Dodaj do ulubionych

Prestiżowe życie

05.03.18, 22:14
Podczytuję sobie właśnie kilka wątków i w każdym napotykam się na coś 'najlepszego' - są topowe licea, prestiżowe studia, świetna praca, ekskluzywne hotele, najlepsze dzielnice itd. Co jest dla was wyznacznikiem tej najwyższej jakości?

Ludzie, którzy się wokół gromadzą (a jeśli tak, to jacy to są ludzie), cena / koszt / zarobek, bardzo mała dostępność czy jeszcze coś innego? A jakie znacie przykłady tych najlepszych z najlepszych?
Obserwuj wątek
    • valtho Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 22:21
      Dla mnie dobra dzielnica to ładne, spokojne miejsce, dużo zieleni, blisko centrum miasta z dobrą komunikacją. Ze sklepami i restauracjami/kawiarniami na miejscu. Z przyzwoitą szkołą, przedszkolem na miejscu. Najlepiej w opcji publicznej i prywatnej. Prężna społeczność lokalna jest bonusem.
      • 89mumin Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 22:34
        A jakiś przykład? Nie musi być z polskiego podwórka. Dla mnie np. prestiżową dzielnicą w Poznaniu (żeby nie było, że Warszawa dominuje forum) jest Sołacz, chyba spełnia Twoją definicję, chociaż nie wiem jak tam wygląda kwestia dostępności szkół i przedszkoli. A prestiżowa chyba głownie ze względu na estetykę i dostępność.
        • solejrolia Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 22:45
          Ha, Ostatnio rozmawiałam z tesciową, tej, i tak sobie o Poznaniu gadamy, i szokiem było dla mnie to, że dla niej Sołacz to własnie biedna dzielnica i zaniedbana (chociaż sama z Dymbca pochodzi tongue_out)
          Nie wiem jak to było dawniej, ale próbowałam jej wytłumaczyć, jak ja odebrałam Sołacz, gdy po raz pierwszy zobaczyłam (tj 20lat temu), no i teraz to juz w ogóle, to jednak nie dała się przekonać.
          Natomiast dla mnie faktycznie, willowa, wśród zieleni, piękna okolica- jak najbardziej prestiżowa.
          • princesswhitewolf Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:15
            > i szokiem było dla mnie to, że dla niej Sołacz to własnie biedna dzielnica i zaniedbana (chociaż sama z Dymbca pochodzi)

            nie wiem jak jest teraz ale 25 lat temu to Solacz byl jedna z najpiekniejszych dzielnic. Tam secesyjne kamienice sa i park piekny.


            • kk345 Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:00
              Na Sołaczu akurat nie ma kamienic, to dzielnica willowa... Park się zgadza
              • princesswhitewolf Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:22
                A Solacz to nie jest ta dzielnica na polnoc od ul Dabrowskiego czy jak sie tam zowie?
                • kk345 Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:27
                  Jeżyce
          • jematkajakichmalo Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:52
            A wiesz, ze tez inaczej postrzegalam Solacz? Kurcze tak mi to dalo do myslenia, ze nastepnym razem jak bede u rodzicow wybiore sie tam na spacer.
          • kk345 Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:03
            >Ostatnio rozmawiałam z tesciową, tej, i tak sobie o Poznaniu gadamy, i szokiem było dla mnie to, że dla niej Sołacz to >własnie biedna dzielnica i zaniedbana (chociaż sama z Dymbca pochodzi

            A bo Ty pewnie myślisz o wytwornych okolicach Parku Sołackiego, a teściowa chyba o blokach i domach wielorodzinnych nad Bogdankąbig_grin To Sołacz i to Sołaczbig_grin
        • valtho Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:05
          W Warszawie Saska Kępa
          • ichi51e Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:08
            Filtey Zoliboz
            • 89mumin Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:13
              Ha! Pamiętam wątek, w którym padło stwierdzenie, że X mieszka w lokalizacji (w Warszawie), o której każdy marzy. Skojarzenie ematek od razu poszło w stronę ... Złotej. Mnie akurat też bliżej do Żoliborza i Saskiej Kępy, jeśli mowa o lokalizacji prestiżowej.
              • princesswhitewolf Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:31
                mam znajomego ktory kupil mieszkanie na Zlotej tuz po komunie. To nie bylo takie strasznie prestizowe miejsce kiedys
                • riki_i Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:52
                  W Warszawie bardzo trudno o jednoznacznie prestiżowe dzielnice. W spadku po komunie prawie wszędzie zaraz za rogiem czyha a to domek komunalny, a to peerelowski blok, a to obdrapany segmencik z czasów tow. Wiesława.

                  Także tutaj to jest trochę tak jak za czasów saskich, gdzie w otoczeniu dziurawych dróg gruntowych i czworaków stał sobie nagle gustowny pałacyk. Żoliborz Oficerski, Kolonia Staszica czy stara Saska Kępa to przyjemne miejsca, ale nie wszystkie nieruchomości są w super standardzie (delikatnie ujmując), problemem jest też brak miejsc parkingowych. W modzie są obecnie apartamentowce-plomby np. na tyłach Łazienek, czy kilka innych na Mokotowie i w Śródmieściu.
              • thank_you Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 08:55
                Nie, nie poszło - było x wytycznych, m.in. rok budowy obiektu.
              • yennefer.00 Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 13:52
                A co jest fajnego w mieszkaniu na takien Złotej w samym centrum? Slabo mi na samą myśl
                • 89mumin Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 19:14
                  Chodziło konkretnie o apartamentowiec na Złotej. Co fajnego? Nie wiem, ale ten adres jest uznawany za prestiżowy, myślę że ze względu na cenę, która znacznie ogranicza dostępność tego dobra dla przeciętnego zjadacza chleba.
    • solejrolia Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 22:38
      Wg mnie prestiżowe życie, to wolność, wolność wyboru, i masa wolnego czasu.
      I środki na życie wg własnej fantazjiwink

      Przykład? mam czas i mam na to środki finasowe, żeby spędzić miesiące zimowe na Bali.
      • 89mumin Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 22:43
        Haha, czyli prestiż może zapewnić pochodzenie z bogatego domu? smile
        • solejrolia Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 22:48
          Albo taka praca, że stać cię na niepracowanie i przebywanie w odległym i atrakcyjnym miejscu, gdy ty tego chcesz.
          Z pieniędzmi o taką wolność oczywiście łatwiej.
          Aczkolwiek znam osobę, która pracuje dorywczo, żaden bogacz, a wyjechał na miesiąc do Tajlandii, kwestią było odłożenie pieniedzy na bilety lotnicze, a pobyt tam organizowali sobie wśród tubulców juz na miejscu.
          • jematkajakichmalo Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:51
            Dobrze, ze o tym wspomnialas
            Niewykluczone, ze gdybysmy nie mieli szkolnego dziecka tez bysmy spedzali miesiace zimowe w tamtych okolicach (choc bardziej Malezja, Indonezja). Ale czy to prestiz? Jednak zycie tam jest tansze jak tutaj (de) wink
            A ilu niemieckich emerytow wyjezdza na starosc do Tajlandii, bo tam ich stac na fajne zycie, a tu by ciulali grosz do grosza.
        • iwoniaw Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 22:49
          A co cię w tym tak bawi czy zaskakuje? Jak świat światem, ci, którzy mieli środki, mogli sobie pozwolić na prestiż dowolnie w zasadzie rozumiany.
          • 89mumin Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 22:56
            Konfrontacja z z moimi wyobrażeniami.

            Przyznaję, przed chwilą przeczytałam prawie ciągiem o dziecku z topowego liceum, które ukończyło prestiżowe studia i ma teraz świetną pracę. No i się zastanawiałam chwilę - ki diabeł, tak zwyczajnie nie wiedziałam jaki jest punkt odniesienia, najprędzej byłam w stanie obstawić LO z pierwszej dziesiątki w Warszawie, następnie studia medyczne i kariera neurochirurga (pierwsze co mi przyszło do głowy, choć domyślam się, że praca neurochirurga może nie być świetna).

            Natomiast miałam swego czasu w otoczeniu sporo 'bananowej młodzieży', dzieci pochodzących z domów przedsiębiorców, którzy majątku dorobili się w latach 90-tych, no i te dzieci w większości żyją tak jak opisała to solerolia, chociaż medycyny nie ukończyły i neurochirurgami nie są.
            • princesswhitewolf Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:29
              89mumin, mysle ze masz troche wyolbrzymione wyobrazenia o owej prestizowosci.
              ale tu napisalas trafnie:
              > (pierwsze co mi przyszło do głowy, choć domyślam się, że praca neurochirurga może nie być świetna)

              To co opisalas brzmi jak czlowiek ktory bardzo ciezko musial harowac w tym liceum, na studiach, nie wspominajac juz o niebywale trudnych specjalizacjach. A teraz ma zawod z ogromna odpowiedzialnoscia, straszny stres ( w neurochirurgii czesto sie zdarza, ze pacjent nie przezyl operacja) i czesto walczy takowy ze soba myslac: co by bylo gdybym zrobil tak i tak to moze by przezyl.

              bananowe darmozjady to juz inna parafia, a wiekszosc z nich nie ukonczy topowych szkol bo zwyczajnie ich wywala za lenistwo
      • riki_i Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:54
        solejrolia napisała:

        > Wg mnie prestiżowe życie, to wolność, wolność wyboru, i masa wolnego czasu.
        > I środki na życie wg własnej fantazjiwink
        >
        > Przykład? mam czas i mam na to środki finasowe, żeby spędzić miesiące zimowe na
        > Bali.

        Bali nie jest drogim miejscem. Główny koszt to bilet lotniczy.



        • solejrolia Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:07
          Ale drogie jest niepracowanie.

          Pewnie wiele z nas tutaj stać by kupić bilety i może nawet pobyt tam, ale czy stać na niepracowanie w tym czasie?
          Znasz wiele takich osób które mogą nie pracować przez ileś tam miesiecy bo mają kaprys wyjazdu?
          • riki_i Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:40
            Wyjazdy liczone w miesiącach, to raczej nie na dzisiejsze czasy (pomijam "gap year' wśród młodych).
            • solejrolia Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 08:25
              Tak wiem w dzisiejszych czasach mało popularne a jednak zdarza się i dlatego uważam że dość prestiżowe jest. I nie dla wszystkich.
              I no cóż, a ja właśnie znam takich ludzi , których stać na to. Mają możliwości i czasowe, bo praca na to pozwala, i finansowe, i każde inne.

              Ale dobra Bali...dam bardziej przyziemny i bardziej ematkowy przyklad:
              Mam bliską znajomą która inaczej żyje. Dwójka małych dzieci, pracuje w budżetówce ( dość elitarny zakład pracy) ale tak sobie ułożyła życie że nie bierze dni na dzieci, ani na l4 nie chadza, a urlop jednym ciągiem wybiera w samym środku lata (i spędza tak ponad miesieczne wakacje nad polskim, drogim i niepewnym pogodowo polskim morzem. ) I od kilkunastu lat tylko tak. I wyłącznie tak.
              Ile znasz takich osób? Bo ja tylko tą jedną ktora moze brac w sezonie wakacyjnym caluśki urlop ( nie ogladajac sie na innych wspolpracownikow) , i stac ją na to by ostatniego dnia pracy spakowac sie w w nocy i byc w drodze nad Bałtyk a ostatniego dnia urlopu wraca do domu.
              • riki_i Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 10:27
                Ekhem, przy miesięcznym pobycie naprawdę można nieźle ponegocjowac, zwłaszcza jak robi się to w zimie i duża zaliczkę (40%) wpłaca od razu. Rok temu wysłałem moja żonę z dzieckiem do dużego apartamentu, pierwsza linia nad samym morzem i kosztowało to 5000 zł. Nie wiem czy to coś ma wspólnego z prestiżem i jak wygląda na tle pani z budżetowki. Dla mnie osobiście polskie morze prestiżowe nie jest, niezależnie od ceny wydanej tamże na pobyt. Koszmarnie zimna woda, brrr!
                • iwoniaw Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 10:45
                  Rysiek, czy ty naprawdę nie rozumiesz, co się do ciebie pisze? Gdzie Solejrolia zasugerowała choćby, że chodzi o koszt pobytu nad tym Bałtykiem?
            • princess_yo_yo Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 10:46
              to sa jak najbardziej dzisiejsze czasy, zdobywasz doswiadczenie w normalnym systemie pelnoetatowej pracy po czym przechodzisz na umowy kontraktowe z placa za dzien wlasnie po to zeby moc sobie zrobic odpowiednio duzo wolnego w ciagu roku albo pracowac tylko 3-4 dni w tygodniu. oczywiscie sa tez tacy co robia to tylko I wylacznie dla wiekszego domu, samochodu I dziesiatej torebki chanel big_grin taki swiatowiec z ciebie riki a takich podstawowych rzeczy nie wiesz?
              • riki_i Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 11:04
                Pani solejrolia pisała o koleżance z budżetowki, która przecież nie pracuje na śmieciowce w systemie kontraktowym, tylko ma stały etat jak za komuny.
                • princess_yo_yo Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 11:08
                  musisz pisac bardziej precyjyjnie, chyba ze teraz normalnym jest cv pt. gap year przed studiami albo w trakcie I potem staly etat jak za komuny w budzetowce. nie moje srodowisko wiec trudno mi powiedziec
                • iwoniaw Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 11:11
                  Jeśli uważasz, że każdy "mający stały etat w budżetówce" może bez problemu wziąć cały urlop jednym cięgiem, w terminie przez siebie wskazanym, nie negocjując niczego z nikim, to jesteś nieźle oderwany od reala.
                  • riki_i Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 12:20
                    Zależy od konkretnego przypadku. BTW miesiąc urlopu to 20 dni, zostaje jeszcze 6 dni. Więc to nie jest cały przysługujący urlop ciurkiem.
                    • solejrolia Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 12:48
                      Faktycznie muszę bardziej precyzyjnie pisać:
                      PONAD MIESIĘCZNY URLOP W OKRESIE LIPIEC i SIERPIEŃ.
                      Instytucja jak najbardziej podchodzi pod budżetowkę, nie duża, i na pewno w jakimś stopniu elitarna. Moja znajoma naprawdę w pierwszy dzień urlopu zamyka biurko i jeszcze tego samego dnia spakowana z dziećmi jedzie na ponad miesiąc nad Bałtyk. Wraca do domu, ona i jej dzieci, ostatniego dnia urlopu. ( Mąż i ojciec dzieci nie spędza z nimi aż tyle czasu, jest powiedzmy 10dni, a potem odwiedza ich w weekendy bo on na tyle WOLNEGO NIE MOŻE SOBIE POZWOLIĆ. )
                      No i drugi aspekt. Kiedy jej współpracownicy biorą urlopy-tego nie wiem. Ale chyba w koncu dopytam wink
                    • iwoniaw Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 13:08
                      BTW miesiąc urlopu to 20 dni, zostaje jeszcze 6 dni.

                      Gwoli ścisłości: cały lipiec to 22 dni urlopu. Na początek sierpnia pozostaje raptem 4. I w poście S. napisane jest wyraźnie: omawiana pani bierze ten urlop jednym cięgiem i spędza nad morzem PONAD miesiąc - z czym znowu masz problem?
    • wiosennaburza1 Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 22:49
      przykład: starszy pan ma tyle, że mógłby mnie kupić i sprzedać pińcet razy. i nawet by nie zauważył . wozi se ( cośtam, nie napiszę co , bo namierzycie). podjeżdża taki se pan, w waciaku, rozładowuje towar, względnie ma do tego młodszego pomocnika. pobiera należność i odjeżdża. taki zwykły pan czarnoroboczy. jest właścicielem ... łomatko czego ! jeździ z towarem bo lubi. bo tak chce. i to jest dla mnie przykład najlepszego z najepszych. mógłby sobie kupić jakąś wysepkę i tam leżeć na hamaku , a hurysy by go wachlowały. ale nie, on chce co innego. chce sobie jeździć z towarem. i sobie jeździ ,i ma w dooopie, co myślą inni z tej klasy podatkowej. chciałabym tak . robić co chcieć kiedy stać na wszystko. podziwiam go. nie sztuka kupić sobie odrzutowiec, kiedy na to stać. sztuka robić... co się kocha kiedy już stać na odrzutowiec. i to dla mnie prestiżowe życie.
      • milva24 Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 22:53
        Cudny pan smile
      • capa_negra Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 22:54
        to jest wolność
      • vodyanoi Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:04
        Dawno temu pięknie opisał to Pratchett:
        "Sam Vimes w dzieciństwie wierzył, że bardzo bogaci jadają ze złotych talerzy i żyją w marmurowych domach. Teraz nauczył się czegoś nowego: ci bardzo, bardzo bogaci mogą sobie pozwolić na ubóstwo. Sybil Ramkin żyła w nędzy, dostępnej tylko bogaczom - w biedzie, do której podchodzili z przeciwnej strony. Kobiety, którym zwyczajnie dobrze się powodziło, oszczędzały i kupowały suknie zdobione koronką i perłami; lady Ramkin była tak bogata, że mogła sobie pozwolić na chodzenie w gumowych butach i tweedowej spódnicy, która należała do jej matki."
        • undoo Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:11
          ot co!
      • 89mumin Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:30
        To ja teraz tak przewrotnie zapytam, skoro jesteśmy na forum emama, chciałabyś takiego prestiżu dla swojego dziecka? Bo o ile sama ideologia do mnie przemawia, to mam wrażenie, że jak czytam w innych wątkach o rzeczach najlepszych z najlepszych, to nie do końca chodzi właśnie o tak rozumiane prestiżowe życie.
        • undoo Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:50
          To nie do mnie, ale odpowiem, ok? Moje dziecko bedzie musialo samo dla siebie zdefiniowac prestiz, sukces, elite i wiele innych pojec, ktore sa tak istotne w zyciu stadnym homo sapiens smile Z cala sympatia dla ciebie, bo lubie twoje wypowiedzi.
          • 89mumin Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 08:18
            Ok, to inaczej - za x lat na ematce powstaje wątek 'Której dzieci prestiżowe życie mają?'. Piszesz jako przykład, że koleżanki syn jeździ waciakiem choć stać go na wiele więcej? wink
            • stillgrey Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:36
              mumin, no muszę wink Wiesz, że waciak to rodzaj ubrania roboczego, a nie pojazd? big_grin "Jeżdżenie waciakiem" big_grin big_grin big_grin
              • 89mumin Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:38
                Haha, coś mi nie pasowało jak to pisałam, ale sobie dowyobrażałam taki samochód z przyczepą i poszło w eter big_grin
              • butch_cassidy Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:47
                Znaczy... Ja poproszę o wyjaśnienie co to ten waciak w sensie pojazd smile Bo nie wiem smile
                • 89mumin Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 19:11
                  No więc w mojej wyobraźni powstał taki obraz - pan w waciaku rozładowujący towar, to pan w czymś takim o sprzedajemy.pl/mb-sprinter-316-2-7-cdi-doka-7-osobowy-paka-3-7m-kepno-2-6bea9f-nr352119 big_grin Stąd ten syn jeżdżący waciakiem wink
                  Moja wyobraźnia często płata mi takie figle, całkiem niedawno na forum był wątek o karmieniu 15latka z hakiem, chwilę mi zajęło zanim dotarło do mnie, że wcale nie chodzi o nastolatka, który zamiast ręki ma metalowy hak i dlatego trzeba go karmić smile Ten obraz już ze mną pozostał i nie mogłam się przestać chichrać czytając rady o tym jak karmić nastolatka z hakiem.
            • undoo Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 17:53
              Zasadniczo staram sie nie porownywac do innych, bo to prowadzi albo do zgorzknienia, albo do poczucia lepszosci, a zaden z tych stanow nie jest mi potrzebny i nie wnosi niczego fajnego w moje zycie.

              Ja watku o prestizowym zyciu dzieci nie stworze raczej, bo mam nadzieje, ze moje dzieci maja inny system wartosci niz zarabiac kupe kase, ze beda umialy dac cos z siebie spoleczenstwu. Dla mnie to jest wazne. Ale nie naciskam, bo to oni musza chciec dawac cos z siebie i probuja to robic.
        • butch_cassidy Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 08:44
          89mumin napisała:

          > To ja teraz tak przewrotnie zapytam, skoro jesteśmy na forum emama, chciałabyś
          > takiego prestiżu dla swojego dziecka?

          Tak. ja. Bo dobrze jest mieć mnóstwo kasy i być mądrym. Wspierać innych, nie kupować na pokaz samochodu, który 10x bardziej zanieczyszcza środowisko niż taki, który się sprawdza wystarczająco dobrze, nie wywalać bez sensu dobrych rzeczy, bo jest moda na inne, nakręcając bezsensowną konsumpcję, szanować swoich pracowników, itd. itd. Duży majątek to duża odpowiedzialność. Ale tak, chciałabym, żeby córka była bogata, pewnie, pod warunkiem, że będzie wystarczająco mądra, by nie zrobić z siebie przy tej okazji idiotki.
        • domowapani Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 14:35
          Ja odnoszę wrażenie, że Tobie się prestiż ze snobizmem mocno nawet nie mylą, co łączą w jedno. Tak czytam, czytam i w sumie fajny wątek, bo skłania do refleksji. A refleksję mam taką, że nie myślałam już szmat czasu o prestiżu i jego znaczeniu. I bardzo mi ten stan rzeczy odpowiada, mam też nadzieję, że moje dzieci również żyć będą jakoś ponad tym dążeniem do, czy nawet rozkminianiem, czy ich życie jest prestiżowe.

          Ale... Anegdotkę mam z zeszłego tygodnia... Czeka mnie biznesowe spotkanie z pewną osobą powiedzmy po przejściach, a już napewno nie z wyżyn społecznych. Podpytalam, jaka jest w odbiorze, na co zwraca uwagę. I uzyskałam następującą odpowiedź cytuję :
          "jest specyficzna, wiesz dla mnie jest miła, bo to dla niej relacja z bogatym klientem".
          Z prasy natomiast wiem, że "nie lubi brzydko ubranych ludzi".
          I tak sobie myślę, jak łatwo kimś takim, dla kogo prestiż to w zasadzie kasa i szmaty, łatwo manipulować i jakie to smutne.
      • zla.m Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:38
        Pan jak najbardziej może zasługiwać na szacunek, ale raczej ten tryb życia nie kojarzy się z prestiżem. Prestiż kojarzy się nie tylko z bogactwem, ale też z pewnym powszechnym podziwem, a ciężka fizyczna praca powszechnym podziwem otoczona nie jest.
        • tiszantul Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 16:23
          > Pan jak najbardziej może zasługiwać na szacunek, ale raczej ten tryb życia nie
          > kojarzy się z prestiżem

          Tego faceta prestiż po prostu nie interesuje. Można mu trochę współczuć, biorąc pod uwagę, ile satysfakcji z własnego prestiżu czerpią osoby, dla których jest to ważne.
    • andaba Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 22:57
      No przecież to jest proste - prestiżowe jest to co ja (ematka) posiadam. Moja osoba nadaje prestiżu każdemu miejscu, każdej imprezie, każdemu towarzystwu.

      big_grin
      • 89mumin Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:09
        O, ja mam delikatnie inne spostrzeżenie - ten prestiż, to jest to, za czym ja (ematka) tęsknię i co będzie miało moje (ematkowe) dziecko. smile
    • princesswhitewolf Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:11
      nie wiem co to niby jest "swietna praca". Robota to robota. Jesli sa zarobki wyzsze niz przecietne to i wieksza odpowiedzialnosc i oczekiwania. Niewielu ludzi ma farta ze cos trafia im sie za darmo

      Taki dyrektor moze za komuny by figurantem i sie nudzil. W dzisiejszych czasem w wiekszosci ma na sobie presje zarzadu ktorzy chca wynikow nie wiadomo jakich. Niezwykle stresujaca robota
    • kropkaa Re: Prestiżowe życie 05.03.18, 23:20
      Wolność.
      Chwilowo jest z tym problem, ale można udać się na wewnętrzną emigrację.
      • tiszantul Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 01:05
        kropkaa napisała:

        > Wolność.
        > Chwilowo jest z tym problem, ale można udać się na wewnętrzną emigrację.

        Problemu nie ma. Większość nie odczuwa problemu z wolnością. Już nie wspominam o tych, którzy zwycięstwo pis przyjęli jako zwiększenie wolności. Od dwóch lat przekonujecie, że jest jakiś problem z wolnością, tymczasem pisowi rośnie, a opozycji spada. Nowoczesna ma pierwsze odczyty poniżej progu wyborczego. I co, będziecie hejtować społeczeństwo, że nie chce waszej wolności? Czy może siłą będziecie tę wolność narzucać?
      • tiszantul Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 16:18
        kropkaa napisała:

        > Wolność.
        > Chwilowo jest z tym problem, ale można udać się na wewnętrzną emigrację.

        "Jest problem z wolnością" - post wisi
        "Nie ma problemu z wolnością" - post wycina cenzura.

        Debata o wolności w wolnościowym środowisku. I pomyśleć, że kiedyś środowiska typu Agora (właściciel ematki) odgrywały wiodącą rolę w debacie publicznej. To musiały być straszne czasy.
        • stephanie.plum Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 18:14
          nie jojcz,
          twoje wypowiedzi nie są prestiżowe, ot, co.
        • kropkaa Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 19:25
          Tiszpisstrolu, po jaką cholerę tu siedzisz i denerwujesz się? Idź do Sieci, GP czy innej równie prestiżowej lokalizacji i tam nieś oświaty kaganek.
    • riki_i Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:05
      Prestiżem może być "Gang świeżaków" z Biedronki czy Lidla (już nie pamiętam, gdzie to badziewie robiło furorę). Ludzie szukają dziś prestiżu na siłę, chcą się koniecznie poczuć lepszymi od innych.

      W życiu w ogóle nie należy się kierować jakimś chorym prestiżem, tylko busolą własnego rozumu oraz wygodą. Jeśli wybieram opcję wypoczynku "lato w zimie" i mam w tej samej strefie klimatycznej hotel 5* w A. i dużo droższy hotel 4* w B. które akurat jest "prestiżowe" i modne, to nie widzę najmniejszego powodu abym miał pchać się koniecznie do B. Zwłaszcza jeśli i tak głównie będę zalegał na hotelowej plaży z drinkiem w łapie.
      • 89mumin Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:35
        Zgadzam się z tym, że panuje moda na prestiż (czy to domena obecnych czasów, tego nie wiem, ja teraz ten trend zaczęłam dostrzegać), co może tylko 'prestiżowi' zaszkodzić. Przynajmniej z mojej perspektywy, bo ja definiuję prestiż chyba głównie przez niską dostępność dla ogółu.
        • jeziorowa Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:04
          Moda na prestiż? Zgadzam się, ale tylko wśród bardzo młodych lub biednych ludzi (i w celebryckim światku). Ludzie, którzy conajmniej 10-15 lat są dorośli i mają minimum średni finansowo poziom życia nie są zainteresowani prestiżem tylko wygodnym życiem z maksimum wolności i samostanowienia.
          • butch_cassidy Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:14
            A to już zależy od człowieka. Wielu jeszcze jest takich, którzy mają parcie właśnie na prestiż czy symbole statusu. U mnie wywołują mentalne spojrzenie z politowaniem wink, ale wielu im przyklaskuje i podziwia lub przynajmniej się zachowuje, jakby tak było.
          • 89mumin Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:19
            Ja tę modę widzę m.in. na ematce, najlepsze szkoły, prestiżowe studia, świetne prace, niektóre wątki aż ociekają tą znakomitością. Niedawno było też trochę o najlepszych hotelach, naturalnie wśród tych 5*. Ale nie tylko, nawet w moim spożywczaku mogę się już poczuć prestiżowo / jakby luksusowo kupując dajmy na to makaron premium.
            • jeziorowa Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:28
              Dobra szkoła to super sprawa, dużo nauczy i zwiększa możliwości wyboru dalszej drogi, świetna praca to też super sprawa: duże pieniądze za to co lubisz i robisz to z chęcią, wspaniałe studia nie tylko wykształcą ale też dadzą mnóstwo bonusów w postaci chociażby poszerzenia horyzontów, fenomenu „najlepszych hoteli” nie ogarniam, makaron niech się nazywa „premium” lub „od babuni” wszystko jedno byleby był minimum 4-ro jajeczny. Gdzie tu prestiż? Nie widzę...
            • butch_cassidy Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:34
              Może to jest tak, że kiedy inni cieszyli się konsumpcją na pokaz, to u nas nie bardzo było czym się cieszyć, a gdy wreszcie osiągnęliśmy ten punkt, że można, to nadrabiamy zaległości, nie bacząc na to, że świat poszedł do przodu i taka ostentacja jest już passé, żeby nie napisać - w złym guście.
            • butch_cassidy Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:37
              Nie porównywałabym szkół do hoteli. To jest jednak inna kategoria i nie można imo wrzucać tego do jednego worka. Chyba tylko w sytuacji, gdy rodzice nie patrzą, by szkoła była optymalna dla ich dziecka, a w pierwszym rzędzie "prestiżowa", ale z taką skrajnością się nie spotkałam, nawet na ematce wink
              • jeziorowa Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:49
                Ja naprawdę w życiu nie widzę tego „parcia na prestiż”. Czasem jakiś wątek w fikcyjnym forumowym świecie, ale przełożenia na rzeczywistość nie ma. Analogicznie jak opowieści forumowe pewnej pani, że pełno kobiet funduje sobie sztuczne rzęsy, napompowane usta i inne cuda, a w realnym świecie widzę taką kobietę raz na kilka tygodni.
                • butch_cassidy Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:53
                  No ja niestety widzę. Widać zależy od otoczenia.
            • yennefer.00 Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 14:05
              No można sie udusić czytajac (nie z zazdrości, ale poczucia przytloczenia i braku wolności raczejwink sprezyzuję jednak, że sama uważam, że pieniadze dają te wolnkśc wybory w duzym stopniu, ale parcie na wszystko prestiżowe i układanie życia pod super prestizowa prace, żeby pozniej tylko nia zyc jes męczące
            • domowapani Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 14:45
              Poczytaj, kto się najbardziej w tych wątkach wypowiada wink
        • domowapani Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 14:42
          Gdzie ta moda?!
          Ostatni raz takie coś słyszałam z 8 lat temu, kiedy to znajoma znajomych narzekała, że musi jechać na narty, mimo że tego serdecznie nie znosi, ale to jest modne. I WYPADA jeździć.
    • muchy_w_nosie Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:19
      Oglądnełam ostatnio dokument o art-b i oni w latach działalności mieli prestiżowe życie wink
      • taki-sobie-nick Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:23
        muchy_w_nosie napisał(a):

        > Oglądnełam

        Obejrzałaś
        • muchy_w_nosie Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:32
          Być może.
          • taki-sobie-nick Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 00:34
            Nawet na pewno.
        • tak_to_nowy_nick Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 01:22
          taki-sobie-nick napisała:

          > muchy_w_nosie napisał(a):
          >
          > > Oglądnełam
          >
          > Obejrzałaś

          A skąd ty możesz wiedzieć co ona robiła z tym serialem! tongue_out
          • jatojagodnik Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 09:44
            No cóż, może "oglądnęłą" ale przez to "oglądnięcie" prestiż od razu -100 pkt.
            • tiszantul Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 16:37
              jatojagodnik napisała:

              > No cóż, może "oglądnęłą" ale przez to "oglądnięcie" prestiż od razu -100 pkt.

              No nie wiem. Ludzie używają regionalizmów dokładnie w odwrotnym przekonaniu - że to fajne, modne, ciekawe i dodaje punktów.
    • bei Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 10:10
      Prestiż życia to wolność wyboru z olbrzymiego asortymentu.
      Często prestiżowe- jest osiągalne dla niszowej grupy społeczności.
      Prestiżowa szkoła nie musi być droga, może mieć kadrę, która świetnie przygotowuje dzieci, może mieć szczególne tradycje, a liczba przyjętych jest ograniczona przez warunki lokalowe.
      Prestiżowe miejsce zamieszkania- tez nie pomieści wszystkich chętnych, prestiż miejsca może wynikać z uroku tego miejsca, z jego wygody, albo z mody, i z charakterystycznych mieszkańców (grupy zawodowe, zasobność portfela)
    • aagnes Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 13:00
      dla mnie to życie bez kredytu.
      caly luksus i prestiż na kredyt to pic na wode
    • shumari Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 13:06
      A większość tego,prestiżu jest kreowana na potrzebę forum.
      Osobiście znam dwie czynnie udzielające się tu forumki, które OCH I ACH, czego to nie maja, gdzie nie były a w rzeczywistości żyją od pierwszego do pierwszego.
      • mag1_k Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 17:06
        uchyl rąbka tajemnicy wink one o tym wiedzą?
        • shumari Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 23:44
          mag1_k napisała:

          > uchyl rąbka tajemnicy wink one o tym wiedzą?
          Uchylę jak zacznie im peron jeszcze bardziej odjeżdżać 🤪

          Nie wiem czy wiedzą, że ja to ja bo od jakiegoś czasu posługuje się nowym nickiem. Ale jedna z nich poznałam na foru rowiesniczym X lat temu. Normalna babka, normalne dziecko, zwykle problemy życia codziennego ( mąż nierób, dziecko leń itd ) a tu rasowa ematka ( wyszczekana tzw wonska specjalistka) Czasami jak ja tu czytam to normalnie nic tylko z popcornem i lampka wina usiąść i podziwiać wyobraźnię 😂
          • princesswhitewolf Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 23:53
            wyrazenie " waska specjalistka" jest na tym forum przeceniane. Waski specjalista to np super specjalista od 19 wiecznych skrzypiec. No jest takich slawnych pewno paru na tym bozym swiecie, ale nie oznacza to ze maja az tak niebywale wziecie albo zarobki.

            Poza takimi zawodami to sorry, ale kazdego da sie zastapic
            • taki-sobie-nick Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 23:55
              princesswhitewolf napisała:

              > wyrazenie " waska specjalistka" jest na tym forum przeceniane. Waski specjalist
              > a to np super specjalista od 19 wiecznych skrzypiec. No jest takich slawnych pe
              > wno paru na tym bozym swiecie, ale nie oznacza to ze maja az tak niebywale wzie
              > cie albo zarobki.
              >
              > Poza takimi zawodami to sorry, ale kazdego da sie zastapic

              Ciebie, oczywiście, też, no chyba że akurat konserwujesz te skrzypce.
              • princesswhitewolf Re: Prestiżowe życie 07.03.18, 00:17
                nigdy nie uwazalam sie za niezastapiona w swojej branzysmile)
            • riki_i Re: Prestiżowe życie 07.03.18, 00:18
              Hahaha, to mit, że każdego da się zastąpić. Nawet w gronie zwykłych wyrobników. Znany mi niegdyś był jeden profesor na wiodącej polskiej uczelni, co to uważał swoich podwładnych za leniwych nierobów i zapragnął im "pokazać" prawdziwą światową klasę. W tym celu zwolnił większość staffu i zatrudnił na ich miejsce wysokich urzędników z ministerstw z doktoratami, politycznych fagasów, mętniaków świata nauki od łapania grantów i inne tego typu zoo. Efekty były następujące:
              - jeden pan przysyłał do prowadzenia zajęć swoją sekretarkę, sam pojawił się jedynie na pierwszym organizacyjnym spotkaniu ze studentami
              - inna pani kompletnie nie miała pojęcia o dydaktyce, nawet o ogarnięciu sali pełnej ludzi , po tygodniu uciekła na półroczne zwolnienie lekarskie
              - kolejna postać załatwiła wielkiemu panu profesorowi lukratywny grant, po czym uznała, że swoją rolę wypełniła i przestała się pojawiać (również na wszelkich zajęciach) - oczywiście kasę z etatu nadal brała
              - okazało się, że pani "gwiazda" z ministerstwa nic nie umie w żadnej dziedzinie, a do tego ma poważny problem alkoholowy - sama się zwolniła
              Po roku od wdrożenia wspaniałej polityki kadrowej pana profesora, okazało się, że żaden z nowych nabytków już u niego nie pracuje. Wpadł wtedy na kolejny pomysł - że ściągnie tylko uznanych profesorów (ludzi z tytułem profesora). No więc ściągnął paru z KSAP-u, z SGH-u etc. Ci panowie z kolei widowiskowo go lekceważyli, także pojawiali się z rzadka aby tylko odbębnić absolutne minimum. A do tego:
              - jeden zaczął od razu intrygować aby wygryźć z funkcji szefa swego dobrodzieja co go ściągnął,
              - drugi szybko poszedł w ministry i olał sprawę
              - trzeci odmówił wykonywania jakichkolwiek poleceń i zaśmiał się z propozycji afiliowania swoich publikacji na tę uczelnię
              Wszyscy oni chałturzyli do tego na potęgę w najróżniejszych miejscach i podobnie jak poprzednia grupa "światowców" traktowali tę robotę jedynie jako kolejny punkt do cv i "prestiżu". Jednostka pana profesora, po kolejnych aplikowanych przez niego kuracjach, osiągnęła w nauce i dydaktyce status rowu mariańskiego.
              • princesswhitewolf Re: Prestiżowe życie 07.03.18, 00:28
                riki, jesli idiota zatrudnia ( profesor nie ma pojecia o rekrutacji do tego brzmi z twojego opisu jak skonczony naiwniak i pechowiec), to takie sa efekty. Tylko idiota kieruje sie dyplomami i orderami
                W zyciu wytrenowalam nie jedna osobe. Firma dzieki mnie zainwestowala w ich edukacje bo widzialam potencjal i wlasciwe podejscie do pracy co sie zwrocilo bo byly to osoby bardzo efektywne. Zakasywaly rekawy i pracowaly.
                Dla mnie to wystarczajacy dowod ze kazdy jest do zastapienia to tylko kwestia czasu i checi.
                • riki_i Re: Prestiżowe życie 07.03.18, 00:48
                  Podoba mi się Twoje podsumowanie tego człowieka wink
          • miss_fahrenheit Re: Prestiżowe życie 07.03.18, 00:09
            shumari napisał(a):

            > Normalna babka, normalne dziecko, zwykle problemy życia codziennego ( mąż nierób, dziecko leń itd ) a tu rasowa ematka

            Może mąż inny, a dziecko wyrosło z bycia leniem?
            • shumari Re: Prestiżowe życie 07.03.18, 05:42
              miss_fahrenheit napisała:


              >
              > Może mąż inny, a dziecko wyrosło z bycia leniem?
              Ale chodzi Ci o ematke czy rzeczywistość ? 😜

      • agnes_topesto Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 20:26
        shumari napisał(a):

        > A większość tego,prestiżu jest kreowana na potrzebę forum.
        > Osobiście znam dwie czynnie udzielające się tu forumki, które OCH I ACH, czego
        > to nie maja, gdzie nie były a w rzeczywistości żyją od pierwszego do pierwszego
        > .



        hahahahahaha
        a co mają pisać? że ledwie przędą i są grubo poniżej przeciętnej ?
        trzeba sobie przecież w jakis sposób poprawić samoocenę wink
        • iberka Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 23:51
          Tzn.podnieść prestiż?🤣🤣🤣
    • po-trafie Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 14:02
      To jest ciekawe pytanie. Dla mnie:
      - prestizowe studia to takie, na ktore bardzo trudno sie dostac, a ktore jednoczesnie sa znane z wysokiego poziomu, swietnych wykladowcow, wyposazania czlowieka na zycie. Oxford, Cambridge, Miedzywydzialowe Indywidualne Studia Humanistyczne na UW?
      - swietna praca to dla mnie praca odpowiedzialna, praca w ktorej czlowiek jest w duzej czesci autonomiczny i elastyczny, pracujac nad wynikami, a nie wysiadujac godziny. Powinna to byc praca niezle platna - powiedzmy minimum 3x srednie wynagrodzenie krajowe, praca dajaca perspektywy rozwoju, praca dajaca radosc i satysfakcje;
      - ekskluzywny hotel to hotel nie tylko 5* ale tez najlepiej nieduzy, majacy pokoje bedace w sumie malymi miszkaniami z osobna czescia dzienna, czescia do pracy, bardzo imponujaca lazienka, dobrymi materialami, ciekawa architektura, dobra obsluga, szerokim wyborem jedzenia dostarczanego do pokoju. Taki CityPark w Poznaniu - niby moglby sie kwalifikowac, ale mam wrazenie ze podupada: i jedzenie coraz mniej ciekawe, i kompletny brak widokow z pokoi, i jakos basenu/sauny - jakos po prostu nie imponuja. Nie wiem czy w Poznaniu jest hotel, ktory nazwalabym ekskluzywnym.
      - najlepsza dzielnica jak dla mnie charakteryzuje sie nie tylko zielenia, zabudowa, bezpieczenstwem i cisza ale tez oferowanymi uslugami. Dobra pralnia chemiczna, szewc, masazysta, wybor silowni, kursow, sklepikow takze ze zdrowa zywnoscia, piekarni, restauracji. Salonow pieknosci, fryzjerow. Cala chmara tych malych ulatwiaczy zycia (i tu niestety Solacz odpada zupelnie).
      • domowapani Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 14:48
        Blow up hall?
      • domowapani Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 14:50
        PS. Dla mnie prestiżem byłoby mieć apartament 200 metrowy w kompleksie przy City Parku wink narazie mam tuż obok niewielki lokal.
      • 89mumin Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 19:26
        Prestiżowe studia i ekskluzywne hotele wyobrażam sobie podobnie. Pracę w zasadzie też, ale mam dodatkowy warunek. Według mnie prestiżowa praca czy też prestiżowy zawód, to taki, który jest niezbędny dla społeczeństwa. I z tego właśnie względu uznaję swoją pracę za mało prestiżową, bo bez większego wysiłku jestem sobie w stanie wyobrazić świat bez mojej pracy i bez mojego zawodu smile
        • domowapani Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 21:09
          A bez smieciarzy i grabarzy?...
          • 89mumin Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 21:15
            Bez grabarzy jeszcze sobie wyobrażę, bez śmieciarzy nie bardzo. Ale muszą być spełnione pozostałe elementy, o których wspomniała po-trafie, a z perspektywą rozwoju, dawaniem radości i satysfakcji może być u śmieciarzy i grabarzy dość ciężko wink
        • riki_i Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 21:18
          89mumin napisała:

          > Prestiżowe studia i ekskluzywne hotele wyobrażam sobie podobnie. Pracę w zasadz
          > ie też, ale mam dodatkowy warunek. Według mnie prestiżowa praca czy też prestiż
          > owy zawód, to taki, który jest niezbędny dla społeczeństwa.

          Zrób sobie może lepiej odpoczynek od forum, bo zaczynasz odjeżdżać. Ta definicja prestiżu nijak się ma do rzeczywistości. Prestiżem w realu cieszy się wiele zajęć, które są absolutnie zbędne dla społeczeństwa np. bycie gwiazdą instagrama, albo bohaterem głupich filmików na you tubie. Realnym prestiżem rozumianym jako szacunek/ respekt/ podziw wśród niektórych grup społecznych cieszą się też np. znani gangsterzy i ich żony, oszuści podatkowi , politycy i pasożyty emerytalne z obszaru rylców i mundurówki.
          • 89mumin Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 21:34
            Haha, przerwa od forum w tej kwestii nic nie zmieni, takie 'zajęcia' jak brylowanie na instagramie czy bycie przestępcą lub jego małżonkiem nigdy z prestiżem kojarzyć mi się nie będą. Mogą być intratne, ale prestiżowe czy godne podziwu / szacunku? No nie żartujmy.
        • taki-sobie-nick No i niestety ta definicja jest błędna 06.03.18, 23:17
          \Według mnie prestiżowa praca czy też prestiż
          > owy zawód, to taki, który jest niezbędny dla społeczeństwa.

          Idąc tym tropem, prestiżowa byłaby praca pielęgniarki czy śmieciarza. A jako żywo nie jest.
          • 89mumin Re: No i niestety ta definicja jest błędna 06.03.18, 23:24
            A przed tym co zacytowałaś stoi jako żywo, że to dodatkowy warunek, obok m.in. perspektyw rozwoju, radości i satysfakcji z pracy, a nie jedyny.
            • taki-sobie-nick Re: No i niestety ta definicja jest błędna 06.03.18, 23:28
              89mumin napisała:

              > A przed tym co zacytowałaś stoi jako żywo, że to dodatkowy warunek, obok m.in.
              > perspektyw rozwoju, radości i satysfakcji z pracy, a nie jedyny.
              >
              Niemniej słowo prestiżowy nie ma związku z tym warunkiem. Oczywiście, według ciebie może sobie mieć, tylko to zdecydowanie utrudni porozumienie.

              A przed tym, co zacytowałam, jest napisane

              Prestiżowe studia i ekskluzywne hotele wyobrażam sobie podobnie. Pracę w zasadzie też (...)

              Czyli jak to wszystko sobie wyobrażasz?
              • 89mumin Re: No i niestety ta definicja jest błędna 06.03.18, 23:33
                O rety, tak jak opisała to po-trafie, na której post odpowiadam. Czy nikt już nie śledzi 'drzewek'?
                • taki-sobie-nick Re: No i niestety ta definicja jest błędna 06.03.18, 23:36
                  89mumin napisała:

                  > O rety, tak jak opisała to po-trafie, na której post odpowiadam. Czy nikt już n
                  > ie śledzi 'drzewek'?
                  >
                  Ja nie, bo drzewko jest niezwijalne, gdyż tak zadecydowała gazeta. Zwijalny jest widok "od najnowszego". A cóż ona napisała?
    • kondolyza Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 16:19
      prestiżowe życie?
      dziwnie to brzmi.
      zazwyczaj prestiż kojarzy się z nauką, rozwojem zawodowym itp. prestiż może wzbudzać tytuł naukowy, wieloletnie doswiadczenie, coś co wymaga pokonania selekcji, wielu trudnych etapów itp. prestiż wzbudza bycie zawodowcem w swojej dziedzinie, kilś wybitnym, rzadkim. prestiżowe sympozja,zjazdy. prestiżowy projekt jeśli do jego tworzenia zaproszono nas wśród małej liczby osób które też muszą dużo sobą reprezentować.
      prestiżowa dzielnica dziś? może kiedyś. ale dziś w czasach gdy wszystko można mieć po prostu za pieniądze a nie w drodze dlugich starań, trudnych osiągnięć i selekcji?
      prestiżowa szkoła czyli trudno sie tam dostać, wielu chetnych, przechodzą tylko najlepsi. prestiżowe studia podobnie np MEL. prestiżowa specjalizacja po studiach medycznych gdy są tylko 2 miejsca rezydenckie na całe województwo np okulistyka. dorwanie sie do zawodu perfuzjonisty także bardzo prestiżowe, trudne, wymaga selekcji i wzbudza podziw.
      prestiżowe symponzjum, konferencja dla 50 najlepszych z firmy liczącej 2000. itd itp
      nie mylmy pojęć proszę! nie mylmy przymiotnika prestiżowy z „zamożny” czy „bogaty”
    • stephanie.plum Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 18:10
      żeby było tak, jak chcę.

      zgodnie z tą definicją, bywało, że nie mając grosza żyłam jak milionerka.

      ale mi niewiele trzeba - właściwie tylko duży wybieg, coś jak dla rysia albo wilka. pola, łąki, las, swoboda. no i woda.

      jeśli zaś chodzi o marzenia, prestiżowe są dla mnie rzeczy, które dałyby maksymalną wolność - samochód terenowy, na przykład, a nie piękny miejski.
      i rzeczy nieznane i nieoblegane, ale takie, które dokładnie trafiają w moje upodobania.

      młody chodzi do wiejskiego przedszkola integracyjnego - w integracji udział biorą trzy psy, gęś, kaczki, koguty i kury. w ogólnym znaczeniu prestiżowe na pewno nie jest, ale dla mnie - jest. coś cennego, o czym myślę z przyjemnością.

      prestiżowa okolica kojarzy mi się ze slow life, spokojną i niebanalną architekturą ze szlachetnych materiałów, przestrzenią i szacunkiem do natury, a więc, w dzisiejszym świecie, raczej z dużą kasą jednak. kiedyś mieszkałam w takim miejscu, ale nie czułam się tam u siebie - bo i nie byłam.
    • agnes_topesto Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 20:23
      89mumin napisała:

      > Podczytuję sobie właśnie kilka wątków i w każdym napotykam się na coś 'najlepsz
      > ego' - są topowe licea, prestiżowe studia, świetna praca, ekskluzywne hotele, n
      > ajlepsze dzielnice itd.


      takie cuda, to tylko na ematce. w realu mam do czynienia z ludzmi, którzy prowadzą raczej przeciętne życie.
      ktoś, kto pędzi "prestiżowy" żywot, nie będzie przesiadywał na forach, gdyz jest ponad to.
      • riki_i Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 21:21
        A nie nie, było tu parę prawdziwych "gwiazd", co nawet wklejały zdjęcia swoich poprawianych botoksem buziek i wykańczanych futerkiem kabrioletów. Pan i władca ściągał kontenery towaru z Chin, a pani się nudziła i intensywnie forumowała. Ale to nie trwało długo... zapewne wymienił na nowszy model.
        • agnes_topesto Re: Prestiżowe życie 06.03.18, 23:00
          big_grin
          jedna taka była, ale zniknęła.
          nicka juz nie pamiętam. ona rzeczywiście swoje zdjęcia wstawiała.
        • domowapani Re: Prestiżowe życie 07.03.18, 06:45
          Może się na insta przeniosła? wink
    • kondolyza wiekszosc z Was nie wie co znaczy „prestiżowy” 06.03.18, 23:12
      i zamiast odpowiadac co jest prestizowe odpowiadacie co znaczy komfortowe, snobistyczne albo w sferze waszych marzen ewentualnie co jest niediscignione lub podziwiane... a to wcale nie znaczy prestiżowy. malo z wymienionych przez Was rzeczy wzbudza powszechny prestiż
      • stephanie.plum Re: wiekszosc z Was nie wie co znaczy „prestiżowy 06.03.18, 23:19
        a można "wzbudzać prestiż"?
        pytam jako ta zielona.
      • anorektycznazdzira Re: wiekszosc z Was nie wie co znaczy „prestiżowy 07.03.18, 01:04
        Wzbudzać prestiż???
        Pierwsze słyszę o takiej konstrukcji.
    • anorektycznazdzira Re: Prestiżowe życie 07.03.18, 01:02
      O ile mogę się zgodzić na "dobre" i "bardzo dobre", to już "najlepsze" zwykle niewiele ma wspólnego z czymkolwiek, poza prywatną opinią i preferencją mówiącego.
      Dlatego traktuję z przymróżeniem oka takie etykietki.
      Sama za dobre i bardzo dobre uważam te instytucje, które możliwie najlepiej optymalizują swoje działania względem funkcji (czyli np. bardzo dovre liceum to takie, gdzie bardzo dobrze zdają maturę uczniowie, masowo dostają się po nim na studia etc). Podobnie z rzeczami- jakość, funkcjonalność i trwałość.

      O dzielnicach się nie wypowiadam, bo tu zwykle "bardzo dobra dzielnica" oznacza "dzielnica, w której ja mieszkam" tongue_out
    • afro.ninja Re: Prestiżowe życie 07.03.18, 07:06
      Ostatnio byłam w miejscu dla vipow i bogaczy. Tak tylko popatrzeć. Ludzie naprawdę bogaci, maja jeśli nie prestiżowe, to mega wygodne życie. Oczywiście pewnie problemy też, ale ta wygoda, coś pięknego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka