Dodaj do ulubionych

Zalanie :(

05.08.18, 22:10
Doradźcie... sąsiedzi z góry zalali mieszkanie moich rodziców. W sumie 2 pomieszczenia, sufity, woda lała się po ścianach. W tym upale wszystko szybko wyschło, ale teraz okazało się, że podłoga, tzn. parkiet wstała w paru miejscach, napuchły też szafki i drzwi wewnętrzne. Rodzice mają ubezpieczone mieszkanie, zgłosili, tylko nie jestem pewna czy to powinno iść z ich polisy? to ma jakieś znaczenie? Muszę się w to włączyć, i być jak przyjdzie rzeczoznawca, bo boję się, że rodzice dadzą się przerobić, więc poradźcie - na co zwrócić uwagę?

Jak powinni wycenić naprawę podłogi, tzn. co powinno być uwzględnione? przyklejenie tych odstających klepek, cyklinowanie całości w pokoju czy jak? nie mam pojęcia co się w zasadzie robi z taką podłogą...
Obserwuj wątek
    • aamarzena Re: Zalanie :( 05.08.18, 22:58
      Szkodę powinien pokryć sąsiad, bo to on zalał. Jeśli rodzice zrobią ze swojego ubezpieczenia to w przyszłym roku mogą mieć wyższą składkę. Przy czym to będzie raczej kilkanascie max kilkadziesiąt złotych.
      Jaki powinien być zakres naprawy to najlepiej zapytać fachowca - trudno określić cokolwiek jeśli nie widzi się szkody. Z zakładu ubezpieczeń najpewniej przysla rzeczoznawcę i on oceni co i za ile jest do naprawy, ale lepiej też mieć samemu rozeznanie, bo ubezpieczyciele lubią zanizac odszkodowanie.
      Obejrzyjcie tez dokładnie mieszkanie - czy nie odchodzą tapety, czy jakieś meble nie spuchly itp
    • mysiaapysia Re: Zalanie :( 05.08.18, 22:58
      Odpowiedzialność cywilna sąsiadów z góry - czyli powinno iść z ich polisy (jeśli mają polisę ubezpieczenia z opcją ubezpieczenia OC). Skoro Twoi rodzice zgłosili szkodę do swojego ubezpieczyciela, to powinni jeszcze mu zgłosić, że odpowiedzialność ponoszą sąsiedzi. Wtedy ubezpieczyciel zastosuje regres, czyli zażąda od ubezpieczyciela sąsiadów zwrotu wypłaconego Twoim rodzicom odszkodowania.
      Zakres odszkodowania będzie zależny od rozmiarów szkody. Myślę, że skoro np. w razie zalania części sufitu zwracany jest zwykle koszt malowania całej jego powierzchni (ja tak miałam 2 razy), to tym bardziej w przypadku podłogi pewnie konieczne będzie cyklinowanie jej całej.
      • koronka2012 Re: Zalanie :( 05.08.18, 23:09
        mysiaapysia napisała:

        > Myślę, że skoro np. w razie zalania części sufitu zwracany jest zwykle koszt malowania całej jego powierzchni (ja tak miałam 2 razy), to tym bardziej w przypadku podłogi pewnie kon
        > ieczne będzie cyklinowanie jej całej.

        Dzięki, wiem że ubezpieczyciele standardowo zaniżają kwoty, więc muszę się zorientować co i jak, żeby nie podsunęli rodzicom jakiegoś pisemka ze zgodą na jakąś minimalną kwotę, czy coś. Np. zorientować się ile kosztowałaby robocizna + farby, bo skoro zalane były ściany i sufit, to rozumiem, że w grę wchodzi malowanie całego pomieszczenia. BTW - pamiętasz ile ci wypłacili za malowanie sufitu?

        Gorzej z podłogą, tu nie mam pojęcia czy da się przykleić to co się wybrzuszyło.
        Nie wiem też jak wycenić napęczniałe szafki (odłazi bok okleiny przy ścianie po której się lało) to część kompletu na wymiar.
        • mysiaapysia Re: Zalanie :( 06.08.18, 00:03
          Ile za sufit to nie pamiętam, było dawno, ale na pewno wyszło tak, że spokojnie wystarczyło nam na podwójne malowanie farbą plus robocizna. Akurat mój mąż to wszystko przeliczał i na pewno wykłócałby się, gdyby brakowało. Brał pod uwagę średnie ceny farby i robocizny - to na pierwszy rzut oka najlepszy punkt wyjścia. Może poproś kogoś znajomego o jakąś wycenę.
          Co do podłogi faktycznie bardziej skomplikowana sprawa. Bez wyceny fachowca nie obędzie się.
          Napęczniałe szafki to na moje wyczucie raczej do wyrzucenia i trzeba kupić nowe.

          Ale najważniejsze - gdy ubezpieczyciel przyzna jakąś kwotę, to zawsze można się odwołać, jest takie pouczenie na każdej decyzji o przyznaniu odszkodowania.
    • wilowka Re: Zalanie :( 06.08.18, 00:16
      Przeczytaj Wasz warunki ubezpieczenia. Czy macie zwrot za nowe rzeczy czy za rzeczy wg ich wieku i zużycia, zorientujcie się ile kosztują nowe szafki, zniszczone przedmioty.
    • banieczka Re: Zalanie :( 06.08.18, 01:30
      Nas sąsiedzi zalewali trzy razy... W tym raz, kiedy akurat byliśmy na urlopie i mieszkanie pełne wody kisiło się przez ponad tydzień. Nie chciało nam się bawić w wyciąganie kasy bezpośrednio od nich, więc zlikwidowaliśmy szkodę z naszego ubezpieczenia, z poleceniem regresu od sprawcy. To pewnie zależy od ubezpieczyciela i wariantu ubezpieczenia, ale nam bez problemu pokryli koszt zrobienia nowej komody (na wymiar), wymiany wykładzin, cyklinowania i renowacji parkietu, czyszczenie ścian do gołej cegły i potem tynk + malowanie, nawet chcieli nam pokryć wymianę drzwi, bo się troszkę wypaczyła ościeżnica, ale już machnęliśmy ręką, bo nie chciało nam się robić aż takiej demolki. Rzeczoznawca najpierw wycenił według ich przeliczników (wyszło bardzo hojnie), a gdyby realne koszty przekroczyły kwotę odszkodowania, to byśmy dostali dopłatę, ale nie było takiej potrzeby. Jeśli u ciebie będzie malowanie, to zwróć uwagę, żeby na pewno wpisali rodzaj farby (np. zmywalna, lateksowa) i to, czy jest kolorowa, czy biała (za kolor dają więcej). Zwracają za malowanie całego pomieszczenia, nawet jeśli zalane jest pół metra kwadratowego.
      • minniemouse Re: Zalanie :( 06.08.18, 03:30
        Przede wszystkim zrob porządne zdjecia wszystkich szkod, nawet tych najdrobniejszych. bo gdybys kiedys musiala cos udowadniac, zebys miala to na zawsze i pod reka. w tryplikacie. co najmniej.

        Minnie
    • lidek0 Re: Zalanie :( 06.08.18, 06:35
      Ubezpieczyciele się między sobą dogadają tak było u nas jak sąsiadka nas zalała.
      • black_magic_women Re: Zalanie :( 09.08.18, 13:39
        Po zalaniu przyszedł do nas rzeczoznawca, czy jak się nazywa i pytał: kiedy było malowane (nie mów 10 lat temu), kiedy cyklinowanie (jw.) itp, jaki parkiet. Oni i tak wszystko zaniżą, żeby jak najmniej ci wypłacićuncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka