Dodaj do ulubionych

Ematki dowalaczki

18.02.18, 21:24
Ja się wcale nie dziwię, że forumki tu mają jednorazowe nicki. Zadziobalyscie co najmniej kilka. Skończy się tak, że na ematce będzie sobie można wymienić przepisy na sałatki, bo jesteśmy jako tako w stanie przełknąć bycie beznadziejną panią domu, albo pogadać o polityce, bo ona nas guzik obchodzi, ale porady wychowawcze - wszędzie, tylko nie tu.
Może tej od wkurzonego nastolatka też powiecie, że jest kocianną? Trzeba mieć naprawdę twardą skórę, żeby spośród setki odpowiedzi typu "ja bym do tego nie dopuscila", "jesteś beznadziejną matką już od chwili wyboru kandydata na ojca", "trzeba było wcześniej myśleć, wstydź się" odszukać te rzeczywiście wspierające.

Nie, przecież żadna z nas nigdy nie popełniła żadnego błędu, mamy idealne rodziny, a nasze nastolatki (zwłaszcza te, których jeszcze nie mamy) to co najwyżej drzwiami trzasną.

A fuj.
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 21:28
      Że pojadę klasykiem: ktoś cię tu pod pistoletem trzyma?
    • beataj1 Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 21:29
      A wiesz, że coś w tym jest. Od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem rozreklamowania tu pewnej działalności na poły pomocowej a poły charytatywnej. I za każdym razem powstrzymuje mnie myśl, że zaraz znajdzie się ktoś kto się powyzłośliwia, udowodni światu, że to bzdura, bez sensu i generalnie jedna wielka kupa. I jakoś nie czuje się na to gotowa.
      Mimo, że o sobie prywatnie podaje całkiem dużo nie całkiem pozytywnych informacji i nie ruszają mnie jakieś tam przytyki. To o tej akcji jakoś obawiam sie napisać.
    • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 21:30
      Tez mnie zdolowal ten watek. Mam wrazenie, ze czesc tam pisala tylko zeby dokopac- np "wrazliwa" jolcia. A nawet jesli te "opieprze" mialy byc pomocne...to raczej nie wyszlo. Glupie i wredne jest takie zachowanie mimo,ze "to tylko forum"...
      • stephanie.plum Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 21:42
        wyjątkowo na popisy Jolci patrzyłabym przez palce.
        dlaczego?
        bo ona doświadcza też ogromnej, hm, konstruktywnej krytyki tutaj, wywleka się historię jej oraz jej rodziny przy byle okazji.
        ona zaś bierze to na klatę, co podziwiam, bo mnie cholera by wzięła.

        ale ogólnie - racja.

        a tak nie na temat - pływałaś ostatnio w jakiejś zimnej wodzie? (czy mi się pomyliło, i to nie Ty jesteś morsiczką?)
        • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 21:46
          To ja, ale od sylwestra nie plywalam, bo ciagle mnie jakies choroby lapia uncertain
          • stephanie.plum Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:03
            ja poczekam, aż lody stopnieją.
            samotnie chyba nie odważę się do przerębla...
            • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:06
              U mnie tez jeziora zamarzniete! W przereblu sie nigdy nie kapalam jeszcze, wiec bardzo kusi wink moze zdaze zanim przyjdzie odwilz smile
              • stephanie.plum Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:13
                po-wo-dze-nia!!!
                • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:25
                  Dzieeeeki! smile smile smile
                  • cosmetic.wipes Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:03
                    Waham się pomiędzy zwyzywaniem was od nienormalnych, a pianiem nad wami z podziwu 😀
                    NIENAWIDZE zimnej wody.
          • princesswhitewolf Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:55
            morsiczka? zboczona!!
            • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:05
              W zargonie morsow kobiety to foczki, nie morsiczki wink
              • stephanie.plum Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:11
                wiem, ale kiedyś tak określił mnie kolega (choć raczej nie zasłużyłam), i darzę to wyrażenie sentymentem.
                • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:17
                  Morsiczka to brzmi troche jak rosiczka wink
                  • stephanie.plum Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:22
                    fakt, brrr.
                    :~)
                  • pitupitt Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:01
                    Przypomniało mi się: co to jest sarna? To jeleniczka tudzież suczka jelenia big_grin
    • stephanie.plum Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 21:38
      te potępiające głosy to wyraźnie są podszyte potrzebą udowodnienia sobie samej, że może być gorzej, ergo - u mnie jest świetnie.
      a skoro u mnie jest świetnie, to zero zrozumienia dla "grzesznych", zero współczucia, zero doświadczenia jakiejkolwiek wspólnoty losu pomiędzy nami, ludźmi niedoskonałymi, borykającymi się z kłopotami.

      nie moja bajka, bo ja mam swoje za uszami i wiem o tym aż za dobrze.
      • rosapulchra-0 Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 21:41
        O który wątek chodzi?
        • stephanie.plum Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 21:43
          moim zdaniem - o ten o synu, co uderzył.
          • rosapulchra-0 Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:33
            Dzięki.
    • 89mumin Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 21:41
      To jest niestety zjawisko typowe dla internetu. Już pomijając wszystkie inne aspekty, w życiu nie opisałabym w internecie jakiegoś poważnego problemu i nie poprosiła o radę, bo po paru 'radach' skończyłoby się pewnie na tym, ze miałabym inny poważny problem. Zresztą, to nie jest tylko problem ematek, ostatnio mieliśmy olimpijską ofiarę hejtu. Przy okazji tej sprawy okazało się, że sportowcom (a pewnie i wszystkim innym znanym osobom) poleca się odcięcie się od internetu przed ważnym występem, właśnie po to, żeby tym hejtem się nie karmić, bo jednak mało kto jest w stanie to znieść.

      Niemniej, szczytem hipokryzji jest dla mnie apelowanie o brak hejtu, jeśli jednocześnie przed chwilą się taki radośnie uprawiało w sąsiednim wątku (nie piszę o autorce wątku, nie znam tego nicka). Stety/niestety, piszemy na takim forum, jakie sami sobie tworzymy.
      • stephanie.plum Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:01
        ostatnio umarł człowiek jakoś tam znany, ciut kontrowersyjny.
        jego siostrzeniec jest w rozpaczy po stracie ukochanego wuja, który był mu, być może, najbliższy z rodziny.
        ponieważ w kwestii tej śmierci wypowiedział się sam prezio Kaczyński, hejt na nieboszczyka (ze strony frakcji zapewne fajnej, równej i ludziom przyjaznej...) jest naprawdę niewąski.
        młody chłopak, który w politykę się nie miesza, ale wuja kochał, jest zrównany z ziemią. przykre to.
        też mu doradzamy odcięcie od internetu.

        osobiście odkrywam ze zdumieniem, że na ewentualne słowa krytyki wobec siebie jestem odporna. nawet nie przestaję lubić osób, które uznały za stosowne mnie odpowiednio podsumować. kluczem jest szersze spojrzenie, a moje wynika z wiary w to, że Bóg nas wszystkich sobie tak wymyślił, przygląda się nam z rozrzewnieniem, a za nasze wady rachunek zapłaci On sam.
        tym zaperzonym współczuję, a jeśli sama się zaperzę - przepraszam.
        :~)
        • riki_i Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 00:36
          No jeśli to chodzi o reżysera od "Smoleńska", to niestety... produkując takiego gniota sam się wystawił na ostrzał, również po śmierci
          • evee1 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 06:47
            Rezyser moze tak, ale nie przeciez cala jego rodzina?
            • livia.kalina Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 12:40
              Nie spotkałam się z hejtem na rodzinę Krauzego. Nawet z hejtem na niego samego. Bo przecież za hejt trudno uznać opinię, że zrobił kiepski film na propagandowe zamówienie reżimu. Może bywam w innych rejonach internetu? Jak ktoś słusznie powyżej zauważył z hejtem w sieci spotyka się nawet śmierć jakichś zupełnie niewinnych dzieci więc jakim sposobem wolny miałby od nich być akurat Krauze? Chyba, że założymy, że hejterami steruje Kaczyński i jego dobre słowo daje parasol ochronny.
              • stephanie.plum Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 22:22
                nie, nie było hejtu na rodzinę Krauzego.
                ale na niego - to już owszem. oczywiście za ten nieszczęsny Smoleńsk, który przesłonił wszystko inne, bo dzisiaj nie ma przebacz, jeden taki film w całym dorobku i już człowiek jest dla niektórych - tych światłych i miłych - śmieciem.

                (kto mógł śledzić jego zmagania z tym filmem, wie, że sprawa była nieco bardziej skomplikowana niż "zrobić kiepski film na propagandowe zamówienie reżimu", ale wyszło, co wyszło).

                mnie hejt nie dziwi, nie żyję na świecie od wczoraj. nie uważam, że "wolny powinien być akurat Krauze", bo faktycznie, niby dlaczego? nie chodzi o to, żeby się dziwić czy oburzać, ale właśnie, by umieć się od tego odciąć.

                co do Kaczyńskiego, to chyba jego dobre słowo ma ogromną moc wzmagania hejtu...?
    • afro.ninja Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 21:50
      Takie kołtuńskie forum, nie ma co ukrywać.
      • aankaa Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:15
        panie Dulskie
        ot, co
        • tiszantul Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:18
          aankaa napisała:

          > panie Dulskie
          > ot, co

          Nie zapominajmy, że mamy (mieliśmy) na forum sporą reprezentację obrończyń demokracji spod sztandaru KOD, wielki entuzjazm budziły protesty Obywateli RP, jeszcze więcej ematek deklaruje przywiązanie do wartości europejskich oraz kult Antypisa. Skąd więc nagle Dulskie na tak progresywnym, uświadomionym politycznie forum?
          • princesswhitewolf Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:23
            a ta znowu o polityce zaczyna i to znowu od czapy.

            Tiszantulku, twoje wieczne nawracanie na temat sugeruje raczej ze ci placa za agitacje wszedzie gdzie sie to, nawet jesli to kompletnie jest bez sensu w danym watku.
    • werdipurke Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:10
      mnie ten wątek a raczej odpowiedxi dowalaczek zdołowały podwójnie bo podobne texty byly pod moim adresem gdy pisalam o moich problemach z córką.

      przykre jest to ze mimo ze minelo juz wiele tygodni to te gorzkie slowa wciąż mi brzmią w glowie,wciąż mnie fołują, ja chyba w nie juz uwierzylam...

      dzieki tym dowalaczkom moje poczucie wartosci spadlo o polowe a poczucie moich kompetencji rodzicielskich spadlo chyba do zera....
      i nie codne tego. one dowaliły i śpią spokojnie a ja nie ślię, jestem totalnie zagubiona,w totalnym chaosiebo juz nie wiem co i jak i znikad pomocy. jestem sama. ja i histerie mojego dziecka.

      ps. podejrzewam u córki depresję.
      • taki-sobie-nick Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:13

        > i nie codne tego. one dowaliły i śpią spokojnie a ja nie ślię, jestem totalnie
        > zagubiona,w totalnym chaosiebo juz nie wiem co i jak i znikad pomocy. jestem sa
        > ma. ja i histerie mojego dziecka.

        Zapisz się do lekarza, a jak już koniecznie nie chcesz, to do psychologa. Osoba z zewnątrz pomoże Ci przywrócić priorytety.

        A jak ci ktoś bardzo dowalił, to z nim nie gadaj.
      • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:25
        Ja to wogole nie rozumiem. Ok moze moje teksty potrafia zabolec ale absolutnie ja ich nie pisze zeby tak bylo wrecz przeciwnie. Problem polega na tym ze u mnie w takich watkach wraca przeszlosc i emocje. Moze to tez ma wplyw na sposob wypowiedzi. Ja na forum zlego slowa nigdy nie powiem. Uwazam ze to dzieki forum dzisiaj jestem taka jaka jestem. I to te dowalanie pokazalo mi wez sie ku.. w garsc. Zobacz co robisz. Zgnijesz. Klepanie po pleckach olewalam. Ktos napisal ze biore na klate krytyke. Ta konstruktywna biore do siebie i staram sie nie zmarnowac jej. Uwazam ze dostac w leb zimna woda nic zlego. bardziej dziala niz slodko pierdzace wywody. To forum w postaci jakiej bylo i jakiej nadal jest oraz wsparciu mojego meza pokazalo mi . Ty jestes pierd... wez sie za siebie. Nie ma drugiego takiego miejsca w sieci ale jest duzo tych ciu, ciu , ciu do ktorych za chwile nikt nie czuje sentymentu i tam mozna sie przeniesc a nie wymagac aby to ktore sie sprawdza takie jaki jest dostosowywalo sie do tych co to nie umieja wyciagnac z postow w watku to co im pomaga i jest potrzebne a skupiaja sie na nic nie znaczacej otoczce .
        • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:31
          To sobie przypomnij watek w ktorym pisalas cos w stylu: tylko prosze bez hejtu bo i tak zdolowana jestem. A ludzie tutaj pisza o wiekszych problemach niz twoje i sa bardziej zdolowani czesto. I nie badz taka pewna, ze tym kublem zimnej wody pomagasz, bo czesto nim szkodzisz. Moze jak temat trudny, to lepiej sie powstrzymac od klepania w klawiature? To nie jest trudne, nie w kazdym watku sie trzeba wypowiadac
          • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:38
            Jesli cos tam sie wie to czasami lepiej napisac. Ja zawsze zakladam ze kobieta po drugiej stronie to osoba ktora chce zeby jej pomoc i skupi sie na konkretach ok moj blad. Bez hejtu napisalam fakt i pisze zawsze gdy w temat jest wplatany moj maz . Z jednego prostego powodu nie znosze wieszania na nim psow. Ja w watku o synu co uderzyl hejtu nie widze. Przezylam gorsze teksty na forum nadal zyje.
            • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:43
              No i za to cie wlasnie nie lubie i hejtuje. Ty przezywasz jak ci meza obraza a kogo innego syn uderzyl i naaaaa pewno nie przezywa. Moze troche rmpatii, co? O co mi chodzi? Ilekroc uwierze, ze nie jestes toksyczna socjopatka, to urzadzasz sobie po kims jazde "dla jego dobra". Nie wierze w twoje dobre intencje, sorry. I wybierasz na ofiary forumki w NAPRAWDE ciezkich sytuacjach.
              • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:49
                Ja uwazam ze to co tam napisalam to zaden hejt a opisana sytuacja od strony tego syna. Jesli po mnie ktos jedzie ok. Po moim mezu nie lubie ale tez w tamtym watku po synu tej pani nie jechalam . Twoje zdanie na moj temat to jest twoja prywatna sprawa i to w co wierzysz tymbardziej mnie nie interesuje. Skoro mnie hejtujesz jak sama sie przyznajesz i mnie uwazasz za hejterke to niczym sie odemnie nie roznisz. Wiec pass.
                • stolikowa Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:53
                  Jola kotka się zdemaskowała mężem...teraz każda hejterka z ematki się odwdzięczy i pojedzie po mężusiu. Bój się kotkowa
                  • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:12
                    Pomimo tego wiele rad dobrych rad w swoich watkach dostalam, jestem wdzieczna. Bac sie nie mam czego.
                    • zlababa35 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 07:21
                      Głupota najczęściej pozostaje wobec siebie bezkrytyczna i cieszy się niezmaconym spokojem, nihil novi. Chyba, że... Masz góra 12 lat, to by było jakieś wytłumaczenie big_grin.
              • zlababa35 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 07:16
                A w dodatku jolcia pisze dyrdymały na poziomie mentalne dziecka z podstawówki i te jej rady, i opinie to można se o kant du... potluc big_grin.
                • pani-noc Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:39
                  Forum pamięta wątki jolci, w które zakładała po to by np. ponabijać się z kobiet z nadwagą. Jakoś mnie specjalnie nie dziwi, że hejterka broni hejterow.
        • pani-noc Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:08
          Jolka, czy do ciebie dociera, że ludzie są rózni?

          Na jednego kubeł zimnej wody podziała, innego może np. pchnąć do samobójstwa. Były na ematce wątki, w których osoba prosząca o pomoc była uparta jak osioł. Np wątek żony hazardzisty. Tutaj faktycznie żadne pocieszanie i wirtualne uściski nie zdałyby rezultatu, bo pani wracała do męża hazardzisty i wbrew wszelkiej logice go broniła. Tutaj tylko lanie zimną wodą i tłumaczenie, że w końcu sąd odbierze im dziecko, mogły dać jakiś rezultat i przemówić tej ogłupiałej babce do rozumu. Niestety w wielu wątkach dowalanki zaczynają się już od pierwszego posta. A jeśli nie dowalanki to udowadnianie, że pisząca jest trollem i zmyśla.

          Czasami lepiej wykasować napisanego posta przed wysłaniem lub dać się strollować trollowi niż dowalić osobie w depresji lub podbramkowej sytuacji.
        • mail-na-gazecie Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:13
          Ja tu rzadko piszę i nigdy w tym tonie, ale wybacz szczerość jesteś glupią podstarzałą niunią od botoksu z niepoukładanym życiem i nieprzepracowanymi własnymi emocjami a madrzysz się w każdym watku szczególnie na temat rodzicielstwa. Błędów nie popełnia ten co nic nie robi. Tak to był hejt, mój pierwszy i ostatni.
          • cauliflowerpl Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:25
            Rodzicielstwa...
            Pieniedzy (30 000 to tyle co nic)...
            A ostatnio niestety rowniez o odchudzaniu/odzywianiu. A to juz moze byc niebezpieczne.

            Jak ksiadz co gada glownie o malzenstwie, dzieciach, aborcji...
            • zlababa35 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:36
              W ogóle porady jolci kierowane do osób z takich czy innych powodów zdesperowanych, czy choćby tylko przybitych swoją sytuacją, mogą być niebezpieczne - ona w każdej dziedzinie jakby się z księżyca wzięła. Zazwyczaj czytałam i wzdychałam, ale po przeczytaniu jej mundrości w wątku tej matki od telefonu nie zamierzam milczeć, bo to, co ona tu wyprawia, jest już grubo szkodliwe.
        • la_mujer75 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:02
          Kotuś, ty masz męża, ktory cię posadzi na kolanie i pogłaszcze, ona nie ma nikogo takiego ...
          Po drugie- wybacz, ale nie jesteś matką. Dawanie pewnych rad, jak się samemu nie jest po tej samej stronie, to nie to samo.
          Inna jest perspektywa z punktu matki, inna z punktu widzenia dziecka.
          Po trzecie : ja umiem brać też wiele rzeczy na klatę, ale najbardziej mnie boli, gdy ktoś mi zarzuca, że jestem złą matką. Nie wierz, jak to boli. Po mnie wszystko spływa jak po kaczce, tylko nie sprawy związane z moimi dziećmi. Skąd wiesz, że tak samo ta dziewczyna nie ma?
          Wiem, że swoje przeszłaś, ale one też lekko nie miała, nie ma i w najbliższym czasie nie będzie miała.
          Zakładam, że chodzi do pracy, wraca zmęczona, a tu dwoje dzieci. To nie pieski, że pocałujesz w pyszczek i powiesz: No, no, niuniusiu nie rób tak więcej". I jak kolejny raz wrócisz od kosmetyczki, a tu znowu piesek narobi, to ty bez słowa sprzątniesz, ewentualnie polecisz do psiego behawirysty.
          Wybacz, jolka, ale mocno po niej skakałaś. To, że sama łatwo nie miałaś, nie usprawiedliwia cię do końca.
          A ona jest tylko człowiekiem. I to samotną matką po przejściach.
          • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:10
            kotus? Czyli matce nie wytykamy bledow nawet jesli zle robi, krzywdzi dziecko tylko dlatego ze jest matka. Ciekawe. Ciecko mozna zniszczyc bo jest dzieckiem. Matke usprawiedliwiamy bo jest matka zmeczona i nie ma nikogo kto ja poglaszcze. No wybacz sle takie podejscie jest chore.
            • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:10
              Dziecko
              • la_mujer75 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:14
                Ona sama dobrze wie,że źle zrobiła. Po drugie jest człowiekiem. Każdy maswoje gorsze i lepsze momenty. Ją poniosła, ale ja ja rozumiem. Bo nie ma ideałów i świętych. Nawet najleszej matce może zdarzyć się wpadka.
                Ja mam super dzieciaki, ale mam dla nich dużo czasu. Po drugie miałam super dzieciństwo. Ai tak czasami krew mnie zalewa, bo jestem człowiekiem.
                Nikt jej nie usprawiedliwia. Nie trzeba od razu jej przekreślać. Jakby uważała, że wszystko było ok, to by nie pisała na forum.
                • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:51
                  Wiele osob w tamtym watku mialo podobne zdanie do mojego moze delikatniej sie wypowiadaly. Ty ja rozumiesz ja moge sie wysilic i ja zrozumiec . Ale bardziej rozumiem jej dziecko. Bo wiem co takiego dziecko czuje. Nad nerwami sie panuje a jak nie umie sie tego robic to sie je leczy.
                  • la_mujer75 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:06
                    Rozumiem, że się mocno wczułaś, bo przypomniałaś sobie własne doświadczenia.
                    Natomiast ja na nią spojrzałam z punktu widzenia matki.
                    Mam bliską osobę w otoczeniu. Niedawno poszła do pracy - nie mam jej bite 10 godzin dziennie. W domu trójka dzieci.
                    Pomagają dwie babcie, mąż jest z tych zaangażowanych, plus ja.
                    I kilka tygodni temu wpadła w szał. A to matka z tych najłagodniejszych, najbardziej wyrozumiałych, jakie ja znam osobiście. Ja to przy niej jestem jak macocha smile
                    Wpadła w szał- w jakiś weekend. Od rana ogarniała chałupę (babcie niby na bierząco sprzątają), dzieci mialy posprzątać swoje pokoje. Co weszła do synka, to tam bałagan. Miał sprzątać i robić lekcje. Chłopak też 12 lat. Co wchodzi, to on siedzi i gra. I za każdym razem : "zaraz". Około 19 weszła i wpadła w szał. Nadal bałagan, lekcje nie ruszone. Z płaczem opowiadała, jak zaczęła zrzucać wszystko z biurka...
                    Mówię - dziewczyna łagodna (dla mnie mega łagodna i mało wymagająca od dzieci), a nawrzeszczała, nakrzyczała i narozwalała wszystkie rzeczy dziecka.
                    Nawet "świętej" zdarzają się wpadki, a co dopiero kobiecie po przejściach, prawdopodobbnie bez wsparcia, bez pomocy ze strony innych, borykającej sięz mnóstwem problemów na co dzień.
                    Dobrze jest pójść na terapię, tylko na to trzeba mieć możliwość znalezienia czasu i pieniędzy. Takiej dziewczynie jest trudniej.
                    • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:18
                      ok ja sie zgadzam ze wszystkim co napisalas. Stoisz po stronie matki bo ja rozumiesz. Trudno jest sie postawic w roli kogos kogo uczuc sie nie zna. Dlatego ja sytuacje widze ze strony dziecka. Dwa spojrzenia na sytuacje z dwoch roznych perspektyw to chyba najlepsze co mozna otrzymac. Wyciagnac wnioski i dla siebie i dla dziecka. Bo zakladam ze celem autorki nie bylo pomoc tylko sobie ale tez i dziecku. Ok po tym jak przeczytalam ze chce go oddac do ojca od ktorego sama uciekla bo bedac jej mezem ja bil. Ponioslo mnie i nie wierzylam ze ona chce tez pomoc dziecku. Teksty o wstydzie byly zenujace. To wygladalo tak jakby ona skupiala sie tylko na sobie.
                      • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:28
                        Tam jeszcze padlo o terapii ktora to uleczyla damskiego boksera . Tekst ten mialbyc usprawiedliwieniem na decyzje o oddaniu syna ojcu. Mnie ciezko jest wmowic taki tekst bo ja wiem doskonale czym sa terapie wiem ze one nie daja gwarancji zadnej. Wystarczy chwila moment sprzyjajaca sytuacja i po terapii sladu nie ma. Zaczynamy od poczatku. Sama sie lecze na anoreksje na terapiach spedzilam godziny. I bylam tam gdzie potocznie sie mowi ze klamek nie ma. Takze mi bajek o pewnosci zachowan osoby chorej psychicznie nikt nie wmowi. Pisalam w tamtym watku ograniczone zaufanie do takich ludzi. Tak do mnie tez. Bo ja sama za siebie nie zagwarantuje ze jutro bedzie ze mna tak jak dzisiaj.
                        • la_mujer75 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:33
                          Ja myślę, że ona ten pomysł z oddaniem syna rzuciła nie przemyślawszy sytuacji. W akcie desperacji.
                          Bo pomysł zdecydowanie nie był najlepszy. I to nawet nie dlatego, że ojciec to były przemocowiec, tylko dlatego, że takie przerzucanie dziecka pomiędzy rodzicami jest odbierane przez dziecko jako porzucenie.

                          Wiem, że terapie są na lata...
                          • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:39
                            Sa na lata ale nie u wszystkich. Nie wymagaj odemnie ani od nikogo na forum myslenia w jakim akcie ktos cos napisal. To jest forum opieramy sie na slowie pisanym. Nie widzimy emocji. Zachowania danej osoby gdy cos pisze.
                            • la_mujer75 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 17:57
                              No, cóż może za bardzo wczuwam się w daną osobę.
                              • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 18:01
                                Za bardzo i tez nie masz gwarancji ze twoje wczucie hehe w dana osobe jest prawidlowe.
                    • karen_ann Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:50
                      Właśnie. Może część problemów tamtej matki by się rozwiązało gdyby było jakiekolwiek wsparcia z zewnątrz przy dzieciach
                      a nie wrogie oceniające otoczenie, na forum też.
                      Później dzieci płaca cenę, bo brak czas, pieniędzy, matka wykończona, osądzona a otoczenie umywa rączki i osądza.
                      Szkoda że jakaś matka w otoczeniu tej kobiety, która może ma więcej czasu, doświadczenia, może mogłaby pomóc, czasem pomaga spojrzenie z boku. Tylko w Polsce nie ma grup wsparcia dla matek. Są grupy wsparcia dla alkoholików,
                      dla matek nie ma.
                  • gulweig31 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:15
                    Nie do końca rozumiem dlaczego tylko Tobie się dostaje, bo nie Ty jedna dowalałaś w tamtym wątku.
                    • la_mujer75 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:19
                      Prawo pierwszeństwa- Jola jako jedna z pierwszych się odezwała smile
                      • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:40
                        Nie lubie chowania glowy w piasek na zasadzie co zlego to nie ja. Natomiast co do poruszanej tutaj sytuacji nie czuje ze zrobilam zle moze jak zwykle za ostro nie zle.
                    • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:23
                      Z zasady tak zawsze tu bylo i bedzie idzie sie przyzwyczaic smile
                      • gulweig31 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:31
                        Otóż , Jolu, mylisz się. Nie umiałam się do tego przyzwyczaić parę lat temu i nadal nie potrafię przejść koło takich wpisów obojętnie. Sama nie zakładam wątków, ale skoro to jak została potraktowana autorka w wątku Syn mnie uderzył, budzi moją złość i chęć dowalenia kolejnej wymądrzającej się i wyzłośliwiającej to jak musi się czuć osoba bezpośrednio zaangażowana, która najlepiej wie jaką sytuację ma w domu?
          • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:11
            Dziecko tez jest po przejsciach.
            • la_mujer75 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:54
              I żal jest mi tego chłopca, jak każdego dziecka, którego życie to nie bajka.
    • stolikowa Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:39
      Zgadzam się. Jest taka grupa, często te same nicki, które mam wrażenie siedzą tylko przed kompem czekając na okazję by na ematce ulać trochę żółciowego jadu...
      • taki-sobie-nick Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:02
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,165616222,165616222,Ematki_dowalaczki.html?p=165616698
    • princesswhitewolf Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:45
      warto popatrzec na pozytywne wpisy a ignorowac negatywne.
    • zetkaad Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:45
      Niezmiennie mnie dziwi jak nakręca się spirala linczu
      • majenkir Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 03:17
        zetkaad napisał(a):
        > Niezmiennie mnie dziwi jak nakręca się spirala linczu


        Toz to stare jak ludzkosc...
    • miss_fahrenheit Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 22:52
      Częściowo mogłabym się zgodzić, ale czytając wątki na forum, mam czasem wrażenie, że każda, absolutnie każda krytyka jest utożsamiana z hejtem, co jest przesadą w drugą stronę.
    • alicia033 Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:16
      więc żegnamy ozięble.
      Przepisu na sałatkę wrzucać nie musisz.

      • danaide Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 00:11
        O, a ja poproszę. Sałatki to moja kolejna stopa achillesowasmile
        Ostatnio wyroiło się tu trochę takich nicków z opcji successful "wiśta wio i do przodu", ale coś je korci, żeby jednak innym dokopać.
    • aj.riszka Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:26
      Ja mam tylko jedno pytanie: ''dokąd iść gdy nie ma dokąd pójść? I skąd nadzieję brać?'' wink
      No, gdzie Ci wszyscy, którzy odeszli z forum (bez pożegnania ze mną!)...? Dajcie namiary wink
    • tiszantul Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:28
      wstyd-zesie napisał(a):

      > Ja się wcale nie dziwię, że forumki tu mają jednorazowe nicki. Zadziobalyscie c
      > o najmniej kilka

      faktycznie jest z tym problem. Sam też ilekroć nieśmiało wspomnę o swoich fascynacjach, natychmiast jestem dziobany
      • princesswhitewolf Re: Ematki dowalaczki 18.02.18, 23:45
        no ale to cos innego. Nie rozumiem dlaczego cie to dziwi... Po prostu jestes na gazeta.pl. To takie miejsce gdzie wiekszosc osob tutaj raczej ma poglady po lini gazeta.pl Z wiekszym zrozumieniem bys sie spotkal na forum dziennik.pl itp
    • danaide Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 00:05
      Myślę, że wśród dowalaczek jest jedna szczególna podgrupa. To taka, której coś się włącza na podstawie osobistych doświadczeń z dzieciństwa. Uaktywnia się często w wątkach, gdzie chodzi o dziecko - i huzia na Józia. No i jest to dosyć problematyczne, bo z jednej strony kwestia wymaga interwencji, a z drugiej strony ważna jest też forma, by nie wylać dziecka z kąpielą.
      • bi_scotti Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 00:21
        danaide napisała:

        > Myślę, że wśród dowalaczek jest jedna szczególna podgrupa. To taka, której coś
        > się włącza na podstawie osobistych doświadczeń z dzieciństwa. Uaktywnia się czę
        > sto w wątkach, gdzie chodzi o dziecko - i huzia na Józia.

        Mam bardzo podobne obserwacje i refleksje. Poza tym meczace bywaja jeszcze trzy sprawy: przekonanie o monopolu na racje w kwestii wychowywania dzieci w ogole a proszacej o pomoc osoby w szczegolnosci, obsession na temat "przemocy", ktorej interpretacja przekracza nawet najluzniejsze granice common sense tudziez nieodmienna rada "idz na terapie". Mozna sie zdolowac czytajac rady dla kogos innego a coz dopiero bedac odbiorca tychze uncertain
        BTW, jesli chodzi o reagowanie na roznego typy comments etc., to czasem mysle, ze moi szkolni koledzy, ktorzy poprzez long-lasting/never-ending bullying urzadzali mi w podstawowce i lyceum pieklo na ziemi sami nie wiedza jak skutecznie przygotowali mnie do w miare spokojnego i pokojowego funkcjonowania na forum emama wink Cheers.
        • danaide Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 00:23
          O to, to. Też mam wrażenie, że przepracowuję tu problematyczną podstawówkę i koszmarne liceumbig_grin
          • kropkacom Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 06:15
            big_grin
      • zlababa35 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:38
        Wiesz, ja tu wczoraj przeczytałam, że w każdej rodzinie jest pedofil... Zresztą forumka szczerze napisała, że ma niestety za sobą doświadczenie molestowania przez osobę z rodziny - tylko, że własne ciężkie doświadczenia często rzutują na odbiór wątków, w których problemy są o wiele mniejszego kalibru.
    • kropkacom Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 06:14
      Co znowu za awantura? Wiadomo, że są nicki które wchodzą tu poodwalać innym. One same wiedzą najlepiej o tym. Też dlaczego i po co. Bana nigdy te nasze często forumowe gwiazdy nie dostaną. Koniec pieśni. Miłego poniedziałku.
    • przystanek_tramwajowy Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 07:44
      Ogarnij się! Kocianna zasługuje na baty za to, co od lat robi swojej córce. Od kiedy mała była w wieku przedszkolnym jej matka otrzymała milion rad na tym forum, które radośnie olała i dalej brnie, realizując konsekwentnie najczarniejszy scenariusz, które przepowiedziało jej to forum. Ma, na co zasłużyła. Niestety, jej córka nie zasłużyła na to, co ją spotyka. Poczytaj wpisy kocianny i sayidy, a potem masz rację - wstydź się.
      • pani-noc Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:11
        Masz 100% pewności, że autorka tamtego wątku to kocianna?
        • triss_merigold6 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:18
          Nawet jeśli <w co nie wierzę> nie była to Kocianna, to autorce wątku przyda się przypomnienie, że gorące pragnienie terapeutyzowania się z powodu dość standardowych przejawów dojrzewania nastolatki, to rozbuchany egocentryzm mamusi. Nastolatka nie dojrzewa mamusi na złość i pojękiwanie, że oto koleżanki małolaty są ważniejsze to świadectwo własnych deficytów towarzysko-emocjonalnych.
          • zlababa35 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:40
            Powiedz, co osiągasz przez takie barwne sformułowania? Myślisz, że przemówisz tym danej osobie do rozumu? Ja obstawiam, że prędzej zwieje stąd z krzykiem big_grin.
        • przystanek_tramwajowy Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:34
          99,99999% pewności. Ten sam styl pisania, ta sama historia rodzinna, to samo miejsce zamieszkania, te same od lat problemy z dzieckiem, płeć i wiek dziecka, doświadczenie z przykościelnym doradztwem dla małżeństw. Na dodatek udawała, że kompletnie nie ma pojęcia, jak i gdzie szukać pomocy psychologicznej, podczas gdy w innym wątku doradzała na ten temat innym bardzo profesjonalnie.
          • kropkacom Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 09:01
            Nawet jedli forumowy śledczy z ciebie dobry to tylko tyle. Nic nikomu na tym forum nie pomagasz. Przynajmniej pod tym nickiem.
            • stolikowa Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 09:04
              Dokładnie kropkacom...tramwaj tylko siedzi i ze swoich ubeckich teczek wyciąga akta na każda forumowiczkę. Nic tramwaj nie wnosi tylko siedzi i wypomina...po co? Daje jej to satysfakcję? Pomaga w jej własnych kompleksach?
              • danaide Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 12:19
                A w dodatku w teczkach ma burdel, coś przeczytał, coś pomieszał, coś wyinterpretował i potem ma trafienia na poziomie trójki w totoloto.
                • stolikowa Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:26
                  jak się tutaj nie zgodzić?
          • pani-noc Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 09:13
            Czyli masz 99.99999% pewności, że nie rozmawiasz z trollem internetowym, który wymyślił historię, tylko ze starą stażem ematką z poważnymi problemami rodzinnymi. I dlatego jej dowalasz. Aha.

            > Na dodatek udawała, że kompletnie nie ma pojęcia, jak i gdzie szukać pomocy psychologicznej, podczas gdy w innym wątku doradzała na ten temat innym bardzo profesjonalnie.

            Ktoś może mieć doświadczenie np. w terapii uzależnień i szukać dobrego psychologa dziecięcego. Termin pomoc psychologiczna jest bardzo szeroki i podpowiem, że np świetny psycholog specjalizujący się w diagnostyce autyzmu niekoniecznie będzie się znał na terapii osób dorosłych, leczeniu bulimii, anoreksji itd. W psychologii też są różne specjalizacje. Twoje zarzuty wobec rzekomej kocianny są wyssane z palca.
      • stolikowa Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:31
        akurat ty przystanku nie powinnaś się w tym wątku ()TYTUŁOWY udzielać...bo to o tobie treść...hahahaha
        • przystanek_tramwajowy Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:35
          ZUS już wypłacił ci pensję stolikowa?
          • stolikowa Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 09:01
            właśnie...a tak btw wypłaciłsmile zaszalałam na mieście za moją ogromną wypłatęsmile świat jest piękny tramwaj. Wyjdź do ludzi, uśmiechnij się a żółć wylej z porannym rzy..m do sedesu. Będzie Ci lżej my dear...
            • chocolatemonster Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 19:33
              W jej przypadku to chyba niemozliwe.
      • kropkacom Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:55
        No tak, rady na forum i wszystko załatwione. Triss w każdym jej wątku ją prowokowała. Mam rozumieć dla dobra jej córki. Błędem kocianny (na forum) była próba dyskutowania.
        • riki_i Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 10:11
          Co Ty wygadujesz!? Ta forumka (Kocianna) była irytująca do zenitu, w kółko bleblała o tych samych problemach, dostawała niezłe rady, które kompletnie olewała i za chwilę temat wracał. Jak możesz pisać, że Kocianna dyskutowala? Ona tylko oczekiwala poklasku i przegladala się we własnym ego.

          Ps. Są forumki, które nawet jak rzekomo proszą o jakieś rady, to i tak nigdy z nich nie skorzystają np. Jan. Kran czy rzeczona Kocianna właśnie.
          • kropkacom Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 10:26
            Biorę pod uwagę, że kogoś mogła irytować. Nie miała lekko. Ze sobą, z mężem. Pisała bardzo dobrego bloga. Niestety zapomniała, że to forum nie akceptuje pewnego typu problemów. Pisałam jej, że ma nie pisać tutaj. Pomocy szukać w realu. A forumki, które za nią biegały na forum, nie robiły tego z dobrego serduszka i wcale nie życzyły jej dobrze. I o tym jest ten wątek.
            • riki_i Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 10:33
              A to że część dowalała dla samego dowalania, to inna sprawa. Oczywiście, masz tu rację.
        • lady-z-gaga Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 10:50
          > Błędem kocianny (na forum) była próba dyskutowania.

          Błędem jest udawanie, że się szuka rady, kiedy się jej wcale nie szuka, a wątek zakłada wyłącznie z chęci wygadania się. W przypadku Kocianny było to o tyle dziwne, że jeden blog już miała, po co jej drugi, na ematce? Forum reagowało jak lekarz, do ktorego pacjent przychodzi kolejny raz i skarży się na to samo, a nawet recepty nie wykupił. Rozumiem, że w sprawach życiowych problemow wdrożenie mądrych porad nie jest łatwe ani proste, ale też trudno się dziwić ematkom, że traciły do Kocianny cierpliwość.
          • kropkacom Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 10:59
            Blog był o czym innym. Jeśli ma się problemy natury psychicznej to niestety nie jest takie proste. Wygadanie nie jest złe.
            • riki_i Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 12:15
              kropkacom napisała:

              > Jeśli ma się problemy natury psychicznej to niestety nie
              > jest takie proste. Wygadanie nie jest złe.

              No, ale forum to nie kozetka u psychoterapeuty.

              Poza tym, takie podejście , że pomoc polega na umożliwieniu wygadania się, ja osobiście uważam za bardzo szkodliwe.




            • lady-z-gaga Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 12:31
              Jesli się ma problemy natury psychicznej to staje się na ulicy, by opowiadać o tym przypadkowym ludziom? bo własnie tym jest forum: ulicą, po ktorej spacerują obcy i znajomi z widzenia, plus kilka osób, z ktorymi mówimy sobie "dzień dobry" i czasem zatrzymamy się, by chwile pogadać. Jak ktos postanowi się w takim miejscu obnażać, to oczywiście zainteresowanie ma jak w banku - zrobi się zbiegowisko, ale nie należy liczyć na same brawa. I każdy to wie, a przynajmniej dorosły człowiek powinien to wiedzieć. Na emamie jest trochę takich osob, ktore lubią tu zdjąc gacie i dostać parę klapsów, a nawet kopniaków. Niezbędnym elementem tego rytuału jest płacz delikwent/a/tki na zakończenie i pokazywanie siniaków z okrzykami o ludzkiej podłości. Taka konwencja po prostu, różne są zboczenia. Dlatego ja mogę się jedynie z politowaniem uśmiechnąć, jeśli ktoś tu umoralniająco próbuje grzmieć i bronić "ofiar". Nikt, kto nie przyszedł tu pierwszy raz, tylko zna dobrze forumowe realia, nie jest ofiarą.
              • riki_i Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 12:37
                Wszystko racja, ale gwoli prawdy należy dodać, że są tu też chuligani (chuliganki), których jedynym celem jest dokopać i to najlepiej każdej osobie spoza jakiejś tam ich umownej kliki. To już jest szkodliwe, bo rozwala całkiem normalne wątki i przekształca je w personalną nawalankę.
                • kropkacom Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 12:43
                  Każdy wątek to przecież potencjalna personalna nawalanka.
                  • lady-z-gaga Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:03
                    Tak, nigdy nie wiadomo, w jakim kierunku pojdzie dyskusja i wcale nie trzeba wstydliwych zwierzeń, aby sprowokować czyjś atak smile straszliwe emocje tu buzują pod powierzchnią smile
              • kropkacom Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 12:41
                No ale przecież od tego jest to forum. Chyba aby pogadać. Niezobowiązująco. to nie forum eksperckie ani forum polityka. Nie wiem, może jestem w bladzie? Fakt, niektórzy nie mają hamulca, który na przykład ma wiele forumek. Piszą o sobie za dużo i tak, że wiadomo, ze są magnesem dla dowalaczy. Jednak ci dowalacze są. Nie oszukujmy się. Fajne to też nie jest. Czy się mylę?
                • lady-z-gaga Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:01
                  Nie jest fajne, ale nic na to nie poradzisz. Każdy tu ma swoich zwolenników i przeciwników, nawet najbardziej chamskie i bezwzględne nicki. Skrytykujesz chamkę, okaże się, że ktoś ją lubi i uważa za fajną osobę. I co poradzisz? możesz jedynie pojedyncze posty zgłaszac. Na żaden ostracyzm forumowy wobec konkretnych osob nie należy liczyć, a krytykę mają one głęboko w dudzie.
                  • kropkacom Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:15
                    Prawda, ale nie piszmy, że to forum na którym nie można się ot tak wygadać. Z zasady. Z zasady od tego jest właśnie to forum.
                    • lady-z-gaga Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:17
                      wygadać to nie to samo, co zwierzać z prywatnych problemów wink
                      • lady-z-gaga Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:20
                        zresztą Ty akurat doskonale to rozumiesz, nie przypominam sobie, abym widziała jakieś Twoje posty, na podstawie ktorych można byłoby Ci wytknąć, że jesteś złą matką, złą zoną, albo że jesteś brzydka, gruba i zazdrosna big_grin
                        • kropkacom Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:26
                          To słabo czytałaś albo za krótko jesteś na forum smile Tak, dzisiaj mam hamulec. W swoim czasie napisałam o sobie sporo. Zresztą nadal zdarza mi się, że dostaje spersonalizowane baty big_grin Za to ty chyba od zawsze na hamulcu, co?
                          • lady-z-gaga Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:36
                            Ja tutaj, na ematce, skasowałam setki swoich postow przed wysłaniem, bo uświadamiałam sobie, że będę miała z nich więcej szkody, niz pożytku smile nigdy nie kłamię na swoj temat, jesli coś piszę, ale piszę mało i staram się, aby nie poniosła mnie euforia w chwilach sympatycznej atmosfery towarzyskiego spotkania, bo wiem, że to się zemści w innych chwilach, kiedy będzie mniej sympatycznie smile
                            • danaide Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:38
                              Mi też się już zdarza pisać, by się wypisać - i nie wysyłać. A jak wyślę to prawie już wiem ile postów natłukę...
                      • danaide Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:25
                        "Tu możesz się wyżalić, porozmawiać o kłopotach z samą sobą i światem wokół Ciebie, jak również podzielić radością, która stała się Twoim udziałem."

                        Surprise!!! Żartowałyśmy!!! Jazdaaa....
                        • lady-z-gaga Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:28
                          Przypomina mi się stary suchar o tym, że na płocie było napisane "dupa" i facecie, który chciał pogłaskać i zdziwił się, że zamiast gładko i aksamitnie, było twardo i drzazga mu weszła.
                          • danaide Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:33
                            Nawet na forum o książkach dziecięcych jest info, że to miejsce drenujace portfel i wchodzisz na własne ryzyko.
                            Ale spoko. Koń jaki jest każdy widzi. Co prawda jeden wcześniej, drugi póżniej.
                            • lady-z-gaga Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:42
                              Koń jest taki, że to publiczne forum, nie prywatne i motto, które przytoczyłaś, nie ma wielkiego sensu. Faktycznie wchodzisz na własne ryzyko i nie wiesz, co Cię spotka.
                              Każdy tu może wejść, niekoniecznie z dobrą wolą. Każdy tu uzupełnia jakieś deficyty. Jedni potrzebę wygadania się, inni potrzebę recenzowania bliźnich, jeszcze inni lubią byc "ciotką dobra rada", ktoś tam realizuje potrzebę chwalenia się swoją zayebistością przy każdej okazji, i bez okazji też....itp, itp.
                              • rosapulchra-0 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 17:02
                                A jeszcze inni z fałszywym uśmieszkiem usprawiedliwiają hejt - przecież to tylko IRONIA była.
              • danaide Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 12:42
                Nie. Wtedy się leci do znajomych. Np. jest się znajomą takiej arweny...
                Pytanie na inteligencję, której, jak wiem, akurat Tobie nie brak: dlaczego niektórzy ludzie przychodzą z problemami tu?
                • lady-z-gaga Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 12:56
                  Może wolałabyś przeczytać "bo nie mają gdzie pójść", ale ja odpiszę " bo chcą obiektywnej opinii obcych ludzi". I mają szansę na tę opinię, ale trzeba umieć odrzucić plewy. I często tak jest, jak ktos ma twardą d.., albo po prostu dystans wystarczający do tego, by niektóre nicki ignorować, to od pozostałych usłyszy być może cos sensownego, co mu się przyda.
                  • danaide Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:02
                    Tylko, żeby mieć dystans i umieć nicki ignorować, trzeba mieć też rozeznanie kto kim tu jest - i potem można taką jolkę-kotkę czy triss ustawić w odpowiednim kontekście. Pal sześć ematkę pod nickiem jednorazowym, ale trafiają się nicki nowe/rzadko widziane. Plewy plewom nierówne.
                    • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:21
                      Wlasnie o kontekst chodzi i z tym tutaj jest problem. Jolka nie bije bez powodu. Ona wogole nie bije zwyczajnie inaczej interpretuje fakty niz innym sie to podoba. Nie jestem osoba ktora bedzie przykladkiwac innym zeby sie komus przypodobac. Jak mam w temacie swoje zdanie to sie go trzymam i malo mnie interesuje co kto sobie o mnie pomysli. W realu dokladnie tak samo. Lamanie wlasnych pogladow wlasnego zdania po to zeby ktos mnie lubil to nie jest cos co lezy w mojej naturze. Co do triss ostre radykalne poglady na zycie tez ostro przedstawiane. Miloscia do niej nie palam ale musze stanac w jej obronie bo wiele jej tekstow jest prawdziwych i adekwatnych do sytuacji.
                      • chatgris01 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:39
                        Jak najbardziej mozna miec wlasne zdanie, ale nie ma obowiazku zawsze go przedstawiac. Czasami lepiej sie powstrzymac. To sie nazywa wyczucie.
                        • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:05
                          Ja zawsze go nie przedstawiam. Tam gdzie uwazam ze chce je przedstawic. Nikomu nie dyktuje gdzie ma swoje przrdstawiac i nie wiem jakim prawem mnie sie chce dyktowac . Gdybym lamala regulamin moje posty bylyby kasowane.
                          • chatgris01 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:14
                            A ktos Ci zarzucal lamanie regulaminu?
                            • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:52
                              Ech ...
                            • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:55
                              Dziewczyny, dajcie spokoj. Jolka nie ma inteligencji zlotej rybki. Ona doskonale wie co robi. Dowala slabszym- bo lubi. Tylko nie chce sie do tego przyznac (ciekawe czy tylko przed ematkami, czy przed soba tez?). Nie ma sensu tlumaczyc.
                              • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:01
                                Ty jestes ... szkoda gadac nie potraktuje cie z twojego poziomu.
                                • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:06
                                  No sorry, za kiepsko udajesz wrazliwe glupiatko big_grin Mysle, ze malo kto sie na to nabiera. W realu pewnie tez. Twoj maz tez swietnie wie, ze nie jestes slabiutka dzieweczka. Ty grasz przed nim slodka idiotke, on przed toba- troskliwego opiekuna. A tak naprawde, to facet ktory nie chce miec partnerki, tylko podopieczna to slaby zakomplesiony popapraniec. Nie ma za co smile
                                  • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:34
                                    Ty to jednak strasznie nieszczesliwa musisz byc . Fajnie ze dzieki mnie masz troche radosci mozesz sie poczuc lepsza. Skoro ci to sprawia przyjemnosc to sobie pisz do woli. Milego wieczoru smile
                                    • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:39
                                      Milego popoludnia. Pozdrow meza-tresera smile
                                      • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:42
                                        A. Ty tego przez ktorego jestes taka sfrustrowana.
                              • rosapulchra-0 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 17:05
                                Szkoda, fornita, że nie widzisz, jak jesteś odbierana ze swoją kierowaną agresją i chamstwem na forum.
                  • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:16
                    10/10
    • kornelia_sowa Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 08:50
      No, ale to przecież epicentrum hipokryzji.
      Te same nicki piszą o dennych facetach wychowanych przez nadopiekuńcze mamcie a potem ze puszczanie dziecka 2km pieszo do szkoły jest nieludzkie bo czasem może deszcz spaść i wiatr zawiać. To dopiero jest kwoczenie.
      Czyli robią dokładnie to samo co im przeszkadza u teściowych (byłych lub obecnych).

      Przykładów jest masa, masa , masa.

      Dla mnie hit to była edel, która pisze że cieszy się ze jej syn nie chodzi na religie bo unika pedofila (znaczy KAŻDY ksiądz to pedofil).
      Jeśli ma taki tok myślenia (wrzućmy wszystkich do jednego wora), to znaczy ze każdy Niemiec to nazista , a zdaje się Niemiec okrywa kołderką jej syna na dobranoc smile

      • edelstein Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 09:52
        Moj syn chodzi na religie😂
        • kornelia_sowa Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:44
          Twierdziłaś że trzymasz go z daleka od księży bo to pedofile. Wszyscy jak twierdziłaś.
          Może i chodzi na religię. Ok.
          Zapewne nauczą to jakiś Hans. Niemiec.
          Skoro wszyscy księża to pedofile, wszystkie Niemce to naziści. Nie boisz się ?
          • edelstein Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:15
            Zdecyduj sie co twierdzilam😂 no mij syn tez nazista, nie bojam sie😂
            • kornelia_sowa Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 18:55
              Twierdziłaś że wszyscy księża to pedofile.
              Emotki jak to niby płaczesz ze śmiechu są wszystkim na co cię stać gdy ktoś ci wskazuje jak nielogiczna jesteś?

              Twój syn nazista? To oni kitrali sie w pory ze strachu jak trzeba bylo wystąpić publicznie? Bo on tak podobno ma.Czy juz mu przeszlo? Tu bardziej śmiech do łez pasuje.
              No pacz Pani co się można dowiedzieć.
      • zlababa35 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 10:56
        To całe Edel to nick fantazjujący o sobie na różne sprzeczne sposoby, zależnie od tego, co akurat przyjmuje, jak sądzę. Myślę, że to nawet niekoniecznie kobieta, prędzej sfrustrowany do zenitu małolat, niemniej wywodzący się z tej samej sfery kulturowej i społecznej.
        Co do wytykanych "błędów i przewinień" - ludzi najbardziej chyba boli, kiedy ktoś jest odbiciem ich własnych problemów, kompleksów, podświadomych lęków, stąd się rzucają, żeby zagłuszyć własne mankamenty. I znowu toto edel, wymyślające dzieciom forumek od niepełnosprytnych - a potem samo radośnie się przyznaje, że ma dziecko z zaburzeniami, w dodatku na lekach farmakologicznych.
        Chyba, że połowa z tych nicków nie jest prawdziwa i chodzi o swoiście pojętą "zabawę".
        • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 11:03
          Co ty wypisujesz, Edel jest akurat bardzo spojna i autentyczna. Zdjecia swoje i syna nawet na forum wrzucala. I jest bardzo konsekwentna w tym co pisze.
          • zlababa35 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 12:29
            Tym gorzej big_grin.
            • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:11
              Ano prawda wink
        • edelstein Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:18
          idz zjedz 6paczka a potem nam poopowiadaj jaka to gruba jestes z powodu tarczycy.I nie zapomnij dodac,ze nikt tak nie dowali drugiej kobiecie jak kobieta😂 roznica miedzy toba a innymi kobietami jest taka,ze ty nawet dowalasz nieudolnie.😂
    • basiastel Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 11:18
      A ja akurat w tzw. dowaleniu osobie przemocowej nie widzę złego. Może dlatego, że też byłam ofiarą takiej osoby, która, podobnie jak matka chłopca ( który ja uderzył) nie widzi winy w swoim zachowaniu. Złe zachowania dzieci są bardzo często konsekwencją złych zachowań rodziców i tym rodzicom należy to uświadomić, czasem brutalnie, bo wypierają fakt, że są źródłem problemu.
      Jeśli sprawca przemocy ustawia się w pozycji ofiary, to jest to wyjątkowo parszywa sytuacja, uderzająca w ofiarę podwójnie.
      • danaide Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:05
        I sądzisz, że akurat zmasowana krytyka pozwoliłaby Twojemu katowi się poprawić? A może odegrałby się na Tobie?
        Nic nie wiemy tak naprawdę o tych ludziach i ich reakcjach. Wiemy natomiast, że w ich domu są dzieci.
        • alicia033 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:33
          danaide napisała:

          > Wiemy natomiast, że w ich domu są dzieci.

          no i co z w związku z tym? Mamy się powstrzymać od krytykowania krzywdzących zachowań, bo może taki krytykowany poparaniec odegra się za komentarze na forum na dzieciach? One nie oberwą z powodu komentarzy na forum, ale dlatego_i_tylko_dlatego, że mają rodzica-przemocowca. I owszem, to krytyka, społeczny brak akceptacji i kontrola społeczna, a w ostrzejszych przypadkach instytucjonalna sprawiają, że ludzie zaczynają jednak się hamować w wyżywaniu się nad słabszymi. Wyrozumiałością dla ich przemocowych zachowań ich na pewno nie zmienisz.
          • danaide Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 13:37
            I jak, fajnie Ci w roli wirtualnego kontrolera? Mam nadzieję, że w realu też nie zawodzisz.
          • pani-noc Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:19
            Dowalanie w internecie to też jest przemoc.

            Wyzywanie się na kims na forum nakręca spiralę przemocy. Matki bite przez mężów często wyżywają się na dzieciach, bo ofiary przemocy często powielają przemocowe schematy stając się sprawcami.

            Nasze zachowanie na forum, czy tego chcemy czy nie, ma wpływ na inne osoby. W tym wątku jedna ematka przyznała się do tego, że hejt na forum przyczynił się do jej depresji. Czyli przemoc na forum przełożyla sie na czyjąś realną chorobę. Wina ofiary przemocy, bo za bardzo się przejmuje forumowym hejtem?

            Jest różnica między krytyka i hejtem. Jeśli ktoś tego nie czuje to może niech lepiej nie doradza innym jak mają się zachowywać w sieci.
            • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:24
              Na forum hejtu nie ma nie przesadzajmy. Jest krytyka.
              • zlababa35 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:27
                Ale wiesz, że masz ciut przesunięte postrzeganie rzeczywistości, prawda? big_grin
                • alicia033 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:32
                  zlababa35 napisała:

                  > Ale wiesz, że masz ciut przesunięte postrzeganie rzeczywistości, prawda? big_grin

                  jak każdy, ty też.

                  • zlababa35 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:40
                    No, to jest akurat przypadek specjalny.
                • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:57
                  Nie wiem w pewnych kwestiach mam bardzo dobre postrzeganie rzeczywistosci .
              • fornita111 [...] 19.02.18, 14:32
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:35
                  Moze bez wyzwisk bo mnie to tam lata jak mnie nazywasz ale skoro juz krytykujesz to nie znizaj sie nizej niz ta ktora krytykujesz.
                  • fornita111 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:38
                    To nie wyzwisko, to stwierdzenie faktu.
                    • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:58
                      Tia
              • pade Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:47
                jola-kotka napisała:

                > Na forum hejtu nie ma nie przesadzajmy. Jest krytyka.

                Według Twojego słownika.
              • rosapulchra-0 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 17:06
                jola-kotka napisała:

                > Na forum hejtu nie ma nie przesadzajmy. Jest krytyka.

                Chyba nie wiesz, co piszesz.
                • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 17:22
                  Wiem rosa co pisze . Hejt to byl w watkach o twojej tesciowej ujawnianie danych personalnych itd. To byl hejt ale bylo to dawno od dluzszego czasu takiego prawdziwego hejtu tu nie widzialam.
            • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:34
              Jezeli ktos nabawil sie depresji przez forum to wybaczcie ale to jest osoba ktora nie powinna miec kontaktu z ludzmi. W realu tez ja moze ktos skrytykowac i juz wpadnie w depresje. Oznacza to tylko tyle ze juz wczesniej miala jakis problemz psychika. Tyle lat tu jestem i hejtu nie widzialam. Jesli juz to ostre rozmowy . Ostre wymiany pogladow. Osobiste wycieczki ktore tez czesto daja do myslenia. A jesli nie czujemy ze sa nieprawdziwe pozartujmy z nich albo je olewajmy i tyle. Opinie obcych na nasz temat to czesto wazna rzecz ktora powinna zmusic do myslenia , analizy a nie depresji zalamywania sie i chlipania w kaciku. Tego mnie wlasnie nauczylo forum.
              • zlababa35 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:39
                A czemu masz tak niepoukladane pod czupryna? Z punktu widzenia "normalnych" osób też z idiotycznych powodów. I tak samo, nie chcesz uwag na temat mezusia, nie pisz o nim. Nie rozumiem, czemu przejmujesz się uwagami z forum na jego temat?
                • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:59
                  O nieobecnych nie mowimy zle smile znasz taka zasade? Nie moga sie obronic.
              • miss_fahrenheit Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 14:55
                jola-kotka napisała:

                > Jezeli ktos nabawil sie depresji przez forum to wybaczcie ale to jest osoba kto
                > ra nie powinna miec kontaktu z ludzmi. W realu tez ja moze ktos skrytykowac i j
                > uz wpadnie w depresje.

                > Opinie obcych na nasz temat to czesto wazna rzecz ktora powinna zmusic
                > do myslenia , analizy a nie depresji zalamywania sie i chlipania w kaciku.

                To nie jest takie proste. Ludzie różnie reagują na komentarze i różną mają wrażliwość. O ile trudno oczywiście chodzić na paluszkach i unikać pisania jakiejkolwiek krytyki, to hejt jest już zupełnie inną kwestią i jak najbardziej może być przyczyną problemów adresata hejtu. To kwestia wrażliwości (lub nadwrażliwości). To jak z odchudzaniem - jeden usłyszy, że źle wygląda i zacznie dbać o formę, a drugi przestanie akceptować swoje ciało i popadnie w anoreksję. Czy to znaczy, że anorektyk powinien unikać ludzi, bo mogą skrytykować jego wygląd?
                • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:01
                  Moga , ludzie wszystko moga a rola chorego czy na anoreksje czy na nadwrazliwosc jest leczyc sie a nie zwalac wine na ludzi.
                  • miss_fahrenheit Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:20
                    Leczyć się - to jedno, a zwalczać przyczynę - drugie. Według twojej logiki - w wątku, do którego nawiązuje autorka, należałoby uznać, że dziecko powinno zawalczyć o swoje wdupiemanie i twardą skórę, a nie zwalać winę na matkę. Jesteś pewna, że tak być powinno?
                    • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 15:59
                      Ja nic takiego nie sugerowalam.
                      • miss_fahrenheit Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:28
                        "według twojej logiki (...) należałoby uznać" nie jest tożsame z "sugerowałaś, że..." Po prostu jesteś niekonsekwentna w swoich poglądach, w zależności od tego, kogo (w tym ciebie) rzecz dotyczy. Ot, tyle.
                        • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:35
                          Zalezy od interpretacji co czlowiek to inna.
              • pani-noc Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:44
                > ale to jest osoba ktora nie powinna miec kontaktu z ludzmi

                Nie dyktuj ludziom jak mają żyć. Inteligentny człowiek akceptuje fakt, że ludzie są różni i mają różne stopnie wrażliwości.
                • jola-kotka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:49
                  Ciekawe po tym watku tego nie widac smile
    • aj.riszka Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 16:51
      A poważnie: ja również nie dziwię się tym jednorazowym nickom. Sama zmieniłam, gdy rok temu - po kilku latach przerwy -
      tutaj wróciłam pod starym nickiem: i nie dało się normalnie pisać. Jedna pani (częsty nick) uczepiła się mnie, to znaczy takiej mojej 'sprawy' sprzed 5 lat. I nie ja jedna pewnie zmieniłam, bo nie dało się inaczej.
      • gulweig31 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 17:03
        Ja też wróciłam po paru latach nieobecności. I też z nowym nickiem. Też wpadłam kiedyś na pomysł, żeby szukać tu wsparcia i pomocy.
        • rosapulchra-0 Re: Ematki dowalaczki 19.02.18, 18:37
          Ojtam, ojtam! Ja się kiedyś pochwaliłam szczęściem jednego z moich dzieci i omal mnie nie zjadły, larwy jedne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka