Dodaj do ulubionych

Postanowiłam się nie denerwować i olewać

30.06.18, 11:28
Ale słabo mi to idzie. Mój mąż znowu pojechał do siostry, dzisiaj nad ranem wyjechali (z drugą siostrą tym razem), już po drodze mieli problem, bo pojechali skodą superb mojego męża, która niestety jest egzemplarzem awaryjnym i ciągle coś się w niej dzieje. Musieli zjechać do jakiegoś warsztatu, coś tam poprawiono i jadą dalej. Do wyboru mieli jeszcze micrę męża (albo moją) i pandę jego siostry, więc samochody trochę za mało wygodne na jazdę 1500 km.
I szlag mnie trafił na mojego głupiego męża, bo gdy mu wytknęłam, że siostra powinna zapewnić mu transport, jak już go tak wzywa ciągle - to on powiedział, że owszem, chciała mu przy ostatnim pobycie oddać swoje audi q7, ale on nie chciał, bo "po co mi takie duże i nieekonomiczne auto". No właśnie, kurka, po to żeby dymać do niej w te i nazad chociażby !
A ona w międzyczasie to audi rozbiła, bo usnęła za kierownicą jeżdżąc ciągle do i ze szpitala, gdzie leży jej mąż sad
I najpierw była mowa że jedzie dosłownie tam i z powrotem (coś ma jej z Polski przywieźć, dokumenty dot. jej biznesu w Polsce, czy coś w tym rodzaju), a przy wyjeździe zeznał, że pewnie nie będzie go do końca tygodnia. Szlag !
Ta kobieta ma nie halo z głową, ewidentnie. Jak sobie już nie radzi z prowadzeniem licznych interesów, to niech to sprzeda wszystko w cholerę i jedzie na jakiś Mauritius, czy gdzie tam bogaci emeryci jeżdżą wygrzewać gnaty w słońcu, a nie dezorganizuje komuś życie.
Uff, musiałam się wywnętrzyć. I przestaję się denerwować, niech robią co chcą sad Idę sobie kawy zrobić. Będę siedzieć na tarasie, patrzeć na ogród i olewać. Mam nadzieję uncertain
Obserwuj wątek
    • pade Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 11:33
      Ekhm, ona ma coś z głową czy Twój mąż?
      Bo wiesz, siostra może prosić Twojego męża nawet o gwiazdkę z nieba, ale on tej prośby wcale nie musi realizować.
      Widać mu te wyjazdy pasują. Bo gdyby bardzo nie pasowały, to by nie jeździł.
      • gryzelda71 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 13:05
        Widać mu te wyjazdy pasują. Bo gdyby bardzo nie pasowały, to by nie jeździł.

        Wszystko w temacie.
      • iberka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:59
        Zgadzam się
    • piernicola Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 11:34
      O, kolejny wątek o dziwnym przyrośnięciu do rodziny pochodzenia (konkretnie siostry).
    • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 11:43
      Nie za szwagierką masz problem, tylko z mężem.
      • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 12:15
        No tak. Ja z mezem, maz z siostra. Taki lancuszek sad
        • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 13:02
          Jeśli faktycznie mąż niechetnie jeździ do siostry, to być może potrzebuje mocniejszego bodźca od ciebie. Przynajmniej będzie mógł powiedzieć, że żona mu nie pozwala, a nie, że nie chce.
    • lodomeria Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 11:44
      Ale co tu do rzeczy mają marki samochodów, tak skrupulatnie wyliczane???
      • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 11:51
        Chodzilo mi o pokazanie, ze maz praktycznie nie mial czym pojechac, a jednak pojechal. Moglam napisac : maly, awaryjny, duzy, zamiast wyliczac marki.
        • lodomeria Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 12:03
          No właśnie, mogłaś, ale napisałaś inaczej: siostra ma drogi samochód, który i tak rozbiła a Ty pandę.
          • lodomeria Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 12:04
            W sensie, że to pokazuje, że coś tam w Tobie siedzi, ale skupiasz się na pozorach zamiast dotrzeć do sedna.
            • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 12:57
              Mam micrę akurat, ale przecież nie o to chodzi. Tylko o tę wariacką organizację wyjazdu. Mógł wcześniej pomyśleć, że duże i wygodne auto mu się przyda, skoro zamierza ulegać prośbom siostry i do niej jeździć. A nie idiotycznie bohatersko wybierać się byle czym. Chyba że chodziło mu o to, żeby było bardziej "dramatycznie".
              • iberka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 16:03
                I że to duże, wygodne audi Q7 miałby do użytku zamiast Micry czy skody.....nawet superb.
                • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 17:05
                  No właśnie. Na takie dalekie podróże zdecydowanie jest bardziej komfortowo pojechać dużym, przestronnym autem, niż miejskim jeździdełkiem.
                  • kk345 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 22:48
                    A czym jeździłaby do szpitala siostra, skoro mąż zabrałby jej auto?
                    • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 23:05
                      Innym autem. Poza tym on nie chciał jej go zabrać, tylko ona chciała mu je dać. Nie "na zawsze", tylko do dyspozycji.
                      • mozambique Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 02.07.18, 13:04
                        a czy siostra to czasami w ostatnim wątku nie była już wdową ??????
          • rosapulchra-0 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 21:39
            Chyba czytanie ze zrozumieniem się kłania.
    • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 11:44
      Tylko błagam cię, nie pisz, że te wyjazdy są na wasz koszt.
      • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 13:01
        Nie są, ona mu zwraca i to z dużą nawiązką "za przysługę", ale co z tego. Wolę nie mieć tej kasy, ale męża na miejscu, a nie denerwować się jak te "misje" wpłyną na jego nie najlepsze zdrowie. Oraz borykać się sama z domem, ogrodem i psami.
    • zeldaf Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 11:50
      A nie jest przypadkiem tak, że on po prostu lubi tam jeździć, a narzeka - jeżeli to robi - tylko do Ciebie, bo zna twoje zdanie i woli, żebyś była zła na siostrę niż na niego?
      • tt-tka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 12:02
        zeldaf napisała:

        > A nie jest przypadkiem tak, że on po prostu lubi tam jeździć, a narzeka - jeżel
        > i to robi - tylko do Ciebie, bo zna twoje zdanie i woli, żebyś była zła na sios
        > trę niż na niego?


        Tez mi to przyszlo do glowy smile
        Dokumenty mozna przeslac, nie trzeba ich wozic osobiscie. A maz nie tylko zdecydowal sie zawiezc, ale i zostac troche... do wspierania na duchu byla tam druga siostra, zatem nie musial. Wyglada na to, ze chcial po prostu.
      • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 12:04
        Na pewno nie lubi, od trzech dni, kiedy sie dowiedzial ze ma jechac, chodzil wsciekly i nabuzowany.
        • pade Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 12:10
          Zobacz co Ty piszesz: MA jechać.
          Co to znaczy, że MA jechać. Siostra mu rozkaz wydała?
          • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 12:17
            No cos w tym rodzaju. Chociaz w formie : kochany braciszku, blagam cie, pomoz, tak bardzo jestes mi potrzebny.
            Szantaz emocjonalny.
            • pade Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 12:25
              Ale czy to szantaż czy prośba to nie ma znaczenia. I TY i Twój mąż możecie powiedzieć NIE. Tak po prostu.
              To nie jest tak, że siostra Was wykorzystuje. To Wy DAJECIE się wykorzystywać.
              • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 13:09
                A jak Twoim zdaniem JA miałabym nie dać się wykorzystywać ? Mam męża przykuć łańcuchem ? To są jego wybory, owszem ja też ponoszę ich konsekwencje - w sensie, że mam więcej obowiązków podczas jego nieobecności (może nie tyle więcej, ale inne niż normalnie), ale nie są to konsekwencje na tyle dramatyczne, by służyły za niezbity argument w kategorycznym sprzeciwie wobec jego decyzji. Zabroniłam mu wyjazdu w czasie, gdy sama wybierałam się nad morze - i wtedy faktycznie nie pojechał.
                • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 13:19
                  default napisała:

                  > To są jego wybory


                  Jeżeli każde z was ma pełną swobodę podejmowania decyzji, bez oglądania się na potrzeby drugiej strony, bez rozsądnego przedyskutowania problemu, bez brania pod uwagę dobra związku, to nie pozostaje ci nic innego, jak zaakceptować jego wyjazdy.
                  • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 13:35
                    Toteż napisałam, że postanowiłam olewać smile
                    Nie jest tak, że każde z nas ma PEŁNĄ swobodę decyzji. Ale w jakimś stopniu ma, przecież bycie w związku nie oznacza ubezwłasnowolnienia. Nie jest tak, że ja kompletnie nie rozumiem, co kieruje moim mężem - rozumiem, to są kwestie zarówno emocjonalne (chęć pomocy siostrze, pozostania z nią w dobrych stosunkach, nie wywoływanie konfliktu w rodzinie), jak i praktyczne (kasa). Moim argumentem jest tylko to, że mi te wyjazdy trochę dezorganizują życie + ogólnie nie podoba mi się sposób postępowania szwagierki. Więc zdaję sobie sprawę, że to za słabe by "kategorycznie zabraniać". Nie jestem dzieckiem, żeby tupać nogą i krzyczeć "bo ja nie chcę".
                    • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 17:35
                      I tu chyba sprawa rozbija się o " jakiś stopień".
        • zeldaf Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 14:25
          To mi się wydaje najbardziej nie w porządku. Nastepnym razem niech wściekłość demonstruje siostrze, z jakiej racji Ty masz znosić humory. Tu bym stanowczo postawiła granicę. Może jak zabraknie wentyla, to wreszcie pogada otwarcie z właściwą osobą. A jeśli woli kisić frustrację, to jego wybór, ale niech przynajmniej nie utrudnia Ci olewania! wink
          • leni6 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 01.07.18, 06:12
            Równie dobrze może być wściekły nie dlatego że jedzie tylko dlatego że wie że jego żona będzie się znów wściekac. A nawet jeśli nie to reakcja żony na pewno nie poprawia nastroju.
    • tanebo2.0 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 11:51
      Z jednej strony baby chcą by chłop nie był rodzinny i olał własną rodzoną siostrę a z drugiej chcecie żeby hołubił waszą rodzinkę? Chłop tak nie działa. Ma siostrę - rodzinę. Wy jesteście na przyczepkę. Żona to nie rodzina. Żoną się bywa siostrą się jest. Do autorki: rób tak dalej a zostaniesz byłą...
      • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 11:55
        Byłbyś trochę mniej żałosny, gdybyś nie wypowiadał się na tematy, o których nie masz pojęcia.
        • piernicola Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 11:56
          On jest tak żałosny, że aż się zastanawiam, czy prawdziwy. Jeśli nie - to jest to przekonująca kreacja.
          • tanebo2.0 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 12:02
            A co ma zrobić? Siostrę zna dłużej niż żonę. Ma teraz powiedzieć:"wychowywaliśmy się razem, ale teraz proszę zwracać się do mnie per Pan"? Jak was nie znał pewnie taki przysługi były czymś normalnym, jak to w rodzinie. Teraz ma się od rodziny odwrócić? Kobiety są strasznie małostkowe...
      • sniyg Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 21:34
        No coś w tym jest. Szczególnie jak panie piszą, że tak dobrze mieć więcej dzieci bo mając rodzeństwo nie będzie się samemu. A potem jak to rodzeństwo faktycznie się wspiera to źle no bo przecież jest żona.
    • woman_in_love wystaw mu walizki za drzwi i zmień zamki, powaga 30.06.18, 12:09
      a potem zrób zdjęcia walizek i pana zmieniającego zamki i mu wyślij z komentarzem: "Janusz mam dość tych delegacji, zostań proszę u siostry dłużej bo musimy od siebie odpocząć"
      • bazia8 Re: wystaw mu walizki za drzwi i zmień zamki, pow 30.06.18, 21:50
        smile)))
    • agonyaunt Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 12:55
      Czy tylko mnie się wydaje, że to nowe wcielenie gazeciarza?
    • szmytka1 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 13:07
      przecież tu akurat ma racje
    • bergamotka77 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 13:38
      Twój mąż zachowuje się jak chłopiec na posylki. Cóż magia kasy siostry - widac, że jesteście na nią lasi oboje.
      • gryzelda71 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 14:31
        To tez prawda.
      • jola-kotka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 16:25
        Skoro zona pisze ze nie cieszy sie z wyjazdow meza wrecz przeciwnie to swiadczy o tym ze nie jest lasa na kase siostry.
      • rosapulchra-0 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 21:54
        Bergamota i jej mundrości ..ja warte.
        • bergamotka77 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 22:25
          rosapulchra-0 napisała:

          > Bergamota i jej mundrości ..ja warte.
          >

          Rozalio pulchna co za język! Miałaś zły dzień? 😜
    • pigulkaszczescia888 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 14:35
      No ale pytania klucz:
      Czy on tam jeździ bo jest jakaś chwilowa, awaryjna sytuacja, która nie potrwa długo?
      Czy on tam jeździ bo ma jakiś niezdrowy problem z mówieniem: nie? Czy on po prostu chcę tak jeździć, pasuje mu to a np tobie nie?

      Odpowiedzi na te pytania dają rozwiązanie problemu.
      • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:07
        pigulkaszczescia888 napisała:

        > Czy on tam jeździ bo jest jakaś chwilowa, awaryjna sytuacja, która nie potrwa
        >długo?

        Nie wiem, ale wątpię by miała być chwilowa. Chyba że szwagierka zechce znaleźć jakąś inną alternatywę na swoje dalsze życie niż ciągnięcie biznesów, na które nie ma już siły. Młodsza i sprawniejsza się już przecież nie zrobi. Ma 72 lata.

        > Czy on tam jeździ bo ma jakiś niezdrowy problem z mówieniem: nie?

        Nie ma problemu z mówieniem "nie", może faktycznie siostrze trochę trudniej, ale mówi. Nieraz byłam świadkiem rozmowy telefonicznej, gdy mówił jej : "Dzidka, to nie ma sensu, musisz to rozwiązać inaczej". Ale tylko mówi smile a potem i tak jedzie, dalej jęcząc jej przez telefon, że mu to zupełnie nie pasuje. Jej to najwyraźniej nie przeszkadza.

        >Czy on po prostu chcę tak jeździć, pasuje mu to a np tobie nie?

        Nie pasuje, bo mu się nie chce, jest to dla niego trudność, stresuje się także tym, że ja to krytykuję, wiem że boi się zawsze mojej reakcji na wieść o kolejnym wyjeździe - ale jednak jedzie. Może poniekąd traktuje to jak pracę, której się nie lubi, ale się do niej chodzi, bo nie ma się innej. Chociaż on akurat ma.
        • bergamotka77 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:13
          Dzidka to Januszowa biznesu, że musi rodzinę ściągać a nie moze zatrudnić kogos na miejscu? Twój mąż na emeryturze ze ma tyle wolnego czasu czy ma firmę i ja zaniedbuje na rzecz siostrzanego biznesu? Dziwne macie relacje A to opisywanie marek aut też pokazuje jacy z was janusze. Już nie pierwszy raz epatujesz nimi jak klasyczna blachara.
          • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:16
            Dzidka ma zatrudnioną niemałą ekipę na miejscu.
          • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:42
            bergamotka77 napisała:

            > opisywanie
            > marek aut też pokazuje jacy z was janusze. Już nie pierwszy raz epatujesz nimi
            > jak klasyczna blachara.

            Epatuję ? Co konkretnie masz na myśli, bo nie rozumiem. Napisałam jak słabe do dalekich podróży auta miał do dyspozycji mój mąż. Mnie akurat takie wystarczają, ja jeżdżę tylko po mieście na ogół. W życiu nie miałam parcia na duże i drogie auto.
            • rosapulchra-0 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 22:05
              Tak naprawdę to bergamoty wypowiedź nadaje się do kosza.
          • sniyg Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 21:40
            Epatuje micrą big_grin Czym ty jeździsz, że dla ciebie micra to samochód do epatowania?
            • bergamotka77 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 22:30
              sniyg napisał:

              > Epatuje micrą big_grin Czym ty jeździsz, że dla ciebie micra to samochód do epatowani
              > a?

              Epatuje markami a nie micra. Razi mnie to bo nic nie wnosi to wątku a już w jakimś innym się podniecala że ktoś jeździ BMW czy czyms tam. Ja jeżdżę dużo lepszym niż Skoda, ale nie epatuje markami aut czy czegokolwiek, gdyż mam na to wywalone.
              • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 22:41
                bergamotka77 napisała:

                > w jakimś innym się podniecala że ktoś jeździ BMW czy czyms tam.

                O ? W którym, przypomnij, bo zupełnie nie kojarzę

                >Ja jeżdżę dużo lepszym niż Skoda, ale nie epatuje markami aut czy czegokolwiek, gdyż mam na > to wywalone.

                big_grin Dzięki za poprawienie humoru.


              • sniyg Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 23:04
                Sądziłem że samochód to w Polsce w końcu rzecz użytkowa, a tu widzę że dla niektórych dalej rzecz do epatowania. Marka auta to jego nazwa, po prostu, szybciej podać markę niż opisywać samochód.
        • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:19
          Jak on godzi swoją pracę z regularnymi wizytami u siostry? Bierze urlopy i potem brakuje mu czasu na wasz wspólny wyjazd?
          • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:34
            On ma działalność (usługi transportowe), więc po prostu jak wyjeżdża to nie robi.
            • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 16:01
              Czyli nie zarabia. Aha.
              I nie mówię tu tylko o bieżącej kasie - brak dyspozycyjnosci powoduje utratę klientów.
              Nie rozumiem takiej polityki, ale każdemu jego porno.
    • jola-kotka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:06
      Wybacz ale twojemu mezowi nikt pistoletu do glowy nie przystawia i skoro tam jezdzi to , to lubi. Maz jest osoba wolna w pelni swiadomom jak rozumiem i sam podejmuje decyzje. Gdyby tak bardzo nie chcial to by nie jezdzil. Tobie chyba sprzedaje kit . Zreszta co jest w tych wyjazdach zlego ?
      • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:22
        Dwie rzeczy głównie:
        - najważniejsze: stan zdrowia mojego męża - ma chore serce i nie powinien się przemęczać, a jeżdżenie w te i nazad ciurkiem po 1500 km trudno zaliczyć do relaksujących zajęć. Jego siostrze chyba się wydaje, że on ciągle jest młodym chłopakiem,
        - utrudnianie mi życia, bo nie lubię dłużej niż dwa-trzy dni zostać sama, zwłaszcza że w tygodniu pracuję. A psy siedzą same. Nie mam także czasu (ani chęci) zajmować się ogrodem. Mam nadzieję, że chociaż będzie padać.
        • tanebo2.0 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:23
          Psy ważniejsze od jego siostry?
          • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:51
            Dla mnie tak, z nimi jestem związana emocjonalnie, ze szwagierką nie.
            • jola-kotka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:56
              Ale twoj maz jest zwiazany z siostra emocjonalnie, przyjmujesz to do wiadomosci?
              • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 16:03
                Jeżeli nie był w stanie się odpępnić od siostry, to mogl się nie żenić.
                Ciekawe dlaczego twój mąż nie poświęca większości swojego czasu bratu zamiast tobie.
                • gryzelda71 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 16:13
                  Większość facetów robi tak jak im wygodniej.
                • jola-kotka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 23:52
                  Ale jej maz wiekszosc czasu spedza z nia bo jakby spedzal z siostra to by byla niezla draka sadzac po tym poscie. Posiadanie zony nie oznacza zerwania kontaktow i braku pomocy wlasnej rodzinie a wymaganie tego od wspolmalzonka to jakas totalna paranoja.
        • tanebo2.0 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:27
          Nigdy nie spotkałem bardziej egocentrycznej i antypatycznej kobiety. Machiawelli mógłby się od ciebie uczyć.
          • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:50
            tanebo2.0 napisał:

            > Nigdy nie spotkałem bardziej egocentrycznej i antypatycznej kobiety.

            Czyli dzięki mnie zyskałeś nowe życiowe doświadczenie smile
        • bergamotka77 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:28
          A co Ty robisz w tym ogrodzie codziennie? Piszesz jak gdyby to była piątka dzieci do ogarnięcia.
          • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:45
            Podlewam. Pielę warzywniak. Zbieram i kiszę ogórki. Zrywam wiśnie i przetwarzam.
            Oczywiście mogę to olać i niech się zmarnuje. Ale szkoda i plonów i pracy mojego męża włożonej w ogród.
            • gryzelda71 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:51
              Daj znajomym te wiśnie i ogórki. I tak nie przejecie przez zimę.
              Gdyby mąż nie chciał nie jeździłby. Ja wiem,ze to niemodne na ematce, ale prawda jest tak,ze woli żebyś ty miała problem,niż siostra. Takie masz szczęście,że możesz na ematce się wyżalić.
              • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 16:55
                gryzelda71 napisała:

                > Daj znajomym te wiśnie i ogórki.

                Córci dam.

                > Takie masz szczęście,że
                > możesz na ematce się wyżalić.

                No i o to chodzi ! smile
            • jola-kotka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:55
              A ja to widze tak . Twoj maz lubi te wyjazdy bo pozwalaja mu sie wyrwac z domu. Slabo brzmi to co piszesz ja nie lubie mi sie nie chce. A gdzie w tym wszystkim maz? No i sory raczej tez ma prawo cos w zyciu robic dla siostry dla siebie nie tylko dla ciebie i psow.
              • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 16:58
                Mój mąż ma bardzo dobrze ze mną, a z domu wyrywać się nie lubi, jest domatorem, lubi prace domowe, ogród, no i jest już w wieku, gdy ma się większe zapotrzebowanie na święty spokój niż na przygody.
                • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 17:38
                  Wobec tego wybacz, że to napiszę, ale twój mąż nie ma jaj.
                  • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 18:09
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > Wobec tego wybacz, że to napiszę, ale twój mąż nie ma jaj.


                    Wybaczam smile
                    Faktycznie akurat w tej sytuacji, wobec siostry, nie bardzo ma... co nie znaczy, że w ogóle i całkowicie też nie. Jak każdy na ogół, ma mocne i słabe strony.

                • gryzelda71 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 17:48
                  Ma za dobrze z tobą.
                • jola-kotka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 23:53
                  Moze ma ale kazdy potrzebuje chwile oddechu
        • b.bujak Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 17:00
          default napisała:

          > Dwie rzeczy głównie:
          > - najważniejsze: stan zdrowia mojego męża - ma chore serce i nie powinien się p
          > rzemęczać, a jeżdżenie w te i nazad ciurkiem po 1500 km trudno zaliczyć do rela
          > ksujących zajęć. Jego siostrze chyba się wydaje, że on ciągle jest młodym chłop
          > akiem,

          samoloty tam nie latają?
          • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 17:53
            Czasem lata samolotem. Tym razem musiał jechać autem, bo miał po drodze sprawy do załatwienia i rzeczy do odebrania. W jednym mieście w Polsce, a potem jeszcze w Pradze.
        • majarzeszow Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 17:04
          To mąż z chorym sercem zajmuje się ogrodem ? Nie męczy go to ?
          • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 17:57
            Jak go męczy, czy ma gorszy dzień, to przestaje. Nie zapierdziela przecież na akord, robi to dla przyjemności.
          • alicia033 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 20:03
            majarzeszow napisała:

            > To mąż z chorym sercem zajmuje się ogrodem ? Nie męczy go to ?
            >

            pewnie jak siedzi za kierownicą* w ramach swojej "firmy transportowej" to też go to nie męczy i wtedy nie jest szkodliwe dla zdrowia.


            *) skoro, jak default sama napisała, mąż jak nie pracuje, to nie zarabia, to jest zwykłym kierowcą na samozatrudnieniu, a nie właścicielem czegoś więcej, niż choćby jeden ciągnik siodłowy.
            • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 20:52
              No owszem, masz rację, nie męczy się, bo nie jeździ tysiące kilometrów tylko krótkie kursy, po kilkadziesiąt km najwyżej. Mnie to pasuje, bo nie muszę się martwić, że się forsuje, poza tym ma więcej czasu i może ogarniać dom -co też nie jest męczące, gdy ma się na to czas. Ja go tyle nie mam, pracując na pełen etat.
              • jola-kotka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 01.07.18, 02:32
                Oj wez laska napisz wprost ze sluzacy ci ucieka zaczyna sie wymykac z pod kontroli i szlag cie trafia smile
            • rosapulchra-0 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 22:10
              Wnioski, jak zwykle, wyjęte z..
    • szmytka1 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:09
      gdyby mój mąż miał siostrę i jej mąż w stanie bardzo powaznym lezał w szpitalu, siostra ze zmeczenia zaliczyła wypadek i potrzebowała wsparcia najbliżsszej rodizny czyli brata, a ten brat, czyli mój mąż wypiłąby się na siostrę, to głęboko zastanowiłabym sie za jakiego sk...a wyszłam za mąż. Rodzina wymaga czasem poświęcenia, tak zostałam wychowana, tak wychowuję swoje dzieci, tak mi dobrze. Jak mam kłopoty, proszę rodzeństwo, kuzynostwo i sama również w kłopotach pomagam, nawet jesli to dla mnie niekomfortowe.
      • tanebo2.0 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:12
        1000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000:1000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000
      • hamerykanka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 16:07
        Sznytko-zgadzam sie. U mnie bylo podobnie. Maz jezdzil na dobre dwa tygodnie do ojca, opiekowac sie matka (Parkinson, demencja, schizofrenia), bo ojciec mial wtedy wakacje i wyjezdzal z koelgami na golfa. Tak sie skladalo, ze zawsze to bylo w czasie moich urodzin. I nie powiem, zgrzytalam zebami, ze maz znika akurat wtedy, maz sie czul winny, ale czul obowiazek wobec ojca, ktorego tez bylo stac na opiekunke na te dwa tygodnie, zamiast jechac pol Stanow.
        Ale to rodzina. I tez, gdyby moi rodzice byli w potrzebie, zrobilabym wszystko, zeby byc i pomoc.
      • koronka2012 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 21:46
        szmytka1 napisała:

        > gdyby mój mąż miał siostrę i jej mąż w stanie bardzo powaznym lezał w szpitalu,
        > siostra ze zmeczenia zaliczyła wypadek i potrzebowała wsparcia najbliżsszej ro
        > dizny czyli brata, a ten brat, czyli mój mąż wypiłąby się na siostrę, to głębok
        > o zastanowiłabym sie za jakiego sk...a wyszłam za mąż.

        Zgodziłabym się z tą tezą, gdyby nie drobiazg - siostra ma to zmęczenie niejako na własną prośbę, bo nie musi prowadzić pierdyliona czasochłonnych biznesów, a co najważniejsze - NIE JEST TO SYTUACJA PRZEJŚCIOWA. Główny problem nie leży w sporadycznej pomocy, ale w tym, że siostra ma taką wizję ogarnięcia swoich spraw docelowo. Zamiast odpuścić dorabianie się (nie musi, ma co do gara włożyć z nawiązką). Zamiast odpuścić i dać zarządzać managerowi, zachowuje się jak control freak i dlatego angażuje rodzinę.

        Przy czym przypomnę - że ma syna, którego nie angażuje w ogóle, pomimo że jest on jedynym spadkobiercą. Syn w konflikcie z ojcem - ale ojciec jest praktycznie wyłączony, czy on przez przypadek nie jest aby pierwszą osobą, która powinna tam siedzieć i pomagać?

        A nie starsze i schorowane rodzeństwo? siostra potrzebuje - ok, ale czemu nie weźmie pod uwagę tego, że dla sercowca takie przejażdżki po 1500 km nie są wskazane?
        • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 22:15
          Koronko, dokładnie tak ! W dodatku ów syn ma troje dzieci, synowie są już dorośli (nie wiem ile dokładnie mają lat, ale na pewno powyżej 20). Ale syn chyba zbyt przyzwyczajony do komfortowego życia bez wysiłku, żyć luksusowo ma za co, bo sporą część kasy ze sprzedaży największej firmy szwagierki w Polsce przytulił (mama dała, to co miał nie wziąć), życia biznesmena już spróbował, bo kiedyś wiceprezesował jakiś czas tej wspomnianej wyżej firmie, ale szybko mu się znudziło, to co się będzie teraz szarpał. Niemniej nadal pozostaje jedynym spadkobiercą, więc to on powinien się poczuwać, nikt inny.
          • jola-kotka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 01.07.18, 02:36
            A no to wszystko jasne smile
        • jola-kotka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 01.07.18, 02:35
          Jasne tylko ze ta siostra pewnie prowadzac te biznesy zatrudnia ludzi i jest jakby za ich byt odpowiedzialna dlatego pewnie nie odpuszcza i to akurat dobrze o niej swiadczy.
          • koronka2012 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 02.07.18, 15:29
            jola-kotka napisała:

            > Jasne tylko ze ta siostra pewnie prowadzac te biznesy zatrudnia ludzi i jest ja
            > kby za ich byt odpowiedzialna dlatego pewnie nie odpuszcza i to akurat dobrze o
            > niej swiadczy.

            Ale inny właściciel tak samo by ich potrzebował. Naprawdę wierzysz, że głównym powodem jest dobro pracowników, a nie chora chęć nachapania się jeszcze więcej i więcej?
      • jola-kotka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 01.07.18, 02:33
        10/10
    • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:14
      Gdyby moja siostra prosiła mnie pomoc polegającą na regularnym wyjeżdżaniu z domu przynajmniej na tydzień, a przy tym była osobą niezwykle majętną i mającą całe rzesze ludzi do pomocy na miejscu, to tak. Olalabym siostrę, bo mąż oraz MOJ SPOKOJ I ZDROWIE są ważniejsze.
      • szmytka1 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:19
        a nie załapałaś, że chodzi o towarzystwo osoby bliskiej, dającej wsparcie psychiczne. Nie tylko o ogarnianie interesu tu chodzi. Jakby siostra biedna była, to ok by były te wyjazdy, czy tez nie?
        • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 15:57
          Poczytaj wcześniejsze wątki autorki o wyjazdach męża, to poznasz kontekst.
          • szmytka1 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 16:07
            czytałam
            • cosmetic.wipes Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 17:36
              I nie błysnęło ci, że siostra manipuluje bratem, a on daje się wykorzystywać?
              • szmytka1 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 19:36
                zazwyczaj nie przywykłam sióstr z mezem na łozu śmierci podejrzewać o chec manipulacji. No faktycznie w straszny kanał chce go wrobić, przekazać mu interesy warte hohoho. Co najmniej ten sam poziom świństwa co zaciągnięcie na jego nazwisko kredytów u providenta tongue_out Ale każdy sądzi po sobie, także ten...
                • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 21:54
                  Ale ona nie chce mu ich przekazać, a nawet gdyby chciała, to on tego nie chce.
                  Ona chce dalej być taką wielką prezes i businesswoman jaką była całe życie (bez ironii, naprawdę była, najbardziej przedsiębiorcza, przebojowa i z talentem menedżerskim kobieta, jaką znam) , a że już siły nie te, to chce włączyć brata, w dodatku nie bardzo wiadomo w jakim charakterze.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 19:43
      big_grin Neverending story. Najwyraźniej mąż lubi tam jeździć, ma spokój od Twojego marudzenia, a nerwa udaje, żebyś mu głowy nie suszyła swoja nienawiścią.
      • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 19:54
        To ciekawe, czemu do mnie dzwoni co godzinę albo częściej. Koło trzeciej poszłam z psami, zapomniałam wziąć telefon, wróciłam po 1,5 godziny, pod furtką zastałam sąsiadkę, która przyszła sprawdzić czy jestem i żyję, bo mój mąż, po wykonaniu 10 (dziesięciu!) nieodebranych połączeń, zadzwonił do niej z taką prośbą.
        No chyba jakby chciał mieć spokój od marudzenia, to by nie dzwonił tak ciągle, nie ?
        • zuleyka.z.talgaru Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 20:04
          No nie wiem. Może tak go wychowałaś, że się spowiadać musi co chwilę.
          • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 20:24
            Gdybym oczekiwała od niego spowiadania się co chwilę, to nie wypuszczałabym telefonu w ręki. To on ma potrzebę ciągłego dzwonienia i upewniania się, że u mnie wszystko w porządku.
            • gryzelda71 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 21:11
              Tak sie martwi, ale wyjeżdża. Hmmm....
              • sniyg Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 21:41
                No strasznie dziwne, że ludzie mogą doświadczać różnych emocji naraz.
                • gryzelda71 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 21:47
                  tak, tak z drogi co tysiące tel......
                • rosapulchra-0 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 22:13
                  gryzleda jest znana z tego, że ciągle dziwi się światu. Mało oczytana jest.
                  • gryzelda71 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 01.07.18, 09:55
                    SPADAJ TROLU
            • rosapulchra-0 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 22:12
              Default, cokolwiek napiszesz, to panie "wiem lepiej od ciebie, gdzie cię swędzi" zawsze znajdą odpowiedź i powód, żeby ci dać kopniaka. Takie charaktery (żeby inaczej tego nie ująć) po prostu.
              • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 22:24
                smile
                Bo mężowie emam robią tylko to, na co one im pozwalają. Mąż mający swoje zdanie, sprzeczne ze zdaniem emamy to zuo. I walizki do wystawienia.
            • jola-kotka Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 01.07.18, 02:38
              No to akurat rozumiem moj ma tak samo i zapewniam ze to nie kobiety inicjatywa jest smile to ci tak podobno szalenczo zakochani tak maja jak mowi moj maz gdy prosze by zluzowal.
    • kropkacom Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 19:52
      Siostra siostrą, ale twój mąż to "taki" typ. Jesteście już razem na tyle długo, że czas to ogarnąć. Jak ogarniesz to będzie ci prosciej. Cokolwiek miałoby to w przyszłości oznaczać.
      • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 21:25
        No jesteśmy i już pewnie będziemy do śmierci... I do śmierci będziemy się o pewne rzeczy spierać i o niektóre przywary na siebie nawzajem wkurzać. Może dzięki temu nie nudzi się nam ze sobą smile
        • koronka2012 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 21:54
          Wiesz, ja bym na twoim miejscu po pierwsze - zrobiła awanturę chłopu, bo piszesz to tak, jakby on cię informował o wyjeździe a nie - ustalał go z tobą. Przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Po drugie - jak już wcześniej wspomniałam -
          wkroczyłabym i wyłożyła kawę na ławę. Wszystko wskazuje na to, że chory szwagier nie jest głównym powodem podbramkowej sytuacji, ale to, ze siostra nałapała za dużo srok za ogon i nie ogarnia kuwety. A to się raczej nie zmieni, nawet jeśli sytuacja ze szwagrem się wyklaruje (w dowolną stronę). Im szybciej uświadomi się jej, że musi zrezygnować z jakiejś części działalności, tym lepiej.

          Jeśli chodzi o zdrowie chłopa, to cię doskonale rozumiem. Faceci zawsze udają, że są stachanowcami i wszystko mogą.
          Mój ojciec nagminnie pomaga wszystkim, utyra się jak dziki osioł, a matkę szlag trafia, że zdrowia nie szanuje.
          Np. jakiemuś znajomemu pomagał dach na działce naprawiać. Eternit zdejmowali... naturalnie bez żadnych zabezpieczeń.
          • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 30.06.18, 22:35
            Awanturę to już mu zrobiłam, nie będę się powtarzać, bo to nudne, on kumaty jest w miarę, jeden przekaz wystarczy. On mnie uprzedza o możliwości wyjazdu jak tylko dostanie telefon od siostry. Nie jest tak, że ona dziś dzwoni, a on jutro jedzie, na ogół przesuwa to na weekend, kiedy jestem w domu. Gdybym nie pracowała, to jego wyjazdy w zasadzie by mi nie przeszkadzały, zresztą mogłabym wtedy - gdybym chciała - pojechać z nim.
            Siostra przez całe życie ogarniała dowolną ilość "srok za ogon" - jak ją teraz przekonać, że już ten czas minął bezpowrotnie, tego nie wie nikt. Mój mąż rozumie, na czym polega problem siostry (nieumiejętność zatrzymania się w biegu), ale podejmowane przez niego próby uświadomienia jej tego na razie są jak groch o ścianę.
            I tak, jest dokładnie tak jak piszesz - prędzej padnie, niż przyzna, że słaby już jest i nie daje rady. No jak ?? Taki chłop jak ja ?? Taaa....
            • koronka2012 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 02.07.18, 15:36
              default napisała:

              > On mnie uprzedza o możliwości wyjazdu jak tylko dostanie telefon od siostry.

              UPRZEDZA czy USTALA z tobą czy może jechać? w jakimś momencie powiedziałabym po prostu nie, ani w tym tygodniu, ani w przyszłym, i tyle. I domagała się przekazania tego siostrze.

              > na czym polega problem siostry (nieumiejętność zatrzymania się w biegu), al
              > e podejmowane przez niego próby uświadomienia jej tego na razie są jak groch o
              > ścianę.

              I dlatego w jakimś momencie wkroczyłabym sama, bo on jest za bardzo wytresowany i podatny na manipulacje, żeby sobie z tym zadaniem poradzić. Lepiej od czasu do czasu być złym policjantem niż potem mieć problem z tfutfu - własnym chłopem w szpitalu.
    • stacie_o Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 01.07.18, 01:26
      Default, mogłam coś pomylić, jeśli tak to przepraszam. A to nie ty miałaś tego męża, co potrafił się długo i bez powodu foszyć i nie odzywać bo np nie okazałaś odpowiedniego entuzjazmu podczas kopania dziury pod garaż?

      Jeśli tak, to może on ma taki schemat, źe musi się z tobą kłócić (o wyjazd) a potem mieć się na odległość?
      • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 01.07.18, 01:38
        Tak, dobrze kojarzysz, ale to dawne dzieje, mój mąż już się nie foszy od lat. Miał taką fazę, ale minęła.
    • leni6 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 01.07.18, 06:05
      Napisz kolejny raz to samo co wyżej, problem masz z mężem a nie z jego siostrą. Doprowadziłas już do tego że maz ukrywa przed tobą swoje plany. Niezależnie od tego czy mąż jeździ do siostry bo chce, czy dlatego że uważa że powinien to on podjął decyzję o tych wyjazdach i tym czym tam jedzie, a nie jego siostra. Niekoniecznie też jeździ tam by zajmować się biznesem, może siostrze łatwiej o to poprosić a tak naprawdę to potrzebuje wsparcia psychicznego.
    • tanebo2.0 Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 02.07.18, 15:48
      Tak się zastanawiam... Skoro to źle że twój mąż jedzie bo daleko i praca to może ty byś pojechała za niego? Zamiast siedzieć i się nudzić? W końcu siostra męża to powinowata....
      • default Re: Postanowiłam się nie denerwować i olewać 03.07.18, 21:23
        Ja sie nie nudze, pracy mam mnostwo, wstaje o 5 rano i teraz dopiero usiadlam spokojnie. Caly dzien zasuwam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka