Dodaj do ulubionych

Twoje, moje miasto- obserwacje

10.02.18, 08:51
A jak nie wiadomo o czym będzie, to będzie o pieniądzach i poziomie zycia. Jak śpiewał Perfekt&Liroy w słowach piosenki bodajże jest "Twoje miasto, moje sny..." to ta piosenka nostalgiczna tak mi towarzyszy przy moich rozmyślaniach. Wróciłam z mojego rodzinnego miasta, po krótkim pobycie, często jestem tam w zasadzie, ale to właśnie wczoraj zadumałam się nad moimi obserwacjami. Miasto ok 220 tysięczne na południu Polski. Zakłady praktycznie zostały wszystkie sprzedane, zlikwidowane, potworzyły się spółki. Małe firmy zatrudniają ludzi za minimalną krajową. Niby ma coś powstać świeżego, ale to jakaś montownia światowych firm, znowu pewnie z zarobkami głodowymi. W mieście jest parę uczelni, w tym dwie państwowe. Jeśli chodzi o usługi, nie jest źle, na każdym rogu ulicy się znajdują. Trudno ujrzeć delikatesy jakiekolwiek, wyparły je oczywiście dyskonty, które rzucają się w oczy co parę metrów. Nawet galeria handlowa, jeszcze parę lat temu z szerokim asortymentem sklepów dla klasy średniej i wyższej, zaprosiła dyskont z "robakiem w kropki" na miejsce Almy. Zostały tylko te tańsze sklepy w większości z ubraniami wątpliwej jakości, lub moda męska z wyższej półki i salony jubilerskie. Klientów tam trudno spotkać. W dzielnicy bardziej uważanej jako ta zamożna jest już lepiej, bo są jedyne w mieście delikatesy PiP. Jedno Simply, bo drugie duże zostało zlikwidowane, widocznie nie bez powodu. Widać to zubożenie społeczeństwa. Przypominam sobie jak w nowo otwartym ładnym budynku obok kawiarni i małych sklepików, był olbrzymi sklep z artykułami dziecięcymi różnych firm, teraz jest szmateks, który się utrzymuje od dosyć długiego czasu. I oczywiście wokół pełno banków, sklepików wszystko po "4 zł". Czy w Waszych miastach też takie zjawisko jest zauważalne, czy się miasta rozwijają? Bo przecież najwidoczniej można zaobserwować to po ludziach i miejscach.
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 09:06
      W o połowę mniejszym mieście, gdzie się urodziłam, są przynajmniej dwa markety PiP. big_grin Powstają nowe lokale, ale tylko na głównym rynku. Dużo obiektów wyremontowano. Przybyła jedna atrakcja historyczno-turystyczna. Moja koleżanka zlikwidowała jednak swój sklep... Ludzie masowo wyjechali za pracą. Stąd wiele rodzin ma lub miało przypływ gotówki. To jeden pewnie z biedniejszych regionów w Polsce.
      • nota_bene0 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 09:16
        Pamiętam też moje zdziwienie, gdy przejazdem byłam na Węgrzech. Dojazd do miasta ok 60 tyś. nie jest to miasto turystycznie ciekawe, żeby ludzie odwiedzający zostawiali pieniądz, jednakże zdziwienie moje było ogromne, gdy centrum było czyściutkie, kamieniczki zadbane, a przepiękny budynek teatru, restauracje. A w części handlowej miasta był sklep Salamander big_grin, nie spotyka się w każdym mieście nawet za granicąsmile Kiedy dojeżdżałam do tego miasteczka to po drodze była bieda z nędzą, slumsy i nic nie zapowiadało, że będzie naprawdę ładnie. A przecież ludzie tam zarabiali średnio praktycznie połowę tego co u nas.
        • kropkacom Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 09:33
          Wiesz, tu gdzie mieszkam w ścisłym centrum, na praktycznie głównej ulicy są takie sklepy, że jeszcze mi wstyd. wink W sumie nie wiem czy jest jeszcze wspomniany Salamander. Kiedyś był na pewno.
        • fragile_f Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 20:10
          Pojedz do Budapesztu - ścisłe centrum miasta i wszedzie pustostany z zabitymi dechami oknami, 1/3 sklepow zdechła, na kazdym rogu bezdomni.
      • joa66 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 09:23
        Moje miasto się zmienia, przede wszystkim centrum. Dawne "luksusowe" ulice szarzeją, pustoszeją - życie miejsko-towarzysko-rozrywkowe przenosi się gdzieś obok, a czasami nie całkiem obok tylko trochę dalej, albo bardzo dalej. Restauracje i kawiarnie pełne ludzi, młodych i starszych, ale gdybym nie żyła zmianami na bieżąco, tylko np pojawiła się tu po 20 latach nieobecności, nie wiem czy trafiłabym do nich, a zwłaszcza do tych najfajniejszych bez internetu. Nie wiem dlaczego tak się dzieje. Niektórzy mówią, że to wysokość czynszu, ale czy naprawdę czynsz na tych dawnych super ulicach jest wyższy niż ten na ulicy obok? I czy właścicielowi lokalu opłaca się bardziej wynajmować to na lumpeks a nie na restauracje? (dla znających Wa-wę, piszę przede wszystkim o pewnych odcinkach Marszałkowskiej, al. Jerozolimskich, Chmielnej)
        • nota_bene0 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 09:41
          Właśnie czytam, jak pierwszy raz w historii średnia płaca w Polsce? przekroczyła 1000 EUR. No proszębig_grin Jednak zapomnieli dodać, że to na podstawie wynagrodzeń typu "Misiewicze", "Sadurskie"...
          • joa66 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 09:54
            A myślałam, że to wątek o miastach wink
            • nota_bene0 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 10:01
              joa66 napisała:

              > A myślałam, że to wątek o miastach wink

              O miastach, o miastach, taki tylko przerywnik , bo wokół pieniądza życie się toczy.smile
              • joa66 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 12:10
                Przerywnik standardowy od lat - tylko Misiewicze i Tuski zarabiają powyżej średniej krajowej. Albo inni złodzieje.
          • taki-sobie-nick Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 21:07
            nota_bene0 napisała:

            > Właśnie czytam, jak pierwszy raz w historii średnia płaca w Polsce? przekroczył
            > a 1000 EUR. No proszębig_grin Jednak zapomnieli dodać, że to na podstawie wynagrodze
            > ń typu "Misiewicze", "Sadurskie"...

            Ależ nie, znacznie więcej biorą wysocy managerowie, dobrzy handlowcy i prezesi banków.
            >
            • taki-sobie-nick Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 21:07
              taki-sobie-nick napisała:

              > nota_bene0 napisała:
              >
              > > Właśnie czytam, jak pierwszy raz w historii średnia płaca w Polsce? przek
              > roczył
              > > a 1000 EUR.

              Phi, gdyby tyle przekroczyła minimalna, to możemy rozmawiać. Nie z tobą, rzecz jasna, tylko z władzą.
              • riki_i Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 21:22
                To jest średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw (4516,69 zł). Jest jeszcze coś takiego średnia płaca w gospodarce narodowej, łaskawcy też ją sztucznie zawyżyli, ale za cały 2017r. wyniosła mniej, 4272 zł brutto .
    • dziennik-niecodziennik Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 10:08
      Mieszkam w o wiele mniejszym miescie i nigdy u mnie nie bylo "luksusow". U nas max to domorosle pizzerie, kebab i Sano. Zubozenia nie widze, bo zawsze u nas bylo dość biednie (tereny popegeerowskie, bezrobocie bardzo duze), teraz po 500+ jest wrecz zamozniej.
      Po luksusy sie jezdzi do duzego miasta obok. Tam zubozenia nie widac.
    • paniusia.aniusia Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 10:15
      Jeśli pierwsza litera nazwy tego miasta to " C" to mam te same spostrzeżenia gdy tam jadę smile
      • nota_bene0 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 10:20
        paniusia.aniusia napisała:

        > Jeśli pierwsza litera nazwy tego miasta to " C" to mam te same spostrzeżenia g
        > dy tam jadę smile
        >
        smile
    • sumire Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 10:51
      Jestem z Katowic i mieszkam w Krakowie, więc to chyba mało reprezentatywne przykłady do tego wątku - w żadnym zubożenia nie widzę, przynajmniej nie na ulicach, kulturalnymi inwestycjami w Kato jestem zachwycona. Natomiast kierunek, w którym Kraków się rozwija, niespecjalnie mi się podoba. I nie chodzi o to, że tu strach na ulicę wychodzić, jak sugerowała triss w niedawnym wątku wink tylko z powodu postępującej gentryfikacji. To, co miało być "rewitalizacją", stało się zabudowywaniem kolejnych starych dzielnic apartamentowcami wyglądającymi jak kazamaty (pozdrowienia dla architektów tego monstrum na Piwnej), hotelami dla cudzoziemskich turystów i hipsterskimi knajpiszczami, gdzie podają frytki z patisona w doniczce. Więc tak, z jednej strony widać, że miasto się rozwija (ale jednak jest to miasto, które zawsze przyciągało ludzi i robiło pieniądze na turystyce). Z drugiej kierunek tego rozwoju jest dla mnie mocno dyskusyjny. Doprowadzenia do zamknięcia księgarni na Rynku do dziś władzom nie wybaczyłam.
      • nota_bene0 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 11:08
        A Katowice bardzo poszły do przodu, byłam pozytywnie zaskoczona ta zmianą, nie znam opinii, która mówi, że jest inaczejsmile
        • sumire Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 11:16
          Niesamowicie się zmieniły. Paru moich znajomych zresztą ostatnio przeniosło się z Krakowa do Katowic - koszty życia ciągle znacząco niższe, pensje nierzadko wyższe wink No i jest co ze sobą zrobić wieczorami.
      • kotomama Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 11:18
        W 2017 spędziłam dwa dni w Krakowie.
        Brakowało mi najzwyklejszego pubu gdzie można się napić piwa z pipy. Z braku laku poszliśmy do Bierhalle.
        Albo drogie knajpy na rynku, albi speluny opanowane przez pijanych angoli albo hipsterskie wymyślne knajpy.
        • lemasakr Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 16:04
          A Kazimierz?
          • simply_z Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 19:17
            Kazimierz jeszcze bardziej hipsterski...
        • dzikka Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 12.02.18, 14:35
          trzeba było się zapytać na forumsmile W okolicach Rynku jest sporo zwykłych pubów
      • simply_z Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 19:16
        a Zara..tam gdzie kiedyś był Empik? przykrecrying
    • 89mumin Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 11:06
      Mam przeciwne spostrzeżenia co do miasta, w którym spędziłam dzieciństwo (dawno już nie 'moje miasto'). Patrzę z perspektywy sentymentalnego turysty, nie mam tam znajomych w moim wieku, nie wiem jak żyje się ludziom 30+ czy 40÷.

      Miasto o połowę bardziej zaludnione niż Twoje i ciągle się w nim coś buduje. A to mieszkania w tych lepszych i gorszych częściach miasta, jeśli chodzi o ceny mieszkań w centrum, to byłam ostatnio zdziwiona, że są tak wysokie, a to hotele, drogi czy te nieszczęsne galerie handlowe, które rosną jak grzyby po deszczu od kilku lat. Zbiorkom, jeśli o tabor chodzi, lepsza niż w Warszawie. Stare miasto i centrum robi się bardziej otwarte na ludzi. Powstają fajne knajpy. Ludzie przestają wygladac jak ubodzy krewni warszawiaków. No żyć nie umierać.

      Zupełnie nie wiem jak to wygląda z miejscami pracy poza moją branżą, w mojej wygląda to żałośnie, gdybym chciała wrócić, to musiałabym założyć coś swojego i ściągnąć klientów z innych części polski. Nie wracam, no nie lubię tego miasta i chyba nigdy szczególnie nie lubiłam.
      • bywalec.hoteli Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 17:33
        89mumin napisała:

        > Mam przeciwne spostrzeżenia co do miasta, w którym spędziłam dzieciństwo (dawno
        > już nie 'moje miasto'). Patrzę z perspektywy sentymentalnego turysty, nie mam
        > tam znajomych w moim wieku, nie wiem jak żyje się ludziom 30+ czy 40÷.
        >
        > Miasto o połowę bardziej zaludnione niż Twoje i ciągle się w nim coś buduje. A
        > to mieszkania w tych lepszych i gorszych częściach miasta, jeśli chodzi o ceny
        > mieszkań w centrum, to byłam ostatnio zdziwiona, że są tak wysokie, a to hotele
        > , drogi czy te nieszczęsne galerie handlowe, które rosną jak grzyby po deszczu
        > od kilku lat. Zbiorkom, jeśli o tabor chodzi, lepsza niż w Warszawie. Stare mia
        > sto i centrum robi się bardziej otwarte na ludzi. Powstają fajne knajpy. Ludzie
        > przestają wygladac jak ubodzy krewni warszawiaków. No żyć nie umierać.

        Czy to Lublin? smile
        • skat_0 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 21:23
          Tez pomyślałam Lublin
    • kotomama Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 11:40
      Popatrz na mapę. Częstochowa nie ma szans na rozwój.
      Jest za blisko Łodzi, Katowic, Krakowa a nawet Warszawy. W tej chwili to miasto nie ma żadnych atutów.
      • heca7 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 14:49
        Ma przecież wieczne pielgrzymki- jakoś słabo na nich korzysta wink
        Zawsze jak przejeżdżam przez Częstochowę to zastanawiam się czemu jeszcze mieszkańcy nie wywieźli prezydenta miasta na taczce gnoju?! To chyba jedno z najbardziej zapuszczonych miast w Polsce.
        • kotomama Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 14:57
          Ale co ten Prezydent jest w stanie zaproponować inwestorom?
          Jakie ma atuty?
          • solejrolia Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 15:39
            Ja chętnie bym zwiedziła, albo po prostu zatrzymała się na chwilę w Czestochowie. Chocby na posilek. Ale. ....Ale czas jaki mogę poświęcić temu miejscu, spędzam.....w korkach. To miasto tragicznie korkuje się. Tragicznie. Co przejezdzalam to tracilam nawet 2 godziny.
            Gdyby miasto coś z tym fantem zrobiło to już byłoby super!
            • kotomama Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 15:45
              To akurat zmieni się całkiem niedługo po otwarciu następnego odcinka A1.
              Ciekawe kto będzie otwierałsmile bo umowę podpisano za POsmile.
              A co do posiłku to dla mnie McDonald przy jedynce jest kultowy.
              • solejrolia Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 16:00
                Zmieni się, to się zmieni. A póki co od lat jest po prostu dramat.
                My też znamy tego McDonalda 😋
            • kokosowy15 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 19:57
              Co mozna zrobic aby zmniejszyc - zlikwidowac korki w miescie? Wybudowac szersze jezdnie, ktore natychmiast zatkaja sie zwiekszona iloscia samochodow? A miejsce na te jezdnie? Wyburzyc troche budynkow? A moze zmniejszyc ilosc samochodow w miescie, co poprawi komunikacje publiczna, oczysci powietrze i zwiekszy bezpieczenstwo?
              • bywalec.hoteli Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 20:41
                Wybudować obwodnice Częstochowy. Chyba zreszta jest jakaś w budowie, wiec biedna Solerjola za pare lat nie będzie już stać w korkach.
                • kotomama Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 21:22
                  Nie jakaś tylko tylko będzie część autostrady A1.
                  Termin oddania do użytku to wiosna 2019.
              • taki-sobie-nick Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 21:15
                kokosowy15 napisał(a):

                > Co mozna zrobic aby zmniejszyc - zlikwidowac korki w miescie? Wybudowac szersze
                > jezdnie, ktore natychmiast zatkaja sie zwiekszona iloscia samochodow? A miejsc
                > e na te jezdnie? Wyburzyc troche budynkow?

                Albo pościnać wielkie, stare drzewa, po czym w myśl zasady "drzewo=drzewo" posadzić coś takiego

                https://reichel.pl/bdp/cepp/view/1518__D%C4%85b%20szypu%C5%82kowy%20Alnarp%20(%20Quercus%20robur%20Alnarp%20).jpg

                i jeszcze się upierać, jakie to miasto jest proekologiczne, bo drzewa sadzi.
          • heca7 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 22:10
            Nie inwestorom , nie o to chodzi. Od lat nie wiem ilu? ciągle widzę te same obdarte, zardzewiałe latarnie, wielkie krzaczory między pasami drogi, zapuszczone, brudne pobocza, wysmarowane sprayem ściany. Wszędzie bałagan, chaos reklamowy i budowlany. Krzywe drogi, dziury w asfalcie. A do Częstochowy przybywa tylu pielgrzymów, że spokojnie mogłaby z tego mieć większe profity tylko trzeba to umiejętnie i długofalowo rozegrać. Przecież tam i wycieczki zza granicy przyjeżdżają. Wszystko powinno być tak zaplanowane aby pielgrzym chciał zostać w mieście dłużej. Należy mu zaproponować zwiedzanie- może wspólny bilet. Wycieczki do innych kościołów, muzea. Ma być czysto, zielono i zachęcająco a jest (przepraszam mieszkanki) menelsko i brudno.
        • nota_bene0 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 16:11
          Prezydent teraz wypełza na widok, bo wiadomo dlaczego. Zbliża się ten czas powoli. Wcześniej po objęciu tronu, nie było go widać nawet na chwilę. Teraz co rusz się objawia. Jakoś nie cieszy się uznaniem większości mieszkańców, dla mnie to on jest niewiarygodny. I nie chodzi już o to, że wokół nie związany prywatnie z miastem, przybysz to jakiś taki fałszywy, pomijając już jego kolor włosów😄
          • nota_bene0 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 16:15
            Zresztą to co zostało wykonane za kadencji obecnego panującego, podpisane zostało przez jego poprzednika. Ten obecny tylko wstęgi przecina. No ale poprzedni zbytnio przysluzyl się ojczulkom, rozdawał działki na wartość np. kilku baniek za przysłowiowy grosz i Bóg zapłać. Toteż społeczeństwo się zebrało i mu podziękowano. No ale obecny to chyba jeszcze gorszy "gospodarz".
          • taki-sobie-nick Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 21:17
            nota_bene0 napisała:

            > Prezydent teraz wypełza na widok

            Jaki gorliwy.

            Nasza jeszcze nie sygnalizuje, że nas zauważa.

            Trochę się przed słynnym referendum krygowała, że "kontakt z mieszkańcami był niewystarczający", ale że referendum okazało się nieważne

            (to był ten przypadek, kiedy NIEPÓJŚCIE na głosowanie było czynem obywatelskim, jak głosiła władza), to zaraz jej przeszło.
        • bi_scotti Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 17:37
          heca7 napisała:

          > Ma przecież wieczne pielgrzymki- jakoś słabo na nich korzysta wink

          Bardzo sluszne spostrzezenie, wystarczy spojrzec na jakies tam Santiago de Compostela, Lourdes czy inna Fatime zeby zobaczyc jak mozna "zylowac" pilgrims & tourists dla dobra miasta wink Takie miasta w PL jak Czestochowa, Wadowice czy Kalwaria Zebrzydowska to powinny byc jedne z najzamozniejszy miejsc w swoich okolicach albo i tak bardziej ogolnie. Szczegolnie w kontekscie polskiego ... hmmm ... katolicyzmu ... Cheers.
    • wisniowy_sad Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 14:17
      W moim rodzinnym mieście widzę dokładnie to samo - likwiduje się polskie sklepy typu Bialcon czy Defacto, za to badziewne Pepco i niemiecki Kik mają się w najlepsze. Co do lumpeksów - jest jeden większy (asortyment taki jak w sieciówkach jakiś rok temu), reszta to jakieś biznesy cwaniaczków, którzy powieszą parę szmatek na skrzyż i udają, że mają sklep. I tak jak mówisz, bank na banku. Zakłady poupadały jeden po drugim. Jest dużo punktów krawieckich, ale - co znamienne - nie ma ani jednego, który szyje na miarę. Samochodów na ulicy jest dużo w dzień, kiedy wszyscy pobierają rentę. Centrum miasta, gdzie kiedyś były wszystkie sklepy, teraz świeci pustkami. Aż hadko tam przechodzić. Starówki jakiejkolwiek brak. Słychać pogłoski o jakiejś rewitalizacji miasta, ale na razie to mityczne jak jednorożec.
      • bywalec.hoteli Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 21:26
        Akurat Pepco to jest polska firma z główna siedziba w Poznaniu smile proszę nie porównywać do badziewnego Kik
    • heca7 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 14:46
      Mieszkam w Warszawie więc siłą rzeczy nie mam takich obserwacji swojego miasta wink Ale jeśli już zdarza mi się być w małych miasteczkach np na północy Polski to tak, zauważam marazm i biedę. Zwykle centrum jest zadbane, pojawiają się skwery z ławkami, klomby jakiś plac zabaw. Wyremontowane, ocieplone szkoły. A do tego mnóstwo usług typu fryzjer i agencje pożyczkowe nawet nie banki. Do tego szmateksy na każdym rogu z wielkimi napisami- w czwartek nowa dostawa! W bocznych uliczkach i z tyłu domów odrapane mury, zapuszczone podwórka.
    • jolie Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 14:57
      Ja mam zupełnie inne obserwacje. Moje rodzinne miasto (50 tys. mieszkańców) bardzo rozwinęło się, odkąd już w nim nie mieszkam. Jest ładniej, czyściej, zubożenia nie widzę. Ale to miasto nigdy nie było biedne, leży na Dolnym Śląsku. Ma super powietrze, bo często w nim wieje, zawsze czuję tę różnicę po przyjeździe z Krakowa.
      • premeda Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 15:47
        A tak z ciekawości jakie to miasto? Bo jeśli to Świdnica to jednak rynek wymiera, w czym na pewno nie pomagają wygórowane czynsze i opłaty za parkowanie 😕
        • jolie Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 15:56
          Nie, nie Świdnica, ona chyba ma więcej niż 50 tys. mieszkańców (ale moźe się mylę).
          • premeda Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 17:47
            No właśnie ok. 60tys. I zawsze jak w niej jestem to mi się powiedzonko o kieleckim przypomina 😀
            • nolus Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 20:11
              Mnie na Dolnym Śląsku urzekła Legnica. Piękna jest,byłam miło zaskoczona, nawet patrząc na nią zza szyby smile

              W ogóle co tu dużo mówić - Dolny Śląsk jest po prostu fajny smile I widać sporo różnice, nawet w mniejszych miejscowościach jak się przekracza granice województw - nietrudno jest rozpoznać,które należą do woj. lubuskiego,a które do dolnośląskiego.
            • jolie Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 21:49
              Nie pochodzę ze Świdnicy. Ale mam tam dosyć bliską rodzinę. smile
    • solejrolia Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 15:56
      Największy szok przeżyłam jak po latach zobaczyłam Nową Sól.
      Bylam tam po raz pierwszy bodajze w 2000 r. I było tam wszystko bardzo zaniedbane, biedne, i czuc bylo bardzo silne wspomnienie jedynego, wielkiego zakładu w którym pracowali chyba wszyscy wink mieszkańcy miasta. No i młodzi którzy stamtąd uciekali.
      Po 13 czy 15 latach to miasto odwiedziłam, i szok. I autentyczny szok. Sami mieszkańcy też widzą i pozytywnie oceniają zmiany.

      Tak, to jest to miasto na którego tle stanęła przed wyborami Beata Szydło i mówiła" Polska w ruinie" -
      wybrała absolutnie nieadekwatny przykład uncertain bo wlasnie to miasto, jak chyba żadne w Polsce, jak Feniks właśnie zdążyło się podnieść. I to naprawdę widać. I to w krótkim czasie. i same perspektywy są też tam bardzo dobre.
      (No ale Szydło nie opisywała tego co widzi, tylko przedstawiała cel jaki PiS miało wobec kraju. Niestety. )
      • kotomama Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 16:04
        Bo to jest przykład co dzieje się kiedy pieniądze się inwestuje a nie kupuje za nie głosy.
    • klaramara33 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 15:57
      Pochodzę z niedużego i nie tak małego miasta mazurskiego jak na Mazury. Moje obserwacje są przeciwne do Twoich. Miasto w pełni korzysta z funduszów europejskich więc się pięknie rozwinęło. Nie bez znaczenia jest tu fakt zarządzania przez młodego prezydenta z werwą, pomysłami i zapałem. Ludzie zadbani, bardziej uśmiechnięci niż kiedyś, sklepy różne-do koloru do wyboru łącznie z nowymi galeriami, pubów i restauracji nad jeziorem dużo więcej . Szmateksów nie za wiele. Latem więcej turystów niż kiedyś no i miasto jest po prostu piękne a przyroda wokół aż dech zapiera. Gdyby nie praca tutaj, to pewnie wróciłabym tam.
    • chocolate-cakes Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 16:14
      Urodziłam się w Gdańsku, mieszkałam tam całe dzieciństwo, także długie lata w Gdyni. Raczej wszystko zmienia się na plus, choć to zależy od dzielnicy.
      • nota_bene0 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 17:39
        O Trójmiasto, super masz😊
      • bi_scotti Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 17:43
        Ale Sopot juz nie ten sad Urok stracil ... Sama nie wiem jak to opisac - cos sie stalo z Sopotem takiego, ze zatracila sie jego indywidualnosc, jego "je ne sais quoi", ktore mial nawet w najbardziej ponurych czasach koncowki lat 70tych i poczatku 80tych XX wieku. A moze to tylko ja tak postrzegam, moze jak zwykle to tylko nostalgia za moja wlasna mlodoscia wink Cheers.
    • ira_08 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 17:38
      Jesteś z Bielska? Opis pasuje, ale ja tam jakoś wielkiej biedy i zubożenia nie widzę, a bywam co jakiś czas - przeciwnie, bardzo przyjemne, zadbane miasto. Nigdy tam nie mieszkałam, więc mogę się mylić, ale mam trochę znajomych - nie narzekają.

      Nie sądzę jednak, żeby Biedra w galerii handlowej była oznaką ubożenia społeczeństwa. To, że w CH były sklepy "z wyższej półki" nie oznacza, że dawniej ludzie w nich kupowali - może właśnie dlatego już ich nie ma? Bo wcale nikt nic nie kupował? Dodaj też rozwijający się e-handel.

      Moje rodzinne miasto niby bezrobocie ma niskie, niby praca jest i parę ciekawych miejsc, ciężko powiedzieć czy się rozwija. Teoretycznie tak. W latach 90. i na początku 2000 było mniej banków w centrum, mniej dyskontów, to na pewno, ale nie sądzę, żeby ludziom się wtedy żyło lepiej.
      • nota_bene0 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 17:40
        Święte miasto
        😕
      • ira_08 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 17:43
        A doczytałam, że chodzi o Częstochowę wink
        • nota_bene0 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 18:30
          ira_08 napisał(a):

          > A doczytałam, że chodzi o Częstochowę wink
          W moim mieście ma się tylko dobrze jedyna w swoim rodzaju prężnie działająca korporacja. Tyle, że ona nie płaci, to jej się płaci.
      • bi_scotti Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 17:47
        Bielsko jest cool, potwierdzam. Zmienilo sie million razy na plus od czasow gdy "sie jezdzilo" na narty do Szczyrku i bezskutecznie probowalo cos zjesc czy gdzies przysiasc na chwile w Bielsku wlasnie. Teraz to naprawde fajne miasto z fajnymi miejscami do zanocowania, zjedzenia czegos, pozwiedzania. Szkoda tylko, ze okolice sa w wielu miejscach zagospodarowywane bez ladu i skladu z ewidentna szkoda dla environment sad Nastepne pokolenia beda mialy co naprawiac, eh ... jesli sie w ogole da. Cheers.
    • chatgris01 Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 10.02.18, 21:39
      Moje (20 tysieczne) sie pieknie rozwinelo, wypieknialo (choc i dawniej brzydkie ani biedne nie bylo).
      A chodniki sa duzo lepsze i w lepszym stanie oraz zdecydowanie bardziej czyste, niz we francuskim miasteczku, w ktorym mieszkam od 20 lat tongue_out
      (i ktore niestety przez te lata bardzo zbrzydlo i sie zaniedbalo, mimo rozbudowy-a moze wlasnie tez przez nia?).
    • mozambique Re: Twoje, moje miasto- obserwacje 12.02.18, 13:30
      biedronka nie jest robakiem, tak dla skrupulatności smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka