Dodaj do ulubionych

O grypie trochę inaczej

23.02.18, 17:44
A propos wątków grypowych. Opowiadał mi
Mój znajomy o hiszpance w jego miasteczku. Otóż seniorka rodu zadysponowała cebule na parapecie. Była przekrojona, zdaje się ( cebula, nie seniorka). Martin mówił, ze byli jedyna rodzina, która nie poniosła danych strat podczas epidemii.
Tak głosi rodzinna legenda.
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 17:58
      Taaa
    • mamma_2012 Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 18:14
      W XXI wieku kolega, dyrektor w banku przekonywał mnie, że przektojoną cebulę trzeba wyrzucić bo absorbuje wszystkie drobnoustroje z powietrza. Także cebula ruleswink
    • forumologin Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 18:14
      a nie pomyslalal ze to moze dzieki tym ziemniakom schowanym pod lozkiem?
      • domowapani Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 18:46
        A nie kasztanom? wink
        • 1matka-polka Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 19:30
          No wlasnie. Moja babcia pod lozkiem trzymala kasztany. I caly czas byla na cos chora. Moze, gdyby trzymala cebule, kto wie...
          • mae224 Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 19:35
            Kasztany powiadasz?? Lubią sobie zapleśnieć, mój alergik, jak nazbiera jesienią, natychmiast zaczyna chorować wink
          • memphis90 Re: O grypie trochę inaczej 24.02.18, 09:41
            Moja też kasztany. Neutralizują żyły wodne. Na 10 piętrze bloku też 😁
    • konwalka Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 18:28
      Po tej erupcji kąśliwości nie pozostaje mi nic innego, jak zamknąć mordę. Pomyślałam sobie tylko, ze cebula jest absolutnie nieszkodliwa i krzywdy nie zrobi, nawet jeśli nie pomoże. Aha - znajomy jest zastępca szefa departamentu języków obcych na dużym angielskim uni. To oczywiście nic nie znaczy, bo niesprofilowany medycznie nijak. Chciałam tylko zaznaczyć, ze nie jest to przyglup ze zmywaka sąsiadujący z moim stanowskiemmdo zmywania syfu, pod okiem kapitalistycznego krwiopijcy :-p
      • 1matka-polka Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 18:39
        "Po tej erupcji kąśliwosci"
        Myslalam, ze ty tez sobie robisz podsmiechujki...

        "Pomyślałam sobie tylko, ze cebula jest absolutnie nieszkodliwa i krzywdy nie zrobi, nawet jeśli nie pomoże."
        Czyli ty sie z niego nie nabijasz, tylko chcesz w to wierzyc?
        • konwalka Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 18:52
          Nic sobie nie robię. Wierze w geny. I być może w jeszcze coś. Jeszcze w szczecińskich czasach mieszkał nade mną mocno starszy pan. On dożył lat 97, jego
          Matka żyła 102, a brat 98. Żadne z nich nie odwiedziło lekarza w całym życiu. Wychodzili z założenia, ze od leczenia jest czosnek, a lekarze są od wypisania aktu zgonu. I słuchaj- wejść się do nich do chałupy nie dało. Tak waliło czosnkiem. Oni go jedli jak mandarynki. Zdrowe konie do samiutkiej śmierci. Utkwiło mi to w pamięci na zawsze.
          • mae224 Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 19:37
            Też wierzę w czosnek, scena sprzed 15 minut: aaaaa, nie mam czosnku, jak ja zrobię kolację?? na szczęście znalazłam trochę i już sos do makaronu pachnie. Ps. Nie byłam na zwolnieniu lekarskim od 7 lat.
            • nickbezznaczenia Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 21:15
              Lubię czosnek, chociaż nie przesadzam z surowym. Nie byłam na zwolnieniu od dwudziestu paru lat.
              To chyba jednak nie czosnku zasługa.
          • afro.ninja Re: O grypie trochę inaczej 24.02.18, 08:39
            Ich wątroby musiały być genetycznie zmodyfikowane. 😋😎
            • memphis90 Re: O grypie trochę inaczej 24.02.18, 09:44
              E, skoro tak walilo czosnkiem, to ludzkość trzymała się od nich z daleka i nie sprzedawała im zarazkow. Eremici też na katar nie zapadali, bo nie mieli od kogo złapać.
      • domowapani Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 18:47
        Konwalka, ja spróbuję. Myślę, że chodzi o olejki eteryczne. Cebula ma chyba właściwości antybakteryjne.
        • konwalka Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 19:41
          a ja z innej beczki, domowa- pachniesz?
          • domowapani Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 20:43
            Wpisałam się w wątku smile Taaaaaaaak smile
      • panterarei Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 20:14
        Spodziewałas się Nobla z medycyny, bo jakiś key account opowiada ludowe przypowiastki przy ekspresie do kawy..
    • ga-ti Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 18:46
      Nie wiem, czy aż tak cudowne właściwości ma, ale jakieś ma i ja w to wierzę smile Syrop z cebuli, cebula jako taka (najlepiej surowa, np. w surówce, ale i duszona) do jedzenia, do wdychania, czosnek, miód, imbir, kapusta kiszona, jakieś ziółka, których nazwy nie pamiętam... na odporność się nadają jak najbardziej. Zapalenia płuc bym domowymi sposobami nie leczyła, ale katary i kaszelki tak.
      • cauliflowerpl Re: O grypie trochę inaczej 24.02.18, 08:14
        Ja Ci powiem, jak to działa. Zjadasz cebulę przed wyjściem z domu i potem wszyscy oddalają się od Ciebie na odległość większą, niż ta potrzebna do przesłania Ci wirusów. A o całowaniu na przykład w ogóle nie ma mowy.
        Ot i cały sekret big_grin

        Żartuję oczywiście smile za cebulą nie przepadam, ale czosnek żrę jak mnie bierze (to znaczy kroję na kawałki i połykam choć ponoć to nie działa, trzeba pogryźć, co hmmmmm.... znów mnie skłania ku powyższej teorii hehe
    • qs.ibidem Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 20:05
      Cebula zdrowa jest, nie da sie ukryc.
      O grypie nie napisze, ale jak dzieci maja kaszel to przekrojona cebula lezy im w nocy przy lozku. I pomaga, bo kaszla mniej lub wcale. Z tym ze rano wejsc do takiego pokoju to przygoda dla węchomozgowia...
    • szeera Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 20:10
      Pss.. tylko sprawdź czy przypadkiem inne rodziny też nie miały cebuli na parapecie (te co nie przeżyły). Takie zwyczaje zazwyczaj mają szerszy zasięg.
    • iziula1 Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 20:24
      Konwalko,cebula ma właściwości bakteriobójcze. Opary z cebuli także. Natomiast czosnek ma działanie i bakteriobójcze i wirusobojcze.
      Natomiast nie wiem,czy przekrojone cebulę wpłynęły na niezachorowanie na hiszpanke.
      Mogło na to wpłynąć coś zupełnie innego lub kilka czynników razem.
      Z całą pewnością te cebulę nie zaszkodziły.
      • konwalka Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 20:58
        Pewnie ). Nie zaszkodziły smile
    • stephanie.plum Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 21:11
      ja znam bardzo podobną historię.
      że w jakimś domu przed szalejącą epidemią grypy broniono się, kładąc przy łóżku każdego z domowników przekrojoną cebulę.
      kto wie, może coś w tym jest?
      cebula ma mnóstwo pozytywnych właściwości.
      • 1matka-polka Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 21:47
        Poczytaj o golebiach, ktore wykonuja dziwne ruchy, bo wydaje im sie, ze te ruchy maja wplyw na dostawe pokarmu.
        • stephanie.plum Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 22:37
          gdzie mam poczytać...?
          • 1matka-polka Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 22:58
            en.m.wikipedia.org/wiki/B._F._Skinner
    • madami Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 22:14
      Na pewno nie zaszkodziły wink
    • princesswhitewolf Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 22:44
      >Mój znajomy o hiszpance w jego miasteczku

      zyl w latach 1918-1919???? Wtedy byla pandemia hiszpanki.... bo pozniej to juz nie byl H1N1 wirus A ale mutacje wiec zadna hiszpanka...
      • konwalka Re: O grypie trochę inaczej 23.02.18, 22:50
        On jakby nie jest stuletnim starcem, który ma przebłyski świadomości i coś bełkocze. Ale chętnie dzieli się opowieściami o hiszoance zasłyszanymi od babki i matki.
    • kos1sok Re: O grypie trochę inaczej 24.02.18, 14:14
      Ja zamiast cebuli stosuję oczyszczacz powietrza na zmianę z rozpytanym olejkiem herbacianym.
      Faktem jest że znajomy który zjada wielkie ilości surowej cebuli mimo że prowadzi fatalny tryb życia to ma końskie zdrowie.
      Niemniej ja na ten zapach sobie pozwolić nie mogę big_grin
      • kota_marcowa Re: O grypie trochę inaczej 24.02.18, 15:18
        uwielbiam czosnek i cebulę, bardzo lubię ich zapach. Zapach czosnku w kuchni, jest jednym z bardzo przyjemnych dla mnie zapachów, od razu mi ślinka cieknie.
        I faktycznie, bardzo rzadko jestem przeziębiona.
        • kos1sok Re: O grypie trochę inaczej 24.02.18, 15:48
          W kuchni też uwielbiam. W pracy zalatujący od kogoś już mniej wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka