Dodaj do ulubionych

Rozwod za pomoca SMS-a

10.02.18, 10:41
Casus mojej znajomej: 15 lat malzenstwa, dzieci, zwiazek sie sypie, podobno nie bylo kochanki, powodem jest lenistwo meza i jego uzaleznienie od mamusi oraz rozrzutnosc finansowa (on woli wydac wszystkie pieniadze na swoje hobby niz na majtki czy szkole dla dzieci). Mezus wywalony z domu, bo sie awanturowal, blagal o powrot. Ona daje mu szanse, ida do psychoterapeuty, rozmawiaja, on wielokrotnie powtarza, ze sie zmieni, ze chce ratowac zwiazek. 6 miesiecy byly idealne, mozna powiedziec: miesiace miodowe. W ta sobote mowi, ze cieszy sie, ze sie pogodzili, w niedziele zaprasza ja na obiad do restauracji, a w poniedzialek ona rano odprowadza dzieci do szkoly i dostaje SMS, ze on poprosil swojego adwokata o wyslanie wniosku rozwodowego ! Psychopata??? Znacie podobne historie.
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 10:55
      Znam, tylko tam w tle była kochanka o której żona wiedziała. Pan przez rok nie mógł się zdecydować czy chce być z żoną czy z kochanką. Też było ratowanie związku, terapia. Wydawało się, że pan się zdecydował na rodzinę i pewnego wieczoru po zakupach w supermarkecie wręczył żonie pozew o rozwód.
      Sądzę że pan z Twojej sytuacji też kogoś ma, kto właśnie zdecydował się na związek z nim.
      • szalona-matematyczka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 11:04
        Podobno nie, ale tego nie mozna byc pewnym. Mnie szokuje to jednak. Jesli po 15 latach malzenstwa, dzieciach, po tych "miesiacach miodowych" nagle dostajesz pozew rozwodowy sms-em, to jednak z tym panem jest cos nie tak.
    • 89mumin Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 11:20
      Podobnych historii rozwodowych nie znam. Mam natomiast w swoim otoczeniu podobnie niedojrzalych ludzi. Kończą w ten sposób z pracami, mieszkaniami, związkami, właściwie wszystkim z czym można skończyć (no może poza nałogami).

      Schemat podobny - jakoś się życie toczy przez krótszy / dłuższy czas, potem jedna ze stron ma dość - wysyła na urlop / wypowiedzebie / wywala z chaty / robi przerwę w związku. Człowiek niedojrzały znika, zachłystuje się zmianą i pozorną wolnością, również na jakiś czas. Potem jest powrót lub powroty i w końcu bardzo nieelegancka ucieczka jak się odpowiedzialność znów znudziła.

      Ten typ to chyba kombo braku odpowiedzialności, dojrzałość i empatii. Sama taka byłam zdecydowanie zbyt długo, chyba wyrosłam, ale zdiagnozować co do cechy może być mi trudno. Jeśli brak jest oznak dojrzewania u takiego osobnika, to nie ma co ciągnąć tego związku, bo raczej nic się nie zmieni.
    • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 11:20
      Nie psychopata. Spelnil oczekiwania zony bylo 6 mieiecy cudownie tylko, ze na dluzsza mete widocznie nie jest w stanie udawac kogos kim naprawde nie jest. Wychodzi na to ze pan nie chce zyc na warunkach pani albo nie potrafi.
      • szalona-matematyczka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 11:33
        Ale oszukal nawet psychoterapeute, jakby nie bylo. Tam opowiadal ze lzami w oczach , ze chce ratowac malzenstwo, ze kocha dzieciaczki... Zastanawiam sie dlaczego ludzie to robia? Nikt by go nie zlinczowal, hdyby sobie poszedl, po co odwalal ten cyrk ze kocha, po co oszukiwal dzieci, ze tata sie pogodzil z mama? Dzieci widzialy jeszcze dzien wczesniej, ze byly caluski, starzy szli do restauracji, a tu nastepnego dnia rozwod. Wytlumacz to dzieciom w trudnym nastoletnim wieku.
        • aqua48 Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 11:48
          szalona-matematyczka napisała:

          > Ale oszukal nawet psychoterapeute, jakby nie bylo.

          To raczej psychoterapeuta zmanipulował pana tak go wbijając w poczucie winy że ten zdecydował się ciągnąć cyrk jeszcze przez pół roku, zamiast dać mu możliwość uczciwej wypowiedzi na temat jego oczekiwań i chęci...
          Na siłę związku się nie sklei.
        • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 12:02
          Ale powiedz mi dlaczego oszukal? Chcial naprawic to co sie walilo. Zrobil to. Minelo pol roku i widzi ze dluzej tak nie da rady .Nie da rady zyc wedlug narzuconego mu scenariusza albo zwyczajnie nie chce. Wczoraj bylo jak bylo bo jeszcze nie byl gotowy przekazac zonie swojej decyzji. Fakt ze zrobil to smsem swiadczy ze nadal nie jest gotowy stanac przed zona i powiedziec jej to prosto w oczy. Bylas kiedys w sytuacji kiedy to musialas przekazac mezowi ze odchodzisz gdy on specjalnie sie tego nie spodziewa? Ja bylam i wiem ile to kosztuje. To tak jakbys powiedziala ze te malzenstwa co po roku sie rozwodza to biorac slub klamaly ze kochaja. Nie nie klamali . Dalsze zycie zweryfikowalo wczesniej podjeta decyzje. Rozwod nie oznacza nie kocham dzieci. Oznacza nie kocham zony nie potrafie juz z nia zyc. Czlowiek ma jedno zycie i nie powinien dac soba manipulowac a tutaj widocznie tak bylo . Pani narzucila swoje warunki pan ulegl zyl jak sie od niego wymagalo. Czuje sie niekomfortowo z tym i odchodzi. Moim zdaniem to jest sluszna decyzja . Dobrze ze teraz nie jak juz mu sie przeleje i zacznie robic cos co nie zostawi w pamieci obrazka opisanego z wczoraj a awantury.
          • szalona-matematyczka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 12:42
            Ja nie pisze o slusznosci decyzji. Rozwody sa dla ludzi. Ja pisze o sposobie w jaki on to zakomunikowal. Po 15 Patsch dostajesz sms, ze koniec. Wg mnie nalezy sie jakas rozmowa tej kobiecie. Dzieci to nastolatki, nic im nie powiedzial, nawet SMS nie wyslal 😀 Pan od tego poniedzialku, gdy wyslal SMS wyszedl z domu i "sobie zniknal", nie kontaktuje sie ani z zona ani z dziecmi, zeby sie spotkac z dziecmi na weekend (dzieci to nastolatki, maja swoje telefony, maile itp.). Jedno dziecko mialo urodziny i ojciec sie nie skontaktowal. Nawet SMS nie wyslal. 😉Chcialabys byc tak potraktowana????
            • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 12:45
              Bardzo obstajesz po jednej stronie. Nie chcialabym ale tez potrafie zrozumiec ze nie jest latwo powiedziec komus ze to koniec ile lat czy 15 czy 30 bez znaczenia. Mysle ze facet schowal sie przed ciosami.
              • szalona-matematyczka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 12:48
                Jola, ja to wlasnie krytykuje. To niedojrzaly tchorz. Masz racje, trzymam strone tej kobiety, nie chcialabym czegos takiego przezyc. Oni moze jeezcze w noc z niedzieli na poniedzialek mieli seks, a w poniedzialek rano ona dostaje SMS z info o rozwodzie.
                • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 12:59
                  Tchorz tez nie grzech czlowiek nie zawsze potrafi przeskoczyc wlasne ograniczenia albo wie co go czeka. Kobieta ktora przez pol roku potrafila wymoc na facecie to ze zachowywal sie jak ona chciala jak widac wbrew swojej woli , wydala juz o sobie swiadectwo. Ja uwazam ze facet wie , ze jesli sie z nia spotka zostanie kolejny raz zmanipulowany i zmieni zdanie bo jest za slaby zeby jej nie ulec , dlatego sie odseparowal.
                  • lea.letizia Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:17
                    Jola, Ty cos bierzesz? Pytam serio
                    • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:32
                      Skoncz jesli nie masz nic do napisania w temacie. Moja osoba tematem watku nie jest.
                      • lea.letizia Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:36
                        To raczej Ty najwyrazniej nie masz nic do napisania w temacie, biorac pod uwage bzdury jakie wypisujesz. A Twoja osoba powinna byc dokladnie przebadana, to tylko porada
                        • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:46
                          Moja osoba jest tak przebadana ze ty w zyciu tak nie bylas. Napisz swoje zdanie na temat bo narazie go nie widze. Moje jest wyzej. Prawo do wlasnego zdania ma kzady i nawet jesli czyjes ci nie pasuje to jeszcze nie powod do takich tekstow pod adresem kogos kto je wyglasza. Problem to masz ty z akceptacja pogladow czy podejscia do zycia osob ktore nie podzielaja twoich pogladow., ktorych nadal nie znamy bo nie stac cie na sensowna gadke a tylko na teksty j.w.
                          • lea.letizia Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:57
                            Masz racje, nigdy nie mialam problemow z psychika, w pozostalych kwestiach moge polemizowac, jako corka i wnuczka lekarza smile.
                            Moje zdanie jest akurat takie jak autorki watku, skoro biedny mis czul sie tak niekomfortowo w zyciu rodzinnym to powinien nie zakladac rodziny, ewentualnie wycofac sie z niej juz po pierwszym dziecku, pozwalajac zonie poukladac sobie zycie na nowo.
                            Wreszcie skoro zona go pol roku temu wyrzucila, to powinien odejsc zamiast udawac, ze chce wszystko naprawic, nie sadze aby po tylu latach malzenstwa i rodzicielstwa nie wiedzial z czym to sie wiaze i ze mu z tego rodzajau obowiazkami nie po drodze. To ze bawil sie uczuciami zony i dzieci przez ten czas nie ma dla mnie zadnego usprawiedliwienia. A Twoja obrona jego jest nie tylko wstretna, ale tez wskazuje na powaznie zaburzona psychike.
                            Moze raczej Ty nie powinnas sie wypowiadac w kwestiach , o ktorych najwidoczniej nie masz pojecia, typu malzenstwo, rodzina, partnerstwo, odpowiedzialnosc, empatia.
                            Ostatni watek o 30 tys dlugu, kiedy tez pisalas totalne bzdury niczego Cie nie nauczyl?
                            • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 14:04
                              Moge sie wypowiadac gdzie chce takie prawo czlowieka. Nauczyl ale nie zmienil mojego pogladu za mezczyzna tez czlowiek.
                              • lea.letizia Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 14:09
                                Mozesz, ale piszac takie bzdury nie dziw sie, ze Cie beda podejrzewac o branie lub picie roznych substancjismile, tez prawo czlowieka smile.
                                Nigdy nie pisalam zle o mezczyznach w ogole, jedynie o typie osoby, zachowania, wiec gdyby w podobny postapila kobieta tez nie wahalabym sie jej potepic
                                • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 14:15
                                  Dla jednego bzdury dla drugiego nie. Dyskusja polega na rozwazeniu kazdej postawionej tezy.
                            • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 14:07
                              Nie musial odejsc bo wtedy widocznie chcial ratowac i probowal to robic szczerze mogl tego chciec.Minelo pol roku czas pokazal ze nie da rady i podjal taka decyzje jaka podjal.
                              • lea.letizia Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 14:12
                                Jasne, a wczesniej przez kilkanascie lat biedny mis nie zauwazyl ze sie nie czuje powolany do zycia rodzinnego? Uposledzony jakis czy co?
                                Oczywiscie ze mial prawo podjac decyzje, ale udawanie do ostatniej chwili totalnie dyskawlifikuje pana, zachowanie wzgledem dzieci takze. Moim zdaniem albo zwyczajnie chcial zeby "jego bylo na wierzchu" albo przygotowywal sobie perfidnie plan wyjscia korzystniejszy dla niego pod wzgledem finansowym.
                                • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 14:18
                                  Ale pani zyla z nim przez te 15 lat i jej to pasowalo nagle chciala pana naprawic . Prowizorka mowila ze sie udalo. Koniec jest brutalny bo pan metamorfozy nie przeszedl a ulegl wymogom pani na chwile. Pani naiwna dala sie nabrac wierzac ze starego faceta da sie zmienic. Moze sie da z cech nabytych ale nie z charakteru a opisane cechy sa cechami charakteru.
                                  • lea.letizia Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 14:25
                                    Nie, pani chciala pana wyrzucic. To on blagal o szanse, wiec mu ja dala, byc moze ze wzgledu na dzieci. On chcial sie zmienic, stad terapia.
                                    Tez uwazam ze pani naiwna, ja bym takiego wyrzucila dawno, ale dla pana usprawiedliwiania nie mam zadnego, to w jaki sposob to przeprowadzil jasno dowodzi ze udawal, zamiast powiedzic dawno temu, ze to jednak nie dla niego. Koniec jest brutalny bo pan tak chcial, moze chcial sie odegrac, a moze potrzebowal czasu na przygotowanie rozwodu na swoich warunakch.
                                    • szalona-matematyczka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 15:34
                                      Lea, pani wyrzucila (!) pana z domu, kiedy po wielu probach stwierdzila, ze juz nie wstrzymuje z jego nastawieniem do zycia rodzinego. On po wyrzuceniu przyczolgal sie do niej, ze on sie zmieni, ze ja i dzieci kocha, niech ona mu da szanse, ze pojda do psychoterapeuty i rozwiaza problemy. Ona go przyjela j bylo pol roku "miodowego", az do SMS, ze on zlozyl o rozwod.
                                      • szalona-matematyczka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 15:35
                                        Najgorzej ze dzieci w ta przemiane taty uwierzyls, a sa w trudnym wieku.
                                      • triss_merigold6 Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 15:36
                                        Cóż, odpłacze rozczarowanie i będzie się cieszyć, że pozbyła się garbu.
                    • fragile_f Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 19:32
                      Jola pochodzi z bardzo toksycznej rodziny, sama jest zaburzona, ma problem z autoagresją oraz żyje w przemocowym związku. Nie wymagaj od niej zrozumienia tej sytuacji.
                      • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 23:46
                        W przemocowym zwiazku co ty gadasz za bzdury moj maz i przemoc dobre. Czegos takiego to jeszcze ani nie slyszalam ani nie przeczytalam chyba o swoim mezu. Prawie spadlam z fotela. Co do reszty sie zgadzam.
    • berdebul Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 12:53
      6 miesięcy to idealny czas na przygotowanie gruntu pod nowe zycie, zabezpieczenie wszystkiego u prawnika.
      • muchy_w_nosie Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 18:18
        Też miałam to napisać, można się rozglądnąć za mieszkaniem, przy rozwodzie powiedzieć że była próba uratowania związku ale z winy obojga nie wyszło, w wersji "perfidna szuja" można wyciagnąć kasę z lokat, pozabezpieczać swoje sprzęty domowe.
    • mary_lu Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 12:53
      Znam takich spraw na pęczki. Głównie zaburzeni faceci, którzy rozpieprzają widowiskowo związek, albo od początku się do niego nie nadają. Nie pasuje im, że kobieta, która kilka lat naprawdę walczyła i się poświęcała w pewnym momencie daje im zdecydowanego kopa i zaczyna sobie układać życie na nowo. Wtedy walczą i zachowują się wzorowo jak nigdy w życiu, tylko po to, by z zaskoczenia obwieścić, że to oni porzucają i odchodzą. Ostatnio na fb wyświetliła mi się złota myśl "danie niektórym drugiej szansy to jak wręczenie mu nabitej broni gdy za pierwszym razem w ciebie wycelował i nie trafił"
      • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:03
        Acha tylko kobieta sie poswiecila. Sadzisz ze diametralna zmiana zachowania mezczyzny nie jest z jego strony poswieceniem. Bo facet to ma byc z zasady idealny nie moze miec wad , nie moze byc nawet nieodpowiedzialny. A zmiana wlasnego ja nic go nie kosztuje bo to tak pstryk i juz jest nagle odpowiedzialnym idealem.
        • mary_lu Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:08
          Tak, naprawdę należy docenić takie poświęcenie - np. ktoś całe pół roku nie zdradzał albo dawał pieniądze na utrzymanie i czasem zajmował się dziećmi. Ciche bohaterstwo. Przecież w ich naturze leżało .urwiarstwo, rozpieprzanie kasy dzieci na rozrywki, uciekanie z domu. A zła kobieta tego nie rozumiała.
          • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:31
            Ale ja nie mowie ze to byla zla kobieta. Mowie tylko ze zle sie dobrala z tym danym mezczyzna. Dlaczego zawsze ktos musi byc strona zla . Tu nie ma zlej jest tylko nieodpowiednie sparowanie sie ludzi .
            • mary_lu Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 14:10
              Osoba egoistyczna, patologiczny kłamca, leń nie nadaje się do żadnego związku, ale go potrzebuje dla własnych celów i wygód, dlatego od czasu do czasu podejmuje wysiłki aby kogoś zdobyć, omotać i przytrzymać. Tak długo, aż nie znajdzie sobie kolejnej ofiary. Więc tak, jest strona zła.
              • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 14:21
                Mozesz mi napisac gdzie tu patologiczny klamca bo ja tego nie dostrzeglam z postu. Widze tylko ze facet gral przez 6 miesiecy kogos kim nie jest ale to nie musi z gory oznaczac klamstwa a ogromna chec zmiany samego siebie.
                • mary_lu Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 14:26
                  Ta, migał się w małżeństwie kilkanaście lat człowiek prawdomówny.

                  W ogóle po co ja z tobą gadam, znów cię karmimy trollu, a ty rozwalasz kolejny wątek. Spadaj paczki robić.
                  • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 16:04
                    Trollu hehe rozwalenie watku polega na dyskusji? Czyli wszystkie sa zakladane po to by powiedziec ze zalozyciel ma racje. Zreszta ja tu nie ganie stanowiska autorki i nie dziwie sie jej stanowisku. Staram sie tylko rozkminic zachowanie pana pytanie jego dotyczylo nie tego czy jestem po stronie autorki.
                • lea.letizia Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 14:27
                  Swiadczy o tym zwlaszcza sposob zakonczenia malzenstwa i brak kontaktow z dziecmi smile
    • mrs_jedi Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 12:54
      15 lat był leniem uzależnionym od mamusi, a ona liczy, że się nawróci???
      Sposób w jaki przekazał swoją decyzję utwierdza mnie w przekonaniu, że ten SMS to jest najlepsze co się znajomej mogło przytrafić.
      • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:34
        O i to jest super tekst. Bo ludzie od tak sie nie zmieniaja i wiadomo ze faceta gral na potrzeby roli. Ale nie da sie w dana role wcielic na zawsze bo czlowieka ja i tak zawsze wyjdzie na wierzch predzej czy pozniej.
        • szalona-matematyczka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:42
          Czyli wychodzi, ze on gral od poczatku? W takim razie niezle jest zaburzony.
          • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:52
            Gral od pol roku. Nie musi byz zaburzony. Moglo mu bardzo zalezec na ratowaniu zwiazku chociazby dla dzieci. Teraz wie ze nie da rady ze nie wyszlo. Przez 15 lat nie gral byl soba zaczal jak zona zaczela nalegac na zmiany.
            • fragile_f Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 19:34
              Gdyby tak było, to spotkałby się z dziecmi sam na sam i je bardzo, bardzo przeprosił oraz wyjaśnił, że rozstaje się z matką a je nadal kocha tak samo mocno.

              Wybacz Jola, ale kolejny raz bronisz jakiegos tchorzliwego gada tylko dlatego, ze nosi w spodniach jaja a nie cipkę. Masz mega problem z kobietami, co niejeden raz przyznałas na forum.
              • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 23:48
                Slabo dogaduje sie z kobietami racja ale sa wyjatki.
    • bistian Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:41
      Może to nie jest do końca tak, że pan jest czarnym charakterem, a pani białym? Facet przeszedł przyspieszoną tresurę, poczuł się upokorzony, przemyślał sprawę i bilans mu wyszedł niefajny, więc się rozwodzi. Tym bardziej, że dzieci są nastoletnie, więc żona grać dziećmi już nie będzie w stanie.
      A w wydawanie wszystkich pieniędzy na hobby nie wierzę, raczej znam panie wydające zarobione pieniądze na siebie, a ty chłopie zarabiaj na rodzinę.
      • szalona-matematyczka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:45
        Akirat tu jest tak, ze zona zarabia 3x wiecej niz on (wiem na pewno), do tego zajmuje sie dziecmi. On tylko pracuje za marne grosze i nic nie Tobi w domu. Maja podobne wyksztalcenie. On ma kosztowne hobby, gdyby mogl to by wydal na to pieniadze calej (!) rodziny. Taki Piotrus Pan po 50-tce.
        • bistian Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 13:51
          szalona-matematyczka napisała:

          > Akirat tu jest tak, ze zona zarabia 3x wiecej niz on (wiem na pewno), do tego z
          > ajmuje sie dziecmi. On tylko pracuje za marne grosze i nic nie Tobi w domu.

          Skoro on zarabia marne grosze, a ona 3x marne grosze, więc też marne grosze. Za co żyją w takim razie? wink
          Pewno on jest świadomy swojej miernoty, zostało to mu wypunktowane. smile
          Po rozwodzie zdziwi się, że dzieci kosztują. Ale to dobrze robi na świadomość.
          • szalona-matematyczka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 15:30
            Ona zarabia 3 razy tyle co maz i do tego zajmuje sie domem i dziecmi! A on ma tylko swoje drogie hobby.
        • lea.letizia Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 14:02
          W sumie troche sie dziwie Twojej kolezance, ze nie wyrzucial go lata temu. W historie wierze, gdyz sama znam podobny przypadek; kolezanka mojej mamy sama utrzymywala dom i 3 dzieci, maz pieniadze zarabial i odkladal, czasem dawal swojej rodzinie, podobno. Wciaz sa malzenstwem...
          Jedyne co jest zosatlo to dobry prawnik od rozwodow, zabezpiecznie majatku i wywalczenie alimentow dla dzieci, choc obawiam sie ze pan wykorzystal te miesiace "naprawy zwiazku" do zadbania o wlasne interesy
        • mayaalex Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 15:16
          Ona niech lepiej szybko sobie znajdzie dobrego prawnika i zabezpieczy co sie da, zeby pan jej jeszcze kont nie wyczyscil albo nie zrobil innych numerow. Zal mi tej kobiety ale mysle ze po jakims czasie, jak juz ochlonie, to zda sobie sprawe z tego, ze bez meza bedzie jej lepiej niz z nim.
          • szalona-matematyczka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 15:38
            Tez tak mysle, ze on przynajmniej przez te pol roku udawal idealnego nawroconego meza i ojca a w rzeczywistosci szykowal sobie miekkie ladowanie na wypadek rozwodu, po prostu wlozyl jej noz w plecy. Klamca.
    • princess_yo_yo Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 15:46
      niedojrzalosc spoleczno-emocjonalna i to obojga w tym zwiazku. forumowa psychopatia albo borderline diagnozowane w takich przypadkach jest cokolwiek smieszne.
    • szeptucha.z.malucha Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 16:52
      Pan dupek nieodpowiedzialny. Niestety, nieosamotniony w swoim podejściu do ludzi. SMS-owych rozwodów nie spotkałam ale takie niby cud miód a na drugi dzień wyjście bez pożegnania owszem. Żal dzieci i szkoda czasu żony.
    • bei Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 18:11
      Tak poważnych decyzji nie przekazuje się przez SMS. Te wspólnie przeżyte lata zobowiązują do zachowania szacunku wobec siebie.
      Skoro takie buractwo z niego wylazlo, to znaczy, ze zawsze w nim było☹️
    • woman_in_love 6mcy się starał(wbrew sobie),zmuszał, aż przerosło 10.02.18, 18:19
      go to + wycieńczyło. W niedzielę pękł. Znajoma powinna mu współczuć, ale przede wszystkim się cieszyć i z radością podpisać papiery rozwodowe i pozbyć się go. Facet nigdy nie powinien być w związku, ale pewnikiem mamusia go zmusiła do tego kroku.
      • szalona-matematyczka Re: 6mcy się starał(wbrew sobie),zmuszał, aż prze 10.02.18, 18:39
        Nie, mamusia chciala, zeby syneczek, geniusz nad geniuszami, niedoceniony przez swiat i zla zone, mieszkal u niej i nigdy przenigdy sie nie ozenil.
    • stephanie.plum Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 18:21
      moja bliska przyjaciółka.
      po ośmiu latach małżeństwa, ponoć bez żadnych wcześniejszych sygnałów że coś nie halo, dostała sms-a, że to koniec.

      byłam przy tym, zbierałam ją z podłogi.

      mąż był oficerem żeglugi dalekomorskiej, w rejsie, czekała na jego powrót. sms-a wysłał, z, hm, innego portu.
      do rozwodu doszło, wszystko na odległość. ona go juz chyba nigdy nie zobaczyła. dobrze, że dzieci nie mieli...
      • 18lipcowa3 Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 21:43
        E to luz. Jak dzieci nie mieli to żaden związek z tego. Można przejść do porządku dziennego
        • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 23:55
          Tia bo zwiazek tylko wtedy jak dzieci sa oj lipcowa.
          • 18lipcowa3 Re: Rozwod za pomoca SMS-a 11.02.18, 10:04
            Bez dzieci to nie jest poważny związek. Ot takie tam bycie razem bez zobowiązań.
        • morgen_stern Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 23:56
          Czasem mam wrażenie, że bardzo źle musi być w twoim małżeństwie, skoro co rusz w podobnych wątkach usilnie podkreślasz, że tylko małżeństwo z dziećmi się liczy a reszta to jak splunąć. Tylko to was trzyma razem? Innego wytłumaczenia tych bredni nie widzę.
          • 18lipcowa3 Re: Rozwod za pomoca SMS-a 11.02.18, 10:02
            Nie. U mnie jest ok. Raz lepiej raz gorzej a jesteśmy razem bo chcemy a nie dla dzieci. Aczkolwiek uważam że związek bez dzieci to żaden tam poważny związek. I odejść z takiego bardzo łatwo.
            • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 11.02.18, 10:47
              W zyciu ludzi nie lacza tylko dzieci. Uwazam ze zwiazki nie zawsze oczywiscie ale czesto takie bez dzieci sa emocjonalnie trudniejsze do przejscia po rozstaniu. Ludzie zostaja sami , gdy sa dzieci jest bodziec, impuls do pozbierania sie dla dzieci. Sa obowiazki itd. Czlowiek nawet jak nie chce to szybko musi stanac na nogi.
              Od strony tej praktycznej oczywiscie ze jest latwiejszy. Majatek dzielisz polubownie lub za posrednictwem sadu. Jedna ze stron dzwoni po firme przeprowadzkowa i po sprawie, tutaj masz racje. Ale o stronie emocjonalnej rozstania takiego malzenstwa nie masz pojecia.
        • stephanie.plum Re: Rozwod za pomoca SMS-a 11.02.18, 00:02
          no więc przeszła. z sześć lat jej to zajęło.
          • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 11.02.18, 02:05
            No 6 lat to jak splunac bo zwiazek bez dzieci to takie nic ze tylko 6 lat sie po jeho rozpadzie dochodzi do siebie a to podobno ja jestem najbardziej pojeb.., na tym forum.
            • 18lipcowa3 Re: Rozwod za pomoca SMS-a 11.02.18, 10:10
              Jola. WYSTARCZY.
          • 18lipcowa3 Re: Rozwod za pomoca SMS-a 11.02.18, 10:03
            Ja bym ją drugi dzień poszła w tango po takim Panu zwłaszcza że sama została bez dzieci
            • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 11.02.18, 10:56
              Oczywiscie jesli proces rozpadu malzenstwa trwa jakis czas , te uczucia gdzies tam wyparowaly miedzy czasie i obie strony wiedza ze do tego rozpadu dojdzie to mozna ze szczescia isc w tango. Uczcic zakonczenie meczarni. Ale nikt zaskoczony smsem o tresci. Rozwodze sie z toba gdy dzien wczesniej bylo ok , trzymali sie za rece nie bedzie szedl w tango bo szok bedzie bardzo silny. Jaki byl wspolmalzonek nie ma znaczenia w takiej sytuacji, musialo nie byc zle skoro wczoraj jeszcze bylo slodko a osobo porzucona myslala ze to co przeszkadzalo , dzielilo w zwiazku zostalo pokonane, przepracowane. Ogolnie przy calej mojej wyrozumialosci dla mezczyzn i popierania rozstan gdy czlowiek jest nieszczesliwy i to dotyczy tez kobiet. Zalatwienie takiej sprawy przez sms jest czyms strasznym. Rozumiem ze moglo sie przelac panu pisalam o tym juz . Ale za sposob w jaki to zalatwil dalabym mu w leb.
    • obrus_w_paski Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 18:37
      Znam, pisałam nie raz. Małżeństwo 22 lata razem, rano malują meble ogrodowe, maz idzie do pracy, mówi żonie „kocham cię”, po czym nie Wraca z pracy, wysyła jej smsa ze wynajął so id pokój i ze się rozstają. Od tamtego dnia żona widziała tego męża tyłko raz, półtora roku później, na rozprawie rozwodowej. Facet po swoje rzeczy wysłał brata (bliźniaka- creepy!), kontaktował siw z nią smsowo, na spotkaniach z prawnikami chował się w innej sali podczas wizyt mojej koleżanki itp.
      A koleżanka oczywiście w mega rozsypce. Po niecałym roku znalazła sobie super faceta. Ogólnie moja teoria jest taka, ze ona często swojego męża nie słuchała (chociaż była miła zawsze), pewnie sugerował jej problemy, ale ona udawała zs nie słyszy- zawsze zmienia temat jak rozmawia się o czymś co jej nie pasuje, pewnie podobnie było z mezem...ale i tak facet zachował się idiotycznie
      • szalona-matematyczka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 18:40
        Obrus, a ten maz sluchal sie zony?
      • riki_i Re: Rozwod za pomoca SMS-a 10.02.18, 21:15
        Historie porażające, ale dodajmy, że kobiety też tak czasem robią. Vide niejaka Weronika Marczuk - wróciła któregoś dnia do domu i szczebiotliwie oznajmiła aktorowi Pazurze Cezaremu "już Cię nie kocham, to koniec". I faktycznie, wyprowadziła się.
        • szalona-matematyczka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 11.02.18, 09:41
          Czy to nie ta pani zarzucala Pazurze, ze migal sie od posiadania z nia dzieci, mimo ze malzanka prawowita z nim byla i dziecie z poprzedniego malzenstwa mu wychowywala?
          • jola-kotka Re: Rozwod za pomoca SMS-a 11.02.18, 11:00
            To jest akurat zly przyklad bo to co sobie tam potem wzajemnie wyciagali bylo juz efektem samego rozstania. Dla zmylki. Rozstali sie przez afere z tym agentem z udzialem Tej Pazurowej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka