Dodaj do ulubionych

Oddała któraś prezent?

28.12.17, 11:02
Oddała któraś kiedyś prezent? Darczyńcy, a nie do sklepu.
Chcę oddać jeden z prezentów, jakie dostało moje starsze dziecko, żałuję że nie zrobiłam tego od razu. Nie wiem <syn tez nie wie> od kogo konkretnie dostał 6 tomów niestrawnego prl-owskiego produkcyjniaka, dla nastolatka atrakcyjnego mniej więcej jak dzieła zebrane Gorkiego, więc wręczę siatkę z tą makulaturą eksowi.
Niech zwróci bezpośrednio albo wywali, cokolwiek.
Naprawdę, lepiej jest niczego nie dawać niż cudzym kosztem poprawiać sobie samopoczucie i czyścić półki z gratów i udawać, że oto dało się prezent.
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:05
      Nie, nie ma potrzeby, prezenty trafione.
      6 tomów bełkotu, niezła fantazja...
      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:07
        Nazwałabym to oszczędnością, a nie fantazją. IMO ten komplet był jakimś gratisem do garnków albo jednym z tych prezentów przechodnich, niegdyś dawanych w zakładach pracy czy szkołach. W każdym razie nie został kupiony w ostatnim piętnastoleciu.
    • kk345 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:06
      > 6 tomów niestrawnego prl-owskiego produkcyjniaka
      Zaintrygowałaś mnie, co dostał???
      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:10
        Coś czego nawet chętnie czytający 13-latek nie przeczyta. Ja tego też nie przeczytam. Z prostego powodu - jest śmiertelnie, qrde, nudne, mimo iż są niszowi miłośnicy gatunku oraz autora.
        • kk345 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:11
          No dlatego to takie ciekawe, nie bądź taka, dawaj tu- moze jakaś forumka sie ucieszy z tego gniota a ty będziesz miała na koncie dobry uczynekbig_grin
        • szmytka1 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:11
          No to wystaw na olx, fb, allegro moze będzie na czekoladę albo bilet do kina dla młodziana.
      • damartyn Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:38
        tez jestem ciekawa
    • feliz_madre Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:08
      Może zanieś do jakiejś biblioteki?
      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:12
        Nie chce mi się. Nie. No way.
        Wprawdzie zostałam wychowana w kulcie, że książek się nie wyrzuca, ale bez przesady.
    • lauren6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:08
      Nie wiesz od kogo i chcesz oddać exowi?

      Ja bym po prostu wywaliła.
      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:11
        Dostał jak był u rodziny eksa, razem z innymi drobiazgami. Eksa rodzina - niech eks zabiera to w cholerę. Wywalenie byłoby zbyt proste.
        • aankaa Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:15
          fakt, zbyt proste
          trzeba zrobić pokazówkę
          • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:18
            O toto.
            Dokładnie tak.
          • lauren6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:37
            Po co pokazówka? Zrozumieją z niej tyle, że znowu świrnięta exia X robi awanturę bez powodu.
            • livia.kalina Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:07
              Też tak to widzę.

              Jak nie trafiony prezent potrafi w tobie triss wywołać aż takie emocje to zastanowiłaby się na twoim miejscu, czy sobie tego nie przepracować (z terapeuta albo mądrą dobra przyjaciółką, czym tam dysponujesz).
              • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:14
                Nietrafiony prezent dla nastolatka to np. świecąco-migający bałwanek czy mikołaj czekoladopodobny <też przyniósł od rodziny eksa> i takie rzeczy pomijam milczeniem. Milczeniem pomijam prezenty typu za małe ubranie albo niemowlęca zabawka dla przedszkolaka, aczkolwiek sama bym czegoś takiego nie dała.

                6 tomów makulatury sprzed 20 lat to chamówa, a nie nietrafiony prezent i tego nie zamierzam pomijać uprzejmym milczeniem.
                • joa66 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:17
                  Ale to nie prezent dla Ciebie. Takie niby proste....
                  • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:21
                    Ale nastolatek:
                    - nie potrafił ocenić do jakiego stopnia prezent jest chamską makulaturą (nie znał autora, nie kojarzył z niczym, nie spojrzał na rok wydania)
                    - jest grzeczny i niekonfliktowy więc odłożył makulaturę w kąt (a jak napisałam, nie po to pracowicie przez rok wywalałam śmieci i graty, żeby teraz pozwalać na ich zbieranie)

                    Streszczając: dziecko nie powie, że zamiast makulatury wolałoby coś innego i proszę to zabrać w piiip, a ja owszem.
                    • joa66 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:24
                      I to jego problem, nie Twój. Opanuj się.
                      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:29
                        Coś Cie ubodło, też dajesz ludziom śmieci i oczekujesz, że grzecznie przełkną?

                        Skądinąd, to bardzo sprytne - obdarować dziecko, ono nic nie powie, a rodzicowi skomentować nie wolno, bo to przecież prezent dla dziecka. Bardzo sprytne, gratulacje Joa, świetny patent na rozdysponowanie gratów, przydasi, prezentów przechodnich, makulatury.
                        • joa66 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:31
                          wink big_grin

                          Daj żyć dziecku. Dużemu "dziecku"
                    • pyza-wedrowniczka Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:38
                      Ale czy dziecko ci wprost powiedziało, że jest niezadowolone, że nie chce, że czuje się zawiedzione? Czy nic nie powiedziało, a ty dorobiłaś teorię?
                      Bo wiesz, może rzuciło w kąt, a potem zajrzy i odkryje, że to fajne. Żeby nie było, nie uważam, że to jest fajny prezent i sama bym nie czytała, ale to dziecko ma ocenić, a nie matka. Grzeczny jest, to gościom nie powiedział, ale matce chyba już mógł.
                      Dla mnie ważne jest, żebyś tego nie oddała bez wiedzy i konsultacji z dzieckiem. Bo nawet jak prezent nietrafiony, to się może wkurzyć, że mama jego rzeczami dysponuje.
                  • joa66 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:22
                    Ile lat będzie musiał miec Twój syn, żeby mógł sam decydować o własnych prezentach? (i nie mówimy tu o działce trawy czy kałasznikowie) 18? 124?
                    • lauren6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:36
                      To będzie gwałtowne zerwanie pępowiny z matką big_grin
                • rosapulchra-0 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:44
                  Ależ z ciebie dulszczyzna wyłazi..
                  • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:47
                    Rosa, czy jesteś pewna, że właściwie rozumiesz pojęcie dulszczyzna?
                  • jednorazowy22 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:14
                    Nie dulszczyzna, tylko zwykła nienawiść do rodziny męża.
                    Nie ma się o dziwić skoro mąż to eks.
    • kk345 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:10
      A co do meritum- jedyny prezent, jaki moim zdaniem można zwrócić, to pierścionek zaręczynowy przy rozstaniu, za pozostałe się grzecznie dziękuje i zaciska zęby
      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:17
        Błąd.
        Podziękować można jeśli prezent nie pasi, ale darczyńca wykonał minimum wysiłku, chciał dobrze, starał się, a nie zgarnął śmieci z półki.
        Moje dziecko jest grzeczne więc podziękowało, nie znał autora, nie potrafił ocenić. Ja nie muszę być grzeczna.
        • kk345 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:23
          Nie- kulturalny człowiek dziękuje za wszystkie prezenty i nie robi szopki z ich ostentacyjnym oddawaniem- z jednym, wymienionym przeze mnie wyżej wyjątkiem.

          >Moje dziecko jest grzeczne więc podziękowało
          I tego sie trzymaj, nie ucz go innych, zbędnych reakcji.
          • solejrolia Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:52
            Nie. To kulturalny człowiek nie pozbywa się klamotów i nie czyni z tych klamotów prezentów, zwlaszcza z okazji świąt. Podobnie jak z przeterminowanymi słodyczami-był o tym niedawno wątek. Takze starociom i czyszczeniu szafek MÓWIMY NIE!
            • nowel1 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 12:26
              solejrolia napisała:

              > Nie. To kulturalny człowiek nie pozbywa się klamotów i nie czyni z tych klamotó
              > w prezentów, zwlaszcza z okazji świąt.

              To prawda.

              Nie zmienia to faktu, że według s-v prezent należy przyjąć i uprzejmie podziękować.
              • lady-z-gaga Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 12:46
                Wg s-v nie należy takiego prezentu dawać, tyle na początek
                dalszy ciąg to reakcja na nieeleganckie zachowanie smile można wg s-v, albo nie smile
                Tutaj obdarowany zachował się grzecznie, ale jego matka nic nie musi - skoro taki prezent odczytała jako afront i lekceważenie dziecka, to ma prawo zareagować. Savoir vivre nie jest po to, by chronić ludzi łamiących jego zasady, a pokrzywdzonym odbierać prawo do obrony.
                • nowel1 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 12:52
                  Otóż ja nie uważam, żeby s-v obowiązywało tylko wtedy, gdy druga strona zachowuje się nieskazitelnie.
                  Rozumiem, że się w tym różnimy.
                  Btw: "Pokrzywdzenie"? "Prawo do obrony"? Ale nadal mówimy tu o sprawie nieprzydatnego prezentu?
                  • lady-z-gaga Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:30
                    Nie, nie mówimy o nieprzydatnym prezencie.
                    Mówimy o - skandalicznym moim zdaniem - obyczaju dawania jako prezent rzeczy własnych, nieprzydatnych, zawalających miejsce i sprawiających kłopot. Można taką rzeczą obdarowac kogoś bez okazji, stawiając sprawę uczciwie i pytając oczywiście, czy ktoś chce ów dar otrzymać. Natomiast wkładanie tego pod choinkę, dawanie komuś na imieniny itp to buractwo. Jak ktos jest skąpy, to niech kupi czekoladę, zamiast robić czystki w domu i dopieszczać przy tym własne ego.
                    • nowel1 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:37
                      Czyli o nieprzydatnym prezencie big_grin
                      Oczywiście, zgadzam się z Tobą, że to buractwo. Myślę jednak, że emocje prezentujesz odrobinę... hm... nieadekwatne do opisywanych sytuacji.
                      • lady-z-gaga Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:43
                        jak to na forum wink big_grin
                        • nowel1 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:02
                          True smile
                      • zlababa35 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:59
                        Myślę, że dziecko akurat też może mieć całkiem spore emocje, jak dostrzeże, że darczyńca wyraził za pośrednictwem prezentu, że ma je w du... Jako matka zlałabym denny prezent dla mnie, ale jakby ktoś potraktował mi tak dziecko, to bym się ostro wkurzyła.
                    • aankaa Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:16
                      za to jak triss dopieści swoje ego demonstracyjnie oddając prezent big_grin
                      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:18
                        Zamiast irytować się po cichu, zrobię coś, na co mam ochotę. Nie ja się powinnam wstydzić, tylko osoba, która kosztem małolata świątecznie poprawiła sobie samopoczucie i obniżyła poziom zagracenia półek.
                        • przystanek_tramwajowy [...] 28.12.17, 14:32
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • paloma_blauwinder Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:38
                    > Btw: "Pokrzywdzenie"? "Prawo do obrony"? Ale nadal mówimy tu o sprawie nieprzyd
                    > atnego prezentu?
                    Nie zrozumiałaś. Wątek nie jest o NIEPRZYDATNYM prezencie tylko o OBRAŹLIWYM prezencie. To bardzo duża różnica. Nieprzydatne są nowe złote kolczyki (które mogą się oczywiście podobać lub nie). Ale nie są obraźliwe (no chyba że obdarowana ma amputowane uszy).
                    • kk345 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:22
                      Nieprzydatny byłby sześcioksiąg od matki, obraźliwy natomiast jest ten od teściowej. Łatwo zapamiętaćsmile
                      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:27
                        Akurat jestem pewna, że ów sześcioksiąg nie jest od mojej byłej teściowej, bo kobiecina jest świadkiem Jehowy, ergo nie daje prezentów gwiazdkowych.
                    • ichi51e Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:35
                      Ale skad wiadomo ze obrazliwy? Tylko jej zdaniem dziecko autora nie zna - moze jak pozna to polubi? Np
                      To moze byc seria o Tomku w wydaniu z przed 20lat stara i zakurzona bo po jakims pociotku. Zdaniem matki obrazliwa zdaniem darczyncy zupelnie ok. Dziecko sie nie poznalo ze ma sie obrazic
                      • asiairma Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:39
                        W życiu nie oddam swojego tomka młodszemu pokoleniu, zbyt cenny smile
                        Mogę pożyczyć najwyżej (a potem i tak bym się dopytywała o niego co kilka tygodni, a mnóstwo innych, nowiutkich książek poszło w wieczne pożyczenie)
                • nowi-jka Re: Oddała któraś prezent? 04.01.18, 10:18
                  czy ta kura proszę pana była dobrze wychowana?

                  obrony? te ksiazki atakują? wydzielaja trujace gazy? sa nafaszerowane azbestem?
    • szmytka1 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:10
      Darczyńcy nie, ale regularnie oddawałam chętnym koleżankom śmierdziele, które prezentowała mi mama. W tym roku szcześliwie przerzuciła się na inny rodzaj kosmetyków i wykorzystam w końcu sama
    • agrypina6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:11
      Napisz co to jest???
    • magata.d Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:15
      Oddać, nie, buble wyrzucam do śmieci.
    • iwoniaw Nie. I tego tez bym nie oddała 28.12.17, 11:18
      tylko wywaliła co najwyżej do śmietnika i tyle. Napisz, jaki to tytuł big_grin
      • triss_merigold6 Re: Nie. I tego tez bym nie oddała 28.12.17, 11:23
        Jeśli ktoś chciał wyrzucić, mógł wyrzucić, a nie robić dobre serduszko, bo to obraźliwe.
        Zwrócę po to, żeby darczyńca mógł ową makulaturę wyrzucić samodzielnie.
        • feliz_madre Re: Nie. I tego tez bym nie oddała 28.12.17, 11:45
          A bierzesz pod uwagę, że te książki były ulubioną serią młodości tej osoby, a wiedząc że Twój syn dużo czyta uznała, że może i jemu się spodobają? Ja widzę po sobie - książki które uwielbiałam jako nastolatka i bardzo bym chciała, żeby i moje dzieci je poznały, więc im podsuwam, ale one na wszystko kręcą głową albo rzucają w kąt po kilkunastu stronach - a ja nie mogę w to wprost uwierzyć - jak to niemozliwe, taka dobra ksiazka, pamiętam jak zarwałam przy niej nockę, a moje dziecko - beznadziejna, nudna, mamo daj spokój...
          • triss_merigold6 Re: Nie. I tego tez bym nie oddała 28.12.17, 11:48
            Nie biorę albowiem to zupełnie nierealne. Nie ma qrde szans.
        • iwoniaw Re: Nie. I tego tez bym nie oddała 28.12.17, 15:40
          Jeśli ktoś chciał wyrzucić, mógł wyrzucić, a nie robić dobre serduszko, bo to obraźliwe

          Zgadzam się, że obraźliwe, ale i tak by mi się nie chciało tego oddawać chamowatemu/złośliwemu/z demencją/przygłupiemu darczyńcy - do śmietnika mam bliżej, nawet dzwony na makulaturę mam prawie naprzeciwko wyjścia z bramy, więc... Ale rozumiem, że się wściekłaś i chcesz to okazać. Bierzesz pod uwagę, że eks najprawdopodobniej nie miał nic wspólnego z tym prezentem i osobiście go nie doradzał, a wpływ na darczyńcę ma średni?
        • allatatevi1 Re: Nie. I tego tez bym nie oddała 28.12.17, 18:38
          > Zwrócę po to, żeby darczyńca mógł ową makulaturę wyrzucić samodzielnie.
          Uspokój się, darczyńca i tak się o tym nie dowie.
          Jak dasz eksowi to on wyrzuci to do najbliższego śmietnika na rogu, a darczyńcy nic nie wspomni.
    • mozambique Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:23
      6 tomów? to co to jest ? jak Kapitan Żbik to spoko sprzedasz w necie , sa na to amatorzy
      ja uwielbiam prlowskei kryminały , te z serii z tygrysem
      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:38
        Nic co można sprzedać.
        • rosapulchra-0 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:47
          Ale tytułu nie podasz. A może ktoś z forum będzie chętny?
        • jednorazowy22 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:15
          Wszystko można sprzedać.
      • nowi-jka Re: Oddała któraś prezent? 04.01.18, 10:21
        mozambik mam tego duzo w domu po tesciu jak bys chciała
    • mdro Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:30
      No nie bądź taka, powiedz, co to jest! 6 tomów produkcyjniaka? Nijak mi się z niczym nie kojarzy. (I sprawdź, bo może faktycznie na allegro chodzi w całkiem niezłych kwotach, na wszystko są amatorzy)
      • verdana Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:36
        Co to jest? Jestem strasznie ciekawa, a produkcyjniaki uwielbiam zawodowosmile
        • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:43
          Dajcie spokój, nieistotne. Gigantyczna archaizowana wielowątkowa powieść historyczna ku chwale państwa dla b. niszowych amatorów, językowo niestrawne. Jasienica przy tym to "Gra o tron". Jak pisałam, dla nastolatka atrakcyjność porównywalna z dziełami wszystkimi Lenina.
          • nowel1 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:48
            Jaki autor i tytuł? Byłoby szybciej podać, niż robić te wszystkie obejścia smile
          • mdro Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:50
            Gołubiew?
          • alsk9 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:51
            Ale co? Trylogię dostał?
            • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:54
              Nie obrażaj mnie. Trylogię mam w domu chyba w trzech wersjach, z oprawną w płótno. Trylogię czyta się genialnie.
          • milka_milka Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:51
            Jak nieistotne jak istotne. Co Ty tak tej tajemnicy bronisz? Bo może ktoś Ci napisze, że nie takie beznadziejne?
          • obrus_w_paski Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:53
            Twoje dziecko chyba lubi historie, może jakaś prababcia chciała się wykazać? Tak zeby znaleźć w tym prezencie coś pozytywnego?
          • mozambique Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:54
            a moze sie uprzedziłąs ? ty a nie syn ?
            ja kiedys przez przypadek ( ksiazka nie miala okladki ani strony tytułowej) przeczytałam "Opowiesc o prawdziwym człowieku" POlewoja smile
            pomijając kontekst polityczny to ta akurat książka jest swietnie napisana
          • biala_ladecka Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 12:03
            Ej no! Ja uwielbiam Jasienicę!
            • mysz1978 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 12:22
              jakbym miala na to miejsce w domu, to zostawilabym... Kto wie - moze za jakis czas akurat syn do tego siegnie?
          • alpepe Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:01
            Jeśli to Zofia Kossak, ta od Krzyżowców, to biorę. Fajne, choć bardzo ciężko się czyta.
            • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:09
              Nie.
              • mdro Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:46
                Przy Kossak by pewnie Triss ręka jednak drgnęła wink. Obstawiałam "Bolesława Chrobrego" Gołubiewa (ciężkostrawne potwornie i w 6 woluminach wydawane), ale się wątkodajka nie odniosła...
                • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:54
                  wink jeszcze by ktoś siebie rozpoznał w wątku
                  • aerra Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:48
                    A to ma takie dobre opinie na Lubimy czytać big_grin big_grin big_grin
                    • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:53
                      Od nastolatków te dobre opinie? big_grin

                      Skądinąd, Grochola, Kalicińska, Wiśniewski, Paulo Coehlo też potrafią zebrac mnóstwo dobrych opinii, ba CHODAKOWSKĄ też ktoś czyta.
                    • zona_glusia Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:43
                      Bo to jest dobra książka, a nie żaden peerelowski produkcyjniak. Książki Grocholi, Kalicińskiej, Wiśniewskiego, czy Paulo Coehlo to kicz a "Bolesław Chrobry" przeciwnie - solidna powieść historyczna. Dla nastolatka się jednak nie nadaje, bo jest napisana archaicznym językiem.
                  • jednorazowy22 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:17
                    To by było akurat to, o co ci najbardziej chodzi, więc czemu masz opory??
          • znowu.to.samo Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:52
            Co to tajemnica jakaś, i nie chcesz powiedzieć jaki autor i dzieło??? Dziwne..
    • inguszetia_2006 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:55
      Witam
      Darczyńcy nie oddawałam nigdy. Nie było potrzeby. Takie cudo bym oddała do Muzeum PRL, żeby postawili na meblościance. A w ogóle, co to za tajemnice? Pucuj się. Może amator się znajdzie na forum;-P
      Pzdr.
      Ing
    • solejrolia Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 11:56
      Nie oddałam.
      Ale tez na szczescie nikt nie odwazyl sie obdarowac mnie z okazji swiat jakimiś ramotami w ramach czyszczenia półek.
      ( bo ogolnie to jakies starocie przygarnelam kilka razy-jedne bardziej, inne mniej przydatne).
    • lady-z-gaga Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 12:50
      Nietrafiony, albo nawet nietaktowny prezent wypada przemilczeć, o ile ofiarodawca z dużym prawdopodobieństwem nie wiedział, co czyni. Jeżeli masz pewność co do okoliczności, ktore opisałaś, to oddaj. Jest nadzieja, że ktoś się zawstydzi.
    • joa66 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 12:55
      Triss, ale to prezent nie dla Ciebie tylko dla Twojego dziecka - dlaczego Ty miałabyś cokolwiek z nim robić????
      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:59
        Ponieważ moje dziecko jest zbyt uprzejme, grzeczne, nauczone że za prezenty nawet nietrafione się dziękuje etc. a poza tym kocha tatusia i nie chce mu zrobić przykrości. Ja nie mam takich oporów.
        • aankaa Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:19
          a któregoś razu tatuś wyrzuci prezent od ciebie

          przedszkolaki...
          • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:24
            Ależ owe tomiszcza nie są prezentem od tatusia tylko od kogoś z jego rodziny. Nie wiem od kogo i nie wnikam, guano mnie to obchodzi.
            Otóż właśnie, nie mam zamiaru niczego wyrzucać - co jest niegrzeczne - tylko oddać eksowi, niech wywali, zwróci darczyńcy, trzyma u siebie, cokolwiek.
            • ichi51e Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:38
              ale co ci dzieciak zawinil ze chcesz mu ukrasc prezent?
              • rosapulchra-0 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 20:13
                Jej dzieci nie mają prawa głosu w domu.
        • joa66 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:25
          ale to JEGO prezent! I ma prawo być uprzejmy i dziękować za nietrafione prezenty. Po co się wtrącasz?
          • aankaa Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:04
            bo nie lubi eksa i jego rodziny
    • asia_i_p Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:15
      Ale prawdziwy produkcyjniak - taki, że stachanowcy robią, a wróg klasowy podgryza? Daj tytuł i autora, to znajdę w necie, poczytałabym sobie.
      • mozambique Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:23
        raczej WIELKA HISTORIA POLSKI
        • bardoszka Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:38
          Coś takiego?

          https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQuhoCP7jmMJZ611uBFvpI5C_py6IoFm-tSRTtmtik5rmTMtnh-
    • ichi51e Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:27
      A czemu nie mozesz go wywalic? Czego oczekujesz od darczyncy?
    • paloma_blauwinder Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:28
      Moja córka dostała używaną lalkę barbie (była umyta, ale ze zmierzwionymi włosami). Sama ją zostawiła ją u darczyńczyni. Czego niestety nie można powiedzieć o innych mocno używanych zabawkach, które trafiły do nas do domu.
      Tak naprawdę oddałam tylko 4 paczki słodkich żelków witaminowych. My nie używamy suplementów diety, tym bardziej u dzieci, nie częstujemy też nimi gości, a ktoś u teściów na pewno je sobie zje ze smakiem.
      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:15
        Czekoladowe mikołaje, zające oraz inne ozdoby z barwionego tłuszczu wywalam bez mrugnięcia okiem i bez komentarzy, bo rozumiem że starsi ludzie z głębokiego PRL mogą uważać je za atrakcyjne i kupować w dobrej wierze.
    • mdro Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:53
      A ja tam Triss rozumiem. Sama mam w domu zalegające cegły, do których nikt nigdy nie zajrzy (tzn. ja albo już czytałam, a jeśli nie, to na pewno już nie przeczytam, a inni domownicy na pewno się nie zainteresują), wyrzucić szkoda (no bo klasyka albo jakiś sentyment, albo w ogóle generalnie wcale niezła rzecz), dla antykwariatu żaden interes, a biblioteka zapewne ma i leży nieczytane od wieków. I na pewno nie byłabym zachwycona, gdyby ktoś mi coś podobnego sprezentował.
      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 13:57
        Nie po to przez ostatni rok przy okazji różnych zmian bardzo się starałam pozbyć mnóstwa zbędnych gratów z domu, żeby pozwalać komuś robić mi śmietnik i składzik i to jeszcze pod pretekstem dawania prezentów.
        • 2diabolina Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 22:02
          Gross popieram Cię Ktoś kosztem swoich porządków pozbył się bubla. Oddaj exowi i spytaj czy Twój dom mieszkanie to śmietnik, bo chyba się komuś paczki pomyliły. Żal dziecka że dostał bubel i musiał to jeszcze do domu zabrać.
      • nowel1 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:53
        Ja też nie byłabym zachwycona. I na tym podobieństwa się konczą. Między "nie byłabym zachwycona" a pokazówką jest jeszcze sporo miejsca.
        • aankaa Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:05
          ale do tego trzeba odrobiny taktu...
          • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:09
            A czegóż trzeba, by nie dawać dziecku w charakterze prezentu starych śmieci zgarniętych z dolnej półki?
            • lauren6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:41
              Jeśli ktoś daje taki prezent to nie rozumie, że to chłam. Tym bardziej nie zrozumie świętego oburzenia i pokazówki. Mówiąc wprost: zrobisz z siebie pośmiewisko.
              • zlababa35 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:49
                O, ja mam w rodzinie osobę, która z pełną premedytacją zawsze dawała chłam wink. Jakiś czas temu zamieniła używany kupny chłam na chłam własnej produkcji, typu choinki z orzechów czy makaronu. Tak że w sumie nie wiem, co gorsze big_grin.
    • woman_in_love skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, a wku 28.12.17, 13:58
      -rf to wynik tego, że się liczyło na kasę.
      • triss_merigold6 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 14:07
        Gołubiew, rok wydania 1999. Reflektujesz?
        Skoro takie cenne, wartościowe i pożyteczne, to niech darczyńca zabierze dzieła w uj i sam korzysta lub uszczęśliwia kogoś, kto doceni. tongue_out
        • nowel1 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 14:34
          Nie czytałam, ale z tego, co widzę, wielu ludzi uważa ją za bardzo ważną dla siebie ksiażkę, a na A. można ją kupić w okolicach 200 zł.
          No cóż, rozumiem, że syn jej czytał nie będzie, ale robienie pokazówki z oddania tego prezentu uważam za niesmaczne.
          • aerra Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 14:50
            Za 40 zł, cały komplet na allegro też można kupić. Po co podajesz najwyższą cenę?
            • nowel1 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 14:52
              Bo taka rzuciła mi się w oczy jako pierwsza. A to robi różnicę?
              • triss_merigold6 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 14:55
                Cudownie! To znaczy, że eks może to sprzedać albo oddać właściwemu darczyńcy i ten/ta sprzeda.
                • nowel1 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 14:57
                  I to jest zachowanie z klasą. Zdecydowanie wygrywasz. EOT.
        • katriel Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 15:13
          > Gołubiew, rok wydania 1999. Reflektujesz?

          Ja reflektuję, ale więcej niż na Allegro nie dam.
          • kovsi Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 15:36
            No i koleżanka powiedziała "sprawdzam". Okaże się czy wątkotwórczyni chodzi o zrobienie pokazówki i wyrządzenie przykrości komuś czy poradzenie sobie z nieodpowiednim prezentem.

            Niezależnie od tego jak nisko ocenimy danie takiego prezentu to retorsja w stosunku do cudzego złego zachowania w postaci własnego złego zachowania jest zupełnie bez sensu. Na nieuprzejmość nieuprzejmością można odpowiedzieć tylko wówczas gdy odpowiedź jest nie tylko proporcjonalna ale i podjętą w bezpośredniej odpowiedzi zachowanie przed którym się chcesz bronić. Inaczej jest zwykłą zemstą. A ta jest poniżej godności ludzi cywilizowanych i z klasą.
        • leni6 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 15:51
          Jeśli to Bolesław Chrobry to czepiasz się zdecydowanie. Prawdopodobnie darczyńca wybrał prezent w dobrej wierze, dostałaś też najnowsze wydanie więc nie wiem skąd pewność ze zalegalo u kogoś na półce.
          • mdro Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 16:37
            Bo pozycje wydane 20 lat temu nawet już po tanich książkach nie kursują? (I czepia się słusznie, to nie jest pozycja dla nastolatka, ani w ogóle dla kogokolwiek, kto sobie tego wyraźnie nie zażyczy, a wyczyszczenie półki z zalegających cegieł).
        • ichi51e Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 16:40
          180 zeta allegro.pl/boleslaw-chrobry-golubiew-1-6-tomow-i7074747258.html
          • ichi51e Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 16:41
            Ten sam rok wydania zeby nie bylo
        • mardaani.74 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 16:55
          Gdybym nie miała to bym kupiła, to świetna literatura. Bardzo dobry jest audiobook przeczytany dla biblioteki dla niewidomych. Kapitalna rzecz smile
          • lauren6 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 18:21
            Ale czy ta świetna literatura nadaje się dla nastolatka?

            Umówmy się, że pierwszy król Polski wg podręczników szkolnych może i wielkim człowiekiem był, ale wg dzisiejszych standardów to był kawał sukinsyna. Tych książek nie czytałam, ale skoro to kilkutomowa biografia króla to powinna sumiennie opisywać wszelkie mordy czy gwałty, których się dopuścił. Czy takie książki są odpowiednie dla dziecka?

            To jednak zmienia postać rzeczy. Popieram triss i uważam, że powinna zwrócić książki z pytaniem czy za rok syn znajdzie pod choinką markiza de Sade czy może Mein Kampf wujaszkowi zalega na półce w biblioteczce.
            • iwoniaw Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 19:14
              Tych książek nie czytałam, ale skoro to kilkutomowa biografia króla

              To nie biografia, to wielowątkowa powieść, która może się nie podobać, ale równie dobrze - może właśnie zainteresować, nawet młodszego nastolatka, bo właściwie czemu nie? Rozumiem, że Triss uważa, że jej syna akurat nie, ale głównym zarzutem jest fakt, że ktoś podarował rzecz, która mu zalegała nieużywana od lat. I rzeczywiście, nie jest to, delikatnie mówiąc, eleganckie zagranie i też bym nie była zachwycona - ale akcji bym nie robiła. Bo do kogoś, kto uważa to za normalny prezent i tak nic nie dotrze. A dziecku może być przykro, że wokół jego prezentu jakaś niemiła akcja. Jakby chciało czytać, to niechby czytało, jeśli nie - pojemnik z makulaturą/półka w bibliotece na "krążące książki" i tyle.
              • lauren6 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 19:31
                Ja bym przejrzała książki czy faktycznie nie ma tam treści drastycznych.
                • asiairma Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 20:03
                  Serio? Chłopię chodzi do technikum ...
                  • triss_merigold6 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 20:12
                    Kto? Mój starszy dzieciak ma 13 lat.
              • triss_merigold6 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 19:42
                Głównym zarzutem jest fakt, że ktoś uznał, że zalegająca śmiertelnie nudna makulatura będzie dobrym prezentem dla nastolatka z końca podstawówki. Wielowątkowa powieść, którą da się przeczytać z przyjemnością to "Filary ziemi" czy z historycznych np. cykl Cherezińskiej, a nie Gołubiew. Czemu nie? Z powodu m.in. konstrukcji, języka, absurdalnej drobiazgowości, to pozycja dla niszowych pasjonatów wycinka historii. W przeciwieństwie do większości ja to próbowałam czytać.
                Nie po to usunęłam sporo makulatury z domu, żeby gromadzić kolejne partie.
                • asiairma Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 19:49
                  no tak ... w przeciwieństwie do większości wink
                • iwoniaw Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 19:53
                  Doskonale Cię rozumiem - dawanie w prezencie czegoś, co zalega nam w domu, jest słabe, mogłoby przejść, gdyby to było coś, czego obdarowany poszukiwał. W opisanej sytuacji - nowych, przeznaczonych dla tej grupy wiekowej książek jest dość, żeby obdarować 14-latka o dowolnych zainteresowaniach. Ale i tak bym nie oddawała tego prezentu, zwłaszcza eksowi, który ofiarodawcą nie jest i w sumie nie musi nawet wiedzieć, od kogo to. Wywaliłabym/sprzedałabym/oddałabym komuś, gdyby dziecko nie czytało i nie było zainteresowane i swoje pomyślała. Moje dzieci też czasami dostają prezenty od czapy. Dawniej mnie to ruszało (albo ze względu na bezsens wydania forsy na coś niepotrzebnego, choć możnaby za tyle samo kupić coś, co by naprawdę chcieli, albo ze względu na ewidentne "wzadziemanie" ofiarodawcy dającego jakieś rupiecie rodem ze schowka z czasów PRL-u właśnie), ale teraz mam to w nosie. Gratów się pozbywam, dzieci też się pozbywają, trudno, ludzie bywają dziwni, nie będę jeszcze z powodu durnych prezentów sobie ciśnienia podnosić, obyśmy tylko takie problemy mieli.
                  W sumie spodziewasz się na serio, że komuś się zrobi głupio?
                  • triss_merigold6 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 20:10
                    Mam nadzieję.
                    Nie doceniasz mojej asertywności.
                    Oddałam z komentarzem, eks się zirytował, bo sam nie wiedział kto to dał. Zadzwonił, dowiedział się, książki odda. Ofiarodawca ich nie czytał oczywiście, sądził, że jak coś ma kolorowe okładki i jest "o historii" to będzie interesujące dla chłopaka, który "interesuje się historią" <owszem, ale wojskowości i to II wojny światowej, a nie qrde Piastów>

                    W prezenty od czapy typu: pseudoczekoladowa trucizna, świecący badziew ze sklepu wszystko po 3 zł, nieodpowiednie estetycznie/rozmiarowo/gatunkowo ubrania, setna lalka itp. nigdy się nie wtrącałam.

                    • iwoniaw Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 20:16
                      Mam nadzieję.
                      > Nie doceniasz mojej asertywności.


                      Niewątpliwie. wink Ja brak takowej odmiany asertywności kładę pod etykietę "szkoda zdrowia".

                      W prezenty od czapy typu: pseudoczekoladowa trucizna, świecący badziew ze sklep
                      > u wszystko po 3 zł, nieodpowiednie estetycznie/rozmiarowo/gatunkowo ubrania, se
                      > tna lalka itp. nigdy się nie wtrącałam.


                      Tym bardziej mnie szczerze dziwi, że Cię te książki tak ruszyły.
                      • danaide Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 20:18
                        Bo to od eksa.
                        • iwoniaw Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 20:21
                          Od kogoś z rodziny eksa - eks się ponoć też wkurzył na wieść, co zawierał prezent.
                          • danaide Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 20:39
                            Ale z puli eksawink Tak, czytałam, że się zirytował; o tyle można go usprawiedliwić, że pewnie dostał zapakowany prezent (gorzej jak nie). Ojciec mojego dziecka, w tych zamierzchłych czasach, gdy jeszcze pozwalał prezentom dziecka przekraczać granicę nigdy nie mówił co jest od kogo, nawet jeśli prezenty były od jego znajomych czy znajomych jego rodziców obiły za prezenty "od taty". Broń obosieczna, jak widać.
                    • 21mada Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 29.12.17, 15:58
                      > Oddałam z komentarzem
                      > Ofiarodawca sądził, że jak coś jest "o historii" to będzie interesujące dla chłopaka
                      I wyszlaś na podwójną prostaczkę, która:
                      a) nie zna zasad savoir vivre'u
                      b) nie zna się na dobrej literaturze
                      Bo ktoś zrobił synowi przemyślany prezent, który myślał, że mu się spodoba. uncertain
                • zona_glusia Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 19:54
                  Ja to przeczytałam do końca i uważam za o wiele bardziej interesującą lekturę od Cherezińskiej czy Folleta, ale myślę, że ofiarodawca nie czytał, bo inaczej nie przyszedłby mu do głowy pomysł podarowania tej książki młodszemu nastolatkowi. Zarzut, że podarował to, co mu zalegało na półce uważam za słuszny. Synowi pozostawiłabym decyzję, czy książki zwrócić.
                  • mozambique Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 29.12.17, 12:33
                    ja tam robilam dwa podejscia do Cherezińskiej i odpadłąm po 20 stronie
                    w ogóle nie rozumiem jak to sie moze komus podobać- przeciez to jest pisanie nudne niewyobrażalnie , , no chyab ze ludzie lecą na te dosc soczyste opisy orgazmów , stosunków i sterczących męskości róznych wojów ( albo wujów) .
                • lauren6 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 28.12.17, 20:15
                  Dla Ciebie może to była nuda, dla chłopca- pasjonata historii - to może być pasjonująca lektura. Być może ktoś tak uznał. Co oczywiście nie zmienia faktu, że używanych książek sie nie daje w prezencie, chyba że to biały kruk.
                • rosapulchra-0 Re: skoro brak tytułu to raczej pozycja ciekawa, 04.01.18, 12:03
                  A dziecko to w ogóle miało coś do powiedzenia? suspicious
    • kropkacom Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:06
      Nie. Nie lubię pokazówek w swoim wykonaniu. Zwłaszcza, że to prezent nie dla mnie.
    • araceli Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 14:58
      A dlaczego Ty masz zwracać prezent syna, który z tego co pamiętam nie jest niemowlakiem tylko nastolatkiem?

      Wszystko by dowalić eksowi?
    • morgen_stern Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:25
      Jesteś na głównej wink
      • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:32
        Fuck.
        • lady-z-gaga Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:39
          No, no, co za gorliwość. Ktoś Cię lubi wink Zwykle wątki nie trafiają na główną po kilku godzinach i z tak skromnym dorobkiem postów w dyskusji.
          • triss_merigold6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 15:44
            Pieprzeni bezpłatni stażyści, tyle razy po nich jechałam to się odwdzięczają.
            • kropkacom Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:02
              Zmienisz nick? big_grin
              • thaures Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:13
                Moja siostra do prezentu dodała małej kuzynce swoją ukochaną książkę z dzieciństwa.. Używaną. I teraz myślę czy matka małej nie myśl jak Ty.... Ale mam nadzieję, że nie.
            • obrus_w_paski Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 20:29
              triss_merigold6 napisała:

              > Pieprzeni bezpłatni stażyści, tyle razy po nich jechałam to się odwdzięczają.


              To raczej algorytm, a nid stażyści. pewnie liczba odwiedzających twój wątek/ liczba komentujących/ x
              • obrus_w_paski Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 20:31
                Ale teraz to trochę przerąbane, na główniej jest mnóstwo czytających, a w tym wątku szczegóły są tak konkretne, ze faktycznie istnieje realne prawdopodobieństwo zdemaskowania
                • danaide Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 20:35
                  No przecież Triss nie ma się czego wstydzić! big_grin
              • lauren6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 21:48
                Jakby był algorytm to by wyciągnął na główną wątek o zdradzie.
          • lauren6 Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:07
            Xd
    • asiairma Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:17
      Paradne. Uświadamiasz właśnie swojemu nastolatkowi jak źle przez rodzinę ojca został potraktowany, bo dostał 6 tomów książek wydanych, o zgrozo, w końcówce 20w. Dopytywana wreszcie opowiadasz, że to Antoniego Gołubiewa.
      Sama kiedyś pisałaś, że chłopak interesuje się szeroko pojętą techniką wojskowa, z historią techniki wojskowej włącznie, to może i ta pozycja go zainteresuje. Może ktoś go z rodziny męża dopytywał co lubi. Może dla niego książka wydana w 1999 nie jest afrontem. Nie wiem do czego dążysz, ale oprócz łamania pewnych zasad dobrego wychowania, robisz niepotrzebny kwas i krzywdzisz być może syna.

      Pomijając kwestie
      • asiairma Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:24
        Ucięło, pomijam kwestie savoir-vivre bycia obdarowywanym i obdarowywania, po prostu z góry zakładasz złą wole ... przecież to nie Twoja rodzina ... Zapominasz, że to rodzina Twojego syna.
        • verdana Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:35
          Jeśli to Gołubiew, to ktoś mógł dać jak najbardziej w dobrej wierze. Nie wiem czy się orientujesz, ale książki to nie to samo co podomka czy czekoladki - sam fakt, że sie je miało w domu i ze nie są nowe nie odbiera im automatycznie wartości.
          Ktoś mógł uznać, ze to zainteresuje chłopaka, który lubi historię. Może jemu się podobała.
          To nie jest obraźliwy prezent typu "Mała historia WKPb", czy "Zasady konserwacji traktora" . To jest prezent nietrafiony. A o tym, co sie z nim stanie powinien zadecydować obecny właściciel i tylko on może zwrócić prezent, o ile ma ochotę obrazić ofiarodawcę. Obrażanie go w jego imieniu nie jest przysługą robioną synowi.
          • iwoniaw Re: Oddała któraś prezent? 28.12.17, 16:38
            A tu się zgodzę z Verdaną - w końcu syn nie ma już 3 lat, to nastolatek. Ma chyba prawo robić ze swoim prezentem, co uważa za stosowne? Nie mówiąc już o tym, że "Bolesław Chrobry" to nie taki znów produkcyjniak-nie-do-czytania, może właśnie on to przeczyta?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka