Dodaj do ulubionych

Postkomuna w naszych domach

02.09.18, 17:16
Co uważacie za postkomunę w naszych domach? Ja ostatnio stwierdziłem, że Enea, PGNiG oraz Aquanet. Choćby PGNiG czy ENEA, spojrzałem na rachunki z ostatnich lat. Ciągłe zmiany regulaminu, stawek, ciągle zmiany konta czy faktur. Przysyłanie regulaminów napisanych prawniczym językiem. Cenniki, gdzie są wypisane matematyczne wzory. Rachunki za prąd oraz za gaz złożone z wielu niezrozumiałych pozycji - przesył, podsył, nadsył, opłata zmienna, opłata stała, akcyza, opłata przejściowa. Bałagan. Chaos. A to tylko zwykły gaz. Teoretycznie można sobie zmienić, ale ile oszczędzi się na tym? 5 groszy a 2 razy więcej rachunków. Czy nie można tego jakoś unowocześnić? Tak, żeby np. za 99 złotych mógłbym mieć nielimitowany prąd miesięcznie a za 19,99 zł nielimitowany gaz? Bez tych wszystkich faktur i regulaminów. Z drugiej strony dobrze, że nie przejął ich jakiś biznesmen - cwaniaczek i nie strzyże nas. Aquanet - to inna bajka - woda w Poznaniu ciągle drożeje, bo muszą robić inwestycje. A dlaczego nie zrobią sobie inwestycji z zysków za wodę?
Obserwuj wątek
    • lilicziczi Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 17:22
      Mnie się wydaje, że to za komuny media były tanie a stawki płaskie, ale nie pamiętam tego okresu.
      • chatgris01 Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 22:14
        Ja pamietam i dobrze Ci sie wydaje.
    • lucyjkama Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 17:33
      19.90 za nielimitowany gaz🤣. Masz pojęcie ile kosztuje ogrzanie domu gazem?
      • memphis90 Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 17:40
        Może dziennie...?
      • stara-a-naiwna Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 08:04
        dostawca tak obliczył stawkę nielimitowanego gazu, żeby mu się opłacało
        A oferty za 19zł dostali odbiorcy których rachunki nie przekraczają 15zł
        (np. niedołężne staruszki mieszkające same i nie gotujące albo posiadające kuchnie węglowe, studenci z kawalerek 17m z miejskim ogrzewaniem)
        Może też byc tak, ze 19zł jest stawką dzienną wink


        >19.90 za nielimitowany gaz🤣. Masz pojęcie ile kosztuje ogrzanie domu gazem?
    • muchy_w_nosie Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 17:41
      Ja mam prąd dwutaryfowy z comiesięcznym odczytem licznika i rożnych rartoci sporo więcej tongue_out
      A jak sobie wyobrażasz prąd nielimitowany? Płacisz 250 zł/mc szalej, czy jesteś czy cię nie ma - co myślisz, że 99 zł by ustalili jak moje średnie rachunki to 230 zł.
      W Wenezueli jest tani prąd.
    • bei Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 19:13
      Myśmy zmienili dostawcę prądu i na tym samym miesięcznym poborze płacimy mniej, dostawca zobowiązany jest utrzymać cenę przez trzy lata, właśnie minęło dwa lata jak tej umowy dotrzymuje.
    • fragile_f Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 20:16
      Przecież to własnie za komuny były stałe opłaty, wodomierze czy mierniki na kaloryferach wprowadzili źli kapitaliści tongue_out

      I bardzo dobrze, dzięki temu ludzie nauczyli się zakręcać wodę i gasić światło.

      Swoją drogą, to Ty kiedykolwiek płaciłeś rachunki? Wiesz w ogóle ile wynosi rachunek za prąd czy gaz? Bo sądząc z tego, jakie podałeś kwoty, to chyba nie ;D
      • bywalec.hoteli Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 21:46
        za prąd 120-150 za 2 mies, za gaz 40 za 2 mies. O dziwo za PiSu te rachunki zmalaly smile
        Fragile , nie do końca się zgodze, oszczędności w gospodarstwach domowych są złudne- oszczędzimy, to firma podniesie ceny jednostkowe. U mnie w bloku działa to tak, ze ciepło jest i tak dostarczane do bloku, a jak ludzie go nie wykorzystają , bi oszczędzają na ogrzewaniu i cieplej wodzie to stawka jednostkowa jest wyższa. Maja zimno płaca tyle samo jakby mieli cieplo.
        • iwles Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 21:58
          bywalec.hoteli napisał:

          > za prąd 120-150 za 2 mies, za gaz 40 za 2 mies. O dziwo za PiSu te rachunki zma
          > laly smile

          Zacisnąłeś pasa?



          > U mnie w bloku działa t
          > o tak, ze ciepło jest i tak dostarczane do bloku, a jak ludzie go nie wykorzyst
          > ają , bi oszczędzają na ogrzewaniu i cieplej wodzie to stawka jednostkowa jest
          > wyższa. Maja zimno płaca tyle samo jakby mieli cieplo.

          Dziwne. Przy mniejszym zużyciu i podzieleniu tego na większą liczbę mieszkan cena jednostkowa powinna byc mniejsza. Tak jest u mnie i we wszystkich znanych mi blokach.
        • fragile_f Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 21:59
          A co z wodą i ogrzewaniem? BTW - jeśli płacisz za prąd 120 pln za 2 miesiące, to znaczy że albo masz bardzo tani prąd, albo nie używasz praktycznie żadnych urządzeń elektrycznych z większym poborem mocy (typu płyta kuchenna, piekarnik elektryczny, ekspres do kawy itp). Do tego wiele osob ogrzewa mieszkanie gazem albo prądem (rzadziej), u mnie w wynajmowanym mieszkaniu potrafiły przyjsc rachunki rzędu 100-150 pln/miesiac, bo ciepła woda była z piecyka.

          I nie, nie chodzi o oszczędności, tylko o marnotrawienie zasobów - w momencie kiedy ludzie w naszym bloku mieli zakładane wodomierze np. nie zakręcali wody podczas mycia zębów, robili sobie codziennie kąpiele w pełnej wannie wody x4 osoby, pranie typu dwie koszulki i majtki i tak dalej. Albo mieli po 28 stopni ciepła w mieszkaniu zimą. Po założeniu wodomierzy i pierwszych UCZCIWYCH rachunkach nagle okazalo się, że da się brac tylko prysznic, planować rozsądnie pranie i że przeżycie zimy w temperaturze 22 stopni nie zabija.
          • kokosowy15 Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 22:53
            Ja takze place ok 150 zl za dwamiesiace za energie elektryczna, ok 50 zl za gaz, piekarnika elektrycznego uzywam dwarazy w miesiacu, piore raz na tydzien, nie ogrzewam elektrycznie ani gazowo. Przy podzielnikach na kaloryferach oszczedzanie skutkuje wzrostem stawki jednostkowej. Mam calkowicie zakrecone grzejniki,temperature w mieszkaniu 25 stopni . Podzielniki naliczaja jednostkivw czasie wietrzenia bo taka ich specyfika.
            • fragile_f Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 22:59
              Robisz JEDNO pranie tygodniowo? Ale to tak na marginesie wink

              Tylko zreszta potwierdziłes to, co wyzej pisałam - uzywasz małej ilosci urządzen a i tak płacisz 75 pln miesiecznie. Więc jakim cudem rodzina 2+2, która korzysta z piekarnika kilka razy w tygodniu, robi 6-7x prań, ma kilka komputerów i ekspres do kawy, miałaby płacic ryczałt w wysokosci 99 pln miesiecznie? W moim starym mieszkaniu sama płyta kuchenna zuzywała spokojnie 30-40 pln miesiecznie, a mieszkałam tam sama i moje gotowanie ograniczało sie do 30 minut dziennie.
              • kokosowy15 Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 23:14
                Bielizny osobistej mojej i wnuka nie chce sie zebrac na pelny wsad do pralki. Skarpetki pierzemy recznie. Oczywiecie, nie jestem zwolennikiem ustalania ryczaltow, wole placic za rzeczywiste zuzycie. Obecny systam oplat jest taki troche ryczaltowy, tylko wyznaczany co pol roku.
                • fragile_f Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 23:22
                  Nie pierzecie pościeli ani ręczników? Spodni, bluz, swetrów?

                  Idea ręcznego prania skarpet jest tak, khm, kuriozalna, że pozwolisz że nie skomentuję... wink
                  • kokosowy15 Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 17:46
                    Dlaczego sadzisz, ze reczne pranie to kuriozum? Recznie piore swetry, bluzy bo mniej sie mechaca i dluzej mozna je nosic. Posciel zmieniam co trzy tygodnie, mam duze zapasy wiec nie musze czesto prac. Akurat wodomierzy nie mam, wiec wody nie oszczedzam przesadnie, co nie znaczy ze nie zakrecam kranu np przy myciu zebow.
                    • fragile_f Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 18:14
                      Ręczne pranie SKARPET to kuriozum, bo rozumiem że np. stanik czy jedwabną bluzkę można uprac ręcznie, ale skarpety?? Przeciez wystarczy je dorzucic do spodni, no chyba ze pierzesz je analogicznie często (czy raczej rzadko), jak posciel...

                      Swoją drogą to jesteś idealnym przykładem na to, że wszedzie powinny byc zainstalowane wodomierze, bo inaczej ludzie nie kumaja idei tego, że czysta woda to luksus.
                • strasznymruk Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 00:34
                  kokosowy15 napisał(a):
                  > Bielizny osobistej mojej i wnuka nie chce sie zebrac na pelny wsad do pralki. S
                  > karpetki pierzemy recznie.

                  To się kupuje pralkę z krótkimi programami.
                  Ja mam trzy takie. 15, 30, i 60 minut. Na tych programach nie można nawet ładować pełnego wsadu. Na najkrótszym wsypuję płaską łyżkę proszku. No i mało prądu i wody się wtedy zużywa.
                  • kokosowy15 Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 17:50
                    Pralke mam taka,jaka mam. Ma ok 20 lat, ale jest jeszcze sprawna, poza tym umiem ja sam naprawic. Na razie nie planuje zmiany.
              • bywalec.hoteli Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 23:19
                Rodzina 4 osobowa, ekspres do kawy i czajnik elektryczny, często pierzemy, żarówki energooszczędne. Rachunek ostatni za prąd poniżej 120 zł za 2 miesiące, ale to wakacje i dużo nas nie było.Nie mamy zmywarki, może to ona tak zżera prąd smile Małe dzieci powodują ze dużo się pierze ale pralka oszczędna a lodówka chyba średnio oszczędna. W moim wyliczeniu popełniłem błąd - prąd powinien być za 99 za 2 miesiące smile
        • biala_ladecka Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 22:04
          Za jaka powierzchnie? 20m?
          Przyznaj, zona oplaca rachunki? wink
          • zasiedziala Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 23:14
            Hmm, my też płacimy za prąd ca 150pln za 2 miesiące i myślałam, że to dużo wink A w domu jest i ekspres i płyta i czajnik nawet, tylko dzieci brak - myślę, że tu jest duża oszczędność wink
            • karotka_plus Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 01:18
              My płacimy za prąd ok. 150 zł za 2 miesiące. Rodzina 2 + 1. Dużo korzystamy z komputerów, pranie minimum 3 razy w tygodniu (pełne wsady), prasowanie 1-2 razy w tygodniu. Zmywarki, ekspresu nie posiadamy. Kuchenka na gaz (butla). Za okres wakacyjny przyszedł nam rachunek 160 zł za 2 miesiące, ale fakt, wentylatory dużo chodziły w czasie upałów by jakoś przetrwać. Mieszkanie w bloku, ok 75 m2.
              Dla porównania szwagier - rodzina 2+2, metraż mniejszy bo ok 60 m2, dom na własność. ich rachunki wahają się w granicach 300-500 zł za 2 miesiące. Oprócz komputerów (3-4 sztuki), TV grającego non stop popołudniu mają też zmywarkę i codziennie pranie.
              Gorzej z ogrzewaniem gazowym u nas - jest koszmarnie drogie (zczytywane z liczników). Dwa sezony grzewcze temu mieliśmy sporą nadpłatę, ogrzewaliśmy rozsądnie. Za poprzedni okres grzewczy niedopłata a system rozsądnego ogrzewanie był ten sam a nawet lepszy bo ogrzewaliśmy 3 (wcześniej 4) pomieszczenia z 5 w których są grzejniki. W tym roku tez mamy plany oszczędzać bo ogrzewanie gazowe jest naprawdę drogie.
              • bywalec.hoteli Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 09:57
                Trudno mi wyobrazić sobie jak oni zużywają 300-500 zł za 2 miesiące w bloku. Chyba, że ogrzewają prądem wodę. Albo mają ogrzewanie na prąd. Chyba, że ten telewizor jest bardzo duży i gra naprawdę dużo.
                • fragile_f Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 17:45
                  Dwa mocne komputery, piekarnik elektryczny, g* płyta elektryczna starsza od węgla, dobry sprzęt audio uzywany przez sporą część dnia i duzy TV na ktorym codziennie byl oglądany film albo odcinek serialu. Do tego pralka i zmywarka, bez prasowania. No i wychodzi własnie 400 na 2 miesiace.
          • bywalec.hoteli Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 23:21
            50 kilka metrów tylko, rachunki są na mojej głowie a nie żony.
      • aqua48 Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 22:07
        fragile_f napisała:

        > Przecież to własnie za komuny były stałe opłaty, wodomierze czy mierniki na kal
        > oryferach wprowadzili źli kapitaliści tongue_out
        >
        > I bardzo dobrze, dzięki temu ludzie nauczyli się zakręcać wodę i gasić światło.

        Nie, za PRL-u nie było stałych opłat, płaciło się przede wszystkim z dołu, za zużytą energię elektryczną i gaz, po odczytach liczników, a nie wg kretyńskich prognoz awansem. Płaciło się też ryczałt za wodę wg ilości osób zamieszkujących lokal. A za ciepło od metrażu.
        To prawda, natomiast że wzrost cen i opłaty wg zużycia ciepła i wody spowodowały, że ludzie zaczęli oszczędzać, nie wietrzyć mieszkań przy rozkręconych kaloryferach.
        • fragile_f Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 22:55
          Sama piszesz, że woda i ogrzewanie to był ryczałt, co sprawiało że ludzie po prostu marnowali zasoby na potęgę.

          U nas w bloku były gazomierze zbiorcze, więc po prostu ogólne zużycie liczono na zasadzie X m3 podzielonych przez ilosc lokatorow. Co oznaczało, że tyle samo płacił ktoś, kto prawie nie gotował jak i ktoś, kto np. pędził bimber i miał odpalony gaz przez cały czas.
          • aqua48 Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 08:36
            fragile_f napisała:

            > U nas w bloku były gazomierze zbiorcze, więc po prostu ogólne zużycie liczono n
            > a zasadzie X m3 podzielonych przez ilosc lokatorow.

            Czyli jednak nie była to stała opłata, a liczona wg zużycia, tyle że urawniłowką.
            • fragile_f Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 17:46
              Po podzieleniu na 200 mieszkań wychodziła w zasadzie opłata stała. Serio, przy takiej ilosci osob fluktuacje są minimalne. Ale jednoczesnie nikt nie mial nawet pomyslu, ze mozna oszczedzac, bo i tak sasiad zuzyje, psze pani, a co ja sie bede meczyc?
      • asia-loi Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 19:24
        fragile_f napisała:

        >
        > I bardzo dobrze, dzięki temu ludzie nauczyli się zakręcać wodę i gasić światło.

        >
        Kiedyś czytałam wywiad z dyrektorem wodociągów w moim mieście i on wyraźnie powiedział, że jeżeli ludzie zaczynają oszczędzać wodę, to cena wody musi wzrosnąć, ponieważ wodociągi muszą wyjść na swoje.
        Odkąd mieszkania w blokach mają wodomierze, to żadnej spółdzielni w Polsce woda się nie bilansuje. Wszyscy mieszkańcy płacą za to co na wodomierzu + ileś za wodę, która gdzieś się po drodze "zgubiła".
        • fragile_f Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 20:07
          Cały czas piszę o stronie ekologicznej całej sprawy, nie finansowej. Nie stać nas (jako ludzkości) na marnowanie wody pt. reczne pranie skarpet pod bieżącą wodą, codzienne kąpiele w wielkiej wannie czy odkręcony kran podczas mycia zębów.
    • mamma_2012 Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 21:55
      Postkomuna w postaci spółek akcyjnych😂😂😂
      • bywalec.hoteli Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 23:55
        ale cóż z tego jak maja de facto monopol i kontroluje je państwo albo miasto ? z drugiej strony monopoliści dobrze jak są państwowi (patrz prywatni zarządcy autostrad - w kółko podnoszą ceny juz bardzo wysokie a państwowi nie podnosza)
    • piernicola Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 21:56
      Tak, żeby np. za 99 złotych mógłbym mieć nielimi
      > towany prąd miesięcznie a za 19,99 zł nielimitowany gaz?
      Masz racje, co tam wojny na Bliskim Wschodzie, migracje, Putin, OPEC, smog i inwestycje w zielone technologie. Nielimitowany? Gaz? Za 19,99? