Wyskoczyłam po meczu na miasto po bob i czereśnie, na koniec postanowiłam skoczyć po ulubione frappucino karmelowe. W kawiarni na S barista zapytała mnie "Jak masz na imię?" Wmurowalo mnie. Jeszcze ktoś do mnie, kobiety 40+, mówi na ty. Poczułam się pelnoprawna ematka

😜😅 Nie muszę zbierać na operacje plastyczne, ostrzykiwac się, wypełniać doliny łez, lwich zmarszczek, powiększać ust, robić policzków 😄 Od kiedy w ogóle się nie maluje ( to jest od ok. 2 miesiecy) podcielam włosy, wyglądam młodziej niż zwykle. I jeszcze nie jestem niewidzialna dla facetów. Uff.