Dodaj do ulubionych

Tully z Ch.Theron

29.04.18, 22:23
Widziałam zwiastun, nawet mnie zaciekawił
Prostą historia ale zależy od sposobu pokazania
Ktoś się wybiera ?
Ktoś widział już?
W PL chyba w maju za tydzień może dwa.
Obserwuj wątek
    • leanne_paul_piper Re: Tully z Ch.Theron 29.04.18, 22:30
      Sądząc po zwiastunie wygląda bardzo dobrze i to woda na mój młyn, że macierzyństwo jest zdecydowanie przereklamowanewink.
      A tak a propos Theron, to dopiero co ją widziałam w 'Raz się żyje' (Gringo) i tam to dopiero ma ciekawą rolę. Literalnie wymiata.
      • inka40plus Re: Tully z Ch.Theron 29.04.18, 22:43
        A Kobieta na skraju dojrzałości
        Warto obejrzeć?
        • leanne_paul_piper Re: Tully z Ch.Theron 29.04.18, 23:00
          To dość gorzkie kino, ale dobra rola Theron.
          Jak dla mnie to ona jest aktorką jednej wybitnej roli (Monster) i całej reszty całkiem dobrych, choć nie powalających.
        • princy-mincy Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 12:04
          Warto, choć nei jest to żadna komedia, jak stoi na filmwebie.
          Dla mnie bardzo gorzki w odbiorze, choć nawet nie pamiętam zakończenia.
      • princesswhitewolf Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 09:40
        > i to woda na mój młyn, że macierzyństwo jest zdecydowanie przereklamowanewink

        a jestes matka?
        • sfornarina Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 09:54
          Ja jestem princess. I tak, uważam, że jest zdecydowanie przereklamowane. Więcej, gdyby ktoś mnie, mężowi (i sporej grupce moich znajomych, które mi podziękowały za bycie pierwsza szczera osoba z która mogły o tym porozmawiać) powiedział wcześniej, jak to naprawdę jest, nigdy byśmy się na dzieci nie zdecydowali.
          I tak, kocham moje dzieci z całych sił i za nic w życiu bym ich nie oddała. Ale gdybym tego nie doświadczyła, mogłabym równie dobrze ich nie mieć. I chyba byłabym szczęśliwsza.

          A teraz zapraszam forum na popcorn big_grin
          • princesswhitewolf Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 10:05
            Czy sugerujesz ze nie zdecydowalbys sie na dzieci bardziej kochasz wlasna wygode niz swoje dzieci?

            Jedz, wirtualny popcorn nie tuczy.
            • sfornarina Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 10:08
              Nic takiego nie napisałam.
              Majac dzieci kocham je i bym ich nie oddała.
              Ale gdybym tego macierzyństwa nie doświadczyła i tych dzieci “fizycznie” by nie było, wybrałabym życie bez dzieci. Majac je już jest “po ptokach”, bo sa i je kocham. Ale życie było lepsze bez nich.
              • princesswhitewolf Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 10:12
                Skad wiesz ze byloby lepsze?
                • sfornarina Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 11:37
                  > Skad wiesz ze byloby lepsze?

                  A skąd Ty wiesz, że Twoje życie z dzieckiem jest lepsze? wink Pewnie dlatego, że to czujesz i czujesz się szczęśliwa.

                  Ja niestety, raz po raz, i raczej częściej niż rzadziej, pluję sobie w brodę i powtarzam "po co mi to było?". Przypuszczam, że Ty takich momentów nie miewasz, a już na pewno nie z taką częstotliwością jak ja.

                  Ludzie są różni i nie każdy jest stworzony do rodzicielstwa. Mam duży żal do wszystkich, rodziny, społeczeństwa, mediów, że się otwarcie nie mówi o tym, jak prawdziwe macierzyństwo wygląda, tylko słodkopierdzi, jak jest cudownie, wszechogarniająca miłość i w ogóle. Owszem, są ludzie, dla których dziecię jest spełnieniem marzeń = i dla Ciebie jest, z tego co często na forum piszesz = ale nie każdy tak ma i naprawdę nie ma co wszystkim wciskać, że macierzyństwo ich wypełni i uszczęśliwi.
                  Dla mnie to psychofizyczna pułapka na następnych kilkanaście lat. I chociaż dzieci kocham tak mocno, że ich ból wręcz mnie fizycznie boli, i niektóre momenty z nimi są przecudowne, to nie zmienia to faktu, że czuję się jak ptak w klatce, z której wyjścia nie widzę.
                  • princesswhitewolf Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 11:46
                    >A skąd Ty wiesz, że Twoje życie z dzieckiem jest lepsze? wink

                    Bo widzisz ja mam inna perspektywe niz ty: mialam 40 lat w zyciu bez dziecka by ocenic.


                    Do czego zmierzam: Perspektywa osob dzietnych wczesnie sprawia ze maja przekonanie ze cos ich ominelo. A wcale niekoniecznie los by oferowal pelnie wolnosci i szczescia bez dzieci. Mam teorie taka, ze zycie ma to do siebie ze jest jak las i "zalesia" puste tereny. Zawsze musi byc problem i zajecie, a wakacje rzadko. Tak niestety to wyglada w praktyce. Matka Natura zawsze wsadzi drzewo ( czytaj problem do zmagania sie, zajecie itd) gdzie jest pustka.

                    Duzo znasz bezdzietnych kobiet w zwiazkach? Ja duzo bo byc moze tu jest ich wiecej.
                    Nie zauwazylam aby byly szczesliwsze. Nie mowie ze bezdzietnosc kazda unieszczesliwia bo niektore z zalozenia nie chcialy miec dzieci ( i ok), ale nie oznacza to ze sa szczesliwsze. Poziom szczescia nie zalezy tylko od kryterium dzieci i ich brak.

                    >ale nie każdy tak ma i naprawdę nie ma co wszystkim wciskać, że macierzyństwo ich wypełni i uszczęśliwi.

                    A jest jakis przymus rodzenia i posiadania dzieci? Nigdy go nie odczulam ( no 40 lat nie mialam dziecka) ale byc moze to kwestia gdzie sie mieszka i mentalnosci wokol.

                    • princesswhitewolf Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 11:49
                      >Mam duży żal do wszystkich, rodziny, społeczeństwa, mediów, że się otwarcie nie mówi o tym, jak prawdziwe macierzyństwo wygląda, tylko słodkopierdzi, jak jest cudownie, wszechogarniająca miłość i w ogóle.

                      nigdy tego nie odczulam. Tu duzo dzieci nie decyduje sie na dzieci.

                      >Dla mnie to psychofizyczna pułapka na następnych kilkanaście lat

                      a maz sie dziecmi zajmuje? Zajecie z dziecmi jest tylko gdy sa male bo potem sa samodzielne przeciez.
                      • sfornarina Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 11:55
                        Princess, ja mam jedno dziecko w przedszkolu plus au-pair mieszkającą z nami.
                        Mąż się zajmuje dziećmi lepiej niż ja... kiedy jest w domu wink
                        • princesswhitewolf Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 12:02
                          >Princess, ja mam jedno dziecko w przedszkolu plus au-pair mieszkającą z nami.

                          aaa to wyjasnia. To sie zmieni od momentu jak dziecko pojdzie do szkoly. Ja mam szkolnego 5 latka ktory zatrzaskuje drzwi i wygania mnie z pokoju i sie musze wpraszacuncertain

                          Po prostu jestes zmeczona macierzynstwem malego dziecka. To sie zmieni niebawem
                    • sfornarina Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 11:54
                      > Do czego zmierzam: Perspektywa osob dzietnych wczesnie sprawia ze maja przekonanie ze cos ich ominelo. A wcale niekoniecznie los by oferowal pelnie wolnosci i szczescia bez dzieci.

                      Urodziłam pierwsze mając 34 lata; drugie mając niemal 37.

                      Chyba nie zaliczam się do tych, co urodziły "wcześnie" smile W związku też byłam dość długo zanim zdecydowaliśmy się na dzieci; i była to świadoma decyzja. Niestety, nie wiedzieliśmy, co nas czeka big_grin

                      > Duzo znasz bezdzietnych kobiet w zwiazkach? Ja duzo bo byc moze tu jest ich wiecej.

                      Kilka. Większość jest bezdzietna z wyboru i są szczęśliwe.
                      Znam też wiele dzietnych z wyboru i większość z nich niestety nie jest szczęśliwa... z powodu dzieci. Nie wiem, może to, że ja otwarcie mówię jak mi jest ciężko, pozwala innym się otworzyć i przyznać do tego samego. Wiele z nich mówi, że wreszcie ktoś głośno powiedział, jak to naprawdę jest i "dlaczego, do cholery, robi się z tego takie tabu i tak macierzyństwo gloryfikuje?" Tak naprawdę to ciężka, strasznie nudna praca, poprzeplatana pojedynczymi fajnymi momentami. I w przeciwieństwie do zwykłej pracy, od tej nie ma wolnych wieczorów, spokojnych nocy, wolnych weekendów i wakacji uncertain
                      • princesswhitewolf Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 12:06
                        >Niestety, nie wiedzieliśmy, co nas czeka big_grin

                        niewiele osob wie. Tylko ludzie pracujacy jako au pair, posiadajacy duzo mniejsze rodzenstwo itp przypadki wiedza.

                        >Tak naprawdę to ciężka, strasznie nudna praca, poprzeplatana pojedynczymi fajnymi momentami.

                        a to juz jest kwestia indywidualnych upodoban np. ja nie uwazam tego za nudne.


                        >, od tej nie ma wolnych wieczorów, spokojnych nocy, wolnych weekendów i wakacji

                        mowisz o macierzynstwie malego dziecka. To sie zmieni za 2-3 lata juz u Ciebie.


                        Troche mnie dziwi ze zdecydowalas sie na drugie dziecko majac takie odczucia. Po pierwszym juz chyba wiedzialas o co loto. Nie mow ze presja spoleczna cie sklonila do drugiego dziecka?
                      • princy-mincy Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 12:12
                        Rozumiem i do pewnego momentu się zgadzam.
                        Moje dzieci już troszkę starsze niż Twoje (8 i 4 lata) i coraz bardziej samodzielne. Starszej to czasem jakby nie było- sama się umyje, ubierze, naszykuje swoje rzeczy, odrobi lekcje, poleci na dwór do koleżanek, dziecka nie ma.
                        Młodszy jeszcze potrzebuje chociażby nadzoru jak się sam bawi.
                        Myślę, że jest spora szansa, że 'odżyjesz', gdy dzieci Ci podrosną.
                        Mnie nużyło i nuży takie codzienne życie- szykowanie śniadania, wymyślanie obiadów, zakupy, itp choć razem z mężem dzielimy obowiązaki i opiekę nad dziećmi.
                        Sam czas spędzany z dziećmi jest fajny i nie odbieram go jako nudnego.
                      • loganberry Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 13:51
                        sfornarina napisał(a):

                        > Wiele z nich mówi, że
                        > wreszcie ktoś głośno powiedział, jak to naprawdę jest i "dlaczego, do cholery,
                        > robi się z tego takie tabu i tak macierzyństwo gloryfikuje?"

                        Nie chcę martwić, ale chyba przespałyście ostatnie parę/naście lat wink
                        Teraz wszędzie tak się roi od coming outów sfrustrowanych matek, że aż głupio się przyznać, że macierzyństwo daje komuś frajdę wink
                        • claudel6 Re: Tully z Ch.Theron 05.05.18, 23:15
                          ja to raczej tak widzę. nawet taka jedna sfrustrowana matka dostała Paszport Polityki za pożal się boże "powieść" na ten temat.
                    • zlababa35 Re: Tully z Ch.Theron 06.06.18, 10:46
                      Princess, ja nie byłam dzietna zbyt wcześnie, bo miałam 30 lat zachodząc w ciążę - ale zgadzam się ze sfornariną. Swoje dziecko kocham, ale jakość mojego życia prywatnego i zdrowia była zdecydowanie lepsza przed ciążą. Przestałam być wolnym człowiekiem i dorzuciłam sobie obowiązków.
                      A że natura nie znosi próżni emocjonalnej? Wystarczająco lubię (i kocham zwierzęta) i lubię im pomagać, żeby czuć ten pozytywny feedback, że komuś/czemuś jestem potrzebna.
                      • quelquechose Re: Tully z Ch.Theron 06.06.18, 14:43
                        Dużo tu opinii, że jak podrosną, to się spodoba. Moja córka ma 9 lat, kocham ją do szaleństwa, teraz już po ptakach i bym nie mogła świadomie życzyć sobie, żeby jej nie było, ale też uważam, że nie nadaję się do macierzyństwa, też odczuwam to jako niewolę, nieustannie robię rzeczy na które nie mam ochoty, nie mogę robić tych, które bym chciała, moje wszystkie decyzje są podporządkowane temu, że jestem matką. I tym sposobem pracuję dzień w dzień, a po pracy dom, w weekendy nic ciekawego, pilnuję, żeby tylko nie spędzać czasu poza domem, bo przecież trzeba rodzinnie, nie mogę pojechać na wakacje, gdzie chcę, gdyby partner mi się znudził, to też nie takie proste. Nawet to, gdzie mieszkam jest uwarunkowane dobrem córki. Tak więc rozumiem, co sfornarina ma na myśli i sadzę, że nawet, gdy dzieci dorosną nieco, to się tak bardzo nie zmieni. Dojdzie za to stres, strach o to, co się z nimi dzieje, o ich przyszłość. Pewnie, że są fajne momenty, że jest miłość itd. Doceniam, cieszę się, wdrukowuję sobie w pamięć, ale zdaję sobie sprawę, że wolności nie oddadzą, a jedni sobie cenią wolność bardziej, a inni mniej.
                        • bywalec.hoteli Re: Tully z Ch.Theron 07.06.18, 12:31
                          chyba każdy rodzic zna to uczucie niewoli - ale i też bezgranicznej miłości do swoich dzieci.
                        • ichi51e Re: Tully z Ch.Theron 01.07.19, 08:54
                          to nie jest problem macierzynstwa tylko matki. To nie macierzynstwo naklada na czlowieka okowy tylko czlowiek sam je sobie naklasa. Sa ludzie ktorych dziecko ogranicza i sa tacy co ich nie ogranicza -a to dlatego ze nie kazdy umie postawic drugiej osobie granice bo mysli sobie ze jak nie da sobie wejsc na glowe to nie kocha dostatecznie, co ludzie powiedza, dzieci sa wazniejsze. i nad tym trzeba pracowac.
                  • fuzja-jadrowa Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 13:37
                    Mam bardzo podobnie do Ciebie, Sfornarino. Też uważam, że nie jestem stworzona do rodzicielstwa. Nie oznacza to, że kocham mniej czy dziecku czegoś brakuje. I nie jestem jedyną w swoim otoczeniu, która otwarcie o tym mówi. Czasem widzę, że takie otwarte stawianie sprawy niektórych wręcz szokuje.

                    Zastanawia mnie tylko, dlaczego "pchałaś się" w drugie dziecko? U mnie na pewno następnego nie będzie.
                    • sfornarina Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 14:10
                      > Zastanawia mnie tylko, dlaczego "pchałaś się" w drugie dziecko? U mnie na pewno następnego nie będzie.

                      Akurat odpowiedź na to pytanie jest dość prosta wink
                      Jak to małż stwierdził, nasze życie i tak jest już zrujnowane, więc zróbmy sobie drugie dziecię do kompletu. Przynajmniej będą się razem bawić, zamiast nam głowę zawracać big_grin

                      Do spieszących z potępieniem = to jest z przymrużeniem oka wink A tak na poważnie, to czy masz jedno, czy więcej, nie robi już dużej różnicy. I tak tkwisz w tym po uszy.
                      • princesswhitewolf Re: Tully z Ch.Theron 30.04.18, 14:31
                        ja rozumiem, ze z przymruzeniem, ale nadal nie rozumiem tej swiadomej decyzji. Roznica miedzy 1 a 2 to duza roznica.A juz 1-3 to hoho.

                        Nie, nie potepiam cie absolutnie. Masz prawo do swojej opinii. Ale w swietle tego wasza decyzja o 2 dziecku ( jesli nie z wpadki) jest niezrozumiala i masochistyczna.
                      • claudel6 Re: Tully z Ch.Theron 05.05.18, 23:16
                        "to czy masz jedno, czy więcej, nie robi już dużej różnicy"
                        robi dużą. widzę to po znajomych, którzy mają dwójkę (w porównaniu z nami z jedynaczką)
                        • ginger.ale Re: Tully z Ch.Theron 06.06.18, 10:18
                          Robi bardzo dużą różnicę, u nas jedynak przez 2,5 roku, a potem bliźniaki. Nie da się tego skwitować brakiem wielkiej różnicy. Jest moc big_grin

                          Jednak gdybym miała tak mocne odczucia jak Ty, to kolejnej ciąży by nie było, mimo namów męża, bo to jednak udup.nie większe i na kilka lat dłużej.
                      • kkalipso Re: Tully z Ch.Theron 05.05.18, 23:26
                        Jakby mąż mi powiedział że nasze życie jest zrujnowane bo mamy dzieci to nie wiem czy garnkiem czy patelnią bym strzeliła - okrutne.
                • muchy_w_nosie Re: Tully z Ch.Theron 02.05.18, 22:10
                  Ja wiem, było by fajniejsze.mam koleżanki bez dzieci, siostre bez dzieci, ciotki bez dzieci i kuzynostwo bez dzieci ... mój syn to biały kruk w rodzinie.
                • panterarei Re: Tully z Ch.Theron 05.05.18, 22:48
                  No cóż Sforna jest sfrustrowaną żoną przy mężu, który robi karierę i która swoją frustrację wyladowuje w kompulsywnych ćwiczeniach fizycznych...Poza tym dwojka dzieci z małą różnicą wieku potrafi dać w kość i za parę lat odbiór macierzyństwa może będzie miała inny
          • chocolatemonster Re: Tully z Ch.Theron 06.06.18, 10:19
            Etam. Ja bez mojej 'grumpy cat' corki tez zycia sobie nie wyobrazam ale zdecydowanie rozumiem Twoj punkt widzenia.
      • bywalec.hoteli Re: Tully z Ch.Theron 06.05.18, 12:36
        leanne_paul_piper napisała:

        > Sądząc po zwiastunie wygląda bardzo dobrze i to woda na mój młyn, że macierzyńs
        > two jest zdecydowanie przereklamowanewink.
        Może nie przereklamowane, ale życie to nie film.
    • sfornarina Re: Tully z Ch.Theron 29.04.18, 23:04
      Dzięki za podrzucenie pomysłu na film. Oglądam może dwa filmy do roku i ten mam naprawdę ochotę zobaczyć smile
      • inka40plus Re: Tully z Ch.Theron 29.04.18, 23:07
        Ja też
        I lubię filmy które mogę oglądać w kinie sama
    • bywalec.hoteli Re: Tully z Ch.Theron 06.06.18, 10:05
      jest już na Netfliksie?
      • aerra Re: Tully z Ch.Theron 06.06.18, 10:15
        Jeszcze w kinach jest tongue_out
    • amsterdama Re: Tully z Ch.Theron 06.06.18, 15:14
      Czy to jest film, na który lepiej iść z mężem czy przyjaciółką?
      • bywalec.hoteli Re: Tully z Ch.Theron 07.06.18, 13:03
        z mężem przyjaciółki wink
      • amsterdama Re: Tully z Ch.Theron 01.07.19, 09:13
        Ale głupie pytanie🤦‍♀️.
    • katja.katja Re: Tully z Ch.Theron 01.07.19, 08:37
      Bardzo ciekawy film z nieoczekiwanym zakończeniem.
      Baba dostaje fioła po urodzeniu 3 dziecka (ale się spasła do tej roli główna bohaterka, aż przyjemnie popatrzeć) i wymyśla opiekunkę (swoją drogą opiekunka podobna do mojej fryzjerki).
      Mało realne, że nikt nic nie zauważył. Niemowlak drze się w nocy i nikt się nie budzi? Mąż nawet raz nie schodzi by z ciekawości zobaczyć kto będzie opiekować się jego dzieckiem?
      Baba widzi, że młodość odeszła i wini za to swoje dzieci, ale bądźmy poważni. Gdyby miała 40 lat i była bezdzietna mężczyźni nie interesowali by się nią jak 20-latką i tak, a po pracy też wolałaby obejrzeć film niż pójść na balety.
      • amsterdama Re: Tully z Ch.Theron 01.07.19, 09:12
        Ta opiekunka podobna do Twojej fryzjerki, to Tully z czasów "przeddzieciowych".
        • katja.katja Re: Tully z Ch.Theron 01.07.19, 10:19
          Tak, podobna z twarzy bo tamta jest starsza. Nawet zerknęłam na zdjęcie na stronie, podobna twarz i fryzura.
          Dzieci dziećmi, ale nie czarujmy się. Starsza Pani (nawet nie tknięta ciążą i porodem) lat 40 to już nie 20-latka.
          Ciekawe czy brzydkie ogólnie (w młodości też) kobiety będące jednocześnie introwertyczkami (czyli imprezy ich i tak nie interesują) nie przechodzą kryzysów, a przynajmniej nie tak boleśnie big_grin
    • jdylag75 Re: Tully z Ch.Theron 01.07.19, 09:41
      Widziałam jakiś czas temu chyba na HBO, potem jeszcze raz oglądałam z mężem, dla towarzystwa, zaciekawiło go to.
      Film ok, można na ekranie zobaczyć co się dzieje kiedy ma się nie za wiele kasy, dziecko ze szczególnymi potrzebami i do tego zachodzi w trzecią nieplanowana ciążę.
      • katja.katja Re: Tully z Ch.Theron 01.07.19, 10:22
        Można usunąć, zwłaszcza w Stanach. Kobieta ma już "parkę", w tym jedno problemowe.
        A ta nocna opiekunka od początku do końca była ściemą czy jednak brat faktycznie jej zaproponował, tylko ona nie skorzystała tylko wymyśliła sobie?
        A te babeczki rano na stole były kupne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka