Dodaj do ulubionych

Standardy leczenia stomatologicznego

02.02.18, 12:43
Stomatolog zaproponował mi powtórne leczenie kanałowe zębów z dużymi ubytkami i nałożenie korony (oszlifowanie i nakładkę... nie wiem, jak to się profesjonalnie nazywa). Argumentuje to możliwością złamania zęba. Mówi, ze to najnowsze standardy leczenie. Nie ukrywam, ze nie uśmiecha mi się powtórne leczenie czegoś, co nie boli... Miałam i TK szczęki i przeswietlenie. Stomatolog mówi, ze nie wie, jak przeleczone są kanały, bo tego na przeswietleniu nie widać. Jestem w kropce.... Skonsultować z kimś jeszcze... Naprawdę, takie są standardy?
Obserwuj wątek
    • riki_i Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 13:08
      He he standardy... chyba wyciągania kasy. Jeśli leczony kanałowo ząb nie boli i jeszcze jakoś wygląda (nie kruszy się, nie ciemnieje), to ja bym nic na razie nie robił. BTW korona również może się pięknie złamać.
      • evolventa Re: Standardy leczenia stomatologicznego 04.08.18, 20:25
        No nie wiem, mój stomatolog po ostatnim leczeniu kanałowym zęba od razu wzmocnił go wkładem z włókna szklanego i założył koronę. Też coś mówił, że takie są standardy w tej chwili.
    • alpepe Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 13:08
      Ja bym na to poszła. Z tym złamaniem to niestety też prawda, szkoda, że nie posłuchałam swojego stomatologa kiedyś, kiedyś.
      • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 13:36
        Piszesz o złamaniu zęba martwego... czy złamaniu korony? Mi złamała się kiedyś siódemka i stomatolog wtedy ją odbudowała nakładając koronę. No, ale to już po złamaniu. Szlifowanie zęba, nawet martwego... jakoś źle mi się kojarzy. Nigdy dotąd nie proponowano mi korony po leczeniu kanałowym.
        • 1matka-polka Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:10
          A z ta korona to ja do konca nie wiem, czym ona sie rozni od onlaya?
        • alpepe Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:19
          Korona mi się nie złamała. Dawno dawno temu też nakładano korony na słabe zęby żywe, moja mama tak miała.
    • milva24 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 13:44
      Moja dentystka jest zdania, że jeśli ząb nie boli i nic złego się nie dzieje to nie ruszamy. Nawet mam jedną dwudziestoletnią plombę amalgamatową i też jest zdania, żeby jej nie zmieniać.
      • bywalec.hoteli Re: Standardy leczenia stomatologicznego 18.02.18, 11:59
        milva24 napisała:

        > Moja dentystka jest zdania, że jeśli ząb nie boli i nic złego się nie dzieje to
        > nie ruszamy. Nawet mam jedną dwudziestoletnią plombę amalgamatową i też jest z
        > dania, żeby jej nie zmieniać.
        Ale ząb może być martwy, nie bolec, ale emitować do organizmu toksyny mogące powodować alergie i bóle w innej części szczęki czy nawet ciała. Wtedy trzeba go przeliczyć kanałowo.
        • riki_i Re: Standardy leczenia stomatologicznego 18.02.18, 13:30
          bywalec.hoteli napisał:

          > Ale ząb może być martwy, nie bolec, ale emitować do organizmu toksyny mogące po
          > wodować alergie i bóle w innej części szczęki czy nawet ciała.

          Znam faceta co od takiego zęba mało się nie przekręcił oraz dostał częściowego paraliżu.
        • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 19.02.18, 17:03
          Ale, jak to sprawdzić? Ot, tak, powtórnie leczyć martwe zęby (wcześniej już leczone?, może robić prześwietlenia?)
    • afro.ninja Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 13:50
      Jeśli ząb cie nie boli, to zeba nie tykaj. Powtórne leczenie kanałowe jest obciążone dużym ryzykiem.
    • b-b1 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 13:54
      Robiąc tak, jak zaleca stomatolog wbrew pozorom oszczędzisz. Ja już nie zakładam koron na nie przeleczone kanałowo zęby-bo to strata kasy, czasu i często swoich zębów. Miałam dwie korony na swoich zębach-pod nimi z czasem jesień średniowiecza. Korony idealnie założone.
      Straciłam obydwa zęby. Gdybym przeleczyła kanałowo-zanim założyłabym korony koszt=kanałówka+korona.
      Potem zrobił się koszt-rwanie+ tymczasowa protezka+ implanty.
      • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:10
        Tylko, ze ja nie miałam zamiaru zakładać korony na ten ząb... Szykuję się do implantów i wcześniej chciałam zrobić porządek z tym, co mam, aczkolwiek nie zakładałam powtórnego leczenia kanałowego i koron.
        • 1st.world.problems Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 21:57
          Ja w zebie leczonym kanalowo i pod koroną miałam resorpcję korzenia. Tak szybko postapilo, ze po 4 latach wkład nawet nie miał się na czym trzymać. Przy dlutowaniu żuchwy (zostały resztki korzenia) krew sikala aż miło. Za 2 miesiące wszczepienia implantu.
          Podejście w stomatologii tzw biologicznej to np od razu zamiast korony i powtornej kanałówki od razu implant.
    • konsta-is-me Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:01
      Rzeczywiscie, jesli wypelnienie jest duze, zab moze sie zlamac.
      Jesli jest duze, podkreslam, bo bywa tez mala dziurka, posrodku zeba i do kanalowego, ale wtedy male ryzyko.
      Zlamalam tak kiedys zab i mam koronke.

      Ogolnie zaczyna sie to wprowadzac powoli jako standard, ale nie zawsze jest konieczne.
      Jesli w gre wchodzi ktorys z przednich zebow, czyli bardziej "plaski" - wiadomo chyba o co chodzi, to zlamanie jeszcze bardziej mozliwe.
      • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:06
        Chodzi o czwórkę.
        • konsta-is-me Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:09
          Ubytek sredni i polozony centralnie czy duzy i z boku?
          Jak z boku-owszem, moze peknac, w dodatku w taki sposob, ze nie da sie zalozyc koronki i zostanie implant, ew. protezka.
          • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:18
            Duży ubytek w środku.
            • konsta-is-me Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 15:08
              To bym rozwazyla koronke, tym bardziej ze czworke widac.
              Chyba, ze planujesz implant i tak.
    • sacea Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:04
      Iść skonsultować u innego
      na rtg widać czy ząb jest przeleczony i czy kanały wypełnione
      mnie tak jeden ponaciągał, zaczął i nie dokończył, a teraz mam bałagan i trochę potrwa naprawianie jego błędów
      • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:07
        Dopytywałam... stomatolog powiedział, ze ząb jest przeleczony kanałowo, ale on tego nie robił, więc nie wie jak... Faktem jest, ze poprzednie leczenie nie odbywało się pod mikroskopem. Niestety, nie pamiętam, kiedy było (sądzę, ze dość dawno).
      • 1matka-polka Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:12
        Na RTG nie widac wszystkiego.
        • koronka2012 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 17:17
          Ale to chyba zależy od aparatu?
          Widziałam swoje zęby zarówno na zdjęciu komputerowym po RTG, jak i na zdjęciu po tomografie - doskonale było widać przeleczone kanały - tzn. dokąd sięga wypełnienie. Widać też zaciemnienia jeśli jest stan zapalny.
    • 1matka-polka Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:08
      Robilam rok temu most u mojej zaufanej stomatolog, ktora idealnie naprawil mi caly zgryz.
      Otoz przed nalozeniem mostu powiedziala, ze trzeba ponownie przeleczyc zab, ktory byl juz raz robiony kanalowo 15 lat temu. Powiedziala ze most jest na wiele lat i glupio by bylo, gdyby trzeba go sciagac za pol roku z powodu niedoleczonego kanalu. Zwlaszcza, ze mialam juz wczesniej powtorne kanalowki, bo te zrobione 15 lat temu nagle sie odezwaly.
      • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:16
        Tez mi się odezwała kilka miesięcy temu wcześniej leczone kanałowo zęby. Tyle, ze ten mi się nie odezwał, stąd mam dylemat. Dla mnie, to jakby wychodzenie z założenia, że ząb był niewłaściwie leczony.
        • alpepe Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:22
          W każdym martwym przeleczonym prawidłowo zębie w każdej chwili może się rozpocząć lub tlić stan zapalny. To, co proponuje Ci stomatolog jest minimalizacją ryzyka, że potracisz kupę kasy na leczenie, a trzeba będzie wszystko wywalać, jak napisała powyżej inna forumka.
        • 1matka-polka Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:23
          "to jakby wychodzenie z założenia, że ząb był niewłaściwie leczony."
          Jest to zalozenie tym bardziej sluszne, im dawniej ten zab byl leczony.
          • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:27
            A co się robi po kolejnych, np. 10 latach? Zdejmuje się koronę i leczy po raz trzeci, czwarty...?
            • 1matka-polka Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:31
              2 kanalowki to maks, no moze trzy. Potem jeszcze ewentualnie resekcja wierzcholkow korzeni a potem usuniecie zeba.
              • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 15:24
                Jak to jest z drugą kanałówką. Robi się ją , jak ząb boli, czy jest jakiś standard, ze np. 10 lat i do wymiany?
                • b-b1 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 15:43
                  alfa36 napisała:

                  > Jak to jest z drugą kanałówką. Robi się ją , jak ząb boli, czy jest jakiś stand
                  > ard, ze np. 10 lat i do wymiany?

