Dodaj do ulubionych

Mam moralniaka

28.02.18, 21:27
Wpadłam dziś do B na szybkie zakupy.
zgarnelam ci potrzeba i ustawiam się w jedynej kolejce do kasy.
Informuje pana który stoi w niej ostatni, ze będę zanim ale stanę sobie z boku ( nie znoszę jak ludzie sapią mi w plecy)
Stojąc z boczku widzę Przed panem 6, może 8 osób w tym pani w ciąży, zaawansowanej, brzuch pod nos i już mam informować kasjerkę i resztę klientów o jej istnieniu, (myśląc sobie ze taka biedna , a ze ludzie to cwoki, a ze może się wstydzi ) jakbym oczom ukazuje się czteropak piwa, dzielnie trzymany w jej ręku
Zdębiałam, zamroczyło mnie i mowę odjęło.

Pani doczekała się swojej kolejki bez mojej interwencji , a mi nasunęły pytania czy
1. Pani rzeczywiście nie została zauważona
2. Pani została zauważona ale ludziska maja w doopie jakaś kobietę w ciąży
3. Pani została zauważona ale jej zakupy również i ludziska doszło do wniosku, ze skoro przytargała siebie i brzuch przy - 10 st sklepu tylko po piwo to uprzywilejowanie jej nie dotyczy ?
Przyznsm ze jestem z frakcji 3 , bo nie znalazłam racjonalnego wytłumaczenia dla jej zakupu, choc z drugiej strony czuje małe wyrzuty sumienia bo z góry ja oceniłam i nie pomogłam , choc doskonale wiem z autopsji ze lekko jej nie było nawet bez tego czteropaku.


Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:30
      Ach, i po zakupie piwa oceniłaś kobietę. Super. I założyłaś, że kupuje dla siebie. I piwo skasowało ciążę. Gratulacje ...
      • manala Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:33
        Może ma wstrętnego, sadystycznego męża, który każe jej po to piwo lecieć do Biedry..
        • ichi51e Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:40
          Moze gotuje zupe piwna albo chciala wyplukac wlosy piwem...
      • karme-lowa Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:34
        Dokładnie. Ja w ciąży kupowałam 2 lub 3 ciemne piwa, bo robiłam na urodziny piwoszki (kawałki kury maczane w piwnym cieście i smażone na głębokim oleju).
        I pani przy kasie mnie ochrzaniła, że w ciąży się piwa nie pije!!
        Dokładnie tak samo mnie oceniła, jak Ty kobietę w sklepie.
        • zosia_1 Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:58
          Ja w ciąży już baaardzo widocznej dwa razy kupowałam spirytus, jeszcze kazała sobie pokazywać, przebiegała. Raz rozrabiałam do przemywania pępka dziecku, co się zaraz miało urodzić. A raz bez zastanowienia kupiłam mężowi, bo był mocno zaziębiony a jego szef zairdynował mu spirytus z pieprzem. Zresztą pierwszy i ostatni raz to zrobiłam, bo po przemyśleniu sprawy uważam, że jak później trzeba by było do lekarza/na pogotowie to trudno tłumaczyć dlaczego jest "po kielichu "
        • issa-a Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:46
          >Dokładnie. Ja w ciąży kupowałam 2 lub 3 ciemne piwa, bo robiłam na urodziny piwoszki (kawałki kury maczane w piwnym cieście i smażone na głębokim oleju).

          moim skromnym zdaniem, co innego kiedy kupuje sie piwo przy okazji INNYCH ZAKUPOW a co innego kiedy leci sie SPECJALNIE po piwo.
          Chcesz powiedziec, że ty specjalnie targałaś brzuch, żeby sobie "piwoszki" zrobić?
          A od duzych zakupów, kiedy zona w ciazy, to jest mąż. Żona w zawansowanej ciazy to moze, co najwyżej, chleb kupic przy okazji spaceru tp.
          Przynajmniej u mnie tak było.
          I też tamtej kobity bym nie przepusciła, piwo nie jest artykułem niezbędnym, naprawdę...i nie trzeba targać brzucha wyłącznie po pifko
          • leyre2 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:53
            Żona w zawansowanej ciazy to moze, co najwyżej, chleb kupic przy okazji spaceru tp.

            kobieta w zaawansowanej ciazy bez wzgledu na to czy jest czyjas zona czy niczyja moze kupic co chce, to jej sprawa i nikomu nic do tego
            • little_fish Re: Mam moralniaka 01.03.18, 12:42
              Gorzej jak nie jest niczyją żoną.... Albo jak jej mąż pracuje tak, że nie ma go cały tydzień w domu....
          • iwoniaw Za chwilę klauzula sumienia dla kasjerów? 01.03.18, 10:03
            A od duzych zakupów, kiedy zona w ciazy, to jest mąż. Żona w zawansowanej ciazy
            > to moze, co najwyżej, chleb kupic przy okazji spaceru tp.


            Jasne, ubezwłasnowolnić ciężarne. uncertain Oczywiście nie postało ci w głowie, że kobieta w zaawansowanej ciąży może nie mieć męża (w ogóle, albo akurat w danym momencie może on z miliona przyczyn przebywać poza domem przez dłuższy czas), zaś do sklepu przybyła nie brnąc piechotą przez śniegi 10 kilometrów, tylko podjeżdżając autem prosto na parking z własnego garażu?

            Chcesz powiedziec, że ty specjalnie targałaś brzuch, żeby sobie "piwoszki" zrob
            > ić?


            A cóż cię tak zadziwiło w fakcie, że jakaś kobieta udała się do sklepu po składniki niezbędne do przygotowania potrawy, na którą właśnie nabrała ochoty? Toż to raczej dość standardowe zachowanie, miliony ludzi codziennie z takiego dokładnie powodu w ogóle wchodzą do sklepów.
          • kiddy Re: Mam moralniaka 01.03.18, 10:06
            O, to ja cię zaskoczę. W ciąży robiłam nie tylko duże zakupy, to jeszcze ze starszym dzieckiem w wózku. Szkoda mi było wspólnego czasu z ojcem moich dzieci. Jak kończy pracę o 17-17.30, jeszcze skończy po zakupy, to robi się 19. Wolałam sama zrobić zakupy.
          • vodyanoi Re: Mam moralniaka 01.03.18, 10:15
            Ja specjalne w mrozie targalam brzuch, zeby isc dzien w dzien czasem po jedna pomarancze, kilometr albo poltora w jedna strone. W ciazy bylo mi potwornie gorąco i mroz byl zbawieniem. W obydwu ciazach chodzic moglam na dlugie dystanse, ale nie moglam stac, co oznaczalo, ze potrafilam isc kilkaset metrow bez problemu, ale czekajac na zielone na przejsciu dla pieszych albo stojąc w kolejce do kasy prawie mdlalam, bo nagle mi tchu brakowalo.
            A co do tematu watku - zdarzylo mi sie o 7 rano leciec w mroz po spirytus, bo odkrylam, ze owoce na nalewke zaraz sie zepsuja. I huk komukolwiek do tego.
            • same-old_mona Re: Mam moralniaka 01.03.18, 10:27
              Też tak miałam w obydwu ciążach. Chodzić ok, stać nie ok.
          • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 11:16
            Ojp, issa, ze tak sie wypowiemwink ale zdebialam i odebralo mi mowewink co za kołtunski narod!
          • karme-lowa Re: Mam moralniaka 01.03.18, 11:32
            No i?????
            Zaskoczę Cię - kupowałam samo piwo. Bo tylko tego mi brakło w domu.
            Śmieszna jesteś.
            • karme-lowa Re: Mam moralniaka 01.03.18, 11:32
              karme-lowa napisała:

              > No i?????
              > Zaskoczę Cię - kupowałam samo piwo. Bo tylko tego mi brakło w domu.
              > Śmieszna jesteś.
              To było do Issa.
          • memphis90 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 14:00
            Pierwszeństwo w kolejce nie obowiązuje tylko wtedy, kiedy zakup jest "niezbędny" uncertain
          • czarny_dol Re: Mam moralniaka 01.03.18, 18:25
            Będąc w 9 m-cu ciąży + z pierwszym dzieckiem w wózku poszłam do sklepu tylko po piwo do sklepu. Sąsiad pomagał mężowi w tym czasie nowe meble wtargać do mieszkania i poskręcać. Chciałam im coś kupić na orzeźwienie, bo gorąc a pokój od południa. No i jakoś podziękować sąsiadowi. W Twoich oczach byłabym już spalona.
        • memphis90 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 13:59
          3 piwa,żeby usmażyć kurę na obiad...? To ile tego mięsa było?
          • karme-lowa Re: Mam moralniaka 01.03.18, 14:40
            memphis90 napisała:

            > 3 piwa,żeby usmażyć kurę na obiad...? To ile tego mięsa było?
            >
            Duuużo😜. To są kawałki kury. A było ok 15 osób.
    • cosmetic.wipes Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:32
      Być może pani nie miała najmniejszej ochoty taszczyć wielkiego brzucha do biedry, ale w domu czekał wkulsoniony konkubent i miała wybór - lecieć po browar, albo zaliczyć z liscia.
      • tiszantul Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:51
        > w domu czekał wkulsoniony konkubent i miała wybór - lecieć po browar, al
        > bo zaliczyć z liscia

        albo wystawić mu walizki
        • cosmetic.wipes Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:18
          Tobie najwyraźniej wystawiono walizki z noclegowni, bo ci szczury wyzarly wnętrze czaszki.
          • butch_cassidy Re: Mam moralniaka 01.03.18, 07:45
            big_grin
          • memphis90 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 14:03
            Cosmetic 😘
    • pani-noc Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:36
      Może nie była w ciąży tylko po prostu otyła. Czteropak piwa sugeruje otyłość. W takim wypadku pani mogłaby się obrazić gdyby traktować ją jako ciężarną. Rozumiem zachowanie ludzi z kolejki.
      • cosmetic.wipes Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:48
        pani-noc napisał(a):

        > Czteropak piwa sugeruje otyłosc

        Co ty powiesz? big_grin
      • e-ness Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:04
        LO matko cóż za mundrosci,
        • pani-noc Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:51
          Ty taka mundra, że nie wpadłaś na oczywiste wyjaśnienie.
          • e-ness Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:14
            No jedyne oczywiste to chop pijak, bo cała reszta do mnie nie przemawia
            • kondolyza Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:40
              mi sie zdarzalo jechac do sklepu tylko po alko gdy mialy wpasc kolezanki. moglo byc tak ze wszystko w domu ma (wino,wodka,jedzenia) ale przypomnialo jej sie ze Aśka to piwko lubi sypic no a skoro kolezanki woadną wieczorem lub pojutrze a ja akurat wracam od lekarza,przechodze to od razu kupie i bedzie z glowy zeby na ten mroz nie wychodzic. no ja lubie miec czym poczestowac jak goscie przychodzą, nawet jesli tego nie oczekują to czulabym sie niezrecxnie nie majac czym poczestowac, bardziej niezrecznie niz z czteropakiem przy kasie bedac w ciąży
              • e-ness Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:56
                Aśka co to piwo lubi , niech sama ruszy dupę a nie od kobiety w ciazy oczekuje ze browc kupi
                Mi goście jak maja na coś specjalnego ochotę to sami przynisza a jak byłam z brzuchem to jeszcze dzwonili i pytali co chce

                • jola-kotka Re: Mam moralniaka 01.03.18, 00:47
                  Ale tyz masz idealnie cud miod i orzeszki ech
                  • e-ness Re: Mam moralniaka 01.03.18, 01:18
                    Mam ogarniętych i posiadających empatię znajomych , to wystarczy by Asce po piwo nie biegać.
                    • jola-kotka Re: Mam moralniaka 01.03.18, 01:26
                      Brrr chyba nie obto tutaj chodzi ok juz wiemy wszystko ideal z idealna rodzina idealnymi znajomymi super gratuluje , dalej sobie oceniaj ludzi wedlug tych swoich super wizji
                    • pani-noc Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:34
                      To fajnie, że masz ogarniętych znajomych, bo sama krynicą ogaru nie jesteś. Oceniłaś kobietę po pozorach i z góry uznałaś, że to pijąca piwo ciężarna, czyli patologia, bo kto inny by robił zakupy w tanim sklepie na B?
                • memphis90 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 14:05
                  Bez przesady, ciąża to nie niepełnosprawność uncertain OJP, najlepiej zamknąć baby na ostatnie miesiące w komnacie porodowej, bo jeszcze jedna z drugą idiotka na zakupy sobie pójdzie i zaszkodzi brzusiowi uncertain
                • kondolyza Re: Mam moralniaka 01.03.18, 14:06
                  e-ness napisała:

                  > Aśka co to piwo lubi , niech sama ruszy dupę a nie od kobiety w ciazy oczekuje
                  > ze browc kupi
                  > Mi goście jak maja na coś specjalnego ochotę to sami przynisza a jak byłam z br
                  > zuchem to jeszcze dzwonili i pytali co chce

                  Aska zawsze pije piwo, ja o tym wiem
                  oczywiscie ze przybiesie swoje
                  oczywiscie ze tego ode mnie nie oczekuje
                  oczywiscie ze nie chcialaby abym latala dla niej po piwo

                  ale ja chce, ja jako gospodyni.
                  jak aska nie wypije to wypije moj tata ktory przyjezdza do nas za tydzien pomoc klasc plytki w lazience.

                  czemu nie mam prawa kupic piwa bedac w ciazy
                  a cielecine na obiad mam prawo kupic? wtedy mam prawo zaprosic gosci i zrobic cos dla nich bo sama chce? gdybym sie nie czula na silach to bym nie zapraszala ale chce

                  albo mleko? mam prawo kupic mleko dla gosci mimo ze sami nie pijemy? a goscie wpadną w czeartek wieczorem przywioza nam po swoim dziecku fotelik i ubranka a ja chce ich ugoscic. wiec piwo doa niego i mleko do kawy zeby bylo czym poczestowac. moze nie zechcą pic ale chce miec czym poczestowac
                  • karme-lowa Re: Mam moralniaka 01.03.18, 14:42
                    Bo nie masz praw, gdy jesteś w ciąży😜😜.
    • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:42
      Piwo dodaje sie do wielu potraw. Pani sama ze soba dziecka nie ma wiec piwo mogla kupowac dla partnera. Pani ma gosci wieczorem co lubia piwa. Moja babcia kupuje piwo bo dodaje do faworkow. Pania kolega poprosil zeby mu piwo kupila przy okazji jak jedzie do sklepu. Milion powodow jejzakupow mozna potencjalnie wymieniac. Slabe takie ocenianie kogos po zakupach. Co do koleiki gdyby pani zalezalo sama by sie upomniala o swoje prawa.
      • e-ness Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:55
        Toz napisałam ze targają mną wyrzuty sumienia😞
        A No może się nie upominała właśnie przez to piwo,
        • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:58
          Nawet nie pomyslala ze wedlug gapiow robi cos zlego jesli ma troche rozumu
    • stephanie.plum Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:50
      coś w tym jest.

      pani w zaawansowanej ciąży kupjąca tylko alkohol w sklepie, to się jakoś dziwnie źle kojarzy, choć na pewno czasami wytłumaczenie jest niewinne.

      sama mam tak, że - jakiem miłośniczka piwa - gdy zakupy robię z dzieckiem, to jakoś potwornie mi głupio wystawiać flachy na ladę. jakbym podejrzewała, że cała kolejka będzie patrzeć, czy czasem pijana już nie jestem, albo czy zaraz za sklepem, przy dziecku, nie zacznę tankować...
      • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:53
        Takie akcje tylko na emamie
        • stephanie.plum Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:57
          i w mojej głowie...?
          • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:58
            Tak
          • zosia_1 Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:01
            To pomyśl, może coś jest na rzeczy. Dlaczego jako dorosła masz poczucie wstydu, że kupujesz alkohol? Jednak nadużywać? Uważasz, że tylko mężczyźni mogą pić alko? Nie masz takich samych praw jak inni dorośli? O co chodzi?
            • stephanie.plum Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:16
              nie jako dorosła, tylko jako matka z małym dzieckiem.
              • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:18
                Masakra
                • stephanie.plum Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:28
                  oj no już się tak nie przejmuj.
                  :~)
                  • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:32
                    Mnie to lotto
              • cosmetic.wipes Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:20
                Ale ty tylko kupujesz, a nie wypijasz przy kasjerce i dziecku 😁
        • majenkir Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:02
          Hehe, a ja sie wstydze fajki kupowac. Specjalnie jade do miasta obok, bo wiem, ze tam mala szansa, zeby kogos znajomego spotkac wink.
      • majaa Re: Mam moralniaka 01.03.18, 10:35
        No to mnie trochę zaskoczyłaś takim podejściem, Stefa. Zakładam, że pić potrafisz i nie nadużywasz alkoholu. Ciekawa jestem, jak by to ocenił psycholog.
    • pani.owiec Re: Mam moralniaka 28.02.18, 21:58
      Pani, jak rozumiem, była dorosła.
      Jeśli chciała być obsłużona poza kolejnością powinna o tym powiedzieć.
      • e-ness Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:03
        Taaa która chocbrax byłaby ciąży to pamięta miny reszty klientów po owym oznajmieniu za to bez kolejki prosi bo w ciazy , ja dopiero przy 3 walczyłam o swoje „prawa” bez zahamowań , choc ze zgrzewka piwa bym się nie odważyła
        • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:19
          Zgrzewka piwa towar jak kazdy inny. A prawo jest prawem.
    • agata_abbott Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:13
      Jakby mi się pod koniec ciąży udało wykulać wreszcie z domu, to poszłabym do sklepu i kupiła:
      - półprodukty na ulubioną potrawę mojego męża
      - piwo
      - ulubione słodycze męża, może półprodukty na ciasto
      Potem wróciłabym do domu. Siadłabym sobie na kanapie i przez pół godziny dochodziła do siebie. Potem zrobiłabym mu kolację. Znowu usiadłabym i odpoczęła. Potem nakryłabym do stołu i poczekała, aż wróci. Zjedlibyśmy razem, siedlibyśmy sobie, żeby obejrzeć jakiś fajny film, po czym ja zasnęłabym w połowie.

      Całą moją ciążę (a w zasadzie to dwie) facet ogarniał mnie, moje rzyganie, moje złe samopoczucie, gotował, sprzątał, zarabiał, ogarniał starsze dziecko (przy drugiej ciąży). Jakbym mogła wyjść z domu, a w zasadzie to jakbym mogła wstać chociaż z łóżka, to pewnie chciałabym zrobić dla niego coś miłego.

      Kobieta w ciąży z piwem wśród zakupów mnie nie rusza. Jakby trzymała fajkę w zębach - to co innego.
      • roks30 Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:24
        Ja kupowałam nicorette (dla niemeza oczywiście), ale Pani w aptece nie omieszkała mnie zapytać dość karcąco czy to dla mnie😀.
      • raczek47 Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:35
        Ostatnio kasjerka w Biedrze naszej osiedlowej opier...a sąsiada-sam o tym opowiadał.
        Kupował flaszkę bo goście mieli przyjść +jakieś śledzie,kabanosy itp.Kasjerka,ponoć wyraźnie wk...w było na niej widać zaczyna mu kasować zakupy i nagle mówi:"Nie ma Pan na co wydawać?Lepiej by Pan dzieciom owoce kupił" .
        Żeby nie było-sąsiad niedzieciaty,nieżonaty.Śmiał się,że go kompletnie zamurowało i nie wiedział,co powiedzieć 😊
        • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:38
          Gdyby na mnie trafila ta kasjerka juz by jej tak wesolo nie bylo.
        • agata_abbott Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:53
          A co ją to obchodzi, co on kupuje?

          Mamy w naszych osiedlowych delikatesach stoisko z mięsem. Na tym stoisku pracują zazwyczaj dwie panie - obie ok. 50-60, jedna spoko, druga - typ takiej 'baby z geesu'. Wszystko musi skomentować. Zazwyczaj kupujemy tam mięso - i zazwyczaj prosimy o pokrojenie na kotlety. Na początku - z uporem maniaka próbowała kroić to mięso z folią. Zwróciliśmy uwagę - nauczyła się. Ale zaczęła puszczać komentarze. "Noża w domu pani nie ma?" Albo (jak proszę o w miarę cienko pokrojone) "To podeszwa będzie, nie kotlet!". Unikamy jej jak możemy, mąż się zaparł i w ogóle u niej nie kupuje, woli z obiadu zrezygnować, niż musieć z tym babiszonem mieć do czynienia.
    • edelstein Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:27
      A jakby kupowala prezerwatywy to uznalabys ze jest glupia i nie wie, ze ciaza chroni przed ciazatongue_out a jakby kupowala ser plesniowy na dodatek to wogole ciemna masatongue_out
      • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:33
        A ser plesniowy to tez cos nadzwyczajnego?
        • martishia7 Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:50
          Niewskazane w ciąży są sery pleśniowe z mleka niepasteryzowanego. Zła prasa rozniosła się na wszystkie pleśniaki.
          • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:59
            Acha dziekuje nie wiedzialam.
            • martishia7 Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:03
              Chodzi o ryzyko infekcji listerią - listerioza to jest dla płodu trafiony zatopiony.
              • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:08
                Oki
      • e-ness Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:44
        Jakby kupowała prezerwatywy to bym pomyślała ze potrzebuje na badanie usg ( ja tez kupowałam bo te w gabinetach mnie uczulały ) a sera to towar „ jak każdy inny” 😜
        • basiastel Re: Mam moralniaka 01.03.18, 07:01
          A skąd Ci w ogóle przychodzi do głowy kombinowanie co kto i po co kupuje? Nie masz czym myśli zająć? Przecież i tak nie dojdziesz.
          • e-ness Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:08
            To już wyjaśniam
            Mam pocztę na której nie ma dnia ani godziny, aby nie trzeba było swego odstać. Ostatnio są zupełnie nowe panie wiec czas dodatkowo się wydłuża.
            Jest kilka osob przede mną , numerki się zmieniają jeden pondrugim ale nikt nie podchodzi. Kolejna jest młoda, może 30 letnia kobieta, podchodzi do okienka a w tej samej chwili podchodzi o łasce staruszka.
            A te młode babsko z ryjem do niej, ze to bezczelne, ze sobie wyprasza, ze ona nie nie byobraza sobie, ślinotok .
            Wiec ze zdziwieniem i zbulwersowaniem , mówię za jako przedstawicielka jej pokolenia wstydzę się za nią i życzę aby równie życzliwie została potraktowana jak będzie kulać się z brzuchem ,
            A starowinka wyciąga numerek z kieszeni płaszcza ( poprzedni) i wręcza tylko pani w okienku zaadresowana kopertę .
            Jakas pani Ok 60 również nie kryło swego oburzenia, reszta pogrążona w swojej smartwicy udawała ze nic nie widzi i nie słyszy, a ta młoda dama znów ślinotok, ze jej się spieszy, ze pi to sa numerki aby ich pilnować, ze ona tez czekała..
            No miałam ochotę w gębę przyłożyć
            Stad moje rozkminy, bo nawet jak widać ze ktoś pottrzebuje pomocy to ludzie są obojetni , wiec wielki ciężarny brzuchbtym bardziej można uznać za otyłość

            • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:56
              A jaki to ma zwiazek ze sklepem?
            • arwena_11 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:06
              Mój syn ostatnio się zbulwersował w US. Ja chora, mąż w pracy - na 17 latka padło zanieść ważny papierek. To było jego pierwsze zetknięcie z machiną biurokracji.
              Wyszedł załamany - bo jak stwierdził panie tam za karę siedziały i na wszystkich warczały. Ale największy niesmak poczuł, kiedy paniusia zaczęła drzeć się na jakąś starszą kobietę, która chciała dać wnuczkowi darowiznę. Nie ten papier, nie ta rubryka itd. Krzyczała tak, że wszyscy słyszeli. Akurat rozmawiałam z nim przez telefon - i powiedziałam, żeby zwrócił uwagę lub lub poprosił pani imię i nazwisko. Zrobił to - paniusia była mocno obrażona, ze małolat zwraca jej uwagę. Co lepsze - dopiero jak mój syn się odezwał - inni zareagowali.
              Syn był też zdziwiony, że ta kobieta mu podziękowała, ale powiedziała - że nie trzeba było - bo on może mieć teraz kłopoty, bo pani w okienku sobie na nim odbije.
              Dla mnie szokiem było nie zachowanie niuni w okienku - bo nie takie widziałam, ale pokutujące w społeczeństwie uniżenie do urzędnika - że jak się nie będzie zaciskało zębów i nie dawało sobą pomiatać - to urzędnik się zemści.
        • leyre2 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 07:25
          e-ness napisała:

          > Jakby kupowała prezerwatywy to bym pomyślała ze potrzebuje na badanie usg ( ja
          > tez kupowałam bo te w gabinetach mnie uczulały ) a sera to towar „ jak każdy in
          > ny” 😜

          A ja bym nie pomyslala ze prezerwatywy mozna z takiego powodu kupowac, raczej tylko do seksu
          • edelstein Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:59
            mozna tez zrobic balony😂
    • slonko1335 Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:36
      W 8 m-Cu mojej ciąży jechalismy na wesele. Po drodze zajechalismy do mijanego po drodze Tesco . Kolejka w cholerę i czynna tylko jedna kasa pierwszeństwa. ...nasze zakupy to było wino dla państwa młodych które zamówili sobie zamiast kwiatów, whisky w podziękowaniu za gościnę dla osób u których się zatrzymywalismy i flacha która była przegranym zakładem i mieliśmy ja oddać kuzynowi. Kasjerka zobaczyła mnie i zawołała bez kolejki. Miny kolejkowiczow i kasjerki jak zobaczyli zakupy bezcenne... .
      • e-ness Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:05
        Cudowne 😄😄😄😄
    • kafana Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:37
      Aż mi się przypomniało jak wychodziłam na jeden z pierwszych spacerów z wózkiem. Pytam M. czy coś mu kupić a on na to: dwie Tatry mocne. Przechodziłam akurat koło alko24 to myśle sobie kupie mu niech ma. Weszłam a zaraz za mną kilka osób. Mina sprzedawcy i kolejki bezcenna jak pakowalam to do wózkowej torby. M. nie mógł uwierzyć jak mu przywiozłam.
    • aj.riszka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:46
      Nie rozumiem dlaczego ''zdębiałaś, zamroczyło Cię i mowę odjęło'' smile Widząc kobietę w ciąży, kupującą alkohol lub papierosy, nie mam takiego skojarzenia. Jeszcze brakuje aby kasjer w sklepie wdrożył klauzule sumienia...
      • aj.riszka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:48
        Moim zdaniem to opcja nr 1. Wszyscy opatuleni w zimowe kurtki, szaliki: pani mogła zostać niezauważona.
      • e-ness Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:12
        Dlatego ze spodziewałam się raczej pieluch i mleka w proszku dla dziecka😉 i o ile chetnie bym pani pomogła nieść zakupy dla dziecka czy ustąpiła miejsca w kolejce z taka zawartością koszyka to już z piwem nie byłabym taka chętna,
        Jak to Jola napisała, towar jak towar, dla mnie jednak robi różańce
        • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:22
          A szkoda ze robi
          • e-ness Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:33
            Szkdabzeam wątpliwości dla kogonten alkohol?
            A mało to pijanych dzieci się rodzi?
            Jola obudź się
            • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:48
              Ale to nie jest twoj problem. Czy to ze ty sie tak oburzylas sprawi ze ta pani jak ma sie napic to sie nie napije? Nie. Napisalam to z innego powodu. Takie postepowanie jak twoje ocenianie po pozorach powoduje pewna sklonnosc spoleczna do szufladkowania . Lezacy na lawce to na bank pijak nie pan z zawalem itd. Nie szufladkuje sie w ten sposob ludzi. Stala w kolejce z browarem to gorsza ciezarna od tej ciezarnej co stoi z soczkiem marchewkowym w reku? Nie ona nie jest gorsza przynajmniej jej dziecko nie jest i nawet gdyby byla pijana a potrzebowalaby pomocy np . Lekarza nalezy jej pomoc. Wedlug prawa miala pierwszenstwo i to jest istotne, abstrachujac juz od tego czy ludzie ja powinni przepuścić czy sama powinna sie upomniec nlezalo jej sie ono.
    • kanna Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:52
      Może to OT, ale mnie uczono, że informuję się osobę za sobą (a raczej prosi o "zarezerwowanie" miejsca), nie przed, że się zamierza wyjść z kolejki...
      Bo dlaczego niby ten pan ma innym tłumaczyć, ze sobie odeszłaś?
    • klamkas Re: Mam moralniaka 28.02.18, 22:52
      Ja w sklepie na B kupuję głównie piwo w czteropakach, bo... normalne zakupy robię na osiedlu (w Lidlu, w Społem, w warzywniaku/piekarni). A w sklepie na B bywam, rzadko, przy okazji bywania gdzie indziej, zachęcona zachwytami innych i zazwyczaj kończy się na tym, że mój zachwyt wzbudza tylko promocja na czteropak piwa (który w biedronce zwyczajowo ma większą pojemność niż zwykły czteropak) wink.
    • ga-ti Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:07
      Mnie się zdarza w kolejce do kasy przepuścić pana z piwkiem. Więc tym bardziej ciężarną.
      Z drugiej strony, gdyby pani potrzebowała to pewnie by się upomniała, ale zapytać wypadało.
    • princesswhitewolf Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:18
      czesto kupuje piwo, ba nawet i wino ktorych nie pije bo nie lubie. No ciagle sie zlaza i siedza i siedza no i nie mozna suchym pysku ich trzymac, a jak umoczy takowy czy takowa pysk to juz nie narzeka ( wpadaja niektorzy by sie wyjeczec) wiec czasem jak juz jest bardzo zle i ryczy takowa bo jej facet znowu to stawiam jej np cydr gruszkowy ( lubi) albo piwo malinowe tez jakos lagodzi ja i juz nie marudzi tyle.
    • biala_ladecka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:18
      Z perspektywy samotnej matki widze to tak: Pani zamowila na allegro lozeczko dla spodziewanego potomka i poprosila sasiada o pomoc we wniesieniu. Chcac sie odwdzieczyc przy okazji spaceru kupila 4-pak piwka. Sama nie raz i nie dwa takie zakupy czynilam, choc alkoholu od lat nie mialam w ustach.
      • e-ness Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:34
        O i to jest jedyne sensowne wytłumaczenie
        Dziekuje 🙂
        • jola-kotka Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:51
          Nie to jest jedno z mozliwym z kilkunastu tu podanych
        • zlababa35 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:17
          Jest dużo innych sensownych wytłumaczeń.
          Jak to było, honny soit qui mal y pense.
      • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:03
        Taaa, bo tylko jesli to bylo w jakis sposob “dla dziecka” to ja usprawiedliwiawink matka polka poswietliwa.
        • e-ness Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:14
          Nie , usprawiedliwione ale sensowne w tych okolicznościach pogodowych i osobistych owej pani, w sensie ze w ciazy .
          Bo tu matki zbiorowa histerie sieją ze takie mrozy , a z drugiej strony nie widza nic zaskakującego ciężarna , z piwem w ręku przy -10 😜
          No mnie nawet najlepsza potrawa z piwem czy mega, super gość lubiący tylko browczyk nie „zachęcił” do takiego spaceru .
          • zlababa35 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:20
            Dopiero co czytałam wątek wielbicielek mroźnej zimy, jak codziennie robią kilkanaście kilosów przy -15, wystarczy dobrze się ubrać. A jedna nawet dzieci brała na spacer przy -20 i dziwiła się, że płaczą.
            Może ciężarówka lubi mrozy i dobrze się czuje w takiej aurze. Może wracała z pracy. Ja musiałam zapier... do roboty komunikacją przy -20 i więcej, bo wiedziałam, że szefowa mnie wyklnie za zwolnienie w ciąży (teraz bym taka durna nie była)
            • e-ness Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:33
              Sensownie ubrać się kobiecie w ciazy przy - 10 , taaa
              O założeniu bitów nie wspomnę
              Bajk pani bajki
              • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:50
                Ale do czego zmierzasz? Tak, kobieta na pewno jest alkoholiczka i wyleciala gola na mroz bo juz nie mogla zdzierzyc pustej lodowki i wychleje to piwo zaraz pod sklepem. Wzglednie ma meza pijaka, ktory pognal ciezarna zone na mroz po piwo bo jej nie szanuje i jest to dla niego artykul pierwszej potrzebywink nie miej zatem moralniaka, slusznie nie przepuscilas patologiiwink lepiej?
                • e-ness Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:35
                  Nadinterpretujesz Pani była ubrana bardzo Ok , ale aby czerpać przyjemność ze spacery przy - 10, jak to powyżej napisano trzenba się sensownie ubrać , czyt.ciepło kilka warstw co w parze z olbbrzymin brzuchem trudno osiągnąć
                  Założenie butów to już wyższa szkoła jazdy, pod warunkiem ze nogi ma się raciczki a nie kołki , a jak wiadomo but nie może obciskac aby spełniał swoje funkcje. Generalnie trudno mówić o komfortowych warunkach na przechadzkę
                  A po pani widać było ze ledwo zipie i stad moje wyrzuty sumienia ze jednak, pomimo wątpliwości po jakiego grzyba taszczybte piwsko powinnam się za na wstawić, skoro społeczeństwo takie ślepe.
                  Nie mam wyrzutów sumienia ze ja oceniłam bo różne przypadku widziałam.
                  • leyre2 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:39
                    ah, jaki przejaw troski
                  • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:41
                    A moim zdaniem, powinnas miec wieksze, ze ja ocenilas niz ze sie za nia nie wstawilas. Dorosla jest i jesli chce to moze ze swoich praw skorzystac.
                  • zlababa35 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:43
                    Ja lubię ciepło i stosownie do pogody się ubrać.
                    Moja znajoma do dziś nosi kozaki na gołe nogi, wspominała, że ciągle miała awantury z rodzicami, jak była dzieckiem, bo ganiała w rozpiętej kurtce i bez czapki po dużym mrozie - tak ją coś grzało (i grzeje do dzisiaj, jak się spotkamy gdzieś na mieście, to ja wyglądam jak z Syberii, a ona jak te celebrytki na mrozie, o których był wątek). No nie wiesz wszystkiego, to raz. Dwa - może jej ten brzuch nie dolegał aż tak bardzo, skoro stała i nikogo nie prosiła. Tu na forum jedna w ciąży wspinaczkę uprawiała i jakieś sporty wyczynowe, tak że tego wink.
                    A jak masz wyrzuty sumienia, następnym razem zaproponuj ludziom, żeby przepuścili kobietę w ciąży. I tyle.
                    • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:48
                      Ja, na ten przyklad, chodzilam w wysokiej ciazy w zimie, problemow z ubraniem ani z butami nie zanotowalam. W kolejkach stalam albowiem czulam sie dobrze i bylam zdrowa jak swinia a ze nie cierpie jak ktos naduzywa przywilejow “ zeby sie nie zmarnowalo” to i do siebie to stosuje. Takze istnieja w tym swiecie ciezarne, dla ktorych wyjscie w zimie do sklepu nie jest trauma.
                • zlababa35 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:40
                  Otóż to big_grin.
          • same-old_mona Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:41
            A skąd wiesz, że ona piechotą po to piwo przyszła?
            • zlababa35 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:44
              No wiesz, do biedry po czteropak to menelstwo chodzi na piechotę big_grin.
              • same-old_mona Re: Mam moralniaka 01.03.18, 10:21
                Może tramwajem na gapę przyjechała :p
          • little_fish Re: Mam moralniaka 01.03.18, 12:51
            A skąd wiesz, czy pani przyszła czy przyjechała? Skąd wiesz, czy to były jej jedyne zakupy? Ja np notorycznie zapominam kupić mężowi papierosy - sama nie palę i często po wyjściu ze sklepu wracam po te nieszczęsne papierosy. Może ta pani z mężem umówili się na wieczór ze znajomymi i gdy zawiozła zakupy do samochodu zorientowała się, że nie kupiła piwa?
            Choć dla mnie nie jest niczym bulwersujacym zakup samego piwa...
    • anka_z_lasu Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:21
      Naprawdę nigdy nie zdarzyło Ci kupować domownikowi czegoś, z czego nie korzystasz sama? Babka odstała swoje w kolejce nie upominając się o przepuszczenie - i też źle...
    • la_mujer75 Re: Mam moralniaka 28.02.18, 23:48
      Byłam w zaawansowanej ciąży, wybierałam się do matki, która poprosiła mnie, abym jej po drodze kupiła dwie paczki papierosów.
      Weszłam do osiedlowego sklepiku i poprosiłam o dwie paczki fajek. Babka, aż czerwona się zrobiła, za sobą usłyszałam głosy oburzenia i dopiero wtedy zreflektowałam się, jak to wygląda. Głupio mi się zrobiło i zaczęłam się mętnie tłumaczyć, że to dla mamy... Na to jeden facet : "Taaaak, dla mamy". Zrobiłam się czerwona i wyszłam ściskając w ręku te papierosy.
      Bardzo niemiła sytuacja.
      • e-ness Re: Mam moralniaka 01.03.18, 01:20
        No właśnie , a moja matka, mąż i bliscy mi ludzie nigdy by mnie nie poprosili abym w ciazy kupowała im fajki czy alkohol z szacunku dla mnie, i przewidując takie kwiatki.
        • jola-kotka Re: Mam moralniaka 01.03.18, 01:28
          Jak sobie czlowiek nie umie radzic w zyciu nawet na tyle zeby taka sytuacje odwrocic tak zeby stala sie przykra dla tych co nieprawidlowo reaguja to faktycznie lepiej niech nawet po pomidory zima nie chodzi bo sa niezdrowe pryskane chemia.
          • e-ness Re: Mam moralniaka 01.03.18, 01:37
            Ciekawe czy ty taka mądra byłaś przed terapia , czy ona ci tak zaszkodziła .
            • jola-kotka Re: Mam moralniaka 01.03.18, 01:42
              Nie zaszkodzila mi wogole odwrotnie ale ja nigdy nawet przed terapia nie pozwalalam z siebie robic ofiary gdy wiedzialam ze nic zlego nie robie a wybacz kupowanie ogolnie dostepnych produktow jest dozwolone dla kazdego niektore tylko sa ograniczone wiekiem. Nigdzie nie ma tabliczek ciezarnym fajek i alko nie sprzedajemy.
        • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 07:03
          Litosci, co to kobieta w ciazy prawa obywatelskie traci? Dziwacznie pojmowany szacunek.
        • milva24 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 07:45
          Wkurza mnie to Twoje tłumaczenie. Typowe podejście jak do inkubatora. Może kobiety na czas ciąży powinno się ubezwłasnowolnić? Z szacunku oczywiście...
        • zlababa35 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:21
          Ale te kwiatki świadczą głównie o komentujących, z których wiocha wyłazi. Nie widzisz tego?
        • edelstein Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:05
          wiedza, ze jestes tak slaba psychicznie iz spojrzenie jakiegos idioty w sklepie, by cie zalamalo.
        • la_mujer75 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:07
          Absolutnie nie odebrałam tego, jako brak szacunku ze strony mojej matki. Owszem - zapowiedziałam, że więcej jej nie kupię, ale to nie do niej miałam pretensję, tylko zła byłam na siebie, że jestem taka mało pyskata.
          Poniżej opisałam sytuację, która miała miejsce kilka tygodni później i znowu nie umiałam się "zachować". Taka sierota boża była ze mnie. Fakt, że żyłam jakby pod kloszem- nigdy wcześniej nie miewałam takich sytuacji. Obracałam się w takim, a nie innym środowisku, że wystarczyło być miłym, to inni tym samym się odpłacali. Były może jakies nie miłe sytuacje, ale sobie dawałam radę. Dopóki nie miałam dzieci, wszystko po mnie spływało jak po woda po gęsi.
          Pierwsza ciąża odsłoniła moje braki, a raczej sprawiła, że czułam się bezbronna. I dopiero musiałam nauczyć się walczyć na nowo. Dobro moich dzieci wyzwoliło we mnie pokłady asertywności smile
        • memphis90 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 14:40
          Się nie udław tym szacunkiem i samouwielbieniem... uncertain
      • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 07:02
        Ale to nie Ty sie powinnas tlumaczyc tylko ich zjechac rowno i oni sie powinni tlumaczyc. I nie dlatego, ze papierosy dla mamy tylko dlatego, ze nie masz 5 lat a oni nie sa Twoja opiekunka.
        • la_mujer75 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:54
          Dosyć nieśmiała i grzeczna byłam wówczas wink
          Ta akcja to było nic w porównaniu, jak poszłam do przychodni robić kontrolne badania.
          Byłam na czczo, wiadomo. Kolejka za PRL , bardzo duszny i gorący ranek, jak na początek września. Ja z dużym brzuchem i kilka dni potym, jak zaczęłam brać leki na podtrzymanie ciąży (szyjka zaczęła się skracać, ciągłe bóle itd). Fatalnie się czułam. Zrezygnowałąbym, ale miałam za dwa dni wizytę kontrolną u swojej doktór. I musiałam.
          Stanęłam w kolejce dla uprzywilejowanych - kobiet w ciąży, cukrzyków itd. Zasada była taka, że jedna osoba ze zwykłej kolejki, następna po niej z tej uprzywilejowanej. Jak doszło do mnie, to nikt mnie nie chciał wpuścić. Nikt. Podchodziłam i pytałam się pro forma. A tu chamska odmowa. Stałam jak ta sierota, łzy cisnęły mi się do oczu i myślałam, że zemdleję.
          I nagle- niczym Anioł Zbawienia (a raczej Anioł Furii wink pojawiła się mama mojej przyjaciółki, która dobrze mnie znała i wiedziała od córki, że jestem w zagrożonej ciąży. Och, było bosko smile Jak ona się wqrwiła, jak objechała tych wszystkich ludzi....Poezja. Tłum sie roztapił, niczym Morze Czerwone przed Mojżeszem. Zrobiłam badania.
          Następnego dnia je odbierałam, babki w recepcji mnie zapamiętały i zaczęły przepraszać, że nie stanęły w mojej obronie. Co z tego? Powinny były. W końcu stałam w kolejce dla kobiet w ciąży. Nie próbowałam się wepchnąć bez kolejki.
          Bardzo długo dochodziłam do siebie po tym wydarzeniu. Byłam w szoku, jak ludzie potrafią być obrzydliwi. I co mnie najbardziej wtedy zasmuciło, to że najgorsze były babki . I te młode (same jeszcze przed ciążą) i te które , które same miały za sobą takie doświadczenia. Akurat tak się złożyło, że w tej kolejce głównie stały babki.
          Teraz taki numer by ze mną nie przeszedł, ale wtedy byłam totalnie nienauczona życia sad
      • edelstein Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:03
        A ty nie potrafisz powiedziec "ch... was to obchodzi"?
        • la_mujer75 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:10
          Mówię, że sierota byłam do kwadratu. teraz to bym jeszcze kazała dorzucić sobie pół litra smile
          • memphis90 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 14:44
            I serek plesniowy, i puszkę farby z olowiem, i pryskane truskawki z toksoplazmą, i sznurek do prania, żeby ręce podnosić wink
    • pierwszykot Re: Mam moralniaka 01.03.18, 00:27
      A nie mogło być tak że sąsiad podwiozl ja do ginekologa na usg bo -10 i nie chciał kasy i rzucił luzno: browara postawiszsmile i kobicina poszła do biedy po browar?



      > i ) jakbym oczom ukazuje się czteropak piwa, dzielnie trzymany w jej ręku
      > Zdębiałam, zamroczyło mnie i mowę odjęło.
      >
      > Pani doczekała się swojej kolejki bez mojej interwencji , a mi nasunęły pytani
      > a czy
      > 1. Pani rzeczywiście nie została zauważona
      > 2. Pani została zauważona ale ludziska maja w doopie jakaś kobietę w ciąży
      > 3. Pani została zauważona ale jej zakupy również i ludziska doszło do wniosku,
      > ze skoro przytargała siebie i brzuch przy - 10 st sklepu tylko po piwo to uprz
      > ywilejowanie jej nie dotyczy ?
      > Przyznsm ze jestem z frakcji 3 , bo nie znalazłam racjonalnego wytłumaczenia dl
      > a jej zakupu, choc z drugiej strony czuje małe wyrzuty sumienia bo z góry ja oc
      > eniłam i nie pomogłam , choc doskonale wiem z autopsji ze lekko jej nie było n
      > awet bez tego czteropaku.
      >
      >
      • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:10
        A nie moglo byc tak, ze zwyczajnie kupila do domu? Albo na impreze do kogos?
        Jak czlowiek a nie jak maszyna, co to tylko wszystko w jakis zwiazku z ciaza. Jak sadze pani nie przestala miec znajomych jak zobaczyla dwa paski i ci znajomi nie zaczeli byc abstynentami “z szacunku” dla blogoslawienstwa co na nia splynelowink
    • kornelia_sowa Re: Mam moralniaka 01.03.18, 03:07
      W pierwszej ciąży wielokrotnie na wizyty do ginekologa wozil mnie kuzyn. Moj maz nie zawsze dal rade, ja sie różnie czułam i zwyczajnie bałam się jeździć.
      Na ostatnia wizytę też jechałam z nim (jak się okazało dzień przed porodem). Przytoczyłam się wiec do mojego wiejskiego sklepu i kupiłam mu 2 czteropaki coby się jakoś zrewanżować za ciągle podwozenie.

      Co sobie myśleli przy kasie , nie mam pojęcia.
    • basiastel Re: Mam moralniaka 01.03.18, 06:21
      Zdębiałam, zamroczyło mnie i mowę odjęło.
      --------------------------------
      Ale, że co tak zamroczyło? Kobieta w ciąży normalnych zakupów robić nie może?
      • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 07:04
        No jak widac ciotki-strazniczki moralnosci zawsze czujnewink kobieta w ciazy jest wlasnoscia spoleczna i kazdy moze jej dyktowac jak zyc i co uwazacwink
      • e-ness Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:26
        Właśnie moja reakcja , ze tak szybko zrezygnowałam z zamiaru pomocy uznając ze jest dorosła i sama sobie poradzi, a inicjatorem zmiany były te piwa
        • little_fish Re: Mam moralniaka 01.03.18, 16:18
          Hmmm, a jak za mną w kolejce do kasy stoi facet z flaszką / czteropakiem a ja mam kosz zakupów to bez problemu wpuszczam go przed siebie. Też nie powinnam, bo to nie produkt pierwszej potrzeby, czy jednak powinnam, bo to facet?
          A jakby to ciężarna była to nie wpuszczać?
          Może i bym zrozumiała zniesmaczenie gdyby ta pani domagała się wypuszczenia (choć jak napisała Memphis, przywilej nie jest zależny od rodzaju zakupów), ale ona grzecznie stała...
    • leyre2 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 07:47
      e-ness napisała:

      > No właśnie , a moja matka, mąż i bliscy mi ludzie nigdy by mnie nie poprosili a bym w ciazy kupowała im fajki czy alkohol z szacunku dla mnie, i przewidując ta
      > kie kwiatki.

      Z szacunku dla ciebie?😂😂😂😂
      Kupowanie alkoholu czy papierosow jest jakas ujma dla ciezarnej, czego jeszcze prezerwatyw tez? Praca powyzej 7-tygodnia ciazy to tez ujma , nie mowiac o tym zeby pracowac po 6-tym miesiacu i kazdy kto tak mysli a juz pracodawca zwlaszcza okazuje brak szacunku.
      Kobieta w ciazy jest takim samym czlowiekiem jak kazdy z nas, jest tylko czasowo w ciazy. Uprzywilejowania w sklepach nie potrzebuje, to jest jakis wymysl zupelnie niepotrzebny. Kobiety w ciazy ida na zakupy jak wszyscy inni i moga kupowac to co inni i obowiazuja ich takie same zasady jak innych. Nie ma potrzeby dorabiac do tego zadnych ideologii ani teorii typu ze jesli sie ciezarnej nie obsluzy przy kasie poza kolejnoscia to ta zemdleje albo jej plod wypadnie.
      Nie ma znaczenia co ciezarna kupuje, to jej sprawa, a juz to ze komus przyjdzie do glowy niewlasciwosc konkretnych zakupow u kobiety w ciazy jest kuriozalne.
      • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 07:59
        Otoz to. I brakiem szacunku jest zwracanie obcej doroslej osobie w kolejce uwagi a nie prosba o zakup piwa.
      • e-ness Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:22
        Tak z szacunku, troski
        On sam jak twierdzi ze byłby zażenowany prosząc mnie o taka przysługę , bo nie jest to towar pierwszej potrzeby, przynajmniej dla niego 😄
        • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:29
          Jaka przyjemna szpila, ze dla innych jestwink a czemu bylby zazenowany? Ze ciezarnej nie mozna poprosic o przysluge czy zr towar taki grzeszny?wink
          • e-ness Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:35
            No może zaproponuje mu terapie to dowiem się skąd w nim te zażenowanie 😄
            • leyre2 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:53
              e-ness napisała:

              > No może zaproponuje mu terapie to dowiem się skąd w nim te zażenowanie 😄

              dobry pomysl bo to nie jest normalne
            • iskierka3 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:55
              Jest to jakas opcjawink))
        • leyre2 Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:52
          e-ness napisała:

          > Tak z szacunku, troski
          > On sam jak twierdzi ze byłby zażenowany prosząc mnie o taka przysługę , bo nie
          > jest to towar pierwszej potrzeby, przynajmniej dla niego 😄
          to moze jeszcze wytlumacz w jaki sposob ta troska dziala.
    • same-old_mona Re: Mam moralniaka 01.03.18, 07:48
      Zdarzało mi się czasem kupować i piwo i wino i nawet fajki chłopu jak byłam w ciąży. Czasem mnie nawet ktoś w kolejce przepuścił. Ciekawe jaki % tych ludzi ocenił mnie tak, jak ty..
      • quilte Re: Mam moralniaka 01.03.18, 09:01
        "Zdarzało mi się czasem kupować i piwo i wino i nawet fajki chłopu jak byłam w ciąży. Czasem mnie nawet ktoś w kolejce przepuścił. Ciekawe jaki % tych ludzi ocenił mnie tak, jak ty.. "

        Dokładnie. Z wielkim brzuchem kupowałam kiedyś 6 litrów SPIRYTUSU - na nalewkę. Której oczywiście nie zamierzałam pić.
        • little_fish Re: Mam moralniaka 01.03.18, 16:21
          Eeeee, nalewka może postać, dlaczego oczywiście nie zamierzałaś jej pić? 😉
    • cauliflowerpl Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:32
      Przeciez ten watek juz byl.
      • cauliflowerpl Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:35
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,14246620,14246620,scenka_z_marketu_ciezarna_w_kolejce_do_kasy_.html
        • e-ness Re: Mam moralniaka 01.03.18, 08:41
          Różnica jest taka, ze ja stałam za panią wiec jakoby nie czułam się w obowiązku przepuścić jej, ale entuzjastycznie chciałam jej pomoc ,
          Gdyby stała za mną nie miało by to dla mnie znaczenia co trzyma w ręku , i zaproponowałabym aby stanęła przede mną.
          • ra-sowa Re: Mam moralniaka 01.03.18, 16:03
            a gdybyś zobaczyła , że trzyma piwo i byś ją przepuściła do przodu, to dopiero byłabyś zbulwersowana.
            Kobiety w ciąży naszym wspólnym skarbem i dobrem narodu. Powinny być wyszczególnione czynności które mogą wykonywać , produkty które mogą jeść i trzymać w rękach, słowa które mogą wypowiadać, a nawet to o czym mogą sobie myśleć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka