flo-bo
19.07.18, 09:46
Czy miałyście kiedyś sytuację, że z powodu Waszego osiągnięcia, sukcesu, udanej realizacj planów, osoby/osoba z otoczenia ochlodziła z Wami relacje? Bądź zerwała kontakt?
Mama wśród znajomych taką sytuację: młode małżeństwo za ciężko zarobione pieniądze+kredyt, kupiło ładne 5-pokojowe mieszkanie w centrum dużego miasta. Znajoma żaliła się, że odkąd zaczęli mówić o kupnie -zaczęli wykruszać się znajomi, którzy nie byli na takim etapie (wynajem, mieszkanie z rodzicami, małe mieszkanko). Po kupnie i remoncie, mieszkanie wygląda super. I zrobiło się jeszcze gorzej - rodzeństwo z dwóch stron (męża i żony) zaczęło się zachowywać jakby byli zazdrośni (oni w gorszej syt.mieszkaniowej, częściowo na własne życzenie). Znajoma żaliła się, że skończyły się pogaduszki przez telefon, spotkań jest o 80% mniej -tylko kiedy trzeba się widzą. Są zdołowani, że ich cieżka praca przyniosła taki nieoczekiwany bonus. Dla jasności: to ludzie skromni, taktowni, sama słyszałam ich wypowiedzi odnośnie mieszkania: nie chwalili się, nie chełpili, cieszyli, ale bardzo ok. Nie mogę się przyczepić do żadnej ich wypowiedzi na ten temat, z ich sposobu bycia nie wynika, że wśród innych ludzi zachowują się inaczej. Podobna sytuacja koleżanki z pracy: urodziła córkę i syna w idealnym dla siebie momencie, z fajną róznicą wieku. I żaliła się potem, że koleżanki straciła, jedna jej nawet wprost powiedziała, że ma se "za fajnie" z tymi dziećmi (też nie szalała z info o swoich dzieciach, zdjęciami itp). W obydwoch wypadkach po ieszałam, że znajomości widać nic nie warte, ale z rodziną już ciężko, keśli ktoś zazdrości.
Miałyście tak?