Dodaj do ulubionych

niewierzący na mszy

26.01.18, 08:52
całe wieki nie byłam i już nie pamiętam co się robi a wkrótce mogę być zmuszona do uczestnictwa (pogrzeb). jak wszyscy wstają to wstaję. jak klęczą to siedzę? co tam jeszcze jest, jakieś ściskanie rąk na końcu?
Obserwuj wątek
    • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 08:58
      Ręce lub kiwnięcie głową to w zależności od parafii. Zapomniałaś o najważniejszej sprawie, czyli tacy. Nie zapomnij o pieniądzach, im bardziej lubiłaś zmarłego tym więcej wrzuć, wszak zbawienie kosztujewink
      • swiezynka77 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:00
        a nie, na tacę nigdy nie daję z zasady. za mszę rodzina zapłaci to zmarłemu zagwarantuje zbawienie.
        • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:03
          No to przygotuj stosownie lodowate spojrzenie, które spłoszy kościelnegowink
        • asia-loi Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:20
          swiezynka77 napisał:

          za mszę rodzina zapłaci to zmarłemu zagwarantuje zbawienie.


          big_grin big_grin big_grin
      • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:01
        I z liturgią jak z jazdą na rowerze, tego się nie zapomina. Od prawie 30 lat bywam tylko na ślubach i pogrzebach a i tak wszystko, łącznie z kwestiami księdza pamiętam.
        • fadilla Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:04
          No typowy przykład polskiej ateistki, są dokładnie takie jak kościół ich wychował.
          • ichi51e Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:31
            Ale o co ci chodzi jak masz dobra pamiec to pamietasz. Ja raczej sie dziwie ze dzisiaj ludzie ani piesni ani liturgii nie znaja.
            • edelstein Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:32
              A skad maja znac jak do kosciola nie chodza. W ostatnich 13latach bylam w kosciele 6razy😂
              • isa_bella1 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 12:27
                Chyba tylko te tu na forum...
          • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:35
            Wiele razy pisałam, że będąc dzieckiem chodziłam do kościoła, chociaż moja rodzina nie chodziła (dzieci były wysyłane, bo to tylko dziec), zmieniło mi się w wieku ok.10-12 lat. Moje dzieci nie będą miały takich doświadczeń.
          • kropkacom Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:43
            Dokładnie i nie jest to zarzut w stronę niewierzących, ale Kościoła w Polce.
        • swiezynka77 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:07
          ale ja jestem wychowaną ateistką, nigdy nie chodziłam.
          • swiezynka77 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:09
            jedyne co to na śluby znajomych ale ta fala już dawno się skończyła. w mojej rodzinie pogrzeby są świeckie.
      • makinetka82 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:24
        ależ to głupi post, aż jestem pod wrażeniem , że się czytać nauczyłaś.
      • filga Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 15:53
        To miało być dowcipne? Z tą taca? Nie było to pogardliwe w stosunku do tych, dla których msza jest ważna?
        • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 15:55
          >Nie było to pogardliwe w stosunku do tych, dla których msza jest ważna?
          No przecież właśnie taki był zamiar...
          • makinetka82 [...] 26.01.18, 17:21
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:26
              Takie słowa mogły paść tylko z ust katoliczki, takiej pełną gę... twarzą
              • makinetka82 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:32
                mamma_2012 napisała:

                > Takie słowa mogły paść tylko z ust katoliczki, takiej pełną gę... twarzą

                Niby czemu, bo takie prawdziwe? Do tego, by rozpoznać u kogoś fanatyzm, nie trzeba być od razu katoliczką.

                A z ust jakiej osoby mogły paść twoje wcześniejsze wypowiedzi, oświeć mnie?
                • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:53
                  Czyli jesteś katoliczką pełną twarzą🤔😃Jakie niestosowne i nieprawdziwe wypowiedzi padły z mojej strony? Zacytujesz?
            • asia-loi Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:33
              makinetka82 napisała:

              > oczywiscie ze taki... dlatego napisałam, głupi post i tępa autorka postu, którą by macica zaswędziała na smierc gdyby swojemu antyklerykalizmowi upustu nie dała : )
              >


              A gdzie jest katolicka miłość bliźniego i wybaczenie?
              Nie obowiązuje Cię?
              • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:57
                Ta katolicka miłość bliźniego i wybaczenie to chyba bzdury dla neofitów. Nie znam katolików, których to rusza, Makinetka to kolejna taka osoba.
                • makinetka82 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 23:27
                  a jaką masz pewność, że makinetka jest katoliczką? big_grin
        • asia-loi Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:29
          filga napisał(a):

          > To miało być dowcipne? Z tą taca?


          Mnie bardzo rozbawiło big_grin

          Nie było to pogardliwe w stosunku do tych, dla których msza jest ważna?

          Dowcipnie zostały pokazane realia.
          • filga Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:46
            Realia bo tak wygodnie i pasuje do tezy? Poczytaj może wypowiedzi w tym wątku. W tym także niewierzących
            • asia-loi Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 18:08
              filga napisał(a):

              > Realia bo tak wygodnie i pasuje do tezy? Poczytaj może wypowiedzi w tym wątku.


              Przeczytałam. Podtrzymuję to co napisałam, może jeszcze nie wiesz, ale ja jestem forumowy antyklerykał nr 1. Jestem nie praktykujący i niewierzący już katolik.
              • filga Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 19:15
                No dobrze. Bądź sobie. Mnie to ani przeszkadza ani tym bardziej szokuje. Ja szanuję ludzi bez względu na światopogląd i oczekiwalabym tego samego. A nie łatki ciemnogrodu, katola etc
        • hosta_73 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 21:18
          Nie. Na pogrzeb idzie i chce się stosownie zachować. Dotować kościoła nie musi. A kościół tez mógłby sobie darować gonienie z tacą przy takich okazjach.
          • asia-loi Re: niewierzący na mszy 27.01.18, 16:09
            hosta_73 napisał(a):

            > A kościół tez mógłby sobie darować gonienie z tacą przy takich okazjach
            .

            Mógłby, ale sobie nie daruje. Rodzina przecież pogrzebową mszę opłaciła wcześniej, więc ksiądz ją za friko nie odprawia.
      • asia-loi Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:19
        mamma_2012 napisała:

        ... Nie zapomnij o pieniądzach, im bardziej lubiłaś zmarłego tym więcej wrzuć, wszak zbawienie kosztujewink



        big_grin big_grin big_grin
    • kozica111 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 08:59
      Na końcu wszyscy się głośno modlą nad tymi co zamiast klęczeć siedzieli.
      • cosmetic.wipes Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:05
        A z jakiegoż to zawiłego powodu niewierzący ma klęczeć?
        • butch_cassidy Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:20
          Klęczeć nie, ale np. Stanie wtedy to już trochę okazanie wdupiemania religii i zasad pozostałych. Kwestia wrażliwości.
          • mdro Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:47
            "Stanie wtedy to już trochę okazanie wdupiemania religii i zasad pozostałych. Kwestia wrażliwości"

            A to dlaczego? Często ktoś czy nawet kilka osób stoi podczas podniesienia, bo ma problemy zdrowotne. Na pewno lepiej stać niż kucać (wiem, kucanie zdarza się i praktykującym, ale taka pozycja nie jest w liturgii rzymskokatolickiej ani chyba żadnego wyznania chrześcijańskiego przewidziana wink), staniem w naszej kulturze okazuje się szacunek.
            • ichi51e Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:52
              Z tym ze glupio sie czlowiek czuje jak wszyscy uklekneli a on stoi na srodku...
              • cosmetic.wipes Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:59
                Czułabym się dużo głupiej gdybym klęczała.
              • dziennik-niecodziennik Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:40
                Wystarczy stanac z tylu na uboczu.
          • cosmetic.wipes Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:59
            Ja akurat stoję jak wszyscy klęczą, bo uważam, że siedzieć nie wypada, ale koziczka najchętniej wszystkich by przymusiła do leżenia krzyżem.
            • mondovi Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 15:42
              Jeśli stoję przy ścianie, to konsekwentnie stoję całą mszę, jeśli siedzę w ławce, to wstaję ze wszystkimi, nie klękam, nie powtarzam formułek. W kościele bywam na ślubach i pogrzebach, wstaję więc z szacunku do wiary bliskich, klęczy się przy modlitwie, ja się nie modlę, więc siedzę.
          • asia_i_p Re: niewierzący na mszy 27.01.18, 08:10
            Jak dla mnie stanie jest właśnie najgrzeczniejsze - nie udaję, że czczę, kiedy nie czczę, ale pokazuję, że szanuję przekonania innych.
        • ichi51e Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:32
          Nie musi. Tak samo jak butow zdjemowac w meczenie nie musi myc rak w chramie nie musi... kurtuazja?
          • ichi51e Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:33
            *meczecie
          • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:29
            No niczego nie musi- tylko, ze ta sama wojująca ematka, ostentacyjnie siedząca w ławce podczas podniesienia, na zagranicznej wycieczce grzecznie zakłada chustę wchodząc do cerkwi, czy zasłania dekolt w kraju muzułmańskim... Za granicą to jest tolerancja i szacunek dla odmiennej kultury, w kraju-nieuleganie dla zasady zabobonowi i ciemnociesmile
            • tt-tka Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:48
              kk345 napisała:

              ta sama wojująca ematka, ostentacyjnie siedząca
              > w ławce podczas podniesienia, na zagranicznej wycieczce grzecznie zakłada chust
              > ę wchodząc do cerkwi, czy zasłania dekolt w kraju muzułmańskim... Za granicą to
              > jest tolerancja i szacunek dla odmiennej kultury, w kraju-nieuleganie dla zasa
              > dy zabobonowi i ciemnociesmile

              Zaslaniam dekolt wchodzac do kazdej swiatyni. Podobnie jak nie pojde w szortach do kosciola dowolnego wyznania czy na cmentarz.
              Natomiast w modlach nie uczestnicze, ani w kk, ani w cerkwi, ani w meczecie. Dla zasady.
              • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 12:04
                Nie sugerowałam nigdzie uczestnictwa w modłach- wyłącznie zachowanie przyzwoite, bez ostentacji. Dorosły, kulturalny człowiek potrafi sie zachować i w środowisku znanym i w nieznanym bez większego kombinowania- chyba, ze jest Jasiem Fasolą.
            • chicarica Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 12:09
              To nie tak. Ja też nie wchodzę z półgołą d... do kościoła, ale modlić się czy klęczeć ani w meczecie, ani w kościele, ani nigdzie indziej nie będę. Raz że jestem niewierząca, a dwa że mam problem z kolanem i klęczenie to problem.
              Przeważnie siedzę/stoję z boku, nikt nawet nie widzi.
              Jeden wyjątek - znak pokoju. Przekazuję bo to nawet nie jest religijne, taki symbol.
              • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 14:07
                Kolejny raz zapytam- gdzie pisałam o klękaniu czy modleniu się w dowolnej świątyni?
            • nickbezznaczenia Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 13:22
              W życiu nie założyłam chustki w jakiejkolwiek świątyni.
              • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 14:08
                No, jak sie najdalej do Czech wyjeżdża, to faktycznie nie ma takiego obowiązkubig_grin
                • nickbezznaczenia Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 14:11
                  Sera poszukaj.
                • hopsi-daisy Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 18:17
                  Hmmm... ja wyjeżdżam dużo dalej niż "do Czech" a też nigdy żadnych chust nie zakładałam ani butów nie zdejmowalam z tego prostego powodu, że mnie ŻADNE świątynie nie interesują, a tym bardziej kolejki do nich i "przebieranki"
                  • filga Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 19:27
                    Naprawdę?! Patrz, a zwiedzając, turystycznie, różne kraje, ich zabytki i osobliwości wchodziłem do różnych świątyń i musialam dostosować się do wymagań. Długa spódnica, boso, nakrycie głowy
                    • hopsi-daisy Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 19:50
                      Zależy co kogo interesuje. Mnie zabytki nie bardzo.
                    • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 20:55
                      No to faktycznie masz prawo wypowiadać się na temat, którego nie znasz i którym się nie interesujesz- rasowa ematka!
                  • mapt Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 20:00
                    nie trzeba dużo dalej jechać bo już choćby w Czarnogórze jest monaster gdzie trzeba założyć coś w rodzaju białej komży żeby móc zwiedzić w środku. a w środku przecudne malunki.
                    nie każdy musi lubić historię. niektórym wystarczy plaża.
                    • hopsi-daisy Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 20:47
                      Pomiędzy plażą a świątynią jest jeszcze jakieś 90% świata wink (a może nawet i więcej, przyjmijmy zatem że to jest metafora a nie dokładne obliczenia)
                      • kolpik124 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 21:08
                        rozumiem, że będąc w Paryżu nie zwiedzasz Notre Dame, a w Rzymie Bazyliki Św. Piotra?

                        owszem, nie trzeba lubić zabytków, ale arcydzieła światowego dziedzctwa kultury warto przynajmniej na chwilę odwiedzić

                        no chyba że twardo stoisz przy gej klubach i innych salonach masażu big_grin
                        • hopsi-daisy Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 21:19
                          Dokładnie tak. Nie widzę powodu stać w wielkiej kolejce do świątyni. Byłam za to Koloseum oraz wyjątkowo w Panteonie - magiczne miejsce, jak wiele innych zagrabionych- tfu... chciałam powiedzieć zaadoptowanych przez chrześcijan.
                          Ale jeżeli twoje myśli lecą prosto z bazyliki św Piotra do gej-klubu to nawet się wydaje dość naturalne.
                          • kolpik124 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 21:46
                            oczywiście ,że naturalne, dziękuję za chałupniczą psychoanalizę big_grin

                            prościutka jesteś, efekt zmywaka? big_grin
                    • mapt Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 21:02
                      aaa. ...zapomniałam, u mnie na wsi synagogę zwiedzać można tylko z nakryciem głowy. to nawet wyjeżdżać nie trzeba żeby doznać traumy religijnych przymusów niekatolickich.
                  • ichi51e Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 23:42
                    Typowa odpowiedz rmatki. Nie wiem nie interesuje sie w ogole
                    Mi sie nie zdarzylo ale sie wypowiem.
              • makinetka82 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:28
                nickbezznaczenia napisał(a):

                > W życiu nie założyłam chustki w jakiejkolwiek świątyni.


                Nie bardzo jest sie czym chwalić...
                • nickbezznaczenia Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:31
                  A wstydzić tym bardziej.
                  • kolpik124 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 21:09
                    trzeba, pokazałaś slomę wystającą z butów big_grin
                    • nickbezznaczenia Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 21:51
                      Nie, to ty tutaj dzierżysz palmę pierwszeństwa.
          • asia_i_p Re: niewierzący na mszy 27.01.18, 08:14
            To nie to samo. Zdjęcie butów w meczecie to to samo, co nie przyjście w sukience plażowej do kościoła albo zdjęcie kapelusza przez mężczyznę.

            W świątyniach innych wyznań trzeba się dostosować strojem, żeby nie obrażać, ale nie wykonuje się pustych gestów modlitewnych, a klękanie czy robienie znaku krzyża to są gesty modlitewne.
      • asia-loi Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:30
        kozica111 napisała:

        > Na końcu wszyscy się głośno modlą nad tymi co zamiast klęczeć siedzieli.


        big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
    • fadilla Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:02
      A czemu idziesz, bo co powie rodzina? Mrozów nie ma, możesz postać przed kościołem.
      • morgen_stern Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:04
        Oho, chrześcijańska kultura w natarciu.
        • fadilla Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:50
          Ja nie wchodzę do miejsc, które mnie brzydzą
        • salinas Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:26
          morgen_stern napisała:

          > Oho, chrześcijańska kultura w natarciu.

          Raczej zlot ateistek, co te gusła i szopki zawsze wyśmiewa.

          A do autorki, moja babcia mówiła ,że jak nie wiesz jak masz się zachować, to się zachowuj przyzwoicie. Nie musisz klęczeć, robić znak krzyża, czy dawać na tacę. Na znak pokoju podać rękę, lub skinąć głową w stronę sąsiada. To tyle.

          Byłam na uroczystościach ślubnych i pogrzebowych w innych wyznaniach, na świeckim pochówku i jakoś problemu nie miałam . A to raczej dziwne, że ematka taka światowa, inteligentna i wykształcona nie wie jak ma się zachować na katolickim pogrzebie. Ale rozumiem chęć upuszczenia jadu tongue_out, która pojawia się w jakimkolwiek wątku związanym z kościołem. Taka potrzeba racjonalizacji , poszukiwanie potwierdzenia swoich decyzji w oczach innych, chociażby u wirtualnych, forumowych bytów.
          • livia.kalina Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 19:23
            Naprawdę, zupełnie bez złośliwości, bardzo mnie zainteresowało, co w tym takiego dziwnego, jak ktoś nie wie, jak się zachować na katolickim pogrzebie? W życiu na katolickim pogrzebie nie byłam, dokładnie tak samo jak na np buddyjskim. To dziwne, że w wolnym czasie nie czytam na ten temat, nie szukam informacji skoro z wielkim prawdopodobieństwem nigdy na takim pogrzebie nie będę?
            • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 20:58
              >To dziwne, że w wolnym czasie nie czytam na ten temat, nie szukam informacji
              Po pierwsze cała dyskusja jest stąd, ze autorka wątku ZAPYTAŁA o wskazówki, więc najwyraźniej ona chce się dowiedzieć. Po drugie większość forumek radzi jej zachowywać się przyzwoicie i bez ostentacji, a do tego wystarczy być kulturalnym człowiekiem, nie trzeba studiować historii KK.
              • livia.kalina Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 23:20
                No właśnie o to mi chodzi. Ktoś nie wie i się pyta a tu tekst:
                "A to raczej dziwne, że ematka taka światowa, inteligentna i wykształcona nie wie jak ma się zachować na katolickim "
                Jakby koniecznie trzeba było wiedzieć i nawet spytać nie wolno było bo to takie "nieświatowe i świadczy o braku inteligencji i wykształcenia".
      • aqua48 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:04
        Stań sobie gdzieś z tyłu i nie klękaj - nie musisz, podobnie jak śpiewać czy modlić się z innymi. Jak Ci podadzą rękę to uściśnij, sama nie wyciągaj swojej ręki. Tyle.
      • maadzik3 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:09
        bo tego wymaga szacunek dla zmarłego? jego/ jej rodziny? normalne dla mnie. Jeżeli ktoś ważny dla mnie zaprasza mnie na ślub i ten ślub jest wyznaniowy to na niego idę czy wierzę czy nie i czy to moja religia czy nie.
        Jeśli ktoś dla mnie ważny umiera idę na pogrzeb. Taki, jakiego zmarły sobie życzył. Jeśli chciał pogrzebu religijnego powinien być religijny (wskazany) nawet jeśli bliscy są ateistami albo wierzą inaczej. Jeśli chciał świeckiego a ktoś mu robi religijny (w Polsce zwykle katolicki) to dla mnie jest to jak zdrada zmarłego i to wyjątkowo podła bo już nie może się bronić, można go zawłaszczać. Ale przecież jeżeli kochało się czy choćby lubiło i szanowało tego człowieka to jego wola w takiej sprawie powinna być ważniejsza niż "bo ja wierzę" "bo co sąsiadka powie" "bo się pan Jurek obrazi".
        Autorka wątku wskazała że idzie na pogrzeb. To nie są uroczystości w których się uczestniczy bo się jest danego wyznania. I nie powinno się z nich wychodzić bo się tego wyznania nie jest.
        • purchawkapuknieta Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:19
          Sposob wypowiedzi autorki przedstawił jej stosunek do woli/ wyznania zmarłego. Szacunku tam nie widzę.

          A sprawa druga. Osoba dorosła, pewnie grubo po 30, wychowana w Polsce nie wie, jak zachować się na mszy?
          • tt-tka Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:55
            purchawkapuknieta napisała:

            > Sposob wypowiedzi autorki przedstawił jej stosunek do woli/ wyznania zmarłego.
            > Szacunku tam nie widzę.


            Zmarly wyrazil swoja wole w kwestii zachowania na jego mszy pogrzebowej ???
            Dziewczyna idzie pozegnac bliska jej osobe. To jest wyraz szacunku.


            >
            > A sprawa druga. Osoba dorosła, pewnie grubo po 30, wychowana w Polsce nie wie,
            > jak zachować się na mszy?

            No wyobraz sobie. Istnieja ludzie wychowani w Polsce, nawet tacy po 50, ktorzy na mszach nie bywaja i kanony zachowania tamze sa im nieznane.
          • szarsz Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:02
            > Osoba dorosła, pewnie grubo po 30,
            > wychowana w Polsce nie wie, jak zachować
            > się na mszy?

            Osoba dorosła, pewnie grubo po 30, wychowana w Polsce nie wie, jak zachować się na forum?
          • mondovi Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 15:46
            Jestem grubo po trzydziestce na mszy niedzielnej byłam raz w życiu, na pogrzebowych kilka razy. Mój nastoletni syn na żadnej mszy nigdy nie był.
            • iwoniaw Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:17

              > Jestem grubo po trzydziestce na mszy niedzielnej byłam raz w życiu, na pogrzebo
              > wych kilka razy


              I miałaś problem, jak się zachować na tych pogrzebowych, czy jednak dałaś radę bez wywoływania skandalu?
              • mondovi Re: niewierzący na mszy 27.01.18, 07:32
                Nie zatańczyłam twista przed ołtarzem, ale czasem nieklękanie gorszyło, jeśli o to, w specyficzny sposób, pytasz.
                • iwoniaw Re: niewierzący na mszy 27.01.18, 15:26
                  Nie, pytam o to, czy miałaś duże trudności z identyfikacją poszczególnych zachowań osób uczestniczących w nabożeństwie i zauważeniem, kiedy np. wstają, żeby podejść do komunii, a kiedy wstają, żeby wyjść i dopasowaniem swojego zachowania - tzn. czy dałaś radę wstać przy wychodzeniu, a wcześniej się zorientować, że skoro do komunii nie idziesz, to pozostajesz na miejscu. Z odpowiedzi wnoszę, że jednak bez problemu - skoro więc będąc wcześniej na mszy, jak twierdzisz, raz dawno temu, wszystko tak bezproblemowo ogarnęłaś, to odpowiedz sobie na pytanie, dlaczego wątek ten może się komuś wydać co najwyżej antyreligijną prowokacją, a nie szukaniem porady w rzeczywistym kłopocie.
      • swiezynka77 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:10
        fadilla napisała:

        > A czemu idziesz, bo co powie rodzina? Mrozów nie ma, możesz postać przed kościo
        > łem.
        z powodu oczekiwań osoby, której zmarł bliski. bardzo nie chcę ale muszę. jak już idę to wejdę do środka a nie będę stała przed kościołem bo to jakby mnie nie było.
        • butch_cassidy Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:18
          Należy się brak zachować, by drastycznie nie odstawać. Np. Jak wszyscy wokół klęczą, to kucnąć. Kiwanie głową, czy podanie ręki chyba nie jest gestem mocno ekstremistycznym. Mnie się nawet wydaje dość neutralne światopoglądowob😉

          A głosy by nie iść są jakieś od czapy. Pożegnanie zmarłego jest możliwe także wówczas, gdy żegnający i żegnany mieli inny światopogląd. Co to ma w ogóle do rzeczy?
          • aerra Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:58
            O, nie, w życiu. Jak wszyscy klęczą, to stoisz - jeśli stałaś całą mszę, albo siedzisz, jeśli siedzisz w ławce.
            • mondovi Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 15:48
              Tak właśnie robię. smile
          • little_fish Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:01
            Aby unikać kucania najlepiej jest usiąść w ławce, na pogrzebach rzadko wszystkie miejsca są zajęte
            • fadilla Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:55
              Taki savoir-vivre dla ateisty w kościele. Padłam. big_grin Żeby tylko żadnej gafy nie popełniła.
              • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:12
                Wiesz jak się zachować w meczecie czy synagodze? Jak pożegnasz przyjaciela, który nie był podległy Watykanowi?
                • fadilla Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:46
                  Już nie fisiuj, że kościół jest dla ciebie takim samym tajemniczym, egzotycznym miejscem jak meczet. Serio nie robiłabym ceregieli z wejścia do meczetu, zasady przebywania tam sa powszechnie znane (bez obuwia, z zakrytymi włosami, podział na część dla kobiet i mężczyzn) i albo te zasady akceptuję i wchodzę, albo zostaję na zewnątrz. Zostaję.
                • milka_milka Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 21:54
                  Jeśli nie wiem, to staję z boku i staram się zachowywać kulturalnie i z szacunkiem. To nie takie trudne.
              • little_fish Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:19
                To nie chodzi o gafę, tylko o to, żeby nie zwracać uwagi na siebie, nie ja tam jestem najważniejsza - w sytuacjach ślubu czy pogrzebu
      • lauren6 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:53
        Załóż wątek: dlaczego ateiści chodzą na pogrzeby bliskich osób odprawiane w obrządku katolickim.
        • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:58
          Bo ważna jest wola zmarłego i rodziny, a nie wszystkich, często przypadkowych żałobników.
        • apfelstrudel Re: niewierzący na mszy 28.01.18, 20:06
          Zdziwię Cię. Ateiści chodzą nawet na śluby odprawiane w obrządku katolickim - w dodatku swoje. Ślub brałam z katolikiem, w kościele, udzielał go ksiądz. Ja jako osoba niewierząca nie klękałam, wstawałam kiedy wstawali wszyscy, choć tu miałam mały problem, bo poza moim chłopem wszystkich miałam za plecami i szeptem podpowiadała mi świadkowa (ni cholery nie wiem co, jak i kiedy wykonuje się w trakcie mszy). Wszystkie formułki kończyłam wcześniej, bez dodatków religijnych.
          • vi_san Re: niewierzący na mszy 28.01.18, 20:25
            Tak gwoli formalności - ksiądz nie udziela ślubu! Ksiądz jest tylko świadkiem konsekrowanym, a sakramentu małżeństwa udzielają sobie małżonkowie. smile
            Natomiast oczywiście, że jest możliwy ślub ateistki/ateisty z katoliczką/katolikiem. Formalnie nie wiem na 100% jak się to załatwia bo i ja i mąż wierzący i praktykujący, ale zdaje się osoba wierząca pisze do kurii biskupiej do odpowiedniego wydziału podanie i tyle. Wówczas ślub jest umownie mówiąc "jednostronny", gdyż dla osoby niewierzącej nie jest on absolutnie wiążący -istotne przed podpisaniem konkordatu - kiedy nie było obowiązku zgłaszania w USC ślubu kościelnego.
      • hosta_73 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 21:51
        O matko... 😐
    • milka_milka Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:12
      Nie rozumiem problemu. Idziesz, stajesz i patrzysz, co robią inni. Chcesz, to klękasz, nie to stoisz/siedzisz. I tyle.

      Byłam na muzułmańskim pogrzebie, po prostu starałam się zachowywać kulturalnie i nie wyskakiwać przed szereg.

      Mam wrażenie, że wątek miał być prowokacyjny, ale nie wyszło.
    • izak31 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:23
      Na pogrzeb nie idę ma mszę. pojawiam się tylko przy grobie. W ogóle się nie pojawiam w kosciele. Nie wchodze do tego miejsca i nikt mnie nie przekona na to. osoby, które są dla mnie ważne życzą obie pogrzeb świecki.
      • grrrrw Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:48
        Jak pogrzeb z msza to na pewno na cmentarzu jest ksiadz i nie omina cie modlitwy.
        • ichi51e Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:51
          Moze i nie omina ale przewaznie ksiadz stoi przy grobie naglosnienia nie ma i juz 2 metry id ksiedza jest nerwowa atmosfera „czy ktos cos mowi”
      • filga Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:32
        A co to wnosi do dyskusji?
    • ichi51e Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:30
      Jak mowili u mnie na wydziale „jak nie wiesz jak sie zachowac to obserwuj innych”
      Mysle ze nie musisz dawac na tace i jak bedzie podniesienie to nie masz obowiazku klekac mozesz sobie przysiasc.
    • jdylag75 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:34
      Czasami chodzę z praktykującą córką na mszę, stoję sobie z tyłu kościoła, ze wstawaniem nie mam problemu bo i tak stoję, nie klękam, na tacę nie daję, wszystko nieostentacyjnie. Lubie sobie tak postać i pomyśleć we względnym spokoju.
    • mdro Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:38
      Nie kucaj, to dziecinne. Po prostu siedź albo stój - tot tylko dwie krótkie chwile. Znak pokoju jest chyba dość uniwersalnym przesłaniem także dla niewierzących czy innej religii, można potraktować jako przekazanie pozdrowień.

      Nie wydaje mi się, by osoba niewierząca na pogrzebie czy ślubie była w obecnych czasach jakimś wielkim ewenementem, więc sensacji specjalnej nie wzbudzisz, ale możesz się strategicznie umiejscowić gdzieś z tyłu.
    • vi_san Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:51
      1. Pogrzeb nie zawsze równa się nabożeństwo. Bywa, ale równie często Masza jest np dwie godziny wcześniej niż sam pogrzeb. W takiej sytuacji - problem rozwiąże się sam.
      2. Jeśli już przyjdzie ci uczestniczyć we Mszy Świętej - to zachowuj się przyzwoicie. Czyli nie pchaj pod sam ołtarz, raczej stań/usiądź gdzieś dalej. Jak wszyscy wstają to wstajesz. Jak klęczą to siedzisz. Nie bierzesz udziału w modlitwie, ani śpiewach [jeśli nie znasz melodii czy słów byłoby to idiotyczne].
      3. Podczas przekazywania znaku pokoju - bywa różnie zależnie od parafii. W niektórych podaje się rękę najbliższym sąsiadom, w innych wystarczy skinienie głową.
      4. Na tace dać MOŻESZ jeśli chcesz. Obowiązku nie ma. I wbrew Mamma_2012 - nigdy się nie spotkałam z jakimiś próbami "wymuszenia" ze strony kościelnego, które trzeba by poskramiać "lodowatym spojrzeniem" - może dlatego, że często bywam w kościele [a właściwie w różnych kościołach?]. Zwykle jeśli ktoś zbierający kolektę przechodzi obok z tacą i przesuwa ją koło ciebie - po prostu albo masz pieniądze w ręku i jeśli wykonasz gest - to tacę ci podsuną, albo tez nie i wówczas po prostu przejdą obok. Nie ma obowiązku dawania czegokolwiek.
      5. Zawsze też możesz, jak już ktoś radził, podczas Mszy zostać przed kościołem - ale choć to rozwiązuje powyższe problemy diametralnie, nie polecam tej opcji.
      • swiezynka77 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 09:55
        dziękuję
      • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:07
        W zeszłym roku organizowałam pogrzeb Babci. Byliśmy pozytywnie zaskoczeni, że tacy nie zbierano wśród najbliższej rodziny.
        Po nabożeństwie ksiądz dopytywał się jednak w domu pogrzebowym ile zapłaciliśmy za kwiaty, bo na mszę daliśmy tylko tyle co ksiądz sobie zażyczył.
        Na pogrzebie ojca mojej przyjaciółki, zaangażowanego w życie kościoła kościelnemu, żeby sobie poszedł musieliśmy dać znać, że jesteśmy razem.
        • vi_san Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:15
          Czyli raptem dwa razy zaobserwowałaś. Z czego raz też nikt od was nie oczekiwał zrzuty na tacę, a TY odebrałaś późniejsze słowa księdza jako przytyk. Ty. Bo nie wiesz co miał na myśli. Za drugim razem też nikt nie żądał niczego ale MUSIELIŚCIE dawać jakieś znaki tajne? big_grin
          Sorry, ale trochę to wygląda... "Nie widziałam, nie wiem, ale pomyjami ochlapię bo to teraz w dobrym tonie.". Tak jakbym dwukrotnie widząc, że podniesionym głosem uspokajasz rozbrykane dziecko oceniła, że jesteś wredną matką co non - stop drze się na dziecko! No, bo dwa razy widziałam... tongue_out Oczywiście można, ale sensu to nie ani mądre nie jest.
          I podkreślę: będąc osobą wierzącą, chodząc do kościoła regularnie, uczestnicząc w rekolekcjach i ogólnie życiu Kościoła - jakoś mam inne doświadczenia. Jak piszę: może dlatego, że mam kontakt nie jednorazowy - jak ty, a regularny?
          • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:40
            Właściciel domu pogrzebowego to mój przyjaciel. Wiem, ze szczegółami, jak wyglądała rozmowa, marne 900 złotych za mszę, a pogrzeb za wielokrotność kwoty.
            Za drugim razem musieliśmy pokazać, że za naszą dwójkę wrzucił partner, bo kościelny czekał, zresztą druga para miała to samo (ja stałam obok koleżanki, a partnerzy obok siebie).
            Nie będę chodzić do kościoła, żeby sprawdzić czy gdzieś jest lepiej.
            • gryzelda71 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:14
              Za drugim razem musieliśmy pokazać, że za naszą dwójkę wrzucił partner, bo kościelny czekał, zresztą druga para miała to samo (ja stałam obok koleżanki, a partnerzy obok siebie).

              A jak długo czekał? Bo,że czasem podsunie koszyczek i przytrzyma to owszem się zdarza, ale jakiegoś czekania nie widziałam.
              • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:48
                Nie wyjęłam stopera. Na tyle długo, że zrobiło się niezręcznie.
          • ichi51e Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:41
            Coz inaczej na to patrzy ktos przyzwyczajony a inaczej ktos z zewnatrz nie bez powodu w skeczach sie twmat pojawia polecam jak ktos nie widzial Biedronia w roli ksiedza w skeczu snl „spowiedz” m.youtube.com/watch?v=Dp41oatRi6I
            • asia-loi Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 17:58
              ichi51e napisała:

              ... polecam jak ktos nie widzial Biedronia w roli ksiedza w skeczu snl „spowiedz” m.youtube.com/watch?v=Dp41oatRi6I

              >

              https://emoty.blox.pl/resource/laie_67.gif Dobre.
              Nie wiedziałam wcześniej.
          • szarsz Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:07
            > a regularny?

            I regularnie dajesz, a nie nie dajesz na tacę. To jak niby masz zaobserwować reakcje na niedanie?
            • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:23
              Ja czasem daję, czasem nie mam i nie daję. Jeszcze nigdy nie musiałam gromić nikogo lodowatym spojrzeniem ani dawać znaków, ze kto inny za mnie wrzucił. Ciekawe, ze te dramatyczne historie zdarzają się wyłącznie niepraktykującym...
              • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:28
                Ciekawe, że dramatyczne historie nie zdarzają się tylko praktykującym🤔
                • memphis90 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:47
                  Ja jestem w kościele okazjonalnie i nigdy żaden kościelny problemów z tacą nie robił. A już na pewno nie musiałam dawać żadnych znaków, że ktoś za mnie wrzucił uncertain Jak mam, to wrzucam, jak nie mam - to nie.
          • filga Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:35
            Brawo, VI san
    • ira_08 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:01
      Stajesz z tylu i stoisz, albo siadasz z tylu i siedzisz. Albo siadasz i wstajesz (ja tak robie na katolicich mszach) jaki inni. Nie klekasz, no chyba, ze chcesz, ale to bez sensu.

      Serio, to taki problem, po prostu sie gdzies godnie zachowac? Zwlaszcza, ze nie chodzi o buddyjska swiatynie, tylko o kosciol. Nawet jak nie chodzisz, to pewnie kilka razy bylas, widzialas na filmach. To nie wizyta u krolowej Angliu.
      • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:25
        >To nie wizyta u krolowej Angliu.
        A propos wizyty u królowej Anglii- wiadomo, ze jest określony protokół, ale jestem dziwnie pewna, ze normalnie wychowany dorosły, mający minimalne choć zaplecze kulturowe i standardową kindersztubę jest w stanie spokojnie zwizytować tę królową, nie wywołując skandalu na skalę światową. Przyzwoitość i ogłada są uniwersalne.
        • ichi51e Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:37
          Plus akurat w tym wypadku jest kilka dosc zaskakujacyh zasad typu “nie odzywaj sie pierwszy”
          • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:56
            W przypadku spotkania z dowolną osobą o wiele wyższej rangi to jest chyba standard?
    • madami Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:04
      najlepiej stanąc z boku i obserwować innych, wykonywać te same ruchy co oni
    • purchawkapuknieta Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:12
      "co tam jeszcze jest, jakieś ściskanie rąk na końcu?"

      Nie wierzysz, gardzisz, śmieszy cię to - po kiego wała się zatem tam pchasz?
      • mamma_2012 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:00
        Bo to pogrzeb, ostatnie pożegnanie. Tu warunki dyktuje zmarły i rodzina. Nie wiesz o tym?
        • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:15
          Zmarły akurat już niewiele dyktuje...
        • mapt Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:18
          bzdura. wystarczy jak się zjawi na koniec mszy i dołączy do pogrzebu gdy będą wychodzić z kościoła, odstoi na cmentarzu i wciśnie się na stypę. jej obecnośc w kościele jest doskonale zbędna.
    • milka_milka Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:14
      Obejrzyj sobie mszę na YouTube.
      • purchawkapuknieta Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 10:19
        otóż to.
    • iwoniaw Ten wątek to na serio? 26.01.18, 10:31
      Skoro nie zamierzasz udawać osoby biorącej udział w nabożeństwie ("jak klęczą to siedzę?"), a do kościoła z jakiejś przyczyny chcesz/musisz wejść i przebywać tam przez całą mszę pogrzebową, to zasadniczo masz dwa wyjścia:
      1) zrobić szoł i cyrk, rzucając się w oczy wszystkim bardziej niż trumna zmarłego i jego najbliższa rodzina, robiąc wszystko odwrotnie niż inni (np. siedząc, gdy klęczą, wstając, gdy siadają czy co tam jeszcze wymyślisz dla podkreślenia, że uważasz ceremonię za manifestację głupoty/przesądów/zabobonów), na pewno nikt nie pomyśli, że masz coś wspólnego z tym wyznaniem (ale i jednocześnie, istnieje niebezpieczeństwo, że i z sv)
      2) jednak porzucić pomysł i usiąść gdzieś z boku/z tyłu, nie próbując nawet naśladować gestów, o których, jak twierdzisz, nie wiesz co i kiedy. Jednocześnie nie musisz się kłopotać o "jakieś ściskanie rąk na końcu" i nie wzbudzasz niesmaku w pozostałych żałobnikach

      Jak widzisz można sobie wybrać zależnie od celów, jakie ci przyświecają.
    • mika_p Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:12
      Cóż, też uważam, że wątek to prowokacja.

      Dorosły człowiek ma świadomość, że pewne gesty wykonuje się dla podkreslenia wagi chwili. Na przykład, w czasie grania hymnu, przyjmuje się specjalną pozycję stojącą, nawet jak ogólnie się stoi.
      A ty twierdzisz, że nie wiesz, że klękanie podkreśla najwazniejszy moment mszy i o ile w niektórych innych chcesz stać, to akurat w tym - siedzieć.
      Tak, wiem, różni ludzie rózna pozycję przyjmuja w momencie, w którym powinni uklęknąć. Ale,c o do zasady, oni tam są dla Boga. Ty pójdziesz dla ludzi. Zastanów się czy koniecznie chcesz podkreślić akurat na pogrzebie, jak bardzo ich lekcewazysz
      • fuzja-jadrowa Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 12:51
        > A ty twierdzisz, że nie wiesz, że klękanie podkreśla najwazniejszy moment mszy i o ile w niektórych innych chcesz stać, to akurat w tym - siedzieć.

        > Zastanów się czy koniecznie chcesz podkreślić akurat na pogrzebie, jak bardzo ich lekcewazysz

        Alez wszystko zalezy od okolicznosci. Czasem stojac, gdy wszyscy klecza, rzucasz sie w oczy bardziej niz siedzac. Im bardziej rzucasz sie w oczy, tym na bardziej lekcewazace twoje zachowanie moze wygladac.
    • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:14
      Jak mówił Słonimski:
      "Jeśli nie wiesz, jak należy się w jakiejś sytuacji zachować, na wszelki wypadek zachowuj się przyzwoicie".
      Gdyby pytanie zadała 8-latka, odpowiedziałabym, ze ma się zachować tak samo jak w muzeum, szkole, w sklepie czy w pociągu- ma nie przeszkadzać innym, obserwować i dopasować zachowanie do ludzi wokół.
      Jeśli natomiast pyta o to osoba dorosła, to nie mam rady, bo na socjalizację jest juz o wiele za późno i jej rodzice coś potężnie skopali w procesie wychowawczym.
      • edelstein Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:38
        Czysta obluda kleczec przed czyms w co sie nie wierzy.W kosciele nie klekam, nie zegnam sie, jedyne co robie to wstaje.
        • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:57
          Gdzie napisałam cokolwiek o klękaniu czy zegnaniu się?
          • little_fish Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 12:53
            Tajemniczo zabrzmiało "dopasować zachowanie do ludzi wokół" - czyli...? Klękać jak wszyscy klękają czy jednak można stać? Ruszać ustami gdy inni śpiewają czy wystarczy po prostu być cicho i się np. nie śmiać?
            • iwoniaw Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 12:56
              Serio trzeba szczegółowo wyjaśniać, co oznacza nieostentacyjne i przyzwoite zachowanie w dowolnym miejscu kultu? I pomyśleć, że niektórzy się tu śmiali z ikonek szczegółowo rozrysowujących dozwolone i niedozwolone opcje odzieżowe podczas zwiedzania np. katedry w Mediolanie...
              • little_fish Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 14:15
                Przyzwoite i nieostentacyjne to dla mnie niekoniecznie to samo co obserwować i dopasować zachowanie do ludzi wokół. Nie mówię o tym konkretnym przypadku ale tak w ogóle. Jako niewierząca nie mam problemu, jeśli zdarza mi się być na mszy
            • kk345 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 14:14
              Jeśli rozejrzysz się wokół siebie na dowolnej mszy katolickiej, jeśli już ją omawiamy, to bez trudu zauważysz, ze niektórzy śpiewają, niektórzy nie, jedni wrzucają ofiarę, inni nie, jedni klęczą, inni stoją, natomiast raczej nikt nie siedzi w czasie, kiedy inni stoją czy klęczą (chyba, ze zgrzybiały staruszek albo osoba z niesprawnościami), ani nie śpiewa, kiedy inni słuchają kazania. Nikt nie pije z bidonu, nie je kanapki ani nie gra w Angry Birdsy na telefonie, wiec sama też tego nie robisz. To banalnie proste, by zaobserwować podstawowe zasady zachowania w grupie osób i się do nich dostosować, to kindersztuba jest i nabywa się ją w dzieciństwie.
            • milka_milka Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 14:17
              Kurcze, jakoś nie miałam problemu, jak się nieostentacyjnie i z szacunkiem zachować w świątyni buddyjskiej. Naprawdę to takie trudne, ze instrukcji potrzeba?
          • edelstein Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 15:12
            "Dopasowanie" oznacza?
    • amsterdama Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:23
      Świeżynko- w jaki sposób zostaniesz zmuszona? Jeśli rodzina Cię zmusi- zapytaj czego oczekują i bądź asertywna. Jeśli zmarł człowiek Ci bliski, a Ty jesteś niewierząca, to musisz się pogodzić z tym,że już go nie ma, nie istnieje i Twoje zachowanie nie ma dla niego najmniejszego znaczenia- na pogrzeb możesz nie iść. Jeśli w swoim sumieniu poczuwasz się do uczczenia pamięci tego człowieka, idź na cmentarz z kwiatami w innym dniu, napisz wiersz, wydaj wspomnienia. Rozumiesz, na różne sposoby można ....
      Ps. Prowokacja na niskim poziomie.
    • edelstein Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:42
      Pytanie dobre, bo jak wychodzi z tego watku,ze nalezy zachowywac sie jak malpa i wszystko powtarzac,kazde odstepstwo typu brak klekania jest MANIFESTACJA.
    • swiezynka77 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 11:50
      jaka prowokacja? naprawdę nie możecie uwierzyć że jest ktoś wychowany w PL kto nie biegał do kościoła od małego? na mszy byłam może 10x w życiu, częściowo na zewnątrz (jak na ślubach był tłok), ostatni raz ok 12 lat temu więc po prostu nie pamiętam co się tam robi. na pogrzeb bardzo nie chcę iść ale muszę - chodzi o rodzinę mojej podwładnej, wiem że się śmiertelnie obrazi jeśli nie pójdę. mam zamiar siedzieć z tyłu i nie rzucać się w oczy ale i tak każdy mój ruch będzie obserwowany - takie środowisko. a klękać nie chcę jako niewierząca. jedyna nadzieja w tym że inny współpracownik zgodzi się być delegatem naszego zespołu. dla mnie w ogóle chodzenie na pogrzeby rodziny współpracowników jest chore ale jestem z tym poglądem odosobniona w zespole.
      • inguszetia_2006 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 12:00
        Witam
        Jak dla mnie to pajacujesz. Nikt cię nie będzie obserwował na pogrzebie. Wymyślasz jakieś bzdury. Nie chcesz iść, to nie idź.
        Pzdr.
        Ing
      • iwles Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 12:05

        zaręczam ci, że nie będziesz tam głownym bohaterem, więc wyluzuj, nikt nie będzie jakoś specjalnie akurat ciebie obserwował.
      • iwoniaw Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 12:07
        jaka prowokacja? naprawdę nie możecie uwierzyć że jest ktoś wychowany w PL kto
        > nie biegał do kościoła od małego? na mszy byłam może 10x w życiu, częściowo na
        > zewnątrz (jak na ślubach był tłok), ostatni raz ok 12 lat temu więc po prostu n
        > ie pamiętam co się tam robi.


        No napisałaś np. że nie klękasz etc., więc skoro nie chcesz wykonywać takich samych gestów jak wierni (co rozumiem, skoro nie jesteś wierząca, to nie demonstrujesz wiary), to wydawało mi się, że dla dorosłej osoby jest logiczne, że w takiej sytuacji (przychodzi tam w końcu okazać szacunek i współczucie rodzinie zmarłego, dla której z jakiegoś powodu pogrzeb religijny jest istotny) po prostu stara się nie rzucać w oczy, zachowuje się dyskretnie, bez ostentacji i koniec.

        dla mnie w ogóle chodzenie na pogrzeby rodziny współpracowników jest chore ale jestem z tym poglądem odosobniona w zespole.

        Skoro jesteś odosobniona, to zapewne nie będzie problemu ze znalezieniem chętnych, którzy się wybiorą jako "delegacja z pracy"? Chyba w takiej sytuacji nie musisz iść akurat ty, która masz aż dwa powody, żeby nie iść?
      • milka_milka Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 12:08
        Akurat na pogrzebie ludzie nie mają co robić, tylko obserwować, czy Swiezynka klęka w odpowiednim momencie... Usiłujesz prowokować, zaznaczyć, jaki to kościół i masz są Ci obce. A wystarczy zachowywać się po prostu przyzwoicie. Stać sobie z tylu i tyle. Nie ma obowiązku klękania, żegnania się itp. Byłam na pogrzebach muzułmańskim, prawosławnym, humanistycznym (katolickim też) i jakoś nigdy nie miałam problemu, jak się zachowywać.
      • la_mujer75 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 13:19
        Tym bardziej masz "ułatwione" zadanie- stoisz albo siadasz gdzieś z tyłu, bok ław. Nie należysz do rodziny, więc nie musisz być z przodu.
        Jak umarł mój teść- to siedziałam na samym końcu, z brzegu, co by nie rzucać się w oczy.
        Mąż, teściowa i brat męża z żoną siedzieli z przodu.
        Siedziałam, nawet jak inni klęczeli. Nie robiłam znaku krzyża, ale wstawałam jak inni wstawali.
        Proste.

      • gryzelda71 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:25
        Serio będziesz główną atrakcją mszy? To może usiądż w pierszej ławce, bo dziwnie będzie to wyglądać jak wszyscy będa szyje wykręcac do tyłusmile
        • iwoniaw Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:27
          big_grin big_grin big_grin
    • miss_fahrenheit Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 12:02
      Po prostu stań gdzieś z tyłu albo z boku i tyle.
    • panna.z.wilka Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 13:01
      Jeżeli masz miejsce stojące, to stoisz, cokolwiek robią inni. A jeśli siedzące to siedzisz gdy inni siedzą, a wstajesz gdy inni wstają lub klękają.
      • little_fish Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:04
        Po co wstawać gdy inni klękają?
        • tt-tka Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:54
          little_fish napisała:

          > Po co wstawać gdy inni klękają?

          Bo na ogol ci, co klekaja, przedtem wstaja, jesli siedzieli. A ktos niezorientowany w liturgii nie wie, czy wstaja, zeby postac, czy zeby kleknac.
        • panna.z.wilka Re: niewierzący na mszy 27.01.18, 10:27
          Bo postawa wyprostowana jest okazaniem szacunku tym, którzy w danym momencie uczestniczą w mszy na kolanach.
          • mid.week Re: niewierzący na mszy 27.01.18, 10:38
            Nie wystarczy już po prostu sobie siedzieć kiedy ma sie miejsce siedzące i nie przeszkadzać? Co jest takiego bohaterskiego w modleniu się, że trzeba stać na baczność gdy ktoś w twojej obecnosci to robi?
            • cosmetic.wipes Re: niewierzący na mszy 27.01.18, 11:03
              Nie ma nic bohaterskiego, ale jeśli wchodzisz jako gość do miejsca kultu, to wypadałoby szanować ludzi, dla których to miejsce jest ważne. Wstanie w podniosłych chwilach jest okazaniem szacunku.
              Jeśli ludzie modlą się w miejscu neutralnym (procesja, pielgrzymka), a ty jesteś przypadkowym świadkiem, to sytuacja wygląda nieco inaczej - raczej nikt nie wstaje od kawiarnianego stolika, widząc modlących się pielgrzymów.
              • mid.week Re: niewierzący na mszy 27.01.18, 13:17
                Przesada. Różne rzeczy są w różnym stopniu ważne dla ludzi. Nie widzę powodu dla którego akurat modlitwa ma być szczególnie uprzywilejowana.
                • little_fish Re: niewierzący na mszy 27.01.18, 16:38
                  Ja nie widzę powodu żeby tak demonstrować swoje zachowanie. Jeśli wszyscy klęczą w ławkach, a jedna osoba siedzi, to pies z kulawą nogą nie zwróci na nią uwagi. Jeśli wszyscy uklekną a jedna osoba w tym czasie wstanie to zwróci na siebie uwagę większości. Po co?
                  • mid.week Re: niewierzący na mszy 27.01.18, 18:51
                    Ja się jeszcze zastanawiam jak to jest klęczeć pod kimś kto stoi... Nie sądzę żebym to odebrała jako akt szacunku.
    • malwa51 Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 13:28
      Piszesz, ze "mozesz byc zmuszona". W jakim sensie "zmuszona"? Chyba jestes dorosla i mozesz byc na samej ceremonii pogrzebania, poczekac przed kaplica czy kosciolem, jesli najchetniej bys ze mszy zrezygnaowala. Dopytywanie sie czemu nie chcesz na niej byc nie byloby kulturalne ze strony ludzi, ktorzy ja organizuja, z drugiej strony nie masz obowiazku sie tlumaczyc. A z Twojej - jesli juz chcesz tam byc i zdecydujesz sie pojsc, "demonstracje".
      Nie jestem nawet ochrzczona, w kosciolach roznych denominacji bywalam. Zwykle wybieralam miejsce stojace na uboczu, nie pchalam sie do lawek nawet kiedy byly tam wolne miejsca. "znaku pokoju" nie przekazuje, choc ze dwa razy jakies dziecko podeszlo dajac mi reke - uscisnelam ja, mysle ze dzieciakowi to sprawia przyjemnosc po prostu. A jesli chodzi o "tacke" to (w KK) nigdy nie widzialam zeby zbierajacy podtykal ja pod nos i szukal kontaktu wzrokowego?? raczej przechodzi luzno i osoby chcace cos dac wyciagaly rece czy podchodzily, nie na odwrot. W kazdym razie, do mnie, stojacej nieraz samotnie na uboczu nikt z taca nie podchodzil. Gdyby tak bylo, zapamietalabym i to zapewne z trauma - nie lubie byc zauwazana tongue_out
      Co do samego pogrzebu, to wazniejsze jest sie czy osoby bliskie chca kondolencji. Bo tam faktycznie podchodzi sie i w zaleznosci od zazylosci, mozna nawet krotko objac osobe w zalobie, ale nie wszyscy sobie kondolencji zycza....
    • mid.week Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 15:50
      Ja stałam z tyłu. Nie widzę powodu do udawania, że biorę udział w czynnościach religijnych. To normalne, że są tacy co nie wierzą i ci modlący się i klęczący nie powinni być zdziwieni, tak jak ja nie dziwię się im.
      • amsterdama Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:06
        Szanuję to, co napisałaś.
    • mapt Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:10
      nie stój w przeciwsłonecznych okularach
      nie żuj gumy
      nie rozmawiaj głośno
      nie bekaj i nie smarkaj na cały regulator
      nie puszczaj bąków
      jak będziesz z meżem oczapkowanym to niech czapkę ściągnie
      nie przyjmuj komunii
      nie chodź po kościele oglądając zabytki w czasie trwania mszy
      • mapt Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:15
        a, przed wejściem wyłącz telefon nawet jeśli melodia dzwonka masz ustawioną na marsz pogrzebowy
        • asia-loi Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 18:03
          mapt napisała:

          > a, przed wejściem wyłącz telefon nawet jeśli melodia dzwonka masz ustawioną na
          > marsz pogrzebowy


          O! i to jest dobra rada.
      • amsterdama Re: niewierzący na mszy 26.01.18, 16:38
        To jest konkretsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka