Dodaj do ulubionych

Uroda naszych matek

19.01.18, 12:47
Zakładam ten wątek mocno wstrząśnięta wątkiem shellerki i jej całkowitym brakiem poczucia własnej wartości. I koniecznością przejrzenia się w cudzych oczach.
Jesteśmy matkami i córkami jednocześnie, nasze postrzeganie siebie samych może pomóc albo zaszkodzić naszym dzieciom. Podobnie jak stosunek naszych matek do siebie wpłynął na nas.
Moja mama jest obiektywnie piękną kobietą, jednak nigdy w to nie wierzyła. Zawsze była niezadowolona ze swojego wyglądu, calkiem jak shell. Łatwo się domyślić, że zaufania do własnego wyglądu nie wyssałam z mlekiem matki i dużo czasu zajęło mi uwierzenie, że wyglądam ok.
Shell, idź na terapię, bo robisz krzywdę swojej córce, jeśli ją masz (nie pamiętam). Dodajesz jej do pokonania życiową przeszkodę, wydumaną i całkiem niepotrzebną.
A wy? Jak postrzegały siebie wasze matki, a jak było naprawdę? I na ile to na was wpłynęło?
Obserwuj wątek
    • konwalka Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 12:59
      Moja mama była kobieta bardzo atrakcyjna i świadoma tego faktu. Praktycznie do starości (?) otaczali ja wielbiciele. Jeden wydzwaniał do nas kilkanaście lat. Ona przyjmowała hołdy i dumnym krokiem (zawsze w szpilkach) wracała do taty. Pozwalała się adorować i sprawiało jej to frajdę. Nie pozwoliła przekroczyć jednak niebezpiecznych granic. Boże, jak ja za nią tęsknie sad. Wrzucam zdjęcie z fotoforum. Kiedyś już pokazywałam moich rodziców w młodości. Tak, tata wie o tym i nie zgłasza sprzeciwu. fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/4025480,2,21,historia.html
      • mamablue Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:11
        Piękna kobieta smile
        • konwalka Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:13
          smile
          • milamala Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:28
            Tacie tez niczego nie brakowalo.
            • konwalka Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:49
              Ojciec spoko, natomiast mój tata ma brata, który jest kapitanem rejsów dalekomorskich. Ten facet w młodości to był jakis szał pal. Stryjaszek, gdy szedł Po ulicy, nie daj panie Boże w mundurze, to kobity zachowywały się jak niepoczytalne. Obce i znajome :p
      • fadilla Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:54
        W takich starych zdjęciach jest magia. Moi rodzice tez są na nich piękni i taaacy młodzi. Moja matka miała piękne, lśniące włosy, na większe uroczystości upięte w modne na tamte czasy koki.
      • kkalipso Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:37
        Trochę podobna do mojej tylko moja chyba bardziej smukła była. Musiałabym na zdjęcia zerknąć.

        Obiektywnie piękna nie była ale sprawiała WRAŻENIE, inne kobiety przy niej "bladły". Bardzo dbała o siebie ale w taki luzacki sposób nie na zasadzie, bo co ludzie powiedzą ale naprawdę sprawiało jej to frajdę. Maseczki robiła z byle czego płatków owsianych czy ziemniaka, opalała się na masło, tusz nosiła w biustonoszusmile Zawsze miała przefarbowane na blond włosy i lubiła kapelusze. Ubierała się z fantazją, z byle czego wymyślała niezapomniane kreacje. Zawsze elegancka od rana. Nie było człowieka który by jej nie lubił, miała bardzo dobre serce, bił od niej spokój i dobroć.

        O ojcu z całą pewnością mogę powiedzieć że był mega przystojny, podobnie jak matka lubił dobrze wyglądać i zwracać na siebie uwagę. Z opowieści wiem że swego czasu głośno było o jego miłosnych podbojach zanim z matką się poznali.
    • milva24 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:06
      Dla mojej matki wygląd praktycznie nie miał znaczenia. Dla mnie poza epizodami też nie ma. Nigdy nie skojarzyłam, że to się może łączyć. Więc mówisz, że moje córki to niedbałe podejście mogą przejąć?
      • mamablue Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:10
        Co do niedbałego podejścia to nie wiem. Ale chodowane latami kompleksy matczyne na pewno przechodzą dalej.
        • julek_i_ja Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 18:38
          Nie do konca. Moja mama, pomimo tego ze obiektywnie jest calkiem atrakcyjna kobieta, ma mase kompleksow i zerowe poczucie wlasnej wartosci. Dopiero my dzieci musimy jej uswiadamiac, jak dobrze wyglada i ze na nascie lat mniej. Figury tez mozna jej pozazdroscic.
          Swoich kompleksow nie przenosila na nas, wrecz przeciwnie, zawsze powtarzala nam jakie jestesmy piekne (ma wade wzroku, wiec jej wybaczam wink ).
          Kompleksow nie przejelysmy.
      • quesuerte Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 16:43
        Ale fakt, ze wyglad nie ma znaczenia nie oznacza wcale niedbalego podejscia! Moi rodzice nigdy sie na wygladzie nie skupiali zbytnio (mama, swietne geny, piekna kobieta, moj ojciec super przystojniak i ja nie, ale ich wnuki to odziedziczyly wink i dla mnie to najzdrowsze podejscie. Dbalosc o wyglad ok, ale bez wiecznego werbalizowania, porownywnia, potwierdzania. Nigdy sie nad tym nie zastanawialam, ale prawdopodobne jest, ze takie zdrowe podejscie do wygladu, starzenia sie, tycia itp mam dzieki nim.
    • lady-z-gaga Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:16
      Jeśli czymś jestem wstrząśnięta, to przedstawieniem się na forum z imienia i nazwiska, kiedy ma się profil fb i rodzinę na tym profilu. I to wszystko po wcześniejszym opisaniu mocno prywatnych spraw i problemów. Naprawdę, niektórym ludziom powinni odciąć internet, bo robią swoim bliskim krzywdę, zdecydowanie większą niż poprzez własną marną samoocenę.
      • mamablue Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:25
        Ale skąd ci przyszło do głowy konto na fb? Samo się na ciebie rzuciło czy szukałaś jakoś specjalnie? Nie widziałam imienia i nazwiska ani konta...
        • fadilla Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:49
          Szukajcie, a znajdziecie. Jakoś też nie widziałam konta. Widocznie tutejsze stalkerki znalazły. Więc jeżeli jakakolwiek krzywda może się przydarzyć rodzinie osób zidentyfikowanych z nazwiska na tym forum to tylko ze strony takich lady.
        • lady-z-gaga Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 21:12
          Dokładnie tak było, rzuciło się na mnie.
          A Ty masz chyba wielki problem ze mną, i taki sam z mysleniem, skoro widzisz wyłącznie to, że JA znalazłam konto. Film na Youtubie pozwolił w poł minuty dotrzeć do personaliów, dzięki komentarzom. Forum jest publiczne i niedawno omawiałysmy to, jak wiele osób je czyta, nie mając tu nicka. Tak więc problemem nie jestem ja, ale cała armia ludzi, ktorzy mogli do prywatnych danych dotrzeć. Oczywiście możesz udawać, że tego nie rozumiesz i wierzyć w to, że tylko ja to odkryłam, bo jestem wścibska. Akurat moja ciekawość wyniknęła z tego, że autorka mocno zamotała na początku, zanim przyznała się, że to ona sama jest na filmie, ale to w ogole nie ma znaczenia. Ja widać, ona sama oprzytomniała i zrozumiała, jaką głupotę zrobiła.
          • domowapani Re: Uroda naszych matek 20.01.18, 12:07
            Gwoli ścisłości - usunęlam filmik, bo był słaby technicznie. Będzie nowy.
            • lady-z-gaga Re: Uroda naszych matek 20.01.18, 12:16
              Mówienie nie jest Twoją mocną stroną i mogłabyś sobie darować wideobloga. W tym pierwszym nie było ani ciekawej formy, ani treści, o dykcji nie wspomnę. Mam nadzieję, że przynajmniej linka nie będziesz tu wrzucać, chyba, że napaliłas się na tron ematkowej ekshibicjonistki po Rosie tongue_out
              • domowapani Re: Uroda naszych matek 20.01.18, 12:40
                Mam tego świadomość i znalazłam nawet dwa rozwiazania:
                Nie będę się odzywać, użyje napisów
                Albo
                Zrobię z mojej wady wymowy uroczy znak rozpoznawczy
                Założę się, że nie będę musiała wrzucać wink
                • lady-z-gaga Re: Uroda naszych matek 20.01.18, 12:51
                  >Założę się, że nie będę musiała wrzucać wink

                  Możesz założyć nowe konto na YT smile
                  • domowapani Re: Uroda naszych matek 20.01.18, 16:25
                    Po co? Darmowa reklama dźwignią handlu smile
                • karme-lowa Re: Uroda naszych matek 20.01.18, 17:35
                  Domowapani, ta kobieta robiąca loki, to Ty??
      • edelstein Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 15:50
        Ciekawa rzecz,ze jak ktos nie czuje potrzeby to ani nie dotrze do imienia i nazwiska,ani konta fb,ani do niczego innego.Shell kiedys mi cos wysylala i nawet jej imie tam bylo,nie pamietam jakie, bo nie mam potrzeby bawienia sie w szpiegowanie.Co trzeba miec pod czerepem by takie rzeczy robic.
    • loola_kr Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:19
      Moja mama była i jest piękna kobietą. Miała tego świadomość.
      ja w liceum nie czułam sie ładna, z wiekiem nabierałam pewności siebie. Teraz czuję się ładna, może nawet bardzo, od kilkudziesięciu lat utwierdza mnie w tym mąż wink
    • mozambique Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:24
      moja matka w mlodosci byla przepiękną kobietą w typie mlodej Sofii Loren , zdjecia nie kłamią , wtedy nie bylo filtrów i retuszu

      niestety z wiekiem i pogorszeniem zdrowia Zoska Loren odeszla w dal i tego współczuję mamie i sobie, po widzę ze moja uroda idzie z wiekiem chyab w tym samym kierunku
      • asia_i_p Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 15:46
        Nie było fotoszopa. Filtry były jak najbardziej, jak i retusz wykonywany ołówkiem na negatywie, jako bratanica fotografa mogę przysiąc.
        A to odejście urody to może być trochę na zasadzie kontrastu - jakby popatrzeć nie w porównaniu do młodości, tylko niezależnie, to pewnie nadal u was obu jest w porządku.
        • fadilla Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 17:28
          Tak, zgadza się stare fotografie maja taka charakterystyczna mgiełkę, oświetlano też w jakiś szczególny sposób. Kiedyś kombinowałam, żeby uzyskać ten sam efekt, ale sie nie udawało. Nie chodzi o cyfrowa sepie.
      • morgen_stern Re: Uroda naszych matek 20.01.18, 09:39
        Oczywiście, że były filtry, a retusz ołówkiem na negatywie sama robiłam w zakładzie fotograficznym i podobno nieźle mi szło 😉
    • spanish_fly Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:25
      Moja mama była uderzająco piękna w swoich młodych latach, była podobna do młodej Brigitte Bardot czy Claudii Schiffer. Nie mogę się na nią napatrzeć jak oglądam zdjęcia z tamtego okresu. W okolicy było dwóch fotografów i był wtedy zwyczaj wystawiania zdjęć klientów w witrynach - moja mama wisiała u obu w dużych powiększeniach, tata za każdym razem odkupował te dykty ze zdjęciami.

      Postarzała się też podobnie do BB i dość szybko, po trzydziestce wyglądała już jak zwykła gospodyni domowa. Widać u niej jakiś żal za utraconą urodą, ale pewności siebie nigdy nie straciła i zawsze była atrakcyjna dla facetów. Jest bardzo kreatywna, operatywna, ciekawa świata, a z trójką dzieci w gospodarstwie nie miała czasu przesadnie się zajmować swoją urodą, ale lubiła się od czasu do czasu odstawić. Jako panna "na wydaniu" donaszałam jej włoskie szpilki, hiszpańskie kozaki, balowe torebki, biżuterię.

      Ciężko mi stwierdzić jaki miała na mnie wpływ akurat w kwestii postrzegania własnego wyglądu - nie potrafię tego oddzielić od całokształtu. A tak jak pisałam - mama się nigdy przesadnie na swoim wyglądzie nie skupiała, zawsze miała mnóstwo innych rzeczy, które ją interesowały. Wydaje mi się, że poza szczególnymi przypadkami, jeśli rodzice nie są zbyt narcystyczni i nie trafi im się jakieś wyjątkowo wrażliwe dziecko to ich wpływ jest ograniczony, a większy mają obiektywne warunki, usposobienie dziecka, kontakty z rówieśnikami, powodzenie u płci przeciwnej.
    • princy-mincy Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:29
      A ktory to watek? Chetnie poczytam.
      • mamablue Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:41
        Matko, ominęło cię?! Doda i Gąsiorowska w tytule wink
        • milva24 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:00
          A ja zajrzałam ale filmik mi się nie otwierał więc w sumie nie wiem czy shellerka wygląda na swoje lata.
    • alicia033 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:32
      moja to ładna (po prostu ładna: drobne, regularne rysy twarzy, gęste włosy, dobra sylwetka) kobieta, która, niestety, z racji ohydnej epoki, w której przyszło jej spędzić młodość i drugą młodość, miała na tyle innych problemów, że na zajmowanie się własną atrakcyjnością w wymiarze szerszym niż czyste, niezszargane i ciepłe, czasu jej brakowało. PRL to nie była bajka.


      • bi_scotti Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:48
        Obiektywnie rzecz biorac to moja matka miala przecietna urode ale miala przy tym owo "cos", to "je ne sais quoi", ten "charm", te "tajemnice w kaciku ust", ktore powodowaly, ze facetom potrafilo odbijac na jej punkcie przez cale jej zycie a i kilka damskich wielbicielek tez gdzies po drodze zaliczyla wink Przy czym nigdy nie przywiazywala wiekszej wagi do wygladu, ubierala sie skromnie, nigdy nie farbowala wlosow, make-up bardzo umiarkowany no ale miala fantastyczny sarcastic sense of humour, imponujaca autoironie no i ten cholerny "charm" wiec gdy sie pojawiala gdziekolwiek, w jakimkolwiek towarzystwie to prawie natychmiast, w sumie przeciez od niechcenia stawala sie "gwiazda" a dla mezczyzn "najpiekniejsza kobieta wieczoru" smile Mialam okazje obserwowac troche takich sytuacji i zawsze mnie to fascynowalo, ze taki w sumie skromny, szary wrobelek jak moja matka potrafil byc postrzegany przez reszte swiata jak czarodziejski ptak. Moja corka jest bez porownania bardziej atrakcyjna kobieta niz byla moja matka ale jest tez przy tym bardziej introvert wiec teoretycznie tez nie ma cech social butterfly, ale najwyrazniej odziedziczyla to "cos" po swojej babci - tez ma te sile przyciagania towarzystwa i budzenia w ludziach "ohow" i "ahow" na temat jej urody i uroku smile Good for her. Cheers.
      • konwalka Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:05
        Wiesz co... nie wiem. Moja tez żyła w tych siermiężnych czasach, a jednak błyszczała. Moja babcia jej szyła ciuchy, mama ganiała do salonów urody pollena ( na pietrze, główna ulica Szczecina, moje shangri-la) i na manicure. Ja żyje, obiektywnie rzecz biorąc, w czasach idealnych, a wyglądam tak, ze szkoda gadac. Koszula flanelowa, jeansy, włosy w kucyk. Zero makijażu, nue licząc fluidu, bom o karnacji personalnej z młyna.!
        • kruella83 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:19
          Moja mama urodziła się w 48' mimo okropnej młodość , braku ojca i biedy , na zdjęciach zawsze wyglądała elegancko ,a tu jakiś żakiecik , spódniczka . Była bardzo ładna , ale po dzieciach nie chciało jej się dbać o siebie . Przestała się malować i fajnie ubierać .. kurczę chyba zaczęłam to powielać .. 😱
    • solejrolia Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:47
      Moja mama jest wlasnie po 70-tce i jest....wciaz atrakcyjna i wciaz sie podoba! Oczywiscie nie że mlodziez za nią sie oglada wink wiadomo ze raczej dojrzalsi panowiesmile a ona bardzo czerpie z tego, lubi to potwierdzenie, że wciaz jest z nią dobrze.
      Odkad pamietam dba o siebie, chodzi dobrze ubrana i zawsze stara się być elegancka ( ja np idę bardziej w wygodę i minimalizm) , odkad pamietam do dzis porownywano jej styl i wyglad do Krystyny Loski. smile makijaz fryzurka paznokcie-wszystko dopasowane do niej. Inwestuje w siebie odkąd pamiętam- lepsze kosmetyki, wierzy w nie, moze nie częste, ale jednak dość regularne wizyty u kosmetyczki, sama też lubi nałożyć to maseczkę, to balsamik, nigdy nie paliła a i z kawą bardzo bardzo ostroznie- a to także przekłada się na jej wygląd.
      Dzięki temu wygląda na co najmniej 10 lat młodziej. Co najmniej.
      Ja od pewnego czasu, powiedzmy od 2-3 moze 5lat wizualnie bardzo do mamy upodobaniem się. Robią mi się jej rysy twarzy czy zarys figury. Tak zwlaszcza figura-odkąd mamę pamiętam to właśnie taką miała figurę jak ja w tej chwili, i rozmiar nawet by się zgadzał. Mam nadzieje ze też tak ładnie będę starzeć się, jak ona smile
      Jak to wpływa na mnie? Hmmm. Nie mam kompleksów. Jak byłam dzieckiem i młodą dziewczyną to byłam bardzo podobna do taty a to był komplement. A teraz robię się coraz bardziej podobna do mamy-i to też jest komplementsmile poza tym dojrzalam do pewnych spraw i nabieram zwyczajów mamy, jeśli chodzi o dbałość o siebie. Wiec naprawde mam nadzieje że też tak będę wyglądać jak ona w swoim wieku.
      Natomiast moja córka jest w takim najdurniejszym wieku ze jest w opozycji do mnie i nie dba wcale , jest jej dokładnie wszystko jedno jak wygląda.

      Ale mamy w rodzinie moją teściową-jest kilkanaście lat mlodsza niż moja mama, a z wyglądu... kilkanaście lat starsza niż moja mama.
      Stres!!!, fajki!!! mocna kawa w ilościach których nie jedną osobę by zabiły, kiepskie kosmetyki, brak makijażu czy nietwarzowa fryzura plus od wielu lat pogarszajace się zdrowie, związane ze stresem, fajkami i kawą. Wygląda, odkąd ją znam, bardzo źlesad
      • quesuerte Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 16:55
        Podejscie Twojej corki wcale do, jak to nazywasz, najdurniejszego okresu, chyba nie nalezy. Wprawdzie nie wiem ile ma lat, ale w tzw.obecnych czasach chapeau bas dla nastolatek, ktore nie poddaja sie wyscigowi makijazowemu i modowemu.
        • zlababa35 Re: Uroda naszych matek 20.01.18, 08:20
          Oj tak. Czasem widzę nastolatki tak wysmarowne kosmetykami kolorowymi, że aż litość bierze wink.
      • afro.ninja Re: Uroda naszych matek 21.01.18, 11:24
        Z ta dbalascia, to blagam... Zaden kosmetyk nie powstrzyma czasu. Owszem brak fajek i nieopalanie ciala jak najbardziej, ale najwazniejsze sa dobre geny. Co wy z tymi kremami? Matki same pieknosci, a za ich czasow, to krem pani walewska i mydlo bialy jelen.
        • chatgris01 Re: Uroda naszych matek 21.01.18, 11:28
          Jakie Pani Walewska, to juz byla nowosc, krem Nivea rzondzil ! big_grin
          BTW, krem Pani Walewska bardzo czesto wywolywal silne reakcje uczuleniowe (nie wiem, ktory skladnik mial taki alergenny, podejrzewam zapachowy).
    • anorektycznazdzira Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 13:51
      Moja matka to szara mysza, która ani nie umiała ani nie chciała się zrobić, której zawsze poniżej godności było strzelić okiem na faceta, poflirtować, czy pobłyszczeć. Nie oszałamiajaca piękność, ale mogła wydobyć atutu, czego nie robiła i nie zamierzała.
      Niby bez kompleksów, ale żaden wzór do naśladowania.
      • butch_cassidy Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:15
        anorektycznazdzira napisała:


        > Niby bez kompleksów, ale żaden wzór do naśladowania.
        >
        Dlaczego? Mnie się taka postawa bardzo podoba.

        Sama też się wyszalałam "wyglądowo" w młodości. Teraz stawiam na wygodę bardziej niż przyciąganie spojrzeń.
        Chociaż lubię pewien styl, jednak on bardziej jest obliczony na wyrażanie siebie niż atrakcyjność.

        Córeczka za to się stroi smile


        A moja mama stawiała na profesjonalny wygląd za dnia - garsonki szyte na miarę, wszystko stosowne, jak królowa brytyjska bez mała wink
        Za to w domu "na luzie" przeistaczała się w kopciucha w dziurawych poplamionych ciuchach. Matko, jak ja tego nie lubiłam! Nie robię tego córce. Nawet luz musi być w pewnym stopniu kontrolowany.
        • butch_cassidy Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:17
          A ładna była, ale czy seksi? Trudno mi oceniać big_grin
          Pamiętam za to jak któregoś razu mój dziadek (ze strony taty) powiedział jej, że nadal jest piękną kobietą, a miała wówczas coś ok. 55.
        • anorektycznazdzira Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:31
          > Dlaczego?
          Dlatego, że szło to w parze z nieradzeniem sobie z facetami, traumami, samotnością, schizami i odrealnieniem na starość.
          • butch_cassidy Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 16:27
            Ale czemu to łączysz z nieeksponowaniem atutów wyglądu? Dla mnie to dziwne. Powody, które podałaś rozumiem.

            Z pierwszego postu wynikało bardziej, że nie ma sensu inspirować się jej podejściem do wyglądu, które mnie z kolei wydało się właśnie inspirujące smile bo większość jednak przywiązuje w mojej ocenie do niego przesadnie dużą wagę, tak na co dzień, bo że z jakiejś tam okazji chce się wyglądać możliwie najlepiej, to rozumiem.
            • anorektycznazdzira Re: Uroda naszych matek 20.01.18, 10:53
              Bo nieeksponowanie atutów wyglądu, to nie zespół zachowań, tylko stan umysłu.
              Nie jest oddzielone od innych zachowań i braków, tylko jest ich przejawem.
      • zlababa35 Re: Uroda naszych matek 20.01.18, 08:22
        Pfff. Jak ja rozumiem Twoją mamę. Po prostu mi się nie chce robić tych wszystkich zabiegów wokół siebie, malować się też nie wink.
    • beataj1 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:07
      Moja mama była ładną kobietą w młodości, dużo ładniejsza niż ja. Ale podoba mi się to jak się zestarzala. Ma w sobie tą jasność optymistki skórę do uśmiechu. Ma zmarszczki śmiechu i takie ciepło w sobie. Chciałbym tak mieć na starość.
      Czy dbała o siebie? Powiedziałabym że umiarkowanie. A i tak przyciągała i przyciąga ludzi. Mam nadzieję że moja córka będzie podobna.
    • rysiowa85 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:09
      Moja matka (tak samo jak babka) miała i ma kompleks małych piersi

      I naprawde mi go wdrukowały (chociaż nie są aż tak małe zeby to było rażącą dysproporcją). Niby sobie żartowały z tych własnych małych piersi, niby współczuły tym kobietom z dużymi ale z tego wyzierały takie kompleksy...
      Najlepiej byłoby jakby mnie nie informowały i nie skupiały się tak na tych piersiach. Bo niby po co ? Wiekszosc ludzi jest przeciętna, szczęscie nie zalezy od wyglądu a na pewno nie od jakiegos fragmentu ciała na którym się skupiały.

      A naprawdę to obie są atrakcyjne fizycznie i psychicznie i podobaja sie ludziom

      Mam nadzieje, że moja córka nie dostanie ode mnie takiego "prezentu".
      • kkalipso Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:22
        Małe piersi to (dla mnie) atut nie wiem jak można z tego powodu mieć kompleksy. Mam średnie a wolałabym małe.
    • swiezynka77 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:44
      moja mama była (i jest) dość ładna, ma dużo uroku choć nie jest klasyczną pięknością. jednak całe życie była zakompleksioną szarą myszą, po 40 bardzo utyła. zawsze ubierała się byle jak, niekobieco. ja do niedawna też byłam zakompleksiona, parę lat temu zmieniłam parę rzeczy w wyglądzie, polubiłam siebie i teraz choć jestem po 40 odczuwam zainteresowanie facetów (poza mężem) i wciąż dziwię się, że to tak można i dlaczego tego wcześniej nie odkryłam.
    • mdro Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:45
      Moja mama jakąś wielką pięknością nie była, nie dbała też o swój wygląd jakoś przesadnie, nigdy się też swoim wyglądem jakoś bardzo nie przejmowała. Za to zawsze była (i dalej jest) nieprawdopodobnie fotogeniczna. Coś jak Barney z "Jak poznałem waszą matkę" wink - nie ma zdjęcia, na którym by źle wyszła, pozowane czy zrobione znienacka.

      Nie sądzę, by jej stosunek do własnego wyglądu jakoś specjalnie na mnie wpłynął, choć pamiętam, że niekiedy dość krytycznie wyrażała się o moich młodzieńczych modowych pomysłach wink. Ja w młodości lubiłam poeksperymentować (zresztą takie czasy były, że zmuszały do eksperymentów wink), chyba zawsze ubierała się dość konwencjonalnie - pamiętam np., że nosiła tylko spódnice/sukienki (poza wycieczkami), chyba dopiero po pięćdziesiątce przekonała się do spodni. Może tylko to, że uroda i wygląd to nie jest żaden priorytet? (choć ja z kolei dużo wcześniej niż ona postawiłam głównie na wygodę wink).
    • redheadfreaq Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:54
      Nieatrakcyjna fryzura, duża nadwagą, od zawsze strój dodający "powagi" (a w rzeczywistości - lat). Widziałam jej zdjęcia z młodości, nie wiem, co się stało, bo potrafiła inaczej. Może kwestia tego, że mając w PRLu nadwagę można było tylko wybierać z pośród fasonów typu "worek"? Samoocenę jednak miała wysoką, przynajmniej tak mówiła - że szczupli muszą ciągle katować się dietami, a ona jest gruba i szczęśliwa (dopiero teraz, jak to piszę, widzę, jaka to kosmiczna bzdura)

      Z domu wyniosłam tony kompleksów, i tak się cieszę, że bez zaburzeń odżywiania. U niej nadwaga, duży biust - u mnie, wręcz przeciwnie. Rosnące piersi nazywała pryszczami, potrzebę ich zasłaniania na plaży wyśmiewała (miałam 12 lat...). Jedzeniem za dwoje bez przerwy udowadniałam, że nie, nie odchudzam się, a pół rodziny bezustannie gapiło mi się w talerz przy każdej imprezie.
    • domowapani Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 14:58
      Moja mama niezbyt przywiazywala wagę do wyglądu.
      Jest moim przeciwieństwem. Obstawiam, że córka będzie przeciwieństwem mnie.
    • chatgris01 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 15:12
      Moja Mama w mlodosci byla naprawde piekna, ale miala to gleboko w nosie i nie przywiazywala do tego wiekszej wagi, najwazniejsza w zyciu dla niej byla (i jest) rodzina (dzieci i maz, teraz rowniez wnuki). Zawsza byla zadbana w sensie schludna, czysta i uczesana, ale makijaz i modne ubranie nie mialy dla niej znaczenia. Niestety, podobienstwo do niej odziedziczyl moj brat, a nie ja , ku mojemu glebokiemu zalowi tongue_out (nie, zebym byla brzydka, zdarzalo mi sie nawet wygladac slicznie, ale pieknoscia nie bylam nigdy w zyciu, ona tak). Teraz wchodze w wiek sredni i nawet zaczynam byc do niej podobna (co mnie cieszy), ale w sumie wyglad nie ma juz dla mnie takiego znaczenia jak we wczesnej mlodosci smile
      A, dzieckiem bylam bardzo ladnym, tylko wtedy mialam to w pompce tongue_out
    • pelissa81 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 15:14
      Bardzo madre slowa piszesz! Bo tak jest dokladnie. Jak bylam w szkole, pamietam ze podziwialam moja sliczna mame. Byla szczupla, blond, ciemniejsza karnacja, niebieskie oczy, tata ja uwielbial a mama ubierala sie raczej nie w typie wampa, ale tak lekko i mlodziezowo - krotkie jeansowe spodenki, biale i niebieskie kolorki, nigdy ciemnie. I czasem sukienki. Wygrala kiedys lokalny konkurs typu "miss stadionu", gdzie bylismy na koloniach smile)) a wybierali pilkarze. Stoi w sloncu, bez makijazu w bialym t-shircie i krotkich spodenkach, wink - nogi do nieba, blond rozwiany. Lubila siebie, tata ja adorowal. Taki typ. I pamietam to uczucie, ze moja mama jest sliczna chociaz duzo nad tym nie musi robic, pracuje zawodowo ma swoje pasje i tez taka chcialam byc. Nie wyszlo...sad
      Do dzis patrze na mame i jej rowiesnice, to niebo a ziemia. Super figura, jeansy i sportowy styl, bez koronek i szpilek, ale fajny. Ja wygladam od niej duzo gorzej. Zawsze tak bylo
    • 18lipcowa3 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 15:19
      Moja mama była i jest sliczna i zawsze zadbana, do dziś pamiętam jak jako dziecko nosilam jej sukienki i obcasy.
      Zawsze szminka, od lat ten sam kolor taka śliwka, henna na wlosy kiedys, pamiętam jak byłam dzieckiem jej perfumy Reve i zawsze perlowobialy lakier na paznokciach. Zawsze ubrana stosownie do okazji. Eleganckie buty, rajstopy, wszystko na czasie i zgodnie z aktualną modą.
      Z wiekiem przybyło jej tylko kilogramów ale nie zabralo urody.
      ładna proporcjonalna figura. Czy była z siebie zadwolona? Tak, na pewno nie miala wiekszych kompleksow. Czy wykorzystywała urodę? Nie, od 40 lat prawie zakochana w moim ojcu. Ma 58 ale wygląda na wiele mniej, głownie dlatego ze ma ładną cerę i bez zmarszczek.
      Ona mi kupiła 1 tusz do rzęs, ona mi zafarbowała włosy po mojej nieudanej próbie. Nauczyła ubierac sie stosownie do okazji - nie mówię ze bez buntu. Zawsze mnie komplementowała, moją twarz, włosy, figurę.
      Z reszta ojciec tez. Oboje od małego mi mowili że jestem piekna, sliczna i cudowna.
      To najlepsze co mogli zrobic w tej kwestii. Nic nie zlamie mojej pewnosci siebie.

      Zawsze
    • asia_i_p Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 15:39
      Moja mama była śliczną dziewczyną, potem trochę straciła na urodzie - między innymi włosy, zawsze gęste i ogromne, nabrały tendencji do przesuszania się i w ogóle nie dawały się ułożyć.

      Miała do siebie sporo zastrzeżeń - niesforne włosy, długi nos - i zupełnie jej to nie przeszkadzało. To było tak jakby poza nią, problem do rozwiązania, nie część samooceny. Odkurzyć, ugotować obiad, coś zrobić z TYMI WŁOSAMI, ułożyć tematy na Olimpiadę, przemyśleć temat następnego numeru "Warsztatów Polonistycznych", umówić się na brydża, upiec ciasto, zwiać z kadru, bo na każdym zdjęciu widać nos. wink To było całkowicie i zupełnie poza centrum zainteresowania, coś, co trzeba załatwić, ale zupełnie nie wpływa na to, kim ona jest.

      I zostało mi po mamie to przeświadczenie, że nasza tożsamość nie ma nic wspólnego ze zbiorem naszych cech, a jest czymś odrębnym i trwałym.
      • aqua48 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 15:56
        Moja Mama była typem chłopczycy - prawie zawsze w spodniach i swetrze z krótko przyciętą gęstwą włosów prostych jak druty, ale w cudnym rudo-kasztanowym naturalnym kolorze. O urodę nie dbała i wszelkie przejawy tego dbania traktowała jak zbędne fanaberie. Nie pamiętam jej używającej kremu, pudru, tuszu czy szminki. Używała perfum i chodziła do fryzjera. Przyciąć włosy na krótko. Lubiła ładne i eleganckie stroje, ładne buty, ale pieniądze wolała wydawać na poważniejsze cele. Biżuterii praktycznie nie nosiła, czasami od wielkiego dzwonu jakąś jedną ozdobę. Ludzi zjednywała charakterem, poczuciem humoru i niespożytą energią oraz pomysłowością. I wszyscy na te cechy zwracali uwagę, nie na jej urodę. Jej koleżanka kiedyś powiedziała, że małżeństwo moich rodziców widzi tak - jest impreza, moja Mama tańczy na stole, a Tato siedzi obok i pobłażliwie się temu przygląda. I trochę tak było.
    • agrypina6 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 15:50
      Moja matka w młodości była bardzo podobna do młodej Anny Dymnej. Naprawdę piękna kobieta, chyba również z seksapilem. Ja do niej nie jestem podobna, mam rysy twarzy rodziny ojca. Nie narzekam na wygląd, no ale matce urodą nie dorównuję.
      • miruka Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 15:59
        Ale co innego postrzeganie siebie a fakty, moja mama była piękna, ja nie, mam wyobraźnię więc z postrzeganiem nie jest źle ale z faktami nie wygrasz
    • edelstein Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 15:57
      Nie wiem czy moja matka jest/byla piekna, ale faceci za nia do dzis lataja, niektorzy od czasow liceum.Nie pamietam tez by miala kompleksy.Ja jestem jej wierna kopia podobno.Nawet uklad pieprzykow mamy taki sam.Po ojcu nie mam nic, a byl diabelnie przystojny.Mogl robic za pierwowzor "diabla " z Chmielewskiej.
    • yuka12 Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 16:13
      Moja mama jest we wlasnych oczach naj-. Swietnie sie ubiera, rewelacyjnie gotuje i jest najlepsza przyjaciolka dla swoich dzieci. Przy takim ideale mozna miec tylko kompleksy smile. Ktorych nie przekazuje corce, bo dla mnie jest najwspanialsza i najpiekniejsza. I co teraz?
    • bei Re: Uroda naszych matek 19.01.18, 17:54
      Moja była zawsze szczupła (po trzech porodach zmieniła nie zmieniała rozmiaru od nastolęctwa, babcia tez tak miała z figurą. Nie piękność, ale była ładna, duże oczy w ładnej oprawie rzęs, długie, kręcone włosy.
      Ubierała się w klasycznym, eleganckim stylu. Gdy zaczęła chorować odpuściła częste wizyty u fryzjera, kosmetyczki- a i tak robiła wrażenie zadbaniem. Była uzdolniona plastycznie, wykorzystywała te zdolności w kompilowaniu stylizacji, w makijażu, dużo dzianinowych kreacji wydziergała sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka