konwalka
23.02.18, 17:44
A propos wątków grypowych. Opowiadał mi
Mój znajomy o hiszpance w jego miasteczku. Otóż seniorka rodu zadysponowała cebule na parapecie. Była przekrojona, zdaje się ( cebula, nie seniorka). Martin mówił, ze byli jedyna rodzina, która nie poniosła danych strat podczas epidemii.
Tak głosi rodzinna legenda.