Robiła któraś z Was
Przeglądam strony internetowe i tam zawsze występuje jakaś specjalna maszyna/urządzenie.
A da się bez tego? Bo nie chcę inwestować w ten sprzęt - nie wiem, czy będę się w to bawiła w następnych latach. Bo generalnie alkoholowa nie jestem, ale może taki nisko procentowy cydr mi podpasował?
Jabłek - papierówek mam od groma - mogę się pobawić i poeksperymentować. I tak większość oddam jako odpad zielony, część może skompostuję (pozbyłam się wieloletniego składowiska kompostu, więc nareszcie mam miejsce). Innych przetworów, oprócz suszonych, nie przewiduję.
A wciskać na siłę nikomu nie zamierzam. Bo z doświadczenia już wiem, że nie ma na nie chętnych. Więc mam duuuzo jabłek do eksperymentów.Jakieś ze dwie, może trzy setki (????) kilogramów.....Może więcej