agrypina6
24.12.17, 09:09
Jestem sobie w pomocy świątecznej. Oczywiście dzikie tlumy, ale ja nie o tym. Wychodzi pacjent z gabinetu lekarskiego, niezadowolony z lekarza, i chce od pań w rejestracji jego nazwisko. Pani mówi uprzejmie, żeby spytał lekarza. Nie, on lekarza nie zapyta, pani ma mu podać to nazwisko. Ubawila mnie ta sytuacja. Skoro ktoś chce nazwisko lekarza, to niech zapyta. Boi się? Lekarz, nawet 'zły' to bóg i nie zapytam? O co chodzi??? Nie, nie mam innych problemów na dziś 😛