                  Drugiej kanałówki w ogóle nie powinno być. Jedna pod mikroskopem u dobrego specjalisty i ząb (korzeń)powinien być ok do końca życia. Być może masz kanałówkę dobrze przeprowadzoną i druga jest niepotrzebna-ale nie dziwię się, że stomatolog (jak mniemam nowy-inny) radzi Ci ją powtórzyć pod mikroskopem-chce mieć pewność, że wszystko tam jest ok. Nie chce, abyś przyszła za jakiś czas z bólem zęba i z pretensjami. Uwierz-ból zęba od źle przeprowadzonej kanałówki to nic w porównaniu ze spustoszeniem, jakie robią bakterie. U mnie "zeżarły" kość pod dwoma zębami i "szły" dalej-trzeba było odbudowywać. Korona szczelna warunki im stworzy idealne.
                  Jeśli ubytek jest spory-sama powinnaś chcieć koronę uchroni ząb przed złamaniem całkowitym.
                  • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 15:45
                    Dzięki.
      • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 03.02.18, 01:04
        Możesz napisać, dlaczego zdecydowałaś się na most a nie implanty?
        • 1matka-polka Re: Standardy leczenia stomatologicznego 03.02.18, 10:03
          Zdecydowalam sie na most, poniewaz tej 6 nie mialam juz od 20 lat. Przerwa, ktora zostala po niej byla na pol zeba i chodzilo mi tylko o wyrownanie naciskow w szczece i o estetyke, bo ten most praktycznie nie gryzie. Ppza tym zostal powieszony na skrzydelkacg, czyli na plombach dwoch sasiednich zebow, wiec byl to zabieg zupelnie bezinwazyjny.
          • 1matka-polka Re: Standardy leczenia stomatologicznego 03.02.18, 17:23
            Nawiazujac do watku most, czy implant- mam do zrobienia jeszcze jeden zab trzonowy, i bede robic implant. Ten jeden most zrobilam sobie tylko dlatego, ze to byl zabieg praktycznie kosmetyczny i bezinwazyjny, bo zamontowany na plombach sasiadujacych zebow.
      • issa-a Re: Standardy leczenia stomatologicznego 03.02.18, 01:47
        >Powiedziala ze most jest na wiele lat i glupio by bylo, gdyby trzeba go sciagac za pol roku z powodu niedoleczonego kanalu.

        powtórzę, kanał można z powodzeniem leczyc przez korone. Czyli, NIE TRZEBA SCIĄGAĆ MOSTU.
        Sama mialam tak przeleczony kanał, pod koroną, założoną na żywym zębie. W moscie - choc to akurat nie ma żadnego znaczenia, w tym przypadku.
        niby ta twoja dentystka zaufana a tego nie wie???
        • 1matka-polka Re: Standardy leczenia stomatologicznego 03.02.18, 10:00
          Niestety w ogole mnie nie przekonuje, to co tu piszesz. Za to doskonale wiem, co potrafi moja ostatnia dentystka i jak bardzo na plus sie wyroznia, w porownaniu do calej reszty, ktora kiedykolwiek mi leczyla zeby.
          • issa-a Re: Standardy leczenia stomatologicznego 04.02.18, 03:31
            ale ja wcale nie usiluje cie przekonac. Podaje czyste fakty. W tym przypadku to, ze miałam leczony kanałowo ząb, pod koroną. Z czym tu chcesz dyskutowac? z faktami?
            Co nie oznacza, ze akurat twoja dentystka jest lepsza od reszty, leczacych cie do tej pory.
            Dentysci naprawdę sa rozni, takze ci źli i ponizej krytyki.
            Mój mąz do tej pory ponosi efekty 'radosnej twórczosci" dentysty-konowala, który wyrywajac mu ząb, zostawił w dziąśle dziurę na poł szczęki. W efekcie mąż wyladował w szpitalu, na chirurgii szczękowej, tam miał "przyszywane" dziasło do do policzka, żeby jakoś tę dziurę załatać. To niewiele pomoglo i, nie wchodząc w szczegóły, cały czas ma problemy.
            A miał wyrwac tylko ząb..
            Dentysta-konował ma gabinet w Warszawie a więc to nie jakis niedokształcony baran, bóg wie skąd, ktory nie ma dostępu do wiedzy i nie podlega konkurencji. Powinien starać sie "bardziej". Okazało sie, ze to konował
    • an.16 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:22
      To prawda. Leczony kanałowo ząb jest słaby i jest ryzyko złamania w niekontrolowany sposób, taki, że nałożenie korony nie będzie możliwe. Wg nowych standardów nie czeka się, aż ząb leczony kanałowo się posypie.
      • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:26
        Czyli standard leczenia jest takie, że leczenie kanałowe, przy dużym ubytku=korona?
        • 1matka-polka Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:28
          Najnowszy standard w takim przypadku to onlay. Aczkolwiek nie wiem do konca czym sie rozni od korony
          • disco-ball Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:32
            Nie piłują Ci całego zęba, tylko np wyrównują jakaś ściankę.
            • an.16 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 07.02.18, 10:39
              Onlay/inlay to wypełnienie protetyczne, robione na podstawie wycisku, tak jak korona. To nie plomba, którą się "upycha" w ubytku, tylko coś co się wkleja gotowe "z fabryki" w ubytek. Zalecany przy większych ubytkach. Korona to cała czapa - zastępuje całą zewnętrzna część zęba.
    • disco-ball Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:31
      Na prześwietleniu powinno wyjść wypełnienie kanałów - czy są do końca uzupełnione.
      Ja sprawdzałam swoje kanałowe i powtórzyłam leczenie, bo jeden kanał był zrobiony do połowy! Po co mi problemy z jakimś zakażeniem za kilka- kilkanaście lat.
      Jak nie masz zaufania do lekarza, poszłabym do innego, zawsze warto się skonsultować.
    • jorkidwa Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:32
      Ja miałam leczony kanałowo ząb, który się złamał w taki sposób, że nie było już można założyć na niego korony. Ząb był do usunięcia, wstawiłam implant. Jak docelowo myślisz o implancie, to chyba nie ma sensu wydawac kasy na ponowne leczenie kanałowe i koronę. Zatrzymaj sobie kasę na implant. A z zębem póki się nic nie dzieje to niech sobie siedzi
      • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 15:22
        Nie myślałam o implancie tego zęba. W ogóle to myślałam, ze on jest ok. Nie boli i kolor jaki taki.
        • jorkidwa Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 15:29
          Każdy ząb leczony kanałowo w końcu sie połamie. W szczególności trzonowe ( w uwagi na to, że są narazone na dużą siłę nacisku podczas żucia) i/lub te z dużymi wypełnieniami. Mam jeszcze jeden leczony kanałowo ale był wzmacniany włóknami szklanymi, a i to lekarz powiedział mi, że jest to rozwiązanie na jakieś 10 lat, a potem to trudno powiedzieć, może wytrzyma dłużej, a może nie. Ja w każdym razie nie będę sie bawić w żadne korony i ponowne leczenie kanałowe, zrobię sobie drugiego implanta.
          • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 15:44
            Masz jednego implanta? Jak "przeżyłaś" to leczenie? Mnie czekają dwa i odbudowa kości, czego bardzo się boję. I dlatego mam w głowie, że co się da trzeba ratować. Choć koszty leczenia kanałowego prawie porównywalne z implantem.
            • b-b1 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 15:59
              alfa36 napisała:

              > Masz jednego implanta? Jak "przeżyłaś" to leczenie? Mnie czekają dwa i odbudowa
              > kości, czego bardzo się boję. I dlatego mam w głowie, że co się da trzeba rato
              > wać. Choć koszty leczenia kanałowego prawie porównywalne z implantem.

              Hm...1 implant wraz z odbudową kości kosztował mnie mniej więcej 5 tyś. Kanałówka mikroskopowa 350zł-czyli ponad 10 razy mniej. Czym wypełniają u Ciebie kanały, że koszt porównywalny?
              • 1st.world.problems Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 22:00
                Gdzie tak tanio kanalowka mikroskopowa? Teraz te najprostsze niemikroskopowe są drozsze
            • jorkidwa Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 16:03
              Przeżyłam normalnie. Po zejściu znieczulenia nie potrzebowałam nawet tabletek przeciwbólowych ani nic nie spuchłam, po sześciu miesiącach na implant założono koronę i tak już sobie mam jakieś 8 lat. Odbudowy kości nie miałam bo swojej miałam wystarczająco dużo. Generalnie po tym doświadczeniu jestem pozytywnie nastawiona do implantów i jak mi się połamie kolejny ząb leczony kanałowo (odpukać, bo chciałabym, żeb siedział jak najdłużej) to nie będę dramatyzować i wstawię sobie drugiego implanta.
            • koronka2012 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 17:22
              alfa36 napisała:

              > Choć koszty leczenia kanałowego prawie porównywalne z implantem.

              Żartujesz pani.

              Właśnie jestem po konsultacji - koszt implantu to od 5 do 7 tysięcy. Cena tego droższego wynika z faktu, że przy implantach stosuje się jakiś element łączący śrubę z nakładką zębową - i ponoć większość firm ograniczyła gwarancję na ten element do 1 roku. Tylko jedna oferuje gwarancję na 5 lat - stąd wyższa cena.

              Leczenie kanałowe to 350 zł za kanał.
              Przy tym trzeba pamiętać, że implant też może "wyjść", kuzynce to się przytrafiło mimo leczenia w renomowanej klinice.
              • konsta-is-me Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 18:13
                Nie robilam implantu, ale oferty sa od 1200 zl.
                Kanal ok. 300-jesli sa 4 kanaly, to rzeczywiscie wychodzi podobnie😉
                • 1st.world.problems Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 22:03
                  Gdzie Ty widziałaś 1200 za implant? Rekord tanich - 2800 z najnajtansza korona w miejscu które reklamuje się jako najtańsze w PL (międzyborów, takie zadoopie między Wawa a Skierniewicami)
                  • konsta-is-me Re: Standardy leczenia stomatologicznego 04.02.18, 06:12
                    Ze 2 - 3 lata temu widzialam w necie.
                    Chodzilo o jakis polski w sensie produkcji, implant i fakt-bez korony, ale calosc zamknelaby sie w 2000zl.
              • 1st.world.problems Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 22:05
                Jest ryzyko odrzucenia, przy implantach tzw natychmiastowych nawet wieksze.
          • issa-a Re: Standardy leczenia stomatologicznego 03.02.18, 02:01
            > Ja w każdym razie nie będę sie bawić w żadne korony i ponowne leczenie kanałowe, zrobię sobie drugiego implanta.

            implant też nie musi być na całe życie..
            Kiedys, ze 20 lat temu, rozmawiałam z dentystą i on mi to wyjaśniał. Ząb ma coś jak naturalne "amortyzatory", natomiast implant siedzi w kości bez tego. Czyli, przy jedzeniu (nagryzaniu) uderzasz cały czas o kośc i z czasem to wszystko przestanie sie kupy trzymac. Juz dokladnie nie pamietam bo dawno rozmawiałam, ale średnio implant wytrzymuje 15 lat.
            Kiedys tu czytałam, jak jedna dziewczyna pisała, że jej "odrzuciło' (nie przyjał się) implant po 15 latach. Mysle,że to nie było "odrzucenie" tylko własnie implant "wyrobił się" i nie trzymał w kosci.
            może teraz są juz lepsze implanty i metody ale jednak warto mieć to na uwadze. I nie ogryzać kosci albo nie jeśc kabanosów he he
            • jorkidwa Re: Standardy leczenia stomatologicznego 03.02.18, 05:46
              Co tam implant. Są też ludzie, którzy ni z tego ni z owego potrafia złamać zdrowy, nigdy nie plombowany ząb...

              Tak wiem, że implanty niekoniecznie muszą być na całe życie, ale w najbliższym otoczeniu mam też pozytywne przykłady implantów trzymających się już 30 lat. Wymiany wymagała korona, implanty siedzą. Jedyny przypadek wczesnej straty impantu (po paru latach od wstawienia) który znam był u kobiety, która generalnie miała problem z kośćmi (osteoporoza) i pewnie pomimo młodego wieku w ogóle nie powinno się było jej tego implanta wszczepiać. Już wtedy były przesłanki, że z jej kośćmi coś jest nie tak (złamania nogi, i bóle kręgosłupa). Ale stomatolodzy nie robią aż tak wnikliwych wywiadów, żeby np. rozpoznać wczesną osteoprozę. I pewnie nie mają świadomości, że osteoporoza postępuje, wiec jeśli nawet jeśli w momencie wszepienia warunki kostne były ok, to za kilka lat sytucja może się zmienić na dużo gorsze. Nikt kobity o czymś takim nie uprzedził. Rodzinny zresztą też ja zlewał z tymi bólami, więc to nie tak, że to była wina stomatologa.
              • issa-a Re: Standardy leczenia stomatologicznego 04.02.18, 04:01
                >był u kobiety, która generalnie miała problem z kośćmi (osteoporoza)

                niby masz racje ale z drugiej strony... problemy z zębami maja ludzie raczej w drugiej połowie zycia. A wtedy tez ludzie, a szczególnie kobiety, mają problemy z osteoporozą. Z przyczyn "starosci".
                Czyli, jaki wlaściwie wysnuc wniosek? ze implanty nie są dla starszych ludzi? ktorzy z założenia mają słabsze kosci?
                • jorkidwa Re: Standardy leczenia stomatologicznego 04.02.18, 05:47
                  Trudno mi powiedzieć czy nie są dla starszych ludzi. Moja mama 73 lata i nie ma osteoporozy (w zeszłym roku zrobiła sobie badanie densytometryczne) więc to nie jest tak, że wszyscy starsi ludzie z założenia mają słabsze kości. Z drugiej strony ostoporozę dziś mają 40-latki. Chodzi mi o to, że 20, 30 lat czy więcej lat co się oczekuje, że wytrzyma implant to bardzo dużo jeśli chodzi o zdrowie. Mogą się w tym czasie rozwinąć choroby, których w czasie wszczepiania nie było, albo były niezdiagnozowane. I tu nie chodzi tylko o osteoporozę. Jest masa innych chorób, w tym także niedoborów wit d, k2, magnezu, boru, krzemu, aminokwasów do produkcji kolagenu w odpowiedniech proporcjach itd, które mają wpływ na zdrowie kości. A poza tym konieczna jest higiena dużo bardziej staranna niż w przypadku własnych zębów bo w przeciwnym wypadku też dojdzie to ubytku kości wokół implantu i gdy ubytek będzie już duży to tak, implant może wypaść. A jest sporo ludzi, którym się wydaje, że jak mają implanty to nie muszą ich myć. I tak dalej i tak dalej.
            • wheels.of.fire Re: Standardy leczenia stomatologicznego 04.08.18, 12:25
              Wniosek jest jeden. Nie jeść słodyczy, nitkować zęby, kontrolować je, płukać płynem i mieć po prostu własne.
    • lilyrush Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 14:41
      zawsze wato sie skonsultować, acz to moze miec sens
      ja miałam obie dolne szóstki z gigantycznymi wypełnieniami od dzieciństwa (zostały kawałki ścianek normalnego zęba). Nic mnie nie boało, niby wszytko ok. Ale wypełnienia były na powierzchni żującej i zwyczajnie sie zużywały, co powoli zmieniało mi cały zgryz. W końcu rozsądnym wyciem było założenie koron. Do tego trzeba było je kanalowo przeleczyć. Tylko 2500 za 1 zęba wink
      na pewno nie ma sensu zakładanie korony na żywy ząb
      • samawsnach Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 21:10
        Poszłabym zapytać jeszcze kogoś, najlepiej chirurga szczękowego. Nierzadko lepsze jest wrogiem dobrego, według mądrości ludowychwink
    • misoune Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 21:22
      Wystarczy wstawić taki specjalny wkład z włókna szklanego, aby ustabilizować i wzmocnić ząb. Nie potrzeba od nowa wypełniać kanałów. Ktoś Cię chce zczyścić finansowo....
      • pelissa81 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 21:35
        Dokładnie.... Aczkolwiek niektórzy otwierają na nowo i wypełniają, jeśli jest podejrzenie, że może być niedopełniony, bo pod zębem zawsze może się zrobić zgorzel. Dobrze zrobić pantomogram i skonsultować z innym.
        • misoune Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 21:43
          Wątpię, że 10 lat od leczenia kanałowego się zgorzele masowo robią.... nie słyszę o tym wśród znajomych, a prawie każdy po 40-stcema jakieś zęby tak leczone.
          Znakiem tego znakomita większość ma dobrze przeleczone zęby, dentyści to jednak w większości fachowcy, nie partacze, na szczęście.
          Jedyna przewaga obecnie leczenia kanałowego jest taka, że zęby nie ciemnieją, jednak nowoczesne materiały robią swoje.
          A te "trzpienie" szklane są naprawdę ok. Koszt to 2-3 stowy plus wypełnienie.
          • misoune Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 21:46
            Ale tak jak piszesz - jak sa wątpliwości, warto od nowa wypełniać.
            No i może uscisle , bo chyba źle się wyrazilam - takie wypelnione na nowo zęby nie zjaśnieją. Tylko nowo leczone zęby obecnie nie powinny ciemniec.
      • 1st.world.problems Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 22:08
        Przy zebach od 1 do czwórki/piatki to wloko szklane jeszcze przejdzie. A sprobuj odbudować trzonowca w ten sposób, powodzenia.
        • 1st.world.problems Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 22:09
          1st.world.problems napisała:

          > Przy zebach od 1 do czwórki/piatki to wloko szklane jeszcze przejdzie. A sprobu
          > j odbudować trzonowca w ten sposób, powodzenia.
          *włókNo
          • misoune Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 22:14
            Nikt nie mówi o odbudowaniu.
            Mowa jest o zabezpieczeniu przed ewentualnym złamaniem, które nastąpi albo nie ....
    • pelissa81 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 21:31
      Leczenie kanałowe w sumie jest raz - zabijasz żywy ząb, wyciągasz nerwy i wypełniasz. Ja mam 2 koronki, bo mi się uzupełnione złamały - niestety są słabsze i jak źle pęknie, to ząb do usunięcia po prostu. Korony robione na własnych korzeniach są wzmacniane prętami włożonymi w te kanały, więc powtórne kanałowe to umocnienie go, ale to zależy... nie będzie cie już bolał, bo jest martwy. Ale jest słaby przez to. Znając siebie nic bym nie robiła, jeśli to nie 6 smile.
    • issa-a Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 21:48
      temat stomatologiczny u mnie na czasie.
      Poszłam do jednej pani periodontolog to mi chciała pół szczęki wyrwać.
      Poszukalam więc w sieci kogos innego, polecanego, z bardzo dobrymi kwalifikacjami i opiniami, w celu konsultacji. I on chce wstawic tylko jednego implanta oraz w drugim zębie zrobic korone wkładem. Reszta do niezbyt inwazyjnego leczenia, głównie dziąseł.
      Tak, ze ja akurat polecam inną (starannie wybrana) konsultację.
      ps. na co on chce nałozyć tę koronę skoro ząb składa sie głównie z ubytku?
      Poza wszystkim to w ogóle polecam staranne wybieranie dentysty bo okazało się, że "moja" pani stomatolog nie rozpoznała, na zdjęciu rtg, zmian, ktore zaczęły sie już 8 lat temu. W związku z tym mam jesień średniowiecza w paszczy, mimo w miarę regularnych wizyt u dentysty.
      • 1st.world.problems Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 22:11
        Jeżeli jesteś z Warszawy-czy możesz podac namiary na tego drugiego specjalistę na maila?
        • issa-a Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 23:15
          mogę. Poczytaj sobie opinie w sieci bo nie chcę "naklaniać", nie to miałam na mysli pisząc.
          Wysłałam.
          • black_magic_women Re: Standardy leczenia stomatologicznego 07.02.18, 18:29
            issa-a napisała:

            > mogę. Poczytaj sobie opinie w sieci bo nie chcę "naklaniać", nie to miałam na
            > mysli pisząc.
            > Wysłałam.


            Moge i ja? marta.air@hotmail.com
    • rejczel02 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 21:51
      Czytam te komentarze jako dentystka i mam tylko jeden apel do autorki wątku. Nie podejmuj decyzji na ich podstawie. Skonsultuj z drugim, a nawet trzecim stomatologiem, jeśli do pierwszego nie masz zaufania. Ale proszę nie czytaj tych głupot (w zdecydowanej większości)!
      • 1matka-polka Re: Standardy leczenia stomatologicznego 03.02.18, 10:17
        "Czytam te komentarze jako dentystka...Ale proszę nie czytaj tych głupot (w zdecydowanej większości)!"
        A mozesz poswiecic te 15 min. I skomentowac najwieksze bzdury?
    • princesswhitewolf Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 22:09
      a idz alfa36 gdzie indziej do stomatologa najlepiej takiego ktory nie narzeka na brak pacjentow, ktorych musi "tworzyc" by napedzic biznes.
      Na zab martwy ( zwany ladnie acz nie prawdziwie " leczonym" kanalowo" zaklada sie koronke ktora zabezpiecza go przed bakteriami niejako.
    • kaszub-ska Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 23:08
      Ciesz się, że chodzi tylko o jeden ząb. Mój mąż ma do powtórnego przeleczenia sześć zębów. Zęby są już tak odbudowane kompozytem, że nie ma szans obycia się bez koron (na dwóch korony są od kilkunastu lat, tylko że z gorszego materiału, teraz będą wymieniane, bo te stare są zużyte, odznaczają się). Zęby były leczone kanałowo około 25-20 lat temu. Dentystka powiedziała, że nie zdecyduje się na założenie koron, jeśli kanały nie zostaną powtórnie przeleczone. Kiedyś były zupełnie inne standardy leczenia i inne środki używane. Kanały wypełnione tak dawno temu mają prawo mieć przy wierzchołkach stan zapalny, a to wyklucza zakładanie koron. Nasza dentystka leczy kanały tylko z użyciem mikroskopu, cena za jeden kanał to 400 zł + 100 zł za użycie mikroskopu. Mąż miał robiony pontomogram i rtg każdego z sześciu zębów, na którym dentystka widzi drobne stany zapalne przy wierzchołkach. Bakterie przy zębach są bardzo niebezpieczne dla zdrowia, mogą objawiać się problemami z uszami i zatokami (mój mąż często ma różne dolegliwości).
      • riki_i Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 23:21
        kaszub-ska, ale gwarancji że będzie dobrze, nie ma! Robiłem powtórne leczenie kanałowe, mikroskop, szmery-bajery, klinika futurystyczna o znakomitych opiniach. I co? Kupa kasy poszła, jakiś czas było dobrze, a potem trach, wpierw resekcja korzenia, bo jednak zaczął się jakiś stan zapalny widoczny na zdjęciu, a potem drogocenna korona po prostu została mi w palcach. Pękł korzeń , no i dupa. Implant za kolejną grubą kasę. Gdybym wiedział co się zdarzy, od razu bym kazał rwać to dziadostwo w cholerę i zakładać implanty.
        • kaszub-ska Re: Standardy leczenia stomatologicznego 06.02.18, 23:58
          riki_i napisał:

          > kaszub-ska, ale gwarancji że będzie dobrze, nie ma! Robiłem powtórne leczenie k
          > anałowe, mikroskop, szmery-bajery, klinika futurystyczna o znakomitych opiniach
          > . I co? Kupa kasy poszła, jakiś czas było dobrze, a potem trach, wpierw resekcj
          > a korzenia, bo jednak zaczął się jakiś stan zapalny widoczny na zdjęciu, a pote
          > m drogocenna korona po prostu została mi w palcach. Pękł korzeń , no i dupa. Im
          > plant za kolejną grubą kasę. Gdybym wiedział co się zdarzy, od razu bym kazał r
          > wać to dziadostwo w cholerę i zakładać implanty.
          >
          W takim razie, czym różni się implant od korony osadzonej na wkładzie koronowo-korzeniowym, czyli gdy nie ma już zdrowej tkanki zęba? Dentystka powiedziała, że to jest tylko kwestia budowy samego sztucznie odtworzonego zęba, a nie trwałości samego rozwiązania.

          W tej chwilii sprawa wygląda tak, że w jednym zębie u męża został założony wkład koronowo-korzeniowy z włókna szklanego (czyli dodatkowy koszt 350 zł za ząb) i na nim będzie osadzona nowa korona. Prawdopodobnie tak samo będzie z pozostałymi, bo pierwotna tkanka zęba jest cała zniszczona. Natomiast nie ma żadnego ubytku kości.
      • issa-a Re: Standardy leczenia stomatologicznego 03.02.18, 01:33
        >Dentystka powiedziała, że nie zdecyduje się na założenie koron, jeśli kanały nie zostaną powtórnie przeleczone. Kiedyś były >zupełnie inne standardy leczenia i inne środki używane. Kanały wypełnione tak dawno temu mają prawo mieć przy >wierzchołkach stan zapalny, a to wyklucza zakładanie koron


        "stan zapalny" widac na zdjeciu rtg a kanały mozna leczyc przez koronę, w razie potrzeby - miałam tak leczony kanał kilka lat temu i ma sie dobrze do dzis.
        Tak, że nie siej defetyzmu...czy też raczej, twoja dentystka.
        I szczerze, to nie za bardzo rozumiem to "juz tak odbudowane kompozytem" i " nie ma szans obycia się bez koron ".
        Ja miałam mocno poplombowane zęby i w koncu dentystka zaproponowała założenie licowek kompozytowych. Czyli inaczej, całe zęby z zewnątrz pokryła plombą (kompozytem). To miało chronic przed ew. próchnica i poprawic wygląd. Co wiecej, troche wyrównało łuk bo drobne odstępstwa od ideału dentystka wyrównała grubszą warstwa kompozytu. Efekt zadowalający, tani, bez opiłowywania zębów, na jednym posiedzeniu i bez problemu juz od 5 lat.
        Nigdy nie zdecydowałabym sie na leczenie kanałowe (czyli zabicie zęba de facto) "bo tak", bo pani dentystka tak chce.
        Oczywiscie, jak mus to mus ale warto ten "mus" potwierdzić u kogos innego.
        • 1matka-polka Re: Standardy leczenia stomatologicznego 03.02.18, 10:07
          Licowki bez pilowania zebow?
          • issa-a Re: Standardy leczenia stomatologicznego 04.02.18, 04:09
            tak, są licówki kompozytowe, wyobraź sobie
        • kaszub-ska Re: Standardy leczenia stomatologicznego 07.02.18, 00:34
          issa-a napisała:

          > >Dentystka powiedziała, że nie zdecyduje się na założenie koron, jeśli kan
          > ały nie zostaną powtórnie przeleczone. Kiedyś były >zupełnie inne standardy
          > leczenia i inne środki używane. Kanały wypełnione tak dawno temu mają prawo mi
          > eć przy >wierzchołkach stan zapalny, a to wyklucza zakładanie koron
          >
          >
          > "stan zapalny" widac na zdjeciu rtg a kanały mozna leczyc przez koronę, w razie
          > potrzeby - miałam tak leczony kanał kilka lat temu i ma sie dobrze do dzis.
          Większy tak, natomiast rtg nie pokaże, czy w kanale nie pozostają bakterie lub też kanał nie został idealnie wypełniony (jeżeli był wypełniany bez użycia mikroskopu, to jest to b prawdopodobne, a u męża tak było, bo kanały były leczone co najmniej 20 lat temu). Dentystka twierdzi, że to można stwierdzić dopiero po otworzeniu kanału i zbadaniu z użyciem mikroskopu. Po prostu ta konkretna dentystka twierdzi, że nie ma sensu decydowanie się na kosztowne rozwiązanie w postaci koron (plus obciążające, gdy jest konieczność wstawienia wkładu koronowo-korzeniowego) bez zniwelowania ryzyka rozwinięcia się stanu zapalnego w kanale i konieczności powtórnego jego leczenia. Owszem, kanał można leczyć przez koronę, ale to zawsze stwarza ryzyko uszkodzenia tej korony, a więc naraża na powtórny koszt, a to nie są małe kwoty.

          > Tak, że nie siej defetyzmu...czy też raczej, twoja dentystka.
          > I szczerze, to nie za bardzo rozumiem to "juz tak odbudowane kompozytem" i " ni
          > e ma szans obycia się bez koron ".
          > Ja miałam mocno poplombowane zęby i w koncu dentystka zaproponowała założenie l
          > icowek kompozytowych. Czyli inaczej, całe zęby z zewnątrz pokryła plombą (kompo
          > zytem). To miało chronic przed ew. próchnica i poprawic wygląd.
          Czego nie rozumiesz? Te zęby już dawno miały licówki. Teraz w całości praktycznie składają się z kompozytu, nie ma praktycznie zdrowej tkanki zęba pierwotnego. W tej chwilii efekt estetyczny tego dobudowywania/wymieniania kompozytu przez lata jest niefajny. Nie ma możliwości wymienienia samego kompozytu, bo nie ma się on już na czym utrzymać, gdyż nie ma praktycznie zdrowej tkanki zęba. Licówki nie chronią całkowicie przed próchnicą, pod licówkami jak najbardziej może działać dalej próchnica. Wystarczy, że została tam jedna bakteria, a przez lata namnażana niszczy ząb.
          Oczywiście to można zostawić tak jak jest, ale w przypadku męża, zęby odbudowane kompozytem, po wielu latach nie wyglądają ładnie, jak również nienajdroższe korony założone 20 lat temu. Więc jeśli chce mieć ładne zęby, to musi mieć korony. A że ja osobiście widziałam korony (i mosty również) zrobione przez tą dentystkę, trzymające się już 20 lat, których właściciele są zadowoleni, to do niej mam zaufanie.

          > Nigdy nie zdecydowałabym sie na leczenie kanałowe (czyli zabicie zęba de facto)
          > "bo tak", bo pani dentystka tak chce.
          Przecież wątek jest o powtórnym leczeniu kanałowym. Czyli te zęby zostały "umartwione" już dawno, jako konsekwencja zniszczenia ich tkanki, a teraz, po wielu latach przed założeniem korony/mostu mają być otworzone i przeleczone jeszcze raz z użyciem nowych metod i materiałów.

    • piepe Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 23:15
      Jeśli masz kasę - czemu nie. Argumentacja złamania zęba jest przekonująca - zęby martwe są słabsze i lubią się łamać, sama miałam "przyjemność". Pytanie na ile korona zapobiegnie złamaniom, skoro korzeń nadal będzie martwy. Ząb się nie złamie, ale np. sam korzeń może, pod wpływem nacisku na koronę - na mój rozum. Chyba lepiej dołożyć na implant.
      • riki_i Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 23:22
        Tak samo uważam.
        • 1st.world.problems Re: Standardy leczenia stomatologicznego 02.02.18, 23:34
          Ja również.
      • natusia3l Re: Standardy leczenia stomatologicznego 04.08.18, 11:56
        Miałaś tak że korzeń się złamał. Też mam martwy. Ulamany prawie cały i dylemat korona czy kompozyt.
    • alfa36 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 03.02.18, 00:20
      Dziękuję Wam za odpowiedzi.
    • miriam_73 Re: Standardy leczenia stomatologicznego 07.02.18, 14:01
      Skonsultuj, bo nie ma żartów. Lepiej podjąć leczenie jeśli coś się dopiero zaczyna dziać niż jak już będzie realny problem.
      Ja w tej chwili jestem w trakcie leczenia wtórnego dawno zakanałowanej szóstki. Przy okazji badań przed zrobieniem aparatu ort. wyszło coś niejednoznacznego na rtg i potem na tomografii zęba okazało, że jest zmiana pod jednym kanałem, zaczął się już robić stan zapalny. Nic nie bolało, w normalnej morfologii nie było widać, a jednak...
      Widziałam, jak wyglądał znajomy po czymś takim, gdy przeoczył początki infekcji - gęba spuchnięta, ból itp "atrakcje"...
    • 3-mamuska Re: Standardy leczenia stomatologicznego 04.08.18, 19:09
      Niestety u mnie 1 ząb po kanałowym zalałam się, martwy ząb bez nerwu.
      Szkoda ze wcześniej nie słyszałam o tym ze można to zabezpieczyć.
      Kanały chyba mysi sprawdzić żeby nie robić na czyimś złe zrobionym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka