Dodaj do ulubionych

Moda na alkoholowe coming outy

05.05.18, 11:19
Zauważyliście, że nastała wśród osób mniej czy bardziej publicznych? Jak to oceniacie?
Ja mam chyba mieszane uczucia. Mam wrażenie, że wyznanie „jestem niepijącym alkoholikiem”, to +100 do lansu, zupełnie jak niedawno wyznania o wyczynach pod wpływem.
Obserwuj wątek
    • jem.gluten Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 11:23
      Może chodzi o to, że wtedy towarzystwo przestaje do picia namawiać
      • mamma_2012 Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 11:28
        No, ale wtedy wystarczy info dla znajomych. Po co mówić o tym całej Polsce, skoro ludzi się nie zna, a oni nie wiedzieli o problemie? Może chodzi o podkreślenie powszechności problemu? Sama nie wiem.
    • sumire Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 11:44
      Dla mnie to jest akurat pozytywne zjawisko.
      • butch_cassidy Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 12:40
        Też tak mi się wydaje.
      • snakelilith Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 13:33
        Dla mnie nie bardzo. Kojarzy mi się automatycznie z celebrytą, która wybiera atak jako obronę, by media nie wyciągnęły mu kiedyś ciemnych stron przeszłości i ktoś (konkurent) nie zbił na tym korzyści. Ot takie, powiem teraz, wyjdę na odważnego, by później mi to nie zaszkodziło. Do tego dochodzi jeszcze moja osobista niechęć czy ostrożność, nie ufam zbytnio ludziom, którzy ulegli w swoim życiu uzależnieniom. Nie uważam ich za gorszych i mogę nawet Kowalskiego podziwać, że dał radę, wyszedł z nałogu i zmienił pozytwnie swoje życie, ale skłonność do uzależnien łączy się ze skłonnością do ryzykowanych zachowań i jakoś tak niespecjalnie się czuję, gdy tacy ludzie decydują o czymś ważnym, na pozycji sędziego, lekarza czy polityka.
        • mapt Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 13:40
          Ależ wśród obecnych polityków, sędziów, lekarzy, itd jest bardzo wielu alkoholików. Ba, prezydenta alkoholika Kwaśniewskiego mieliśmy o którego nałogu wszyscy wiedzą. Czujesz się niepewnie dopiero gdy odstawili używki i się przyznali po latach, że jednak wielokrotnie pijani byli w pracy? tongue_out Dopóki twierdzą, że ten bełkot co im się zdarzył, to przez pogodę - to ty nie czujesz się "niespecjalnie" tylko bierzesz to za dobrą monetę? tongue_out
          • mamma_2012 Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 13:54
            Klątwa urzędu działa nadal. „Ja się uczę, ja się ciągle uczę, i w samolocie się uczę”😂
          • snakelilith Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 14:13
            Widzisz, wiem bardzo dobrze, że uzależnionych ludzi jest masa, w każdym zawodzie i od wielu substancji. Jestem za tym, by takie osoby uzyskały rzetelną pomoc, gdy chcą wyjść z nałogu. Ale osobiście uleganie nałogom uważam za słabość charakteru i nie robi na mnie większego wrażenia, gdy takie osoby publicznie przyznają się do wygranej z nałogiem. Potrafię zrozumieć, że życie przebiega różnie i czasem w nałóg wpada się w dziwny i nieco nieświadomy sposób, ale ode mnie kwiatów nie dostaną. Chwyt na marnotrawnego syna u mnie nie działa. Dla mnie ludzie, którzy kontrolują swoje emocje i zachowania, nie ulegają spontanowi i nałatwiejszym wyjściom, dlatego nigdy uzależni się nie staną, udwadniają większą siłę mentalną. Komuś, kto wcześniej nałogowo pił nie potrafię już do końca zaufać i muszę zawsze oceniać go z tej perspektywy, do kandydatury prezdydenta moim zdaniem by się nie nadawał. Osoby oautujące się, mają jednak dla społeczeństwa jeden pożytek, mogą być pozytywnym wzorem dla innych uzależnionych, ale tylko tyle i nic więcej.
            • mapt Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 14:26
              Ale tu może nie ma żadnego chwytu na marnotrawnego syna. Ba, jesli taki jest, to znaczy że problem z nałogowym regulowaniem uczuć trwa nadal. Może ten ktoś ma potrzebę powiedzieć o tym publicznie, dla siebie samego. Tak jak ofiary przemocy, tak jak osoba zgwałcona 20 lat wcześniej, chce głośno to z siebie wyrzucić, nie w celu zyskania audytorium i wymuszania litości - tylko głośnego stwierdzenia faktu który jej samej ma przynieść, uporządkować emocje, lub wesprzeć w trwaniu w trzeźwości albo odgonić tłum życzliwych proponujących drineczka na każdej imprezce.
              Jak napisałam w realnym świecie spotykasz się niejednokrotnie z aktywnymi uzależnionymi. I ufasz im bo nie wiesz, jak ich nałóg jest głęboki. Wolę trzeźwego który wie, że alkoholikiem jest i głośno mówi o tym, niż pachnącą dziwnie intensywnie perfumami panią w kadrach która się zarzeka że nie pije, czy lekarza zalatującego "pewnie medykamentami" który nadzoruje oddział w szpitalu z piersiówką w kieszeni i którzy udają, ze problemu nie ma.
              Jest wielu uzależnionych, schemat, że nie ufasz głównie tym którzy się PRZYZNALI jest dość smutny i obrazuje jak działa opinia społeczna i dlaczego wygodniej problemy pod dywan zamiatać.
              • mapt Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 14:32
                wiadomosci.onet.pl/kiosk/kariery-topione-w-wodce/qhxhj

                pierwsze z brzegu zestawienie
              • snakelilith Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 14:46
                mapt napisała:

                Może ten ktoś
                > ma potrzebę powiedzieć o tym publicznie, dla siebie samego. Tak jak ofiary prze
                > mocy, tak jak osoba zgwałcona 20 lat wcześniej, chce głośno to z siebie wyrzuci
                > ć, nie w celu zyskania audytorium i wymuszania litości - tylko głośnego stwier
                > dzenia faktu który jej samej ma przynieść, uporządkować emocje, lub wesprzeć w
                > trwaniu w trzeźwości

                To dosyć odważne porównanie, ale dajmy na to, że rozumiem co chcesz przez to powiedzieć. I owszem, dla samego zainteresowanego oraz dla innych w podobnej sytuacji może to mieć znaczenie, ale dla mnie nadal pozostanie to emocjonalnym ekshibicjonizmem, czymś co już nawet nie jest modą, a stało się częścią mainstreamu. Może dlatego odczuwam opór. To, że ludzie mają słabości jest normalne i nie trzeba tego wypisywać od razu na plakaty. To nie ma nic wspólnego z zamiataniem pod dywan, ale z wyrównywaniem proporcji. Ludzi powinno się umacniać i nagradzać za rozsądne, czytaj, czasem nawet nudne zachowanie, ZANIM sięgną po używki, a nie dopiero po tym jak się stoczą. Ale w mediach promuje się najpierw zakrapiane wesołe imprezki z młodymi, pięknymi i aktywnymi ludźmi, a potem bije brawa, gdy ktoś koło 50-tki wyciąga się z nałogu, bo się przestraszył, że zdrówko mu siada. Destrukcja i skakanie z lampy. Nie mogę czegoś takiego pochwalać.
                A to, że wolę trzeźwych w pracy, to jest oczywiste. Wątpię jednak, czy te celebryckie comingouty mają taką siłę rażenia, że tysiące rzuci się do naśladowania. Za dużo wiem o nałogach (zawodowo), by w to wierzyć.
                • mapt Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 15:17
                  Zauważ, że osoby które po latach mówią, że były molestowane - baaardzo często spotykają się z ostracyzmem społecznym i niechęcią bo otoczenie mówi "po co to teraz wywlekać, litości chcesz? było jak było, a może wcale nie aż tak źle" itd. Jest to nagminne. Ludzie nie chcą by im mówić, o syfie który jest/dział się tuż obok niedaleko wśród ludzi z którymi żyją na co dzień. To zaburza ich święty spokój i wygodne widzenie swojego otoczenia. No chyba że to gwałty gdzieś w Kambodży, to można poutyskiwać jaki świat okrutny i ludzie wredni.
                  Spora cz ęść społeczeństwa czuje duży dyskomfort gdy ktoś z ich środowiska się przyznaje "jestem alkoholikiem", "byłem narkomanem", "miałam aborcję", "byłam zgwałcona", "jestem na terapii sprawców przemocy", itd. Lepiej żeby takich rzeczy nie mówić tylko zamieść pod dywanik i zostawić dla siebie, bo otoczenie się z tym faktem głupio czuje..
                  A co do nałogu - gdy się wchodzi w alkoholizm to się nie wie że już się jest w nałogu. Wie się dopiero, gdy się chce z niego wyjść a to okazuje się dramatycznie trudne.

                  Co do ogólnie mediów i polityki państwa to zgadzam się z Tobą: hipokryzja straszna, na każdym kroku promocja używek i sklepy alko24 co osiedle-zero profilaktyki wtedy gdy to ważne bo akcyza z wódy potrzebna, a później ochłap "terapii" i peanów jaki dzielny -jak już problem tak zaawansowany że niewielki procent uzależnionych jest w stanie z tego wyjść. Ale sama zobacz w linku powyżej jak chlanie jest zwyczajowo akceptowalne (o ile dziennikarze nie przyłapią) , akceptowalne bardziej niż comingouty "jestem alko, już nie piję".
                  Profilaktyka uzależnień powinna być w średnich szkołach - tam się problem popijania zazwyczaj zaczyna, tam trzeba zbudować stabilne emocjonalnie dziecko, jeśli rodzice tych stabilnych emocji nie dali w domu. A kto ma to zrobić - nauczyciel jak z niedawnego wątku, który piwo daje 11latkom tłumacząc że niskoprocentowe nie szkodzi - a winna w społeczności zostaje matka która interweniowała?
                  " Ludzi powinno się umacniać i nagradzać za rozsądne, czytaj, czasem nawet nudne zachowanie, ZANIM sięgną po używki, a nie dopiero po tym jak się stoczą." - tylko kto ma to zrobić, jak większość sama ma zbyt duże problemy by choć własną rzeczywistośc ogarniać stabilnie emocjonalnie.
                  Co do mediów - piszą to, co się sprzeda i wzbudzi zainteresowanie, zamieszanie i klikalność - czyli przyniesie im kasę. O tekst o alkoholizmie wkleją reklamy trunków. Profilaktykę antyuzależnieniową czy antyprzemocową dla dobra przyszłych pokoleń mają w odwłoku.
                  • snakelilith Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 15:35
                    Ja cię bardzo proszę, nie mieszaj molestowania i aborcji z uzależniem od alkoholu, bo tego nie da się wrzucić do jednego worka. Piszemy tu o uzależnieniach, a nie o wszystkich społecznie dyskryminowanych z jakiegoś tam powodu zachowaniach. I wiem, że z wyjście z alkoholizmu to trudna sprawa, ale mimo wszystko nałóg to nie jest to coś, co można i należy podziwiać. Dla przeciętnego Kowalskiego modelem nie jest zresztą Zdzisiek, który przez wódę stracił pracę, żonę, dzieci i był już jedną nogą na ulicy zanim się pozbierał i dziś pracuje jako śmieciarz. Tacy ludzie rzadko zresztą chwalą się publicznie, że byli alkoholikami, bo obawiają się, słusznie zresztą, że ludzie będą podchodzić do nich nieufnie i nie znajdą pracy, mieszkania, przyjaciół. Outjący się jednak celebryta niespecjalnie jest jednak dobrym przykładem na destrukcyjną siłę nałogu, bo on odnosił sukcesy, robił karierę, zarabiał forsę i rwał panienki POMIMO tego, że chlał na umór i dziś może się pochwalić dorobkiem, sławą, willą i trzecią, 20 lat młodszą żoną modelką. I coś takiego ma przekonać, że wódka niszczy? Raczej nie. Dlatego wartość takich coming outów nie jest moim zdaniem aż taka duża i w zwalczaniu alkoholu nie pomoże.
                    • mapt Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 15:51
                      Mówię o rzeczach, które spora część społeczeństwa uważa za "wadę". I owszem - niejedna mamuńcia będzie krzywo patrzyła na potencjalną synową która głośno powiedziała że była np zgwałcona (pewnie sprowokowała albo się włóczyła po dyskotekach to ma za swoje).
                      Alkoholik to nie tylko znudzony celebryta lat między 40 a 50. To także dzieciak lat 17cie który w domu nie dostał poczucia wartości tak stabilnego by umieć odmówić grupie rówieśniczej, który już regularnie chlał będzie za lat x. A czy będzie przy tym Zdziskiem śmieciarzem czy synusiem bogatego tatusia który mu dobrą posadę załatwi, to mniej istotne niż to że jak się nie ocknie to przepije życie i rodzinę. Jakoś Kotulance się nie udało.

                      Napisałaś
                      "I wiem, że z wyjście z alkoholizmu to trudna sprawa, ale mimo wszystko nałóg to nie jest to coś, co można i należy podziwiać. "
                      -a KTO PODZIWIA NAŁÓG?? chyba raczej wyjście z uzależnienia i pokazanie, że się da.
                      Problem z istnieniem nałogowców był jest i będzie. Wiedza o uzależnieniach może wielu uratować życie. Jak rozumiem chcesz, żeby nie mówić w ogóle o tym, że ktoś z niego wyszedł, bo przez to ludzie sobie przypominają że fajnie jest się napić? big_grin
                      • snakelilith Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 16:19
                        mapt napisała:

                        Jak rozumiem chcesz, żeby nie mówić w ogóle o tym, że
                        > ktoś z niego wyszedł, bo przez to ludzie sobie przypominają że fajnie jest się
                        > napić? big_grin

                        Nie. Źle mnie zrozumiałaś. Jeżeli mamy mówić o alkoholiźmie, to o prawdziwym alkoholiźmie, czyli o 17 latku, który nie daje sobie rady z wejściem w dorosłe życie i o Zdzisiu, który przez alkohol stracił prawie wszystko, a nie na przykładzie durnych celebrytów, o których co najwyżej się powie: "Jej to on wtedy pił? Nie wyglądał na to. I niefajnie, że jest/był alkoholikiem, ale jak widać nie zaszkodziło mu to specjalnie w karierze, w ogóle fajny facet, ma odwagę o tym mówić dał radę ze wszystkim, a co przeżył to jego". To NIE SĄ moim zdaniem odpowiednie przykłady i to nie jest odwaga, bo tym ludziom nie grożą ani społeczny ostarcyzm ani negatywne konsekwencje tego typu deklaracji. Alkohol ma w naszym społeczeństwie negatwne konotacje tylko i wyłącznie gdy łączony jest z życiową porażką. W innym przypadku dodaje tylko sławy i interesującego imidżu, szczególnie gdy pokonanie nałogu dodaje dodatkowych punktów do glorii.
                        • mapt Re: Moda na alkoholowe coming outy 06.05.18, 22:02
                          No rozumiem.
                          A może też druga strona: jeśli pokazuje się zalanego w trupa albo bezdomnego alko w schyłkowej fazie - to mało kto przyjmie do wiadomości, że jemu to samo może grozić. Nie ma identyfikacji, że tamten menel to możliwe ten sam "ja" dziś jedynie "lubiący wino" .
        • sumire Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 14:03
          Profesor Religa przyznał się do alkoholizmu.
          • snakelilith Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 14:29
            sumire napisała:

            > Profesor Religa przyznał się do alkoholizmu.

            O tym panu za mało wiem, dlatego nie będę tego oceniać, ale faktem jest, że osobom wybitnym więcej się wybacza. Na przykład taki stary niemiecki kanclerz Helmut Schmidt był fatalnym nikotyniarzem, palił jedną fajkę za drugą, to nie było już normalne, nawet jak był już bardzo stary i miał chore serce. Jestem w stanie mu ten obrzydliwy nałóg wybaczyć, bo był naprawdę wybitnym politykiem i inteligentną bestią. Wyjątek potwierdza jednak regułę, normalnie tacy ludzie są dla mnie spaleni od razu i musieliby wykazać się naprawdę sporym pozytywnym dorobkiem, by przeciwstawić negatywny imidż nałogu. U większości ludzi bowiem skłonność do destrukcji nie ogranicza się tylko do sięgania po używki.
    • mapt Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 11:57
      Ale że co? Bardziej byś była zadowolona gdyby się nie przyznawali że niepijący tylko nadal chlali dużo i radośnie jak na rasowych artystów i celebrytów przystało? Takie faux pas bo się do przerwania nałogu przyznają i czujesz dyskomfort w związku z tym? A na trzeźwo to piszesz?
      • mamma_2012 Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 12:21
        Przeczytałam ten artykuł:
        wiadomosci.onet.pl/kraj/byla-wspolpracowniczka-komorowskiego-wyznaje-pilam-na-umor/16hnwxp
        I złapałam się na tym, że nie zrobił na mnie wrażenia, bo pomyślałam „kolejny”.
        Tej pani nie podejrzewam o lans, bo nie jest osobą publiczną, ale ostatnio wyjątkowo dużo celebrytów opowiada o życiu w trzeźwości. Jeśli to tylko duma z pokonania choroby to super, ale mam wrażenie (mam nadzieję, że mylne), że ciężka choroba bywa wykorzystywana w zły sposób.
        • mapt Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 12:33
          Zapewne się znajdą tacy którzy to robią dla lansu, natomiast AA chyba w pakiecie drogi leczenia ma przyznanie się głośne że alkoholikiem jest. To, że tak wiele takich wyznań ostatnio się pojawia to raczej zmiana ogólna świadomości na temat tego uzależnienia i odwagi do przeciwstawienia się mu. Dla innych to swoiste świadectwo, że można z tego wyjść, więc raczej dobrze- bo jakaś zachęta i inspiracja.
          Dawniej "modne" było chwalenie się ile kto jest w stanie wypić..

          Natomiast z całą pewnością gdyby wszyscy pijący alkoholicy będący osobami publicznymi się zaczęli przyznawać że w nałogu ciągle są - to stron w internetach by zabrakło by ich zmieścić..

          Po prostu zaczęto zauważać problem. Tak jak z jeżdżeniem po pijaku - czy 30 lat temu ktoś reagował na taki drobiazg?
          • mapt Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 12:41
            I jeszcze - równie dobrze można by powiedzieć, że teraz jest "moda na ujawnianie przemocy domowej" .
            Czy to moda? Nie. Po prostu czasy się zmieniły i jest społeczna przestrzeń by powiedzieć głośno o tym, co wcześniej otoczenie za przemoc nie chciało uznawać, dostać wsparcie a nie potępienie i ostracyzm że się o tym głośno mówi.

            Więc nadal pytam - co u ciebie działa nie tak, że coming out alkoholiczki tak cię zniesmacza?
            Wbity schemat, że brudy się w swoim domu pierze? Jakiś niezaleczony schemat rodzinny? "Lubienie wina"? Podświadoma ochrona kogoś bliskiego? Równanie wychylających się do dołu?

            Nie chcę odpowiedzi. Pomyśl sama i rozważ co u ciebie zadziałało, że cię to wyznanie byłej alkoholiczki tak odstręcza.

            • mamma_2012 Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 13:00
              Absolutnie nie te emocje. Zdziwiło mnie coś zupełnie odwrotnego, bo uświadomiłam, że kiedyś zupełnie inaczej odbierałam takie teksty. Właśnie z entuzjazmem, bo zaczyna się mówić, zauważać problem, pokazywać, że coś się zmienia. Szczęśliwie tak się złożyło, że alkoholizm nie wywołuje we mnie żadnych skojarzeń czy nadmiernych emocji, bo nie doświadczyłam życia w rodzinie z takim problemem ani będąc dzieckiem, ani w dorosłości. Takie spojrzenie z boku.
              • mapt Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 13:07
                No cóż, jesteś więc średniostatystycznym konsumpcyjnym obywatelem, który siedząc przed kompem i zajadając chipsy przy przewijaniu stron- denerwuje się zniechęcony "Blech. Znowu puszczają 'Kewin sam w domu' " tongue_out
                • mamma_2012 Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 13:43
                  No, a jeżeli coś w tym jest? Kiedyś takie wyznanie wymagało odwagi, robiło wrażenie, a teraz, kolejny „nius”, którego się nie zauważa. Może kilka punktów do lansu, może zwyczajnie na fali wywalę demony i nikt mi już tego nie wywlecze (na to sama nie wpadłam, ale ktoś w tym wątku napisał).
                  • mapt Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 13:52
                    Ale czy to istotne dlaczego? Ktoś chce o tym opowiedzieć, ktoś chce o tym napisać, ktoś chce o tym przeczytać.

                    Ze dwa dni temu palił się las na Słowacji, na drugi dzień odpalam wiadomości i- co za nuda - ugasili. A mogło być takie piękne emocjonujące widowisko i tyle do przeżywania. Widz i czytelnik zniesmaczony. Słaby nius, dajcie więcej krwi.

                    • mamma_2012 Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 13:58
                      Nie rozumiem porównania.
    • rosapulchra-0 Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 12:06
      IMHO masz złe wrażenie.
    • aguar Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 13:26
      Mam mieszane uczucia. Bo z jednej strony to już lepiej, że trendy jest być niepijącym alkoholikiem, a nie imprezowiczem kochającym piwko, wódeczkę i inne trunki. A z drugiej w sensie łamania społecznego tabu, nie robi to już chyba wielkiego wrażenia. Większe znaczenie mają chyba te przemocowe coming outy albo dotyczące aborcji. Zwłaszcza w tym drugim przypadku nie zaszkodziłoby, moim zdaniem, więcej głosów popularnych i lubianych celebrytek, że również mają takie doświadczenia za sobą i że to nic złego, nie mają żadnego syndromu tylko szczęśliwe rodziny itd. itp.
    • spanish_fly Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 13:46
      Nie, kompletnie tak tego nie odbieram. Myślę, że takie wyznania moga pomóc osobom, które wypierają swój nałóg, albo brakuje im wiary. To jest wielkie osiągnięcie panować nad takim nałogiem i nie dziwi mnie, że ludzie chcą o tym mówić.
    • obrus_w_paski Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 15:02
      Publiczne przyznanie się do alkoholizmu jest chyba jednym z 12 kroków
      • izabella1991 Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 16:54
        O sobie wiem jedno- jakkolwiek dziwnie to brzmi, ale od najwczesniejszego dziecinstwa wiedzialam, ze po kieliszku czy dwoch na kierownice nie siade.
        Kiedy bylam malenka dziewczynka, w moim miasteczku nawalony jak czolg kierowca wojskowy wbil w drzewo troje malych dzieci.
        One czekaly po prostu na to, az samochod przejedzie, chcialy przejsc na druga strone...
        Maluchy 3 i 5 lat zginely na miejscu- starsza dziewczynka -12 letnia meczyla sie pare godzin- ona te dzieciaki tulila do siebie, chciala je ochronic, tak odruchowo...
        Nie znalam tych maluchow osobiscie, ale od dziecinstwa stawiam im kwiaty, pale swieczki.
        Predzej w morde dam kazdemu, kto sprobuje w mojej obecnosci chocby po jednym drinku spojrzec na kluczyki od samochodu...rodzina juz nauczona jest.
        Teraz jest niemadra moda na zakrywanie trumien, niepokazywanie zdjec ofiar- a powinny one byc( za zgoda rodzin) na bilboardach umieszczane.
        W szkolach to samo- bez zadnej obrobki photoshopem pokazac zdjecia ofiar- nawet z wnetrznosciami na wierzchu...
        Moze makabryczne, ale skuteczne.
        • izabella1991 Re: Moda na alkoholowe coming outy 05.05.18, 16:58
          Mozna sie kulturalnie napic wina, piwa- czemu nie? Sama lubie...
          Ale zeby kariere zawalac, w pracy sie nie pokazac...oooooo, to juz niedopuszczalne.
          Coming out Stanislawy Celinskiej podobal mi sie, moze dlatego, ze byl szczery...sama pani Stasia przyznala sie, ze to bylo mocno niepiekne, ze jej dwoje dzieci widywaly mamusie napruta jak szpadel( za przeproszeniem)...
    • mapt Re: Moda na alkoholowe coming outy 06.05.18, 21:57
      tu moda sprzed 7 lat, kilka filmów z rzędu

      www.youtube.com/watch?v=902YkCaZfcM
      • roks30 Re: Moda na alkoholowe coming outy 06.05.18, 22:22
        Jakież to coming outy jeszcze wyplynely poza p. Celinska, Felicjanska i Szycem bo nie kojarzę?
        • izabella1991 Re: Moda na alkoholowe coming outy 06.05.18, 23:45
          Tak mi sie widzi, ze Stacey Kitch- majacy polska zone aktor z Hollywood no i Agnieszka Kotulanka.No i jeszcze jej serialowy maz-Tomasz Stockinger.Bronislaw Cieslak tez mial nieciekawa historie po alkoholu- przyznaje sie do tego.
          No i jeszcze aktorka majaca piekne , blond loki i meza Szweda- zapomnialam jej nazwiska.
          • mildred.pierce Re: Moda na alkoholowe coming outy 07.05.18, 00:49
            Joanna Liszowska.
            • izabella1991 Re: Moda na alkoholowe coming outy 07.05.18, 08:19
              O to to to...ale tu byl jej nie posadzala o az alkoholizm- a raczej o jednorazowy wybryk....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka