Dodaj do ulubionych

8 godzin wrzasku w samolocie

16.02.18, 11:01
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23031536,3-latek-wpadl-w-szal-podczas-lotu-jego-krzyk-trwal-nieprzerwanie.html#Z_Czolka3Img
Nie widzę żeby już ktoś o tym pisał a po obejrzeniu filmiku wszystkie włoski na ciele mi się podniosły. Nie wiem jak bym to zniosła jako pasażer, jako matka nie wyobrażam sobie totalnie. Fatalnie znoszę takie wrzaski nawet u własnych dzieci i tylko fakt że je kocham sprawia że nie dostają po prostu po tyłku solidnie. Mówię o takich wściekłych wrzaskach histerycznych - nie o płaczu z nieszczęścia jakiegoś (u moich dzieci różnicę widać bardzo i wrzaski i histerię jestem w stanie uciszyć w kilka minut - bez użycia przemocy, mamy to wypracowane)
Z drugiej strony nie wiem jak dziecko miało siłę i mogło tyle godzin się tak drzeć, możliwe że to nie było standardowe zachowanie tylko jakaś choroba? Zaburzenia? Tylko że jeśli dziecko chore to mama przecież wiedziała i nie przygotowała się w żaden sposób na podróż? Bo ja na serio wiedząc że może to tak wyglądać zastanowiłabym się nad podaniem środków uspokajających ten raz w tym wyjątkowym przypadku.
Jeśli to było nagłe i niespodziewane a dziecko zdrowe to mama reagowała słabo, zwyczajnie nie dawała sobie rady ze swoim dzieckiem. Rozumiem chwilę płaczu, nawet histerii - ale 8h takich wrzasków, skakania po fotelach, pisków - coś by mnie trafiło, nie wiem czy potrafiłabym zachować spokój.

Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:07
      Myśle, ze jeśli to był pierwszy lot dziecka, to cieżko jest przewidzieć, jak dziecko sie zachowa. Ja do pierwszego lotu córki przygotowywałam sie długo (łącznie z wątkiem tu na ematcesmile), bo bałam sie podobnej reakcji, a jednak środków uspokajających w bagażu nie miałam.
      • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:25
        Chodziło mi o środki uspokajające dla dziecka które ma jakąś dysfunkcję o której matka wie i może przewidzieć że będzie taki efekt. Jeśli dziecko zdrowe to mama totalnie sobie nie radzi wychowawczo.
        • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:16
          Moje dziecko ma dysfunkcję.
          • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:21
            i?
            • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:49
              Moje dziecko ma zaburzenie, lecieliśmy pierwszy raz samolotem, przygotowywałam się do tego długo, jednak środków uspokajających nie miałam.

              Swoją drogą, chyba powinnam mieć żal do ematek, które wtedy się w moim wątku wypowiadały, że mi tego cudownego rozwiązania wszelkich samolotowych problemów nie podpowiedziały wink)
        • edelstein Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:52
          u 3latkow sie dysfunkcji nie diagnozuje, mozna co najwyzej podejrzewac.Podawanie srodkow uspokajajacych na wlasna reke nie jest dobrym pomyslem, a meliske to sobie mozna.
          • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:03
            No dobra, a o jakich dysfunkcjach w takim razie mówimy?
            • edelstein Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 14:06
              adhs np.
              • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:01
                ADHD to faktycznie później, co nie znaczy, że w tym wieku nie ma już podejrzeń. Natomiast autyzm jak najbardziej można zdiagnozować w tym wieku, a zachowanie mogłoby być podobne.
          • 3-mamuska Re: 8 godzin wrzasku w samolociec 16.02.18, 15:57
            edelstein napisała:

            > u 3latkow sie dysfunkcji nie diagnozuje, mozna co najwyzej podejrzewac.Podawani
            > e srodkow uspokajajacych na wlasna reke nie jest dobrym pomyslem, a meliske to
            > sobie mozna.
            >


            Dignozuje sie wszystko wiedząca pani madralinska.
            • edelstein Re: 8 godzin wrzasku w samolociec 16.02.18, 16:49
              Od kiedy Adhs diagnozuje sie u 3latka😂jak zwykle u ciebie zero wiedzy
              • wioskowy_glupek Re: 8 godzin wrzasku w samolociec 18.02.18, 23:18
                To dziecko, jeśli w ogóle jest chore, nie ma objawów ADHD tylko autyzmu geniuszu. Autyzm się diagnozuje u małych dzieci.
        • 3-mamuska Re: 8 godzin wrzasku w samoloci 16.02.18, 15:52
          damajah napisała:

          > Chodziło mi o środki uspokajające dla dziecka które ma jakąś dysfunkcję o które
          > j matka wie i może przewidzieć że będzie taki efekt. Jeśli dziecko zdrowe to ma
          > ma totalnie sobie nie radzi wychowawczo.

          Lekarz nie chca dawać dzieciom leków ,a sama bym nie podała bałbym sie ze sie to złe skonczy No i gdzie kupic takie leki bez recepty. Mojemu nawet melatoniny nie chcieli przepisać.
          I cieżko przewidzieć jak dziecko z zaburzeniem sie zachowa.
          • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samoloci 16.02.18, 16:38
            To byli Amerykanie- raczej w USA nie ma problemow zeby psychiatre dziecku leki wypisal.
          • dziennik-niecodziennik Re: 8 godzin wrzasku w samoloci 17.02.18, 10:12
            W aptece?...
      • black.emma Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:26
        Pamiętam Twój wątek i ematki, które twierdziły, że to jest spoko i latać trzeba bo bez dalekich wakacji z małym dzieckiem to ani rusz. I tak się zastanawiam, jak one by zniosły takie wrzaski cudzego dziecka...
        • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:42
          Sory ale ja bym podeszla i pomogla temu dziecku i matce. Dziwie sie ludziom ktorzy filmuja nagrywaja i narzekaja a pomyslu jak pomoc nie maja.
          • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:47
            Też bym coś zrobiła chyba. Próbowałabym.
            • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:06
              >bym coś zrobiła chyba
              Ale co?
              • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:20
                Sama mam 3 dzieci, w tym 4 latkę. Z ich histeriami radzę sobie dobrze. Zapytałabym matki o co chodzi, czy dziecko chore, czy normalnie się tak zachowuje. Jeśli powiedziałaby że chore i że to normalne to pewnie niewiele bym zrobiła ale raz że wiedziałabym o co chodzi i może łatwiej byłoby opanować nerwy. Gdybym widziała że to nic innego niż nieudolność wychowawcza lub jakiś nagły przypadek histerii z którą mama/rodzice sobie nie mogą poradzić to próbowałabym pomóc - zainteresować to dziecko czymś innym, nowym dla niego. Zależałoby mi żeby sprawdzić o co chodzi i czemu to dziecko tak się zachowuje.
                Gdyby rodzice olewali przy mnie i widziałabym że są roszczeniowi, uważają że wszyscy muszą a oni mają prawo a zdrowe dziecko terroryzowało cały samolot tyle godzin to złożyłabym skargę, szczerze mówiąc zrobiłabym tym rodzicom lub matce awanturę po wylądowaniu. Żeby się wzięła w garść i zaczęła wychowywać dziecko. Żeby wiedziała że jej sposób wychowania jest do bani i że krzywdzi dziecko i innych a jej dziecko będzie w przyszłości krzywdzić ludzi. Nie wiem czy coś by to dało ale nie można wszystkiego ignorować i na wszystko pozwalać. Co dokładnie bym zrobiła to mogłabym powiedzieć dopiero jakbym coś takiego przeżyła i widziała jak to wygląda. Przecież to widać czy mamusia po prostu nie radzi sobie z rozpieszczonym dzieciakiem czy też przerażona bo nie wie co się stało, dziecko zawsze spokojne a nagle coś mu jest, potrzebuje pomocy, czy też doskonale wie o co chodzi i świadomie weszła do tego samolotu z dzieckiem wiedząc że tak to może wyglądać i nie zrobiła nic żeby temu zapobiec (środki uspokajające) bo wychodzi z założenia że mając chore dziecko wolno jej wszystko.
                • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:29
                  Tak z ciekawości- czy twoje dzieci w przypadku histerii chętnie współpracowały z obcymi i dawały sie im zainteresować i uspokoić? Bo ja mam z tyłu głowy oburzone wątki na ematce, o histeriach w supermarketach, które próbowały przerwać wredne, stare, obce baby, jeszcze bardziej wkurzając dziubdziusiabig_grin
                  • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:38
                    Przecież to jest całkowicie inna sytuacja. To jest jedno stosunkowo małe pomieszczenie z którego nie można wyjść i trzeba tego słuchać i na to patrzeć przez 8h! Więc chęć reakcji nie wynika z potrzeby wtrącania się w cudze metody wychowawcze tylko z potrzeby zrobienia czegokolwiek żeby to przerwać bo ciężko to wytrzymać! Serio nie widzisz różnicy?
                    • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:40
                      i szczerze mówiąc gdybym nie mogła sobie poradzić (nie wiem co musiałoby się dziać, raczej musiało by moje dziecko coś bardzo boleć i wtedy bym się bardzo bała i prosiła o leki przeciwbólowe i pytała czy jest lekarz na pokładzie - serio, dziecko przecież powiedziałoby mi że BOLI) to przyjęłabym każdą pomoc w takiej sytuacji.
                    • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:51
                      Z punktu widzenia wtrącającego się różnica może i jest, ale z punktu widzenia dziecka - tego typu zagadywanie będzie tak samo irytujące.
                      • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 14:56
                        Właśnie do tego zmierzambig_grin
                        • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:02
                          Domyśliłam sięsmile
                      • taki-sobie-nick Punkt widzenia dziecka przestaje mnie 16.02.18, 23:15
                        interesować po jakimś kwadransie. Możliwe, że sama wrzasnę.

                  • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:20
                    Na moje dziecko kiedys obcy facet nawrzeszczal w pociagu w efekcie dziecko sie spektakularnie zsikalo po czym reszta podrozy przebylo przytulone do mnie zawiniete w koc cicho buczac. I tak byla cisza i spokoj i jestem przekonana ze pociag byl wdzieczny panu za interwencje. To nie jest tak ze nic nie dziala. Rozne rzeczy dzialaja.
                    • black.emma Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:31
                      I uważasz, że to właściwe rozwiązanie sprawy? A może lepiej zacząć od tego, żeby rodzice myśleli nie tylko o sobie?
                      • black-cat Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 14:57
                        Dziecko nauczyło się, że reakcje na jego histerie mogą być różne, również bardzo dla niego nieprzyjemne. Jest częścią społeczeństwa a umiejętność dostosowania się do norm społecznych jest elementem wychowania. Po tym jak delikwent się uspokoił, rodzic mógł mu spokojnie wytłumaczyć, że na pewne zachowania obce osoby mogą reagować bardziej stanowczo i ostro niż oni.
                        • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:18
                          no dokladnie. Do tego latwiej jest jak nie jestes jednoczesnie tym zlym i tym dobrym. Jak rodzic chce cos od dziecka co ma glupawke to dziecko staje w kontrze bo wie czego moze Sie spodziewac od obcej osob nie wie wiec bardziej sie boi a rodzic wtedy moze przytulic wyjasnic i pomazac ze to faktycznie komus przeszkadza a nie mamusia tylko tak smevi a inni udaja ze deszcz pada.
                          • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:04
                            Chwila. Obcy facet nawrzeszczał na Twoje dziecko, tak, że się zsikało (ze strachu?), a Ty temu jeszcze przyklasnęłaś?
                            • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:32
                              facet nie nawrzeszczal na dziecko tak ze sie zsikalo tylko zwrocil mu bezposrednio uwage podniesionym glosem na co dziecko sie zsikalo. moze to brzmi traumatycznie ale on po prostu tak mial ze jak ktos glos podniosl to sikal (moze dlatego ze w domu nikt nigdy nie wrzeszczal ja jestem raczej spokojna) przeszlo mu jak uklad bardziej dojrzal zawsze musialam nosic wiecej ubran na zmiane. w kazdym razie to zadzialalo i glupawka mu przeszla - czasem tak jest ze rodzic nic nie moze (kto z nas zawsze wie co zrobic?) i interwencja kogos z zewnatrz zbija dziecko z tropu.
                              I owszem bylam facetowi wdzieczna ze zareagowal bo ja sobie nie radzilam a to co zrobil zadzialalo. najbardziej mnie wkurza jak ludzie udaja ze nic sie nie dzieje tylko krzywo patrza kreca filmy i komentuja w rekaw. wtedy czuje sie 7 razy gorzej.
                              • pani.owiec Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 21:30
                                Pozwoliłaś obcemu facetowi nastraszyć dziecko tak, że się zsikało ze strachu i byłaś zadowolona, że jest spokojne, bo się panicznie boi?
                                • black-cat Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 17.02.18, 11:33
                                  Ja zrozumiałam, że facet stanowczym tonem zwrócił uwagę dziecku, z którym nie dawała sobie rady matka. Dziecko się zsikało, bo nie było przyzwyczajone do takiego sposobu komunikacji. Ichi twierdzi, że miało taki sikający okres, więc podejrzewam, że bodźców powodujących takie reakcje było więcej. Dziecko jest częścią społeczeństwa i na swojej drodze spotyka różnych ludzi. Co byś zrobiła, gdyby obcy facet zwrócił uwagę Twojemu wrzeszczącemu dziecku? Podejrzewam, że gdyby ichi naskoczyła na faceta, poparliby go wszyscy ludzie w przedziale bo skutkiem był spokój. Dlatego, gdy coś takiego się już stało a dziecko się uspokoiło, można było na spokojnie wytłumaczyć mu, że w przedziale zachowujemy się tak, by nikomu nie przeszkadzać a jak zaczynamy przeszkadzać, musimy kuczyć się z tym, że ktoś nam zwróci uwagę.
                      • dziennik-niecodziennik Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 17.02.18, 10:17
                        Moze i niewlasciwe, wazne ze skuteczne.
                    • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 14:59
                      >To nie jest tak ze nic nie dziala. Rozne rzeczy dzialaja.

                      Czy ja dobrze rozumiem, ze popierasz tego faceta? OJP...
          • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:52
            ichi51e napisała:

            > Sory ale ja bym podeszla i pomogla temu dziecku i matce. Dziwie sie ludziom kt
            > orzy filmuja nagrywaja i narzekaja a pomyslu jak pomoc nie maja.
            >
            A skad wiesz ze nie probowali?
            • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:13
              Tak widac to na filmie jak probuja...
              • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:23
                ichi51e napisała:

                > Tak widac to na filmie jak probuja...
                >
                faktycznie widac a poza tym lot twal 8h a video ma 1.44 minut. Czego sie spodziewalas, ze wszyscy otocza dziecko i beda probowac uspokajac? Efekt moglby byc odwrotny do zamierzonego.
                • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:32
                  Tego sie nie dowiemy na pewno nie byloby gorzej.
                  • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:35
                    ichi51e napisała:

                    > Tego sie nie dowiemy na pewno nie byloby gorzej.
                    >
                    Nadal nie wiadomo kto i czego probowal.
            • minor.revisions Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 19.02.18, 06:34
              > A skad wiesz ze nie probowali?

              Ponieważ próba/propozycja pomocy wymaga zupełnie innej mentalności niż nagrywanie płaczącego dziecka i puszczanie tego na cały świat. Nie znam osoby która by zrobiła jedno i drugie.
          • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:03
            >Sory ale ja bym podeszla i pomogla temu dziecku i matce
            A jak konkretnie?
            • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:12
              Mam dzialajacy tablet z grami dla dzieci w tym wieku. Mam cala torbe zabawek w samolocie. Mam ze soba dziecko ktore chetnie sie bawi z innymi. Czasem nawet zwrocenie uwagi przez obca osobe pomaga. Mam sluchawki wygluszajace i moge zrezygnowac ze swojego komfortu jesli to komus pomoze. Moge tez nastraszyc nie mam oporu i mam gdzies ze matka moze na mnie nawrzeszczec. Kazde odwrocenie uwagi dziecka w histerii pomaga.
              • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:14
                Dodam jeszcze ze mojemu dziecku by pomoglo zabranie do lazienki i tam mocny uscisk i generalnie odciecie od bodzcow.
                • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:31
                  A gdyby w tej konkretnej sytuacji nie pomogło? Zawsze działało, ale przestało? Akurat ty chyba doskonale powinnaś wiedzieć, ze czasem nic nie działa...
                  • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 14:19
                    No pewnie lepiej film nakrecic przynajmniej kasa z yt leci
        • edelstein Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:55
          Przeciez nie kazde dziecko sie tak zachowuje,moj syn nigdy nie zaplakal w samolocie, a lata od 3miesiaca zycia.On usypia i budzi sie po wyladowaniu
          • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:03
            No nie każde, ale czy dziecko się tak zachowa czy nie - wiesz dopiero wtedy, jak samolot już startujesmile
            • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:09
              tyle ze to dziecko zaczelo zanim samolot wystartowal a matka domagala sie wlaczenia Wi-Fi zeby tablet dzialal. problem w tym ze nawet gdy wlaczono Wi-Fi dziecko zachowania nie zmienilo.
    • adriana.la.cerva Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:08
      Doslownie w tej chwili skonczylam czytac artykul.

      Zgadzam sie w 100 proc z Toba. Czesto latam, na szczescie trasa okolo 2 h ale wielokrotnie spotkalam dzieci drace sie opetane w samolocie. To przeszkadza, mozna dostac szalu.
      Moj syn siedzi cicho, albo ucina komara.

      Jezeli to bylo spowodowane chorowa, dysfunkcja, zaburzeniem to sa srodki farmakologiczne uspokajace.

      Generalnie matka tego dziecka nie radzi sobie.
      • lauren6 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:20
        Laryngolog mi to kiedyś tłumaczył. Chodzi o zmianę ciśnienia w samolocie. Dorośli i starsze dzieci radzą sobie z tym przełykając ślinę. Małemu dziecku tego nie przetłumaczysz, więc w trakcie lotu małe kostki w uszach zaczynają nachodzić na siebie i dziecko odczuwa koszmarny ból. Dodaj do tego zamknięcie na małej powierzchni, szum silników i małe dzieci zaczynają świrować.

        Dlatego ja nigdy nie latałam samolotem z dziećmi, póki były małe. Nie zamierzałam testować czy uda im się przespać lot czy będzie on dla nich torturą.
        • berdebul Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:27
          Podajesz butelkę z piciem, albo picie przez słomkę i nie ma problemu z ciśnieniem. Działa też lizak, albo kwaśny cukierek. Z jakiegoś powodu jest to problem dzieci z Europy i Ameryki. Nigdy nie spotkałam małego Azjaty z takim zachowaniem. wink
          • kochamruskieileniwe Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:29
            No, ja spotkałam. Może nie az tak, ale czadu dawali....
          • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:44
            Lizaka wode zelki.... nie przesadzalabym tez z koszmarnym bolem - raz mi sie zdarzylo - owszem boli bardzo ale to nie jest taki bol zeby sie drzec 8h.
            • same-old_mona Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:59
              Ja przeżyłam koszmarny ból jak leciałam z chorymi zatokami. Autentycznie myślałam, że mi łeb rozsadzi, aż mi się wyć z bólu chciało.
              • adriana.la.cerva Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:04
                o bozenko, tez to mialam. jeden z najgorszych bolow jakich doswiadczylam.
                • same-old_mona Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:12
                  Noo, oba porody bez znieczulenia lepiej wspominam niż ten lot
                  • adriana.la.cerva Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:14
                    autentycznie, ja myslalam, ze zwariuje z bolu. cesarka przy tym to pikus.
                    • konsta-is-me Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 14:41
                      Cesarka chyba jest ze znieczuleniem?
                      • adriana.la.cerva Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:13
                        Owszem ale po 8 h znieczulenie schodzi i zaczyna sie polka.
              • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:05
                Ja podobnie. Potworny ból, a jestem raczej odporna. Uszy w pełni odetkały mi się po tym locie jak dojeżdżaliśmy już do Warszawy (z lotniska w Modlinie).
            • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:01
              > nie przesadzalabym tez z koszmarnym bolem - raz mi sie zdarzylo
              Typowa ematka- ja mam inaczej, wiec reszta świata przesadza... Swoją drogą spodziewałam sie akurat po tobie większej wyobraźni i empatii
            • black.emma Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:27
              Akurat bólu doświadczyłam, miałam wrażenie, że rozwali mi czaszkę i tak, miałam ochotę wrzeszczeć.
        • zabka141 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:14
          No co ty. Dzieci histeryzuja bo boli ucho?

          Maluszki sie karmi. Troszke wieksze dostaja wode i lizaka.

          Histeria to jednak cos innego. A mozna by dziecku poczytac, wlaczyc bajki, razem cos pomalowac, rozwiazac zagadki, pobudowac z klockow lego. Ale do tego trzeba cos ze soba wziac i umiec ogarnac swoje dziecko.
          • minor.revisions Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 19.02.18, 06:37
            na pewno lego by w takim momencie zadziałało. Na pewno. Zwłaszcza jak dziecko bolą uszy.
      • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:05
        I tak to mały, niepozorny artykuł przedweekendowy sprawia, ze ematka czuje się kompetentna, przewidująca, ma idealne dziecko i dodaje sobie własnie 100 punktów do zajebistości big_grin
        • adriana.la.cerva Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:11
          To chyba dobrze, nie ?
          • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:26
            Jasne, wysoki poziom zadowolenia z siebie w narodzie jest istotny. Ten mały artykuł to doskonały wątek terapeutyczny, zobacz sama ile matek, oprócz ciebie, zadeklarowało już, ze im by sie to nigdy nie zdarzyło, mają grzeczne dzieci, przewidują ich reakcje, doskonale nad nimi panują, starannie planując bagaż pod kątem wszystkich możliwych potrzeb dziecka, a kiedy maluszek sie irytuje, potrafią go uspokoić same lub z pomocą innych, obcych pasażerówbig_grin Zajebistość aż furczy...

            Nie wiem tylko skąd w innych wątkach rozpaczliwe wpisy o histeriach rozwojowych 2-3-4-10-latków, o niemożności uspokojenia w nocy płaczącego niemowlęcia, czy problemach z buntem X-latka. To na pewno nie są te same matki i te same dzieci big_grin
            • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:35
              Tak, śmiem twierdzić że byłabym w stanie sprawić żeby moje dziecko tak się nie zachowywało. Nigdy jak dotąd zresztą żadne nie zrobiło czegoś takiego, a najstarsze ma 17 lat. Histeria dziecka nie jest mi obca i oczywiście że się zdarza i że nie da się zawsze wszystkiego przewidzieć. Ale nie rozmawiamy o histerii i ryku malucha przez godzinę tylko o histerii, wyciu, i bezkarnemu skakaniu po fotelach przez 8h!
              Mam gdzieś poprawianie sobie zadowolenia z siebie jako matki bo nie mam z tym problemu. Ja się po prostu zastanowiłam na serio co bym zrobiła w takim przypadku i wiem już że na następny lot wszyscy mamy słuchawki wyciszające. Nie miałam do czynienia z czymś takim więc wcześniej nie przyszło mi do głowy że faktycznie może się zdarzyć.
              Inna sprawa że przy tak długim czasie nie wyobrażam sobie nie spróbować zrobić czegokolwiek (pisałam już czego bym próbowała)
              Dajcie spokój, serio się dziwicie że coś takiego jest trudne do zniesienia i powoduje że człowiek zastanawia się co by zrobił? Rozumiem że ty kk345 ze stoickim spokojem siedziałabym np. siedzenie obok takiego dziecka przez te 8h i nie ruszyłoby Cię to wcale. Szczególnie jeśli widziałabyś bierność rodziców/rodzica. Gratuluję opanowania, ja nie dałabym rady.
              • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:04
                Nie wiemy nic o bierności czy jej braku u tych konkretnych rodziców, nie wiemy nic o powodzie takiego a nie innego zachowania dziecka i o środkach przedsięwziętych, by je uspokoić. Nie przeszkadza to jednak na podstawie 1,5 minutowego filmiku wyrobić sobie zdanie i podnieść sobie samoocenę, prawda?
                I tak, brutalna prawda jest taka, ze jeśli dziecka z jakiegoś nieznanego nam powodu NIE DAŁO sie uspokoić to pozostaje wyłącznie siedzieć i przeczekiwać, czy to jako matka, czy jako obsługa, czy jako współpasażer. Bo co innego proponujesz, wyrzucenie bachora przez okno? Co takiego byś zrobiła, tracąc opanowanie- moze jak ten facet z przykładu ichi wrzeszczałabyś na dziecko, aż by się posiusiało w majtki?
                • tt-tka Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:28
                  kk345 napisała:


                  > I tak, brutalna prawda jest taka, ze jeśli dziecka z jakiegoś nieznanego nam po
                  > wodu NIE DAŁO sie uspokoić to pozostaje wyłącznie siedzieć i przeczekiwać

                  Brutalna prawda jest taka, ze dziecko skakalo i kopalo. Temu akurat matka mogla przeciwdzialac, a skoro tego nie zrobila, zasadne jest podejrzenie, ze w sprawie krzyku tez nie zrobila nic albo nie wszystko.
        • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:24
          Nie, nie o to mi chodziło jak zakładałam wątek. Sytuacja przecież jak najbardziej prawdziwa, wydarzyła się i może mnie kiedyś spotkać. Mnie to ruszyło bo wiem że ciężko byłoby mi coś takiego znieść i autentycznie zastanowiłam się co zrobić w takim przypadku i ciekawa też byłam opinii innych.
          • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:33
            Ja nie wiem, jaka była twoja intencja, natomiast efektem jest gdakanie zadowolonych z siebie ematek, dziobiących te udręczoną matkę, a także personel pokładowy i innych pasażerów przy okazji. Wychodzi na to, ze problemem tego lotu był brak na pokładzie ematki- spacyfikowałaby to dziecko w 5 minutbig_grin
            • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:43
              Nie przesadzaj, ta matka tego nie czyta. Czy była udręczona nie wiem - pewnie była, pytanie czy na własne życzenie. Udręczeni byli też pasażerowie i dziecko. I jeśli powodem takiego zachowania jest totalna nieudolność wychowawcza to ludzie mają prawo się wkurzać. Nie wiem czy wątek komuś pomógł w osiągnięciu samozadowolenia, mnie pomógł sobie uświadomić że może mnie coś takiego spotkać i trzeba być gotowym smile
              • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:06
                > I jeśli powodem takiego zachowania jest totalna nieudolność wychowawcza

                A co, jeśli nie? Pytam po raz kolejny, bezskutecznie...
                • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:13
                  Jesli powodem bylo zaburzenie/choroba psychiczna to trzeba bylo albo podac srodki uspokajajace (wg wskazan lekarza prowadzacego) wybrac sie innym srodkiem lokomocji albo moze zostawic dziecko w domu pod opieka wynajetego opiekuna/babci/ojca.
                  • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:27
                    tu jest wideo z calego lotu. To dziecko generalnie chyba nie plakalo histerycznie caly lot tylko on sie z matka porozumiewa tymi wrzaskami uncertain pasazerowie owszem reaguja - krzywiac sie i zaslaniajav uszy. www.google.pl/amp/s/www.inquisitr.com/4787194/passenger-films-demonic-child-screaming-and-running-throughout-8-hour-flight-leaves-passengers-horrified/amp/
                  • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:07
                    Ok, ale skąd wiesz, że te leki będą Ci potrzebne, jeśli lecisz z zaburzonym/chorym dzieckiem pierwszy raz? I jaki inny środek lokomocji polecasz na trasie Niemcy-USA?
                    • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:36
                      matka byla Amerykanka wiec to NIE BYL pierwszy raz. Statki sa np. www.niebieskamila.pl/index.php?mod=ShowRejs&a=show&id=8242
                      • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:40
                        Zapamiętam, że jakby co, to jedynie statkiem powinniśmy się wybierać w tego typu trasysmile
                      • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:42
                        www.dreamvacations.com/results.do?clp=1&places=E&days=ALL&Month=ALL&dd=ALL&fd=2&c=ALL&v=ALL&p=NYC&shoppingZipCode=&sort_by=7&IncludeSeniorRates=false&IncludeAlumniRates=false
                • q_fla Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 18.02.18, 08:49
                  Mój chrześniak ma ZA, bardzo łagodne i bardzo wysoko funkcjonujące. Nie mniej jednak, przed każdym lotem profilaktycznie dostaje zlecone przez lekarza łagodne leki uspokajające, przesypia cały lot.
    • mayaalex Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:11
      Na samym koncu artykulu sugeruja, ze to moze byc wynik zaburzen - i wg mnie to najprawdopodobniejsza opcja. W miare normalnie funkcjonujacy trzylatek nie da rady wrzeszczec przez 8 godzin. Wspolczuje wszystkim, matce chyba najbardziej. Ale przed nastepnym lotem powinna dziecko przebadac i ewentualnie podac jakies srodki uspokajajace. koszmar.
      • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:21
        Zdecydowanie, takie zachowanie swiadczy o zaburzeniach psychicznych. Okropne doswiadczenie dla wszystkich, no ale nie mieli nawet mozliwosci wyladawac wczesniej i wysadzic matke z tym dzieckiem.
    • 18lipcowa3 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:16
      potworne, powinni ich wysadzic na najblizszym mozliwym lotnisku
      • kolpik124 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:31
        pech, żadnego lotniskowca nie było w tym rejonie Atlantyku

        przefarbowac kudły można, ale blondi zawsze wylezie big_grin
        • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:00
          W sumie to chciałabym kiedyś zobaczyć lądowanie pasażerskiego liniowca na lotniskowcu- to byłaby dosłownie duża rzecz...
        • edelstein Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:47
          Od kiedy na lotniskowcu da sie wyladowac boeingiem?
          • iziula1 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 18:00
            edelstein napisała:

            > Od kiedy na lotniskowcu da sie wyladowac boeingiem?
            >

            Sarkazm. Trudna rzecz wink
            • kolpik124 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 21:51
              dojczeblondi nie różni się od polskiej big_grin
    • kochamruskieileniwe Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:17
      Współczuję wszystkim pasażerom i matce.
      sad
      Wracałam kiedyś z Pekinu z wycieczką adopcyjną Holendrów. No nie powiem, było cięzko....
    • araceli Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:18
      Najpierw przeczytałam i stwierdziłam, że przesadzają a potem odpaliłam filmik... omg 8 godzin takich wrzasków???

      Ciężko winić matkę może dziecko miało jakieś zaburzenia neurologiczne, które się uaktywniły? Może linie lotnicze powinny pomyśleć o słuchawkach wygłuszających dla pasażerów?
      • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:32
        No tak, jeśli to się uaktywniło nagle i matka nic nie wiedziała i jej spokojne zdrowe dziecko nagle zmieniło się w małego demona pod wpływem jakiejś choroby to ją usprawiedliwia. Ciekawa jestem czy coś takiego jest możliwe. I nadal nie wiem jak bym to zniosła. Jeszcze jakbym leciała sama to słuchawki - byłoby bardzo ciężko bo ja źle znoszę głośne dźwięki jeśli trwają długo, nawet muzyki słucham dość cicho. Takie dźwięki jak w tym samolocie przez tyle godzin wywołały by u mnie koszmarny ból głowy i niestety agresję, nad którą bym zapanowała pewnie ale z trudem. Ale gdybym leciała z dziećmi? Moja 4 latka sama by płakała od czegoś takiego, starsze dałyby radę ale byłoby to koszmar. Serio nie wiem co w takim przypadku, czy załoga nie powinna jakoś reagować?
        • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:46
          Kup sobie sluchawki wygluszajace. Ja juz nigdy nie pilece bez. Nawet czlowiek nie ma swiadomosci jakim koszmarnym halasem jest szum samolotowy. Zakladasz i bloga aksamitna cisza
          • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:50
            Chyba tak zrobię smile Dla całej rodziny. Tylko nie wiem czy te słuchawki nie są tylko takie nauszne duże? Bo to kłopot do samolotu brać 5 par takich słuchawek wielkich jak i tak się bierze tablet, laptopa, kolorowanki, kredki, książki, zabawki itp. (chociaż lepiej dołożyć słuchawki niż przeżyć coś takiego jak się trafi)
            • hopsi-daisy Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:58
              Nie duży kłopot, każdy ma swój podręczny bagaż przecież a słuchawki wielkie nie są. Poza tym , wiele osób po prostu zakłada je na szyję albo na głowę. One mają taki przycisc i decydujesz czy ma wygłuszać czy nie. Także jak nie włączysz wygłuszania to możesz normalnie gadać z rodziną i wszystko słyszysz. Ostatnio jak leciałam (a leciałam daleko i długo i wieloma samolotami) to jakieś 70% ludzi na lotniskach i w samolotach tych słuchawek po prostu nie zdejmowało wogóle.
            • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:59
              Zatyczki do uszu- maleńkie a wygłuszają
            • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:29
              Owszem zajmuja miejsce ale to byla najlepsza inwestycja mojego zycia. Nie ma porownania.
            • kasiamat00 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:51
              Sa tez wygluszajace douszne, na pewno Bose ma cos takiego - od razu ostrzegam, drogie jak cholera, ale dzialaja.

              Z zatyczek ostatnio chlop wyniuchal tytanowe (tez paskudnie drogie), podobno duzo lepiej tlumia niskie dzwieki niz normalne.
          • edelstein Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:51
            Ja uwielbiam szum samolotowy i z miejsca usypiam
            • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 19:26
              Mialam tak z koleja. Troche mi brak stukotu w nowych pociagach
        • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:58
          >Serio nie wiem co w takim przypadku, czy załoga nie powinna jakoś reagować?
          Bardzo dobre pytanie- jak powinna zareagować załoga? Padły tu już propozycje lądowania awaryjnego (nad Atlantykiem, drobiazg), co jeszcze można było zrobić?
          • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:02
            zapytać matki czy wie o co chodzi. Bo jeśli to tylko histeria można próbować zająć czymś dziecko, oprowadzić je po samolocie, rozmawiać z matką, zaproponować zmianę miejsca. Zaś jeśli choroba lub nagły atak nie do przewidzenia i po wszelkich próbach nic się nie da zrobić to poinformować pasażerów żeby przynajmniej wiedzieli co się dzieje. Mnie bardzo zastanawia dlaczego dziecko skakało po siedzeniach. To świadczy o tym że nikt nie próbował nic z nim zrobić, mały robił co chciał.
            • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:10
              No OK, matka odpowiada, ze dziecko ma zespół XYZ i nie toleruje do tego leków uspokajających- nie da sie opanować, musi skakać, czuje potrzebę krzyku bo akurat ma bardzo zły dzień i pogorszenie stanu. Co dalej? Jak to różnica dla pasażerów, ze stewardesa zapowie szaleńca na pokładzie? Poza tym to lot do Stanów, nie wykluczam, ze ogłoszenie, ze dziecko szaleje bo ma zaburzenia nie spowodowałoby pięknego pozwu dla stewardess, za dyskryminację lub wyjawienie danych wrażliwychbig_grin
              • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:26
                Mnie by pomogło. Sama odpowiedź od matki jeśli byłaby sensowna by mi pomogła. Pomogłoby mi to opanować nerwy i nie stracić tego opanowania.
                • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:35
                  > Sama odpowiedź od matki jeśli byłaby sensowna by mi pomogła
                  Kolejka do uśmiechniętej promiennie matki, każdy z pasażerów uzyskuje odpowiedź i uspokojony siada na miejsce. I tak 300 razy. Scena jak z Czy leci z nami pilot?big_grin
                  • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:48
                    Stąd mój pomysł że pomoc załogi by się przydała i komunikat do pasażerów.
                    Poważnie uważasz że po prostu nikt nie miał prawa reagować, wkurzać się, mieć problemu z tym, załoga nic nie powinna nawet próbować? Ot po prostu dziecko miało święte prawo wyć i szaleć 8h i nikt nie ma prawa nic powiedzieć ani chociaż się dowiedzieć co się dzieje? Ja sama bym wstała i przeprosiła ludzi, poprosiła o pomoc, zrobiła cokolwiek żeby to przerwać. Twoim zdaniem każdy powinien siedzieć cicho i znosić to w stoickim spokoju? Nie rozumiem o co Ci chodzi - lubisz mieć zawsze zdanie przeciwne?
                    A ty co byś zrobiła (zakładając że słuchawek wyciszających nie masz) Stoicki spokój i zero problemu? Może jesteś wytrzymała, ale nie każdy jest. Ja nie jestem. Ja bym tego spokojnie nie zniosła i taki lot byłby koszmarem dla mnie.
                    • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:13
                      Ćwiczenie na wyobraźnię: jesteś tą matką, dziecko ewidentnie ma jakiś problem (nie uwierzę w rozwydrzenie, trwające 8 godzin)- próbujesz w stresie uspokoić je wszystkimi środkami, nic nie działa, samolot patrzy na ciebie jak na mordercę, kolejne stewardesy próbują je zabawiać, nie działa, pasażerowie włączają sie do akcji-nie działa, nic, ku..., nie działa- i co dalej? naprawdę próbujesz przeprosić po raz setny, przekrzykując jego wrzaski?
                      Próbujesz się zapaść pod ziemię, nie masz innych pomysłów, a wysiąść sie nie da. Naprawdę nadal mówimy o jakimś reagowaniu? jak niby i kto ma reagować? Trochę empatii, nie zawsze życie jest czarno-białe, wyobrażam sobie, ze przy zaburzonym dziecku cholernie łatwo jest dostać łatkę patologii, czy matki rozwydrzeńca- sama widzisz wyraźnie, ze to właśnie dzieje sie w tym wątku.
                      • zabka141 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 21:57
                        Ale dlaczego mialoby nie dzialac? Naprawde nic - ulubiona slodycz, ksiazka, gra, bajka - nie pomagaja?
                • minor.revisions Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 19.02.18, 06:46
                  Ale matka ma prawo nie chcieć ujawniać detali o stanie zdrowia swojego dziecka 300 obcym ludziom. A jeśli ktoś koniecznie potrzebuje tej informacji do opanowania nerwów to z nim też jest coś nie tak. Chyba wystarczy przyjąć że jeśli ktoś ryczy przez 8 godzin to COŚ z nim jest nie tak i z jakiegoś powodu cierpi?
      • milamala Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:44
        araceli napisała:

        > Ciężko winić matkę może dziecko miało jakieś zaburzenia neurologiczne, które si
        > ę uaktywniły? Może linie lotnicze powinny pomyśleć o słuchawkach wygłuszających
        > dla pasażerów?

        Albo o jakims spokojnym miejscu dla matki z dzieciem, gdzie dziecko mniej by przeszkadzalo reszcie pasazerow.
    • jem.gluten.i.cukier Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:27
      Hmm... zdecydowanie gorzej zachowują się całkowicie dorośli i rzekomo zdrowi psychicznie kibice piłkarscy w pociągach i na dworcach i też nikt nie umie sobie z tym dać rady i nie sugeruje podania środków uspokajających.
      • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:36
        Chyba żartujesz - mój mąż i inni pasażerowie skutecznie zawiadomili kiedyś policję o bandzie awanturujących się kiboli, konduktora sprowadzono, jednocześnie kilka osób zadzwoniło na policję, była cała akcja, kiboli policja przejęła i to dosyć szybko, mąż potem składał zeznanie.
        • jem.gluten.i.cukier Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:39
          Ja wdziałam jak takie bydło dobrze się bawi w asyście milczącej policji. Bo wiadomo, że nadrzędną zasadą policjanta jest pamiętać o prawach przestępcy i nie prowokować.
          • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:46
            No ja mam całkiem inne doświadczenia. Mój mąż jest kibicem, nie raz i nie dwa na meczach miał odwrotne obserwacje co do policji i nie raz był świadkiem interwencji skutecznych aczkolwiek zahaczających o ludzi zupełnie niewinnych.
            Zresztą co ma piernik do wiatraka. Jak się ma fakt iż kibole rozrabiają do tego że być może dziecku które nie jest zdrowe trzeba podać na czas lotu środek uspokajający żeby nie zmieniło wielogodzinnego lotu w horror nie tylko pasażerom ale i matce i sobie! Tyle godzin takiego ryku to przecież i dla tego dzieciaka koszmar.
            • taki-sobie-nick Czy mąż będący kibicem 16.02.18, 23:19
              damajah napisała:

              > No ja mam całkiem inne doświadczenia. Mój mąż jest kibicem

              wsiada do autobusu z kolegami i terroryzuje* pasażerów, bo uważa to za zabawne?

              *Nie mam na myśli bomby, tylko złośliwe, wredne zachowanie.
        • maadzik3 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:47
          tiaaa.... byłam kiedyś, nie tak dawno, z rok temu może świadkiem jak na dworzec Warszawa Centralna policja przywiozła kiboli, część pijaną, zwolniono dla nich 2-3 wagony w ekspresie, wyproszono z nich pasażerów z biletami do innych wagonów (!!!) pewnie żeby stali na korytarzu cała drogę, upchnięto i... dzicz pojechała. I o ile rozumiem, że dziecięcy wrzask i pisk mogą być strasznie wkurzające o tyle to może być i najczęściej jest nieprzewidziana wyjątkowa sytuacja. Nieprzewidziana wyjątkowa służba porządkowa pakująca nieprzewidzianych wyjatkowych kiboli na miejsca nieprzewidzianych acz-pewnie-nie-wyjatkowych pasażerów to dramat!
          • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:53
            Upchnięci w 2-3 godzinach jadą w asyście policji, dlatego gromadzi sie ich w jednym miejscu. Sugerujesz, ze lepiej ich roztasować po różnych wagonach, między rodzinami z dziećmi, kiedy wiadomo, ze ilość policji nie jest wystarczająca, by kazdy z nich miał pilnującego?
            • jem.gluten.i.cukier Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:59
              Agresywnych bierze się na dołek, a pijanych do izby wytrzeźwień a nie wsadza do pociągu. Jak ktoś do odbycia podróży musi yć pilnowany przez policję to znaczy, że się do tej podróży nie kwalifikuje.
              • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:14
                Nie masz pojęcia o konwojach, co? Grupy kibiców są pakowane do pociągu razem z grupką policjantów, przeprowadzani/przewożeni komunikacją miejską na stadion (nadal w asyscie policji), w drodze powrotnej procedura jest identyczna. Tak, za twoje podatki. Tak, to są tak duże grupy, ze nie ma sposobu, by ich wszystkich zadołkować (BTW- za co, za krzyki?)lub wsadzić na izbę. Tak, zapewniam cie, ze lepiej dla ciebie i reszty narodu, ze to się odbywa własnie w taki sposób i że nie maja możliwości rozlać się bez kontroli po mieście czy dworcu...
                • jem.gluten.i.cukier Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:35
                  Mam pojęcie i uważam, że to jest granda, żeby na to wydawać. Przypominam, że na dołek można wziąć za nic, na 48. Poza tym przywalić mandaty za przeklinanie, za śmiecenie i picie w miejscu nieodpowiednim - można tylko trzeba chcieć, a nie dopieszczać bydło. Większość może też być oskarżona o znieważenie funkcjonariusza. Pijanych, a takich nie brakuje można na izbę odstawić.
                  • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:17
                    Może uwypuklę kluczową część: "nie maja możliwości rozlać się bez kontroli po mieście czy dworcu.."

                    Ten jeden zaniedbany element kosztowałby więcej, niż cały ten konwój (vide parady niepodległe w stolicy)- ze o tym, ze mityczny dołek też darmowy dla społeczeństwa nie jest, nie wspomnę...
                    • jem.gluten.i.cukier Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:31
                      Dlaczego ludzi kibicujących innym dyscyplinom sportowym nikt nie konwojuje, choć też są dużymi grupami i rozlewają się po mieście?
                • taki-sobie-nick Ja też nie mam pojęcia 16.02.18, 23:20
                  o konwojach. To jakiś obowiązek?
            • maadzik3 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:13
              rozumiem, że jak kupiłaś bilet na intercity z miejscówka, masz w planie kilka godzin jazdy i na dworcu okazuje sie ze jedziesz (nawet jak jestes starsza/ o kuli/ w ciazy/ z dziecmi) na stojaco w korytarzu bo policja przywiozla tlum kiboli to podchodzisz na luzie i ze zrozumieniem. wszak to dla twego dobra bedziesz sie kulila przy drzwiach do kolejowego kibka
              • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:18
                Tu akurat widzę jakiś duży błąd, bo takie wagony powinny być rezerwowane na konwój, ktoś dał ciała, sprzedając na te wagony bilety zwykłym ludziom...
          • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:53
            Dla mnie to są dwie odrębne sytuacje. Dziecięcy wrzask (taki jak na filmiku) nie działa na mnie źle bo nie lubię dzieci (mam 3) wkurza mnie matka. Dla mnie byłoby to fizycznie ciężkie do zniesienia, coś takiego działa na mój organizm po prostu. Dla mnie głośne lub nieprzyjemne dźwięki to koszmar, nawet na krótką metę. Taki pisko-wrzask przez tyle godzin to tortura.
            • jem.gluten.i.cukier Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:00
              Chodzi mi o to, dlaczego wymagamy od dziecka więcej niż od dorosłych, a od matki więcej niż od wykwalifikowanych służb.
              • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:04
                Nie wymagam więcej. Od dorosłych i służb wymagam i od matki i wymagam i od dziecka wymagam. Od każdego czegoś rozsądnego i adekwatnego do sytuacji.
    • muchy_w_nosie Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:31
      Zawału bym dostała jakby to był mój syn, z niepokoju, że coś mu się dzieje.
      To raczej tz "krzyk mózgu" i dziwie się że samolot nie lądował awaryjnie, co za rodzice. Ciekawe czy chłopiec neurologicznie po takiej akcji jest oki.
      Jedni dostają zatoru, inni zawału, kolejni duszności a inni mają np. takie zaburzenia.
      Jako rodzic normalnego, spokojnego dziecka "na ziemi" zglaszałabym koniecznosć lądowania.
      • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:38
        >zglaszałabym koniecznosć lądowania.
        Na oceanie? Lot międzykontynentalny ma niewiele opcji...
        • muchy_w_nosie Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:04
          Dzieciak zaczął krzyczeć po starcie, niemcy są w środku europy, nim opuścił "ostatni bastion" europy mógł lądować w kilku miejscach ... no chyba że ostatnio granice naszego sąsiada się pozmieniały?
          • muchy_w_nosie Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:08
            Nie, nadal te same granice, lecieli przez całą Francję, bo tak są wyznaczone korytarze powietrznych lotów.
            • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:17
              No mogli, mogli przewidzieć, ze dzieciak nie ucichnie i zrobić międzylądowanie na koszt matki. W sumie tu jest nowa kwestia, bo musielibyśmy zapytać współpasażerów, czy woleliby kilkugodzinne krzyki, czy nie_wiadomo_ilu_godzinne opóźnienie przez awaryjne międzylądowanie...
              • cauliflowerpl Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:43
                W samolocie kapitan jest drugi po Bogu i nie musi nikogo o zdanie pytać, gdy uzna, że sytuacja wymaga międzylądowania.
                • kochamruskieileniwe Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 20:39
                  Nie drugi.... Pierwszy po Bogu!
                  Na statku również...

                  Tak gwoli ścisłości smile
                  • cauliflowerpl Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 20:55
                    No racja smile
      • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:40
        Właśnie też się zastanawiam nad tym. Jeśli to nagłe zachowanie to stawałabym na głowie a nie powtarzała "uspokuj się" i pozwalała żeby dziecko skakało po fotelach. Po godzinie czy dwóch jakbym widziała że to naprawdę coś poważnego to bym zaczęła panikować i włączyłabym do sprawy załogę. Przeniosłabym gdzieś dziecko, poprosiła o pomoc, nawet o lądowanie, a nie po prostu siedziała i patrzyła jak wyjące masakrycznie dziecko skacze po fotelach. Ruszyło mnie to bo jak pisałam dla mnie takie wrzaski są czymś strasznym.
      • lauren6 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:45
        > To raczej tz "krzyk mózgu" i dziwie się że samolot nie lądował awaryjnie, co za rodzice.

        Jaki krzyk mózgu?!!! To jest normalny dziecięcy krzyk. Ja widzę normalne, niezaburzone dziecko, które jest bardzo nieszczęśliwe i chce się natychmiast wydostać z samolotu.
        • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:47
          Dokladnie.
          • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:48
            Ba filmie jest wyjasnione dziecko wyje bo ipad nie ma wifi
            • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:54
              ichi, tak z ręką na sercu- jesteś w stanie przewidzieć wszystkie zachowania syna i spacyfikować go w każdej sytuacji życiowej?
              • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:58
                Roznie bywa do matki pretensji nie mam ja uwazam ze wyzej d sie nie podskoczy jak ktos jest nieudolny to na lot sie cudem udolny nie stanie. Za to mam pretensje do ludzi ktorym nie szkoda czasu krecic filmiki i wrzucac narzekania zamiast podejsc i zagadac do matki czy dziecka.
                I tam naprawde na filmie jest powiedziane ze dziecko wylo bo stewardesa nie chciala zgodzic sie na wlaczenie wifi w tablecie. To raczej swiadczy ze matka nie przemyslala.
            • zabka141 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:18
              Tego tez nie rozumiem. Jaki problem zgrac bajki na ipada przed. Wina rodzicow jak nic.
              • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:21
                >Wina rodzicow jak nic.
                big_grin
      • antyideal Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:52
        Skąd wiesz, czy rodzice nie są przyzwyczajeni do takich zachowań dziecka i dlatego nie panikują?
        • damajah Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:58
          Jeśli są to znaczy że wiedzieli że tak może być. W takim wypadku jeśli podróż jest niezbędna powinni byli z lekarzem uzgodnić jakąś procedurę z użyciem środków uspokajających. Nie można narażać całego samolotu na coś takiego. W ostateczności jeśli podanie środków zagrażałoby zdrowiu poprosiłabym o podanie komunikatu że dziecko jest chore, ze nie ma możliwości podania leków i bardzo proszę o wykazanie zrozumienia.
          Osobiście nie bardzo wierzę że nie da się w takim przypadku się przygotować do lotu. Więc jeśli rodzice przyzwyczajeni i wiedzieli to argument zdecydowanie na ich niekorzyść.
      • landora Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:56
        Jaki "krzyk mózgu"?? Dziecko albo zaburzone, albo niewychowane. A mamusia praktycznie nie reagowała.
        Mieliśmy takiego gagatka w samolocie do Malagi w zeszłym roku. Rodzice wzięli jedną grę na dwójkę dzieci, starszy ją zabrał, młodszy cały czas wył. Rodzice, zamiast zabawić dziecko, brali go na ręce i kołysali. To działa na niemowlaka, a nie na znudzonego dwulatka...
        My dla naszego mieliśmy stos nalepek i książeczki. Jak to się znudziło, to pokazywaliśmy mu chmury przez okno, lampki na suficie, zagadywaliśmy. Większość samolotu nie wiedziała, że z przodu siedzi jeszcze jedno dziecko.
      • milamala Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:45
        Tak i co taki rodzic mailby niby z dzieckiem zrobic wyladowawszy nie wiadomo gdzie i po co w jakims obcym kraju. Jak sie samemu jest zdrowym to warto mniej pomysly ktore o tym swiadcza. A nie takie jakie podalas.
        • volta2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:27
          wypożyczyć auto i wrócic do domu. pociąg? autobus moze jest lepiej znoszony?
          a jak koniecznie lecieć - to go uśpić lekami i tyle. ostatnio u syna ujawniła się choroba lokomocyjna, dostaliśmy w aptece na awiacyjną chorobę taki lek, że dzieciak po wejściu do busa spał jak niemowlę, z 5 godzin ciurkiem. nie mów, że taki lek zabija, do dentysty jematka maluchowi wesołego jasia funduje a tu w samolocie nie można?
      • pani.owiec Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 21:42
        Krzyk mózgowy jest objawem bardzo poważnych zaburzeń neurologiczny, które nie pojawiają się ciągu 5 minut.
        Jeśli matka prosiła o włączenie wi-fi by puścić dziecku bajki to znaczy, że nie było to dziecko, które wymaga natychmiastowej hospitalizacji.
      • taki-sobie-nick A gdyby zawału dostał 16.02.18, 23:21
        jakiś inny pasażer, przez te wrzaski?
        • tt-tka Re: A gdyby zawału dostał 16.02.18, 23:33
          taki-sobie-nick napisała:

          > jakiś inny pasażer, przez te wrzaski?

          Sadze, ze problemy mialaby Lufthansa. Natomiast czy oni zdolaliby i chcieli narobic nastepnie problemow matce dziecka - to interesujace zagadnienie smile
          Nie znam przepisow, ale zakladam, ze w takim przypadku jak zawal laduje sie najszybciej jak mozna. Z gory zamawiajac erke. Czy bylaby mozliwosc wysadzenia przy okazji wrzaskuna - nie wiem.
    • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:37
      >Co myślicie?

      Myślimy, ze wbrew temu, co się wydaje ematce, nie wszystko da sie zaplanować i opanować. W artykule wyraźnie sugerują zaburzenia psychiczne dziecka- nie wiemy, czy to był pierwszy lot, nie wiemy, czy dziecko może mieć aplikowane jakieś środki uspokajające, nie wiemy, na czym polegał problem. To musiał być koszmar i głęboko współczuję matce, musiała czuć się jak w piekle, nie mogąc uśmierzyć cierpienia dziecka i wiedząc dodatkowo, ze połowa samolotu wyrzuciła ja już w myślach z samolotu bez spadochronu razem z małym...
      • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:45
        Przyczyny mogly byc rozne, zaburzenia psychiczne albo jak ja to nazywam nowoczesne wychowanie czyli w praktyce brak wychowania bo akurat trafila sie matka z tych ktore nie potrafia wychowywac ale czyta rozne mundre poradniki.
        Lepiej jednak wierzyc ze to zaburzenia psychiczne ktore akurat pechowo uaktywnily sie podczas tego lotu. Lepiej w to wierzyc, bo to pozwoli opanowac negatywne reakcje, ktore maja prawo wystapic. Jesli faktycznie tak zachowywal sie przez kilka godzin to musialo byc naprawde okropne doswiadczenie i miejmy nadzieje ze nie mialo negatywnych efektow na innych pasazerow.
        • kondolyza Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:59
          ja mysle ze artykul jest przerysowany, mysle ze to wcale nie trwalo 8 godzin, ale czasem urasta to do masakry...

          a poprzedniczce wyzej zadam pytanie-co masz na mysli piszac w taki chamski sposob ze „matka wychowywac nie umie tylko czyta mundre poradniki”
          a co jesli ktos naprawde czyta? co jesli ktos siega po pomoc bo dziecko jest inne niz wszystkie dzieci sąsiadek? dlaczego to od razu matka ma byc winna? strasznie to chamskie co napisalas tak myslec o innych kobietach
    • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:39
      Kurcze nie srodki uspokajajace a trzeba mu bylo ilmow nasciagac skoro chodzilo o to ze ipad mu nie dzialal.... matka nieporadna imho
      • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 11:40
        A i nie wierze ze darl sie tak 8h. Za to wierze ze sie zle zachowywal 8h i wrzeszczal w przerwach.
      • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:19
        >matka nieporadna imho

        No i git, poprawiłaś sobie samopoczuciebig_grin
        • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:26
          Matka zadala wlaczenia wifi w samolocie bo dziecku ipad nie dzialal. Jak to nazwac jak nie brakiem myslenia?
    • leni6 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:03
      Biedne dziecko. Dla mnie każdy lot z dziećmi to stres, chociaż latają od małego i nigdy dotąd nie było problemów. Stres jest wiekszy, od kiedy mojej koleżance, moim zdaniem wydolnej marce z dwojka grzecznych dzieci, zdarzyła się histeria trzylatki, która spowodowała opóźnienie samolotu, nie wszystko da się przewidzieć.
      • kk345 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:18
        No proszę cię, wyżej widać, ze ematka bez problemu wszystko przewiduje... to tylko inne, durne matki mają z tym problembig_grin
        • jola-kotka Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:24
          Na forum real jednak na bank juz taki idealny nie jest.i o ile wierze we wszystkie historie na forum, tak zawsze do nich podchodze bo wiem ze w zyciu sa rozne sytuacje tez te dla nas prawie nierealne. To juz w stuprocentowe zawsze idealne i nieplaczace dzieci nie ,nawet przy idealnych matkach. Za duzo widzialam zeby to lykac. Dziecko to odrebny czlowiek nie przedluzenie matki. I nawet ta idealna nie przewidzi wszystkiego i nie wszystkiemu natychmiast zaradzi nawet przy ogromnej wiedzy o swoim dziecku.
    • jola-kotka Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:19
      Myslimy ze to nie musza byc jak sie sugeruje w artykule zaburzenia a strach. Miedzy doroslym a dzieckiem jest taka roznica ze jak dorosly sie boi latac to nie wchodzi do samolotu. Dziecko raczej wyboru nie ma jeszcze tak male, nie wiedzialo co je czeka. To co widzimy moze byc efektem tego strachu Nie mowimy o niemowlaku a dziecku juz kumatym. Bardzo szkoda dziecka . Wspolczuje matce. Co do reszty na pokladzie no niestety poruszajac sie jakimkolwiek publicznym srodkiem transportu trzeba byc przygotowanym ze nie zawsze moze byc komfortowo aczkolwiek musialo to byc meczace.
    • volta2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:20
      jeśli zaczął się drzeć jeszcze nad niemcami to w uk powinni byli lądować awaryjnie i wysadzić gości.

      potem, jednk powinni zawrócić - przecież ten wrzask mógł być niebezpieczny dla samego lotu - nie wiem, ale czy nie obudziłyby się mordercze instynkty wsód jakiegoś kolejnego niestabilnego psychicznie pasażera?

      kolejna rzecz - dziecku powinien ktoś podać usypiacza, nie mają na stanie w apteczce? alkohol w ostatecznosci do mleka?

      i tak jak ktoś w komentarzach pod artykułem napisał - czy na lotnisku czekała karetka na pacjenta? bo bezwględnie powinna była, na matkę może też, bo zdecydowanie normalna nie jest, i chyba nie muszę pisać w których obszarach, ale w conajmniej kilku.

      ps. ostatnio znajomych dziecko wracało samolotem na własną odpowiedzialność i kapitan dał do podsunięcia kwitek, że jeśli z jego powodu będą musieli lądować awaryjnie to to będzie kosztowało 22 tysiące euro - serio? to taki kłopot dla luftu? nikt im procesu o odszkodowanie nie wytoczył? w stanach? nie wierzę...
      • jola-kotka Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:26
        Alkohol? Ojp . Najlepiej jakby ich wywalili do oceanu wtedy byloby ok.
        • volta2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:33
          dlaczego nie? stary numer stewardess na uciążliwe bachory.
          • jola-kotka Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:20
            Twoje to tez bachory? Ty chyba masz dzieci z tego co pamietam wiec nie wydaje mi sie zebym ja matce dzieci musiala takie rzeczy tlumaczyc.
    • emka_uk Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:22
      Co by to nie było matka dała ciała. Jestem w stanie zrozumieć dużo- nawet ten krzyk- chociaż matka wiedząc o zaburzeniach u dziecka powinna mu środki uspokajające załatwić u lekarza. Nawet jeśli ta sytuacja miała miejsce pierwszy raz i o ile dzieciaka nie da się zakneblować to skakania po fotelach bym nie tolerowała- sadzasz dziecko na kolanach i trzymasz. Skoro sądzi, że inni są w stanie tolerować tyle godzin wrzasku to powinna być w stanie dziecko na kolanach trzymać przez tyle godzin.
      Leciałam kiedyś lotem nocnym- 6 godzin. Za siedzeniem mojej wtedy 1,5 rocznej córki siedział dzieciak na oko tak 2,5 - 3 lata -
      siedział w foteliku samochodowym. No i zaczął nagami po siedzeniu mojej córki napierniczać ile wlezie. Matka dziecka i chyba ciotka nic- zero reakcji. W końcu się odwróciłam i proszę grzecznie o to żeby zwróciły uwagę na to co on robi- na co mamusia "ale on jest jeszcze mały". Najpierw odparłam, że moja córka jest młodsza i chce spokojnie spać i nie życzę sobie kopania w jej fotel. Potem dodałam, że mały to on może jest ale chyba nie jest głupi skoro potrafi tablet obsługiwać, a jeśli nie rozumie co się do niego mówi i we dwie nie potrafią nad nim werbalnie zapanować to mogą mu nogi trzymać żeby nie kopał, a jak nie to ja się chętnie zamienię miejscami i pozwolę mojemu starszakowi w jego fotel kopać skoro uważają, że to żaden problem. Kopanie ustało momentalnie.
      • volta2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 12:31
        o a u nas rok temu jakiś facet skarżył się że dziecko mu kopie w fotel(dosyć dziwne, bo akurat ten dzieciak jest mega spokojny, starszego mogłabym poderzewać o machanie, ale nie młodszego), może rzeczywiście na początku kopnął, ale po zwróceniu uwagi już na pewno nie - bo obserwowałam.

        a on dalej, że mu kopie - wtedy się z lekka najeżyłam, powiedziałam że tego nie robi na pewno i dał spokój. ale gdyby jeszcze raz zwrócił uwagę, to bym go wysłała do biznes klasy skoro mu warunki w ekonomiku nie odpowiadały. podejrzwałam zresztą, że taką właśnie chciał nakręcić aferę, że mu tu dzieciak wali i on żąda nowego miejsca od obsługi - wolne jeśli były - to tylko w biznesie.
    • leann32 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:12
      Na miejscu matki biore dzieciaka na kolana albo zapinam pasami na sasiednim fotelu i czekam. Drze sie - trudno. I tak by sie darl wiec pasazerom juz wszystko jedno z jakiego powodu sie drze.
      Przed buzie tablet z bajkami, cokowiek by odwrocic uwage. I tyle.
      Na pewno nie siedzialabym bez reakcji. Aczkolwiek nie wierze w 8 godzin wrzaskow i piskow. Nie wierze. Realnie jak moj dwulatek w najgorszym etapie swojego zycia ( ktory wymazalam z pamieci, bo niewatpliwie gdyby nie wyparcie to zostalby jedynakiem) jak dostal histerii i darł sie to po 40 minutach padal ze zmeczenia. To byl rekord. Nie wierze ze da sie nieustannie drzec sie 8 h.
      Ciekawa jestem tylko co sie stalo z dzieckiem. Czy ma tak caly czas czy cos mu sie stalo.
    • konwalka Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:28
      Jedyne rozwiązanie, jakie przychodzi mi do głowy, to to zaproponowane w filmie omen
    • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:31
      W internecie jest wiecej o tym, dziecko zaczelo sie tak zachowywac zanim samolot wystartowal, krzyk, bieganie w samolocie, siadanie na oparciach siedzen itd. Probowano odwrocic uwage tego dziecka, zainteresowac czyms innym nic nie dzialalo. Matka po wejsciu do samolotu domagala sie wlaczenia Wi-Fi zeby IPad dzialal ale powiedziano ze jeszcze nawet samolot nie wystartowal i musi poczekac. Po wlaczeniu Wi-Fi nic sie nie zmienilo.
      Na pokladzie byly tez inne dzieci, ktore przeszly koszmar w ciagu tych 8h.
      Jest duze prawdopodobienstwo ze dziecko jest zaburzono ale uwazam ze samolot powinien byl wyladowac na najblizszym lotnisku skoro dziecko po starcie tez nie zminilo zachowania a minelo wiecej niz godzina i rodzice powinni byli opuscic poklad a na miejsce powinni byli zostac wezwani medycy. Wg roznych zrodel w internecie matka tego dziecka zachowywala sie jakby byla przyzwyczajona do takich zachowan.
      • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:35
        Zgadzam sie gdyby to byl dorosly 5 min by sie z nim nie cackali.
      • asia-loi Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 17:27
        leyre2 napisał(a):

        Matka po wejsciu do samolotu domagala sie wlaczenia Wi-Fi zeby IPad dzialal ale powiedziano ze jeszcze nawet samolot nie wystartowal i musi poczekac.


        Może mnie ktoś oświecić jak to jest z tym wi-fi, a mianowicie: jeżeli nie jest dostępne dla nas wi-fi, bo go nie ma lub nie znamy hasła, to przecież smartfon korzysta z własnego pakietu internetowego, a IPad nie? Może głupie pytanie, ale autentycznie nie wiem, bo nigdy nie miałam IPada i nie wiem jak to jest z netem w samolocie.
        • asia-loi Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 18:15
          asia-loi napisała:

          jeżeli nie jest dostępne dla nas wi-fi, bo go nie ma lub nie znamy hasła, to przecież smartfon
          > korzysta z własnego pakietu internetowego, a IPad nie?


          Już zostałam oświecona. Przecież w samolocie nie ma zasięgu.
          • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 19:23
            W sumie jesli problemem byl brak wifi na ziemi to ipad moze miec wlozona karte i nie ma sprawy - ten nie mial widocznie karty. Wifi w samolocie wlaczaja po zakonczenia procedury startu.
        • berdebul Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 17.02.18, 22:19
          Nie każdy ipad ma możliwość włożenia karty sim, nie wszędzie na lotnisku masz zasięg.
    • koza_w_rajtuzach Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:49
      hmm....
      Dziecko mogło źle znosić lot samolotem po pierwsze czysto fizycznie. Mnie osobiście bardzo bolą uszy podczas lotu. Z drugiej strony pewnie dodatkowo ma jakieś zaburzenie, bo "normalne" dziecko raczej dałoby się szybciej uspokoić. Nie wierzę, że dziecko z powodu niewychowania przez tyle godzin się darło, bo żadne zdrowe dziecko nie darłoby się tyle czasu. Obstawiam autyzm dodatkowo z jakimiś stanami lękowymi.
      Rodzic mając bardziej problematyczne dziecko uczy się jego zachowań, uczy się przewidywać jego reakcje, uczy się rozumieć co może dziecko niepokoić, nawet jeśli jeszcze nie umie samo o tym powiedzieć, oraz zna sposoby na załagodzenie sytuacji, uspokojenie go. Tutaj widać coś nie wyszło.
      Na jednej grupie jest kobieta, która ma syna z ZA, który histerycznie reaguje na wszelkie szumy, np. na wiatr. Dziecko nie śpi po nocach, krzyczy, płacze, ucieka tak dużą ma fobię. Może tutaj zachowanie tego dziecka też wynika z czegoś podobnego.
      • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:51
        dziecko sie tak zachowywalo zanim samolot wystartowal.
        • koza_w_rajtuzach Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:25
          Tak, ale to też niczemu nie dowodzi.
          Tylko ono samo wie, co w jego głowie siedzi. Szczerze mówiąc współczuję temu dziecku, bo musiało wewnętrzny koszmar przeżywać.
          • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:35
            koza_w_rajtuzach napisała:

            > Tak, ale to też niczemu nie dowodzi.
            > Tylko ono samo wie, co w jego głowie siedzi. Szczerze mówiąc współczuję temu dz
            > iecku, bo musiało wewnętrzny koszmar przeżywać.

            no ja bardziej wspolczuje otoczeniu bo dziecko na nieszczesliwe nie wygladalo. sa dluzsze filmy w sieci.
            • koza_w_rajtuzach Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:44
              W sumie nie oglądałam filmów, bo nie chciałam sobie nerwów psuć. Przeczytałam tylko opis.
              Mój syn tyle płakał jak był młodszy, że mi to wystarczy.
              • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 18:14
                koza_w_rajtuzach napisała:

                > W sumie nie oglądałam filmów, bo nie chciałam sobie nerwów psuć. Przeczytałam t
                > ylko opis.
                > Mój syn tyle płakał jak był młodszy, że mi to wystarczy.

                to dziecko wcale nie plakalo ono wydawalo z siebie wrzaski, biegalo po pokladzie, siadalo na oparcia siedzen i walilo w sufit i takie tam...
      • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 14:16
        Zapewniam cie ze niektorzy rodzice sie nie ucza niestety - wlasnie dlatego wazna jest szybka diagnoza tez po to zeby nauczyc rodzica (a nie tylko zeby naprawic dziecko). Sa rodzice co leja nie rozumieja wypieraja sami w histerie wpadaja obrazaja sie... dlatego jak sie jest swiadkiem ze rodzic nie daje rady wazne zeby kazdy kto czuje ze moze pomoc reagowal a nie stal i krzywo patrzac burczal “no cos powinni zrobic!” It takes a village.
        • koza_w_rajtuzach Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:23
          Też nie zawsze znajdzie się ktoś kto ma doświadczenia z problematycznym dzieckiem. Ludzie, którzy mają neurotypowe dzieci też niekoniecznie są w stanie zrozumieć na czym polega problem, tylko patrzą się krzywo na rodziców obwiniając ich o wszystko.
          Póki miałam grzeczną i bezproblemową córkę też wydawało mi się, że jestem świetnym rodzicem wink. No i tak to działa, ludzie często na wyrost przypisują sobie zasługi, że to dzięki nim ich dzieci są takie a nie inne. A ja uważam, że nawet jeśli rodzic jest poniżej przeciętnej jeśli chodzi o umiejętności wychowawcze, ale ma całkowicie zdrowe i normalne dziecko, na pewno nie będzie mieć takiej sytuacji jak ta w samolocie.
    • werdipurke Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:51
      wiekszosc z Was widzi ze dziecko ma zaburzenia
      to ciekawe bo gdy ja pisalam o takich zachowaniach mojego dziecka to prawie jednoglosnie orzeklyscie ze moja corka taka jest przeze mnie, ze jestem niestanilna emocjonalnie i wogole to wszystko przeze mnie, ze to ja powinnam isc na terapie...

      a tam w samolocie to naprawde mogłaby byc moja córka
      czytajac artykul widzialam siebie
      i uwierzcie mi ze ze to mogloby miec miejsce nawet gdyby latala juz nie raz, gdyby wczesniej bylo wszystko ok, i mimo swojego wieku... znam jej mozliwosci.

      ma okresy ze jest super ale ma tez takie jak teraz ze z byle powodu potrafi wrzeszczec i stekac w nieskonczonosc. przyklad: dzis rano 1:40 godz. „bo taka zawolal mnie na sniadanie a ja jie chcialam zeby mnie wolal”, przedwczoraj przez 2 godziny „bo zimno” mimo ze ja przyprowadzilam do domu,ogrzalam,zrobilam wszystko i więcej po zimnym spacerze a ją jakby cos zablokowalo i nie zauwazala ze juz dawno sie zmienilo, w inne dni: „bo mnie dotknal” „bo ja trgo nie chcialam” „bo snieg spadl” „bo woda jest mokra” „no woda chlapie” „bo woda jest za ciepla” „bo jestem glodna” „bo nigdy nic nie zjem”...

      jestem na skraju wytrzymalosci i nikt mnie nie rozumie.
      to tak jak z moczeniem nocnym-to moczenie nocne powoduje problemy psychologiczne a nie odwrotnie ale ludzie wciąż powielają ten krzywdzący mit. tak samo ze mną, to jej zachowania wzgledem mnie spowodowaly ze juz nie wyrabiam,ze sie gubie, ze juz nie wiem czy mam byc czula i pomagająca rozumiec,okazywac uczucia czy tez mam byc twarda,ignorująca i nie dająca sobą pomiatać..,
      • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 13:59
        Sa dzieci zaburzone i rodzice ktorzy wiedzac o tym nie potrafia nad nimi panowac czyli ich wlasciwie wychowywac, bo dzieci zaburzone tez sie wychowuje i tez trzeba and nimi panowac. Wielu rodzicow takich dzieci (i tych niezaburzonych tez) uwaza ze to otoczenie powinno zrozumiec, byc wyrozumiale. A to nie tak.
        • ichi51e Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 14:09
          Ja bym powiedziala ze nie wiedza /nie umieja im pomoc. Przeciez dziecko ktore histeryzuje 8 godzin nie robi tego na pelnym luzie i dla beczki tylko dlatego ze cierpi i probuje sobie z emocjami poradzic. Czekanie az mu przejdzie czy ignorowanie to jest znecanie.
        • agata_abbott Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:15
          Masz rację, dzieci zaburzone też się wychowujesz. Ale niektórych rzeczy nie przeskoczysz, choćbyś na głowie stawała. Albo - wypracowanie czegoś, co u przeciętnego dziecka zajmuje kilka dni, u zaburzonego dziecka może trwać latami.
        • jem.gluten.i.cukier Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 16:34
          Wychowanie to jest proces i nie dzieje się bez potknięć.
      • volta2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 14:25
        jak dziecko ma zaburzenia to się je leczy, jak ma podejrzenie wyrostka to pewnie wiesz co robić? czy może też próbujesz być czuła i pomagająca a może jednak nie, nie, ignorująca?

        luuudzie
        • werdipurke Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:02
          problem w tym ze nikt poza mezem mi nie wierzy... w szkole super, u psychologa tez kumata inteligentna poukladana... psycholog wyklucza zaburzenia typu niedostosowanie..,
          • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:15
            no wiec problem jest w was, w domu. Sa osoby, ktore nie potrafia dzieci wychowywac, odpowiednio reagowac, takze w odpowiednim czasie.
            • werdipurke Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 17:52
              ?
              • werdipurke Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 17:53
                skąd taki osąd że nie umiemy wychowywac? to dziecko to nie jedynak. pozostale nie eskalują tak. na pozostale dzialają nasze działania, tylko na to jedno nie. gdybym nie umiala wychowywac to wszystkie bylyby zaburzone a tu tylko cirka jest krnąbrna, niezadowolona i wiecznie jęcząca
      • berdebul Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:11
        Taki typ, jeszcze pół dnia biadoli bo herbata do śniadania miała złą temperaturę. Metoda zdartej płyty? „Jeżeli nie chcialas, to wystarczyło powiedziec wczesniej”. Śniadanie możecie podawać o stałej porze, nie trzeba nikogo wołać. Zimny spacer - chyba poradzi sobie z ogrzaniem/zmianą ubrań, to nie maluszek.

        Droga środka, powinnaś być wystarczająco czuła i wspierająca, żeby wiedziała o wsparciu, ale na tyle twarda i nie dająca sobą pomiatać (? zdrowa doza szacunku do siebie), żeby się nie nakręcała. Tłumaczyć do wypęku, że takie marudzenie nie zmienia niczego, nikomu nie jest od tego lepiej i nie ma żadnego sensu. Wysłałabym na sztuki walki, z naciskiem na sensownego trenera. Osiąganie spokoju i kontroli, precyzja ruchów, to wszystko pomaga. Może być joga, lub tai-Chi.
      • black-cat Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:16
        I co z tym robisz? Jesteście pod opieką psychologa? Realizujecie jego zalecenia? Macie plany jak postępować w różnych przypadkach? Omawiacie problemy i Wasze reakcje na nie?
    • fomica Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 14:10
      Jeżeli dziecko jest chore (a prawie na pewno ma jakieś zaburzenie), to robienie z nieszczęsnego, zestresowanego malucha sensacji i ciekawostki medialnej jest obrzydliwe. Brakuje jeszcze baby z brodą.
      • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:19
        a moze warto wlasnie pokazac ze dzieci z zaburzeniami sa uciazliwe dla otoczenia i pomimo, ze wiekszosc ludzi jest wyrozumiala i stara sie pomoc albo przynajmniej ignoruje, to jednak rodzice powinni zrobic co mozliwe zeby zminimalizowac efekty zachowania ich dziecka.
        • koza_w_rajtuzach Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:39
          Może rodzice tego nie przewidzieli?
          Dzieci potrafią się całkiem inaczej zachowywać w różnych sytuacjach. Mój syn ma ZA i gdy był młodszy to podczas wyjazdów wakacyjnych miał bóle brzucha, płakał, co rusz wpadał w histerię, aż inne goście hotelowi dziwnie się na nas patrzyli. Brałam pod uwagę jakieś aspekty zdrowotne, bo jeszcze nie umiał mówić, ale rok później sytuacja się powtórzyła, tylko w mniejszym natężeniu i tutaj już mówił, że tęskni za domem. Nie przewidziałam tego, bo w bezpiecznych sytuacjach zachowywał się inaczej.
        • fomica Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 18:04
          Taa, jasne, warto pokazać, bo matka chorego dzieciaka płaczącego przez kilka godzin nie zauważyła, że jest ono uciążliwe... Dla niej to odkrycie stulecia.
          Najlepiej puścić w obieg poniżający filmik, pod którym święte matki mogą się wyżyć "wstrętny bachor, rozwydrzony, wku...ający, co za koszmar, w kiblu go zamknąć, ja bym nigdy". Jeżeli pasażerowie lotu mają jakieś roszczenia, to z tym do linii lotniczych, a nie urządzać sobie publiczne pośmiewisko z dziecka.
          • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 18:18
            to dziecko nie plakalo, ono wydawalo z siebie eksremalnie nieprzyjemne dla otoczenia dzwieki, biegalo po pokladzie jak opetane, siadalo na siedzenia oparc itd. a matka nie specialnie reagowala oprocz calm down hunny
    • tt-tka Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 14:23
      Ktosia juz zauwazyla, ze podobne zachowanie moglo obudzic mordercze instynkty kogos z pasazerow.
      Moje mogloby. Stres, przerazenie, zaburzenia, wszystko rozumiem, ale znosze tylko do pewnego czasu. I jesli to rzeczywiscie trwaloby kilka godzin, to najpozniej w czwartej sama zapielabym dziecko w fotelu, a gdyby matka usilowala mi przeszkodzic, nie wykluczam, ze przylozylabym matce. Ciszej by nie bylo, ale przynajmniej bez bieganiny i skakania.
      • cauliflowerpl Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:02
        Cierpliwa jestes, ja po 30 minutach dodatkowo zakneblowalabym dziecie bułką.
    • cauliflowerpl Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 14:55
      Mysle, ze miedzy Niemcami a USA jest kilka lotnisk, na ktorych mozna wyladowac i malego psychopate wysadzic.
      Obstawiam, ze jak ktos Lufe zaskarzy, to dobry adwokat wydebi niezle odszkodowanie.
      • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:21
        Podejrzewam ze niektorzy z pasazerow to zrobili.
        • cauliflowerpl Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 18:59
          Może sam autor filmiku. I dlatego dopiero teraz go publikuje. Wcześniej filmik był dowodem w sprawie.
    • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:22
      hehehe, tez racja.
    • kkalipso Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 15:37
      Ja tu widzę spokojnie bawiącego się chłopca te wrzaski to chyba od innego dziecka pochodzą. No dobra, ale załóżmy że to prawda i dziecko krzyczy/wyje jak obdarte ze skóry w samolocie, no cóż moje by mnie wykończyło i bardzo stresowało że innym przeszkadza, obce łatwo znoszę.

      Moja starsza pierwszy lot miała późno chyba jako pięciolatka, młodsza jako roczniak poradziła sobie doskonale. W pierwszą stronę spała jak zabita na początku u mnie na kolanach, potem w środkowym siedzeniu. Wybiegałam ją na lotnisku jak się dało za Waszą radą. W drugą stronę marudziła przy stracie ale potem też zasnęła na dobre że dobudzić nie było można. Ostatni z samolotu wychodziliśmy. Ludzi spotkaliśmy życzliwych i bardzo pomocnychsmile Nasz pediatra zalecił w razie potrzeby podanie paracetamolu najlepiej czopek i w taki byłam zaopatrzona jakby coś się działo.
      • eraz-lilipop Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 23:33
        Mój syn mial kiedyś ataki histerii nie w samolocie a na ulicy . Nieraz nic nie da się zrobić i trzeba przeczekać .
        W samolocie a to ciasno , a to gorąco , zimno , dużo ludzi , różne zapachy , zatyka uszy , bolą uszy , szumi , wysoko , choroba lokomocyjna, straszny kibel , światełka zapalają , zgaszają , gadają przez głośniki , każą se zapiąć i nie ruszać .... Matka zapewne bardzo źle to przeżywała tym bardziej trudno jej było zapanować nad dzieckiem . Co zrobić aby pomóc w takiej sytuacji . Chyba rzeczywiście tylko tabletki uspokajające by się nadały .
        • taki-sobie-nick Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 16.02.18, 23:37
          eraz-lilipop napisała:

          > Mój syn mial kiedyś ataki histerii nie w samolocie a na ulicy

          Na ulicy to jednak co innego.



          . Nieraz nic nie
          > da się zrobić i trzeba przeczekać .
          > W samolocie a to ciasno , a to gorąco , zimno , dużo ludzi , różne zapachy , za
          > tyka uszy , bolą uszy , szumi , wysoko , choroba lokomocyjna, straszny kibel ,
          > światełka zapalają , GASZĄ, gadają przez głośniki , każą se zapiąć i nie r
          > uszać ...

          To faktycznie straszne. Wychodzi, że dzieci są nieodporne na życie w ogóle. Następnym razem niech mamusia kupi bilety na statek wycieczkowy. Ewentualnie przepłynie żaglowcem, chociaż tam pewnie żagle łopoczą.
        • miss_fahrenheit Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 17.02.18, 00:00
          eraz-lilipop napisała:

          > Chyba rzeczywiście tylko tabletki uspokajające by się nadały.

          O ile rodzice dziecka mieli je ze sobą (a w takim razie - dlaczego ich nie podali?). Z jednej strony, rozumiem trudność tej sytuacji (choć wygląda na to, że matka wiedziała wcześniej, że dziecko może się niestandardowo zachowywać, a jednak nie przygotowała się wcześniej do tego, co mnie dziwi), z drugiej - czy podobnie tolerancyjnie zachowano by się np. wobec mnie, gdybym w odpowiedzi na 8 godzin wrzasków dziecka też zaczęła wrzeszczeć z powodu potężnego bólu głowy?
          • eraz-lilipop Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 17.02.18, 11:20
            Nie koniecznie wiedziała . Na przykładzie mojego wiem ze to ze jednego dnia w danym miejscu zachowuje się bez zarzutu nie oznacza ze następnym razem coś pójdzie nie tak . Zaburzenia sensoryczne zmieniają się , lżeją, nasilają .
            • leyre2 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 17.02.18, 11:23
              Nie wiedziala ze ma dziecko uposledzone czy niewychowane?
            • miss_fahrenheit Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 17.02.18, 13:41
              Mogła nie przewidzieć rodzaju i natężenia reakcji dziecka, ale wiedziała, że taka reakcja może mieć miejsce i powinna być na to przygotowana - to jedna rzecz, a druga - ok, nie przewidziała, ale skoro jej dziecko wrzeszczało, to rozumiem, że nie ma absolutnie nic przeciwko reakcjom osób, którym wrzask dziecka przeszkadza. Nie wytrzymałabym w towarzystwie wrzeszczącego dziecka, którego rodzice nie są w stanie uspokoić, bo się "nie przygotowali".
              • eraz-lilipop Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 17.02.18, 14:14
                To ze dziecko ma problemy rozwojowe nie oznacza ze źle się zachowuje . W przypadku mojego syna nie spodziewałabym się takiej akcji chociaż ma autyzm . Jeżeli to moje dziecko by tak szalało to nie winilabym ludzi za złość na nas bo to nie komfortowe zajście było dla wszystkich . I następnym razem przygotowala bym się tak do wyjazdu aby takiego horroru nie przechodzić i nie stwarzać horroru innym . Niestety kto się nie znalazł w podobnej sytuacji może sobie gdybać co by zrobił lub nie zrobił .
                • miss_fahrenheit Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 17.02.18, 14:48
                  eraz-lilipop napisała:

                  > To ze dziecko ma problemy rozwojowe nie oznacza ze źle się zachowuje.

                  Oczywiście, że nie oznacza. Niemniej można się spodziewać np. niestandardowych reakcji i w warunkach takich, jak opisane, rodzice powinni być na to przygotowani, a nie byli. Wątpię, aby ci rodzice z równym spokojem zaakceptowali to, że ktoś dorosły zacząłby wrzeszczeć na ich dziecko, bo nie wytrzymywałby z bólu. Raczej wiedząc, że jest się nadwrażliwym na dźwięki, powinno się zadbać o swój komfort i środki zaradcze, mimo, że przecież trudno przewidzieć, że na pokładzie będzie wrzeszczące non stop dziecko. Podobnie powinni zrobić rodzice dziecka, wiedząc, że dziecko jest np. chore, lub ma zaburzenia, które nie muszą, ale mogą wpłynąć na nietypowe zachowanie dziecka. Rozumiem, że wszystkiego nie da się przewidzieć, rozumiem, że mogliby znanymi sobie metodami uspokajać dziecko, a mimo wszystko i tak wrzeszczałoby przez jakiś czas. Ale 8 godzin? To znaczy, że w ogóle nie byli przygotowani. Dla mnie taki lot oznaczałby konieczność funkcjonowania na środkach przeciwbólowych i długiego odpoczynku, na który być może nie mogłabym sobie pozwolić.
              • minor.revisions Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 19.02.18, 07:02
                > ale wiedziała, że taka reakcja może mieć miejsce i powinna być na to przygotowana

                równie dobrze można mówić że wszyscy pasażerowie powinni być przygotowani na to że wśród 300 ludzi się znajdzie ryczące dziecko i się na to przygotować że to nie jest lot prywatnym samolotem tylko ze zbieraniną cholera wie kogo.
                • miss_fahrenheit Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 19.02.18, 09:34
                  minor.revisions napisała:

                  > równie dobrze można mówić że wszyscy pasażerowie powinni być przygotowani na to
                  > że wśród 300 ludzi się znajdzie ryczące dziecko

                  Dlatego też uważam, że skoro wiem, że wrzeszczące dziecko wywoła u mnie potężny ból głowy, to ja powinnam się przed tym odpowiednio zabezpieczyć, bo to ja będę ewentualnie cierpieć. Rodzice ryczącego wiele godzin dziecka też powinni się przed tym odpowiednio zabezpieczyć, bo to oni w razie czego, oraz ich dziecko, poniosą konsekwencje (a przynajmniej mam nadzieję, że poniosą).
                  • berdebul Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 19.02.18, 10:15
                    Żadnych konsekwencji. Czekam, aż rodzice pozwą linie lotnicze za brak wifi, przez co ich dziubdziuś cierpiał. Bo nie wierzę, że chodziło o ból uszu, bo na to iPad z wifi nie pomaga. uncertain
                • iskierka3 Re: 8 godzin wrzasku w samolocie 19.02.18, 09:57
                  To po co w ogole jakies normy spoleczne? W koncu nie zyjesz na prywatnej wyspie wiec nie powinnas oczekiwac, ze ludzie nie beda smiecic, beda zbietac psie kupy i nie beda parkowac na chodnikach. Nie powinnas zglaszac dyskomfortu z powodu takich zjawisk tylko sie na to przygotowac i nie marudzic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka