tajemnicza.a.m
07.06.18, 08:04
Pojadę pudelkiem czy tam innym mopem.
Popełniła samobójstwo, cierpiała na depresję itp Mąż ją niby zostawił i się wyprowadził. Zażądał rozwodu.
List
"Bea, zawsze cię kochałam. To nie twoja wina. Zapytaj tatusia" - napisała enigmatycznie.
Co jest prawdą nie wiem, ale jak można do 13 letniego dziecka napisał coś tak enigmatycznego.
Media szaleją i interpretują słowa :"zapytaj tatusia" jako dowód na to, że to on ma być odpowiedzialny. Przyznam, że jeśli to miała na myśli nie rozumiem, jak można 13 letnie dziecko zostawić z taką informacją/aluzją na całe życie.
Mimo wszystko ja to zrozumiałam tak: to nie twoja wina, zapytaj tatusia jak bardzo Cię kochałam i że to nie twoja wina bo byłam chora...itp
Jak interpretujecie te słowa?