Dodaj do ulubionych

Rozkmina taka o znajomej

11.07.18, 18:52
Naprawdę daleka znajoma z przed kilku lat, ok 2 lata temu straciłyśmy kontakt wskutek niemiłych wydarzeń na pewnej imprezie, potem brzydko obrabiała mi du... Mężowie byli bliscy pobicia się wtedy. Po tych wydarzeniach całkowity brak kontaktu ani z jej, ani z mojej strony. Wspólnych znajomych na dziś brak.
Teraz dzwoni i potrzebuje pilnej przysługi, ale nie ratującej życie wink
Pomóc czy olać?
Obserwuj wątek
    • mildenhurst Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 18:57
      Co odpowiedziałaś po odebraniu telefonu. Zawsze nurtuje mnie ten spóźniony zapłon.
    • chatgris01 Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 18:57
      Olac i trzymac sie z daleka.
      • mildenhurst Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 19:01
        Gdyby olała to nie byłoby tematu. Nie olała. Ciekawam powodu.
        • mamablue Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 19:21
          Oj no ona jest dosyć zdecydowana, a ja mało asertywna. Teraz kombinuję, jak uciąć temat, ale nie po chamsku.
          • kota_marcowa Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 19:53
            Po prostu nie odbieraj od niej telefonu.
          • krypteia Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 20:10
            mamablue napisała:

            > Oj no ona jest dosyć zdecydowana, a ja mało asertywna. Teraz kombinuję, jak uci
            > ąć temat, ale nie po chamsku.

            zdecydowanie głośniej niż zwykle brzmiał dzwonek telefonu kiedy dzwoniła?
            o ile dobrze zrozumiałam to obrobila Ci na imprezie dupe tak bardzo ze aż mąż rzucił się z łapami do jej małżonka
            w takim razie natychmiast zablokowałabym numer, a tak w ogóle to nie odbierała, niech SPD w podskokach
    • kota_marcowa Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 19:09
      Ja bym nie odebrała, a jak by zadzwoniła z nieznanego numeru, nie kontynuowała rozmowy. O przysłudze nawet ratującej życie nie byłoby mowy. Żadnych rozkmin bym nie miała.
      • jematkajakichmalo Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 19:45
        10/10
    • ertyla Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 19:14
      Nie.
    • solejrolia Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 19:50
      Żartujesz, prawda?
      Nawet nie rozmawiałabym z nią.
    • mikams75 Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 19:53
      olac; jak nieopatrznie odebralas telefon to wykrecic sie pod byle powodem, zeby jak najszybciej zakonczyc rozmowe.
    • rosapulchra-0 Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 20:03
      Nauczona doświadczeniem radzę ci - zakończ tę znajomość jak najszybciej i zapomnij o pomaganiu. Jakimkolwiek.
    • krisdevalnor Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 20:04
      A ja bym pomogla. Jesli nie jest to roszczeniowa osoba, ktora bezczelnie wymaga tylko grzecznie prosi to pomagam mimo wszystko. Jestem dobry czlowiek i jezeli tylko moge cos zrobic dla innych to to zrobie. No chyba, ze sprawa wymaga poswiecenia duzo czasu, ktorego po prostu nie mam lub jakiegos strasznego wysilku i wlaczania w to jeszcze jakichs innych ludzi - to wtedy niekoniecznie.
      • teliszon Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 20:54
        Nie.
        Nie znoszę tupeciarstwa w żadnej postaci.
        Nie pozwalam traktować się podmiotowo,przez szacunek do własnej osoby.
        Stosuje złotą zasadę-jestem tak dobra dla konkretnej osoby ,jak ona jest dobra dla mnie (z uwzględnieniem możliwości moich i cudzych).
        Nie będzie chamstwem,przypomnienie pani,jak sie onegdaj zachowała i ze ta pamięć nie pozwala Tobie na wznawianie znajomosci.Życzysz powodzenia i odkladasz słuchawkę.Nie dajesz sie wciągać w dyskusję.
        • teliszon Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 20:55
          Przedmiotowo miało byc,jednym okiem mecz ogladam winkteliszon napisała:

          > Nie.
          > Nie znoszę tupeciarstwa w żadnej postaci.
          > Nie pozwalam traktować się podmiotowo,przez szacunek do własnej osoby.
          > Stosuje złotą zasadę-jestem tak dobra dla konkretnej osoby ,jak ona jest dobra
          > dla mnie (z uwzględnieniem możliwości moich i cudzych).
          > Nie będzie chamstwem,przypomnienie pani,jak sie onegdaj zachowała i ze ta pamię
          > ć nie pozwala Tobie na wznawianie znajomosci.Życzysz powodzenia i odkladasz słu
          > chawkę.Nie dajesz sie wciągać w dyskusję.
      • rosapulchra-0 Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 21:10
        Też jestem dobrym człowiekiem i w naiwności swej uwierzyłam takiej jednej, poznałam ją ze swoimi znajomymi, bo się na samotność żaliła. Pozory były tak mylne, że gdybym nie była naocznym świadkiem jej wybryków, szczególnie po alko, to by mnie uwierzyła, ale dość o tym. Obrobiła mi tak tyłek do znajomych, że z częścią z nich nie mam w ogóle kontaktu. Na szczęście szybko przed nimi odkryła swoje prawdziwe oblicze, jednak już było za późno, żeby nasze wzajemne kontakty prostować. A w pewnym momencie stawka była naprawdę wysoka, bo chodziło o moje dzieci. Dlatego uważam, że mądry jak się raz sparzy, to już więcej wrzątku nie dotyka.
    • piernicola Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 20:52
      >niemiłych wydarzeń na pewnej imprezie, potem brzydko obrabiała mi du...
      Pytanie, kto kogo skrzywdził przed tym obrabianiem. Bo jeśli ty ją - to masz niepowtarzalną okazję, żeby wyrównać rachunek. Jeśli to ona cię skrzywdziła, a potem dodatkowo jeszcze obrabiała - to w ogóle nie rozumiem, w czym dylemat.
    • lodomeria Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 20:54
      No dobra, tylko się nie śmiej, jeśli założyłaś wątek, żeby sobie ulżyć na złą koleżankę a nie faktycznie zapytać...

      1. Co powiedziała koleżanka po odebraniu przez Ciebie? Zaczęła jak gdyby nigdy nic, czy może od uznania, że głupio się między Wami porobiło?

      2. Czy prośba jest o coś konkretnego, co umiesz/masz tylko Ty? No to może naprawdę jest pod ścianą i można wykorzystać sytuację na wyregulowanie stosunków? Albo może wykorzystuje to jako pretekst, żeby znów zacząć rozmawiać? Czy po prostu chodzi o coś, co może mieć każdy, koleżanka chce zaoszczędzić i ważniejsze jest dla niej to coś niż jakieś zaszłe sprawy?

      3. A może koleżanka w ogóle nie wie, że straciłyście kontakt "wskutek niemiłych wydarzeń na pewnej imprezie"? Może Cię z kimś pomyliła? Nazwiska jej się źle poszufladkowały?


      Tak czy siak, według mnie, warto wykorzystać sytuację i jeśli nie wyczyścić atmosferę (po co mieć takie sprawy ciągnące się za sobą, wrogów, przyczyny do plotek - w końcu kto będzie dochodził, o co tak naprawdę poszło), to załatwić sobie wyższość moralną (jak już to być tą, która miała na tyle jaj, żeby wyciągnąć rękę a wtedy, to niech już koleżanka się martwi, czy podejmie fajkę pokoju). Jedna fatalna sytuacja może się zdarzyć, jakiś splot emocji, niepotrzebnych słów, nieuświadomionych pretensji i katastrofa gotowa, ale dopiero powtórka akcji daje pewność: przyjaciółmi nie musicie być, ale lepiej mieć neutralnych znajomych niż wrogów.


      Ja bym pomogła (jeśli nie chodzi o jakieś wielkie poświęcenie), głównie dla siebie. Nawiązałabym do sytuacji na imprezie, do tego, że ciągle gdzieś we mnie siedzi i że się cieszę, że jest okazja do odnowienia kontaktu. A potem czekała na reakcję koleżanki i od niej uzależnała, czy jednak coś mi wypadnie i będzie mi bardzo przykro ale nie będę mogła pomóc, czy może pożyczę/zrobię coś bez wielkich nadziei na kontakty, ale dając sobie poczucie +10 do czynienia świata lepszym miejscem.
      • mamablue Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 21:09
        Dzięki za ten długi post smile Zadzwoniła i z buta przeszła do rzeczy, że ma taką i taką sprawę, jak byśmy były dobrymi kumpelami. Nigdy nie byłyśmy, to naprawdę była luźna znajomość przy okazji czegoś tam. Jej prośba (oczekiwanie?) dotyczy czegoś, co spokojnie może zrobić bez mojej pomocy. Każdy może, ale ona wie, że ja to potrafię dość dobrze. Na żaden inny temat nie rozmawiałyśmy.
        Po raz kolejny potraktowała mnie przedmiotowo i naprawdę żałuję, że odebrałam ten telefon. Nie chciałabym mieć z nią w ogóle kontaktu, ani gadać ani widzieć uncertain Może o niektórych ludziach lepiej zapomnieć? Chociaż rozumiem ciebie, w końcu z jakiegoś powodu odebrałam wink
        • lodomeria Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 21:27
          No to w takim razie chyba wszystko zależy od tego, czy się chcesz odsłonić...

          "Wiesz, niefajnie się pomiędzy nami porobiło, dalej gdzieś mnie boli ta sytuacja, słyszałam od innych, że mnie obsmarowywałaś ale żałuję urwanego kontaktu i przepraszam, jeśli w Twoich oczach zrobiłam coś nie tak. Chętnie Ci pomogę, jeśli miałoby się to przyczynić do zakopania toporu wojennego." I czekasz na reakcję koleżanki. Może jednak pójdzie gdzie indziej? Może załatwi sprawę i znów kontakt się urwie? W sumie mała cena za to, że a) już raz na zawsze będziesz wiedziała, co to za ziółko, b) będziesz miała czyste sumienie, że próbowałaś zachować się w porządku.


          A jeśli wolisz zapomnieć, to albo czekaj, czy znów zadzwoni, bo może znalazła innego jelenia i w ogóle niepotrzebnie rozkminiasz, albo zaoszczędź sobie kolejnego zaskoczenia jej telefonem i się wykręć, a bo wakacje, a bo musisz mamie remont domu zrobić, a bo kumpelce dziecko niańczysz, a bo do końca października to w wolnych chwilach będziesz konfitury smażyć i słoiki zakładać, a bo nadrabiasz egzaminy na kursie, a bo komputer Ci siadł i dopiero jak kupisz nowy (a wcześniej musisz samochód naprawić), to siądziesz.
          • kadfael Re: Rozkmina taka o znajomej 12.07.18, 08:12
            Znajoma obrobiła jej tyłek, a mamablue ma ją przepraszać?! Żartujesz?!
            • lodomeria Re: Rozkmina taka o znajomej 12.07.18, 19:45
              Ja zrozumiałam, że do kłótni przyczyniły się obie strony i w związku z tym powiedzenie czegoś niepochlebnego za plecami jest w miarę zrozumiałe.

              Ale przede wszystkim, takie 'przeprosiny' to wybieg do przodu, wytrącenie koleżanki z jej toru myślenia (na konflikt jest przygotowana i umie reagować) i załatwienie sobie upper hand.
              • lodomeria Re: Rozkmina taka o znajomej 12.07.18, 19:51
                Swoją drogą, to doradzam kilka wyjść, a Ty się tylko czepiasz przeprosin bez zrozumienia w jakich warunkach i w jakim celu takie rozwiązanie uważam za najlepsze. Dosyć to dziecinne, choć patrząc choćby na naszych polityków, całkiem powszechne. Ale że ludzie patrzą i się nie uczą, że tupanie nóżką i krzyczenie o wyższość moralnej jest mało skuteczne...
        • afro.ninja Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 22:05
          Ciasto masz jej upiec na imprezę?! Poczytaj o technikach asertywności, tam są takie przydatne odpowiedzi, żeby ładnie się wymigac, bo takim ludziom to nie wystarczy zwykle nie.
    • agata_abbott Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 21:04
      A przeprosiła za wtedy?
      • mamablue Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 21:09
        Żartujesz?
        • rosapulchra-0 Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 21:12
          Zablokuj jej numer w swoim telefonie, żeby więcej ci głowy nie zawracała. Tak będzie zdecydowanie lepiej.
        • agata_abbott Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 21:45
          No to masz swoją odpowiedź. "Żartujesz?" smile
    • iberka Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 21:10
      Płać i nie mieć wyrzutów sumienia
      • mamablue Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 21:14
        Co?
        • ironia-losu11 Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 21:26
          Pewnie miało być : olać
        • iberka Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 21:27
          Olać ......( Słownik telefonu wie lepiej wink )
    • lady-z-gaga Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 21:33
      Nawet gdyby chodziło o przysługę ratująca życie, to wstęp powinien byc " słuchaj, głupio mi Cię prosić, po tamtych niemiłych wydarzeniach, ale jestem w takiej sytuacji, że szukam pomocy wszędzie.. "
      Nic takiego nie usłyszałaś? spuść bezczelną babę na drzewo, ja bym tak zrobiła, bo chociaż pomaganie to moje drugie imię, to tupeciarzy nienawidzę.
      • eliszka25 Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 22:05
        o wlasnie i tu sie zgadzam. wszystko by zalezalo, jak zaczela sie rozmowa. jesli znajoma zaczela jak gdyby nigdy nic od prosby o przysluge, to bym olala z przyjemnoscia.
        • verdana Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 23:03
          Zdecydowanie należy przy następnym telefonie powiedzieć "Wybacz, ale po tamtych wydarzeniach uwazam nasza znajomość za zakończoną i bardzo proszę o nie dzwonienie do mnie więcej. Żegnam". Po czym się rozłączyć i uznać sprawę za niebyłą.
    • jola-kotka Re: Rozkmina taka o znajomej 11.07.18, 23:08
      pomoc a ta awantura to oczywiscie wina tylko i wylacznie jej smile
    • mildred.pierce Re: Rozkmina taka o znajomej 12.07.18, 02:20
      Olej. Nie znoszę takich bezczelnych ludzi.
    • blimsien Re: Rozkmina taka o znajomej 12.07.18, 02:44
      Daj spokój i dodaj nr tel do blacklist. Juz po tamtej akcji z imprezy i chamskich plotkach babka powinna była być dla Ciebie spalona po całości.
    • pitupitt Re: Rozkmina taka o znajomej 12.07.18, 10:36
      Masz jeszcze jakieś wątpliwości??? Olać, i to z wysoka
    • znowu.to.samo Re: Rozkmina taka o znajomej 12.07.18, 19:13
      Kopnąć w żyć
      • alpepe Re: Rozkmina taka o znajomej 12.07.18, 21:00
        rzić, jak już.
    • znowu.to.samo Re: Rozkmina taka o znajomej 12.07.18, 19:19
      Baba zdaje się wie że z ciebie taka sierotka po której można sobie pojeździć jak po łysym koniu. Dlatego też jest tak beszczelna.
      Albo inaczej: ta znajomość przyniosła ci jakieś korzyści że masz chęć ją kontynuować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka