A właściwie to, co się dzieje potem
Problem taki: nie jestem w stanie ogolić nóg idealnie na gładko. Ale nawet nie to jest największym problemem. Problem pojawia się następnego dnia po goleniu. Włosy zaczynają odrastać i część spokojnie przebija skórę, a część ma problem. Robię peelingi (rozumiane jako mocne tarcie rękawicą do peelingu z peelingiem z drobinkami po skórze) - pomaga głównie na swędzenie, a wyglądam po tym, jakbym wpadła pod kosiarkę

Nie mam pomysłu, co jeszcze mogę zrobić. Po depilacji depilatorem wygląda to mniej więcej podobnie (tyle, że później się zaczyna). Ostatnio próbowałam kremu do depilacji i pomijając już kompletnie fakt, że też wszystkiego mi ten krem nie wyłapał, to przy odrastaniu wyglądało to podobnie.
Nie wiem, czy to włosy są za słabe, żeby prawidłowo odrastać, czy ja coś źle golę (ale jak można to źle zrobić?

), czy może jestem wyjątkowo gruboskórna? Macie jakieś patenty na gładkie nogi (i pachy i bikini)?
Wiem, wiem, depilacja laserowa. Ale to już nie w tym sezonie