Dodaj do ulubionych

Wesele a ospa

08.06.18, 03:19
Witam, w sobote mam wesele brata 100 km od miejsca zamieszkania -rodzinne striny moje i meza). Starsza corka niedawno przebyla ospe, a od kilku dni choruje moj maz i mlodsza corka (2m) karmiona piersia. Z oczywistych powodow bardzo chce isc. W miejscu gdzie odbywa sie wesele mamy wynajety pokoj. Pomyslalam ze po slubie wezme meza i coreczke z domu rodzicow i pojedzieny na wesele tzn oni do pokoju, a ja ze starsza corka pojdziemy na chwile na przyjecie, a ja bede dochodzila karmic sobie mala do pokoju. Maz bedzie mial kontakt tylko z moja rodzina najblizsza ewentualnie, gdzie ospa juz byla. Co o tym myslicie? Bardzo zly pomysl. Wiem ze lepiej byloby ich zostawic w domu u rodzicow (15km od przyjecia) ale nie sciagne mleka a mm nie chce podawac i co chwile kursowac z tym ze maz nie wiem czy chory dobrze ogarnie niemowle
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 07:49
      Chcesz iść ludźmi chorymi na ospę do ludzi? Gratuluję pomysłu. Tylko spytaj brata czy taka forma prezentu jemu i innym pasuje.

      Oni powinni zostać we własnym domu. Przeziębiona ospa daje powikłania. A dopóki są krosty - zaraża.
      • beverlyja90210 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:04
        Czy autorka wątku jest zdrowa psychicznie???Wk€&&&wiaja mnie tacy ludzie jak ty,chyba bardziej od polityków.Gdzie ty masz głowę ja się pytam?Serio nie ma nic gorszego niż taki niemyślącymi dorosły jak ty.Wspolczuje Twojej rodzinie
        • ichi51e Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:10
          Ale w czym problem? To nie przedszkole wiekszosc doroslych ospe juz miala albo powinna sie zaszczepic. Maz bedzie w pokoju z dzieckiem ona i corka zdrowe - jakie powody zeby nie isc?
          • beverlyja90210 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:13
            Bo chory zostaje w domu, wiesz ze ospa to wirus? Może być ciężarna która ospy nie przechodziła i to zagrożenie dla jej zdrowia?Rozumiesz ze chorzy ludzie zostają w domu? Autorka chora na głowę tez powinna
            • ichi51e Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:20
              Ciezarna co ospy nie przechodzila moze byc wszedzie a zyc trzeba.
              • gryzelda71 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:24
                No trzeba. Ale nie trzeba ciągać chorych, zeby w innym miejscy chorowali. Zwłaszcza jak nie będą widzieć się z gośćmi, to po co niby?
                • ichi51e Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:21
                  No to to fakyczniw jest dla mnie jakis powod. Alw skoro watkodajka wpadla na ten pomysl to widocznie ospa ma lagodny przebieg. Znajomy niemowlak mial (u mnie w domu ja w terminiw porodu bylam) i tyle ze mial krosty ktore smarowalismy gencjana wiec wygladal jak leopard. Nastroj jak zwykle. Maz wydaje sie dorsolym czlowiekiem ktory umie zakomunikowac czy da rade czy nie.
                  • gryzelda71 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:28
                    Moja córka miała 18 krostek i tyle, ale syn załapał. Co ciekawe, mąż nie, za to pare lat póżniej na wakacjach. Pewnie jakaś rodzina uznała,ze co tam, wakacje mają byćwink
                    • 3-mamuska Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:22
                      gryzelda71 napisała:

                      > Moja córka miała 18 krostek i tyle, ale syn załapał. Co ciekawe, mąż nie, za to
                      > pare lat póżniej na wakacjach. Pewnie jakaś rodzina uznała,ze co tam, wakacje
                      > mają byćwink



                      Jak u go własne dzieci zaraziły to pretensji bys nie miała ale do obcych mozna.
                      A skad wiesz moze tez nie wiedzieli ,a juz zarażali ja tak zaraziła koleżankę, byłam u niej w dzien ,wieczorem zaczęły wyłazić krostki, a skad mogłam wiedziec ze on złapał?

                      A skad wiesz moze zbierali na te wakacje 2-5 lat i nie stać ich było odmówić?
                      • gryzelda71 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 13:53
                        Nie wiem. A może celowo pojechali, a moze.....
                  • saszanasza Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:14
                    ichi51e napisała:

                    > No to to fakyczniw jest dla mnie jakis powod. Alw skoro watkodajka wpadla na te
                    > n pomysl to widocznie ospa ma lagodny przebieg

                    Proszę cię....moja córka również miała łagodny przebieg ospy. W tym czasie do starszego syna przyszedł nauczyciel, córka była wtedy w odizolowanym pokoju. Chłopak był u nas godzinę zamknięty z synem w pokoju. Po 2 tygodniach zachorował. Okazało się, że nie przechodził ospy.
                    • 3-mamuska Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:24
                      saszanasza napisała:

                      > ichi51e napisała:
                      >
                      > > No to to fakyczniw jest dla mnie jakis powod. Alw skoro watkodajka wpadla
                      > na te
                      > > n pomysl to widocznie ospa ma lagodny przebieg
                      >
                      > Proszę cię....moja córka również miała łagodny przebieg ospy. W tym czasie do s
                      > tarszego syna przyszedł nauczyciel, córka była wtedy w odizolowanym pokoju. Chł
                      > opak był u nas godzinę zamknięty z synem w pokoju. Po 2 tygodniach zachorował.
                      > Okazało się, że nie przechodził ospy.
                      >
                      >

                      Po co wpuszczałaś gości?
                      Poza tym pokój w mieszkaniu (po ktorym chory sie porusza do kuchni łazienki ) gdzie w hotelu to inna para kaloszy.
                      >
                      >
                      • saszanasza Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:59
                        3-mamuska napisała:

                        > saszanasza napisała:
                        >
                        > > ichi51e napisała:
                        > >
                        > > > No to to fakyczniw jest dla mnie jakis powod. Alw skoro watkodajka
                        > wpadla
                        > > na te
                        > > > n pomysl to widocznie ospa ma lagodny przebieg
                        > >
                        > > Proszę cię....moja córka również miała łagodny przebieg ospy. W tym czasi
                        > e do s
                        > > tarszego syna przyszedł nauczyciel, córka była wtedy w odizolowanym pokoj
                        > u. Chł
                        > > opak był u nas godzinę zamknięty z synem w pokoju. Po 2 tygodniach zachor
                        > ował.
                        > > Okazało się, że nie przechodził ospy.
                        > >
                        > >
                        >
                        > Po co wpuszczałaś gości?

                        Ano dlatego, ze pomimo tego, że powiedziałam, chlopakowi że córka chora, on stwierdził, że nie widzi problemu

                        > Poza tym pokój w mieszkaniu (po ktorym chory sie porusza do kuchni łazienki )
                        > gdzie w hotelu to inna para kaloszy.
                        > >
                        > >
                        >
                        >
                        >
                        >
                  • dotcomhaha Re: Wesele a ospa 08.06.18, 17:38
                    No twój znajomy niemowlak wow.😃a ja czytałam o chłopcu który zaraził się od brata ospa i zmarł w wyniku powikłań.ze nie wspomnę o ofiarach ospa party ,na jedno wychodzi.jak ty miałas cokolwiek wspólnego z doktoratem ichi to upadek polskich uczelni jest spektakularny 😂
              • chatgris01 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:41
                I dlatego ze moze byc wszedzie, majac ospe sie nie wychodzi z domu i nie naraza innych na zarazenie.
                Ospa w ciazy moze spowodowac ciezkie uposledzenie plodu i w konsekwencji poronienie, albo urodzenie uposledzonego dziecka.
                • arwena_11 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:43
                  I według ciebie to usprawiedliwia ciąganie chorych do hotelu? Czy podróż 100 km?

                  Może powinna uprzedzić, że w hotelu będą chorzy z ospą. Ciekawe ilu gości zrezygnuje. Dla mnie to zwyczajne chamstwo.
              • pani-noc Re: Wesele a ospa 08.06.18, 09:30
                > Ciezarna co ospy nie przechodzila moze byc wszedzie a zyc trzeba.

                OJP ludzie co z wami jest nie tak? Skąd taka znieczulica i w dudziemanie cudzego zdrowia?

                Tak, ciężarna co ospy nie przechodziła może być wszędzie, dlatego chorując na ospę siedzi się w domu, a nie łazi po imprezach i zaraża przypadkowych ludzi!!!!
                • kota_marcowa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:00
                  100/100
                • zlababa35 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:52
                  Akurat po ichi dokładnie się czegoś takiego spodziewałam. Bez obrazy, ale co rusz, jak czytam jej wypowiedzi, to jestem niemal pewna, że ma ZA.
                  • kota_marcowa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:55
                    Ona ma mocno zaburzone dziecko i sama pisze jak by była równie mocno zaburzona (pewnie jest).
                    • zlababa35 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:02
                      Coś w tym jest, bo często mnie zaskakuje całkowitym brakiem empatii i postawienia się na czyimś miejscu, tym bardziej w istotnych, poważnych sytuacjach - a jednocześnie nie jest osobą złośliwą, gburowatą, która specjalnie chce wywoływać jatki.
                      • pani-noc Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:30
                        Możliwe. Jest jeszcze jedna ematka, którą od zawsze uważam za zaburzoną, a niedawno się przyznała, że jej syn jest zaburzony. Coś jest w dziedziczeniu takich problemów.
                        • zlababa35 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 22:19
                          Jeśli to ta, o której myślę (faktycznie po latach wyzywania cudzych dzieci od debili wypsnęło jej się, że ma dziecko leczone psychiatrycznie - farmakologicznie), to akurat jej problemy były zawsze bardzo wyraźne i widoczne, to już nie jest kwestia uważania za coś tam, tylko faktów wink.
                          • kota_marcowa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 22:21
                            Daj jakąś podpowiedź wink
                            • zlababa35 Re: Wesele a ospa 09.06.18, 11:43
                              Masz hint poniżej wink
                          • karme-lowa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 23:57
                            zlababa35 napisała:

                            > Jeśli to ta, o której myślę (faktycznie po latach wyzywania cudzych dzieci od d
                            > ebili wypsnęło jej się, że ma dziecko leczone psychiatrycznie - farmakologiczni
                            > e), to akurat jej problemy były zawsze bardzo wyraźne i widoczne, to już nie je
                            > st kwestia uważania za coś tam, tylko faktów wink.
                            Chodzi o Edel😳?
                            • zlababa35 Re: Wesele a ospa 09.06.18, 11:43
                              No a o kogo by mogło? big_grin big_grin big_grin
                        • arwena_11 Re: Wesele a ospa 09.06.18, 00:17
                          Edel?
                • 3-mamuska Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:27
                  pani-noc napisał(a):

                  > > Ciezarna co ospy nie przechodzila moze byc wszedzie a zyc trzeba.
                  >
                  > OJP ludzie co z wami jest nie tak? Skąd taka znieczulica i w dudziemanie cudzeg
                  > o zdrowia?
                  >
                  > Tak, ciężarna co ospy nie przechodziła może być wszędzie, dlatego chorując na o
                  > spę siedzi się w domu, a nie łazi po imprezach i zaraża przypadkowych ludzi!!!!


                  Ale on na impreze nie idzie, to raz.
                  Dwa chory chyba zaraza jeszcze przed krostkami wiec możliwe ze ktoś ja zarazi nie wodząc, dwa zaraz sie chyba dopóki krostki sa mokre jak przyschła juz chyba nie.
                  A jak jest w wysokiej ciazy to jakie uszkodzenie płodu jak juz jest ukształtowane.
              • black.emma Re: Wesele a ospa 08.06.18, 09:54
                Bez wesela nie da się żyć?
              • me-lissa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:38
                No żyć trzeba ale np ja swoje chore na ospę dziecko trzymałam w domu. Właśnie m.in. dlatego żeby nie zaraziło jakiejś nieodpornej ciężarnej w drodze np do sklepu. Pomysł z weselem bardzo zły
            • 3-mamuska Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:18
              beverlyja90210 napisała:

              > Bo chory zostaje w domu, wiesz ze ospa to wirus? Może być ciężarna która ospy n
              > ie przechodziła i to zagrożenie dla jej zdrowia?Rozumiesz ze chorzy ludzie zost
              > ają w domu? Autorka chora na głowę tez powinna

              CIĘŻARN MOZE SIE ZARAZIĆ GDZIEKOLOWEK
              To nie powinno się z domu wychodzić do przodu.

              Po co pytasz na forum ja tu sie wszyscy ospy boja.
              Moje dzieci kąpały sie w basenie z dziewczynka chora na ospę, maila juz przyschnkete krostki i sie nie zaraziły.


              Poza tym jak dorosła oksoba moze sie nie zaszczepić jak nie przechodziła?

              Ja bym pojechała tym bardziej ze to juz któryś dzien a nie pierwsze dwa, nich maz siedzi w pokoju jeśli sie na to zgadza , ty dokarmisz młodsza i wybaiwsz sie ze starszą corka.
          • kota_marcowa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:00
            Sprawdź sobie w Wikipedii słowo PÓŁPASIEC.
            • ichi51e Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:36
              Nie musze mialam. I ospe dwa razy. Bo czasem organizm sie jednak nie uodparnia. Polecam moj watek o ospie w przedszkolu - forum jednoglosnie glosowalo zeby posylac dziecko bo moze nie zaraza.
              • kota_marcowa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:54
                Aha i te same osoby piszą teraz, żeby nie jechać?

                No ty miałaś, to niech jakaś staruszka też złapie, czemu niby miałaby mieć lepiej, a co!
            • memphis90 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 19:02
              Półpasiec akurat jest skutkiem reaktywacji własnego wirusa, a nie zakażeniem od kogoś.
          • jolie Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:10
            Ichi, co Ty bredzisz? Jakie "żyć trzeba"? Świadome pchanie się z infekcją typu ospa między ludzi to świństwo.
            • ichi51e Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:36
              Ale ona sie nie pcha. Coka jest zdrowa maz i dziecko beda w pokoju.
              • gryzelda71 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:52
                Ale po co ten mąż i dziecko w pokoju?
              • zlababa35 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:53
                Super będzie miał ten, kto zaraz po nich wynajmie ten pokój, zaiste.
                • kota_marcowa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:55
                  Najlepiej jakaś kobieta w ciąży.
                  • zlababa35 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:02
                    Ciekawe, czy hotel może odmówić przyjęcia gości chorych zakaźnie.
                  • rulsanka Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:04
                    Ospa nie przenosi się przez przedmioty. Pokój wystarczy wywietrzyć. Do zarażenia się ospą potrzebny jest kontakt z człowiekiem bezpośrednio.
                    • saszanasza Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:28
                      rulsanka napisała:

                      > Ospa nie przenosi się przez przedmioty. Pokój wystarczy wywietrzyć. Do zarażeni
                      > a się ospą potrzebny jest kontakt z człowiekiem bezpośrednio.
                      >

                      Nieprawda.
                      • rulsanka Re: Wesele a ospa 08.06.18, 16:19
                        Ależ prawda. Ospa wietrzna przenosi się jak sama nazwa wskazuje, przez powietrze. Wystarczy przebywać z chorą osobą w jednym pomieszczeniu. Natomiast zarażenie poprzez np. osobę zdrową, która ma kontakt z chorymi jest bardzo mało prawdopodobne.
                        • arwena_11 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 17:25
                          A ten mąż i dziecko to się teleportują do pokoju? Nie skorzystają z holu, lobby, windy czy schodów? Niesamowity ten hotel.
                          • rulsanka Re: Wesele a ospa 08.06.18, 22:11
                            Ciekawe, że użyłaś moich własnych słów smile Nie, nie teleportują się i dlatego to jest zły pomysł, żeby zamieszkać w hotelu. Odnosiłam się do słów "Super będzie miał ten, kto zaraz po nich wynajmie ten pokój, zaiste." - to akurat bez znaczenia.
              • saszanasza Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:18
                ichi51e napisała:

                > Ale ona sie nie pcha. Coka jest zdrowa maz i dziecko beda w pokoju.
                >

                I do tego pokoju być może za chwilę trafią inni ludzie z dziećmi, albo starsza pani, albo pokojówka, która ospy nie przechodziła a ma obniżona odporność
    • gryzelda71 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:06
      Chorzy zostaja w domu 100 km od wesela.
    • anilka Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:08
      Dwumiesięczne niemowle chore na ospę, mąż chory na ospę i rozważasz wożenie ich 100 km na wesele ?????
    • ichi51e Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:09
      bardzo dobry plan. Przeciez nikt tych chorych ogladac nie bedzie a wy juz nie zarazacie. Bawcie sie dobrze.
      • mag1_k Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:08
        Ty naprawdę jesteś nienormalna. Wcześniej miałam podejrzenia, teraz jestem pewna
        • dotcomhaha Re: Wesele a ospa 08.06.18, 17:42
          Moze coś pila ale obstawiam zaburzenia .strach pomyśleć ze naprawdę istnieje ..
    • triss_merigold6 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:16
      Chorzy zostają w domu, zwłaszcza dwumiesięczne niemowlę.
      • jasnoklarowna Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:27
        Ja myślę że jeśli ospa trwa już kilka dni i chorzy czują się lepiej i nie mają żadnej gorączki to można ich do tego hotelu zabrać. Ale nie do innych gości. Zagrażają innych do momentu wyskakiwania nowych kostek. Mnie lekarka mówiła że jak przestają wyskakiwać to już się nie zaraża.
        Ty i córka już nie zarażacie więc ja bym poszła z córką i wracała na karmienie do męża i dziecka. O ile stan mu pozwala by samodzielnie dzieckiem się zająć.
        Ale widzę że jestem w mniejszości.
        • arwena_11 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:37
          A wiesz jak się ospa przenosi? Bo nazawa ospa WIETRZNA nie wzięła się z sufitu.

          Moja córka zachorowała, po wizycie w przychodni. Przed nami do gabinetu weszła dziewczynka z ospą. Ospa zaraża dopóki są krosty.
          • kaka-llina Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:47
            Jak są strupy to nie zaraża.
            • arwena_11 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:50
              Możesz mieć na jednych strupy, a inne świeże. I na pewno po 3-4 dniach zarażasz.
              • kaka-llina Re: Wesele a ospa 08.06.18, 09:24
                Pisałam jak masz już same strupy to nie zarażasz, z reguły około 5 dni.
                • arwena_11 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 09:47
                  A ja ci piszę, że mozesz mieć kilka rzutów ktost. Jedne zasychają,pojawiają się nowe. I oni chorują od KILKU dni a nie dwóch tygodni. Czyli ZARAŻAJĄ.
                • black.emma Re: Wesele a ospa 08.06.18, 09:56
                  Dobre stwierdzenie - z reguły. Pewności nie masz. Wypadałoby jednak mieć wzgląd na innych. Już widzę fantastyczną atmosferę na weselu po takiej informacji. Mnie by było szkoda zepsuć bratu wesele.
                  • zlababa35 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:50
                    Panna młoda na pewno będzie zachwycona, że wchodzi rodziny z p... bratową big_grin.
          • heca7 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:58
            Ja tak zachorowałam. Złapałam w przychodni od czekającej tam dziewczynki.
          • milka_milka Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:44
            U nas też. Poszłam z córką na kontrolę po chorobie i wróciła z ospą. Zaraziła się w przychodni.
        • morekac Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:05
          Ale ospa jest dość zakaźna. Spokojnie mogą zarazić innych gości pośrednio: trzebaby odkażać się po każdym karmieniu .
          Inaczej będzie to jakieś ospa party.
          • aguar Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:11
            Nie no - pośrednio nie można zarazić. Zarazić się można przebywając w tym samym pomieszczeniu, co chory, ale osoba odporna nie przeniesie z chorej na nieodporną.
            • aguar Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:18
              Ale też jestem przeciwna zabieraniu chorych w pobliże weselników. Ze względu na nich, a także dla tego, że zarówno dorośli, jak i niemowlęta to są grupy, które ciężko przechodzą ospę, jest duże ryzyko powikłań.
    • aguar Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:18
      Ja się czasem zastanawiam, czemu ludzie to sobie robią w najbliższej rodzinie. Jeśli byłaś już w ciąży, gdy brat ustalał datę ślubu, to mógł pomyśleć, że trudno Ci będzie z niemowlęciem przy piersi. A z kolei jeśli data ślubu była ustalona wcześniej, to Wy mogliście z seksem uważać...
      • jasnoklarowna Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:21
        O.j.p.
        To żart prawda?
      • gryzelda71 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:28
        No teraz to pojechałaś.
      • eliszka25 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:29
        aguar napisała:

        > Ja się czasem zastanawiam, czemu ludzie to sobie robią w najbliższej rodzinie.
        > Jeśli byłaś już w ciąży, gdy brat ustalał datę ślubu, to mógł pomyśleć, że trud
        > no Ci będzie z niemowlęciem przy piersi. A z kolei jeśli data ślubu była ustalo
        > na wcześniej, to Wy mogliście z seksem uważać...

        🤣😂🤣
      • ichi51e Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:35
        Ludzie biora sluby w wakcje czerwiec to taki klasyk w sierpniu jest matki boskiej zielnej i tam sie taki fajny dluzszy wolny okres robi wiec to tez taki czas co ludzie wykorzystuja. Wiec termin wydaje sie taki normalny raczej. Serio powiedzialabys narzeczonej - nie no my musimy poczekac az Marysia odchowa dziecko wiec slub najwczesniej w listopadzie...?
      • triss_merigold6 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:47
        Ty głupia jesteś czy jak?
        • aguar Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:22
          Chodzi mi o najbliższe rodzeństwo, o rodziny, w których tego rodzeństwa nie ma się więcej niż 1-2 sztuki. I zarówno osobie biorącej ślub zależy, aby brat/siostra na nim byli, czuli się komfortowo, często też świadkowali, jak i temu rodzeństwu zależy, aby być na ślubie brata/siostry, wspierać go/ją w tym dniu, być tam dla niej/dla niego itd. Nie żeby odkładać plany prokreacyjne z powodu ślubu dalszej kuzynki albo zmieniać termin ślubu z powodu ciąży siostry szwagrasmile
          • gryzelda71 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:31
            A jak wpadka to powinna usunąć?
            • aguar Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:04
              Usunąć tylko o ile się nie chce dziecka. Za to nie zaszkodziłoby przeprosić brata, że mu się "wcina" z porodem w termin wesela.
              • triss_merigold6 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:09
                ???
                Jesteś potwornie zaburzona.
                • aguar Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:35
                  Ale dlaczego? To chyba Ty masz zaburzoną relację z siostrą więc nie przejmowałabyś się tym, co ona czuje. Przecież para młoda ma prawo być w centrum uwagi rodziny w dniu własnego ślubu, a narodziny dziecka mogą skutecznie odwracać uwagę np. świeżo upieczonych dziadków. A z drugiej strony ten dyskomfort kobiety po porodzie z niemowlęciem przy piersi...
                  • arwena_11 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 17:28
                    Weź przestań. Mój szwagier brał ślub i miał wesele dzień po powrocie moich dzieci z zielonej szkoły. Miałam dzieci na wyjazd nie puścić - bo może zachorują? No i syn nie poszedł - bo wrócił z zapaleniem oskrzeli - ale za to jaki szczęśliwysmile
              • pani-noc Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:35
                big_grin Dobry trolling, nawet triss oburzyłaś. Punkt dla Ciebie!
              • gryzelda71 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:43
                Wciąć się można rodząc podczas wypowiadania tak przez małżonków. Dziwnymi scieżkami twoje mysli chodzą.
              • girasole01 Re: Wesele a ospa 09.06.18, 00:35
                "nie zaszkodziłoby przeprosić brata, że mu się "wcina" z porodem w termin wesela."

                cytat roku!!! big_grin Jak sobie to wyobrażasz?
                - Krzychu, strasznie cię przepraszam, ale jestem w ciąży - termin mam 2 miesiące przed twoim ślubem. Wiesz, ze nie zrobiłabym ci tego celowo - powinnismy byli ze Stefanem bardziej uważać. Postaram się urodzić chociaż miesiąc wcześniej żeby rodzice zdążyli oswoić się z wnuczątkiem i przed weselem skupić się wyłącznie na tobie.
                • chatgris01 Re: Wesele a ospa 09.06.18, 09:49
                  big_grin big_grin big_grin
                  Łkam!
      • manon.lescaut4 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:26
        Nie no, tu już przesadziłaśsmile Ale w sumie jest to dla mnie kolejny argument przeciw wielkim polskim weseliskom z pompa, z data ustalana x lat przed „wielkim dniem”.
      • ginger.ale Re: Wesele a ospa 08.06.18, 21:32
        aguar napisała:

        > Ja się czasem zastanawiam, czemu ludzie to sobie robią w najbliższej rodzinie.
        > Jeśli byłaś już w ciąży, gdy brat ustalał datę ślubu, to mógł pomyśleć, że trud
        > no Ci będzie z niemowlęciem przy piersi. A z kolei jeśli data ślubu była ustalo
        > na wcześniej, to Wy mogliście z seksem uważać...

        Haha, jak ja bym czekała z drugą ciążą, bo brat męża zaplanował ślub na 2 lata do przodu, to ani bym dzieci nie miała, ani wesela się nie doczekała, bo narzeczona mu w miedzyczasie zwiała big_grin
        • aguar Re: Wesele a ospa 08.06.18, 22:21
          E tam, na ślub brata męża można wysłać samego męża. Ja miałam na myśli własne rodzeństwo, z którym się jest blisko i naprawdę Ci zależy, aby być na jego ślubie, a jemu na Twojej obecności, czasem tak się zdarza...
    • kaka-llina Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:36
      Ospą nie zaraża się już około 5 dni po wystąpieniu pierwszych krostek. Jeśli są wszędzie strupy to już nie zaraża, to po pierwsze. Jeśli mąż i dziecko czują sie na tyle dobrze, że tą podróż dobrze zniosą to ja nie widzę problemu. Pamiętam, ze moja córka dostała ospę w piątek a w środę już była w szkole. Jeśli nawet jeszcze będą zarażać ale nikogo nie będą widzieć to nie widzę problemu (oczywiście jeżeli to nie problem dla samych zainteresowanych).
      • arwena_11 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:45
        Ospa może mieć kilka rzutów. Nie zaraża 5 dni po wystąpieniu OSTATNICH krost. A nie wiesz czy te co są to są ostatnie. Mój syn miał 3 rzuty w odstępie 5-6 dni.
      • arwena_11 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:46
        Żeby zarazić ospą - nie musisz nikogo widzieć. Wirus zostaje w powietrzu.
      • zlababa35 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:46
        Chyba żarty sobie robisz.
        Moje osobiste dziecko miało 3 rzuty tychże krostek, w odstępie ok. 6 dni. Zanim przyschły ostatnie - minęły ponad 3 tygodnie. Dostała miesiąc zwolnienia od lekarza. I to jak najbardziej mieści się w normie przechodzenia tej choroby. Nie wiadomo, jak będzie przebiegać ospa u tego malucha i jego ojca.
        • lucyjkama Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:24
          A moje dzieci miały jeden rzut i po 5 dniach od diagnozy były po ospie. Różnie bywa. Jak młodsza miała ospę byłam w ciąży z trzecim dzieckiem a według mojej mamy ospy w dzieciństwie nie przeszłam. Nie zaraziłam się.
          Z kolei kiedy mój bratanek miał ospę, bratowa rodziła bliźnięta. Nie zaraził się ani mój brat, który ospy nie przechodził ani noworodki. Nie demonizowałabym ospy. Trzeba obserwować jak dany osobnik ją znosi i dopiero podejmować decyzje.
          • zlababa35 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:31
            Ale nie wiesz, jak inne osobniki zniosą kontakt z tą ospą.
            Ja mam wizję połowy weselników z ospą big_grin. Na pewno będą zachwyceni, że je... mamusia musiała przywlec na wesele chorego niemowlaczka, bo inaczej by się pewnie udusiła, czy co.
          • aguar Re: Wesele a ospa 08.06.18, 14:32
            "Jak młodsza miała ospę byłam w ciąży z trzecim dzieckiem a według mojej mamy ospy w dzieciństwie nie przeszłam."
            Zachodzenie w ciążę, jak się ma w domu przedszkolaka bez uprzedniego zaszczepienia się przeciwko ospie (o ile się wcześniej nie chorowało) to proszenie się o kłopoty.
            • lucyjkama Re: Wesele a ospa 08.06.18, 22:48
              Ona nie była przedszkolakiem, złapała ospę w trzeciej klasie 🙂. Pewnie bym się zaszczepiła ale ciąży nie planowałam 😉
    • pani-noc Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:45
      Bardzo, ale to bardzo chcesz żeby twoje 2 miesięczne niemowlę dorobiło się powikłań po ospie wietrznej typu zapalenie płuc itd. Masz rację, imprezowanie ważniejsze od życia niemowlaka!
    • chatgris01 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:50
      Nasuwa mi sie apokaliptyczny (acz nie nieprawdopodobny) scenariusz, w ktorym panna mloda jest w ciazy, zaraza sie ospa i wskutek tego rodzi uposledzone dziecko, prezent na wesele wrecz wymarzony, i to od najblizszej rodziny.
      A jesli nie panna mloda, to inna ciezarna znajdujaca sie wsrod zaproszonych gosci. Wirus ospy przenosi sie bardzo latwo. A u zarazonej doroslej, a zwlaszcza starszej osoby moze spowodowac komplikacje i nawet smierc. Nie kazdy przechorowal w dziecinstwie, nie kazdy byl szczepiony.
      Ludzie myslcie troche, wielu nieszczesc daloby sie uniknac przy choc sladowym przewidywaniu mozliwych konsekwencji wczesniejszych zachowan... no chyba, ze ktos ma innych i ich zdrowie totalnie gdzies.
      Wkurzyl mnie ten watek.
      • pani-noc Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:53
        > Wkurzyl mnie ten watek.

        Mnie też wkurza taka bezdenna głupota. Raz narażanie innych, dwa narażanie własnego maleńkiego dziecka, bo zabawa na imprezie najważniejsza. To są już szczyty głupoty i egoizmu.
        • triss_merigold6 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:57
          Amen. Ludzie jednak potrafią być bezgranicznie bezmyślni i nieodpowiedzialni.
      • triss_merigold6 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:54
        Dokladnie. W dodatku bardzo male niemowle nie powinno byc ciagane w te i nazad, zeby dodatko zlapalo powiklania tylko trzymane spokojnie w domu.
      • jak_matrioszka Re: Wesele a ospa 08.06.18, 17:58
        Przypomniałaś mi coś! Na podstawie powieści Agathy Christie nakrecono film The Mirror Crack'd From Side to Side. Tam na przyjecie idzie kobieta chora bodajże na różyczke, i zaraża gospodynie, która jest w ciaży. Dziecko rodzi sie chore, owa gospodyni strasznie przez to cierpi, i po latach przypadkiem dowiaduje sie kto jej to zrobił. Zgadnijcie kto jest morderca, a kto ofiara wink
        • black-cat Re: Wesele a ospa 08.06.18, 22:29
          Ubiegłaś mnie, dokładnie ta sama książka mi się przypomniała po przeczytaniu tego wątkusmile
    • cosmetic.wipes Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:55
      Pomijając kwestie zarażania innych ludzi, to trzeba być wyjatkowo t.d., żeby chore dziecko i chorego męża ciągać po hotelach.
      • milva24 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 09:21
        Też tak sądzę.
    • mikams75 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 08:59
      to zalezy na jakim etapie bedzie ospa w sobote (czy swieze krostki z ryzykiem zarazania czy zaschniete) i jak sie chorzy beda czuc. 2 mies. to malenstwo jeszcze i nie wiem jak znosi chorobe. Jesli masz watpliwosc, czy chory maz ogarnie niemowle to znaczy, ze sie musi fatalnie czuc i sie nie nadaje na podroze tym bardziej.
      Czemu nie sciagniesz mleka?
    • kornelia_sowa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 09:09
      Miejże litość na tym dzieckiem dwumiesięcznym.
      Widziałas kiedys powikłania po ospię?
      Przecież to dziecko może naprawdę żle się czuć, ciągniecie go 100 km autem ma mu pomóc?

      Wesele brata - trudno.
      Jakbys leżała z noga na wyciągu w szpitalu, to też bys tam pojechała z całym oprzyrządowaniem, bo brat?

      Jak mu dobrzez życzysz, to zostaw ospę w domu. Bratowa może już być w ciąży, nawet nie wiedząc.
      Ospa to wirus, jest strasznie zakaźna, naprawdę.
      • triss_merigold6 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 09:11
        Tym bardziej, że dorośli potrafią bardzo ciężko przechodzić ospę.
    • zla.m Re: Wesele a ospa 08.06.18, 09:26
      Świetny plan! A potem jeszcze odwiedźcie jakieś przedszkole. Warto też pomyśleć o ospa party...
      • black.emma Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:02
        I dom starców! Koniecznie!
        • heca7 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:27
          Hospicjum też. Pomóż ZUSowi!
          • zlababa35 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:48
            Niby nieśmieszne to wszystko, ale przez was, dziewczyny, kwiczę big_grin.
      • aerra Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:01
        Ospa party to na weselu przecież zrobią. Na dodatek niespodzianka-ospa-party
    • marlamar Re: Wesele a ospa 08.06.18, 09:50
      Zawsze się zastanawiam, co ludzie mają w głowach wymyślając takie scenariusze. Mnie by to nawet przez myśl nie przeszło - po prostu zostałabym w tej sytuacji w domu. Jak można być tak bezmyślnym, żeby narażać innych ludzi? Ja już nie mówię o tym mężu i niemowlaku, ale przecież w hotelu jest mnóstwo ludzi, nie tylko gości weselnych, ale cała obsługa. Jasne, większość ludzi przechodzi ospę bez większych komplikacji, ale powikłania, również bardzo poważne, też się zdarzają.
    • kota_marcowa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:06
      W myślach użyłam bardzo brzydkiego i niecenzuralnego słowa pod twoim adresem. Na forum napiszę nieco delikatniej, bo mnie wytną.

      JESTEŚ PSYCHICZNA!
      • aerra Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:00
        Ja się podpisuję, a już zwłaszcza pod tym "w myślach"...
    • piernicola Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:29
      O, to forum zdecydowanie ma walory poznawcze. Można się dowiedzieć, że są osoby, które na serio chcą wywozić 2-miesięczne niemowlę chore na ospę 100 km, żeby móc się bawić na weselu.
      Znam niestety osoby z powikłaniami ospy, znam też rodzinę wielodzietną, w której wszystkie dzieci chorowały po kolei (tzn. mieli 10 tygodni z życiorysu). Moje dzieci szczepiłam przed przedszkolem, żaden niemowlak mi fuksem nie zachorował. W przedszkolu miały naturalne dawki przypominające wirusa, ale na szczęście też bez zachorowania.
    • zlababa35 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:43
      Najpierw weź rozbieg i strzel porządnie baranka o ścianę big_grin.
      • asiak103 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:06
        Ok koniec watku, napisalam, zapytalam, bo ktos tak rozwazal w rodzinie. Nie nie bede brala niemowlaka i meza do pokoju przy domu weselnym. Zostana w domu rodzicow we wlasnym pokoju ( rodzice chorowali i w zasadzie nie zamierzam zeby mieli kontakt), a ja pojade na slub i obiad z corka i wroce do dziecka. Zostaje kwestia podrozy samochodem- nie rozwazalabym jej gdyby moje dziecko i maz goraczkowali albo przechodzili ospe bardzo zle ( dziecko nie goraczkuje, jest pogodne i ma ok 20 krostek -4 dzien ospy, dlatego rozwazam podroz, a maz poza wiekszym wysypem tez sie czuje dobrze)- z drugiej strony do lekarza tez musialam dojechac i z dzieckiem wyjsc na chwile na zewnatrz, zreszta przy tych temperaturach na zewnatrz nie robie dziecku w mieszkaniu piekarnika tylko wietrze mieszkanie itp. I nie zamierzam narazac gosci weselnych, spoko, moja starsza corka jest juz zdrowa, ja ospe przechodzilam wiec chyba nie powinnam nikogo zarazic
        • rulsanka Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:14
          U mojego starszego syna (młodszy szczepiony), większa ilość krostek i gorączka pojawiły się dopiero kilka dni od pojawienia się pierwszych krostek. Zresztą u mnie też tak było.
        • hanusinamama Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:26
          A co na to pediatra? Bo powikłania po ospie sa dosc ciezkie. to jest małe dziecko a ospa bardzo osłabia układ odpornosciowy.
        • silencia.furiosa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:56
          Ja niestety znam dwie osoby, które w dzieciństwie chorowały na ospę, a w wieku dorosłym i tak złapały półpaśca.
          • chatgris01 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 13:14
            No bo przeciez półpaśca lapia tylko te osoby, ktore wczesniej przechorowaly ospe, wirus zostaje w organizmie. W dodatku od chorego na polpasiec mozna sie zarazic ospa wietrzna (to jest ten sam wirus).
            • silencia.furiosa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 13:38
              Racja. Chodziło mi o to, że te osoby zachorowały na półpaśca w czasie gdy ich dzieci przechodziły ospę.
              • chatgris01 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 13:43
                A, rozumiem.
              • lifecolor Re: Wesele a ospa 08.06.18, 13:48
                Nie zarazisz sie polpascem od ospy. Wirus, mimo ze ten sam, uaktywnia sie pod wpływem osłabienia odporności, nawet po zwykłym przeziebieniu. Natomiast od osoby z polpascem, mozesz zarazić się ospa. Tak to dziala
                • chatgris01 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 13:59
                  Jak ktos nie mial ospy, to sie polpascem od ospy nie zarazi, bo tez dostanie ospy, ale jesli ospe mial, to czasem po kontakcie z ospa moze mu sie ujawnic polpasiec (jesli wirus zostal utajony w organizmie). Kontakt z wirusem moze oslabic odpornosc? Wtedy by sie zgadzalo.
                  • aguar Re: Wesele a ospa 08.06.18, 16:31
                    Półpasiec nie pojawia się w związku z kontaktem z ospą. Ale może się oczywiście zdarzyć przypadkowa zbieżność w czasie.
                    • silencia.furiosa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 17:38
                      Z tego co wiem, można przechodzić półpaśca po kolejnym zainfekowaniu ospą.
                      • rulsanka Re: Wesele a ospa 08.06.18, 22:13
                        Nie. Półpasiec wywołują własne wirusy. Mając je w organizmie, ma się przeciwciała, które zabezpieczają przed zakażeniem.
                        • silencia.furiosa Re: Wesele a ospa 09.06.18, 10:11
                          To nie jest moja opinia, a lekarza znajomego, który zachorował na półpaśca niedługo po ospie u swojej córki.

                          "Chociaż lekarzom nie udało się wykluczyć na 100%, że półpasiec bardzo rzadko może być skutkiem kontaktu z osobą chorą na ospę wietrzną, zazwyczaj atakujący mikrob pochodzi z naszego wnętrza."

                          zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,101580,9168290,Polpasiec__czyli_ospa_wietrzna__reaktywacja.html
                    • maniaczytania Re: Wesele a ospa 09.06.18, 13:43
                      cytat:
                      "Ważne! Od osoby chorej na półpasiec nie można zarazić się półapścem!

                      Każda osoba, która przechodziła ospę wietrzną ma w organizmie uśpiony wirus herpes virus varicella. Półpasiec jest reaktywacją tego wirusa. Czynniki predestynujące do reaktywacji to:

                      obniżona odporność
                      niedawno przebyte szczepienie
                      choroba nowotworowa
                      leczenie immunosupresyjne,
                      inne ogólne osłabienie organizmu, wywołane np. stresem
                      Czasem wirus herpes virus varicella reaktywuje się bez uchwytnej przyczyny."

                      Źródło: polpasiec.eu/jak-mozna-zarazic-sie-polpascem.php
        • black-cat Re: Wesele a ospa 08.06.18, 16:51
          Czwarty dzień ospy to bardzo wcześnie. Może jeszcze wystąpić kilka rzutów. Poza tym organizm jest bardzo osłabiony. Podziwiam Twoją odwagę. Jeżeli chodzi o Twoich rodziców, to skoro zamierzasz im urządzić ospa party, dobrze, żeby byli w dobrej formie. Po pierwsze na ospę mogą zachorować nawet jeżeli ją przechorowali, po drugie, jeżeli ją przechorowali, mogą złapać półpaśca. Pomysłu z hotelem nawet nie chce mi się komentować.
    • 18lipcowa3 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 10:58
      a nie możesz zwyczajnie nie pójśc?
    • rulsanka Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:12
      Najwygodniej i najbezpieczniej byłoby, gdybyście w ogóle nie poszli. Ewentualnie zostawić męża z niemowlęciem i pójść na wesele na kilka godzin, nie do rana.
      W hotelu o tyle nie bardzo, że przecież nie teleportujecie się od razu do pokoju. A o ile ospa nie zaraża przez ubrania, przedmioty, to jednak przechodzenie przez ten sam korytarz już może być niebezpieczne.
      • asiak103 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:46
        Pojedziemy do domu rodzicow, a mala zostanie z tata w domu. Pozostaje kwestia podrozy, ale mala nie goraczkuje i jest w miare ok. Ja bede max do 20 na przyjeciu i w tym czasie bede jezdzila mala karmic jesli nie bedzie chciala odciagnietego z butli lub sciagne za malo.
        • arwena_11 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 17:34
          I te 100 km będziesz ich ciągać?
    • agata_abbott Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:20
      Ej no ludzie, ja tam wątkodawczynię trochę jednak rozumiem. Sama mam jednego brata i bardzo chciałabym być na jego ślubie, też pewnie bym kombinowała, co zrobić.

      A co do meritum. Ja bym dziecko spróbowała przyzwyczaić do mm, ewentualnie postarała się odciągnąć tyle, żeby jakoś kilkanaście godzin wytrzymała. I pojechałabym ze starszą córką lub sama. Może do soboty znajdziesz jakiś laktator, którym dasz radę ściągnąć mleko na tyle, żeby nie bolało.
      • hanusinamama Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:24
        A ciekawe czy brat zyczy sobie na weselu osoby z ospą? Ja bym nie chciała.
        • agata_abbott Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:34
          Ale ona nie ma ospy.
      • beataj1 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 17:40
        ojtam. Zadzwonić, przeprosić brata i obiecać że na następnym jego ślubie to już na bank będziesz.
        • ichi51e Re: Wesele a ospa 08.06.18, 19:26
          CYtac nie umiesz? Ten niemowlak u nas mieszkal. I to cala inkubacje choroby bo kolezanka go przywiozla z domu gdzie ospa byla z nadzieja ze sie nie zarazil. big_grinbig_grinbig_grin
          • ichi51e Re: Wesele a ospa 08.06.18, 19:26
            Cholera dwa mi sie skleily big_grin
          • beataj1 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 20:04
            Ichi. Odniosłabym się jakoś do Twojej wypowiedzi, ale wychodzi na to że chyba jednak nie umiem czytać. Bo pojedyncze słowa rozumiem ale nijak nie jak to się odnosi do mojego wpisu. sad
    • saszanasza Re: Wesele a ospa 08.06.18, 11:26
      My kiedyś z synem mieliśmy nieciekawą sytuację. Pojechaliśmy ze znajomymi i ich synem na wakacje W drugim tygodniu pobytu mój syn zaczął niedomagać, opadł z sił, zmarkotniał. Okazało się, że ma ospę. Syn znajomych nie przechodził. Cóż było poradzić...ustaliliśmy wszyscy, że zostajemy. Oczywiście syn znajomych po powrocie zachorował, nie wiem ile dzieci w trakcie pobytu mój syn zaraził, bo o ile później był izolowany, tak ospą zaraża się również przed wystąpieniem typowych objawówuncertain No ale na to nie mieliśmy wpływu...
    • mae224 Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:17
      Ospa w mojej rodzinie wywołała spore zamieszanie: nieświadomi choroby rodzice zabrali zarażające ospą dziecko na pierwszą wizytę do pięciodniowego noworodka. Był stres. Moja propozycja jest taka: chorzy w domy, organizujesz im pomoc i opiekę, odciągasz mleko, jedziesz na trochę poczuć klimat wesela i pozdrowić rodzinę. Tyle.
    • hanusinamama Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:23
      Po pierwsze maz i malenstwo moga cos złapać- ospa bardzo osłabia układ odpornosciowy (z 2 miesiecznym dzieckiem z ospą bym sie z domu tylko do lekarza ruszyła). Naprawde chcesz narazac dziecko? Po drugie ospa bardzo zaraza. Zapytaj brata czy chce w prezencie ryzyko zachorowania (moze jedzie w podroz poslubną...bedzie jak znalazł). A jak tam bedzie jakas kobieta w ciazy? Bardzo mnie wkurza takie podejscie do zakaznych chorób. Narazisz mase ludzi, meza i swoje malutkie dziecko....gratuluje pomysłu
      • kota_marcowa Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:55
        No właśnie, o ile jeszcze jestem w stanie pojąć wdoopiemanie innych, to nie pojmuję narażenia własnego, dwumiesięcznego niemowlaka na powikłania, które po ospie mogą być całkiem poważne. W życiu bym nie targała tak małego, chorego dziecka.
    • mozambique Re: Wesele a ospa 08.06.18, 12:30
      jesli mąz jest na L4 to ma siedziec w domu i nie zarażac
      jesli mimo to pójdzie to mam nadzieje ze znajdzie sie ktos złośliwy kto nakabluje do ZUS

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka