Dodaj do ulubionych

Problemy nastolatki - pomóżcie proszę

05.12.17, 09:47
Czytam emamę od początku, rzadko się udzielam, ale bardzo cenię sobie Wasze zdanie. Mam nadzieję że będziecie mogły i zechcecie mi pomóc.
Chodzi o problemy mojej nastolatki/problemy z nią i mnie jako matkę. Totalnie przestałam sobie radzić. Córka ma problemy z dogadaniem się z rówieśnikami, do tego stopnia, że skończyła na terapii po tym, kiedy pedagogowi szkolnemu opowiadała, że się zabije. Nie potrafi się dogadać z rówieśnikami mimo że bardzo jej na tym zależy. Terapia pomogła o tyle, że mogła się wygadać i wszystko sobie poukładać, nie nauczyła się jednak komunikacji z innymi. Jest fajną, zdolną dziewczyna z cudownym poczuciem humoru. Boli mnie serce kiedy patrzę jak się męczy. Do tego uświadomiłam sobie jaką beznadziejną matką byłam/jestem. Zajęta pracą nie widziałam co się dzieje i była z tym sama. Nie potrafię sobie wybaczyć o nie wiem co robić dalej.
Pomóżcie proszę, jesteście czasem skuteczniejsze niż niejeden terapeuta.
Obserwuj wątek
    • feliz_madre Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:01
      Może spróbuj ją "wypychac" w różne nowe grupy środowiskowe? Wyjazd na zimowisko, obóz, zapisz do jakiegoś klubu sportowego/hobbystycznego - miejsca, gdzie spotykają się młodzi ludzie w jej wieku, nie znają się że szkoły czy osiedla, nie mają etykietek.

      Zaczęłabym od zimowiska - zobacz sobie ofertę np. Poszukiwaczy przygód - moje dzieci z nimi jeżdżą od lat, wracają zadowolone, po każdym turnusie nowe odkrycia towarzyskie, nowe pasje, fascynacje, pomysły.
      Mojej córce bardzo dobrze zrobiła na kontakty towarzyskie zmiana szkoły - ale weszła w nową klasę zebramą z samych "nowych".
      • lucyrose Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:16
        Zmiana szkoły za ponad rok - pójdzie do średniej. Mam nadzieję, że tam się odnajdzie. Musimy jednak wymyślić coś na już. Co do nowych grup środowiskowych to też niełatwe - mieszkamy na wsi. Coraz częściej myślę o tym, że decydując się na zamieszkanie tutaj zrobiliśmy jej ogromną krzywdę.
        Wożę ją teraz na zajęcia terapeutyczne gdzie uczy się pewności siebie, bo wg terapeutki ma zaniżone poczucie własnej wartości. Niby pomaga, uwielbia te zajęcia, ale cały czas nie potrafi się porozumiewać, boi się odezwać, twierdzi, że nikt nie chce z nią rozmawiać, boi się wyjść z inicjatywą. Męczy się strasznie, a my z nią.
      • 3-mamuska Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 19:23
        feliz_madre napisała:

        > Może spróbuj ją "wypychac" w różne nowe grupy środowiskowe? Wyjazd na zimowisko
        > , obóz, zapisz do jakiegoś klubu sportowego/hobbystycznego - miejsca, gdzie spo
        > tykają się młodzi ludzie w jej wieku, nie znają się że szkoły czy osiedla, nie
        > mają etykietek.
        >
        > Zaczęłabym od zimowiska - zobacz sobie ofertę np. Poszukiwaczy przygód - moje d
        > zieci z nimi jeżdżą od lat, wracają zadowolone, po każdym turnusie nowe odkryci
        > a towarzyskie, nowe pasje, fascynacje, pomysły.
        > Mojej córce bardzo dobrze zrobiła na kontakty towarzyskie zmiana szkoły - ale w
        > eszła w nową klasę zebramą z samych "nowych".

        Jak dziecko nie ma poczucia własnej wartości to wypchnięcie nic nie da.
        Znaleść jakies hobby w ktorym corka moze sie otworzyć i dobrze sie czuć ,bedzie jej dobrze szło i tam poznać ludzi z takimi samymi zainteresowaniami.
        Chwalić ale za konkretne rzeczy, nie ogólnie jestes super bo wiadomo ze jako matka ja kochasz.
        Ale o konkrety, super poradziła sobie w takiej a w takiej sytuacji , to dobrze zrobiłaś.
        Bardzo mi sie podobało to czy tamto.

        Uważam ze nie do końca to wina środowiska ze odrzucili córkę a raczej jej desperacja i brak pewności siebie u niej, i wewnętrzny przymus ze ktoś musi mnie lubić.
        Moze dziecko ma zespół aspergera.
        Napewno niezbyt dobry pomysłem jest wypychanie na siłe.
        Napewno musi zmienić totalnie środowisko, ale najpierw musi podnosc swoja pewność siebie bo bedzie to samo.
    • triss_merigold6 Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:05
      Współczuję.
      Spróbuj delikatnie budować córce alternatywne od szkoły/klasy środowiska rówieśnicze - hobbystyczne, sportowe.
      Podany niżej pomysł na wyjazd na zimowisko (czy kolonie/obóz latem) też jest bdb., ze swojej strony mogę polecić organizatora obozów na zamkach, bardzo dbają o atmosferę w grupie i dobre relacje między dzieciakami (nastolatkami, bo tam jeżdżą dzieci 10+).
      Może zmiana szkoły po zakończeniu etapu edukacji i wejście w nowe środowisko jej pomoże, wiele dzieci wtedy odżywa i odkleja się od dotychczasowej roli w grupie.
    • kolibeer2 Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:12
      Ile nastolatka ma lat?
      Czy są jakieś inne rzeczy, które cię martwią czy chociaż zastanawiają w związku z córką ?
      Terapii nie kończcie, niech terapeuta spróbuje budować w niej poczucie własnej wartości, wyższą samoocenę.
      jeśli jest coś z czym córka sobie radzi ponadprzeciętnie, coś co ją interesuje, to warto poszukać w tym kierunku zajęć dodatkowych - z podobną grupą być może łatwiej będzie nawiązać kontakt.
      Ps. przestań sobie czynić wyrzuty, bo to nic nie da - lepiej tą energię spożytkować na naprawę sytuacji
      • lucyrose Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:32
        Terapia jest zakończona na tyle, że z tą terapeutką ułożyła i przegadała co się da. Jesteśmy w kontakcie gdyby była potrzeba. Dostała zalecenie dołączenia do grupy, w której podniesie swoje poczucie wartości i nauczy się asertywności. Za dwa tygodnie kończy cykl zajęć, a potem zobaczymy.
        interesuje się muzyką i sztuką, rysowaniem, fotografią. Robi sobie coś tam dla siebie, ale nie chce się tym dzielić. Jest naprawdę fajnym dzieciakiem, gdyby tylko chciała być bardziej otwarta.
        • kolibeer2 Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 11:27
          uwierz, że to nie zależy od chceniasmile, im bardziej się starają, to tym bardziej nie wychodzi, a to powoduje dodatkowy stres
          gimnazjum dla mojej córki to była szkoła przetrwania,
          mam córkę z ZA, która odżyła w liceum, wybraliśmy takie, gdzie oprócz ciśnięcia na wyniki można się też rozwijać, w klasie traktują ją jak młodszą siostrę, zdają sobie sprawę z jej inności, ale jednocześnie zyskuje sympatię, bo ma nietypowe zainteresowania i potrafi je przedstawić na forum klasowym, chociaż też potrafi się obrazić, jak ktoś skrytykuje jej ulubionego malarza
          nie wiem, skąd jesteście ale może coś takiego poszukaj w swojej okolicy:
          www.przystan-psychologiczna.pl/trening-umiejetnosci-spolecznych-tus
    • karen_ann Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:12
      Ja też mam nastolatkę i wydaje mi się że takie huśtawki w sensie "nie chce mi się życ" to normalne w tym wieku.
      Dla mnie to jeden z najgorszych momentów w wychowaniu dziecka. Dlatego ja dużo rozmawiam.
      Nie wiem co masz na myśli mówiąc o komunikacji? dzieciaki w tym wieku jeszcze się uczą tego.
      Zauważyłam że mojej pomaga to że ma kilka koleżanek w tym 2,3 poza klasą. W razie kryzysu w szkole jest środowisko poza. Jest jedynaczką? Ile ma lat?
      W tym wieku ważne są relacje. Moze warto faktycznie zapisać ją na aktywność poza szkołą, harcerstwo, jakiś wolontariat,
      sport. Moja lubi zwierzęta i w domu takowe dobrze robią dzieciom.
      Pomyśl też czy twoje relacje z innymi i z nią są ok, bo od ciebie się uczy, może ty też powinnaś popracować nad komunikacją
      • lucyrose Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:29
        15 lat prawie, skończy w marcu. Huśtawki to jedno, pamiętam jeszcze, jak to było. Tu jest totalna niechęć do życia, do tego stopnia, że ciągle mówi o tym, że jak jej nie będzie to będzie lepiej, że wszytko bez sensu i jest nic nie warta. Jest już trochę lepiej niż na początku roku, ale dalej takie teksty się zdarzają.
        Rozmawiamy bardzo dużo, ma w nas wsparcie. Czasem mam w ogóle wrażenie, że jej koleżanki zastąpiłam, a to chyba nie najlepiej.
        Jeśli chodzi o komunikację: pytam, jak tam na wycieczce. No ok, bo jedna koleżanka usiadła obok i gadałyśmy trochę i było spoko. Ale reszta się nie odzywała. A jak dziewczyny gdzieś z chłopakami są, to jej nie chcą. Na pytanie czy jej to powiedziały: nie, ale wiem że mnie nie chcą. Ma problemy z odezwaniem się, zagadaniem. Mam wrażenie,że czeka, aż się ktoś nią zainteresuje. A to tak niestety nie chce działać. Do tego wg terapeutki ma blokadę w tej grupie, bo dużo złego ją spotkało z ich strony.

        Co do zwierząt: mamy psa i kota i córka je uwielbia. Jedynaczką nie jest, ma młodszego brata, który jest jej całkowitym przeciwieństwem. Nie mają jednak dobrego kontaktu i jest to moja wina, bo odpuściłam.
        Harcerstwo ani wolontariat jej nie interesują, próbowała. Sport - myślała o akrobatyce, ale jak przyszło co do czego to nie chciała iść na zajęcia.
        • labianka Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:42
          O no to Ci podpowiem, że widzę w zasięgu wzroku mnóstwo dziewczynek, które oddają różnym aktywnościom ze zwierzakami, też z psami. Czy pies nadawałby się na jakieś obi, agillity itp.? Ja ostatnio córce dałam w prezencie warsztaty z wąchania - dwa dni zabawy z psiakiem, nowi ludzie, ciekawe obserwacje, później mi relacjonuje, wymieniamy sie uwagami - dziecko ma swój świat.
            • labianka Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:56
              Są różni "zaklinacze psów" którzy prowadzą warsztaty-seminaria np. tropienia - oferty sa w necie, szukaj w swojej okolicy, jamnikowaty by się sprawdził chyba. Nasze ostatnie "wąchanie" było weekendowe, ale mogą być regularne spotkania np. agillity, my chodzimy dwa razy w tygodniu. Latem są obozy letnie dla dzieci z psami. Jeśli jesteście z dużego miasta, na pewno coś wynajdziesz. Poza tym jeśli znajdziesz trochę czasu, a macie w pobliżu dog park, pojedźcie tam. Często można tam spotkać fajnych psiarzy w różnym wieku z przenajróżniejszymi psiakami. Jak się dziewczyna z kimś "zwącha" będą sie razem umawiać na spacery. Albo wywieś na takim dog parku ogłoszenie, że dziewczynka z jamnikiem szuka rówieśniczki z psem do wspólnych spacerów. Może chwyci.
        • bergamotka77 Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:42
          Mam syna w podobnym wieku, obecnie 3 gim. W gimnazjum, gdzie był przez pierwsze dwa lata, trafił na fatalna grupę rówieśników li w tym roku w wakacje poprosił nas o zmianę szkoły. Przenieśliśmy go i w nowej jest zupełnie inaczej - od razu się odnalazł i znalazł kumpli, mniejsza klasa choć zintegrowana przyjęła go bardzo dobrze i tak jest nadal. Syn odzyskał radość życia, energię i entuzjazm. To byla bardzo dobra decyzja. Ja bym poszukala za wszelką cenę innej szkoły skoro córka aż tak źle się w obecnej czuje. Może moglibyście ja dowozić w jedną stronę jadąc do pracy? Do liceum jeszcze dobre półtora roku - to kosmos czasu dla młodej.
    • labianka Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:33
      Ale co to znaczy nie potrafi się dogadać z rówieśnikami? Jest wyautowana totalnie tzn. wszyscy gdzieś idą/jadą a ona nie? No to może zacząć od początku, czyli iść na rozmowę do wychowawcy klasy i ustalić co można dla niej zrobić, żeby ją włączyć. Może w szkole ktoś prowadzi jakiś wolontariat albo działa jakiś uks czy kólko jakieś. Sensowny wychowawca będzie umiał zagadać taką małolatę i gdzieś wkręcić, niech próbuje się odnaleźć. Skoro jest w gimnazjum, to mieli już projekt gimnazjalny? Tu jest duże pole manewru. Zastanówcie się, w jakim projekcie może wziąć udział.
      Macie jakiś dom kultury w pobliżu? Tam działają czasem bardzo sensowni ludzie, którzy mają dużo zapału. Zobacz, co mają ofercie i niech młoda spróbuje po prostu. A Ty ją dopinguj do wyjścia do ludzi, ale z góry załóż, że będzie dużo prób i huśtawek nastrojów, bo to taki wiek. Z was dwojga przynajmniej Ty zachowaj jednak zimną krew i nie popadaj w nastroje ale jestem złą matką, bo tylko pogarszasz sprawę. A poza tym, to jakie ty masz hobby? może ją wciągniesz? Z taką gimnazjalistką to już kultury trochę można łyknąć, jakiś teatr razem albo choćby kino. No i można jej też podsunąć jakąś lekturę,którą razem przeczytacie i będzie można podyskutować. Myślę,że młoda cierpi po prostu na samotność, chciałaby odlotowego towarzystwa i emocji a tu szara rzeczywistość i nuda.
      • lucyrose Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:40
        Rozmowy z wychowawczynią były, niejedna. Skończyło się tym, że na wycieczkach na siłę ją dołączała do jakiejś grupki albo sama się nią zajmowała. Do projektu gimnazjalnego powoli się przygotowują, tu widzę szansę. Jest świetna w grafice komputerowej i obsłudze Power Pointa, więc na pewno zaproponuje zajęcie się tą częścią projektu.
        Do kina razem chodzimy, w domu też dużo oglądamy razem i dyskutujemy, ale wolałaby pewnie z koleżankami. Jeżdżą często do teatru, ale wtedy pozostaje na uboczu.
      • aqua48 Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:47
        Musisz pomóc odnaleźć jej dobre strony i rozwijać je. Na razie zapisz ją na jakieś zajęcia które by ją interesowały. Kółko muzyczne, zajęcia plastyczne, fotografia. Musisz poszukać i zachęcić ją żeby spróbowała. Wolontariat w azylu dla zwierząt? W szkole nie znajdzie koleżanki i nie ma co na to liczyć, ale może na takich zajęciach zbliży się do kogoś kto będzie podzielał jej zainteresowania i będzie jej łatwiej nawiązać rozmowę.
      • bergamotka77 Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 10:56
        Dokladnie co to znaczy ze odpuściłas dobre relacje rodzeństwa ? U mnie byli zawsze n. blisko pomimo różnicy wieku, ale 7 latek nie zapewni towarzystwa 15-latkowi. Myślę ze zmieniać szkoly nie nie chcesz bo to dla was logistyczne wyzwanie się wierz mi, ze nastolatki sa różne i ja się przekonałam, że gdzieś indziej relacje mogą być naprawdę fajne choć generalnie młodzież teraz jest dość bezczelna moim zdaniem i wrażliwe nastolatki z niską samoocena mogą mieć problem by się w tym odnaleźć, bo lansowana jest postawa hop do przodu, tupet i cwaniactwo.
        • lucyrose Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 11:01
          Moje dzieciaki bardzo się różnią. Niektóre zachowania są dla nich nawzajem nie do zaakceptowania. Do tego syn chodzi do tej samej szkoły i zdarzyło mu się wrednie zachować wobec siostry przy świadkach. Żałuję, że szybciej nie zareagowałam i takich akcji było kilka. Spowodowało to, że córka mu nie wierzy i nie lubi za bardzo.
          • bergamotka77 Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 11:11
            Moje tez się różnią - młody jest dusza towarzystwa, jest bardziej hop do przodu, śmiały, otwarty i koledzy wala do niego drzwiami i oknami. Ale nie powinnaś odpuszczać poniżania siostry wśród rówieśników. To zachowanie nie fair...Mój młody by bronił starszego rękami i nogami choć jest jeszcze mały. Nie raz go pocieszal gdy widział, że brat ma gorszy humor bo o coś mu z kolegami poszło.
          • karen_ann Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 11:34
            Pomyślałam jeszcze, że problem jest w innym traktowaniu córki i syna. Czemu młody pozwala sobie na takie wycieczki w szkole w stosunku do młodej? Jak ojciec dziecka traktuje córkę? Spędza z nią czas? Skąd w sumie tak niskie poczucie wartości? Może jest jednak coś co możecie zmienić w domu w stosunku do dzieci? Jak ty się czujesz jako kobieta i czy masz hobby? Nie obwiniaj się.
            Czy zapraszacie znajomych córki od niej na grilla z rodzicami lub bez itd itp? Jakieś wspólne robienie pizzy, urodziny itd?
            • labianka Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 11:44
              tak, na pewno z jednej strony można się nakręcić na jeszcze bardziej wydajne rodzicielstwo, ale pamiętajmy też, że świętym prawem nastolatki jest popłakać, pobiadolić, poużalać się nad sobą. Po kilku dniach żywych łez mojej córy, gdy mnie na kolanach błagała o zmianę szkoły, poszłam do wychowawczyni i mówię, że mamy niezłą jazdę i niech mi mówi, jeśli taki stan apatyczno-agonalny dłużej się będzie utrzymywał, bo muszę ratować dziecko. Na co ta mi mówi, no rzeczywiście była trochę bardziej ospała, ale to przeszłość. Mamy jakiś tam dzień różowego piernika, ona się zaangażowała, radość z niej bije, że hej. ŁOŁ, szczęka mi opadła. Nigdy nie wiadomo, kiedy nastąpi zwrot o 180 stopni.
            • lucyrose Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 11:49
              Mam młodszą siostrę, więc na nierówność w traktowaniu dzieci jestem szczególnie wyczulona. Staramy się traktować ich tak samo, poświęcać tyle samo uwagi. Mąż jest dość ciężki w okazywaniu uczuć, ale stara się jak może. Spędzamy razem tyle czasu ile się da, córka jest ukochaną córusią tatusia. Jeżdżą razem na zakupy, razem oglądają filmiki ze śmiesznymi zwierzątkami itp. Widzi co się dzieje i stara się jej umożliwiać kontakty z koleżankami.
              Wg terapeutki niskie poczucie wartości wzięło się z tego, jak ją traktowali rówieśnicy w szkole. Przegapiłam ten moment niestety i dopiero telefon od pedagoga szkolnego uświadomił mi, jak jest źle.
              Cały czas jej powtarzamy jak ją kochamy, co by było gdyby jej zabrakło, staramy się to okazywać także czynami.
              Ten rok był dla mnie przełomowym, przekonałam się, na kogo mogę liczyć a na kogo nie, co mogę i że mogę dużo. Staram się w córce zaszczepić przekonanie, że dla siebie powinna być najważniejsza i najukochańsza. Że tylko ona ma prawo do ustawiania sobie życia. Niby rozumie i jest silna psychicznie, ale jednocześnie ma takie problemy.

              Z rodzicami znajomych córki się nie spotykamy często, jeśli już to raczej nie prywatnie. Proponowałam jej zaproszenie na pizzę do lokalu (bo do domu nie chciała) z okazji urodzin ale się nie zgodziła.
                • karen_ann Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 12:23
                  U mnie w tym roku był diametralnie zmienił się u dziecka stosunek do odzienia. Wcześniej wkładała co jej kupiłam,
                  w tym roku wizyty w Galerii, to modne to nie. Sklepy obskoczone, poprawia jej to humor i zachęcam do odnajdowania swojego stylu. Dba o linię, widzę jak dziewczyny przykładają wagę do tego co inni noszą, że można zaimponować ciuchem, butami. Taki wiek. Przegięcie w każdą stronę niezbyt zdrowe.
                  Można ją wypytać co by jej humor poprawiło..
            • labianka Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 12:32
              Prawie każda z nas tak ma, wierz mi z wyjątkiem może niesamowitych szczęściar i bezmyślnych tupeciar. Mam znajomą, która mi opowiadała, że jej córa odmówiła jedzenia w domu. I co tu zrobić ze zbuntowaną małolatą - jazda na maksa, współczuję nie tylko młodej ale i tej matce. W Twoim przypadku przeciwko rodzicom się nie buntuje - jest dobrze. Dwa: w szkole zauważyli, że coś jest nie halo i się zainteresowali - też dobrze. Ogólnie uważam, że dopóki dziecko jest kontaktowe , mówi albo widać po zachowaniu, że coś sie dzieje - jest w miarę ok. Oczywiście wiem, jakie to frustrujące, gdy dziecko płacze, a nie można realnie pomóc, ale wtedy trzeba się trzymać, utulić w płaczu i powtarzać, że nadejdzie kiedyś zmiana i może być inaczej.
    • danaide Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 12:03
      Problemy nastolatek są na razie mi obce, ale zdaje się, że duża odpowiedzialność za zaburzenia poczucia wartości, niską samoocenę itp. u nastolatków spada na social-media. Wybadaj tę kwestię, porozmawiaj z córka jak to u niej wygląda, może poproś, żeby Cię oświeciła, bo Ty, stara... wink Może tam znajdziesz jakieś niepokojące sygnały.

      Komunikacji można się chyba uczyć z książek. O asertywności np.
      Chyba... big_grin
    • aracon Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 12:20
      Myślę, że dobrze byłoby zastanowić się nad kilkoma sprawami: czy córka jest bardzo introwertyczna, jak wygląda u niej inteligencja interpersonalna, a jak intrapersonalna, czy jest i jak bardzo lękowa, czy nie ma depresji, czy nie należałoby wykluczyć ZA. Mojej córce pomogła bardzo terapia behawioralna , a sytuacja była bardzo podobna. W ogóle kontakt z terapeutą pozwolił jej określić swoje mocne i słabe strony i pogodzić się z własnymi ograniczeniami, a nawet zacząć traktować je jako atuty. Na przykład co z tego , że jestem nieśmiała i nie nawiązuje łatwo kontaktów, za to zyskuje przy bliższym poznaniu. Tak jestem introwertyczna ale mam za to bogate życie wewnętrzne i potrzebuje samotności żeby naładować akumulatory i tak dalej.
    • algod Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 12:21
      Ja byłam chyba podobna. Takie błędne koło mi się zrobiło, jak miałam kilkanaście lat. Byłam nieśmiała, nie bardzo umiałam się dogadywać z rówieśnikami i w którymś momencie zostałam dość samotna,bez znajomych. A im bardziej byłam samotna, tym trudniej było mi nawiązywać kontakty, bardziej byłam w tym nieporadna, bo i brakowało mi doświadczenia, i stres był za duży.
      U mnie nie zadziałała terapia indywidualna, tylko grupa terapeutyczna. Bo nie potrzebowałam zastanawiania się nad przyczynami sytuacji, tylko spotkania z rówieśnikami w takich trochę cieplarnianych warunkach. Nauczyłam się na tych zajęciach grupowych różnych zachowań, dowiedziałam, jak inni mnie widzą (psycholodzy dbali, żeby był w tym też przekaz pozytywny), ale, co chyba najważniejsze, po prostu coś przeżyłam wspólnie z innymi ludźmi w moim wieku i przestałam czuć sie taka kosmicznie obca wśród równolatków. Z tą grupą terapeutyczną pojechałam po pół roku na swój pierwszy w życiu obóz, potem na drugi, organizowany przez ten ośrodek psychologiczny, ale już nie tylko z ludźmi z grupy. A potem już poszło - ponawiązywałam relacje też poza ośrodkiem, i przyjaźnie, i zwyczajne znajomości.
      Na zimowisko, przed tą terapią grupową, nie pojechałabym na 100%. Chyba umarłabym wtedy ze stresu w takiej sytuacji.
      Ta moja grupa była w Młodzieżowym Ośrodku Psychoterapii w Warszawie. To było strasznie dawno temu, ale ośrodek chyba ciągle istnieje i prowadzi podobną działalność. Jeśli jesteście blisko Warszawy, to pewnie można by tam spróbować.
      • labianka Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 12:36
        Może to jest taka osoba, że potrzebuje jednej psiapsióły zamiast całej drużyny siatkarskiej. Dlatego trzeba jej uzmysłowić, że na świecie jest dużo takich osób jak ona, sztuką jest się odnaleźć. Może udałoby się jej jakąś jedną rówieśniczkę zaprosić na nocowanie w domu? To też nastolatki praktykują - może tędy droga? ALbo zaproponować,żeby jedną dziewczynkę zaprosiła sobie do domu np na Sylwestra. NIech sobie posłuchają razem muzy, jakiś film obejrzą albo co tam chcą, makijaż sobie zrobią?
      • emmm77 Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 06.12.17, 14:08
        To jest bardzo dobry pomysł moim zdaniem - grupowa terapia dla osób w podobnej sytuacji. Jako osoba z podobnym problemem w wieku nastoletnim nie dostałam takiego wsparcia (ani żadnego w sumie) i przez lata męczyłam się na koloniach, obozach, w kolejnych szkołach. W jednych grupach radziłam sobie lepiej, w innych gorzej, ale do dzisiaj odczuwam tego skutki. Może niektóre osoby muszą sobie przećwiczyć pewne sytuacje, zobaczyć, że potrafią nawiązać kontakt z innymi, poczuć się w jakiejś grupie w miarę dobrze, a potem będzie już łatwiej. Na pewno nie działa wpychanie nieśmiałego dziecka na siłę w sytuacje, które są dla niego nie do uniesienia, bo tylko jeszcze bardziej się blokuje. Żałuję, że moi rodzice zostawili mnie z tym, ale inne były czasy, świadomość i znajomość psychologii u ludzi. Dobrze, że walczysz o córkę, to na pewno też jest dla niej duża podpora.
    • marminia Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 12:56
      Najważniejsze, że dajecie jej oparcie w domu, wtedy najtrudniejsze problemy ze światem zewnętrznym można przetrwać! Uwierz mi, że nastolatki bardzo doceniają starania, nawet jak nie wszystko wychodzi tak, jakbyś chciała. Grupa terapeutyczna skierowana do młodzieży z zaburzeniami samooceny to bardzo dobry pomysł, a jednocześnie wyraźna informacja, że wszystko idzie w dobrym kierunku, bo psycholog powinien dopiero wtedy kierować z terapii indywidualnej do terapii grupowej, jak jest pewien, że dziecko da radę. W grupie kierowanej przez dobrego terapeutę mogą zadziać się bardzo ważne dla Twojej córki procesy i zjawiska, dzięki którym psychoterapia działa - poczucie podobieństwa z innymi, altruizm, katharsis, odtworzenie rodziny pierwotnej etc. Niestety, proces ma to do siebie, że zachodzi wolno smile Możesz nie widzieć wyraźnych efektów jeszcze długo. Bardzo ważne, żebyś w żaden sposób nie próbowała przyśpieszyć zmiany, żeby ona nie czuła się naciskana, bo to ma fatalny wpływ na jej samoocenę! Przemyśl, czy ją na siłę wypychać do rówieśników...Ja bym poczekała jeszcze jakiś czas, może przegadaj to z terapeutą, Chodzi o to, że być może ma ona jakieś negatywne schematy poznawcze, które uporczywie utrudniają jej ten kontakt i jeśli ich nie przepracuje na terapii to w nowym otoczeniu też może ich używać. Słowem - zdobędzie kolejne negatywne doświadczenia. A tak na koniec, to powiem ci, że ta twoja córka wydaje mi się bardzo dzielną osobą, że po takiej traumie, jakie doznała od rówieśników idzie dalej, walczy, ma nadzieję. Uściskaj ją od anomimowej forumki smile
    • volta2 Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 13:06
      w zasadzie mogłabym się podpisać pod tym tekstem

      wypychanie do różnych środowisk wcale nie jest lekarstwem, widziałam jak to u nas wygląda
      każde dziecko jest skądś, zazwyczaj ma swoją ulubioną grupę, i na hobby/sport przychodzi by się wysportować i wraca szybko do swojego życia.

      dzieci znajomych - też, mają swoich stałych, mieszkających przy domu przyjaciół i owszem, mogą się spotkać z moim, ale jak się przyjaźnić przy sporej odległości?

      też czekam na zmianę szkoły ale cudów się nie spodziewam, też nie wiem, co mogłabym jeszcze zrobić.

      na razie na pociesznie przeczytałam najnowszą książkę leszka talki. troszkę pomogło.
    • dzikka Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 13:12
      Nie obwiniaj siebie. To bardzo trudny okres dla dzieci, bardzo. Ty dostrzegasz problem, wiele matek tego nie robi. W otoczeniu mojego dziecka jest wiele takich dziewczyn, dla których życie jest be. Rożnie sobie radzą, jedne uciekają w świat książek, inne internetu, są i takie, które same szukają kontaktu z psychologiem. To, ze córka nie może nawiązać kontaktu z rówieśnikami wcale nie znaczy ,że coś z nią nie tak. Może po prostu nie potrafi wpasować się w "ramki" jakie narzucają sobie obecnie nastolatkowie.
      Co ci mogę doradzić? Może faktycznie nie ma sensu na siłę uszczęśliwiać córki towarzystwem rówieśników, jeśli lubi zwierzęta, może zaangażuje się np. w jazdę konna i opieka w stajni (może jest jakaś w pobliżu). U nas w klasie, także II gim, tez jest chłopiec, który stoi na uboczu, ostatnio rodzice zorganizowali super ognisko (niestety wiele osób nie dopisało), natomiast między uczestnikami, zarówno w gronie rodziców jak i dzieci, relacje bardzo się zacieśniły.
      Powodzenia
      • verdana Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 05.12.17, 13:25
        Ale czy to jest problem z tym, że córka nie odnajduje sie w żadnej grupie rówieśniczej, czy że ma problemy w tej konkretnej szkole? W tym pierwszym wypadku rzeczywiście warto poszukać alternatywnego środowiska. W tym drugim jest tylko jedno rozwiązanie - przenieść córkę do innej szkoły, nawet, jesli zaburzyłoby to życie całej rodziny i kosztowało majątek. Bo inna grupa nic nie da, póki córka będzie w szkole czuła się tak źle, ze zastanawiała się nad samobójstwem - nigdy nie wiadomo, czy to poza, czy to prawda. Przenieślibyście córkę, gdyby w obecnej szkole groziło jej niebezpieczeństwo, prawda? No więc grozi.
      • lucyrose Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 06.12.17, 11:13
        Nigdy nie próbowałam, ale może to dobry pomysł. Mniej więcej wiem o co chodzi: ona ma swój świat, swoje poglądy itp. nie zawsze spójne z poglądami i światem rówieśników. Do tego jest zawzięta i bardzo radykalna w niektórych momentach, co może tworzyć bariery. Przy tym mimo wszystko potrzebuje akceptacji i kontaktu z rówieśnikami. Mamy nadzieję, że po zmianie środowiska, bo jeśli pójdzie do liceum w Warszawie to będzie tam spędzała sporo czasu, to się zmieni i znajdzie kogoś, z kim będzie mogła się dogadać.
    • tsaria Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 06.12.17, 13:06
      Jeśli młoda lubi zwierzaki to może wolontariat w schronisku, domu dziecka. Przeważnie wolontariuszami są młode osoby, zwykle bardziej empatyczne niż przeciętnie. Mojej koleżanki córka, też bardzo skryta i wstydliwa, a tym samym odrzucana przez grupę, właśnie w schronisku znalazła koleżankę. Dalej jest cicha i zamknięta, ale już nie jest samotna.
      • tsaria Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 06.12.17, 13:26
        I jeszcze tylko dopowiem, ze najpierw dziewczyna w psach znalazła jakieś towarzystwo, przez rok łaziła, przytulała, wyprowadzała, czesała. oni nie mogą mieć zwierząt, koleżanka mówiła, że samo to jej już dużo dało. Poczuła się mega potrzebna, tam początkowo zaprzyjaźniła się z pracownicą schroniska, osoba dość już wiekową, ale młoda się przed nią otworzyła. Później poznała tą drugą dziewczynę, bardzo podobną do niej, teraz razem łażą do schoroniska, umawiają się na lody, kina, zapisały się wspólnie na judo, we dwie im raźniej.
    • asia06 Re: Problemy nastolatki - pomóżcie proszę 24.02.18, 15:38
      Niewiele pomogę w relacjach matka - córka, ale podtrzymam Cię na duchu. Nie jesteś złą matką; takie dzieci są skryte i bardzo dobrze ukrywają swoje problemy. Trudno jest uchwycić, że coś jest nie tak, tym bardziej, że nastolatki raczej z mamusiami nie przebywają, a zajmują się swoimi sprawami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka