Nieraz sie zastanawiam jak reprezentatywna jest eMatka -zwlaszcza ta mieszkajaca w Polsce- w porownaniu do przecietnej Kowalskiej.
Jak wiadomo punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia - a wiele tematow dotyka finansow, chcac nie chcac.
Zerkanie poszczegolnym osobom w kieszen niespecjalnie mnie obchodzi, ale zbadanie przekroju ogolu tutejszego juz bardziej.
W PL polowa pracujacych zarabia mniej niz 3,511, druga polowa powyzej. Czy tu tez mniej wiecej pol na pol? Ponadto podobno 10% Polakow zarabia 7,200zl i wiecej. Czy tu rowniez jest to co 10?
Wszystkich okolicznosci nie sposob ujac, wiec prosze po prostu zdroworozsadkowo. Czyli no nie wiem- jesli akurat jestes na macierzynskim - napisz ile to jest normalnie a nie akurat w tym wyjatkowym okresie.
Prowadzisz dzialalnosc gosp. i raz w sezonie masz 10,000 a innym razem 500 - trzymajmy sie sredniej - na pewno kazdy wie ile ma na rok.
Itd.