona kawe&ciasto. prosze, ogranicz swoje zlosliwosci pod moim adresem w odnodze, ktora z tematem glownym nie ma nic wspolnego i jest moja rozmowa z Princess.
                • krelia Re: Princess .... 04.12.17, 13:24
                  Jakie zlosliwosci?
                  Wyciagam wnioski- sama napisalas ze twoje ciasta nie sa popularne w szkole?
                  Zrozumialam ze ciasto mialo byc tylko dla kolegi? I ze on go ewidentnie nie chce, tylko chce go wcisnac na grupowe przyjecie? To taki troche policzek jak dla mnie. Ja bym wysnula wniosek ze moze w przyszlosci nie powinnam proponowac swoich kontrowersyjnych ciast na sile, bo moze ten niski popyt w szkole to jakis znak dla mnie....Ale ty oczywiscie wiesz lepiej bo znasz sytuacje ze wszystkimi szczegolami...
                  • kura17 Re: Princess .... 04.12.17, 13:29
                    > Wyciagam wnioski- sama napisalas ze twoje ciasta nie sa popularne w szkole?

                    w _polskiej_ szkole, do ktorej moje dzieci uczeszczaja w weekendy i ktora z moja praca nie ma nic wspolnego. i tak, mysle, ze ciasta nie sa zbyt popularne, bo nie sa "tradycyjne polskie", jak ktos sprobuje, to mu smakuje. oczywiscie moge sie mylic i ludzie mi sciemniaja i moje ciasta nie nadaja sie do jedzenia ...

                    > Zrozumialam ze ciasto mialo byc tylko dla kolegi? I ze on go ewidentnie nie chc
                    > e, tylko chce go wcisnac na grupowe przyjecie?

                    ??? kolega moje ciasta probowal (o przepis na jedno poprosil kiedys "dla zony"). poza tym, gdyby ciasta nie chcial, wystarczylo powiedziec "no cos Ty, nie klopocz sie ciastem, zdjecie jest za darmo" i usmiech i sprawa zalatwiona! takie zmijowate metody naprawde nie sa konieczne ...

                    > Ja bym wysnula wniosek ze moze w przyszlosci nie powinnam proponowac swoi
                    > ch kontrowersyjnych ciast na sile

                    LOL nikomu nic na sile nie proponuje.
                    • agua_de_coco Re: Princess .... 04.12.17, 15:39
                      Ja to bym chciała spróbować tego kontrowersyjnego cytrynowego z makiem big_grin brzmi ciekawie.
                      Mam nadzieję, że kolega planował sam zająć się organizacją, a ciasto dorzucić do poczęstunku i nie będziesz się czuć w żaden sposób niekomfortowo (bo i nie powinnaś). Daj znać co odpowiedział.
                      • kura17 Re: Princess .... 04.12.17, 15:44
                        > Ja to bym chciała spróbować tego kontrowersyjnego cytrynowego z makiem big_grin
                        > brzmi ciekawie.

                        o te robilam, naprawde smaczne wychodza:

                        www.mojewypieki.com/przepis/muffiny-cytrynowe-z-makiem
                        > Daj znać co odpowiedział.

                        na razie odpowiedzi brak (moze tez sie konsultuje ze swoim forum!!), ale dam znac smile
                      • princesswhitewolf Re: Princess .... 08.12.17, 11:12
                        > tego kontrowersyjnego cytrynowego z makiem big_grin

                        czemu kontrowersyjnego? To dosc czeste polaczenie tu w Uk i takowe mozna kupic w kazdym Costa Coffee
              • princesswhitewolf Re: Princess .... 08.12.17, 11:14
                >Czyli ten kolega jeszcze nie widzial twoich tworow i ich nie probowal?
                Koniecznie napisz jak to sie skonczylo. Moze w sposob naturalny zniecheca sie do wykorzystywania ciebie po sprobowaniu twojego ciasta....

                przeginasz krelia i zaraz ci maty zdejme z dupska i dam wciry. Poza tym mezczyzni nie sa najczesciej zbyt wybredni wiec dla nich kazde dobre ciasto to juz powod do zachwytu
            • princesswhitewolf Re: Princess .... 08.12.17, 11:11
              a pieke co mi do glowy przyjdzie. Angielskich typu cytrynowe marchewkowe i czy brownies to nie bo to polska szkola i takowe pieke do pracy. Najczesciej do polskiej szkoly idzie polska klasyka


              pomijajac to,
              te co najlepsze sa wg mojej opinii na uzytek domowo przyjacielsko pracowy to:

              ciasto Prince-Polo

              Ciasto ananasowo-kokosowe

              ciasto pijana sliwka

              i pare innych

              wygooglotaj bo naprawde te 3 sa rewelka

              • kura17 Re: Princess .... 08.12.17, 11:21
                > wygooglotaj bo naprawde te 3 sa rewelka

                wygooglam na pewno - dla mnei pijana sliwka, a dla dzieciakow prince polo!
                • kura17 Re: Princess .... 08.12.17, 11:22
                  a ananasowo-kokosowych nie lubie, to nie bede googlac smile
              • julek_i_ja Re: Princess .... 08.12.17, 17:32
                Princess, The Great British Bake Off czeka smile
          • nickbezznaczenia Re: Princess .... 04.12.17, 22:27
            Smakuje, smakujesmile
    • inguszetia_2006 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 10:58
      Witam
      No skoro już stwierdziłaś, że się wkopałaś i nie stać się na asertywność to zrób trzy ciasta i tyle. Nie ma co roztrząsać. Jesteś jaka jesteś, to trzy ciasta zrobiszwink Nie myśl o sobie jak o frajerce, po prostu umiesz liczyć i wiesz, że jedno ciasto nie starczy na 30 osób. Przewidująca jesteś.
      Pzdr.
      Ing
    • danaide Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:01
      Nie jesteś małostkowa tylko mylisz kawę w pracy z imieninami u cioci. Jak spontan to spontan, przynosisz ciasto sztuk jeden i wręczasz koledze, a tym samym wypełniłaś zobowiązanie. Bo obsługi i cateringu imprezy nie gwarantowałaś, a jedynie ciasto.
    • loola_kr Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:08
      ja tez zawsze się tak wkopie, nie potrafię odmówić...
      najlepiej by było dać to jedno ciasto i reszta się nie przejmować. Ja znając siebie upiekłabym dwa sad
      • moadek Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:16
        a jak obiecasz mi ciasto a ja powiem że przynies mi w sobotę, na moje wesele to uraczysz słodyczem 200 gości????ismile nie przejmuj się kobieto , zrób co obiecałaś i tak jesteś miła ,że przyniesiesz wtedy kiedy Panu pasuje!
    • chatgris01 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:13
      Nastepnym razem w podobnej sytuacji nie pytaj, czy mu pasuje wtorek, tylko sie upewnij, czy we wtorek on jest w pracy, i przywiez we wtorek bez pytania, bo to Tobie w ten dzien pasuje.
      Teraz juz niz wypada, bo umowilas sie na piatek, ale tez bym przyniosla tylko to ciasto, bo tylko do tego sie zobowiazywalas, a jak kolega wyraznie chce Cie wrobic we wiecej, to niech on sie przejmuje przed reszta (a jak znam zycie, to wcale sie nie przejmie).
      Wyluzuj, serio smile
      • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:22
        > Nastepnym razem w podobnej sytuacji nie pytaj, czy mu pasuje wtorek, tylko sie
        > upewnij, czy we wtorek on jest w pracy, i przywiez we wtorek bez pytania, bo to
        > Tobie w ten dzien pasuje.

        no dokladnie, hehe - w zeszlym tygodniu z nim uzgodnilam, ze w tym tygodniu przyniose i ktore i ok. i mnie podkusilo, zeby sprawdzic, czy wtorek pasuje - bo on na ogol rowerem jezdzi, a ciasto trudno rowerem transportowac wink
    • peonka Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:18
      Przesadzasz, nie masz obowiązku nic organizować, sama sobie stwarzasz problem..
      Poproś kolegę, żeby dał znać organizatorowi piątkowego spotkania, że przyniesiesz ciasto, i tyle.
      Albo po prostu mu napisz, że w piątek jedziesz rowerem i nie pasuje Ci wozenie ciasta, możesz mu je przywieźć we wtorek albo inny dzień, ale nie w piątek.
      Ja wiem, jak to jest, kiedy się nie ma śmiałosci odmówić, ale tu nikt o nic Cie nie prosi, na razie tylko sama sobie wydumalas problem.
      • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:26
        > Poproś kolegę, żeby dał znać organizatorowi piątkowego spotkania, że
        > przyniesiesz ciasto, i tyle.

        no wlasnie organizatorem jest ten, kto przynosi ciasto - czyli jak przynosisz ciasto, to sie niejako automatycznie zobowiazujesz do organizacji calosci ... taki spontan pracowy (ktorego szczerze nie lubie, ale duzo tu mlodych ludzi, ktorzy lubia ...)
        • stara.gropa Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:28
          To przyjdź wcześniej do pracy i podrzuć ciasto koledze na biurko. On będzie musiał wnieść je do pokoju w którym jadacie. smile
        • lea.letizia Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:35
          Ale Ty sie do nieczego nie zobowiazujesz; przynosisz obiecane ciasto JEMU, jako swego rodzaju nagrode, ktora obiecalas.

          Jesli masz problemy z asertywnoscia, to napisz mu mailem, ze godna podziwu jest jego chec dzielania sie slodyczami, bo jak rozumiesz, to on jest organizatorem piatkowego spotkania i zamierza na nim podac Twoje ciasto.
          Druga propozycja to przyjdz w piatek kilka minut wczesniej, zostaw mu ciasto na biurko z mila karteczka z informacja od kogo i podziekowaniami. Tyle
        • aqua48 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:36
          kura17 napisała:

          > no wlasnie organizatorem jest ten, kto przynosi ciasto - czyli jak przynosisz c
          > iasto, to sie niejako automatycznie zobowiazujesz do organizacji calosci

          Czyli kolega Twoimi rękami załatwił sobie jeszcze organizację "przez siebie" spotkania? W takiej sytuacji podejdź do niego i powiedz, że jednym ciastem do czego się zobowiązałaś nie opędzisz 30 osób i że konieczne jest by on również przyniósł coś na ten piątek. Albo upiecz większą blaszkę i pozostaw dzielenie koledze.
        • peonka Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:47
          Ale ty przynosisz ciasto jemu, i podkreśl to. Napisz mu: "ok, zgodnie z umową ciasto będzie czekalo na Twoim biurku w piątek. Życzliwie podpowiadam, że jeśli organizujesz piątkowe spotkanie, to zalecam kupno dwóch kolejnych blasze, ponieważ jedno ciasto nie wystarczy".
          Ja jestem mało asertywna, ale bez przesady.
    • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:30
      ok, dziekuje za wszystkie odpowiedzi. ja zwyczajnie nie lubie byc stawiana w tego typu niezrecznych sytuacjach, bo mam problemy z asertywnymi zachowaniami.

      nie chce "po prostu" przyniesc w piatek ciasta (bez informowania kolegi wczesniej), bo to bedzie kwas dla calej grupy - oni nie zawinili niczym, a czesc przyjdzie i ciasta nie bedzie ...

      mysle, ze wykorzystam sugestie Bei (ze ciasto mialo byc dla kolegi i jego rodziny, ale przniose dla grupy, jesli chce) + wlasnie przypomniala mi sie idealna wymowka - w piatek przed lunczem prowadze wazne zebranie i zupelnie fizycznie moge nie miec czasu przygotowywac kawy o 13:00 .... a nie moge opuscic zebrania, ktoremu przewodnicze wink zupelnie o tym zapomnialam - teraz sie lepiej czuje, ze mam "prawdziwy" powod wymigania sie ...
      • lea.letizia Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:38
        To poinformuj go mailem, ze jak rozumiesz ciasto bedzie czescia organizowanego przez NIEGO piatkowego spotkania.
        Ale czy wy sie informujecie jakos grupowo to tych spotkaniach, sa jakies duzury, czy ochotnicy, chodzi mi o to skad grupa bedzie wiedziala o ciescie?
        • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:42
          > Ale czy wy sie informujecie jakos grupowo to tych spotkaniach, sa jakies duzury,
          > czy ochotnicy, chodzi mi o to skad grupa bedzie wiedziala o ciescie?

          no niby jest doodle, ktory kazy moz wypelnic, jesli chce kawe+ciasto zorganizowac, ale od miesiecy nikt tego nie wypelnia,a praktycznie wyglada to tak, ze ktos chce, organizuje i w piatek rano wysyla do grupy maila: zapraszam(y) dzis ma kawe i ciasto/slodycze/czekoladki itp. i wtedy ludzie przychodza.
          • lea.letizia Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:47
            No to Ty nie zamierzasz wyslac maila, wiec w jaki sposob mialabys byc nie fair wobec grupy?
            Przyjdz wczesniej, poloz mu ciasto na biurku i koniec tematu, jak chce poczestowac innych to niech to zrobi, ale nie Twoimi rekami
            • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:49
              > No to Ty nie zamierzasz wyslac maila, wiec w jaki sposob mialabys byc nie fair
              > wobec grupy?

              jesli mu nie powiem wczesniej, ze ciasta bedzie za malo, to czesc grupy nic nie dostanie (o ile nie oceniam kolegi bardzo zle).
              • lea.letizia Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:53
                Ale Kuro, to jego, nie Twoj problem, on chyba nie ma 5 lat i wie jak normalne ciasto wyglada, co wiecej, jesli chodzi na te spotkania, to wie tez, dla la 30 osob jedno ciasto nie wystarczy
                To jak jedna z forumek radzila; napisz mu, ze w pt. ciasto bedzie na jego biurku, ale chyba obawiasz sie ze nie wystarczy dla 30 osob, wiec jesli to on oragnizuje spotkanie, to powienien sie postarac o jeszcze dwa
          • peonka Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:50
            Doczytałam. Teraz to już zupełnie nie rozumiem problemu. Wieziesz ciasto, kładziesz mu na biurku z karteczka "dziękuję za udział w konkursie foto" czy co tam i koniec pieśni. On ciasto zabiera do domu albo wysyła maila z zaproszeniem na kawę...
            • lea.letizia Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:55
              Wlasnie, ja tez bym tak zrobila. Nie wnikajac co on dalej zrobi z ciastem.
              Nie fair wobec grupy tez bym sie nie czula, nie zobowiazalam sie do organizowania czegokolwiek, a wylacznie do podarowania jednego ciasta koledze za udzial w konkursie
      • nenia1 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:43
        kura17 napisała:

        > ok, dziekuje za wszystkie odpowiedzi. ja zwyczajnie nie lubie byc stawiana w te
        > go typu niezrecznych sytuacjach, bo mam problemy z asertywnymi zachowaniami.

        To zacznij się zmieniać, to zależy tylko od ciebie. Przełamiesz się raz, drugi i trzeci, zobaczysz że nic złego się nie dzieje, przeciwnie, większość "trudnych" dylematów i "głębokich" autoanaliz jak rozwiązać problem znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
        • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:57
          > To zacznij się zmieniać, to zależy tylko od ciebie. Przełamiesz się raz, drugi
          > i trzeci, zobaczysz że nic złego się nie dzieje, przeciwnie, większość "trudnyc
          > h" dylematów i "głębokich" autoanaliz jak rozwiązać problem znika jak za dotkni
          > ęciem czarodziejskiej różdżki.

          tak, masz racje. zawodowo musze byc mocno asertywna (taki klimat) i sporo mnie to kosztuje, wiec "prywatnie" czesto sobie odpuszczam. a pewnie nie powinnam.
          • 1matka-polka Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 13:28
            "To zacznij się zmieniać, to zależy tylko od ciebie."
            be excited, be, be excited
            www.youtube.com/watch?v=u5f85WemfD8
    • aguar Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:39
      Albo powiedz mu po prostu, że w piątek jedziesz do pracy rowerem i jak chce ciasto w piątek, to nie podjedzie po nie do Ciebie.
    • chatgris01 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:48
      Bo w takich sytuacjach cokolwiek zrobisz, bedziesz niezadowolona.
      Moze wiec warto rozwazyc na chlodno zyski i straty-czy lepiej sie narobic, stracic czas, czuc sie wrobiona, wykorzystana i potraktowana jak jelen i z tego powodu byc niezadowolona, czy tez sie NIE narobic, nie stracic czasu i nie dac sie wrobic, i miec wylacznie moralniaka suspicious
    • quelquechose Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 11:59
      Ja z natury rzeczy jestem osobą mało asertywną, ale mam swoje granice i nie lubię być wykorzystywana. Tu wyraźnie ktoś próbuje to zrobić - zdecydowanie powinnaś zrobić, jak piszą dziewczyny - upiecz jedno ciasto, na które była umowa i postaw na stole kolegi - niech on się martwi, czy wystarczy, czy nie. Możesz mu to nawet zasugerować ze zmartwioną miną smile Ostatecznie co się może stać?
      • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:12
        > Tu wyraźnie ktoś próbuje to zrobić - zdecydowanie powinnaś zrobić, jak piszą
        > dziewczyny - upiecz jedno ciasto, na które była umowa i postaw na stole kolegi -
        > niech on się martwi, czy wystarczy, czy nie.

        juz wiem, ze dodatkowego ciasta nie upieke (dziekuje forum za postawienie mnie do pionu!), jednak koledze napisze, ze wylacznie przynosze ciasto i zadnej kawy nie moge zorganizowac (ani nawet pomoc - mam powod zawodowy, o ktorym zupelnie zapomnialam - przez spojrzeniem w terminarz na ten tydzien).
        • chatgris01 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:14
          O i tak trzymaj smile
        • krelia Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:21
          (ani nawet pomoc - mam powod zawodowy, o ktorym zupelnie
          > zapomnialam - przez spojrzeniem w terminarz na ten tydzien).

          To zeby nie dac sie bezczelnie wykorzystac w pracy nie mozna po prostu powiedziec " nie, bo nie" tylko trzeba miec zawodowa wymowke?
          • quelquechose Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 16:30
            pewnie byłoby lepiej bez, ale na początek dobre i to. Tak trzymaj kura smile
            • kira02 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 21:38
              Ale po co sie tlumaczyc? Postawic na biurku kolegi z liscikim i tyle.Byc moze kolega wcale nie chce kury wykorzystac, tylko zorganizuje jeszcze inne slodycze?
    • krelia Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:05
      Oj az sie zjezylam to czytajac. Wydaje mi sie ze bardzo dobrze sie bawisz mimo faktu, ze ktos cie ewidentnie wykorzystuje. Ciekawe czy to samo jest jesli chodzi o typowo zawodowe zadania; Wlasnie mam w pracy podobna sytuacje- dwie osoby z typu ciamajd nieasertywnych ktore robily prace za innych- ze spiewem na ustach przebijajacym z tego posta- zamiast zajmowac sie swoja. Ta glupawa filantropia je przerosla i doszly do punktu burn-out i siedza od miesiecy na zwolnieniach lekarskich a robote musimy odwalac my sad
      Nie pojmuje takiego zachowania i nie widzenia faktu ze ktos ewidentnie wykorzystuje czyjs niezbyt asertywny charakter....
      • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:10
        nie, nie wykonuje pracy za innych, chyba ze moi podwladni - przeze mnie - zawala, wtedy naprawiam wlasne bledy (bardzo rzadko mi sie zdarza). czasem, owszem, odwalam "cudza robote", jesli jest koniecznosc, a moi studenci nie daja rade (ze 2 razy w zyciu mi sie trafilo i byly to sytuacje wyjatkowe).

        i nie, nie bawie sie dobrze, ale tez nie jestem na codzien osoba wrzeszczaca z byle powodu ... poczucie humoru, nawet w ciezkich sytuacjach, nic nie kosztuje.
        • krelia Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:18
          Jestes szefowa a podwladny traktuje cie jak garkotluka ktory bedzie zmywal po gosciach?
          O to wlasnie mi chodzilo, moze chcesz dobrze a nie widzisz sama jak cie wykorzystuja?
          • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:24
            nie jestem szefowa (chyba, ze moich wlasnych studentow) i nikt mnie nie traktuje jak garkotluka, chyba sie zagalopowalas/es.
            • afro.ninja Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:37
              Ty sama sie tak traktujesz... Dalabym ciasto i tyle. Zadnych wymowek. Poza tym, to normalne, ze ciasta na takich spotkaniach moze zabraknac. Poza tym, jesli to mlodzi ludzie organizuja, sa az tak nieelastyczni i roszczeniowi jak ich opisujesz?!
              • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:43
                najczesciej organizuja mlodzi, starsi tez (ja sama ze 2 razy), na ogol wiecej, niz jedna osoba, zeby sie rozlozylo. kolega akurat w moim wieku i nie wiem, czy roszczeniowy, tak mi zapachniala jego propozycja ... moze sie myle (i tak bym wolala!)
            • krelia Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:47
              Sama pisalas o jakichs podwladnych, poza tym chyba sama sie zagalopowalas z mieszaniem prywaty z praca?
              Nagroda za wykonanie zadania do pracy za ktore ta osoba ma placone ma byc twoj " prywatny" placek - toz to proszenie sie o klopoty....
              Ani sie obejrzysz a zostaniesz ich nadworna kucharka....
        • aqua48 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:36
          kura17 napisała:

          > i nie, nie bawie sie dobrze, ale tez nie jestem na codzien osoba wrzeszczaca z
          > byle powodu ...

          Ależ nie trzeba wrzeszczeć żeby nie dać się wrabiać, a jedynie pozwolić komuś na poniesienie konsekwencji. A jeśli kolegę uprzedzisz że Twojego ciasta będzie mało na spotkanie dla 30 osób, a TY nie zajmiesz się organizacją to tylko mu zrobisz przysługę. A on może też o tym wcale nie pomyślał (jak to facet) i po prostu będzie Ci wdzięczny za zwrócenie uwagi na problem/doniesie jakieś ciasteczka, kupi inne ciasto, roześle maile o spotkaniu.
          • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:41
            > > i nie, nie bawie sie dobrze, ale tez nie jestem na codzien osoba wrzeszczaca z
            > > byle powodu ...
            >
            > Ależ nie trzeba wrzeszczeć żeby nie dać się wrabiać, a jedynie pozwolić komuś n
            > a poniesienie konsekwencji.

            Aqua, ta uwaga o wrzeszczeniu byla skierowana do autorki postu, ze "dobrze sie bawie byciem wykorzystywana" - no pisze posty w lekko humorystyczny sposob, bo raczej nie potrafie na forum wykrzykiwac, jaka to jestem wykorzystywana. nie mialam na mysli wrzeszczenia na kolege smile

            > A jeśli kolegę uprzedzisz że Twojego ciasta będzie mało na spotkanie dla 30
            > osób, a TY nie zajmiesz się organizacją to tylko mu zrobisz przysługę. A on może
            > też o tym wcale nie pomyślał (jak to facet) i po prostu będzie Ci wdzięczny za
            > zwrócenie uwagi na problem/doniesie jakieś ciasteczka, kupi inne ciasto, roześle
            > maile o spotkaniu.

            calkiem mozliwe, ze nie pomyslal, nawet jak bym wolala. dlatego na pewno go powiadomie, ze nie moge pomoc w przygotowaniach.
    • minor.revisions Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 12:55
      Odpisz że nie było mowy o cieście dla 30 osób.
    • anika772 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 13:19
      Jakim cudem wpadłaś na pomysł, że to Ty będziesz musiała nakarmić ciastem i napoić kawą całą grupę?
      Ja bym to w sekundę zinterpretowała tak, że kolega chce Twoje ciasto "dorzucić" do tego co ma zamiar przygotować na swój "dyżur".
      Ps. Swoją drogą, co za upiorny zwyczaj. Niechby w każdy pierwszy piątek miesiąca, ale co tydzień..?!
      • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 13:33
        > Ps. Swoją drogą, co za upiorny zwyczaj. Niechby w każdy pierwszy piątek
        > miesiąca, ale co tydzień..?!

        to nie jest regularne, w "dobre" miesiace rzeczywiscie jest co tydzien, w "zle" - tylko raz, albo wcale w ciagu miesiaca ... ze 2 razy zdarzylo sie, ze 3-4 osoby przynosily cos tego samego dnia ...
        ... i dlatego, ze to takie nieregularne i na ten piatek nie ma jeszcze nic odicjalnie zaplanowanego (jest doodle - pusty), to nielasnie kolege podejrzewam. moze nie mam racji (i dobrze by bylo).
        • anika772 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 13:38
          Najlepiej, gdyby został uprzedzony, bo może faktycznie sobie uroił że Ty upieczesz kilka ciast. Żeby kwasu nie było.
          • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 13:47
            > Najlepiej, gdyby został uprzedzony, bo może faktycznie sobie uroił że Ty
            > upieczesz kilka ciast. Żeby kwasu nie było.

            wlasnie dokladnie tak zrobilam - glownie ze wzgledu na potencjalny kwas. dzieki!
    • mikams75 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 15:02
      ja to bym zrozumiala, ze on organizuje to spotkanie tak jak bylo ustalone a twoje ciasto jest dodatkiem. Uswiadom go, ze tak to jest i zrob ciasto na piatek, co jest juz i tak przysluga. Reszta niech on sie martwi.
    • baltycki Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 17:53
      kuro,
      Twoj scisly umysl nie powinien miec problemu z podzieleniem ciasta ksztaltu dowolnego na 30 rownych porcji smile.
      • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 21:48
        > Twoj scisly umysl nie powinien miec problemu z podzieleniem ciasta ksztaltu dowolnego na 30
        > rownych porcji smile.

        na 30 sie dobrze nie dzieli ... ale jak podziele na 32 (to latwe z moja blaszka!), to bede miala 2 dodatkowe kawalki dla moich dzieciakow, haha
    • koronka2012 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 17:54
      Stwarzasz sobie problemy. Co cię obchodzi ile ludzi przyjdzie? podzielą się tym co jest.
      pieczesz blaszkę - i wręczasz nagrodzonemu, zostawiając resztę w jego rękach.
    • saszanasza Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 22:34
      Zapytaj się go, czy on organizuje to spotkanie przy kawie i czy zdaje sobie sprawę, że jedno ciasto na tyle osób to trochę za małouncertain
      Swoją drogą, dziwny zwyczaj urządzania imprez bez okazji na tyle osób, ale jeśli na nie chodzisz, a sama nigdy takiej nie urządziłaś, to może kolega chciał ci dać do zrozumienia, że teraz twoja kolejuncertain
      • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 22:36
        urzadzalam sama 2 razy i kilka razy na spolke z innymi ...
        • saszanasza Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 22:46
          kura17 napisała:

          > urzadzalam sama 2 razy i kilka razy na spolke z innymi ...
          >
          >

          No to jak on urządza, to ty właśnie będziesz spółkowała swoim ciastemwink
          • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 22:58
            > No to jak on urządza, to ty właśnie będziesz spółkowała swoim ciastemwink

            ale ja nie chce spolkowa z tym kolega tongue_out
            • mamolka1 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 23:03
              Toteż sugeruje ci spółkowanie z ciastem 😜( mam nadzieję, że nie pieczesz szarlotki jak w american pie 😂😂😂)
              • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 23:06
                nie, nie szarlotka!!! brownies - brazowe i kremowe ... haha
                • chatgris01 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 05.12.17, 08:15
                  Dobrze, ze nie murzynek!
                  (przepraszam, ale mam glupawke big_grin )
                  • saszanasza Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 05.12.17, 21:10
                    chatgris01 napisał(a):

                    > Dobrze, ze nie murzynek!
                    > (przepraszam, ale mam glupawke big_grin )

                    No i tym samym wyszło spółkowanie Murzyna z kurą! Ależ wynjesteście obscenicznebig_grin
                    • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 05.12.17, 21:23
                      > No i tym samym wyszło spółkowanie Murzyna z kurą!

                      Sasza, gdyby to byl murzyn, to pol biedy - ale to jest murzynek - a to przecie pedofilia!
                      • chatgris01 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 05.12.17, 21:54
                        Nic nie poradze na to, ze na haslo "spółkowanie z ciastem" przypomina mi sie kultowy watek tego forum o murzynku i dostaje glupawki tongue_out
                        • mamolka1 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 05.12.17, 23:36
                          W sumie lepszy murzynek niż np. zebra... Kura z zebrą...😱😱
                          • mamolka1 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 05.12.17, 23:40
                            A to widziała?? Tak więc uważaj, bo kolega może być pies na baby... znaczy kury..😜
                            www.wykop.pl/wpis/10036346/pies-zboczeniec-i-glupia-kura-%EF%BE%9F-%EF%BE%9F-gif-smieszny/
                      • saszanasza Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 06.12.17, 08:50
                        kura17 napisała:

                        > > No i tym samym wyszło spółkowanie Murzyna z kurą!
                        >
                        > Sasza, gdyby to byl murzyn, to pol biedy - ale to jest murzynek - a to przecie
                        > pedofilia!
                        >
                        >
                        Poczekaj no, jeśli murzynek z kurą, to dewiacja wynikająca ze złych wzorców, wydaje mi się, że bardziej "modne" są jednak owce. Pedofilia to dopiero, gdy kura z murzynkiem, ale i to zależy czy kura młoda, czy stara, bo jak młoda, to tylko dziecięce igraszkibig_grin
                        >
                        • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 06.12.17, 09:03
                          oj stara kura, twarda ... (choc nie zylasta, niestey, hehe)
      • baltycki Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 04.12.17, 23:22
        saszanasza napisała:

        > Zapytaj się go, czy on organizuje to spotkanie przy kawie i czy zdaje sobie spr
        > awę, że jedno ciasto na tyle osób to trochę za małouncertain

        Z blachy 36x25cm otrzymasz 30 porcji 6x5cm i beda za male na "ciastko do kawy bez okazji"?
        A potem zakladacie watki "Jak schudnac? Jaka diete polecacie?" big_grin
    • kura17 zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 10:04
      dzisiaj jest "dzien przekazania ciasta" wink
      jak juz wspominalam, odpisalam koledze, ze myslalam, ze ciasto dla niego i rodziny, ale skoro chce sie podzielic z grupa, to przyniose je w piatek, jednak nie bede miala czasu _pomagac_ w organizowaniu kawy oraz nie jestem pewna, czy to jedno ciasto wystarczy. kolega nie odpowiedzial.

      dzis ciasto przynioslam, zanioslam koledze do biura. caly usmiechniety i dziekujacy ...
      ... a potem mowi, ze wlasnie maja jakies zebranie, wiec ciasto bedzie jak znalazl smile czyli zadnej kawy organizowanej przez kolege dzis nie bedzie, haha ...

      mialam nosa, ze kolega probowal to mna zorganizowac, jestem z siebie (i Was!) dumna, ze sie nie dalam wrobic i jednoczesnie zadowolona, ze kolega zadnego focha nie odwalil, milo podziekowal i tyle smile
      • princesswhitewolf Re: zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 10:43


        Nie sadze by kolega wybiegal tak daleko myslami. Faceci za duzo nie mysla o tego typu sprawach. Podobno wiecej mysla o otwieraniu guzikow w twojej sukience niz o jakims ciescie i jakiejs kawie.
        • h.anka.9 Re: zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 11:20
          Dobra, dobra, na początku mówił że chciał ciasto na grupową kawę a jak Kura nie zorganizowała to o kawie już nie mówił i maila też zignorował smile
          Może nie uknuł tego zbyt wnikliwie i na bank już zapomniał o całej akcji, ale na pewno chciał to zorganizować rękami Kury, ale ta się nie dała.
        • baltycki Re: zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 11:24
          princesswhitewolf napisała:

          > Faceci za duzo nie mysla o tego typu sprawach.
          > Podobno wiecej mysla o otwieraniu guzikow w twojej sukience
          > niz o jakims ciescie i jakiejs kawie.

          Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.
      • vi_san Re: zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 11:50
        Brawo, Kuro! Nawet jeśli kolega nie "planował z premedytacją", to chciał sobie [i wszystkim] umilić życie na twój koszt - nie w sensie wydatków stricte, ale organizacyjnie itd. I bardzo dobrze, że przynajmniej kolega "się znalazł" jak się zbuntowałaś. smile
        • kura17 Re: zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 12:06
          > I bardzo dobrze, że przynajmniej kolega "się znalazł" jak się zbuntowałaś. smile

          tak, tez mnie to cieszy. nie lubie kwasow w robocie, a wyjatkowo ciezki tydzien mialam pod tym wzgledem.
      • black.emma Re: zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 11:55
        Kuro, jesteś pewna, że ten kolega chciał Cię wykorzystać? Ostatecznie nigdy nie wspomniał o organizacji kawy w piątek, to Ty sobie dopowiedziałaś...
        • kura17 Re: zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 12:05
          > Kuro, jesteś pewna, że ten kolega chciał Cię wykorzystać? Ostatecznie nigdy nie
          > wspomniał o organizacji kawy w piątek, to Ty sobie dopowiedziałaś...

          pewna nie jestem. jednak o kawie kolega wspomnial! zaproponowalam ciasto we wtorek (bo mnie tak bylo wygodnie), a on odpisal - a moze by tak w piatek na kawe?? a te kawy u nas organizuja (spontanicznie) pojedyncze osoby. nie bylo zadnej zaplanowanej na ten piatek - jak bys zrozumiala taka wypowiedz kolegi w takim razie?
          • black.emma Re: zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 12:06
            A to ok, przepraszam nie doczytałam. Myślałam, że on po prostu zaproponował piątek, a Ty to sama skojarzyłaś z kawę. W takim razie fajnie to załatwiłaś. Gratulacje! Pierwszy krok ku asertywności wink
            • kura17 Re: zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 12:09
              dziekuje.
              oczywiscie, ze on wspomnial kawe, ja bym nawet piatku z kawa nie skojarzyla, bo ostatnio rzadko bywa, a ja rzadko chodze i tak smile
        • h.anka.9 Re: zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 12:08
          Wspominał: "... no i wlasnie dostalam odpowiedz, ze lepiej w piatek (no ok), na wspolna grupowa kawe w pracy "
          • kura17 Re: zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 12:10
            dzieki, Hanka, wlasnie sobie wyjasnilysmy z czarna Emma smile

            ps. hanna to piekne imie, chcialam tak coreczke nazwac, ale urodzili mi sie sami synowie ...
      • anorektycznazdzira Re: zakonczenie sytuacji ... 08.12.17, 14:30
        o, czyli kolega trochę popróbował cwaniaczenia, ale zły chłop z niego nie jestsmile
    • vi_san Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 08.12.17, 11:12
      Zdecydowanie "nieżyczliwie" bym postąpiła - rano w piątek przyniosłabym blachę owego ciasta koledze i z uprzejmym "ciasto zgodnie z obietnicą" poszła do siebie nie organizując żadnych kawek, herbatek ani niczego. Na pewno nie piekłabym więcej ciast ani w ogóle niczego - kolega wygrał = kolega ciasto dostał. I niech się buja z towarzystwem. smile Ale ja wredna jestem...
      • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 08.12.17, 11:20
        tak wlasnie zrobilam - dzis (tylko uprzedzilam o tym kolege). grupowego ciasta i kawy NIE bedzie wink
    • baltycki Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 08.12.17, 13:01
      Piekny watek o tym, jak kobieta potrafi sama sie nakrecic (fakt, ememy pomogly), a natepnie poczuc ulge, ze zrodzone w jej glowie "niecne zamiary kolegi" nie znalazly potwierdzenia w rzeczywistosci big_grin.
      • princesswhitewolf Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 08.12.17, 13:18
        ale jakie emocje i jaki watek. I jest o czym gadac!
      • lea.letizia Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 08.12.17, 13:32
        Oj tam, kobiet nie znasz? Ostatnio opowiadala kolezanka jak jej maz realacjonowal jazde z przedszkola z ich 5 letnia corka; dziewczynce sie podoba kolega brata, 2 lata starszy, wiec juz sobie sama ulozyla historie z dialogami, ich wielkiej milosci, narzeczenstwa i klotni. Nawet wiedzila co tamten odpowie jak go zaprosi do nich na pizze.
        Maz kolezanki mial oczy jak spodki i stwierdzil, ze kobieta sie jest juz od urodzenia smile
      • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 08.12.17, 13:41
        bez przesady, drogi Baltycki - kolega sam zaproponowal przyniesienie ciasta na piatkowa kawe (ktora trzeba zorganizowac i oglosic). gdy mu powiedzialam, ze owszem, ciasto przyniose, ale kawy nie moge pomoc zorganizowac, to ciasto wzial, a kawa sie dzis NIE odbyla ...
    • milamala Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 08.12.17, 13:48
      Przynies koledze ciasto. Jesli nie zobowiazywalas sie do czegos wiecej po prostu prynies ciasto i podaj koledze a on sobie zrobi z ciastem co uwaza. Zaniesie do domu, albo podzieli sie z kolegami na spotkaniu, i to bedie juz jego sprawa zeby starczylo dla wszystkich.
      • kura17 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 08.12.17, 14:06
        tak zrobilam smile opisalam dzis final historii - kolega ciasto wzial, podziekowal z usmiechem i kawy dla wszystkich nie zorganizowal, hehe
        • anika772 Re: wkopac sie na wlasne zyczenie ... 08.12.17, 15:03
          Za to błysnął na zebraniuwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka