szalona-matematyczka
10.02.18, 10:41
Casus mojej znajomej: 15 lat malzenstwa, dzieci, zwiazek sie sypie, podobno nie bylo kochanki, powodem jest lenistwo meza i jego uzaleznienie od mamusi oraz rozrzutnosc finansowa (on woli wydac wszystkie pieniadze na swoje hobby niz na majtki czy szkole dla dzieci). Mezus wywalony z domu, bo sie awanturowal, blagal o powrot. Ona daje mu szanse, ida do psychoterapeuty, rozmawiaja, on wielokrotnie powtarza, ze sie zmieni, ze chce ratowac zwiazek. 6 miesiecy byly idealne, mozna powiedziec: miesiace miodowe. W ta sobote mowi, ze cieszy sie, ze sie pogodzili, w niedziele zaprasza ja na obiad do restauracji, a w poniedzialek ona rano odprowadza dzieci do szkoly i dostaje SMS, ze on poprosil swojego adwokata o wyslanie wniosku rozwodowego ! Psychopata??? Znacie podobne historie.