Dodaj do ulubionych

opiekunka do dziecka

17.12.17, 22:38
Mam nianie do 1,5 rocznej coreczki, od 2 miesiecy. Niania niby ok. ale nie do konca mi odpowiadal jej charakter, za bardzo ingerowala w wychowanie. Niby gotowala obiadki, przynosila prezenciki, dziecko cieplo ubrane i zaopiekowane ale np. raz uslyszalam, ze mowi podniesionym i nieprzyjemnym glosem 'podnies to i pozbieraj', poza tym do naszego psa zle sie odnosila. Byla dosc szorstka w obyciu ale siostra nawet mi powiedziala, ze moze to dobrze bo mamy sa czesto przewrazliwione i rozpieszczaja za bardzo. Poprosilam sasiadke by ja obserwowala w czasie spacerow i sasiadka mowila, ze wszystko ok.W kazdym razie dzis przyszla do mnie inna sasiadka i powiedziala, ze moja niania zle traktuje moja corke, krzyczy na nia i brzydko sie do niej odnosi, np. gdy ona placze to mowi z irytacja 'znowu placzesz, zaraz cie zostawie tutaj; itd.
Co byscie zrobily? Od razu wywalily opiekunke czy porozmawialy z nia, dajac szanse na wyjasnienie?
Obserwuj wątek
    • anka_z_lasu Re: opiekunka do dziecka 17.12.17, 23:07
      Zamontuj małą kamerkę? Jeśli podejrzenia się potwierdzą, zwolnij, nie musisz wyjaśniać dlaczego ani informować nikogo, że było jakiekolwiek nagranie. Dostaniesz bezsporny dowód i oszczędzisz sobie wątpliwości, bo w jej wyjaśnienia być może i tak nie uwierzysz i dalej nie będziesz wiedziała co i jak.
      • mikawi Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 09:08
        Zwolnij. Rozmowa nie zmieni jej podejścia do dziecka, gdy będzie z nim w 4 ścianach a poza mieszkaniem będzie się po prostu bardziej pilnować.
    • solejrolia Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 00:48
      Zwolnić zawsze możesz, pytanie czy tak od razu znajdziesz kogoś nowego, (nie sądzę) i czy nową osobę zaakceptuje dziecko.
      Także najpierw rozmowa!!!
    • bergamotka77 Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 01:04
      Wybierz żłobek. Ja walczyłam przez rok z trzema opiekunkami i wszystkie były beznadziejne choć miały super warunki. Gdy synek miał dwa lata poszedł do grupy zlobkowej w przedszkolu i odetchnęlam z ulga bo świetnie się tam odnalazł.
      • hopsi-daisy Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 09:21
        Zgadzam się. Moja starsza córka miała nianię przez pół roku i to były nerwy dla mnie, a jak dla mnie to i dla dziecka. Odetchnęłam jak wieku 1,5 roku dostała żłobek. Druga córka już była zaplanowana tak, żeby urodziła się we właściwym momencie, i po skończonym moim macierzyńskim od razu dostała żłobek, bo jak pomyślałam że znowu mam przechodzić przez niańki to mi się słabo robiło.
        W żłobku 9 dzieci i 3 opiekunki na oddziale, 2 odziały żłobkowe plus 2 odziały przedszkolne w budynku, więc w sumie 12 opiekunów + dyrekcja + pedagog więc kontrola jest i odpadly mi dylematy czy niania krzyczy, czy popycha, czy sadza przed TV, czy zostawia dziecko do wypłakania.
    • szarsz Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 06:16
      Obserwuj przede wszystkim dziecko. Jak się zachowuje, gdy opiekunka przychodzi? Jeśli opiekunka jest niedobra, to ono nie będzie chciało do niej iść.
    • afro.ninja Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 10:01
      Jakby w żłobku nie krzyczeli... ja bym zwolniła i poszukala nowej niani. Chyba wolałabym nianie, niz żłobek i potencjalne choroby, wiem, ematkowe zlobkowe dzieci nie chorują.
      • hopsi-daisy Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 10:20
        No nie wiem, w moim nie krzyczą.
      • mum2004 Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 15:21
        Ale w żłobku jest większa kontrola. W moim były 4 panie, nawzajem się kontrolowały. Zresztą pytałam dziecko - zawsze mówiło że nie krzyczą. Zresztą nieraz widziałam je w akcji - świetnie sobie radziły bez krzyku.
      • stara-a-naiwna Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 19:34
        w moim żłobku pracowały bardzo kompetentne pani i niemkrzyczały na dzieci
        nawet jak nie były omnibusami kompetencji to charakter miały łagodny i dzieci nie krzywdziły, i zakłądanie że w żłobku ktos krzyczy obraża chociaz by te moje panie żłobkowe (i pewnie całe mnustwo innych)

        i owszem moje dzieci nie choowały wink

        więc nie ma reguły
        • zabka141 Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 19:58
          U nas tez nie krzycza. Prosze nie mylic z wydawaniem poleceniem. I szantazu w stylu "znowu placzesz, zostawie cie tutaj" tez sobie nie wyobrazam. No ale w przedszkolu sa osoby z wyksztalceniem pedagogicznym. A jak sie dobrze trafi - my tak trafilismy - takie ktore maja powolanie do swojej pracy.
    • ichi51e Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 10:02
      Od razu wywalilabym
    • koza_w_rajtuzach Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 10:20
      Skoro sąsiadka przyszła, aby Ci o tym powiedzieć, to znaczy, że była zaniepokojona. Jeśli nie jest przewrażliwioną wariatką, to znaczy, że trzeba poszukać nowej niani.
      Kto normalny straszy półtoraroczne dziecko, że je zostawi, bo te płacze? Normalna niania starałaby się odwrócić uwagę dziecka, jakoś zabawić, utulić czy uspokoić. Sama zajmowałam się chłopczykiem w tym wieku i nie przyszłoby mi do głowy w taki sposób go traktować.
      Fakt, że to może nie być złośliwe. Niektórzy tak własne dzieci traktują. Ale dla mnie to nie jest do końca normalne.
    • bombalska Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 13:45
      A jak córka reaguje gdy widzi opiekunke? Cieszy sie, nie reaguje, czy płacze?
    • bombalska Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 13:57
      > znowu placzesz, zaraz cie zostawie tutaj

      Zeby sie zajmowac obcymi dziecmi, trzeba to lubic, lubic dzieci i miec do nich cierpliwosc.
      Chociaz... znam przypadek dziewczyn z wielodzietnej rodziny z podlaskiej wsi, ktore obchodzily sie z nimi bez sentymentow, wszystko jak w zegarku, dziecko czyste, nakarmione, o tej i o tej polozone spac, byly zabawy, ale jak trzeba bylo przytulic, to przytulily. W ramach karcenia byly takie odzywki jak u tej Twojej opiekunki. Nie cackaly sie, zachowywaly jakis tam dystans emocjonalny, ale wychowanie dzieci mialy we krwi i bylo to dla nich naturalnym zajeciem, bo wychowaly wczesniej kilkoro mlodszego rodzenstwa.

      Tak wiec, moze kamerka lub dyktafon dla spokojnosci?
    • zabka141 Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 14:41
      Rozmowa i powiedziec co sasiadka powiedziala i zapytac o to. Choc jesli zaprzeczy ja bym jednak wierzyla sasiadce i wyslala dziecko do przedszkola.
    • klaramara33 Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 15:10
      Nie dałabym szansy w tym przypadku. Ja do dziecka tak nie odnoszę się, razi mnie gdy ktoś do swojego dziecka w ten sposób się odnosi.
    • domowapani Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 20:50
      Wywalilabym.
    • alpepe Re: opiekunka do dziecka 18.12.17, 20:51
      do półtorarocznego dziecka mówiła nieprzyjemnym głosem: podnieś i pozbieraj? No i odnosi się źle do waszego psa? Ok. Nie wiem, może macie źle ułożone bydle, które na nią skacze lub szczeka, a ona nie lubi psów, ale te rozkazy do tak małego dziecka, cóż, niezrozumiałe. Ja uwierzyłabym sąsiadce, chyba, że sąsiadka sama szuka opiekunki i w ten przewrotny sposób próbuje ci opiekunkę odbić.
    • danaide2.0 Re: opiekunka do dziecka 30.12.22, 10:30
      Nie wiem, czy rozmowa coś da. Miałam przez chwilę opiekunkę z polecenia. Nie było mi z nią po drodze i podziękowałam jej za współpracę. Po jakimś czasie widziałam na placu zabaw, jak opiekowała się innym dzieckiem; zostawiła je same siedzące na chodniku z jakimś dziecięcym dramatem i dalej konwersowała, rzucając uwagi w stylu "siedź tam sobie".

      To nie chodzi o to, że laska sypie biały cukier zamiast brązowego czy cukier zamiast ksylitolu. To jest coś w charakterze. Wołałabym kogoś ciepłego i spokojnego. Dziecko wychowam sobie sama. Zatem - czego chcesz dla swojego dziecka? W jakiej atmosferze ma wzrastać?
      • danaide2.0 Re: opiekunka do dziecka 30.12.22, 10:31
        Spam alert!
    • misiamama Re: opiekunka do dziecka 30.12.22, 10:43
      Zwolniłabym natychmiast. Rozmowa przyniesie tylko tyle ze niania będzie się pilnować czyli syczec do dziecka żeby nikt nie słyszał, może nie podniesie głosu (chyba ze nikogo nie zobaczy w pobliżu) ale to nie jest osoba z ciepłym i stabilnym podejściem do dziecka. Rozwaz żłobek - może być prywatny- albo nianie ale z polecenia. Btw nie wierze ze sąsiadka przechodziłaby do ciebie bez naprawdę ważnego powodu czyli wg mnie było ostro tylko raczej sąsiadka nie chce cię denerwować niż nic takiego się nie stalo. Niania nie ma predyspozycji do zajmowania się dziećmi.
    • odnawialna Re: opiekunka do dziecka 30.12.22, 13:29
      Zwolniłabym. Przede wszystkim za straszenie zostawieniem dziecka. Głupia niania, na głupotę nie poradzisz. To maleńkie dziecko, za chwilę przyjdzie bunt 2 latka, jak sobie poradzi, skoro teraz takie sztuki wywija?
    • anilorak174 Re: opiekunka do dziecka 30.12.22, 14:23
      Ja jestem z opcji żłobek. Ale w rej sytuacji obserwowałabym opiekunkę jeszcze uważniej. Może ktoś kogo nie zna mógłby dysjretnie poobserwować ją na spacerze?
      Jak mój najmlodszy był w wieku piaskownicowym spotykałam na placu opiekunkę z chłopcem. Baba byla tak nieprzyjemna w stosunku do niego, że aż przykro było słuchać. Miał siedzieć z nią na ławce, nie pozwalała mu się bawić z dziećmi i nieustannie go strofowała.
      Wiem, że ktoś sygnalizował rodzicom jak to wygląda, ale nic nie zrobili...
    • sol_13 Re: opiekunka do dziecka 30.12.22, 18:21
      Od razu bym nie wywaliła, chyba , że masz inna opiekę dla dziecka, ale szybko szukałabym nowej. Rozmowa nic nie da, taki ma charakter, nie zmieni się. Co to za teksty do takiego malucha, że zaraz ją tu zostawi.

      Żłobek, jeszcze w środku sezonu infekcji? Tylko jedna z moich koleżanek miała dziecko w żłobku, 3 miesiące prawie ciągiem nie było jej w pracy i w końcu ściągnęli babcię do opieki.
      • anilorak174 Re: opiekunka do dziecka 30.12.22, 19:03
        Nie wszystkie dzieci chorują non stop w zlobku. Na ciagłe choroby pokecam porządna diagnostykę laryngologiczną i alergologiczną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka