Dodaj do ulubionych

W labiryncie

29.12.17, 13:12
Zainspirowana wątkiem o Brawo, chciałam was zapytać: oglądałyście, pamiętacie?
Ja dzieckiem jeszcze byłam, pamiętam że leciało jakoś późnym wieczorem.

A teraz sobie choruję i odświeżam. I powiem wam: świetny jest ten serial. Mnóstwo plenerów, znakomici aktorzy: Kondrat, Łozińska, Niemczyk, Lorentowicz, Drzewicz.
I scenariusz. Jak się kłócili, to tak, jak to jest w prawdziwym życiu, a nie bułka przez bibułkę. Jak dzieci pyskowały rodzicom, to konkretnie.
I w ogóle sporo nieepizodycznych postaci w mocno dojrzałym wieku.

I palenie wszędzie: w sądzie, w domu niepalacza, bez pytania czy w ogóle można, w towarzystwie ciężarnej.
Obserwuj wątek
    • anika772 Re: W labiryncie 29.12.17, 13:24
      Oglądałam, pamiętam.
    • tanebo2.0 Re: W labiryncie 29.12.17, 13:36
      Bo to były czasy gdy takie cuś jak paradokument "trudne sprawy" nie istniało. A suweren jeszcze nie wypełzł spod kamienia.
    • domowapani Re: W labiryncie 29.12.17, 15:12
      Gdzie oglądasz?
      No pewnie, że pamiętam. I romans tej stewardessy z pilotem i dorastanie Marty i prochowiec jej mamy i jak się wkurzyłam że zmienili aktorkę grająca ta laboratke, której porwali synka. No i Mariolke😁
      • iberka Re: W labiryncie 29.12.17, 15:23
        Właśnie, gdzie? smile Ja trafiam czasami na tvp historia albo kultura ale chciałabym regularnie, bo baaaardzo lubiłam smile
      • arwena_11 Re: W labiryncie 29.12.17, 15:30
        Z Jowitą ( tą co grała Martę ), pracowałam w wakacje po maturze w Pizzy Hut. Była mocno wyzwolona tongue_out
      • kalia-kalia Re: W labiryncie 29.12.17, 15:33
        Na alltube.tv
        Pamięć nas myli - ja też pamiętam romans, a właśnie obejrzałam fragment, w którym Krystyna wyjaśnia koleżance, że to tylko pozory.

        • iberka Re: W labiryncie 31.12.17, 20:03
          u mnie żąda podania nr tel......nie ma szans
          • kalia-kalia Re: W labiryncie 31.12.17, 21:26
            Te wszystkie reklamy trzeba wyłączyć i odczekać takie sekundowe odliczanie. Potem wybierasz któryś link. Reklamy czy prośby o numer tel. wyłączasz do upadłego.

            Ja właśnie widziałam bidet w domu ojca Renaty big_grin.
      • filipianka Re: W labiryncie 29.12.17, 15:49
        romans to pamiętam Kondrata w kawalerce Za Żelazną Bramą z diamentami w kiblusmile
        • domowapani Re: W labiryncie 29.12.17, 15:53
          Z przyjaciółką żony!!!
    • manon.lescaut4 Re: W labiryncie 29.12.17, 15:42
      Pewno ze pamietam i super było tez coś na co zawsze zwracam uwagę w filmach i co kompletnie leży np w Klaniesmile, którego odcinek obejrzałam niedawno pierwszy raz po latach. Jeśli sceny dzieją się w mieszkaniu, to widać, ze jest to miejsce, gdzie można uwierzyć, ze ktoś mieszka. Oczywiście w stylistyce danej epoki. W Klanie biorą jakieś puste wnętrze, gdzie nawet echo słychać, postawią kanapę od sponsora i oto mamy salon Agnieszkismile Jakaś pani pracuje w banku wiec siedzi w kąciku przy pustym biurku z wyłączonym laptopem. Puste kubki, talerze i wszyscy jedzą obiad. Sceny plenerowe na parkingu czy pod ściana budynku. Niskobudżetowa żenada.
      • arwena_11 Re: W labiryncie 29.12.17, 15:56
        Bo wtedy wynajmowali normalne mieszkania na plany filmowe ( znajoma tak wynajmowała swego czasu - od 8 do 16 był w jej mieszkaniu plan filmowy ). Warunkiem było, żeby to był parter - bo łatwiej naświetlić od zewnątrz ( ogródek ) czy jakoś tak.
        Teraz budują "mieszkania" w halach i stąd to tak dziwnie wygląda.
        • manon.lescaut4 Re: W labiryncie 29.12.17, 16:08
          Właśnie, po prostu widać na pierwszy rzut oka, ze rzecz dzieje się w rzeczywistym mieszkaniu. I to podejrzewam nawet, ze w tym, które widzimy tez od zewnątrz jako blok czy osiedle. Teraz lubią błysnąć widokiem z zewnątrz na domek czy apahtamenowiec na początku sceny a potem mamy, to co mamysmile
          Do tego te plastikowe owoce czy mycie rak pod kranem bez wody, co na własne oczy widziałamsmile
      • gaga-sie Re: W labiryncie 29.12.17, 16:00
        W "Na wspólnej" ostatnio owoce na talerzu aż prześwitywały-plastik. A we wczorajszym odcinku Tomek miał usyfioną od podkładu kurtkę na kołnierzu, bo jak wiadomo obecnie chłopcy codziennie pudrują twarzwink
        • domowapani Re: W labiryncie 29.12.17, 16:21
          Tak jak już na Tomka zeszło... Myślicie, że będzie z któraś z dziewuch? Żal mi i jednej i drugiej i zdecydować nie umiem, co bym wolała.
          • gaga-sie Re: W labiryncie 29.12.17, 16:55
            Raczej zmierza w kierunku Anastazjismile
            • domowapani Re: W labiryncie 29.12.17, 17:41
              Kurczaki... A ta druga ostatnio się tak do p. Ziębowej tuliła.
      • kalia-kalia Re: W labiryncie 29.12.17, 16:19
        Ja się bardzo dokładnie przyglądam scenografii i moim zdaniem przynajmniej część/ większość to są autentyczne wnętrza.
        Nie mam pewności co do mieszkania Durajów, ale pamiętam, jakie robiło na mnie wtedy wrażenie, takie przestronne i nowoczesne.
        • domowapani Re: W labiryncie 29.12.17, 16:23
          I łuki zamiast drzwi. Szał.
          • arwena_11 Re: W labiryncie 29.12.17, 16:31
            łuki - bo dziury w ścianach nośnych. Tylko tak można było wtedy pozbyć się częściowo ściany.
            • tanebo2.0 Re: W labiryncie 29.12.17, 16:41
              Co tam dziury. Lepsze są te futra na kobietach. Czasami można było pomylić z niedźwiedziem...
              • nota_bene0 Re: W labiryncie 29.12.17, 16:59
                tanebo2.0 napisał(a):

                > Co tam dziury. Lepsze są te futra na kobietach. Czasami można było pomylić z ni
                > edźwiedziem...

                Podobały mi się te futra z lisa. Jedno chyba było srebrne, a drugie białe, takie z wzorami u dołu. Synonim luxusu i bogactwa jeszcze do niedawna.
                • tanebo2.0 Re: W labiryncie 29.12.17, 17:03
                  Lisa? Chyba stada lisów. Wtedy futra były do samej ziemi.
                  • nota_bene0 Re: W labiryncie 29.12.17, 18:47
                    Tam były do kolan. Zorientuje się dobrze. Do prawie samych kostek też były, ale mówimy o tym akurat serialu.
                    • tanebo2.0 Re: W labiryncie 29.12.17, 18:58
                      www.youtube.com/watch?v=qwlGXQWtzyE&t=6s www.youtube.com/watch?v=ctaLSYx0tUA tu są za kolanka. Wszystkie wtedy tak chodziły?
        • 21mada Re: W labiryncie 29.12.17, 16:32
          A propos mieszkań, pamiętacie mieszkanie Darka z "Siedem życzeń"? Mieszkanie w bloku, a miało schody.
          • arwena_11 Re: W labiryncie 29.12.17, 16:37
            Może było dwupoziomowe. Na Ursynowie były takie mieszkania w wysokich blokach ( łączone ostatnie dwa piętra )
            • kochamruskieileniwe Re: W labiryncie 29.12.17, 17:56
              I na osiedlu Ruda (Bielany). Bardzo często były to mieszkania za dewizy smile Mieszkania dwupoziomowe. Niekoniecznie na ostatnim piętrze.
              • arwena_11 Re: W labiryncie 29.12.17, 18:46
                Niekoniecznie za dewizy, ale niektórym zawodom przysługiwał dodatkowy metraż. Np architektom. Znajomi moich rodziców mieli takie mieszkanie. Oboje architekci.
                • kochamruskieileniwe Re: W labiryncie 29.12.17, 18:53
                  no nie wszystcy z dodatkowym przydziałem metrażu mieli takie możliwośći big_grin
                  (moja rodzina też miała dodatkowy metraż - ale bez możliwości przeprowadzki do lokalum dwupoziomowego)
                  Ja zwykle byli równi i równiejsi suspicious
                  Na osiedlu Ruda mieszkało kilku moich znajomych w takich mieszkaniach. Fakt - jednego rodzice byli architektami , siedzącymi na kontrakcie w Meksyku.
                  Dwóch innych - rodzice pokontraktowi - czyli dewizowi suspicious
                  • arwena_11 Re: W labiryncie 29.12.17, 19:57
                    Wiesz, tylko te mieszkania nie były jakieś wielkie. Bo co by nie mówić, to 80-100 metrów na dwóch poziomach, to jednak co innego niż na jednym.

                    Obok mojej koleżanki mieszkali też ludzie w takim mieszkaniu. Tylko oni mieli z 5 dzieci. Dewizowi nie byli na pewno.
                    • kochamruskieileniwe Re: W labiryncie 29.12.17, 23:22
                      Te mieszkania na TAMTE czasy były wielkie. I piszę o metrazu w budowanych wóczas blokach. Nie kamienicach czy plombach.
                      Normalne M6 to 64-74 m kwadratowych. 4 pokoje.
                      Mówimy o czasach schyłek Gierka. Wtedy były projektowane i budowane. IIga połowa i końcówka lat 70-tych. Część została oddana zaraz po 80 roku, ale budowa zaczęłcza sie dużo wcześniej.
                      To teraz standardy się zmieniły.
                      Na marginesie - i tak to były dużo większe mieszkania niż za Gomółki suspicious
                      • arwena_11 Re: W labiryncie 29.12.17, 23:47
                        No chyba żartujesz. Mieszkałam w M-4 - miało 64 metry. Moja teściowa mieszka też w M-4, które ma ok 60 metrów. Mojej przyjaciółki rodzice ( i wielu znajomych moich rodziców, bo to były bliźniaczo budowane bloki ), mają 4 pokoje coś ok 80 metrów.
                        Na Ursynowie nie było takich klitek jak piszesz.
                        • kochamruskieileniwe Re: W labiryncie 29.12.17, 23:56
                          no to 64 m kwadratowe jako M-4 miało nadmetrażsmile co prawda - 1 m od górnego pułapu. 80 m już się łapało w M-6
                          teatrnn.pl/leksykon/artykuly/mieszkanie-w-prl-normatyw-mieszkaniowy/

                          Normatyw mieszakniowy z 1974 roku obowiązywał długo...

                          Po północnej stronie Warszawy mieszkania były mniejsze. Chomiczówka, Wawrzysze, Ruda, Potok...
                          • arwena_11 Re: W labiryncie 30.12.17, 00:08
                            Ale M-6 to 5 pokoi. Mieszkania o których mówię, miały 4 pokoje.
                            Nie wiem, może Ursynów był inny. Ale takie mieszkania tam właśnie były. Każda klatka miała bliźniacze rozkłady. W moim bloku akurat na każdym piętrze były mieszkania 2 pokojowe, 3 pokojowe i po środku 1 pokojowe. I to jedno pokojowe było całkiem spore, miało ok 30 metrów.
                            • kochamruskieileniwe Re: W labiryncie 30.12.17, 00:17
                              Być może po korekcie normatywu z (1982).
                              Na wymienionych przeze mnie osiedlach nie było mieszkań 5 pokojowych. Największe M-6 to cztery pokoje. Bo normatyw obejmował metraż , a nie liczbę tzw izb oraz liczbę osób.

                              Może Ursynów rządził się innymi prawami?
                              • arwena_11 Re: W labiryncie 30.12.17, 11:44
                                Ciężko powiedzieć. Ale to możliwe. Bo mieszkania rzeczywiście były ładne. Całkiem nieźle rozplanowane. Pokoje to nie były klitki tylko najmniejsze miały ok 10 m/2. Toaleta osobno od łazienki, widne kuchnie. Jak patrzę na obecne rozkłady mieszkań - to mam wrażenie, że deweloperzy próbują wcisnąć na piętrze jak najwięcej mieszkań i potem reklamują "apartamenty" 25 metrowe - pokój z aneksem. W moim starym bloku nawet pokój z kuchnią miał kuchnię osobną i z oknem.
                                Moi rodzice mogli dostać mieszkanie wcześniej - ale moja mama odmówiła przyjęcia przydziału na Tarchominie. Nie dość, że nie ta strona Wisły - to było okropnie rozplanowane - pokoje klitki, a korytarz zajmował ze 30/40% mieszkania.
                                Moi rodzice dostali klucze w grudniu chyba 83 roku. Ale budynek budowano dużo wcześniej ( jak to wtedy bywało ). Ale moje ciotki, ( jedna mieszkająca na początku Ursynowa, druga jeden przystanek przed nami ), dostawały mieszkania wcześniej i w podobnym metrażu. Podobnie jak moi znajomi z podstawówki. W końcu to jedno osiedle. Bloki stały kilka lat wcześniej, zanim oddano szkołę.
                      • arwena_11 Re: W labiryncie 29.12.17, 23:48
                        Ja mówię o latach 70/80 o warszawskim Ursynowie ( moi rodzice dostali mieszkanie w 82 roku, moje ciotki podobne metraże trochę wcześniej ).
          • domowapani Re: W labiryncie 29.12.17, 16:48
            O fajne było, ale jednym z pierwszych estetycznych podniet wnetrzarskich był dom bohatera filmu Cudowne Dziecko.
            To było wow!
          • manon.lescaut4 Re: W labiryncie 29.12.17, 17:59
            Tak! Pamietam, byłam w 100% zakochana w tym mieszkaniusmile
    • krisdevalnor Re: W labiryncie 29.12.17, 16:21
      W labiryncie to swietny serial. Bez porownania z Klanami i innymi wynalazkami gdzie nawet w czasie kłótni kazdy czeka grzecznie az druga osoba skonczy kwestie. Jak Labirynt lecial w TV to ulice pustoszały😉a na drugi dzien w pracy czy w szkole gadalo sie tylko o wydarzeniach z odcinka. Piosenka tytulowa tez super. Pamietam Ze 3 lata wiekszosc odcinkow byla dostepna na youtube, ogladalam namietnie i delektowalam sie gra aktorow i scenariuszem. W pamiec zapadla mi scena jak Adam odpytuje Piotrka z materialu do klasowki, teksty lecialy genialne typu: "jak mozesz tego nie wiedziec, baranie" itp cala scena swietna, taka naturalna no i Kondrat cudowny.
      A, jeszcze Leon czyli Wladyslaw Drzewicz, bardzo dobry aktor. Tesciowa Ewy-laborantki bezbledna, co za babsztyl, ukatrupilabym golymi rekami😁, Renata zly charakter (ta charakterystyczna muzyka jak byla scena z nia, miodzio!) ze swoim lovelasem, jeszcze pamietam upierdliwego absztyfikanta matki Krystyny-stewardessy, pana Henryka. Zawsze sie z moja mama nabijalysmy z jego tekstow. Jedyna beznadziejna aktorka w tym serialu byla wnuczka rezysera, grala rozpieszczona corke Durajów, sztuczna i beznadziejna.
      Jaka szkoda, ze nie nakrecili wiecej odcinkow😕
      Jak ktos lubi podobne klimaty to polecam czeski serial Kobieta za lada, jest na youtube, tez genialny.
      • kalia-kalia Re: W labiryncie 29.12.17, 16:40
        Teściowej Ewy, granej przez panią Lorentowicz, wtedy nie cierpiałam, a teraz po prostu upajam się jej grą. Jest cudownabig_grin.
        Scenę Konrada z synem właśnie oglądałam niedawno, i jeszcze świetna była jego ostra rozmowa z wychowawczynią syna, graną przez J. Kurowską. I jego kolejne kłótnie z żoną.
        Renata (A. Chodakowska) mówiąca "Ja też mam trudny charakter", no cudo.
        I jeszcze bardzo dobrzy aktorzy dziecięcy - syn Racewiczów i jego kumpel spod złej gwiazdy wink.
      • jolie Re: W labiryncie 29.12.17, 16:42
        Teściowa Ewy czyli matka tragicznie zmarłego Pawła? Uwielbiałam Małgorzatę Lorentowicz, w tej roli również. Prawdziwa kobieta z klasą i stylem (mimo tuszy). Nie znosiłam za to (i do dziś nie lubię tej aktorki) Marty, a jej nowa fryzura (ta asymetryczna), którą zachwycały się koleżanki zawsze wydawała mi się okropna.
        • jolie Re: W labiryncie 29.12.17, 16:45
          A i teść Ewy był super - przedwojenna uroda i maniery, z Małgorzatą Lorentowicz tworzyli wspaniałą parę.
          • kochamruskieileniwe Re: W labiryncie 29.12.17, 17:35
            Ta a propos Lorentowicz - podobna rola w Koglu-moglu....
            To była kobieta o bardzo ciekawym i trudnym życiu. A klasę miała, nie tylko w rolach aktorskich.
            Strasznie mnie irytowała w tych rolach (świetnie odegranych), potem zmieniłam o niej zdanie smile

            Poza tym, okropnie irytowała mnie Ewa, (A Robótka).

            Co do mieszakń - wtedy, rzeczywiście kręcono filmy w prawdziwych mieszkaniach. Np, mieszkanie jeden z moich pracowych koleżanek grało w jednej z części Dekalogu.
            • jolie Re: W labiryncie 29.12.17, 17:47
              Czytałam jej życiorys i zgadzam się - klasę miała też w życiu. Występowała w jednym ze starszych dokumentów o Powstaniu Warszawskim, zaskoczyło mnie, że była w AK, nie wiem w sumie dlaczego. Jako żona Tadeusza Janczara też swoje przeszła. Zawsze podziwiałam jej styl - w tamtych trudniejszych do ubrania się czasach, wyglądała perfekcyjnie i charakterystycznie zarazem. Charyzmatyczna kobieta.
            • kalia-kalia Re: W labiryncie 29.12.17, 18:10
              Ewa to była taka delikatna, eteryczna nimfa, mogła irytować.
              Za to lubiłam wątek miłosny Doroty i Marka. On, młody bóg zwany kogucikiem, zakochuje się na zabój w kobiecie nie w swoim typie i nie ze swojej bajkismile. Motyw zgrany, ale tutaj fajny.
              • kalia-kalia Re: W labiryncie 29.12.17, 18:16
                A Ewa po powrocie ze Szwajcarii grana już przez inną aktorkę, to ktoś zupełnie inny. Inna osobowość, inny temperament, sposób bycia, nawet ubierania się.
              • jolie Re: W labiryncie 29.12.17, 18:19
                Uwielbiałam ten wątek miłosny! A byłam smarkulą, gdy oglądałam "W labiryncie". I ta matka Marka z SB w tle, no i Dorota o kulach, ekscytowało mnie to (choć Kordek to kiepski aktor).
              • kochamruskieileniwe Re: W labiryncie 29.12.17, 18:39
                dla mnie była drętwa, po prostu...tzn aktorska gra była drętwa, a nie eteryczna uncertain
                le ja mam spaczone podejście do tej aktorki, ze względów, hmmmmm, towarzyskich smile
                • mamolka1 Re: W labiryncie 29.12.17, 21:10
                  Jak mnie irytowała Ewa "białko w moczu" - taka mameja rozciapana.... Renata za to miała pazur 😉.
                  A podobieństwo Ewy i Renaty do Kristel i Aleksis prawie niezauważalne 😜😜
      • kochamruskieileniwe Re: W labiryncie 29.12.17, 18:54
        errata = CZECHOSŁOWACKI!
        • krisdevalnor Re: W labiryncie 29.12.17, 19:59


          kochamruskieileniwe napisała:

          > errata = CZECHOSŁOWACKI!

          A no tak, oczywiscie (wali sie w czolo...)
    • ykke Re: W labiryncie 29.12.17, 18:09
      Uwielbiałam. Labirynt to moje dzieciństwo, wakacje. Muzyka, realia tamtych lat. Nie mogłam przeboleć , że wątki z Ewą takie rzadkie, bo byłam zafascynowana jej urodą i chciałam patrzeć i patrzec smile
      • damartyn Re: W labiryncie 29.12.17, 18:28
        Nie, no czekałam na każdy odcinek! Najsłabiej grała żona Duraja, za to Leon Guttman czyli Wiesław Drzewicz moja ulubiona postać, ech byli czasybig_grin
    • chatgris01 Re: W labiryncie 29.12.17, 18:40
      Pamietam. Bardzo lubilam ten serial.
      "Kobiete za lada" tez pamietam tongue_out
      • kochamruskieileniwe Re: W labiryncie 29.12.17, 18:48
        czeskie seriale "z życia wzięte" fajne były smile
        Ostatnio na TVSilesia obejrzałam Szpital na peryferiach. Łącznie z tymi dwiema dokrętkami - niestety, tej drugiej dokretki ni obejrzałam w całości i nie wiem, jak się skończyło. I coś w internecie pełnego opisu nie mogę znaleźć. (Ta dokrętka z lek. Pavelką m.in.)
        • kochamruskieileniwe Re: W labiryncie 29.12.17, 18:55
          sama się poprawię - czechosłowackie!, dokrętki były czeskie juz
    • kochamruskieileniwe Re: W labiryncie 29.12.17, 19:14
      trochę "analiz" serialu
      forum.gazeta.pl/forum/w,433,96964094,96964094,Codzienne_zycie_W_labiryncie_.html

      big_grin
      • kalia-kalia Re: W labiryncie 29.12.17, 19:30
        Nie wiem czy to jest w tym wątku, ale ja się natknęłam na scenę, jak Ola pokazuje ojcu jakieś chorągiewki, które dostała, by wywiesić w oknie z okazji przyjazdu papieża, a Duraj się wkurza, że to chyba już przesada. I była jeszcze taka, jak Marek przeprasza za coś Duraja, a ten czyni znak krzyża, jak ksiądz przy rozgrzeszeniu.
        Też myślę, że teraz by to nie przeszło.
        • simply_z Re: W labiryncie 29.12.17, 20:06
          Pamiętam tylko z tego serialu, oprócz tytułowej piosenki wszechobecną boazeriębig_grin
          • thaures Re: W labiryncie 30.12.17, 14:28
            Ja nawet pamiętam, że ten serial leciał w środy 😀
            Potem kupiłam książkę, gdzie był streszczony, a na końcu były zdjęcia z planu.
            Mariola Kaczorek pojawiła się pod tym samym nazwiskiem w Klanie
    • mid.week Re: W labiryncie 31.12.17, 20:33
      coś tam pamiętam jak przez mgłę. Najbardziej Jowitę i Annę Chodakowską, która chyba była alkoholiczką...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka