30.08.18, 05:27
Czy może mi ktoś łopatologicznie wytłumaczyć historię reformy (”deformy”) edukacji w PL, na czym ona w skrócie polega i dlaczego doprowadziła do tylu niepożądanych skutków, że wszyscy na nią pomstują - vide wątek sprzed paru miesięcy, gdzie ”zamieszanie w edukacji” jest obwiniane m. in. o epidemię otyłości wśród dzieci. Już abstrahując od tego, czy ten ostatni zarzut jest słuszny, dlaczego reforma jest zła?
Obserwuj wątek
    • 35wcieniu Re: Deforma 30.08.18, 06:06
      Chyba glownie dlatego ze byla przeprowadzana na szybko, na kolanie i stad ma braki, nie wzieto pod uwage nagromadzenia rocznikow przy zdawaniu do liceum za rok (chyba), wieksza liczba godzin upchnieta w mniejszym okresie, laczenie szkol i przez to wysylanie pierwszakow do nieprzystosowanych budynkow (chociaz tego szczerze mowiac nie rozumiem bo nigdy nie widzialam szkoly z mniejszmi kiblami co bylo tu omawiane kiedys) - ale to wszystko wiem z ematki tylko wiec jak cos zle napisalam to na pewno zaraz beda sprostowania.
    • lodomeria Re: Deforma 30.08.18, 06:54
      Reforma jest zła głównie dlatego, że:

      - wzięto się za likwidowanie tego, co akurat w polskim systemie edukacji najlepiej działało (wg międzynarodowych rankingów)
      - niszczy się powszechny dostęp do wysokiej jakości edukacji; zwłaszcza na etapie przedszkoli i podstawówki jest to szczególnie ważne dla dobrobytu państwa.
      • lodomeria Re: Deforma 30.08.18, 07:03
        I jeśli nie masz nic przeciw, powiedz nam proszę, dlaczego pytasz smile
        • al_sahra Re: Deforma 31.08.18, 07:31
          lodomeria napisała:

          > I jeśli nie masz nic przeciw, powiedz nam proszę, dlaczego pytasz smile

          Naprawdę nie mam dobrej odpowiedzi. Po prostu interesują mnie różne rzeczy o Polsce, a nie mam gdzie zapytać.
    • mamablue Re: Deforma 30.08.18, 07:01
      Pamiętasz film "Poszukiwany. Poszukiwana"? Ten z W.Pokorą w roli głównej? Tam jest scena, kiedy facet będący dyrektorem od zawsze, który na niczym się nie zna, trafia do biura architektonicznego, znów jako dyrektor. I zaczyna przestawiać domki na makiecie ze słowami: "To damy tu, a to damy tu". Ktoś mówi: "Ale panie dyrektorze, tu jest jezioro". Psedudodyrektor drapie się po głowie i znów przestawia bez ładu.
      I to jest właśnie obecna deforma edukacji.
      • thea19 Re: Deforma 30.08.18, 08:01
        "dyrektor" odpowiedzial: a jezioro damy tu...
        • mamablue Re: Deforma 30.08.18, 08:08
          Rzeczywiście! smile
    • mamma_2012 Re: Deforma 30.08.18, 07:23
      W 1999 (chyba) zlikwidowano w Polsce ośmiolatki, czas wspólnej edukacji ogólnej wydłużono do 9 lat, dzieci ze wsi przez 3 lata uczyły się wspólnie z tymi z większych ośrodków, trafiały na inną kadrę, do lepiej wyposażonych szkół, w miejscach gdzie jest więcej szkół z czasem pojawiła się specjalizacja na te bardziej i mniej wymagające, więc „kujony” mogły zakuwać w swoim tempie, pojawiła się specjalizacja na profile, szkoły czy klasy dwujęzyczne.
      Samorządy za olbrzymie pieniądze pobudowały gimnazja.
      Na początku to wszystko zgrzytało, nauczyciele nie potrafili jeszcze pracować z nastolatkami, pojawiały się różne problemy. Z czasem wszystko zaczęło w miarę sprawnie działać i wtedy przyszła deforma.

      Na dzien dobry wyrzucono na śmietnik programy i książki i na kolanie, tajemnicze osoby (nie chciano ujawnić nawet kto) przygotowały nowe.
      Program 3 lat gimnazjum upchnięto w dwa (chociaż już w gimnazjum dzieci często miały problemy, żeby dobrze go opanować).
      Nauczyciele i uczniowie nie wyrabiają na zakrętach, trzy roczniki dzieci uczą się przy brakach kadrowych, bo nauczyciele szykują sobie miękkie lądowanie. W tym czasie w niektórych podstawówkach nie ma kto uczyć np. fizyki czy chemii, bo trzeba przyjeżdżać na dwie godziny w tygodniu, oczywiście nie ma też pracowni, bo od lat nie uczono tam chemii czy fizyki.
      Na skutek zmian w tym roku dwa razy więcej kandydatów będzie rywalizować o miejsca w szkołach ponadgimnazjalnych, więc dla wszystkich nie starczy i w skali makro (znaleźć cokolwiek) i mikro (dostać się tam, gdzie wcześniej się chciało).
      To tak w dużym skrócie i ogólnie.

      Kolejna fala problemów, moim zdaniem, pojawi się w liceach, gdzie nauczyciele nie będą mieli taryfy ulgowej dla ósmoklasistów uczonych na szybko i głównie polskiego, matematyki i języka, bo z tego będą egzaminy (gimnazjaliści musieli pilnować wszystkich przedmiotów, bo były z nich egzaminy).

      Jest zła, bo grupa osób, które na niej skorzystają jest nieporównywalnie mniejsza od tej, które stracą.
      Pomijając miliardy, które kosztuje i sprawy związane z charakterem zmian w treściach nauczania niektórych przedmiotów.

      • mama.nygusa Re: Deforma 30.08.18, 15:04
        dzieci ze wsi przez 3 lata uczyły się wspólnie z tymi z większych ośrodków, trafiały na inną kadrę

        Chyba jednak sie myslisz, na wsiach, ba nawet przy podstawowkach istanialy gimnazja.

        Ba, znam jedno byle gimnazjum, teraz podstawowka na wsi, jedne z najlepszych w wojewodztwie.Zdradze ci tajemnce dlaczego dzieciaki tam pisaly swietnie egzaminy-kadra zarzadzana przez ambitnego dyrektora, ktory nakazl indywidualne podejscie do ucznia i efekty byly/sa wymierne.
        • sko.wrona Re: Deforma 30.08.18, 15:45
          W mojej wiejskiej gminie było jedno (słownie: JEDNO) gimnazjum. To prawda uczyły się tam tylko dzieci wiejskie, ale było tak jak posiała mama_2012: dobrze wyposażone, z kadrą nauczycieli.
          Teraz, pracownie będą się opłacały tylko w dwóch większych szkołach, pozostałe podstawówki mają ogromny problem jak uczyć chemii czy fizyki. Mają za to sprzęt i sale przygotowane pod przedszkolaków.
          Bo tak to właśnie przed reformą wyglądało. Starsze dzieciaki były dowożone do nowoczesnego i na poziomie gimnazjum, a ludzie się cieszyli, że w szkole pod nosem otwiera się grupy przedszkolne i jest gdzie posłać trzylatka.
          Gimnazjum świeci pustkami. Budynek jest za duży żeby przekształcić je na przedszkole. A w tym roku w naszej podstawówce są tylko dwie grupy przedszkolne (według planów przed reformą miały być cztery).

          Kto zyskał na tej reformie?
        • mika_p Re: Deforma 30.08.18, 17:33
          >> Chyba jednak sie myslisz, na wsiach, ba nawet przy podstawowkach istanialy gimnazja.

          W mniejszych gminach było tak, że gimnazjum (zespół szkół podstawówka + gimnazjum) było 1-2 na całą gminę, podstawówek bylo więcej, gęsciej, a w niektórych miejscowościach były jeszcze szkoły filialne, obejmujące np. tylko nauczanie początkowe i zerówkę.
          Więc po 6 latach podstawówki dzieci istotnie trafiały do większego ośrodka (najczęsciej siedziba gminy) i szkoły, w której w roczniku bylo ich więcej,w całości nastawionej na mlodszą młodzież.
        • szarsz Re: Deforma 30.08.18, 18:26
          > Chyba jednak sie myslisz, na wsiach, ba nawet przy podstawowkach istanialy gimnazja.

          Owszem, ale nie 1:1. Gimnazjów było mniej więcej dwukrotnie mniej niż podstawówek i Twój jednostkowy przykład tego nie zmieni.
          • joanna1982 Re: Deforma 31.08.18, 12:46
            No i teraz sobie wyobraźcie że w takiej podstawówce na wsi ( nie gminnej gdzie było gimnazjum tylko takiej malutkiej) gdzie jest tylko jedna klasa 7 i jedna 8 musi sie znaleźć nauczyciel do fizyki czy chemii ktory bedzie przyjezdzal na 4 godz w tygodniu. Z tym tez jest wielki problem.
    • lodomeria Re: Deforma 30.08.18, 07:33
      Jeszcze jedno: mamy niż demograficzny. Zamiast iść w jakość kształcenia, podnosić poziom, inwestować w przyszłych podatników, zwalnia się nauczycieli, likwiduje szkoły. Dzieci uczą się bzdur pisanych na kolanie przez nie wiadomo kogo, w przepełnionych klasach, w systemie dwu-, a nawet trzyzmianowym. Nauczycieli, nawet takich z dorobkiem i osiągnięciami dydaktycznymi zwalnia się ot tak. Nadal stawia się na negatywą selekcję do zawodu.
      Podczas gdy cały świat stawia w edukacji na 4C u nas dominuje edukacja rodem z szykującego się do wojny 20lecia międzywojennego.
      • memphis90 Re: Deforma 30.08.18, 13:46
        Ale jaki niż? Pokolenie wyżu z lat 80 właśnie ma dzieci, tworzące kolejny wyż... Moje dziecko z 2008 trafiło na zdublowany, rowniez wyzowy rocznik z 2009...
    • asia_i_p Re: Deforma 30.08.18, 07:40
      W skrócie:

      1. PiS obiecał likwidację gimnazjów - jedno z haseł wyborczych.

      2. PiS sobie policzył, że normalnie likwidując gimnazja, czyli pozwalając dzieciom, które zaczęły szkołę w określonym systemie, dojść tak do końca, nie zdąży do końca kadencji.

      3. Więc dzieciom, które były w szóstej klasie, powiedziano, że nie pójdą do gimnazjów, tylko przedłuży im się podstawówkę.

      4. Nikomu nie chciało się inwestować energii w programy nauczania, które będą miały ważność roku, więc napisano od razu ostateczne, bez programów na okres przejściowy - w związku z tym trzy roczniki (obecne klasy szóste, siódme ósme) uczą się w systemie klasy 1-6 stare programy, klasy 7-8 nowe programy (tak, uczniowie którzy w momencie wprowadzenia deformy byli w czwartej klasie, też są dociągani do szóstej klasy po staremu).

      Skutki:
      1. Stary i nowy program nie są w żaden sposób skorelowane - są duble, są też dziury.
      2. W czerwcu rusza nabór do liceów, w którym absolwenci gimnazjów i podstawówek będą składali podania do tych samych szkół, ale różnych klas.

      Dodatkowe drobiazgi:
      - nikt nie wie, jak dokładnie edukacja będzie wyglądać w liceach - są siatki godzin, ale jeśli się doda godziny na pojedyncze przedmioty, to wychodzi co innego niż suma zajęć zalecanych w tygodniu;
      - o rok skraca się czas obowiązkowego kształcenia;
      - nauczyciele chemii, fizyki, biologii łatają etat w dwóch-trzech szkołach;
      - wydłużyła się ścieżka awansu zawodowego nauczyciela - absolwent matematyki czy informatyki potrzebuje teraz 8 lat, żeby dojść do płacy, jaką może dostać w Biedronce, więc jak się domyślasz, zwłaszcza absolwenci informatyki cisną się drzwiami i oknami.

      Na pewno coś przeoczyłam.
      • mamablue Re: Deforma 30.08.18, 08:07
        Przeoczyłaś wink w równoległych pierwszych klasach będą się uczyć 14, 15 i 16-latki.
        To tak dla przypomnienia. Nie zazdroszczę nauczycielom.
      • maniaczytania Re: Deforma 30.08.18, 13:07
        asia_i_p napisała:

        > Dodatkowe drobiazgi:
        > - nikt nie wie, jak dokładnie edukacja będzie wyglądać w liceach - są siatki godzin, ale jeśli się doda godziny na pojedyncze przedmioty, to wychodzi co innego niż suma zajęć zalecanych w tygodniu;

        Jakiś link do tego można poprosić?
    • agab51 Re: Deforma 30.08.18, 07:42
      Dzieci z dysfunkcjami i niepełnosprawne zostały pozbawione nauki w szkołach. Wśród rówieśników. Ponieważ zlikwidowano/ograniczono nauczanie indywidualne na terenie szkoły.
      • tanebo2.0 Re: Deforma 30.08.18, 07:49
        Czyli jak w akcji T4
      • asia_i_p Re: Deforma 30.08.18, 07:54
        Agab, jeżeli to złapało twoje dziecko, tutaj akurat da się powalczyć. Znajoma wychodziła indywidualną ścieżkę kształcenia - łatwo nie było, ale efekt jest - jeden czy dwa przedmioty ma nauczane indywidualnie, reszta z klasą.
        • miedzymorze Re: Deforma 30.08.18, 14:47
          Ale czy to tak ma działać że rodzic ma o edukację dla swojego dziecka walczyć i wypraszać ?
          To jest jakaś aberracja, co mają zrobić dzieci rodziców nie aż tak walecznych ?

          pozdr,
          mi
          • asia_i_p Re: Deforma 30.08.18, 15:06
            Oczywiście, że to jest aberracja, i do oburzenia się przyłączam, ale jeżeli to siostra w problemie, to chcę się podzielić przetartymi metodami walki. (jest jakaś emotikonka na smutny uśmiech?)
            • igale1 Re: Deforma 30.08.18, 19:21
              Nauczanie z klasą może mieć. Ale nie może mieć nauczania indywidualnego poza klasą. A do tej pory było to możliwe i wiele dzieci z tego korzystało
              • slonko1335 Re: Deforma 30.08.18, 20:47
                może mieć zajęcia w szkole nie z klasą na podstawie IPETu przy Kształceniu Specjalnym lub przy zindywidualizowanej ścieżce. Jestem przeciwna likwidacji NI w szkole ale wkurza mnie jak ktoś pisze, że wygoniono niepełnosprawnych ze szkół, bo to nie prawda, najbardziej to uderza w dzieci z dysfunkcjami na które nie dostaną KS...
              • asia_i_p Re: Deforma 31.08.18, 07:30
                Może mieć pod nazwą indywidualna ścieżka kształcenia (wtedy można mieć część przedmiotów indywidualnie, część z klasą). Tylko bardzo trudno jest to dostać.
    • turzyca Re: Deforma 30.08.18, 08:07
      Jest już mnóstwo świetnych merytorycznych wypowiedzi. Ja dorzucę jeszcze to, co mnie wkurza. Ta reforma została zrobiona bez celu. Wprowadzenie gimnazjów miało konkretne - mierzalne! - cele. Chodziło m.in. o zwiększenie lat kształcenia ogólnego, zmniejszenie analfabetyzmu funkcjonalnego, poprawienie umiejętności matematycznych. I jak te cele nie były osiągane, to zrewidowano program nauczania. Tu nie ma konkretnych celów do osiągnięcia, nie wiadomo "po co" robiona jest ta reforma. Wiadomo "dlaczego".
      • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 08:39
        Ale są pewne cele wyznaczone, bądź wyplywające, przy okazji. Z tym, że naturalnie nie mierzalne.
        I jest to jakaś zawrotka w humanistyce - sztywniejsza lista lekcji obowiązkowych, powrót do historii jak sprzed niedawnej reformy (program został akies 6 lat temu znowelizowany tak, że pełen, czteroletni kurs miał zająć 3 lata gimnazjum plus 1rok szkoły ponadgimnazjalnej. Potem zaś uczniowie ze skłonnością mieli dalej drążyć czy poszerzać ten kurs globaly, a innimieli się zająć jednym z wybranych bloków - np. wielkie spory polaków, albo bodaj jakaś herstory.). Zawrotka polega więc na zmniejszeniu pola wyboru i nacisku na unifikację w duchu brrr, ksztaltowaniu postaw. Tradycyjnych.
        No i mam wrażenie, że efekcie deformy mniej mlodziezy ma iść do ogólniakow, a więcej do ..... no właśnie. Nie rozbudowano/wyposazono szerokiej i nowoczesnej ofery zawodówek/techników.
        • 45rtg Re: Deforma 30.08.18, 09:48
          olena.s napisała:

          > h, powrót do historii jak sprzed niedawnej reformy (program został akies 6 lat
          > temu znowelizowany tak, że pełen, czteroletni kurs miał zająć 3 lata gimnazjum
          > plus 1rok szkoły ponadgimnazjalnej
          . Potem zaś uczniowie ze skłonnością mieli da

          No i teraz jest wielki płacz, że taki dobry absurd zlikwidowano paskudną deformą i że młodzież będzie się po prostu uczyła przez 4 lata liceum, jak jacyś normalni ludzie.

          • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 09:57
            O jezus. Tak, wiem, że tobie sie podobało powtórne robienie kursu od Sumeru po 1980 na kolejnych etapach edukacji. A ty wiesz, że mi przeciwnie, podobał sie pomysł jednego ogólnego kursu plus zagłębienia się w inne wycinki/spojrzenie. Musisz koniecznie powtarzać tę jalowa wymianę poglądów ponownie? Nawet w tym wątku?
            • 45rtg Re: Deforma 30.08.18, 10:08
              olena.s napisała:

              > O jezus. Tak, wiem, że tobie sie podobało powtórne robienie kursu od Sumeru po
              > 1980 na kolejnych etapach edukacji. A ty wiesz, że mi przeciwnie, podobał sie
              > pomysł jednego ogólnego kursu plus zagłębienia się w inne wycinki/spojrzenie. M
              > usisz koniecznie powtarzać tę jalowa wymianę poglądów ponownie? Nawet w tym wąt
              > ku?

              Przecież to wątek właśnie o tym. A jak ma być jeden kurs od klasy IV podstawówki po maturę, to po co po drodze jeszcze jakaś zmiana szkół?
              • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 10:17
                Nie, to wątek łopatologiczny o tym, na czym polegała deforma.
                • 45rtg Re: Deforma 30.08.18, 10:20
                  olena.s napisała:

                  > Nie, to wątek łopatologiczny o tym, na czym polegała deforma.

                  No więc na przykład na usunięciu takiej patologii właśnie.
      • 35wcieniu Re: Deforma 30.08.18, 08:52
        Jak zwiekszenie lat ksztalcenia ogolnego?
        • berdebul Re: Deforma 30.08.18, 09:22
          8 lat podstawówki vs 6+3=9 podstawówka i gimnazjum.
        • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 09:24
          W dawnym PRL-owskim systemie było to 8 lat podstawówki, potem selekcja - kto ogólnie aż po studia wyższe/szkołę pomaturalną, a kto do pracy po zawodówce/technikum.
          Po reformie Handkego było to 9 lat (6 podstawówki, 3 gimnazjum) i dopiero selekcja.
          (Ja wiem, że niektórzy po technikach szli na studia, a nietórzy po zawodówkach także do szkół pomaturalnych, więc o tym mnie nie trzeba przekonywać - ale dominujący, czysty system wygladał właśnie tak).
          • arwena_11 Re: Deforma 30.08.18, 11:16
            I to było głupie. Bo wiele młodzieży nie była zainteresowana nauką w ogóle - i tylko przeszkadzała tym, co chcieli się czegoś nauczyć. Odsianie tych pierwszych rok wcześniej będzie z korzyścią dla tych drugich.
            • spanish_fly Re: Deforma 30.08.18, 11:21
              Ale ze szkodą dla społeczeństwa jako całości.
            • iwoniaw Re: Deforma 30.08.18, 11:24
              Nie, to nie było głupie. Poczytaj sobie może o tym, jakie znaczenie ma wpływ dodatkowego roku obowiązkowej edukacji na różne aspekty życia w późniejszym społeczeństwie. "Wiele młodzieży" nie jest też zainteresowanych myciem zębów, kłanianiem się sąsiadom czy wynoszeniem śmieci - i co w związku z tym?
              • arwena_11 Re: Deforma 30.08.18, 11:32
                Mówiąc szczerze - brak kłaniania się czy niechęć do wynoszenia smieci - jest problemem tylko i wyłącznie rodziców. Mycia zębów nauczą szybko rówieśnicy - albo odrzucą.

                Zastanów się dlaczego zaczęły powstawać elitarne gimnazja, które pięknie zaczęły obchodzić rejonizację? Bo właśnie nie wszyscy chcieli uczyć wszystkich i większość nie chciała mieć do czynienia z osobami niezainteresowanymi nauką.
                Dlaczego uważasz, że dzieciaki chcące się uczyć, ale mające mniej zdolności - trzeba karać obecnością takich, które mają wszystko w d... i utrudniają innym życie?

                Wprowadzenie obowiązku nauki do 18 roku zycia - też było głupotą. Bo na kretynów nie było żadnego bata typu wywalenie ze szkoły i idź do łopaty.
                • iwoniaw Re: Deforma 30.08.18, 11:39
                  Obowiązek nauki do 18 roku życia a obowiązek mieszania wszystkich ze wszystkimi to dwie różne kwestie. Natomiast zastanów się, czy naprawdę najlepszym rozwiązaniem jest konieczność mieszkania za murem i poruszania się opancerzonym autem, jak w jakiejś republice bananowej.

                  ps
                  Kłanianie się, śmieci i zęby to były przykłady odnoszące się do argumentu "obowiązek szkolny bez sensu, bo młodzi niezainteresowani". No więc nie, to nie jest w ogóle sensowny argument nikt by go nie wziął poważnie, jak sama widzisz, w sprawach nieporównanie mniejszego kalibru niż edukacja na poziomie podstawowym.
                  • lodomeria Re: Deforma 30.08.18, 11:47
                    Te samochody, mury i szczucie biedoty swoją kasą może komuś pasować, zaspokajać jakieś chore ambicje... Ale czy na pewno chcą, żeby ich bankki były zarządzane przez takich, którym rodzinna kasa załatwiła wstęp na studia, czy chcą, żeby operował ich chirurg, który może i nie miał najlepszych predyspozycji, ale za to stać go było na zapisanie się na uniwersytet, czy chcą, żeby na starość zajmowała się nimi wykwalifikowana kadra, czy może pół-niewolnicy, którzy nawet dobrze nazwy leku na fiolce nie potrafią dobrze przeczytać.
                    • iwoniaw Re: Deforma 30.08.18, 11:53
                      Ano właśnie.
                    • ewa_mama_jasia Re: Deforma 30.08.18, 11:57
                      Właśnie rodzinna kasa zapewnia wstęp na studia. Korepetycje żeby dostać się do lepszego liceum, żeby świetnie zdać maturę, dostać się najlepsze studia. Ty naprawdę wierzysz, że tylko zdolni idą do lepszych szkół i na lepsze studia? A laureaci konkursów przygotowywali się tylko pod opieką szkolnych nauczycieli? Takich jest garstka. Reszta jest prowadzona przez korepetytorow, kursy przygotowawcze, zajęcia takie, siakie itd.
                      • lodomeria Re: Deforma 30.08.18, 12:12
                        W skali globalnej nadal nie było w Polsce z dostępem do dobrej jakości edukacji dla dzieci do 12 lat źle. Wręcz byliśmy w awangardzie światowej.
                        Pokolenie obecnych rodziców, to ludzie, którzy sami skorzystali na darmowej i szeroko dostępnej edukacji od przedszkola po doktoraty. Do paru lat wstecz mieliśmy zaskakujące wszystkich zajmujących się edukacją niskie współczynniki szkół prywatnych.

                        To o czym piszesz ma miejsce, ale to i tak nic w porównaniu z systemami naprawdę opierającymi się o kasę rodziców.

                        I jeszcze raz napiszę: mamy niż demograficzny. Doskonały moment, żeby kształcić każdego, kto tylko wykazuje ziarenko zainteresowania. A najlepszych wysyłać na najlepsze studia w Europie.
                        • ewa_mama_jasia Re: Deforma 30.08.18, 13:23
                          Masz rację. Tyle, że tych, co kończyli studia, było 7 proc. a nie 30 czy 50. Dlatego poziom liceów i studiów był wysoki. Po 91 roku ktoś zezwolił na szeroki dostęp edukacji prywatnej. Kto? Nie przypadkiem ci, którzy wykształcili się w egalitarnych szkołach publicznych? A w większych miastach od lat była segregacja. Kiedyś czytałam czy słyszałam gdzieś na konferencji, że 30% młodzieży w Warszawie idzie do szkol nierejonowych, wybierając wyższy poziom i inne środowisko uczniów. W niektorych dzielnicach dużo więcej.
                          • arwena_11 Re: Deforma 30.08.18, 13:34
                            W 90 roku ktoś postanowił, że każdy kto zdał egzamin - musi iść do Lo. Tworzono klasy ogólne przy technikach, zawodówkach itd. Jaki miały poziom - można się domyślić.
                          • turzyca Re: Deforma 30.08.18, 14:55
                            >Kiedyś czytałam czy słyszałam gdzieś na konferencji, że 30% młodzieży w Warszawie idzie do szkol nierejonowych, wybierając wyższy poziom i inne środowisko uczniów. W niektorych dzielnicach dużo więcej.

                            W mojej klasie była jedna osoba z rejonu. Ale... reszta często była z rejonu innych świetnych szkół. Przywilej wielkiego miasta, że za cenę pół godziny dojazdu można wybrać szkołę idealnie dopasowaną do upodobań.
                        • arwena_11 Re: Deforma 30.08.18, 13:29
                          Pokolenie obecnych rodziców- miało obowiązek nauki do 16 roku życia. Nikt się z nimi nie cackał. Dla spadochroniarzy były szkoły przystosowania zawodowego. Nie było takiego wyciągania za uszy i przepychania na siłę
                    • arwena_11 Re: Deforma 30.08.18, 12:15
                      Przesadzasz. Dobrym chirurgiem nie zostanie ktoś, kto miał wywalone na naukę i rozwalał wszystko. A brak takiego kretyna, pomoże dziecku z biednej rodziny, ale zainteresowanemu nauką. Bo nauczyciel zamiast skupiać się na pacyfikowaniu kretyna lub kilku kretynów - skupi się na uczeniu.
                      • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 12:24
                        Ty kompletnie mieszasz pojęcia, i jakbyś nie doczytywała tego, co pisze poprzednik. Ty o chirurgach, poprzednik o opiekunach umiejących (lub nie) przeczytać nazwę leku.
                        A mieszasz pojęcia, bo tu nie ma mowy o żadnym pacyfikowaniu, tylko o tym, jak późno i za pomoca jakich mechanizmów system edukacji publicznej powinien oddzielać rokujących od mniej rokujących.
                        • joxanna1 Re: Deforma 30.08.18, 12:44
                          Kwestia wczesnego odsiewania tych, którym się nie chce - byłaby prawdziwa dla osób dorosłych.
                          Ale tu mówimy o dzieciach w wieku 6-19 lat. które z natury rzeczy przechodzą przez różne fazy. Utrzymywanie ich jak najdłużej w systemie ogólnokształcącym daje im szansę na to, że pewnego dnia zaskoczą. Jeśli ktoś akurat w wieku 13-14 lat przechodzi kryzys, to jak trzymamy go w gimnazjum i przepychamy do liceum to ciągle ma szansę. A obecny system ma w planach skazywanie dzieci na zawodówkę, tylko dlatego, że dojrzewają w swoim tempie.

                          Ja akurat uważam, że wszystkim nam się czkawką odbije upychanie dzieci w zawodówkach. Jak tylko będzie kryzys to akurat ci nasi ciężko wykształceni spawacze i operatorzy maszyn pierwsi wyjadą. Potrzebujemy raczej inżynierów, programistów, biotechnologów - bo jest szansa, że niektórzy z nich wymyślą coś ważnego i stworzą firmę w Polsce i nie wyjadą przy pierwszym wachnięciu koniunktury w budowlance.
                          • spanish_fly Re: Deforma 30.08.18, 13:14
                            Dokładnie. Taki przykład - pan po administracji, pani chemik-analityk i jeszcze kilkoro przyjaciół i w kilka lat udało im się stworzyć firmę oferującą innowacyjny produkt, z zyskiem rzędu 3 milionów złotych rocznie, zatrudniającą ok. 60 osób.

                            msp.money.pl/pomysl-na-biznes/artykul/bedziemy-gotowi-na-rekreacyjna-marihuane,45,0,2413869.html
                        • arwena_11 Re: Deforma 30.08.18, 20:00
                          To może ty doczytaj - bo o chirurgach też było.
            • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 11:44
              Nie. Jeżeli chcesz wierzyc międzynarodowym badaniom kompetencji, jak PISA, to ile pamiętam tam, gdzie szkoły były mniej selektywne uczniowie najlepsi nie tracili, lub tracili bardzo niewiele, a uczniowie najgorsi zyskiwali bardzo znacząco. Że zaś ścieżki jednych i drugich w przyszłości będą sie wielokrotnie przecinać, niekoniecznie 'strata'poniesiona przez elity będzie stratą długoterminową.
              Dlatego choc każdy z zainteresowanych edukacja rodziców będzie starał sie umieścić własne dzieci w szkole która da im nalepsze szanse - a więc często selektywnej - to z punktu widzenia kraju, MEN, rządu - edukacja egalitarna jest niewątpliwie korzystniejsza, i należy takowej sprzyjać.
              • gris_gris Re: Deforma 30.08.18, 12:27
                Że zaś ścieżki jednych i drugich w przyszłości będą sie wielokrotnie przecin
                > ać, niekoniecznie 'strata'poniesiona przez elity będzie stratą długoterminową.
                > Dlatego choc każdy z zainteresowanych edukacja rodziców będzie starał sie umieś
                > cić własne dzieci w szkole która da im nalepsze szanse - a więc często selektyw
                > nej - to z punktu widzenia kraju, MEN, rządu - edukacja egalitarna jest niewątp
                > liwie korzystniejsza, i należy takowej sprzyjać.

                Tak wlasnie jest, ale Arwena i inne przedstawicielki "elity" i zwolenniczki scislej segregacji nie sa w stanie tego pojac. Nie widza zwiazku miedzy tym, o czy piszesz, a dobrostanem spoleczenstwa.
                • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 12:34
                  Ponadto ścisła segregacja bardzo mocno zazębia się z kapitałem kulturowym. Tym samym tracimy na tym (jako społeczeństwo) może i nieczęstych, ale jednak brylantów pochodzących z najmniej "oczywistych" nisz.
                  • ewa_mama_jasia Re: Deforma 30.08.18, 12:53
                    Olena ale o tym należało myśleć 30 lat temu. Kiedy radośnie oddano cześć obowiązków edukacyjnych w prywatne ręce. W latach 90tych powinno się dofinansowane system szkolny w dobrych nauczycieli informatyki, angielskiego i innych przedmiotów, zrobić mniejsze klasy i nie pozwalać radośnie na rozwój prywatnego szkolnictwa. I nic się nie zmienia. Rodzice posyła ja dzieci od początku edukacji na prywatne kursy językowe, zamiast zebrać się w inicjatywę i wymusić zmiany w tej dziedzinie na MEN. Dlaczego? Bo wszyscy uznali, że tak ma być. Mój syn zna dobrze angielski, a nie przyłożyłam zlotówki do jego kształcenia w tym zakresie. Ale w szkole od zerówki ma 3-4 (w klasach 0-3 3lekcje,w klasach 4-6 4 lekcje) lekcje angielskiego tygodniowo w grupach po 7-8 osób. Od tego roku będzie miał 6. I ma nauczycieli, którzy są i uczą. Jak się to ma do edukacji standardowej, gdzie lekcji języka jest 3 tygodniowo, grupy do 23 osób i nauczyciela często nie ma? Więc obwinianie PISu o różnice poziomu w szkołach nic nie da, to nie PIS wymyślił w ciągu ostatnich dwóch lat segregacje. Od zawsze gimnazja miały różny poziom i różne poziomy uczniow, jak się nie dało pomanipulowac rejonem to dało się obejść obowiązkową rejonizacje za pomocą ucieczki w dwujezycznosc. Więc ścisła segregacja istnieje od 30 lat. Wtedy trzeba było działać.
                    • szarsz Re: Deforma 30.08.18, 13:01
                      Załóżmy że masz rację. Czy to znaczy, że teraz tylko siąść i płakać? Bo trzydzieści lat temu ktoś coś?
                      • ewa_mama_jasia Re: Deforma 30.08.18, 13:13
                        Nie. Należy dopiescic podstawówki pod względem organizacyjnym, finansowym i merytorycznym. Podnieść znaczenie zawodu nauczyciela, tak żeby ludziom chciało się uczyć. Dać dużo lekcji angielskiego i ewentualnie innych języków, porządna informatykę i inne przedmioty niezbędne w dalszej edukacji. Podstawówki olano, nikomu nie opłacało się wymagać poziomu, bo przecież są gimnazja, a one nauczą. Nawet któraś emama nauczycielka pisała, że wybierał dla córki podstawowke przyjazna, zakładając, że dopiero dobre gimnazjum da jej porządna edukację. Teraz podstawówki będą musiały się wykazać, bo od nich będzie zależała dalszą edukacja uczniów.
                        • szarsz Re: Deforma 30.08.18, 13:23
                          Do tego wszystkiego żadna psudoreforma nie jest potrzebna, ona tylko szkodzi. No bo niby jak są teraz dopieszczane podstawówki, skoro ich dyrektorzy martwią się nie o poziom, tylko o upchniecie dodatkowych roczników i jakiekolwiek pomoce do przedmiotów, które wcześniej w ogóle nie były nauczane? Skoro potężne pieniądze potrzebne są na dostosowanie szkół i nie wystarczy ich na podwyżki dla nauczycieli? Kto będzie chciał być nauczycielem?
                        • iwoniaw Re: Deforma 30.08.18, 13:28
                          Teraz pods
                          > tawówki będą musiały się wykazać, bo od nich będzie zależała dalszą edukacja uc
                          > zniów.


                          O sancta simplicitas!

                          Napisz jeszcze, że będą to robić, gdyż reforma polega na ich "dopieszczeniu pod względem organizacyjnym, finansowym i merytorycznym", więc dostają taaaakie narzędzia, że nie ma mowy o przepełnieniu, nauczycielach łatających etaty i ze ścieżką awansu gwarantującą już po dekadzie pensję jak w Biedronce, ani programach pisanych na kolanie i niedopasowanych do niczego big_grin big_grin big_grin
                          • ewa_mama_jasia Re: Deforma 30.08.18, 13:41
                            Nie wchodzę w pyskowki. Napisałam, co moim zdaniem należy zrobić. Nie napisałam, że robi to obecna reforma.
                        • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 13:51
                          Przepaszam, ale jak się to dopieszczanie ma do deformy? Bo moim zdaniem w ogóle sie nie ma. W ogóle!
                        • turzyca Re: Deforma 30.08.18, 14:43
                          >Nawet któraś emama nauczycielka pisała, że wybierał dla córki podstawowke przyjazna, zakładając, że dopiero dobre gimnazjum da jej porządna edukację. Teraz podstawówki będą musiały się wykazać, bo od nich będzie zależała dalszą edukacja uczniów.

                          No ale potrzeby i możliwości 7-latki i 13-latki są różne! Samodzielna 13-latka może dojechać do szkoły. 7-latka nie.
                          • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 15:38
                            Oraz obawa o konsekwencje braku "przyjaznej szkoły" dla mniejszego dziecka pozostanie także przy przedłużeniu podstawówki. Więc może się też okazać, że rodzice, którzy byli skłonni dopłacać do edukacji, będa tym bardziej poszukiwać szkół podstawowych poza systemem publicznym.
                    • gris_gris Re: Deforma 30.08.18, 13:09
                      To jest wszystko prawa i mnie to od dawna frustrowalo w polskiej oswiacie. Zgadzam sie, ze wszyscy bez problemu pogodzili sie z tym, ze szkolnictwo sie prywatyzuje i rozwarstwia. Taka cecha naszego spoleczenstwa; widac to wyraznie rowniez tu na forum. ALE pisowska deforma nie ma w ogle na celu usuniecia tych problemow, tylko ich poglebienie. Rozwarstwienie sie poglebi, prywatne szkolnictwo zyska. Gdyby ktos chcial tym problemom zaradzic (a nikt nie che, bo spoleczenstwo sie nie domaga) to by zupelnie na czym innym sie skupil.
                    • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 13:30
                      Po pierwsze: nie, nie bedę w ogóle rozmawiać o tym, co było 30 lat temu. Nie ma to sensu, bo sie nie wróci. Możemy rozmawiac o tym co jest teraz (deforma) i jaki kierunek działań byłby pożądany.
                      Po drugie - tak, to rozwarstwienie istniało, choc cały czas relatywnie tylko punktowo, w dużych miastach, i dotyczyło skrajnej mniejszości uczniów.
                      Po trzecie: PiS zawrócił moim zdaniem te procesy zintensyfikuje, a jego działania muszą prowadzić do wiekszego rozwarstwienia edukacyjnego (a moim zdaniem także do wepchnięcia ogółu w edukację bardziej XIX niż XXI wieczną, ale to inna kwestia).
                      • ewa_mama_jasia Re: Deforma 30.08.18, 13:49
                        Zrób z łaski swojej ankietę wśród ematek i znajomych, ile osób posyła /posyłalo dzieci dodatkowo na naukę języków, kursy przygotowawcze i korepetycje (I nie piszę tu o konieczności wyciągnięcia dziecka z 1 na 3 czy ale o uczniów z oceną minimum 4). Dowiesz się, jaki to margines i skrajna mniejszość uczniów.
                        • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 13:53
                          Mowiąc o skrajnej mniejszości miałam na mysli uczniów w pozapublicznym systemie, a nie uczniów pobierających korki czy chodzących na kursy jęzkowe. Dojaśniam.
                          • ewa_mama_jasia Re: Deforma 30.08.18, 13:57
                            Wiem. A ja dojasniam, że od lat ludzie wspomagali prywatnymi pieniędzmi publiczny system edukacji. Bo prywatne kursy językowe i korepetycje dla dobrych uczniów to jest w zasadzie prywatna edukacja.
                            • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 15:34
                              Ale kursy językowe to nawet nie jest ostatnich 30 lat, w wielkich miastach te wszystkie Lingwisty, metodyści, instytuty francuskie i austriackie były przeciez w głębokim sojcalizmie.
                  • gris_gris Re: Deforma 30.08.18, 13:11
                    Oczywiscie. Ale kogo to obchodzi? Wazne, ze nasze dziecko jest w lepszej szkole i ma mniejsza konkurencje; komu by tam zalezalo na dokladaniu mu jej w postaci tych brylantow?


            • berdebul Re: Deforma 30.08.18, 17:28
              Było dobre, pierwsza selekcja następowała po 6 klasie i mozna było zawalczyć o nową pozycje, bez łatki nieuka/kujona, mozna było zmienic środowisko całkowicie.
    • pani-noc Re: Deforma 30.08.18, 08:17
      Z dnia na dzień wyrzucono do kosza wszystkie reformy PO związane ze szkolnictwem: m.in. program walki z otyłością w szkołach czy przedszkolach. Gdy moje starsze dziecko chodziło do publicznego przedszkola nie do pomyślenia było żeby na urodziny przyniosło cukierki dla klasy. Miały być owoce. Teraz mamy powrót do żywieniowej wolnej amerykanki.

      Po reformie szkoły są przepełnione przez co np. musiano polikwidować niektóre zajęcia dodatkowe, bo zabrakło sal. U nas jedna z salek gimnastycznych została przerobiona na szatnię dla 7-8 klasistów.

      W związku z brakiem sal problematyczne stało sie nauczanie indywidualne niepełnosprawnych uczniów. Ministerstwo wpadło na genialny pomysł by przenieść NI ze szkół, co jest chamską dyskryminacją niepełnosprawnych dzieci, które nie chcą być zamknięte w 4 ścianach i potrzebują kontaktu z rówieśnikami by poprawnie rozwijać się społecznie.

      Zamiast wydawać pieniądze na bezsensowną deformę trzeba było podnieść pensje nauczycielom. Podwyżki były, ale żałosne, rzędu 100-200 zł. Efekt jest taki, że dobrzy nauczyciele odchodzą z zawodu i szkoły mają olbrzymie problemy ze skompletowaniem kadry. W samej Warszawie mówimy w tej chwili o tysiącach wakatów. W innych dużych miastach jest podobnie. Duże miasta mogą zaoferować lepsze warunki płacowe, więc ściagają do siebie nauczycieli z mniejszych miast. Tym samym braki kadrowe "rozlewają się" po całym kraju i tradycyjnie najbardziej na tym ucierpią dzieci ze wsi i małych miast.

      W związku z brakami kadrowymi spada poziom nauczania, szczególnie przedmiotów ścisłych i technicznych. Szczególnym problemem są licea techniczne, które wg władzuni mają przyjąć wiekszość tzw podwójnego rocznika. Nauczycieli do przedmiotów technicznych brakuhe, braki nadrabiane są zatrudnianiem emerytów z wiedzą techniczną sprzed 30 lat. Tym samym poziom nauczania leci na pysk.

      Ponieważ poziom nauczania leci na pysk rodzice wzięli nauczanie swoich dzieci we własne ręce. Rozkwita szkolnictwo niepubliczne i rynek korepetycji. Co tym bardziej pogłębia braki kadrowe w szkołach, bo po co nauczyciel ma się zatrudniać w kolejnej szkole na kawałek etatu skoro korki w takiej Warszawie korki to stawka 50-120zł/h. Wszyscy powoli przyzwyczajają się do patologii, że rodzice częściowo przejęli na siebie edukację swoich dzieci. Co jeszcze bardziej pogłębia nierówności społeczne i edukacyjne pomiędzy dziećmi z bogatych domów oraz rodzin z wysokim kapitałem kulturowym, gdzie rodzice albo sami pomogą dziecku z lekcjami albo zatrudnią korepetytora, a resztą.

      Tyle w skrócie.
      • lodomeria Re: Deforma 30.08.18, 08:44
        Trzeba chyba pójść o krok dalej i zacząć tłuc o tym, czy w praktyce są nierówności społeczne. Bo póki co, to u nas suewren chyba sobie myśli, że to w gruncie rzeczy fajne, jak stać go na coś, na co sąsiadki nie stać (a taka wykształcona, tak na te protesty lata).
      • milka_milka Re: Deforma 30.08.18, 08:51
        Przepraszam, ale o programie walki z otyłością piszesz bzdury. Miałam jedno dziecko w szkole w systemie z gimnazjum, mam teraz drugie, załapało się niestety na 8-łatkę i żadnych ograniczeń nigdy nie było. Dzieci i w przedszkolu i w szkole mogły bez problemu przynosić cukierki.
        • 35wcieniu Re: Deforma 30.08.18, 08:54
          No dokladnie. Zakaz przynoszenia cukierkow, jezeli istnial, mogl wynikac tylko z wewnetrznych zasad przedszkola, umowy miedzy rodzicami itp. Na pewno nigdy nie bylo odgornego zakazu czestowania sie cukierkami.
          • anilka Re: Deforma 30.08.18, 14:35
            Ale był zakaz ich sprzedaży w szkołach.
        • bei Re: Deforma 30.08.18, 09:08
          Myślę, ze to były wewnętrzne zarządzenia. U nas takie były, i w szkole i w przedszkolu. Były pogadanki z dietetykami, rodziców proszono, by dzieci nie przynosiły słodyczy, w dniu urodzin kuchnia piekła zdrowe ciastka, często w szkole stały poranne bufety z pysznymi, zdrowymi kanapkami. Dzieci dostawały w każdy dzień warzywa i owoce. W sklepiku były tylko zdrowe przekąski.
        • szarsz Re: Deforma 30.08.18, 13:04
          > żadnych ograniczeń nigdy nie było

          Były przez moment. Zero cukru i kostek rosolowych w kuchniach szkolnych. Zero lizakow i słodkich bułek w sklepikach szkolnych. Nie wiem ile czasu to przetrwało i czy chociaż rok.
          • iwoniaw Re: Deforma 30.08.18, 13:39
            No, pamiętam wątki, w których rzesze ematek domagały się prawa do żywienia ich dzieci cukrem z glutaminianem sodu także w zbiorowym żywieniu na terenie szkoły, bo to ich dzieci, nieprawdaż, więc co im ktoś będzie mówił big_grin
            • szarsz Re: Deforma 30.08.18, 18:28
              Ja też pamiętam. Do tej pory mi się nomen omen cukier podnosi :\
    • grrru Re: Deforma 30.08.18, 09:53
      Jej główną wadą jest to, co jest wadą wszystkich tzw. reform edukacji u nas. Zamiast objąć nowym systemem dzieci zaczynające edukację, to wyrywa się dowolnie wybrany rocznik ze starego systemu i przerzuca w nowy. Pisze to jako przedstawicielka rocznika, który w klasie maturalnej nie wiedział, jaką właściwie maturę będzie pisał.
      • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 10:03
        Nie tylko. Jej główną wadą jest brak jasnych celow oraz benchmarków, które pokazwałyby nam rok po roku, jak te cele są osiągane. Dlatego bardzo sensowne wydaje się wyjasnienie, że albo PiS po prostu nie był w stanie wygenerować jednego i drugiego, co oznacza albo, że ich nie ma, a deforma jest kompletnie pozbawiona jakiegokolwiek sensu, albo że je ma, ale nie pokazuje, co wzmacnia argument mówiący wyłącznie o polityczno-wyborczych celach lub jakichś niejawnych, nienadających sie do pokazania opinii publicznej kwestiach.
      • 45rtg Re: Deforma 30.08.18, 10:12
        grrru napisała:

        > Jej główną wadą jest to, co jest wadą wszystkich tzw. reform edukacji u nas. Za
        > miast objąć nowym systemem dzieci zaczynające edukację, to wyrywa się dowolnie
        > wybrany rocznik ze starego systemu i przerzuca w nowy. Pisze to jako przedstawi

        Dziękuję, to by było na tyle w kwestii "wiem, o czym mówię". Wprowadzenie patologii gimnazjów było zrobione tak, jak twierdzisz, że żadna reforma nie robiła.
        • anilka Re: Deforma 30.08.18, 14:34
          Chcesz powiedzieć, że w środku roku szkolnego dzieci rodziców poinformowano o tym , że nie idą do siódmej klasy tylko do gimnazjum?
          • 45rtg Re: Deforma 30.08.18, 14:43
            anilka napisała:

            > Chcesz powiedzieć, że w środku roku szkolnego dzieci rodziców poinformowano o t
            > ym , że nie idą do siódmej klasy tylko do gimnazjum?

            Chcę powiedzieć, że czytasz bez zrozumienia.
          • grrru Re: Deforma 30.08.18, 16:11
            Nie w środku roku, a w środku cyklu edukacyjnego. Gimnazja powinny objąć te dzieci, które w danym roczniku rozpoczęły edukację, a nie te, które chodziły już do szkoły.
          • pyza-wedrowniczka Re: Deforma 30.08.18, 16:17
            Nie wiem dokładnie kiedy, ale na pewno byłam już w 5 klasie, albo na początku szóstej, jak dowiedziałam się, że czeka mnie gimnazjum.
            • anilka Re: Deforma 31.08.18, 19:17
              Ale ty się dowiedziałaś, czy wtedy podpisano ustawę, bo to jakby mała różnica.
              A wtedy też zaczęto dopiero pisać podstawę programową i podręczniki?
        • grrru Re: Deforma 30.08.18, 16:08
          A Ty jesteś z jakiej deformy, że nie umiesz czytać. Napisałam: główną wadą jest to, co jest wadą wszystkich tzw. reform edukacji u nas. Czyli napisałam, że wszystkie tak robiły. Jak można być tak głupim, żeby nie umieć prostego zdania przeczytać i przyswoić?
    • al_sahra Re: Deforma 30.08.18, 14:55
      Dziękuję za odzew, dużo materiału do przeczytania i przemyślenia smile. Jak przetrawię, to będę miała pytania. Startuję z niskiego poziomu, bo o szkolnictwie we współczesnej Polsce nie wiem nic, ale było tu sporo wątków, więc rozumiem, że temat jest nośny, żeby nie powiedzieć bolesny.
    • claudel6 Re: Deforma 30.08.18, 15:48
      należaloby wspomnieć może wiecej o nowych programach nauczania, którą to rzecz przyćmił totalny burdel organizacyjny. czyli mamy powrót do nauczania faktograficznego, przeładowanego, o archaicznych treściach, z odebraniem autonomii nauczycielom w doborze treści i lektur, a wszelka nowoczesna edukacja (np. obywatelska, równościową, seksualna) po prostu została ze szkół wykopana, jako nieprawomyślna. co znowu - powiększy przepaść edukacyjną i kulturową między dziećmi z domów, gdzie jest kapitał spoleczny a tymi, gdzie go nie ma, co w większości przypadków oznacza znów powiększanie różnic społecznych wzdłuż podziałów ekonomicznych. z takich szkół wyjdą idioci niezdolni do krytycznego myślenia i samodzielnej oceny przekazu medialnego, nierozumiejący świata współczesnego i nieprzygotowani w żaden sposób na uczestnictwo w demokracji i społeczeństwie obywatelskim. i nie wiem, czy to był główny ukryty cel reformy, by wychować sobie spoleczeństwo młotów po wieki głosujące na populistów czy tak wyszło przy okazji.
      • ewa_mama_jasia Re: Deforma 30.08.18, 15:56
        Większość kiboli i narodowów, patrząc po wieku, przeszła przez gimnazja. Z edukacją równościową , obywatelska, seksualna. To tak na marginesie. Rekrutuje na szkolenia zawodowe młodzież w wieku 18-25 lat, która przeszła przez te wychwalana edukację z wysokim poziomem Pisa i innych testów. I z obowiązkiem szkolnym do 18 lat. Serce boli, bo sporo tych dzieciaków ma ukończona zaledwie podstawowke, góra gimnazjum. To są te elementy społeczne, których zwolenniczki dawnego systemu nie widziały. Naprawdę nie jest tak różowo, jak pokazują statystyki. I nie, nie twierdzę że będzie lepiej. W ogóle się nie wypowiadam na temat sensu bądź bezsensu reformy.
        • claudel6 Re: Deforma 30.08.18, 16:01
          ja nie mówię, że ta edukacja kwitła, ale powoli była wprowadzana do szkół i szło to we właściwym kierunku. teraz mamy całą wstecz, jak zresztą w prawie wszystkich dziedzinach naszego życia, do któych dotknął sie PIS.
          ta edukacja nie gwarantuje Ci, ze nie będzie w spoleczeństwe kiboli i narodowców, chyba jesteś realistką, tylko, że wśród młodzieży nie stanie się to z czasem mainstream.
      • claudel6 Re: Deforma 30.08.18, 15:57
        historia - powót do nauczania narodowocentrycznego, odwrót od wpisywanie naszej histoii w szerszy światowy czy europejski konktekst, tlumaczenia procesów historycznych i społecznych, za to skupianie sie na infantylnym nauczaniu o bohaterach bez nawet próby refleksji czym jest bohaterstwo i czy istotnie jest nim wyłacznie umieranie.
        w polskim - do listy lektur dorzucono piewców kaczysocjalizmu - Wencla i Rymkiewicza.
      • olena.s Re: Deforma 30.08.18, 16:35
        Ano tak. Tu sie zgadzam całkowicie.
    • bluea.nne Re: Deforma 30.08.18, 16:09
      Najważniejsze: dzieci zmieniają podstawę programową a one się nie zazebiają...czyli część materiału nie będzie przerobiona a dzieci mają ja znać😠
    • madami Re: Deforma 30.08.18, 17:11
      Bolączką polskiej szkoły były:
      - przepełnione klasy - nie da się pracować jeden nauczyciel na grupę 30 dzieci, jakieś 16 osób to powinien być max na klasę
      - jakość kształcenia - jakość pracy nauczycieli co wiązało się z selekcją negatywną w tym zawodzie co miało związek z systemem pracy oraz wysokością pensji
      - zacofanie technologiczne - brak nowoczesnych rozwiązań, komputerów, internetu, systemu nauczania - potrzeba na to pieniędzy ale kasa poszła na deformę....polska szkoła jak była tak i będzie jak za komuny
      • ewa_mama_jasia Re: Deforma 30.08.18, 17:22
        Zgadza się. Tylko jedno "ale" - nikt nie zagwarantuje, że pieniądze, które poszły na deforme, poszłyby na zatrudnienie nowych i dobrych nauczycieli, zmniejszenia klas czy na zapewnienie lepszych warunków technicznych. Moim zdaniem - nie poszłyby. Co nie znaczy, że wydanie ich na deforme było dobrym pomysłem.
    • zofijkamyjka Re: Deforma 30.08.18, 21:25
      skrócono obowiązkową edukację o rok
    • al_sahra Re: Deforma 31.08.18, 07:28
      No dobrze, przeczytałam cały wątek, sprawdziłam dwa artykuły w Wikipedii (o starej i nowej reformie) i dalej nie wiem następujących podstawowych rzeczy:

      1. Po co była reforma w 1999 r. i po co jest ta obecna? Co miały one (choćby w teorii) osiągnąć?

      2. Jaki był polityczny interes PiSu we wprowadzeniu tej ostatniej reformy? Czy jest jakaś grupa wyborców, której na tym zależy?
      • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 08:21
        1.
        - Wydłużenie wspólnej edukacji do 16 rż
        - Stworzenie szkół specjalizujących się w edukacji dzieci w trudnym momencie dorastania
        - Wyrównanie szans edukacyjnych dzieci z różnych środowisk
        - Odsunięcie o rok decyzji o ścieżce zawodowej
        - Doprowadzenie do wzrostu ilości ludzi kończących szkołę z maturą, podejmujących studia
        - reforma szkolnictwa zawodowego

        2. Zniszczenie wszystkiego co było za PO, jako pretekst do zmiany treści w podręcznikach
        Co ciekawe gimnazja wprowadzali i popierali ci, którzy je zniszczyli np. Kaczyński.
        ci, którzy nigdy nie mieli z nimi styczności lub mieli w początkowym okresie ich istnienia


        • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 08:47
          Punkt drugi wprowadził patologię, przemoc i walkę o pozycję w trudnym wieku.
          Punkt trzeci się nie sprawdził - szkoły tworzone przy dobrych liceach rozpoczęły walkę o "ucieczkę z rejonu" lub takie okrojenie rejonu - że nie było w nim ani jednego budynku mieszkalnego ( np Batory w Warszawie - gdzie nauczyciele przeżyli szok - jak im przyszły dzieci z rejonu w pierwszym roku gimnazjów )
          Punkt 4 - spowodował spadek jakości nauczania i dezawuacji wyższych studiów.
          Punkt 5 - właściwie zlikwidowano szkolnictwo zawodowe
          • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 09:20
            Napisalam ci długie wyjaśnienie, ale je skasowałam, bo to byłaby kolejna taka sama dyskusja.

            Wolę, żebyś napisała mi w jaki sposób nowa reforma ma poradzić sobie z którymkolwiek z problemów, które widzisz?
            • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 09:44
              Tylko z pewnymi zjawiskami nie da się walczyć. Jak sama widzisz - tak czy inaczej powstaną szkoły elitarne. Czy to z ucieczki z rejonu, czy poprzez egzaminy czy szkoły prywatne. Nie da się pogodzić wszystkich oczekiwań. I pod tym względem 8 letnia podstawówka i 4 letnie LO jest dużo lepsze.
              Jest duża szansa, że szkolnictwo zawodowe się odbuduje. Jak od mniej więcej 90 roku wszyscy pchali się do lo ( w moim roczniku pootwierali klasy LO przy zawodówkach, technikach - gdzie się dało ), bo ktoś wpadł na pomysł, że wszyscy którzy zdali egzamin powinni trafić do LO - o jakości tych klas lepiej pomilczeć. Jak patrzę na progi do niektórych LO w granicach 40-70 pkt - to naprawdę lepiej jak te dzieciaki zdobędą jakiś zawód i będą miały pracę niż będą mgr po szkole Wyższej Gotowania na Gazie. Wmówienie ludziom, że każdy może skończyć studia było dużym błędem.
              Zawodówki padały - bo chętnych nie było. Więc nie było sensu je utrzymywać. Sama pamiętam, jak wielu kolegów z podstawówki nie dostało się do techników. Poszli do zawodówek. Ta część, która nie dostała się - bo omsknęła im się noga na egzaminach, poszła do techników ( po zawodówce były 3 letnie ), zdawała maturę i szła na studia. Ci co od początku mieli z nauką nie po drodze - na tym kończyli edukację.
              Drogi tych co pójdą do zawodówek i liceów, będą się przecinać na gruncie zawodowym, ale nie na gruncie prywatnym. Zresztą jak pamiętam, zawsze był podział w podstawówce. A po podstawówce z wieloma osobami było zero kontaktu - mimo mieszkania na jednym osiedlu.
              Mam nadzieję, że dyplom mgr znowu nabierze znaczenia - że na studia pójdą ci, co rzeczywiście są zainteresowani.
              Pomijam już to, że 3 letnie liceum było koszmarną porażką. Nauki było tam max 1,5 roku. Cała trzecia klasa to uczenie się pod egzaminy. Podobnie zresztą w gimnazjach było.
              • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 10:04
                arwena_11 napisała:

                > Tylko z pewnymi zjawiskami nie da się walczyć. Jak sama widzisz - tak czy inacz
                > ej powstaną szkoły elitarne. Czy to z ucieczki z rejonu, czy poprzez egzaminy c
                > zy szkoły prywatne. Nie da się pogodzić wszystkich oczekiwań. I pod tym względe
                > m 8 letnia podstawówka i 4 letnie LO jest dużo lepsze.
                Skąd ten pomysł? Ludzie, którzy mogą będą na 8 lat posyłać dzieci do szkół prywatnych, nierejonowych, dobrych podstawówek
                Dysproporcje spowodowane nierównościami pogłębią się i licea dla wielu dobrych uczniów, którzy wpadną do kiepskich podstawówek będą nieosiągalne

                > Jest duża szansa, że szkolnictwo zawodowe się odbuduje. Jak od mniej więcej 90
                > roku wszyscy pchali się do lo ( w moim roczniku pootwierali klasy LO przy zawod
                > ówkach, technikach - gdzie się dało ), bo ktoś wpadł na pomysł, że wszyscy któr
                > zy zdali egzamin powinni trafić do LO - o jakości tych klas lepiej pomilczeć. J
                > ak patrzę na progi do niektórych LO w granicach 40-70 pkt - to naprawdę lepiej
                > jak te dzieciaki zdobędą jakiś zawód i będą miały pracę niż będą mgr po szkole
                > Wyższej Gotowania na Gazie. Wmówienie ludziom, że każdy może skończyć studia by
                > ło dużym błędem.

                Nie odbuduje się szkolnictwo zawodowe, bo ludzie będą zmuszeni do nauki w takich szkołach. Do tego potrzebna byłaby infrastruktura i nauczyciele, a tego nie ma i nie będzie.

                > Zawodówki padały - bo chętnych nie było. Więc nie było sensu je utrzymywać. Sam
                > a pamiętam, jak wielu kolegów z podstawówki nie dostało się do techników. Poszl
                > i do zawodówek. Ta część, która nie dostała się - bo omsknęła im się noga na eg
                > zaminach, poszła do techników ( po zawodówce były 3 letnie ), zdawała maturę i
                > szła na studia. Ci co od początku mieli z nauką nie po drodze - na tym kończyli
                > edukację.
                Nigdy nie będziemy się rozwijać, jako kraj, jeśli będziemy zagłębiem tanich majstrow. Lepiej, żeby z 10, którzy na siłę trafili na studia okazał się jednak innowacyjnym naukowcem, niż gdyby wśród 10 przymuszonych do nauki w zawodówce znalazł się jeden zmarnowany talent.

                > Drogi tych co pójdą do zawodówek i liceów, będą się przecinać na gruncie zawodo
                > wym, ale nie na gruncie prywatnym. Zresztą jak pamiętam, zawsze był podział w p
                > odstawówce. A po podstawówce z wieloma osobami było zero kontaktu - mimo mieszk
                > ania na jednym osiedlu.
                > Mam nadzieję, że dyplom mgr znowu nabierze znaczenia - że na studia pójdą ci, c
                > o rzeczywiście są zainteresowani.
                Jak ci nie odpowiada dewaluacja magistra to zrób doktorat czy habilitację, zamiast psioczyc, że innymi też mają

                > Pomijam już to, że 3 letnie liceum było koszmarną porażką. Nauki było tam max 1
                > ,5 roku. Cała trzecia klasa to uczenie się pod egzaminy. Podobnie zresztą w gim
                > nazjach było.
                Bzdura, w krajach skąd pochodzą nobliści odpowiedniki często trwają dwa lata i jest mniej przedmiotów.
                • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 10:20
                  Ty nie mów jak jest w innych krajach - tylko zobacz co jest u nas - bo o tym rozmawiamy - pierwsze pół roku - wyrównywanie różnic - bo w jednej klasie znalazły się osoby, które zdały egzaminy na prawie 100%, ale miał gorsze oceny - bo szkoła nie stawiała "za nic" - i osoby, które egzaminy miały na ok 75-80% ale nadrobiły ocenami i paskami. Tak więc pierwsze pół roku to była często strata czasu. Oczywiście są szkoły, które nie wyrównują różnic - tylko idą do przodu, kto nie daje rady odpada lub leci na korkach- ale to są po prostu rzeźnie. Rekrutacja na podstawie egzaminu jednakowego dla wszystkich ( niezależnie gdzie byłby pisany ) i nie branie pod uwagę ocen czy pasków - byłaby pewnie najlepszą selekcję ( choć pewnie też nie idealną ).
                  Ostatni rok - to też żadna nauka, ale robienie testów pod maturę - bo liczy się wynik, który zachęci kolejny rocznik do przyjścia. Może wprowadzenie egzaminów na studia - rozwiązałoby ten problem - bo matura nie byłaby "być albo nie być" - tylko dawałaby przepustkę do egzaminu.
                  Zresztą nawet na forum wypowiadają się wykładowcy z wyższych uczelni, którzy twierdzą, że poziom studentów drastycznie spada. A skąd się to bierze? Kiedyś było np 50 miejsc na roku, a teraz 150. Są kierunki na które biorą nieomal z łapanki - żeby go nie zamknąć.
                  • gris_gris Re: Deforma 31.08.18, 10:30
                    Kiedyś był
                    > o np 50 miejsc na roku, a teraz 150. Są kierunki na które biorą nieomal z łapan
                    > ki - żeby go nie zamknąć.

                    I to wlasnie wina gimnazjow? Kiepsko u ciebie z logika, dyrektorowo.


                    • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 10:44
                      Problemem jest brak zawodówek i nacisk, ze każdy musi mieć maturę i mgr.
                  • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 10:42
                    arwena_11 napisała:

                    > Ty nie mów jak jest w innych krajach - tylko zobacz co jest u nas - bo o tym ro
                    > zmawiamy - pierwsze pół roku - wyrównywanie różnic - bo w jednej klasie znalazł
                    > y się osoby, które zdały egzaminy na prawie 100%, ale miał gorsze oceny - bo sz
                    > koła nie stawiała "za nic" - i osoby, które egzaminy miały na ok 75-80% ale nad
                    > robiły ocenami i paskami. Tak więc pierwsze pół roku to była często strata czas
                    > u. Oczywiście są szkoły, które nie wyrównują różnic - tylko idą do przodu, kto
                    > nie daje rady odpada lub leci na korkach- ale to są po prostu rzeźnie.
                    Dlaczego nie rozmawiać jak jest u innych. Skoro to oni mają osiągnięcia, Noble i dobre uniwersytety?

                    > ja na podstawie egzaminu jednakowego dla wszystkich ( niezależnie gdzie byłby p
                    > isany ) i nie branie pod uwagę ocen czy pasków - byłaby pewnie najlepszą selekc
                    > ję ( choć pewnie też nie idealną ).
                    No to teraz będzie gorzej. Bardziej liczą się oceny i wynik egzaminu tylko z 3 czy 4 przedmiotow przedmiotów.

                    > Ostatni rok - to też żadna nauka, ale robienie testów pod maturę - bo liczy się
                    > wynik, który zachęci kolejny rocznik do przyjścia. Może wprowadzenie egzaminów
                    > na studia - rozwiązałoby ten problem - bo matura nie byłaby "być albo nie być"
                    > - tylko dawałaby przepustkę do egzaminu.
                    20 lat temu tak bylo, o przyjęciu decydowały często znajomosci lub korepetytor z uczelni. Najgorsze rozwiązanie w naszym kraju

                    > Zresztą nawet na forum wypowiadają się wykładowcy z wyższych uczelni, którzy tw
                    > ierdzą, że poziom studentów drastycznie spada. A skąd się to bierze? Kiedyś był
                    > o np 50 miejsc na roku, a teraz 150. Są kierunki na które biorą nieomal z łapan
                    > ki - żeby go nie zamknąć.
                    Wiele kierunków należałoby pozamykać, a pieniądze wydać na zwiększenie ilości miejsc, na tych, gdzie na 50 miejsc jest 1500 chętnych.
                    A starzy na młodych narzekali od zawsze, może od czasu do czasu jakiś narzekający powinien rozwiązać maturę z przedmiotu, którego nie uczy🤔
                    • iwoniaw Re: Deforma 31.08.18, 11:38
                      Może wprowadzenie egz
                      > aminów
                      > > na studia - rozwiązałoby ten problem - bo matura nie byłaby "być albo ni
                      > e być"
                      > > - tylko dawałaby przepustkę do egzaminu.
                      > 20 lat temu tak bylo, o przyjęciu decydowały często znajomosci lub korepetytor
                      > z uczelni. Najgorsze rozwiązanie w naszym kraju


                      Zgadzam się - zestandaryzowana ogólnokrajowa matura kodowana i oceniana zewnętrznie jako podstawa przyjęć na studia to najlepsze, co w ogóle zrobiono w toku tych wszystkich reform w ostatnim trzydziestoleciu. To jest b. w porządku rozwiązanie, zwłaszcza że w razie niepowodzenia/zmiany zdania co do kierunku zawsze można podejść do jakiegoś przedmiotu ponownie, a uczelniom nikt wszak nie broni ustawić sobie dowolnego progu przyjęć i wymagań dowolnych przedmiotów.

                      Zresztą nawet na forum wypowiadają się wykładowcy z wyższych uczelni, któ
                      > rzy tw
                      > > ierdzą, że poziom studentów drastycznie spada. A skąd się to bierze? Kied
                      > yś był
                      > > o np 50 miejsc na roku, a teraz 150. Są kierunki na które biorą nieomal z
                      > łapan
                      > > ki - żeby go nie zamknąć.


                      Szczerze mnie wzrusza narzekanie na poziom studentów przez ludzi, którzy sami czynią starania, żeby złapać na ochotnika wszystko, co oddycha, bo inaczej okaże się, że ich stanowisko pracy jest kompletnie zbędne. Jakby uczelniom zależało na poziomie, a nie na tym, "żeby kierunku nie zamknąć", to by nadal przyjmowały po 50 osób na rok.

                      Wiele kierunków należałoby pozamykać, a pieniądze wydać na zwiększenie ilości m
                      > iejsc, na tych, gdzie na 50 miejsc jest 1500 chętnych.
                      > A starzy na młodych narzekali od zawsze, może od czasu do czasu jakiś narzekają
                      > cy powinien rozwiązać maturę z przedmiotu, którego nie uczy


                      Jak to piszą na forum: 10/10.
                      • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 11:57
                        No i ja się z tym zgadzam ( w sensie likwidacji kierunków niepotrzebnych ). Ciekawe co by się działo wtedy.

                        Matura jako egzamin na studia - ok - ale nie z progiem 30%. Podnieśmy próg do 51%. To powinno odsiać tych co powinni kiedyś trafić do zawodówek. Tylko pojawi się pytanie co zrobić z rzeszą ludzi bez zawodu.
                        • iwoniaw Re: Deforma 31.08.18, 12:04
                          Matura jako egzamin na studia - ok - ale nie z progiem 30%

                          Próg 30% z podstawy to rzeczywiście żałośnie mało, też uważam, że zdanie podstawy powinno być od 51%. Rozszerzoną zostawiłabym jak obecnie, bez limitów.
                          • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 12:58
                            Pod tym się mogę podpisać. Z rok temu zrobiłam sobie podstawową maturę z matmy - jestem po mat-fizie - ale nie miałam już obowiązkowej matmy na maturze i zdawałam historię. Po ponad 20 latach od matury miałam 50%. Więc zdawalność na poziomie 30% dla osób będących z programem na bieżąco - jest żenujący.
                            Z historii rozszerzonej 65% - więc też chyba nieźle, jak na tyle lat po maturze tongue_out
                            • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 15:01
                              Ja napisałam wszystkie rozszerzone na 100%. Udowodnij mi, że było inaczej?
                              Jeśli znasz podstawy z matmy, to czemu Twój syn w PIERWSZEJ klasie liceum po pałce na semestr musiał lecieć na korkach, a nie siadłaś i mu nie wytłumaczyłaś czego nie rozumiał?
                              • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 15:23
                                Bo ja nie uczę swoich dzieci, to po pierwsze - nie mam cierpliwości. Po drugie, syn od początku miał program więcej niż rozszerzony.
                                Ja ostatni raz z matmą miałam do czynienia na 1 roku studiów.
                                • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 15:46
                                  Jasne, bo osoba, która po 20 latach zdaje maturę na 50+ nie jest w stanie wytłumaczyć jej pierwszoklasiście z liceum i nie po roku, a po pierwszym semestrze😂
                                  • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 16:44
                                    Ale nie chodzi o to czy jestem w stanie czy nie. Z zasady nie uczę swoich dzieci, a już w szczególności syna - bo bym pozabijała.

                                    Podobnie jak nigdy nie przeszkolę swoich osobistych dzieci na patent żeglarza czy sternika. Mam uprawnienia, obcych mogę szkolić - za swoje dzieci się nie wezmę.

                                    • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 16:55
                                      To mam inne pytanie.
                                      Czy zgadzasz się z wykładowcami i nauczycielami, że Twoje dzieci, jako potencjalni studenci, są gorsze (głupsze) od Ciebie na tym samym etapie edukacji niż byliście wy jako ich rodzice?
                                      • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 17:28
                                        Zgadzam się z tym, że mają dużo mniejszą wiedzę - niż my mieliśmy. Programy są bardzo okrojone w stosunku do tego co my mieliśmy. Patrząc na historię - to mają bardzo po łebkach - w każdym razie do końca gimnazjum i w klasie nie rozszerzającej historii. Zobaczę jak w tym roku będzie u córki - bo ona rozszerza.
                                        Całki i różniczki to chyba wyleciały nawet z mat-fizów.
                                        • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 17:34
                                          Rozszerza w prywatnym liceum? Sama pisałaś, i to wiele razy, że prywatne licea to inna liga niż państwowe. Chcesz teraz porównywać Reytana syna z lprywatnym liceum córki?
                                          • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 18:27
                                            rozszerza w państwowym.
                                            • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 18:33
                                              Pisałaś, że się nie dostała do żadnego z listy, a i tak chciała tylko do Reytana i nigdzie więcej. Znalazła gdzieś sobie miejsce? Jeśli tak to gratulacje. Będziesz miała porównanie.
                                              • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 18:51
                                                Dostała się w drugiej rekrutacji na profil, który najbardziej jej pasował mat-hist.
                                                Nawet nie mogłyśmy czekać na wyniki 2 rekrutacji w Reytanie - bo decyzję trzeba było podjąć natychmiast. Zadzwonili w zeszły piątek - a 29 już musiałam zanieść potwierdzenie zapłaty za obóz integracyjny, na którym jest od wczoraj.
                                                Było ciężko - bo szła sama, nikogo nie znając i się potwornie bała i wahała. Ale nie można było czekać z decyzją do 29 sierpnia do 12. Więc nawet nie sprawdzałyśmy czy się dostała do Reytana - bo wprowadziłoby to tylko zamęt i kolejne wahanie.
                                                • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 18:52
                                                  A odwołanie do tej szkoły złożyłam poza nią. Jak się dowiedziała już po czasie - to stwierdziła, że może i dobrze big_grin.
                                              • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 18:53
                                                Nie, pisałam że dostała się do szkoły którą miała na 5 miejscu - tylko nie chciała tam iść i nie zaniosła papierów.
                                        • olena.s Re: Deforma 31.08.18, 17:39
                                          Ale każdy, nawet szóstkowy uczeń z waszego PRL-owskiego ideału nadal wiedział mało. Bo każdy wybór oznacza ograniczenie czegoś innego, tyle że PRL to ograniczenie było centralne, systemowo-menowskie, więc nie rzucal sie w oczy. A ponieważ w Polsce przez długi czas trwała (a obecnie wraca) uniformizacja, to ludziom wydawalo sie, ze mają 60, 70 albo 100 procent wiedzy. Może stąd wziął sie ten mit fenomenelnego wykształcenia Polakow - porównując swoja zuniformizowaną wiedzę z wiedzą obcokrajowca na analogicznym poziomie zuważali doskonale czego wszystkiego on nie wie. Ale często nie mieli możliwości zobaczenia, czego nie wiedzą oni sami.... Ileż razy juz tu mówiłam, że rozni się znacząco nawet szkolny program czegoś takiego jak matma (ja mam porownanie pol-usa). A co dopiero cała reszta, i wcale nie tylko humanistyki. Czy uczeń polskiej szkoły umie analizować równie dobrze, lepiej, gorzej niz ktoś z innego systemu? Na pewno więcej wie o historii Polski, ale co wie o mechanizmach polityki międzynarodowej, albo o historii gospodarczej, albo o historii przyjmowania pewnych na przyklad aksjomatów prawa?

                                          To samo jest z tobą: widzisz to, czego twoje dziecko z czegoś tam nie wie, ale nie widzisz rzeczy, które ono umie lepiej niż ty w jego wieku.
                                          Mozna naturalnie dyskutować, ktora wersja jest słuszniejsza/przydatniejsza/bardziej rozwijająca. Ale warto przyjąć, że to nie jest po prostu arwena (wiedząca) i arwena minus(poszkodowana, ignorancka generacja potomna), tylko nowa jakosc.
                              • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 15:24
                                A mogło wyjść dziwnie, bo nie dopisałam. Pisałam o matmie podstawowej a nie rozszerzonej.
              • olena.s Re: Deforma 31.08.18, 10:20
                Arwena, twoje westchnienia do zmniejszenia odestka wyżej wyedukowanych stoją w niejakiej sprzeczności z - bo ja wiem - zdrowym rozsądkiem?
                Tu masz tekst - rzuć okiem. Polska jest poniżej średniej OECD, zauważ - najwyraźniej większy, ba, znacznie większy odsetek osób z wyksztalceniem ponadśrednim nie szkodzi ani Kanadzie, ani USA, ani Izraelowi, Korei, Japonii, UK.....
                • gris_gris Re: Deforma 31.08.18, 10:32
                  Juz pisalam wczesniej, ze Arwena, i inne apologetki pis, nawet mniej jawne, sa zywo zainteresowane mniejszym odetkiem wyksztalconych i jak najmniejsza konkurencja dla ich dzieci. Dobrostan spoleczenstwa, rozwoj kraju? A co tam!
                • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 10:34
                  No dobra - ale chodzi nam o ilość czy jakość. Jaki odsetek magistrów jest bezrobotnych? Ilu nie pracuje w zawodzie - bo nie ma zapotrzebowania na kolejnego filozofa, psychologa itd?
                  Teraz mgr - to mniej więcej tyle co kiedyś matura. Jak popatrzysz na ogłoszenia - to do zwykłych prac biurowych, do których wystarczyła kiedyś matura czy szkoła policealna - teraz chcą minimum licencjata.
                  • iwles Re: Deforma 31.08.18, 11:01
                    Arwena
                    Twoje dzieci poszły do szkoły zawodowej po gimnazjum ? Nie? To dlaczego innych wysyłasz ?
                    Szkoły zawodowe były cały czas, nie zniknęły z mapy, więc nie mów, że celem reformy było utworzenie szkół branżowych.

                    • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 11:24
                      Szkół zawodowych już praktycznie nie ma.

                      Widziałaś punktacje do niektórych liceów? Powiedz mi jaką chęć nauki wykazuje dziecko mające z ocen i egzaminu 40-50-60-70 pkt? Skoro zdało - to z samych miernych ma 32 pkt. Jaka jest jego wiedza i chęć nauki? Myślisz, jego obecność w gimnazjum pomogła tym co chcieli się uczyć, a nie mieli szansy z różnych przyczyn na elitarne gimnazjum?
                      • iwles Re: Deforma 31.08.18, 11:27

                        więc zamiast robić takie wielkie zamieszanie wystarczyło otworzyć kilka szkół zawodowych?
                        Czyli - wylali dziecko z kąpielą, jak zwykle. Namieszali w życiorysie edukacyjnym tysiącom dzieci. I jak sama właśnie wykazałaś - całkowicie dokładnie ZBĘDNIE.
                        • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 11:31
                          Zawsze byłam przeciwniczką gimnazjów. Trzeba było podejmować decyzję co dalej w wieku 12 lat, kiedy dziecko nie miało pojęcia co by chciało robić dalej.
                          • gris_gris Re: Deforma 31.08.18, 11:40
                            Zartujesz chyba? Jak decyzje sie podejmowalo w tym wieku? O wyborze gimnazjum, do ktorego kazde dziecko mialo isc? Przeciez chyba nie o wyborze zawodu?
                            • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 11:51
                              O wyborze czy dwujęzyczne czy rejonowe. Niektóre miały klasy profilowane.
                              • gris_gris Re: Deforma 31.08.18, 12:03
                                No dobrze ale prosze cie, to jest trudny wybor? Niektorym nie da sie dogodzic.
                              • iwles Re: Deforma 31.08.18, 12:09
                                arwena_11 napisała:

                                > Niektóre miały klasy profilowane.

                                Do których to klas mogłaś, a nie musiałaś dokonać wyboru. Oprócz profilowanych były też klasy ogólne.

                                > O wyborze czy dwujęzyczne czy rejonowe

                                A teraz taką decyzję będziesz musiała podjąć na poziomie zerówki tongue_out

                                Swoją drogą chyba wszystkie gimnazja były dwujęzyczne?

                                • kurt.wallander Re: Deforma 31.08.18, 12:23
                                  iwles napisała:


                                  > Swoją drogą chyba wszystkie gimnazja były dwujęzyczne?

                                  Dwujęzyczne, to takie, w których częśc przedmiotów nauczana jest w j. obcym.
                                  >
                            • madami Re: Deforma 31.08.18, 12:39
                              prawdziwy wybor stał dopiero przed absolwentami gimnazjum, czyli rok pozniej niz po 8 letniej podstawowce - to jest takie zle????
                              Przeciez czlowiek o rok starszy ma szanse dokonac lepszego i bardziej przemyslanego wyboru
                              • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 12:49
                                Tylko ten wybór wymagał bardzo sprecyzowanego spojrzenia na przyszłość. Kończenie części przedmiotów w pierwszej klasie - odbierało szansę na zdawanie na maturze innych przedmiotów niż wybrano idąc do liceum. Jak nie masz kasy na kursy i korepetycje - to robi się problem.
                                Odsunięcie wyboru studiów - na czas po 2 klasie - byłoby lepsze. Ale wtedy LO musi trwać 4 lata.
                                I to w sumie była najgorsza rzecz w reformach - skrócenie liceum z 4 do 3 lat.
                                • olena.s Re: Deforma 31.08.18, 13:58
                                  Posłuchaj. Za dawnych czasow 4 letniego liceum i 8 letniej podstawówki decyzję podejmowało sie po klasie 8 (nie - 9 jak to było przy istnieniu gimnazjów) Byc może wyjątkiem były klasy ogólne, ale nie one dominowały. Absolwent klasy 8 decydował więc hum-matfiz-biol-chem. Różnice programowe były znaczne, a zakres matury ustalony odgórnie. Idąc do hum wiedziałaś, że nie będziesz zdawać pisemnej biologii ani chemii, ani fizyki. Idąc do mat byłas pewne, że ominie cie pisemna historia. Wybór związany z podziałem kierunkowbył więc niejako ostateczny.
                                  Deforma przywraca ten stan, a więc decyzję co do dalszego kierunku podejmować będą uczniowie młodsi o rok.
                                  • madami Re: Deforma 31.08.18, 14:12
                                    pamiętam u mnie tak było
                                    kto poszedł na biol- chem musiał pisać maturę z biologii bo historia czy wos były bardzo okrojone i odwrotnie - i tę decyzję trzeba było podjąć w wieku lat 15
                                    teraz po gimnazjum podejmuje się identyczne decyzje tylko o rok później, w różnica między 15 a 16 latkiem jest znaczna
                                    • ewa_mama_jasia Re: Deforma 31.08.18, 14:21
                                      To ja pamiętam inaczej. Istniała możliwość przeniesienia się do innej klasy, istniała możliwość zgłoszenia w klasie maturalnej wyboru egzaminów. Na pewno humanistyczna pisała historie, na pewno Matiz i ogólna pisały matematykę. Mam wrażenie że biolchem też pisał matematykę, ale nie upieram się. Ale wiem, że można było to zmienić jak się bardzo chciało. Kolega z matfizu pisał historie. Owszem, trzeba było te okrojona wiedzę uzupełnić, ale na dobrą sprawę i tak człowiek przed maturą się uczył, więc uzupełnił. Tak naprawdę decyzję o zmianie przedmiotów można było podjąć na rok przed maturą.
                                      • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 14:36
                                        Byłam chyba pierwszym czy drugim rocznikiem, kiedy Mat-fiz nie musiał pisać matury z matematyki.
                                        Mieliśmy tylko inne pytania niż human. Można było wybrać matmę, biologię lub historię - za fizykę nie dam głowy
                                        • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 15:54
                                          Podziwiam Twoją pamięć do ilości godzin przedmiotów w każdej klasie w podstawówce i zasad zdawania matury, nawet własnej, 20+ lat temuwink
                                          • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 15:58
                                            Pamiętam - dlatego, że te zmiany ucieszyły większość z nas. Po prostu okazało się, że 90% klasy z ulgą przyjęło możliwość zdawania na maturze czegoś innego ( głównie dlatego, żeby mieć mniej przedmiotów do zdawania - 5/6 z matury pisemnej, zwalniała z ustnej z tego przedmiotu )
                                      • olena.s Re: Deforma 31.08.18, 14:44
                                        Prawdopodobnie zalezy to od rocznika, może i miejsca zamieszkania. U nas byłoby to absolutnie niemożliwe (chyba, że ktos za pomoca korków przeskoczyłby z profilu do profilu i automatycznie lądowałby wówczas w innm zestawie do wyboru).
                                      • olena.s Re: Deforma 31.08.18, 14:52
                                        A, i jeszcze jedno: rozumiem, że ktoś daaaawnego biol-chemu, kto postanowił zdawac np. fizykę czy inną historię miał w związku z tym orkę uzupełniającą. Bene. No, ale przecież dziś mamy dokładnie to samo! Obowiązkowe dla wwsystkich są języki, polski, matma a co do reszy - tu cytat za CKE: "Każdy zdający może przystąpić do egzaminu z dowolnie wybranego przedmiotu (za ‎wyjątkiem przedmiotów zdawanych obowiązkowo, tj. języka polskiego, matematyki, ‎języka mniejszości narodowej i jednego wybranego – dowolnego – języka obcego ‎nowożytnego)". Więc o co wam tu chodzi, bo nie pojmuję - po reformie gimnazjalej, a przed deformą, uczeń miał iększą swobodę niż kiedyś, nie mniejszą! Przeciez w ukadzie z gimnazjum aż przez 9 lat uczniów obejmował program wspólny, dopiero ostatenie 3 lata (przed reformą Handkego - aż 4) związane były z oficjalnie zróżnicowanym zakresem wiedzy.
                                        Naturalnie mało kto zmienia o 180 stopni wcześniejsze sympatie, ale takie wolty zwsze wymagały ogromnej pracy i żelaznej dyscypliny, toteż zawsze były rzadkie.
                                        • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 15:28
                                          Chodzi o to, że miałaś te przedmioty w szkole prawie do końca. Na biol-chemie - fizykę mieli co najmniej do końca trzeciej klasy ( nie dam głowy za 4 ), mat-fizy - chemie kończyły po trzeciej klasie, humany po drugiej.
                                          Historię, geografię, biologię i chyba wos miało się co najmniej do końca 3 klasy, jak nie do połowy 4 - i to w wymiarze 2h w tygodniu.

                                          Teraz kończysz te przedmioty w pierwszej - a w tygodniu jest po całej jednej godzinie.

                                          O to chodzi. Żeby poza wyborem, były one też uczone.
                                          • maniaczytania Re: Deforma 31.08.18, 15:41
                                            U mnie wszystkie przedmioty były do końca półrocza w 4 klasie. Potem do matury już tylko bloki zdawanych przedmiotów.
                                          • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 15:51
                                            No przcież wybitny chemik czy matematyk polegnie w życiu bez oełnego kursu historii czy geografii.
                                            Przegrywamy z innymi systemami, bo wypuszczamy ludzi, którzy wiedzą coś tam o wszystkim i niczym (tym co teraz w 0.0001 sekundy wyrzuca wiki), a nie są specjalistami od niczego.
                                            • maniaczytania Re: Deforma 31.08.18, 15:53
                                              Tak, tak, ja wiem - wszystko można wyszukać w guglu lub wiki. Jeden problem - dobrze wiedzieć, czego się szuka i co chce się znaleźć.
                                              • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 15:56
                                                Niestety, uczniowie publicznych szkół po reformie się tego w szkole nie dowiedzą, mają wkuwać wiki na pamięć. To jedna z największych wad reformy.
                                                • maniaczytania Re: Deforma 31.08.18, 16:02
                                                  Uważam, że odwrotnie.
                                                  Człowiek, który dużo wie, wie, że wie mało.
                                                  Człowiek, który uczył się pod klucz, nawet sobie nie zdaje sprawy, czego nie wie.
                                                  Oczywiste jest również dla mnie, że pewnie w jakichś 90% to ten drugi ma w życiu łatwiej.
                                                  • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 16:09
                                                    Ale tu nie chodzi o to co uważasz, a o to co się sprawdza w realu. Niestety leżą u nas umiejętności i wiedza, która jest potrzebna w XXI wieku, co powoduje, że polski naukowiec z sukcesem to materiał na nius w wiadomościach.
                                                    Teraz będą leżeć jeszcze bardziej
                                            • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 16:19
                                              Bo wszyscy idący na biolchem czy mat-fiz są wybitnymi geniuszami. Niestety najczęściej wybór oznacza eliminację pod kątem tego czego się nie lubi. Mało jest osób mających bardzo konkretne zainteresowania.
                                              Dlatego ograniczenie nauki wszystkiego tylko do 1 roku - jest beznadziejne.
                                          • olena.s Re: Deforma 31.08.18, 16:56
                                            Czyli konczylas te bloki niedopasowane do kierunku na rok-dwa przed maturą, niespecjanie różnie od współczesnosci....
                                            Natomiast zakres wiedzy był porażąjąco różny, to ci gwarantuję. Hum na fizyce właściwie niczego nie liczył. Tematy matfizów z polskiego stanowiły dla humów przedmiot zawiści - ze takie łatwe. Matura z matmy dla niematematykow była przedmiotem dowcipów klas mat-fiz. I tak dalej. Już nie wspomnę o biologii....
                                            I mimo że tego wyboru dokonywano WCZEŚNIEJ niż obecnie, zmiany profilu były niezmiernie rzadkie (nie wiem, może tak było u mnie, chodziłam do dość obleganej szkoły która za pierwszym kopem wsadzała na UW, PW, AM mnie więcej 96% abiturientów). Częściej się ze szkoły po prostu wylatywało.
                                            No i - niestety, albo stety - szkoły na ogół wykręcały tak, że lepszy chemik uczył w biol-chemie, gorszy w humie. Biol chem miał lepsza biologiczkę niz mat-fiz, który miał za to najlepszego nauczyciela fizyki. W razie chęci zmiany kierunku, mniejsza o to, na którym etapie, uczeń musial więc pokonac nie tylko braki wypływające z formalnego zróżnicowania poziomów, ale i braki płynące z gorszej kadry.
                                            • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 17:09
                                              To ostatnie zostało do dzisiaj. Na pierwszej lekcji fizyki mój syn usłyszał - nie jesteście mat-fizem - to mnie nie interesujecie. Musimy przetrwać jakoś te pół roku ( mieli fizykę 2h w tygodniu przez pół roku a nie jedną godzinę przez rok ) tak, żeby sobie w drogę nie wchodzić. Oznaczało to np testy z wydawnictw, które były ogólnodostępne
                                              • iwoniaw Re: Deforma 31.08.18, 17:12
                                                Na pierwszej lekcji fizyki mój syn usłyszał - nie jesteście mat-fizem - to mnie nie interesujecie.

                                                No ale to jest patologia w kiepskiej w szkole, a nie norma, a tym bardziej wina systemu.
                                                • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 18:30
                                                  Moja polonistka z Reytana w ostatnich latach uczyła w Batorym - i wiem, że nie zmieniła się od "moich czasów". A była to nauczycielka typu na 6 umie Bóg. W mat-fizach nie przewidywała więcej niż 3 big_grin. Ale fakt - uczyła.
                                            • turzyca Re: Deforma 31.08.18, 19:03
                                              Dlatego ja ceniłam moje liceum, gdzie dwa lata wszyscy uczyli się wszystkiego, a potem była radykalna rewolucja i oprócz podstawy pol-mat-języki każdy uczył się tego, czego potrzebował. Sumarycznie godzin mieliśmy tyle samo co profile, tylko inaczej podzielone, zamiast 4x1 2x2 albo 2x4+2x10 zamiast 4x7. To było bardzo fajne. Bo przed maturą robiłam to, co miałam do roboty, a nie rozdrabniałam się na biologię, fizykę i po.
                                              • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 19:07
                                                Który jesteś rocznik?
                                              • olena.s Re: Deforma 31.08.18, 19:24
                                                Też mi się podoba.
                                        • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 15:29
                                          Tylko ta reforma zmieniła drastycznie liczbę godzin na dany przedmiot.
                                  • ewa_mama_jasia Re: Deforma 31.08.18, 14:24
                                    Kolega z matfizu pisał historie. Rocznik 89. Decydował się na rok przed maturą, po trzech latach liceum.
                                    • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 14:36
                                      dokładnie tak jak ja.
                          • berdebul Re: Deforma 31.08.18, 19:36
                            O jakich decyzjach piszesz, jeżeli profil w klasie gimnazjalnej nie zmieniał niczego? Można było iść na ścisły w gimnazjum, a w średniej wybrac humana. Plus było dobre doradztwo zawodowe. Doskonale pamiętam zajęcia, które były co roku, od 1 klasy gimnazjum i jak patrzę na te same osoby teraz, to jest tylko jedna zmiana - dziewczyna o bardzo ścisłym umyśle, zdecydowała się skończyć kosmetologię, chociaż w gimnazjum rozważała karierę fizyka.
                    • madami Re: Deforma 31.08.18, 12:34
                      iwles napisała:

                      > Arwena
                      > Twoje dzieci poszły do szkoły zawodowej po gimnazjum ? Nie? To dlaczego innych
                      > wysyłasz ?
                      > Szkoły zawodowe były cały czas, nie zniknęły z mapy, więc nie mów, że ce
                      > lem reformy było utworzenie szkół branżowych.
                      >

                      np gastronomiki co roku oblegane, kilka osob na miejsce...
                  • olena.s Re: Deforma 31.08.18, 11:32
                    ? Chodzi i o ilość i o jakość. Jeszcze raz obejrzyj dane o wykształceniu. Zwróć uwagę, że odnoszą sie one i do studiów licencjackich, i magisterskich, i do szkolnictwa policealnego.

                    I pliiiiiiz, magister do przynoszenia kawy to był czas wysokieobezrobocia. Obecnie jest niskie, spójrz sobie na obecne ogoszenia.
              • berdebul Re: Deforma 31.08.18, 10:26
                Nie we wszystkich, było dużo normalnych szkół, które po prostu uczyły. Testy rozwiązywało się poza godzinami lekcyjnymi.

                Ośmioletnia podstawówka, jeżeli jest w złej dzielnicy, słabo wyposażona, ze słabymi nauczycielami to getto na 8 lat, dzieciak może nie doskoczyć do lepszej szkoły. Po 6 latach miał szansę na przyzwoite gimnazjum, a pózniej lepsze liceum.
                Do tego jedna klasa, z ustaloną pozycją na osiem lat? Gdyby w polskiej szkole mieszani klasy, to może, ale przy stałym składzie klasy to idealne środowisko to tworzenia klik, oraz wyboru kozła ofiarnego na kilka lat.
                • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 10:36
                  Po 6 latach kiepskiej podstawówki - nie miał szansy na dobre gimnazjum ( chyba że leciał na korkach ) - zazwyczaj trafiał do kiepskiego rejonu.
                  • olena.s Re: Deforma 31.08.18, 10:41
                    Arwena, ja mam do PISA stosunek ambiwalentny. Ale fakty sa faktami: od poczatku stulecia nasze wyniki z fatalnych stały sie bardzo dobre. Skomentuj proszę ten fakt w świetle swojej wizji.
                  • berdebul Re: Deforma 31.08.18, 10:42
                    Nie mówimy o top Warszawki, ale mógł zmieni szkołę na lepszą od podstawówki i skończyć w dobrej szkole średniej.
                  • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 10:45
                    Większe miał po 6 kiepskiej podstawówki czy będzie miał po 8? W którym przypadku taki uczeń jest na gorszej pozycji? Przed czy po reformie?
                    • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 11:12
                      Zwłaszcza jak mieszkał w dzielnicy, gdzie nie miał dobrego gimnazjum i musiałby jechac daleko. To chyba jednak łatwiej mu będzie po 8 letniej szkole.
                      Weź pod uwagę - że do tej pory - kto miał możliwości - zapisywał dzieci do szkół rejonowych w lepszych dzielnicach albo prywatnych.
                      Zobacz jak wyglądały rankingi. Pamiętam, że kilka lat temu - jak jeszcze to mnie interesowało - w pierwszej 30 warszawskich szkół podstawowych - to były szkoły prywatne. W gimnazjach trochę proporcje sie zmieniały, gimnazja państwowe liczyły się - ale nie były to 'rejonówki" - tylko te które uciekły np w dwujęzyczność i zbierały najlepszych z najlepszych.
                      Dopiero Licea państwowe są lepsze od prywatnych - chociaż nie od wszystkich. Ale na to ma wpływ fakt, że nie ma rejonu i są dodatkowe egzaminy ( językowe, sportowe id )
                      • gris_gris Re: Deforma 31.08.18, 11:16
                        Juz Ci wiele razy tlumaczono, ale co tam, napisze jeszcze raz. W Poslce wiekszosc ludzi nie mieszka w Warszawie, nie mieszka nawet w wiekszych miastach. Mieszkaja na wsi i w malych miejscowosciach. Dla ich dzieci dobrze wyposazone gimnazjum mialo duze znaczenie, i bylo szansa edukacyjna. Nie uwazam zreszta, ze podstawowki na prowincji sa zle; sa czesto bardzo dobre. Ale sila rzeczy nie ma tam i nie moze byc nauczycieli od wielu przedmiotow.

                        Jeszcze rac Ci powtorze: w edukacji chodzi o dobro calego spoleczenstwa. Twoje dzieci sobie i tak poradza.
                        • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 11:19
                          Ale widocznie to społeczeństwo chciało zmian. Jedną z obietnic wyborczych PIS była likwidacja gimnazjów.
                          Cały czas twierdzicie, że na PIS głosowała prowincja itd. Czyli nie byli jednak zadowoleni z gimnazjów?
                          • iwles Re: Deforma 31.08.18, 11:24
                            arwena_11 napisała:

                            > Ale widocznie to społeczeństwo chciało zmian. Jedną z obietnic wyborczych PIS b
                            > yła likwidacja gimnazjów.
                            > Cały czas twierdzicie, że na PIS głosowała prowincja itd. Czyli nie byli jednak
                            > zadowoleni z gimnazjów?


                            a skąd wiesz, co nimi kierowało?
                            Czy każdy wyborca Pis musiał akceptować wszystkie ich przedwyborcze pomysły ?
                            Może głosowali, bo podobało im się 500+?
                            Może podobała im się tylko obietnica zmniejszenia wieku emerytalnego, a jednocześnie likwidacji gimnazjów nie chcieli ?
                            • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 11:33
                              A może chcieli likwidacji gimnazjów a nie interesowało ich 500+? Nigdy nie wiesz. W każdym razie wygrała partia mająca likwidację jako jeden z punktów.
                              Ja wiem, że u nas zazwyczaj program wyborczy nie miał nic wspólnego z tym co potem robił zwycięzca - no ale nagle się to zmieniło i wielkie zdziwienie?
                              • iwles Re: Deforma 31.08.18, 11:39

                                arwena_11 napisała:

                                > A może chcieli likwidacji gimnazjów a nie interesowało ich 500+? Nigdy nie wies
                                > z.

                                no właśnie NIE WIESZ.
                                A najeżdżasz, że skoro głosowali na Pis, to teraz nie mają prawa być niezadowoleni z tego, co Pis robi.

                                (swoją drogą - nie przypominam sobie, żeby w jakimkolwiek rejonie Pis wygrał 100% głosów, więc dlaczego wrzucasz wszystkich Polaków z nie Warszawy do jednego worka? )
                                • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 11:52
                                  Wiesz PO też nie zdobyło nigdy 100% a robiło co chciało. Podobnie jak wszyscy wcześniej.

                                  • iwles Re: Deforma 31.08.18, 12:42

                                    arwena_11 napisała:

                                    > Wiesz PO też nie zdobyło nigdy 100% a robiło co chciało. Podobnie jak wszyscy w
                                    > cześniej.


                                    ale nikt nie powiedział tego, co ty wyżej: wybraliście to teraz "morda w kubeł".
                                    Wtedy można było okazać swoje niezadowolenie, nikt nie kazał bezwarunkowo akceptować wszystkiego, co robili - tak, jak to robisz ty.
                                    • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 12:43
                                      Nie mówię tak - tylko dziwię się, skąd zdziwienie, że partia wygrywająca wybory realizuje SWÓJ program?

                                    • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 12:44
                                      Okazać niezadowolenie? No milion osób okazało niezadowolenie z wprowadzenia 6 latków do szkół - i co? Ktoś się przejął podpisami?
                                      • madami Re: Deforma 31.08.18, 16:04
                                        Wprowadzenie 6 latków do szkół było bardzo dobrym pomysłem tylko przygotowanie do ****
                                        Jak pisałam już wcześniej - jeżeli chciałoby się naprawić polską szkołę to powinno się zacząć od nauczycieli, zatrzymać selekcję negatywną. Tyle pieniędzy poszło na deformę zamiast dać nauczycielom przyzwoite pensje, wyłuskać tych najlepszych, najlepiej radzących sobie pedagogicznie z dziecmi i młodzieżą. Zamiast zainwestować w nauczycieli, nauczyć ich pracy z 6 latkami....
                                        • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 16:08
                                          No ale nie możesz dać jednym - a innym nie. Trzeba najpierw zrobić selekcję na podstawie ankiet od rodziców, uczniów, wyników na egzaminach - a potem podwyżki i zwiększenie czasu pracy.
                                          • madami Re: Deforma 31.08.18, 16:24
                                            No nie, niskie pensje odstraszają najlepszych absolwentów, którzy od szkół trzymają się jak najdalej, idą tam tylko ci co nie mają innego sensownego pomysłu. Trzeba tych dobrych jakoś przyciągnąć, ja dałabym na początek naprawdę dobrą wypłatę ale z różnymi warunkami np. egzaminem wstępnym do pracy, koniecznością regularnych szkoleń, egzaminów to to nie tylko z danej dziedziny ale także z pracy nad sobą, nad kompetencjami osobowościowymi itp.
                      • iwles Re: Deforma 31.08.18, 11:20

                        a jak mieszka w dzielnicy, gdzie nie ma dobrej podstawówki?
                        Myślisz, że teraz łatwiej będzie dostać się do szk. podst. spoza rejonu ? Szkoły, która jest gdzieś daleko i nikomu nie po drodze, żeby dziecko w klasach wczesnoszkolnych zawieźć i przywieźć ?
                        Gimnazjalista spokojnie mógł dojechać sam, dziecka 7-letniego samego przez pół miasta nie puścisz.
                        • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 11:29
                          Nigdy nie będzie 100% zadowolonych. Podobnie było z 6 latkami - też usiłowano zmusić rodziców do posłania dzieci do szkół i nikt się nikogo nie pytał, czy chce.
                          Wiele osób było z gimnazjów niezadowolonych. Byli pewnie i tacy co byli zadowoleni. Ale jak mówię - wprowadzając gimnazja - też nikt się rodziców nie pytał o zgodę.
                          • araceli Re: Deforma 31.08.18, 11:32
                            arwena_11 napisała:
                            > Nigdy nie będzie 100% zadowolonych. Podobnie było z 6 latkami - też usiłowano z
                            > musić rodziców do posłania dzieci do szkół i nikt się nikogo nie pytał, czy chc
                            > e.

                            Arwenka w popisowej propagandowej akcji:

                            PO nie pytało o zdanie - złe peło!
                            PiS nie pyta o zdanie - nigdy nie będzie 100% zadowolonych big_grin
                            • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 11:36
                              Ja nie mówię, że PO nie pytało - bo nawet nie pamiętam kto to wprowadził - moje dzieci nie były objęte - chociaż przy córce już została obniżona podstawa.
                              Przy wprowadzaniu gimnazjów też nikt się nie pytał.

                              Zawsze uważałam, że takie reformy, które mają wpływ na edukacje, zdrowie, emerytury itd - powinny być poprzedzone referendum. Ale uczciwym - a nie z namawianiem "żeby nie iść".
                      • berdebul Re: Deforma 31.08.18, 12:38
                        Przez dobre gimnazjum rozumiesz Batorego, albo Reytana, ale było wiele dobrych, przyjaznych szkół, które brały średnie dzieciaki i dawały im szansę na dobrą szkołę średnią.

                        Oczywiście, że wygrywają szkoły prywatne bo mają: selekcję, małe klasy, nauczyciele nie są z karty, więc jeżeli słabo uczą to noga, dupa, brama.
                        • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 12:45
                          zawsze mówiłam, że KN - to jedna z największych patologii w szkolnictwie.
                          • iwoniaw Re: Deforma 31.08.18, 14:43
                            A jednak to nie od KN rozpoczęto reformę. Jak sądzisz - dlaczego?
                            • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 16:01
                              Pewnie dlatego, że nikt tego gówna nie ruszy. Podobnie było przy poprzednich reformach. Tak samo jak nikt nie ruszy KRUS-u
                      • turzyca Re: Deforma 31.08.18, 19:56
                        >Zwłaszcza jak mieszkał w dzielnicy, gdzie nie miał dobrego gimnazjum i musiałby jechac daleko.

                        Nie ma całych dzielnic ze złymi gimnazjami. Są osiedla. Dystans w obrębie dzielnicy jest do pokonania dla trzynastolatka.
                      • turzyca Re: Deforma 31.08.18, 19:56
                        >Zwłaszcza jak mieszkał w dzielnicy, gdzie nie miał dobrego gimnazjum i musiałby jechac daleko.

                        Nie ma całych dzielnic ze złymi gimnazjami. Są osiedla. Dystans w obrębie dzielnicy jest do pokonania dla trzynastolatka.
              • madami Re: Deforma 31.08.18, 12:19
                Zdewaluowało się szkolnictwo wyższe bo zwiększyła się drastycznie ilość wyższych uczelni. Teraz każdy może być magistrem, wystarczy, że zapłaci.

                Nie ma to nic wspólnego z istnieniem gimnazjów
                • lodomeria Re: Deforma 31.08.18, 12:36
                  Przy czym przesadą jest demonizowanie tego, że większy odsetek ludzi ma dyplomy. Rozwiązaniem jest podwyższanie jakości studiów a nie zachęcanie ludzi do omijania szkół. Taki mamy klimat: jedne zawody zanikają inne dopiero powstaną, potrzebujemy zmienić myślenie, że coś, co sobie wymyśliliśmy w wieku 18-19 lat będzie naszą działką do przejścia na emeryturę i że 5 lat studiów zapewni nam konkurencyjność na całe życie.
        • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 08:49
          Co do nowej reformy - naprawdę jest bardzo wielu przeciwników gimnazjów. I to wśród ludzi, którzy mieli nieszczęście mieć w nich dzieci lub sami byli pierwszymi rocznikami.
          • mamma_2012 Re: Deforma 31.08.18, 10:09
            Pierwsze roczniki gimnazjów miały ciężko, ale jeśli w edukacji nie zatrzymali się na tym poziomie to chyba zauważyły zmiany.

            Gdybys musiała korzystać z edukacji publicznej wolałabyś, żeby ci się dzieci kisily 8 lat w kiepskiej, rejonowej podstawówce, czy po sześciu miały szansę na zmianę szkoły na lepszą?
            • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 10:38
              Myślisz, że dzieciak z kiepskiej podstawówki bez korków - miał szansę na dobre gimnazjum?

              Nie wiem skąd jesteś - ale jak z Warszawy - to może pamiętasz absurdy z przepisywaniem "meldunków" w rejony dobrych gimnazjów. No i niestety wyniki tych szkół z roku na rok były gorsze.
            • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 10:39
              Znam ludzi na których eksperymentowano z gimnazjami - wspominają to jako koszmar. Do tego stopnia, że ich młodsze o kilka lat rodzeństwo z automatu szło do prywatnych gimnazjów, żeby ich ten koszmar państwowego ominął.
              • berdebul Re: Deforma 31.08.18, 10:44
                Znam dużo państwowych gimnazjów, mających rejon i przyjmujących rozne dzieciaki, a mimo to szkoła miała dobre wyniki, wysoką edukacyjną wartość dodaną i świetne osiągnięcia w sporcie. Tak, były gimnazja mordownie, ale było ich mało i zbierały słabe dzieciaki, bo słabych szkołach, dzięki czemu inne dzieci miały spokoj.
                • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 11:20
                  Skoro było tak cudownie - to dlaczego najlepsze państwowe gimnazja - pouciekały na różne sposoby z rejonu? Przecież te rejony to takie cudo i dawały takie świetne możliwości?
                  • berdebul Re: Deforma 31.08.18, 12:46
                    Rozumiem, że bardzo nie lubisz gimnazjów jako takich, ale większość dobrych systemów nauczania na świecie ma coś pośredniego miedzy podstawówka, a szkołą śtednią.
                    Zawsze lepiej uczy się wyselekcjonowaną śmietankę, niż średniaki. Więcej wyciśniesz z olimpijczyka, przy mniejszym nakładzie swoich sił, niż z Zosi Kowalskiej z rożnymi dys i umiarkowanym zapleczem domowym. Pytanie na czym społeczeństwo zyska? Społeczeństwo zyska na jak najmniejszym rozwarstwieniu, wyrównywaniu szans i spójnym programie, oraz dłuższej edukacji ogólnej. Co zrobiło społeczeństwo? Wybrało PiS, partię która zrobiła deformę i są szkoły, gdzie lekcje odbywają się od 7(!) do 19(!). Wiele nowych podstawówek nie ma miejsc na 8 roczników, nie ma szans na kółka po lekcjach bo jest późno, brakuje nauczycieli i sal.
                    Podam Ci przykład ze szkoły niedaleko Warszawy, do tej pory był to zespół SP i gimnazjum, mozna było zebrać pensum, pomimo małej liczby uczniów i klas, aktualnie nie ma nauczyciela: wspomagającego, matematyki (woli udzielać korepetycji), chemii (bo to tylko 3h), fizyki (też mało godzin), niemieckiego (woli robić tłumaczenia). Rok szkolny zaczyna się za 3 dni. Myślisz, że dzieci dużo zyskały na tej reformie?
                    • arwena_11 Re: Deforma 31.08.18, 12:54
                      To może powinien być inny podział? 4*4*4? Takie coś też było proponowane.
                      Pamiętam z własnej edukacji, że w latach 80 były szkoły dla klas 1-3 i potem 5-8. Może to byłoby lepsze? Bo gimnazja nie były dobrym rozwiązaniem.

                      Ja do reformy mam jeden zarzut ( ale to dotyczy chyba każdej reformy edukacji ) - powinna dotyczyć całego etapu. Czyli w obecnym systemie zeszłoroczne klasy 4 powinny w nią wejść jako 1 rocznik.
                      • berdebul Re: Deforma 31.08.18, 13:06
                        Podział 6+3+3 nie jest zły, można było zmienic programy (dla całego cyklu, a nie jak teraz, czyli np. zmiany dla klas 4-6 zaczynają się od 4 klasy), zmienic sposob egzaminowania i przeniesc egzaminy na ostatni tydzień czerwca, wtedy wszyscy powinni mieć omówiony materiał. Plus wywalić kartę nauczyciela.
                        Utrzymując obecny podział, mozna było zmniejszyć klasy i usunac dwuzmianowość, a to juz byłoby ogromnym plusem.
          • zofijkamyjka Re: Deforma 31.08.18, 19:39
            arwena_11 napisała:

            > Co do nowej reformy - naprawdę jest bardzo wielu przeciwników gimnazjów. I to w
            > śród ludzi, którzy mieli nieszczęście mieć w nich dzieci lub sami byli pierwszy
            > mi rocznikami.

            bo ludzie utożsamiają trudny wiek i pojawiające sie wtedy problemy wychowawcze dziecka ze szkołą, co jest głupie.
      • wapaha Re: Deforma 31.08.18, 09:34


        > 2. Jaki był polityczny interes PiSu we wprowadzeniu tej ostatniej reformy? Czy
        > jest jakaś grupa wyborców, której na tym zależy?


        2. Głupimi ludźmi łatwiej się rządzi..
      • olena.s Re: Deforma 31.08.18, 10:03
        Ad.1 a) Polacy PRLowscy (pokolenie,nie poglądy) głęboko wierzyli, że mamy doskonałą edukację. Bez względu na przyczyny tego poglądu dostał on na odlew, kiedy Polska po raz pierwszy wzięła udział w badaniu poziomu analfabetyzmu wtórnego. Odbyło sie to w połowie lat 90 i ku najgłębszemu szokowi okazało się, że Polska jest bodaj na drugim miejscu od końca. O ile pamiętam jakieś 30-40 procent dorosłych umiało odcyfrowac litery, ale nie rozumiało tekstu. Wniosek, że coś trzeba zmienić był oczywisty.
        b) relatywnie bardzo mało osób uzyskiwało wyższe (w sensie ponadśrednie) wykształcenie, a to, czego uczyły szkoły zawodowe/techniczne w ogromne mierze nie było dostosowane do potrzeb rynku pracy. No i podstawówki trzymały uczniow do 15 roku życia często w małych, rozdrobnionych szkołach. Brakowąło do tej liczby placówek informatyków, anglistów, germanistów a rynek pracy domagał się ludzi obeznanych z komputerami i mówiących w językach zachodnich.
        c) na świecie masz różne systemy edukacji, i czesty podział na 3 etapy, który jakoś tam sensownie zbiega się z rozwojem dziecka - dziecko-dojrzewanie-nastolatek (acz wcale nei wykluczam, że edukatorzy starej daty mieli również sentyment do przedwojnia, a system 8+4 mogli uważać za postsowiecki).
        d) opinia publiczna. Po okresie nagonki na gimnazjum słabo się już pamięta, że rodzice wyrażali obawy związane ze współstnieniem na jednej przestrzeni dzieci i wyrostków. To był okres wyraźnego lęku przed przestępczością młodzierzy, przypadki wymuszeń w szkole były często omawiane. Rozdzielenie dzieci i zdemoralizowanych niebezpiecznych pryszczatych wydawało sie sensowne.

        AD2. Gimnazja - choć ich wprowadzenie zbiegło się z wyraźnym wzrostem rezulttów polskich uczniów w badaniach międzynarodowych - miały złą prasę. Zgrupowały młodziez w najtrudniejszym wieku, ale też była to młodzież inna niż dekadę wcześniej (w opinii publicznej, danych nie mam) - mniej krótko trzymana w domu, a dom był mniej solidarny wychowawczo ze szkołą, plus przeżywał szok bezrobocia i gwałtownych zmian. Sama szkoła miała mniej możiwości nacisku. No i był to czas, kiedy nagle wszyscy zaczęli mieć komórki i rozwinął się internet. Skandale, napaści etc. docierały do opinii publicznej w sposob niemożliwy do wyobrażenia w latach wcześniejszych. Poawiła się wizja gimnazjów jako dżungli.
        Jednocześnie reforma Handkego nie bła idealna - możesz sbe poszukać informacji o abolicji maturalnej, chociażby. No i efekt zarówno gimnazjów, jak i innych działań był taki, że o wiele większy odsetek uczniów sięgał po maturę i wykształcenie ponad średnie, co zawowocowało obniżeniem średniego poziomu (kiedyś studia robiło 10% rocznika, a niedługo potem - 30, 40 %).
        PiS uznał, ze za jednym zamachem ubije 3 ptaki: zaspokoi klasy ludowe, które bały się "kosza na glowie nauczciela", ale mogły wcale nie wiedzieć o rosnących wynikach edukacyjnych (lub miały je w nosie); będzie miał okazję udowodnienia że zmienia wszystko - przy tym zamieni kuratorów, programy na bardziej tradycjonalistyczno-narodowe (wygugla sobie kwestie programu literatury obowiązkowej oraz historii- one budziły gigantyczne emocje wśród tradycjonalistów) i wreszcie podrzuci absurdalnie błyskawiczną i kosztowną reformę samorządom, w któryh PiS nie rządził. A z reformą radzic sobi musza samorządy, bo to ih ustawowe zadanie. Samorządom nie dano pieniędzy ani czasu, a wybory tuż tuz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka