Dodaj do ulubionych

Piotr Żyła.

25.02.18, 10:04
Mam pytanie w kontekście doniesień o porzuceniu żony na rzecz kochanki. Czy Piotr Żyła to jeden z tych panów, którzy głośno i wyraźnie deklarowali przywiązanie do wartości rodzinnych i nierozerwalności małżeństwa? Pamiętacie coś?
Obserwuj wątek
    • asia-loi Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:08
      O tym nic nie wiem, ale interesuję się trochę sportem i nie trawię tego jego głupkowatego śmiechu, zwłaszcza jak udziela wywiadów. Ja nic nie mówi, to jest dla mnie do przetrawienia.
    • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:22
      Nawet jesli to kiedys powiedzial to co z tego? Czy to oznacza ze do konca zycia ma tkwic w zwiazku ktory go nie satysfakcjonuje?
      • konwalka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:35
        Dla jakichś małych, kilkuletnich dzieci? W życiu!
        • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:41
          Kilkuletnie jest tylko jedno z nich.
        • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:45
          Dla dzieci. Wiec powiem ci ze w nieszczesliwych malzenstwach nie ma szczesliwych dzieci.
          • konwalka [...] 25.02.18, 10:50
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • pani-noc Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:56
              100/100
            • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:57
              Ja sie z tym nie zgadzam i nigdy nie zgodze. Znam dzieci dzisiaj dorosle co maja zal ze ich rodzice w odpowiednim czasie sie nie rozwiedli. To co ty opisujesz to oklepany stereotyp ktory niczemu nie sluzy. Lepiej miec szczesliwych rodzicow odwrotnie niz razem sfrustrowanych. Nie ma ku... na pare lat bo rodzic to tez czlowiek czuje itd. Nie maszynka do wychowywania dzieci , poswiecenia totalnego . Rezygnujac z siebie rezygnujesz z dzieci unieszczesliwiasz je. Tak to wyglada. Dziecko to nie pluszowy mis ktory nic nie widzi nie slyszy i nie wie co sie dzieje w domu. Czy jego rodzice sie kochaja czy nie. Przykro mi ale zycie to nie rola teatralna ktora uda sie przez lata bezblednie grac dla wybranej widowni. To co w czlowieku w duszy wychodzi z niego.
              • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:58
                Szczesliwych rodzicow oddzielnie . Sory
                • alpepe Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:32
                  Pięknie napisane, jak mam Cię za osobę totalnie z kosmosu i oderwaną od rzeczywistości, tak tu zgoda, zgoda, zgoda.
                • little_fish Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:36
                  I ta matka, z którą najczęściej dzieci zostają po tym jak facet znajduje sobie nową kobietę, ta matka twoim zdaniem jest szczęśliwa i daje dzieciom dobre i radosne dzieciństwo? Powtarzasz slogan, który niestety mija się z prawdą. Owszem, jak małżeństwo się nie dogaduje i podejmują wspólną decyzję o rozstaniu zamiast się "szarpać" to może i lepiej dla dzieci. Ale jak facet zostawia żonę dla innej kobiety, to ta żona ani nie jest szczęśliwa, ani nie realizuje siebie. Zazwyczaj to ona właśnie zostaje zmuszona do rezygnacji z siebie, aby dzieciom zapewnić dobre dzieciństwo, w czasie kiedy były małżonek odkrywa radość o poranku boku innej pani.
                  • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:47
                    Kobiety tez znajduja sobie nowych facetow i tez zostawiaja dzieci nie czesciej niz mezczyzni ale jednak. Nie teraz nie jest szczesliwa ale za jakis czas sie podniesie. Jesli facet by jej nie zostawil i byl z nia z litosci bylaby nieszczesliwa permanetnie przez lata bo on bysie poswiecal ale zolc ktora by sie w nim gromadzila wylewalby na zone i te dzieci.
                    • little_fish Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 14:40
                      "Nie teraz nie jest szczesliwa ale za jakis czas sie podniesie." tylko ten jakiś czas, to może być akurat połowa dzieciństwa. Kilka lat, kiedy dziecko patrzy na samotna i nieszczęśliwą matkę.
                      Nie przez ę, kobiety też odchodzą od rodziny. I w takich przypadkach również nie zgadzam się z twierdzeniem, że rozwód jest dobry dla dzieci. Powiedzenie "szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dziecko" może i jest prawdziwe, ale rzadko rodzic zostawiony dla innej kobiety /mężczyzy jest szczęśliwy. I tyle
                      • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 15:19
                        Ale zycie w awanturach widocznej nienawisci jest gorsze
                        • little_fish Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 15:49
                          Posiadanie kochanki nie zawsze generuje awantury. A jeszcze lepiej byłoby, gdyby tej kochanki nie było. Wiem, to trudne. Dla niektórych wręcz niemożliwe, ale powołanie dzieci na świat do czegoś zobowiązuje.
                          Wiem, że to niemożliwe ze względu na dobro dzieci., ale gdyby w przypadku rozwodów obligatoryjnie ustalano opiekę naprzemienną, to panowie nie byliby tacy chętni by odchodzić, a nowe panie mniej chętnie przytulałyby do łona żonatych facetów
                          • chocolatemonster Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 11:57
                            Dokladnie.
                    • disco-ball Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:41
                      Imho im szybciej tym lepiej. Jeśli tkwi się w nieszczęśliwym małżeństwie przez lata, potem trudniej ułożyć sobie życie na nowo. Dzieci oczywiście wszystko czuja/ widza.
                      Piszę to z perspektywy dziecka, które marzyło o tym, żeby rodzice się rozstali. Niestety ubzdurali sobie, ze dla "dobra dzieci" będą się ze sobą męczyć do moich -nastu lat. Życia żadne sobie później nie ułożyło.
                      Nikogo z zewnątrz nie było.
                      Co do zawiązywania na supełek - zgadzam się, u obydwojga powinien funkcjonować najpierw rozum, potem chuc. Ale czasem coś się psuje wcześniej i to implikuje poszukiwania poza domowa sypialnia.
                  • semihora Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:51
                    little_fish napisała:

                    > I ta matka, z którą najczęściej dzieci zostają po tym jak facet znajduje sobie
                    > nową kobietę, ta matka twoim zdaniem jest szczęśliwa i daje dzieciom dobre i ra
                    > dosne dzieciństwo? Powtarzasz slogan, który niestety mija się z prawdą. Owszem,
                    > jak małżeństwo się nie dogaduje i podejmują wspólną decyzję o rozstaniu zamias
                    > t się "szarpać" to może i lepiej dla dzieci. Ale jak facet zostawia żonę dla in
                    > nej kobiety, to ta żona ani nie jest szczęśliwa, ani nie realizuje siebie. Zazw
                    > yczaj to ona właśnie zostaje zmuszona do rezygnacji z siebie, aby dzieciom zape
                    > wnić dobre dzieciństwo, w czasie kiedy były małżonek odkrywa radość o poranku b
                    > oku innej pani.


                    I to jest bardzo dobrze napisane.
                  • beataj1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:20
                    I w takiej sytuacji wymagania wobec porzuconych kobiet sa bardzo konkretne. Mimo że zraniona, porzucona i zdradzona musi zrobić absolutnie wszystko by dzieci nie zniechęcić do pana. Ma grać udawać i być łagodnie uśmiechniętą jak tatuś zabiera dzieci by przedstawić im swoją najnowszą kochankę - być może tą dla której porzucił jarzmo związku. Nie powinna się nawet skrzywić na taki scenariusz bo za chwile będzie wrzask jak to kobiety odbierają tatusiom możliwość kontaktu z ojcem. Kobiety mają schować swoje uczucia i zranienie do kieszeni - dla dobra dzieci. Tatuś natomiast może się obnosić z nowym trofeum bo przecież ma do tego prawo, w końcu tak im się życie ułożyło i trudno od niego wymagał by się ograniczał.
                    • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:23
                      Teorie przedstawiasz? Bo ja widze bardzo wiele kobiet ktore na chama graja dziecmi przeciwko facetom . Wiec swietych z nich nie rob.
                      • beataj1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:33
                        Szczerze, w znakomitej większości rozpadających się związków dziećmi pogrywają obie strony po równo. Tylko, że faceci spotyka zwykle więcej wyrozumiałości bo oni "walczą" o dzieci. Kobieta niech tylko kwęknie że dziecko poraz kolejny wraca z weekendu z ojcem chore to zaraz jest pisk że podła matka odbiera ojcu szansę na kontakty. I to nie tylko pisk męski ale i panie pochylają się z troską nad skrzywdzonym tatusiem.
                        Pan walczy o dziecko - i zwykle zyskuje pełne zrozumienie w tej walce, kobieta musi wzbijać się na wyżyny dyplomacji a i tak znajdzie się na nią haczyk bo przecież pogrywa.
                        Moja przyjaciółka miała ale co do tego że tata woził ich 5 letnią córką na motocyklu. Fakt dziecko miało kask na głowie - jeździecki. Najpierw prosiła, błagała, negocjowała, a w końcu nie zgodziła się na spotkania dziecka z ojcem - i co się okazało: tata tak kocha córkę ale mama mu potwornie ogranicza kontakty z córką. I nie dba o jakość relacji.
                        Jakby się tak uczciwie przyjrzeć tym pogrywaniem to nie jest tak że to kobiety to robią hobbystycznie, zwykla mają jakieś powody. Choć nie twierdzę że nie ma na świecie wariatek, furiatek - ale jest ich znacznie miej niz się wydaje.
                      • beataj1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:33
                        Szczerze, w znakomitej większości rozpadających się związków dziećmi pogrywają obie strony po równo. Tylko, że faceci spotyka zwykle więcej wyrozumiałości bo oni "walczą" o dzieci. Kobieta niech tylko kwęknie że dziecko poraz kolejny wraca z weekendu z ojcem chore to zaraz jest pisk że podła matka odbiera ojcu szansę na kontakty. I to nie tylko pisk męski ale i panie pochylają się z troską nad skrzywdzonym tatusiem.
                        Pan walczy o dziecko - i zwykle zyskuje pełne zrozumienie w tej walce, kobieta musi wzbijać się na wyżyny dyplomacji a i tak znajdzie się na nią haczyk bo przecież pogrywa.
                        Moja przyjaciółka miała ale co do tego że tata woził ich 5 letnią córką na motocyklu. Fakt dziecko miało kask na głowie - jeździecki. Najpierw prosiła, błagała, negocjowała, a w końcu nie zgodziła się na spotkania dziecka z ojcem - i co się okazało: tata tak kocha córkę ale mama mu potwornie ogranicza kontakty z córką. I nie dba o jakość relacji.
                        Jakby się tak uczciwie przyjrzeć tym pogrywaniem to nie jest tak że to kobiety to robią hobbystycznie, zwykla mają jakieś powody. Choć nie twierdzę że nie ma na świecie wariatek, furiatek - ale jest ich znacznie miej niz się wydaje.
                        • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:36
                          Gdzie te matki tak przegrywaja bo na bank nie w pl
                          • beataj1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:48
                            Chodzi o prawo do dzieci? No w polsce matki zwykle nie przegrywają. I bardzo dobrze. Bo większości przypadki panowie walczą o dzieci dla samej walki. TU o gonienie króliczka chodzi a nie o samego króliczka. Statystyki są bezlitosne - większośc facetów "walczy" o dzieci. Ale znakomita mniejszość poza deklaracjami robi cokolwiek.
                            Czyli będę krzyczał i gardłował jak to mi zależy i jak to ważne a potem i tak będe miał to w tyłku i wystarczą mi wizty co drugi weekend i w wakacje (o ile nie popsuje mi to planów). Ale w sferze deklaracji - to hohohoh. I jeszcze jak matka sie od razu na wszystko nie godzi to będę jeszcze głośniej krzyczał że mnie tu krzywdzą.

                            Jestem akurat w wieku gdzie ludzie zaczynają się rozwodzić. Nie znam ani jednej pary gdzie facet rzeczywiście zajmuje się dziećmi tak intensywnie jak to deklarował na etapie rozwodu. Zwykle entuzjazm do spotkań gaśnie mniej więcej po roku. Ale na etapie rozwodu - -uuuuu tu to są wręcz fajerwerki deklaracji.

                            Nie twierdzę że nie ma matek odchodzących od dzieci - ale jednak w stosunku do ojców to jest malutki procent.
                            • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:54
                              Bardzo generalizujesz i wkladasz wszystkich do jednego wora.
                              • beataj1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:03
                                oczywiście że tak. Generalizuje.
                                Tak jak zdarzają się kiepskie matki które nie powinny zostać opiekunami, tak zdarzają sie ojcowie którzy będa lepsi.
                                Ale jeżeli tan poczuł przeciąg w gaciach to już na tym etapie pokazał że dzieci są dla niego mniej ważne od możliwości przeżycia nowej przygody. I sorry - z automatu traci ileś tam wiarygodności jako ojciec.
                                Bo tu mamy dwa prawa - prawo taty do zaznania nowej kobiety i prawo dzieci do posiadania pełnej rodziny. Jak myślisz która część tego równania jest bardziej bezbronna?
                                • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:36
                                  Przepraszam cie bardzo ale nie wiemy w jakich stosunkach ten pan pozostaje z dziecmi. Nadal obstajesz za tym ze powinien zostac dla dobra dzieci a ja sie z tym nie zgodze nigdy. Tez nie mamy info czy nowa partnerka to nowy powazny zwiazek czy tylko chwilowy romans. Nie mamy info jak bylo miedzy malzonkami zanim pan poszedl wiec konkretnie o tym panu ja nie chce sie wypowiadac . Mowie ogolnie o zjawisku nie o nim ocenianie go nie znajac powyzszych faktow jest swinstwem.
                                • snakelilith Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:39
                                  beataj1 napisała:

                                  > Ale jeżeli tan poczuł przeciąg w gaciach to już na tym etapie pokazał że dzieci
                                  > są dla niego mniej ważne od możliwości przeżycia nowej przygody.

                                  A może te dzieci nigdy nie były dla niego aż tak ważne? Przecież jego i tak ciągle nie było w domu. Takich małżeństw, gdzie to kobiety chcą i decydują się na dzieci, a mężczyzni i bez dzieci też byłiby szczęśliwi, jest mnóstwo. Do tego dzieci są odrębym bytem, a nie przedłużeniem kobiety, więc nawet jak ma się dzieci, to nie znaczy, że trzeba żyć, sypiać i siedzieć przy stole z ich matką, czy ojcem.
                                  • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:42
                                    Bardzo madre slowa.
                                    • dotcomhaha Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:11
                                      Najmadrzejsze i najbardziej w punkt sa te które nie są nawet matkami (gryzaca ironia).Tak Jola to do Ciebie.tudzież snejk i inne.bitch please..
                                      • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:19
                                        ???
                                      • snakelilith Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:23
                                        dotcomhaha napisał(a):

                                        > Najmadrzejsze i najbardziej w punkt sa te które nie są nawet matkami (gryzaca i
                                        > ronia).Tak Jola to do Ciebie.tudzież snejk i inne.bitch please..

                                        Właśnie dlatego, że świadomie nie mamy dzieci widzimy potrzeby tych, dla których świat nie kręci się tylo wokół rozmnażania. Chciałaś dziecka? Super, ale nie traktuj go jako ubezpieczenia na wypadek, gdy nie układa ci się związek. Dziecko nie oznacza bowiem, że partner na wieki zostanie z tobą.
                                        • little_fish Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:34
                                          Ja nie traktuję dziecka jak ubezpieczenia, ale dobrze by było gdyby rodzice nie traktowali dzieci jak chwilowych zachcianek. Dziecko to odpowiedzialność, a ta to nie tylko nakarmienie potomstwa.
                                          "chciałaś" dziecka - rozumiem, że pan Żyła ich nie chciał.... Zmuszony został biedaczek....
                                          • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:53
                                            Pierdzielisz az zal
                                          • snakelilith Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:54
                                            little_fish napisała:

                                            > "chciałaś" dziecka - rozumiem, że pan Żyła ich nie chciał.... Zmuszony został b
                                            > iedaczek....

                                            No właśnie nie wiemy, czy chciał. W każdym razie jego tryb życia raczej nie pokazuje, by spędzał z dziećmi wiele czasu. Dla dzieci więc aż tak dużo się nie zmieni. To wszystko tu to tylko bicie piany i ematkom wcale nie chodzi o dzieci, a o wyżycie się na niewiernym facecie, bo odważył się zamoczyć gdzie indziej. Dzieci to ani gwarancja wierności, ani waluta, za którą kupuje się kogoś na własność. I większość ematek przecież i tak nie oddałaby ukochanego dziecka facetowi na wychowanie, więc o co chodzi? Ematka chce mieć jak zwykle wszystko, dziecko, bo instynkt macierzyński oraz wiernego partnera wracajcącego zawsze grzecznie do domu. A jak on tego partnerstwa już nie chce, to najłatwiej zarzucić mu nieodpowiedzialne ojcowstwo.
                                            • miniulowa Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 18:18
                                              "Bo większości przypadki panowie walczą o dzieci dla samej walki. "

                                              No właśnie... Z jednej strony nie poparte niczym tezy, że faceci en masse wcale nie chcą wychowywać swoich dzieci po rozwodzie, a z drugiej "po moim trupie" jeśli chodzi nawet o opiekę wspólną czy naprzemienną.
                                              • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 18:40
                                                Czyli swoje bole przezucasz na dzieci odcinajac je od ojca ? Bardzo inteligetnie baardzo. Ja cierpie to wy pocierpicie ze mna i wspolnie zaplacimy za moj los. Wszyscy w domu?
                                              • beataj1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 19:54
                                                Widziałam na własne oczy dwa rozwody w których padało że panowie oczekują opieki naprzemiennej. W obu przypadkach żony się zgodziły. I w obu przypadkach panowie zmienili zdanie gdy przyszło do ustalania wiążących szczegółów. Okazało się że panowie sobie to inaczej wyobrazali i po prostu nie dadzą rady sprostać temu straszliwemu zadaniu. Tym bardzej, że nowa kobieta też chciała zaznać radości związku, wyjazdów kolacyjek etc. W obu przypadkach skończyło się na układzie dwa weekendy w miesiącu i2 tygodnie wakacji. I to z bólem. Gdyby matki powiedziały nie na propozycje opieki naprzemiennej panowie poszli by pewnie na barykady.
                                                • miniulowa Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 21:28
                                                  "Widziałam na własne oczy dwa rozwody"

                                                  Extra. Ja znam osobiście 3 facetów, w tym osobisty mąż, którzy chcieli naprzemiennej, a skończyło się na ich wyłącznej. Bo mamuśki broniące jak niepodległości wyłącznego prawa do opieki tak naprawdę chciały kasy i dokopania exowi i kiedy się nie udało, odchodziły w siną dal. Kolejnych kilku ma opiekę naprzemienną realnie, ale na papierze matka ma wyłączną. W sądzie chłopaki dostali po doopie, zrezygnowali z walki formalnej, płacą alimenty ile pani matka życzy, w zamian mają dzieci czasem ponad połowę miesiąca.
                                                  Oczywiście, znam też takich (dwóch czy trzech), którzy sami się wymiksowali, ale głoszą wszem i wobec, że to zła kobieta nie pozwala im się z dziećmi spotkać.
                                                  Chodzi mi o to, że różnie bywa i twierdzenie o większości, w którąkolwiek stronę, jest wyłącznie projekcją naszych doświadczeń.
                                                  • pitupitt Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 12:41
                                                    Hmmmm, mnie też zastanawia, że każdy zna wyłącznie takie małżeństwa/był świadkiem takich rozwodów, które pasują idealnie do głoszonych przez nich teorii big_grin
                                                  • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 18:03
                                                    Tez sie zastanawiam nad tym
                                                • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 18:02
                                                  To hu... panowie byli
                                            • little_fish Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 19:15
                                              I tak dwa razy niechcący zrobił dziecko, którego nie chciał?
                                              Ja się nie wyżywam na facecie, w nosie mam jego zdrady i to jak postępuje że swoimi dziećmi. Ja tylko nie zgadzam się z twierdzeniem, że odszedł, bo tak lepiej dla dzieci. Odszedł, bo poznał nową kobietę, a dobro dzieci i żony miał w nosie. Nie on pierwszy i nie ostatni. Takie życie.
                                            • cosmetic.wipes Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 19:33
                                              snakelilith napisała:

                                              > No właśnie nie wiemy, czy chciał.


                                              Jakby nie chciał, to by nie miał. Gumki są tanie i dostępne niemal wszędzie.
                                              • snakelilith Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 22:53
                                                cosmetic.wipes napisała:

                                                > Jakby nie chciał, to by nie miał. Gumki są tanie i dostępne niemal wszędzie.

                                                No ale widać jak chciał, spędzając większość czasu poza domem, a na koniec nawet z inną kobietą.
                            • miniulowa Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 18:14
                              "Bo większości przypadki panowie walczą o dzieci dla samej walki. "

                              Źródło tych rewelacji poproszę.
                              Mam zgoła odmienne doświadczenie życiowe.
                              • beataj1 Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 13:13
                                no zastanówmy się. Na etapie rozpadu związku zwykle obie strony głośno i wyraźnie deklarują miłość do dziecka i chęć spędzania z nim jak najwięcej czasu. Jest to w większości przypadków priorytet dla obu stron- matki i ojca.
                                Następnie dochodzi do rozwodu - jakimś cudem niewielki procent panów zgłasza chęć opieki, większość rezygnuje z opieki - oddaje sprawę walkowerem napawając się swoim poczuciem krzywdy. Część dodatkowo chce opieki naprzemiennej - i (tu nie znam procentów) to też nie jest finalnie zbyt popularne rozwiązanie.
                                Czyli z poczętkowego stanu niemal 100% chęci panów do równie intensywnej opieki co przed rozwodem dochodzimy do stanu faktycznego czyli:
                                - znakomita większość tatusiów funkcjonuje w układzie 2 weekendy na miesiąc plus miesiąc wakacji. I to w wielu przypadkach - z bólem, bo oni przecież mają swoje życie i nie mogą tak ciągle tych dzieci brać.
                                - jaką mamy w Polsce skalę niepłacenia alimentów na własne dzieci chyba nie musze mówić. A przecież znakomita większość tych panów na etapie rozwodu pewnie deklarowała że oni tak kochają dzieci i że zrobią dla nich wszystko.
                                czyli ta różnica pomiędzy "zrobię dla dzieci wszystko bo tak je kocham" a " nie zapłacę tej harpii 300 zł alimentów bo pójdzie na manicure" to różnica pomiędzy gonieniem króliczka (walką dla walki) a samym króliczkiem (rzeczywistym dbaniem o dzieci).

                                I po prostu nie wierzę, że to wszystko wynika z tego pogrywania dziećmi przez kobiety. Które pewnie ma miejsce ale nie w takiej skali jak to się chce przedstawić.
                                • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 18:05
                                  Tylko ze to jest opinia z kad jakies badania statystyki bo ja nie znalazlam.
                    • konsta-is-me Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 08:12
                      Beataj1- masz 100 procent racji i dobrze ze taki post sie pojawil.
                  • iberka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 15:26
                    W punkt
              • pelissa81 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:41
                Jola, ja też tak myslalam jak nie mialam dziecka, bo wtedy czlowiek naprawde uwaza, ze szczesliwi rodzice to szczesliwe dziecko, to proste. Ale po przyjsciu na swiat malucha matka jest doslownie bezbronna i sama tez wymaga opieki. i jak czytam o sk..., ktory zostawia zone z 4 miesiecznym dzieckiem, bo wlasciwie jest nieszczesliwy wlasnie teraz to mysle o takim gnoju, ze wlasciwie jest do utylizacji. Tak, wlasne dziecko zmienia perspektywe i nawet sie smieje sama z siebie jak bardzo. Co do Zyly - goralska tradycja mlodej zeniaczki i wychowanie w poszanowaniu tradycji oraz zderzenie sie ze swiatem pokus. Ale konwalka serio napisala dobrze - nie chodzi o zycie w nieszczesliwych na maxa zwiazkach w imie rodzicielstwa, ale o staranie sie niedopuszczac do siebie osob, ktore widocznie moga zaszkodzic rodzinie (tak, rodzinie, dzieciom, zdradom, glupotom). Na kilka lat chociaz troszke wyjsc ze strefy "JA!'
                • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:49
                  Jakie ma znaczenie tutaj perspektywa zmieniona przez dziecko . Perspektywa moze sie zmienic ale zycie jest zyciem i ta twoja perspektywa moze sie miec nijak do perspektywy czlowiek z ktorym masz dziecko
                  • semihora Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:59
                    To jest właśnie coś, czego nie zrozumiesz, bo nie masz dziecka. I ponieważ nie masz też empatii, to nie możesz zrozumieć jak to jest, gdy w związku pojawia się dziecko. Prawie wcale tego argumentu o dziecku nie używam, bo większość ludzi ma jakieś tam wyobrażenie o życiu z potomkiem, ale tu pasuje jak ulał. Nie jesteś w stanie sobie uświadomić, jaką rewolucją jest dziecko, na co skazuje kobietę, co jej zabiera i jak się wtedy układa relacja z mężem, który też się musi odnaleźć w nowej sytuacji. Wypowiadasz się teraz jak ślepy o kolorach, posługując się sloganami.

                    (Uwaga dla maDek - celowo pomijam pozytywne aspekty macierzyństwa i ojcostwa.)
                    • aguar Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:07
                      Mam dziecko i nie uważam, aby Jola pisała głupoty. W ogóle nie cierpię takiego wypominania komuś, że nie ma dzieci przy byle okazji. Jednak większość ludzi nawet jak nie ma własnych, to ma jakieś dzieci w rodzinie i otoczeniu i przede wszystkim każdy sam był kiedyś dzieckiem.
                      Żona Żyły ma odchowane dzieci, jest młoda, ciągle jest kuzynką Małyszasmile Poradzi sobie, chociaż teraz ma prawo być wkurzona, bo to Piotrek pierwszy sobie kogoś znalazł. Ale ona przecież jest w wieku, w którym wiele ematek miało pierwsze małżeństwo i dzieci dopiero w planach.
                    • pelissa81 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:11
                      no właśnie o to mi chodzi. Jak sobie wpsomne swoje lekkie życie, nieśpieszne weekendy, imprezy, wyjazdy a dziecko zmienia wszystko i minie kilka lat zanim się poukłada (albo nie). Ale zmienia się głównie matce, bo ojciec ciągle może mieć te wyjścia, nieśpieszne weekendy - częściej sam, bo ktoś musi zostać. I o rozjazd nie trudno. Łatwo skakać po gałęziach, trudniej w ogóle nie wyciągać po nie łap.
                    • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:20
                      Argumenty jakies za tym bo ze tobie dziecko cos odebralo i czujesz sie udupiona to nie znaczy ze wszystkie tak maja. Argumenty o braku dzieci i empatii sa tak prostackie ze kanal.
                      • pelissa81 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:33
                        bo każdemu coś odbiera. Zaklinanie rzeczywistości nic nie da. Choroba odbiera coś. Starość coś. Życie. Ale to nie o tym dyskusja. Chodzi o to, że to osobiste szczęście jest zależne od nas w dużej mierze, nie od tego czy kogoś spotkamy, ale czy w ogóle dopuszczamy. I to, jak mocno traktujemy to nowe zadanie jakim jest wyprowadzenie potomka na prtostą chociaż te kilka lat (załóżmy, że żyjemy te 80 to to kiedy dziecko nas tak mocno potrzebuje to ile, 5-10? To normalna większość planuje, że jednak te kilka lat będzie ze sobą na pewno, stara się, czuje że rodzina ma potrzebę. Ale to - wracam do pierwszej części - naprawdę czuje się jak się już tę rodzinę ma a nie teoretyzuje. Ja np. mogę sobie wyborażać jak to jest bogatą bo znam bogatych ale to nie to samo.
                        • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:39
                          Nadal teoria zarzucasz mi ja a sama robisz dokladnie to samo to twoj poglad bo zycie pokazuje ze nie wszyscy dla dobra dziecka poseiecaja 10 lat zycia w nieszczesliwym zwiazku i bardzo dobrze bo dzieci w obludzie nie nalezy wychowywac
                      • beataj1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:37
                        ALe dziecko zawsze coś odbiera. Jest po prostu całkowitą zmianą życia. Oczywiście jednym odbiera mniej, innym więcej. Jedni mają z tym większy problem a inni mniejszy. Ale nie czarujmy się - dziecko wymaga uwagi, siły, zaangażowania. I to się samo nie zrobi. Ktos to musi zrobić - i albo to będą rodzice albo niania. jeszcze nie wymyślono automatu wychowującego. I jak tatuś zwija żagle to oznacza że cały ten wysiłek zostaje na barkach matki. Im wcześniej tata przechodzi na zieleńsze pastwiska tym trudniej matce sobie z tym poradzić.
                        • chocolatemonster Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 12:02
                          Mnie zawsze rozwalaja teksty 'dziecko niczego nie zmienia-zyje tak, jak zylam przed'. Osoba piszaca to albo klamie albo ma armie nianiek i sprzataczek.
                          • pelissa81 Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 12:04
                            albo miała smutne życie przedbig_grin nigdy wieczorkiem obiadu na mieście, imprezy, wyjazdu na spontaniewink
                            • chocolatemonster Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 12:47
                              I nigdy seksu na stole w kuchni, przelezenia niedzieli w lozku i wydania ostatniej kasy na szpilki.
                              • beataj1 Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 13:00
                                Albo faktycznie dziecko nic nie zmieniło w jej życiu i wciąż robi to co powyżej. Bez brania pod uwage dziecka. Ale to też niezbyt miły scenariusz.
                                • chocolatemonster Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 13:46
                                  I tak sie zdarza ale to juz,imho,patologia.
                      • dziennik-niecodziennik Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 19:41
                        Jezu, Jola. Bo dziecko odbiera. Nawet pies Ci odbiera trochę wolności, za to doklada obowiazkow. Co dopiero dziecko.
                        I to nie ma nic wspolnego z udupieniem, ale bardzo dużo z odpowiedzialnoscia.
              • joanna266 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:33
                Jolu super to napisałaś.Chciałam dać jakis komentarz.Ale ty już go dodałaś smile
                • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:37
                  smile
              • pitupitt Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 12:07
                Pierniczysz, jak zwykle zresztą. Z tej sytuacji nie ma dobrego wyjścia. Nieważne czy rodzice będą razem nieszczęśliwi czy osobno szczęśliwi - najbardziej i tak ucierpi dziecko. Mam kilku znajomych, których rodzice się rozwiedli w czasach ich (znajomych) dzieciństwa. Jakoś nikt nie mówi jaki to jest teraz szczęśliwy, bo nie patrzył na zdołowanych rodziców, za to każdy twierdzi, że rozwód rodziców pozostawił w ich psychice głęboki, bolesny ślad i nie da się tak po prostu zapomnieć czy biegać ze śpiewem na ustach, bo jest tak zajebiście po rozstaniu rodziców
                • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 12:15
                  To co proponujesz? Profilaktycznie wcale nie mieć dzieci, żeby nie cierpiały na wypadek rozstania rodziców?
                  • pitupitt Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 12:48
                    Proponuję trochę pomyśleć zanim zacznie się zabawę w rodzinę, a jak już się w to bawimy, to odpowiedzialnie. Jak już ktoś kiedyś tu napisał - dziecko jest jak tatuaż na twarzy, musisz mieć 100% pewności, że tego chcesz. Tyle
                • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 18:07
                  Ja nie piernicze i nie napisalam ze jest dobre wyjscie nie ma ale lepiej rozwod i skaza niz skaza w postaci chowania sie po katach przed awanturami starych
            • busqueros Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 20:54
              lepiej bym tego nie ujęła.
          • tajemnicza.a.m Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:11
            A skad ty wiesz czy on był taki nieszczęśliwy czy po prostu jaja mu bazują, a rodzina mu sie znudziła i przedłożył jej dobro nad rozrywkę, wszak dostępna zawsze i wszędzie nowa pani bez obowiązków jest opcją przyjemniejszą niż jakaś tam stara żona, z ktorą zabawić i zaimprezowac można coraz rzadziej, na dodatek ciągle każe o jakiś tam dzieciach myśleć i obowiązki domowe odwalac..
            Czy to jest szczęście czy ucieczka od obowiązków.

            W moim odczuciu są dwa rodzaje konfliktów w małżeństwie.
            1) jedno nie dorosło do roli ojca i męża. Obowiązki go przerastają i gdy partner próbuje je egzekwować to tamtem zabiera manatki i ucieka.
            W innej sytuacji czeka na chętna osobę do ktorej mozna uciec.
            Skoro tej osobie tak źle czemu nie ucieka zanim pojawi sie nowy sex obiekt?
            2 sytuacja to taka gdzie ewidentnie nie ma miłości między partnerami. Oboje sa odpowiedzialni, nie chca niszczyć rodziny, dzieci ale żyją obok siebie. Ciezko im zdecydowac, ze to koniec..to inny rodzaj rozstania.
            • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:32
              Niezaleznie od powodu w obu sytuacjach nalezy sie rozstac bo obie prowadza do drak na oczach dzieci.
      • pani-noc Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:56
        Jak ją brał za żonę i płodził kolejne dzieci to związek też go nie satysfakcjonował?
        • beataj1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:59
          Ba etapie wtrysku pewnie czuł satysfakcję. A potem poczuł że w innej kobiecie satysfakcja będzie lepsza. I telemarkiem wylądował na innej skoczni.
          Nie on pierwszy nie ostatni. Życzę tej kobiecie by się szybko podniosła z szoku. Pan, pewnie swoje narty będzie stawiał obok niejednego łóżka.
          • konwalka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:02
            Ku..., jakie to nieszczesliwienie
            Łatwe jest. Dziwnym trafem pojawia się wraz ze sława i kasa.
            • beataj1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:08
              Bo to jest takie typowe że aż lekko śmieszne (nie umniejszajac bólu pani).
              Pan dostał rozpoznawalnej twarzy i nagle ta zwykła, choćby najładniejsza, żona jest taka przyziemna. A może jeszcze na domiar złego ma jakieś straszliwe wymagania w stylu pamiętaj o dzieciach, albo o codzienności. A tu Pan ma nowe lepsze życie a w około tyle ślicznych panienek, chętnych na bycie Wags. I one nie mają problemow codzienności.
              Żyć nie umierać.
            • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:08
              Ale wez nie koloryzuj wyjdz z domu rozejzyj sie do okola i zobacz czy w dzisiejszych czasach jest tylu pokutnikow o jakich ty piszesz co to siedza w zwiazkach w ktorych sa nieszczesliwi. Rozwod za rozwodem. To juz nie sa te czasy kiedy to tak wygladalo jak opisujesz. Slawe ma jeden na milion z nich.
              • cosmetic.wipes Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:47
                Joluniu, ilu z tych biednych misiów zabiera ze sobą dzieci?
                • snakelilith Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:26
                  cosmetic.wipes napisała:

                  > Joluniu, ilu z tych biednych misiów zabiera ze sobą dzieci?
                  >

                  A ty chusteczko, oddałbyś dzieci ojcu, gdybyś się mężem rozstała i on tego chciał?
                  • cosmetic.wipes Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 19:39
                    Moje dzieci są w takim wieku, że same by decydowały. Dorosły do tego wieku w normalnej, szczęśliwej rodzinie, bo mamusia z tatusiem kwestie swędzenia w kroczu ogarniali wspólnie i wzajemnie i nie musieli się puszczać na boku.
        • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:01
          A te wszystkie kobiety wystepujace o rozwod jak zachodzily w ciaze to zwiazek je nie satysfakcjonowal? Troche sprawiedliwosci. To co na pewnym etapie zycia jest ok nie musi byc ok za lat 10 . Oczywiscie ja mowie o normalnych sytuacjach rozwodza sie ze soba nie z dziecmi. Bo to juz jest inny kaliber i tego nie usprawiedliwiam.
        • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:16
          Brał ją za żonę w 2006, ostatnie dziecko urodziło się 6 lat temu, od tego czasu mogło się zmienić.
          • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:45
            Jak mu się odwidziało - mając odrobinę honoru - odszedłby od niej zanim umoczył gdzie indziej.
            • sumire Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:59
              Taa, honoru. To tak nie działa. Gdyby wszyscy (płci obojga) odchodzili przed umoczeniem, to może ze 30% małżeństw uchowałoby się w dzisiejszym świecie.
              • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 14:01
                No, ale to Arwena, ona z tych co nigdy i jej mąż też, nawet by nie spojrzał na inną.
                • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 14:32
                  Haha
                • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 15:36
                  Wiesz albo się ma honor albo nie. Człowiek nie jest zwierzęciem, że kieruje się tylko chucią. Ma też rozum. I są ludzie, którzy się do zdrady nie posuną. Tak, wiem - dla niektórych nie do pojęcia.
                  • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 15:39
                    Nigdy nie mów nigdy.
                    • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 15:45
                      Nie mówię, że nigdy byśmy się nie rozstali - bo tego nie wiadomo. Wiem za to, że ani ja męża nie zdradzę, ani on mnie. Kwestia zasad.
                      Zawsze zanim zaczęłam jeden związek - kończyłam poprzedni. Podobnie mój mąż. Znamy się ok 30 lat. Małżeństwem jesteśmy 18. Mam podstawy by uważać, że znam charakter i zasady męża.
                      • sumire Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 16:19
                        O, ilu ja znam takich z zasadami, z których okazja czyniła złodzieja...
                        • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:02
                          10/10
                  • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:02
                    Mnie zadziwia twoja naiwnosc jest taka wielka ze az cie osmiesza . Sory ale taka jest prawda
                    • triismegistos Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 12:17
                      napisała jola tongue_out
                      • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 18:09
                        A co miala napisac wiara ze mnie to nie zdradzi nigdy w zyciu na milion procent jest naiwnoscia totalna i u mezczyzn tak samo.
    • ina_nova Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:36
      Podobnie jak rzesza mężów i partnerów milionów ematek na całym świecie. I co w związku z tym? Wspaniała gó...burza się szykuje, ematki już ostrzą szczotki klozetowe.
      • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:46
        Haha dobre
    • kropkacom Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:48
      Lepiej późno niż później. Ułoży sobie kobieta życie. Szkoda tylko dzieci w tym układzie. Zawsze. Co do Żyły, to mnie bawią jego wywiady dla prasy. Przykro mi tongue_out Robi wrażenie lekkoducha.
      • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:45
        Lekkoducha? Dla mnie robi wrażenie idioty
        • semihora Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:11
          I to i tak delikatnie mówiąc wink
        • kropkacom Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:17
          No jak wolisz smile
        • lea.letizia Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 09:25
          Dla mnie tez, w dodatku ten jego glosik czyni go wedlug mnie absolutnie aseksualnym
    • keskusta Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:51
      On małżeństwo zawierał w baaardzo młodym wieku, być może "z musu", zobaczcie: Piotr jest rocznik 1987, jego syn 2007! Takie małżeństwa mają małe szanse na przetrwanie, pewnie dopiero teraz Piotr jest w wieku, kiedy jest czas na budowanie trwałego związku. Oczywiście dzieci szkoda, miejmy nadzieję, że ich rodzice pozostaną w przyjaznych stosunkach i oboje będą się o nie nadal troszczyć.
      • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:22
        Biorąc pod uwagę, co żona wypisuje w mediach społecznościowych, to nie widzę za bardzo szans na przyjazne stosunki.
        • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:49
          Żona napisała prawdę. I z tego co widzę - to zrobiła zgodnie z radą ematek. Jak się o kochance dowiedziała - wystawiła mu walizki.
          Kochanka jak stanie się codziennością - straci na atrakcyjności, a Piotruś poszuka innej do moczenia. Czego jak najbardziej życzę obecnej kochance - zgodnie z mottem ematki - karma wraca.
          • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:12
            Nie wiem, czy ona mu wystawiła, czy sam się wyniósł. A prawda jaka jest, nie wiesz ani ty, ani żadna z ematek, a wywlekanie swoich prywatnych spraw po instagramach słabe jest i tyle. Tyle tu o dzieciach piszecie, na pewno będą szczęśliwe, jak przeczytają, jak matka po ojcu jedzie.
            • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:14
              A co ma kutasika po główce pogłaskać?
              • kropkacom Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:25
                Jeśli to jej pomogło to ok. Z uczuciami się nie igra. Jednak jeśli jej to w cale pomogło to może lepiej aby nie mieszała w to mediów społecznosciowych i już nie tylko.
              • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:39
                Ma wykorzystać to do ewentualnego rozwodu z orzekaniem o winie. Pisanie głupot w necie jeszcze nikomu nie pomogło.
            • tajemnicza.a.m Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:26
              Żona szanownego pana odpowiedziała na zadane pytanie za pomocą oświadczenia do mediów. Sorry ale mnie też nie bawiłoby tysiące pytań dalszych znajomych, prasy, ludzi a gdzie Piotr, a rozstaliście się? A macie kryzys? I tak w kółko macieju. To napisała kobiecina, żeby każdy już wiedział, żeby sobie ulać bo zapewne lekko jej nie jest i tyle.
              Ja wyjątkowo jej wpis odbieram pozytywnie.
              Napisała, że za radą potwierdza rozstanie, po części ze swojej winy bo wywalił a go po jego info, że ma kochankę. I że nie chce już kłamać, udawać i zapewne ignorować tych co ziarno konfliktu już wyczuli i jej w takiej sytuacji niejako jako osobie publicznej zawracali tylek i drapali rany.
              I miała do tego prawo.
              • aguar Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 14:21
                Ja też ją popieram. Postąpiła honorowo, ematkowo i z wiarą we własne możliwości wywalając niewiernego do kochanki. Niejedna na jej miejscu przymykała by oko na kochankę, byle nie tracić statusu żony popularnego sportowca i związanych z tym przywilejów. Też bym się tego nie czepiała, że jej się trochę ulało.
          • kropkaa Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 16:12
            Żona obok walizek powinna jeszcze dzieci do pakietu mu dodać. Nowa pani na pewno bardzo byłaby szczęśliwa, gdyby kochanek zjawił się z progenirurą.
      • asmarabis Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 15:49
        Dokładnie
        Podpisuje sue nue da sie jako dziecko brać ba siebie takich zobowiązań
        Widac to i na forum ematka ze to nie sa spełnione osoby nawet jesli te błazeństwa jakimś cudem przetrwały
    • zawsze-w-drodze Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 10:53
      To jiz wiadomo skąd takie słabe występy ostatnio. Osobiste trzęsienia ziemi nie sprzyjają sportowi. W Kowalczyk było podobnie.
      Dodatkowo Żyła promował sie na ciepłego, prostolinijnego miśka. Sporo go to bedzie wizerunkowo kosztować. I jeszcze ta (prawie była) żona - siostra cioteczna Małysza. Choćby nie-wiem-co na atmosferę to wpłynie.
    • mama.nygusa Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:20
      Takiemu prostakowi niewiele potrzeba do szczescia- karpie usta, mini, sztuczne przyklejane rzesy i juz jest ucieszony.
      A zona jak to zona, normalna, zwyczajna, ladna, nie podrasowala sie, eh kretyn.
      • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:24
        Zwyczajna? Wymalowana panienka jak z dyskoteki.
        • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:28
          Jakie to ma znaczenie jaka. Nie wyszlo im i tyle po co to trzepac piane osmieszac itd.
          • cosmetic.wipes Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:45
            Bym im pewnie wyszło, gdyby chłopczyk nie poczuł naglego wiatru w rozporku.
            • biceps_of_steel Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:23
              To było pewnie przymusowe małżeństwo z powodu wpadki.
              • cosmetic.wipes Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:47
                I przymusowo zrobił też drugie dziecko?
                Zgwałcony, biedny miśbig_grin
                • biceps_of_steel Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:59
                  To było ileś lat temu. Poza tym on wygląda na chłopka roztropka, takiego co niespecjalnie myśli. Prosty chłopczyna ze wsi.
                  • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 14:02
                    Ona też na tytana intelektu nie wygląda.
                  • cosmetic.wipes Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 14:04
                    Ileś lat temu nie było gumek?
                    Tak go usprawiedliwiasz, jakbyś był z nim po jednych piniądzach. Na szczęście ty nie umoczysz, więc przynajmniej żadnego dziecka nie skrzywdzisz.
      • madameblanka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:25
        hehe, dokładnie. Zresztą nie wiem skąd ten zachwyt nad jego debilnym śmiechem, nie mówiąc o tym że wg mnie facet jest analfabetą.
        • jolie Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:06
          Myślę podobnie. Mąż świadkiem, że drażnił mnie zawsze.
    • aguar Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:41
      Swoją drogą żona Stocha mądrze robi, że się nie "ładuje w dzieci", kiedy mąż jest u szczytu kariery i przez większość czasu nie ma go w domu. Dzięki temu może jeździć za mężem, zadbać o związek, przypilnowaćsmile A dzieci mieć zdążą, jeśli Kamil nie pójdzie w ślady Noriakiego i oczywiście, jeśli będą chcieli.
      • jolie Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:03
        Ale Stoch już po Soczi mówił, że chce być ojcem, może pod publiczkę.
        • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:05
          Żadna to sztuka być ojcem, którego nie ma w domu przez 3/4 roku.
      • milva24 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:07
        Coś w tym jest.
      • gaga-sie Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:19
        Aleś pojechała....Skąd ta pewność, że Stochowa jeździ pilnować męża, przepraszam-"dbać o związek", a nie mają np. jakichś problemów z zajściem w ciążę?
    • cosmetic.wipes Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 11:43
      Zawsze był pospolitym, wsiowym głupkiem, a teraz jeszcze okazał się kootasikiem.
      • samawsnach Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:45
        To chyba jakaś obsesja jako powód zdrady widzieć WYŁĄCZNIE seks, zwłaszcza jak zdradza pan. Ktoś pisał, że dzieci to zobowiązanie - zobowiązanie czy dożywotni wyrok? Bo zobowiązania można realizować w różny sposób i nierzadko te alternatywne sposoby są z większą korzyścią dla dzieci niż trwanie w związku, który rani i frustruje.
        • biceps_of_steel Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:33
          Jeśli jednak skoczył w bok bez separacji, to strzelił sobie samobója i gorzko może za to zapłacić.
        • cosmetic.wipes Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:49
          samawsnach napisała:

          > dzieci to zobowiązanie - zobowiązanie czy dożywotni
          > wyrok?


          Przynajmniej do pełnoletności dzieci należałoby chooja poza domem trzymać na uwięzi.
      • biceps_of_steel Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:21
        Pewna jesteś, że Twój mąż na boki nie lata?
        Facet ma kochankę, to kootasik, żona zdradza? Widocznie mąż jej nie zaspokajał.
        • cosmetic.wipes Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:52
          Jestem pewna, że mój mąż nie kupił sobie zacisznej norki do ru...ia, nie rozpirza rodzinnych środków na panny i inne durnotki oraz jest pełnoetatowym, a nie tylko finansowym ojcem.
    • aguar Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:00
      Zdradzanie żony jest złe. Ale Piotr aż tak źle nie skacze, aby miał wylatywać z kadry. Nawet jeśli jest piąty z naszych (chociaż wg mnie w tym sezonie na równi z Kotem), to ciągle prezentuje poziom wystarczająco przyzwoity, jak na Puchar Świata.
    • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:07
      A co ma zdradzanie żony do miejsca w kadrze?
    • sumire Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:29
      Wielu takich i gorszych jest opłacanych z publicznych środków. Natomiast nie widzę powodu, dla którego życie prywatne sportowca miałoby być powodem dla bycia lub nie w kadrze. OK, dopuszczam taką możliwość w sytuacji, gdyby był na bakier z prawem.
      • beataj1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:40
        Ja też szczerze mówiąć. Kadra to kadra. Tu się wyniki sportowe powinny liczyć. Ale kontrakty reklamowe to już co innego. I tu mam nadzieję że się reklamodawcy zastanowią czy chcą by ktoś taki był ich "twarzą".
        A jak wiadomo - nic tak nie boli jak strata kasy.
        • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:50
          A mnie zastanawia, czy na to, że nie wziął udziału w drużynówce i innych konkursach - zdradzenie żony miało jakieś znaczenie. Bo myślę, że Małysz miał tam coś do powiedzenia. I skoro byli na podobnym poziomie z Kotem, to może ten fakt przeważył szalę?
          • sumire Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:56
            Ale to byłoby nie fair. W takiej sytuacji znaczenie powinny mieć przede wszystkim jego wyniki, a nie to, czy ma kochankę.
            • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:58
              Ale wyniki chyba mieli podobne.
              • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:03
                Żyła 14, Kot 21.
                • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:43
                  Ale mnie chodziło o wyniki na treningach na olimpiadzie. Jeśli chodzi o PŚ - to jak sama piszesz Żyła lepszy od Kota - ale to Kot skakał w drużynie.
    • kadfael Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:37
      No cóż. Pan sprawia wrażenie takiego co nie dorósł do małżeństwa i dzieci do dziś, tymczasem ślub brał w wieku lat 19.
      Natomiast na miejscu żony jednak bym się zastanowila nad upublicznianiem tego że względu na dzieci. Szczególnie na to nastoletnie dziecko - nie będzie mieć łatwo w szkole. Wszystkie media już piszą o tatusiu.
      • zawsze-w-drodze Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:43
        A ojciec sie nie powinien zastanowić ze względu na dzieci. On po prostu nie dorósł. Kolejna od podwójnych standardów.
        • romans_petitem Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:51
          Żadne z nich specjalnie dojrzałe nie jest.
        • bistian Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:38
          zawsze-w-drodze napisała:

          > A ojciec sie nie powinien zastanowić ze względu na dzieci. On po prostu nie dor
          > ósł.

          On się zupełnie nie zmienił przez te lata, czym mnie bardzo zaskoczył. Był taki sam, gdy się pobierali, więc pewno wtedy się taki podobał. wink Według mnie, oboje są siebie warci, skoro wtedy jej się podobał. Nagle wielkie halo o to, że się nie zmienił. big_grin
          Gdy związek nie pasuje, to się ludzie rozchodzą i nie ma o co robić awanturę. Poza tym, to dziwne, że zawsze wymaga się, żeby to facet był zaradniejszy, mądrzejszy, odpowiedzialniejszy itd., co nie przeszkadza reklamować feministyczne bzdury.
        • konsta-is-me Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 09:53
          zawsze-w-drodze napisała:

          > A ojciec sie nie powinien zastanowić ze względu na dzieci. On po prostu nie dor
          > ósł. Kolejna od podwójnych standardów.

          Co nie?
          I to ona ma dbac o to, by "sie nie roznioslo" a najlepiej buzia w kubel i pary z ust bo "zla opinie" - ona, a nie on sobie robi?
          • bistian Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 17:14
            konsta-is-me napisała:

            > I to ona ma dbac o to, by "sie nie roznioslo" a najlepiej buzia w kubel i pary
            > z ust bo "zla opinie" - ona, a nie on sobie robi?

            Kogo interesuje zła opinia? smile W obecnych czasach, prawie nikogo. Nikt nie mówił, żeby panna nie puszczała pary z ust, ale wystarczyło potwierdzić rozstanie, czyli fakt który trwa 8 miesięcy, więc dostatecznie długo. Reszty nie trzeba mówić, bo i po co? Kogo normalnego interesują takie sprawy?
            Powinno liczyć się przede wszystkim załatwienie spraw między nimi, bo w ten sposób mogą zminimalizować koszty jakie poniosą dzieci. Na to się nie zapowiada, a szkoda. Jak mówią służby, sprawa jest rozwojowa.
    • zawsze-w-drodze Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:41
      Tyle, że przy okazji zachwiał wizerunkiem. Inaczej takie występy odbiera sie u niesfornych imprezowiczów i niegrzecznych chłopców w typie matti nykannena, inaczej u pozujących na poczciwego brata-łatę śmieszka-heheszka.
      • kropkacom Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:01
        Jego biznes.
        • zawsze-w-drodze Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:08
          Jak najbardziej jego. Jego decyzje, jego konsekwencje.
          • kropkacom Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:19
            No więc o co chodzi?
            • zawsze-w-drodze Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 14:29
              O to, że perypetia romansowe odbiły sie najwyraźniej na wynikach sportowych i że sobie zaszkodził wizerunkowo mocno. Co napisałam w pierwszym poście. Napisałam tez dlaczego. Ty jednak masz, zdaje sie, spory kłopot ze zrozumieniem słowa pisanego. Moze ćwicz wiecej?
              • kropkacom Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 18:16
                Najwyraźniej... I nie obrażaj mnie, bo sobie najwyżej robisz "odpowiednią" reklamę.
    • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 12:51
      A to gościnnych w kroku i amatorek cudzych mężów mało? Na forum też kilka - z czego jedna się chwali bez owijania w bawełnę.
      • kropkacom Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:04
        Najpewniej nie mało, ale dlaczego na ciebie to tak zadziało? Czyżby ujawnił się z jakimiś sympatiami politycznymi? Córka zmarłej pary prezydenckiej nie raz i nie dwa była (parafrazując) cipką. W dodatku politykuje, Już pominę całe grono panów polityków...
        • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:07
          Akurat MK też nie lubię właśnie za taki sam brak honoru i tchórzostwo. Nie mam pojęcia czy politykuje - bo zupełnie mnie nie interesuje.
          Nie znam poglądów PŻ. Po prostu jest dla mnie człowiekiem bez honoru, który upokorzył żonę i dzieci nie umiejąc trzymać fiuta w rozporku. I uważam, że jakaś sprawiedliwość musi być.
          • kropkacom Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:22
            Dobrze wiesz, że politykuje. Mniej lub bardziej oficjalnie ale jednak. Nie ściemniaj. A żyła poniesie i poniesie konsekwencje. Tak jak Marta. Tylko Martusia ma grono naprawdę wiernych i głuchych, ślepych fanów.
            • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:40
              A żebyś wiedziała, że nie mam pojęcia. Czasami mi coś mignie - jak ematka wrzuci. Nie śledzę jej. Nie zagłosowałabym na nią.
              • kropkacom Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:44
                Ja też jej nie śledzę.
    • nena20 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:51
      Niezależnie od wszystkiego to biedy misiaczek ma kochankę, chyba najpierw odchodzi się od współmałżonka a dopiero potem szuka się szczęścia. Świat nie jest idealny niestety. Myślę że Piotruś straci na wizerunku, ze zdrajcami większość nie chce współpracować.
      • beataj1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 13:55
        ojtam, będą z nim dalej pracować. W końcu zaraz znajdzie się wytłumaczenie dla faceta. A bo zona niemiła była, a bo ograniczała go, albo zaniedbała się jakoś (cokolwiek to dla kogokolwiek znaczy), albo wszyscy zrozumieją że serce nie sługa i co on biedaczek miał zrobić. Itd itd.
      • bistian Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 14:08
        nena20 napisała:

        > Niezależnie od wszystkiego to biedy misiaczek ma kochankę, chyba najpierw odcho
        > dzi się od współmałżonka a dopiero potem szuka się szczęścia.

        Powiedz to tym wszystkim mężatkom, które nagle "czują się przytłoczone małżeństwem", "potrzebują oddechu", "nie wiedzą, czego chcą", potrzebują chwilę przemyśleć itd., a potem nagle wyjmują nowego faceta jak królika z kapelusza. smile
        Żyła wcale nie jest gorszy od wielu tych kobiet i facetów, tylko bywa bardziej denerwujący i częściej go widać. wink
        • nena20 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 14:28
          Styl zakończona związku, a zwłaszcza zdradza drugiej strony świadczy o k.... charakterze niezależnie czy jest to kobieta czy mężczyzna.
          • nena20 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 14:30
            zdrada miało być
          • bistian Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 15:47
            nena20 napisała:

            > Styl zakończona związku, a zwłaszcza zdradza drugiej strony świadczy o k.... ch
            > arakterze niezależnie czy jest to kobieta czy mężczyzna.

            Ona chyba jest bardzo bogata z domu, skoro wyrzuciła męża z domu? wink To jej prywatny dom? Ogłasza się w internecie i pisze prośbę o zachowanie prywatności. To taka kobieca logika? Ostatnimi czasy mocno się lansowała jako kobieta.

            Podsumowując: Rozum jej odjęło. Takie rzeczy załatwia się po cichu i polubownie, bo wszyscy na tym tracą, choćby na straconych reklamach, ona też straci, dzieci też. Nie widzę możliwości współpracowania ich jako rodziców, więc zagrała też przeciwko ich dzieciom. W krótkim tekście użyła sformułowania "moje dzieci" dwa razy, więc będzie grała dziećmi.
            • iziula1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 16:03
              Po cichu? Acha,to dlatego kochanka odebrała go z lotniska,oficjalnie,wśród świadków,kamer i pismaków z kundelka bo ma być cicho i polubownie...acha.
              Dobrze,że wyjaśniłeś nam te podwójne standardy.
              • bistian Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 18:22
                iziula1 napisała:

                > Po cichu? Acha,to dlatego kochanka odebrała go z lotniska,oficjalnie,wśród świa
                > dków,kamer i pismaków z kundelka bo ma być cicho i polubownie...acha.
                > Dobrze,że wyjaśniłeś nam te podwójne standardy.

                Jakie standardy? To są zwykłe interesy, a trochę ich łączy i będzie łączyć przez lata. Wystarczyłoby odpowiedzieć na pytania: "Tak, rozstajemy się, ale to nasza prywatna sprawa." Potem to załatwić między sobą. Jeśli chciała się pożalić, mogła założyć anonimowe konto gdzieś na forum i popisać, a nie paplać wszędzie wokół.
                Jeśli mąż pojawił się oficjalnie z kochanką, to w małżeństwie wesoło już dawno nie było.
            • tajemnicza.a.m Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 16:52
              No pewnie, że po cichu. Miała od czerwca się przed nim plaszczyć, bo kochała.
              Miała znosić jego humory bo ciągle mu coś nie pasowało, nie będąc świadomą, że jest inna. Miała ze spokojem życzyć wesołych świąt jak jej przed wigilią powiedział, że ma kogoś. I jeszcze wyprowadzić się sama lub z dziećmi bo to może nie jej dom. No patrz. W zamian miała do wspólnego domu przyjść nowa pani pytanie tylko czy łaskawie dzieci mogłyby zostać czy też przeszkadzałyby. A może do nich wszystkich miałaby przyjsc wszak on raczej sam z rodziną by nie siedział wychodząc na schadzki codziennie wieczorem np a przecież człowiek chcę z nowym okazem być i to sam na sam.
              Miała odpowiadać nie wiem, na pytania gdzie mąż, miała udawać, że wszystko jest ok kiedy prasa węszy.
              Miała mężowi przypominać zadzwoń do córki bo ma urodziny, po czym mieć zablokowany numer
              Miała tłumaczyć się czemu nie pojechała po męża na lotnisko i czemu go nie wspiera.
              Najlepiej powinna wziąć na siebie winę a bo gruba była, a bo leniwa, a bo jej sie znudziło małżeństwo a bo się czepiała, marudziła i biedny musiał odejść bo go siłą za drzwi wykopała, psem poszczuła, niedźwiedziem zagroziła. Do tego dzieci się jakieś nie takie urodziły i przeszkadzały.
              Tak, powinna tak napisać, wszak prasa w końcu i tak wyhaczyłaby co i jak.
              Tak powinna tak napisać bo z racji powyższego straciłaby kasę z reklam....no tak.
            • nena20 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:04
              Co ma status materialny czy też postępowanie żony owego pana a jego zdradą. Równie dobrze można usprawiedliwić użycie przemocy ponieważ Pan się zdenerwował, zdradził bo żona zołza, zdradził bo był znudzony itd.... Zrozumiałe jest to, że sie zmieniamy, mamy prawo do własnego szczęścia i on też ma do tego prawo. Właściwa kolejność, rozwód - nowy związek.
              Co do zagrywania, to jednak on w pierwszej kolejności zagrał źle wobec dzieci i ostatecznie wobec siebie. Aktualnie jest na przegranej pozycji.
        • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 15:22
          10/10
          • nena20 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 15:46
            ale co 10/10? H...to h...., k.....to k..... Zdrada w życiu prywatnym wskazuje, że w innych obszarach życia człek ten ma taki a nie inny charakter.
            • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:04
              Gucio prawda
              • nena20 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:10
                prawda, prawda..... osoba która zdradza teoretycznie kiedyś najukochańszą osobę na świecie, może zdradzić w przyjaźni, pracy, rodzinie bo ma takie cechy charakteru.
                • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:17
                  Nie zawsze , moze zdradzic bo jest nieszczesliwy /a a boi sie samotnosci wiec przechodzi z gladko z jednego zwiazku do drugiego. Powodow moze byc milion . Ale jak zwykle nic wiecej poza ramy
                  • tajemnicza.a.m Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:23
                    Taaa jala i jej świat, dac ci różowe kredki?
                    • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:26
                      a co tu rozowego takiego pieknego bo ja widze dramat
                      • little_fish Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:38
                        Czyj dramat? Pana Żyły? Bo biedaczek nieszczęśliwy był i bojąc się samotności, a także z troski o dzieci (żeby nie fundować im dzieciństwa z nieszczęśliwym ojcem) odszedł do innej. Bidulek....
                        • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:55
                          Powiedzialam wyzej ze ja pisze ogolnie o zjawisku nie o panie x czy y bo zeby go oceniac to trzeba miec jakies dane o jego prywatnym z ta zona a tego nie mamy
                        • triismegistos Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 12:50
                          Jola gustuje w facetach, którzy mają problem z utrzymaniem ptaka w spodniach więc wybiela biednych misiaczków.
                          • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 18:10
                            Tia
                  • nena20 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 18:22
                    ale to świadczy o słabości tego człowieka. Już pisałam kazdy ma prawo do swojego szczęścia, mam prawo przestać kochać bo tak może być. W przypadku Pana Piotra tak światowego człowieka, który większość roku spędzał poza domem odejście powinno być pestką. Życzę szczęścia żonie ponieważ zostaje z dwójką dzieci i ułożenie sobie życia jest o wiele trudniejsze.
                    • bistian Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 18:35
                      nena20 napisała:

                      > ale to świadczy o słabości tego człowieka. Już pisałam kazdy ma prawo do swojeg
                      > o szczęścia, mam prawo przestać kochać bo tak może być.

                      Nie oni pierwsi i nie ostatni się rozstają. Nie znam powodu powstania tego wątku. To nie para prezydencka, ani lokalny ksiądz proboszcz z gosposią. Zwykły, prosty sportowiec i jego zwykła prosta żona, której się kiedyś taki lekkoduch podobał, aż nagle przestał. wink
                      • little_fish Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 19:19
                        Oczywiście, że nie on pierwszy i nie ostatni. Poszedł bo miał swoje powody (znudziła mu się żona, spodobała inna kobieta, odbiła mu szabat - powód jest nieistotny), ale irytuje mnie tłumaczenie "dla dzieci lepiej ze odszedł". Nie, pan odszedł dla siebie i dobro dzieci nawet mu przez myśl nie przemknęło..
                      • tajemnicza.a.m Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 20:01
                        Skoro już powstał taki wątek, a ty na nim siedzisz i prawisz swoje mądrości to teraz się zdecyduj czy wiesz na temat tyle, że te twoje wnioski są słuszne czy jednak nie wiesz tylko tak sobie bredzisz.
                        Otóż gdybyś coś wiedział to wiedziałbyś, że on się dalej jej podoba, ona dalej chce, cały czas chciała, próbowała ratować i plaszczyc a jemu nic nie pasowało. Nieświadoma była kochanki ale spoko ją powiadomił.
                        • bistian Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 21:09
                          tajemnicza.a.m napisała:

                          > Otóż gdybyś coś wiedział to wiedziałbyś, że on się dalej jej podoba, ona dalej
                          > chce, cały czas chciała, próbowała ratować i plaszczyc a jemu nic nie pasowało.

                          Jakie to ma znaczenie, że ktoś się komuś podoba?
                          Rozstali się i przede wszystkim wypada ustalić opiekę nad dziećmi i finanse. W tej sytuacji taka opieka będzie bardzo trudna, bo nie da się normalnie funkcjonować jako rodzic, będąc w domu gościem, ale podjąć jakąś próbę trzeba. Samo pisanie na portalach o wrogim przejęciu i "moich dzieciach" sprawy nie załatwi.
                        • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 18:13
                          Wiem tyle ile ty. Ona sie plaszczyla po co , dlaczego? Tym min. mogla teoretycznie sobie tylko zaszkodzic jeszcze bardziej.
    • 89mumin Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 15:53
      Ten chłopak zachowywał się w wywiadach jak taki chłopek-roztropek, trochę ta historia mi pasuje do jego wizerunku, ale to naturalnie żadne usprawiedliwienie jego zachowania. Czytam ten wątek z zaciekawieniem i zastanawiam się, czy żona pana Żyły też znalazłaby tyle obrońców, gdyby po jakimś czasie posiadania kochanka na boku, w końcu porzuciła męża z dziećmi i poszła szukać własnego szczęścia z kochankiem.
    • iziula1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 15:59
      Jakbyśmy nie rozważali o wyższości prawa do szczęścia nad przysięgą małżeńską to zachowanie P.Żyły wobec żony dalekie jest od klasy.
      Trudno mi darzyc sympatia człowieka,który wobec żony zachował się jak ostatnia świnia.
      Rozstać można się z godnością,minimalizujac straty . A tu: romans za plecami żony,udawanie dobrego męża,wywiady a kochanka odbiera go z lotniska. Dopiero po tym okazuje się że nie ma wyjścia i oznajmia żonie odejście.
      Ja przepraszam wszystkie świnie porownaniem do tego człowieka.👎
      • tajemnicza.a.m Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 16:15
        Piękny wpis.

        Dla wszystkich, którzy go bronią i uważają, że był nieszczęśliwy z żoną: żona a dzieci to dwie bajki. Można rozstać się z żoną z godnością.
        Czlowiek, mąż i ojciec, któremu ta straszna żona musi przypomnieć: ej, zadzwoń do córki bo ma urodziny nie ucieka od niej czy nieszczęśliwego związku. Ucieka od rodziny i odpowiedzialności. Ojciec po rozstaniu z matką dzieci pamięta o córce w tym ważnym dla niej dniu, chyba, że znudziła mu się rola nie tylko męża i ojca.
        I to zachowanie pokazuje od czego uciekł. Jedni faktycznie wychodzą z nieszczęśliwego związku, inni uciekają od partnera i dzieci - bo dotychczasowe zycie im się znudziło. Po co tkwić w tej nudzie i przejmować sie urodzinami córki, lekcjami syna skoro można tyle fajnych rzeczy robić.
        I stąd wynika ten żenujący sposób rozstania.
        Od czerwca do stycznnia to sporo czasu. Nie dziwcie się kobiecie, że po płaszczeniu się przed nim, po tym jak jej dzień przed wigilią mówi, że ma kogoś, po tym jak olewa ich wspólne dzieci, które zapewne cierpią podwójnie ze "straty" ojca i w ich mniemaniu super sportowca ona ma dość o jej się ulewa szczególnie, że media zaczęły zauważać że coś jest nie tak i drążyć temat i to w świetle wielki żyła czemu żony nie ma i go nie wspiera?

        justyna-zyla-przerywa-milczenie-piotrek-potraktowal-mnie-jak-obca-osobe-6224132586940545a

        Niezły sposób pożegnania. Prostactwo ..
        • iziula1 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 16:21
          Dzień przed wigilią. Umie chłop wybrać moment tongue_out
          • la_mujer75 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 21:51
            Mąż znajomej- łaskawie Święta spędził z nią. W II dzień świąt jeszcze był super seks (według znajomej), a rano zapytał się jej, jakie ma plany na Sylwestra... Bo on odchodzi. Czuje się zmęczony 13 latami związku ( w tym śmierć przedwcześnie urodzonego jednego dziecka i głuchota drugiego) i on w ogóle to nie miał czasu się wyszaleć, bo tylko same obowiązki.
            Oczywiście - okazało się, że była już inna pani, z którą planowal odbijać sobie utraconą młodość.
        • tajemnicza.a.m Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 16:22
          kobieta.wp.pl/justyna-zyla-przerywa-milczenie-piotrek-potraktowal-mnie-jak-obca-osobe-6224132586940545a
          • szalona-matematyczka Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:12
            Czy to nie Kazio Marcinkiewicz wlasnie w Wigilie oswiadczyl swojej zonie nr 1, ze ma kochanke i chce rozwodu?
            • arwena_11 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 17:57
              Nie on jeden. Tak samo w ostatnią Wigilię postąpił facet Wetki mojego kota. Po 7 latach związku odkrył " że ona ma dla niego za mało czasu". No i oczywiście w tle była inna, która tego czasu miała tyle - że sobie machnęła z nim dziecko.
    • fornita111 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 16:58
      Dooooopek! Nie lubie go juz. A lubilam.
    • miniulowa Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 19:11
      To ja mam inny scenariusz (chociaż oczywiście nie wykluczam standardu "on kootas, ona biedna"). Scenariusz oparty na historii prawdziwiej, mojej przyjaciółki.
      Państwo Żyła oboje byli bardzo młodzi, kiedy brali ślub, najprawdopodobniej ze względu na wpadkę.
      Potem gdzieś drugie dziecko. Też pewnie nieplanowane.
      Pan Żyła zaczął nieźle skakać, a co za tym idzie, lepiej zarabiać.
      Jednak życie małżeńskie nie układało się. Chciał odejść, ale pani Żyła stwierdziła, że nie ma ochoty rezygnować z pozycji i pieniędzy żony niezłego skoczka.
      Pan Żyła stwierdził, że jak żony nie postawi przed faktem dokonanym, będą się babrać i przepychać przez kolejne lata.
      Pani Żyła podstawiona pod ścianą zaczyna grać pod publiczkę, wykorzystując wizerunek "biedniej matki Polki" i, biorąc pod uwagę sposób, w jaki pisze o dzieciach, będzie grała dziećmi.
      To oczywiście tylko dywagacje. Takie same jak wszystkie inne, bo nie oparte o rzeczywistą wiedzę na temat pożycia państwa Ż.
      • kropkacom Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 19:13
        Kwestia, że ma czym grać.
    • tanebo2.0 Re: Piotr Żyła. 25.02.18, 19:41
      No wiesz, w końcu to specjalista od skoków. A że w bok...
    • pelissa81 Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 07:48
      a tu wersja okiem facetów....tfu - samców
      braciasamcy.pl/index.php?/topic/13397-wyznanie-żony-piotra-żyły-zostawił-mnie-dla-kochanki/
      • pelissa81 Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 07:49
        Kobiety nie rozumieją pewnego faktu. Facet zarabia kupę szmalu, wyjeżdża do pracy gdzieś dalej, ale nadal po to by ZAROBIĆ ten SZMAL. To powinny wiernie czekać i zadowolić faceta jak już wróci, a te przeważnie wolą ponarzekać, dać ban na dupę. Po iluś takich zachowaniach faceci się wku...ają i załatwiają sobie kobietę na boku, która zapewnia to czego żonka nie zapewniła smile. Nikt się nie pisał na tzw. CELIBAT i płacenie jak frajer.
        • iberka Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 07:52
          Ach tak.......no brawo
        • pelissa81 Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 08:00
          ". Układ bardzo dobry, ja skaczę, żona liczy pieniądze."
          to może teraz żałować wink
          sport.se.pl/inne-sporty/sporty-zimowe/piotr-zya-ja-skacze-zona-liczy-kase_319487.html
          • szalona-matematyczka Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 09:45
            Jesli to prawda o tym ukladzie w malzenstwie, to ja bym na miejscu pana Zyly bardzo bala sie odejsc. On byl w takim razie od "brudnej roboty", bo wiecej nie byl w stanie, ale to zona byla na tyle inteligentna by zajmowac sie finansami i managerowaniem pana Z.? Moze byc okrutnie i strasznie do potegi 5 i pewnie jeszcze duzo niespodzianek zonka przygotowala.
            P.S. Czasami wspolczuje dzisiejszym panom. Kiedys jak facet chcial miec kochanke, to kobietka trzymala buzie na klodke i cieszyla sie, ze chociaz przyszedl na kolacje i do dzieci. Jak on ostatecznie odszedl do kochanki, to zonka byla cichutka, bo przeciez skoro odszedl, to kochanka byla lepsza, pewnie ona, zona, cos zlego mu zrobila, do tego godnosc ma tylko cichutka opuszczona zona a nie taka awanturujaca sie, wiec trzeba cichutko znosic swoj los, by sie sasiedzi nie smiali. A teraz? Jakies wpisy na insta czy facezbuju by caly kraj sobie poczytaj, jakies filmy z toalety (Kazio M., Moj ulubieniec, haha), jakies chodzenie po prasie, wspolpraca z paparazzi. Robi sie dla takich wujow straszniej niz straszno.😈
          • zawsze-w-drodze Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 09:48
            Ten post to ŻE-NA-DA level master.
            • zawsze-w-drodze Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 09:48
              Pelissy81 rzecz jasna.
              • pelissa81 Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 12:05
                ale doczytałaś, że to cycat z braci samców big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin???? a nie moje?
      • szalona-matematyczka Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 09:50
        Im juz dawno odjechal peron, jak domyslam sie, sa po prostu niedostatecznie doszturchani (tam siedza wieczni starzy kawalerzy, samotni rozwodnicy itp., ktorzy kobiete widza jak sobie wlacza TV, tudziesz jak pojda raz na miesiac do burdelu i udaja mena jako 15 -ty klient z rzedu).
        • szalona-matematyczka Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 09:51
          * to z peronem dotyczy "braci samcow".
    • pelissa81 Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 20:05
      "no i tak w życiu jak sporcie nie zawsze bywa kolorowouncertain a odpowiadając na ostatnie publikacje dotyczące mojego małżeństwa i rodziny chciałem poinformować że nie są one prawdzieweuncertain moje małżeństwo rozpadło sie już dawno temuuncertain nie są prawdziwe informacje ze inna kobieta była powodem problemów w związku i wyprowadzki z domu który zbudowałem dla rodziny. zostałem zmuszony do wyprowadzki, starałem sie dojść do porozumienia z żoną, zadbać o dzieci i koncentrować sie na treningach. nie zamierzam już komętować zachowania i wpisów Justyny przez media, bo to był dla mnie trudny czas który już mam za sobą i prosze o uszanowanie mojej decyzji oraz życia prywatnego i rodzinnego, a w szczególności dzieci których dobro jest i było dla mnie zawsze priorytetem.
      "

      www.facebook.com/Piotr-Żyła-Official-419219738138922/?hc_ref=ARR-_FcssGVDGQPnEEuiesoTYSo2PGDkoQ6ThHJ47YZ2LSXwIq9ef_PJmoFT563Mo4s&fref=nf
      • tajemnicza.a.m Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 20:31
        Taaa, fascynujące ona chce i on chce a jest jak jest...on tak bardzo chciał, że aż jej numer blokuje i tak się załamał, że pocieszycielki potrzebuje a wykopała go siłą za to, że był.
      • jola-kotka Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 21:09
        Moze byc tak ze bylo zle miedzy nimi ale dopoki nie bylo innej pani siedziala cicho teraz jak wie ze zastapil ja inna i szans na ratowanie nie ma zaczela szalec
      • fornita111 Re: Piotr Żyła. 26.02.18, 21:37
        Se wymyslil przyglup tlumaczenie. Co za debil.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka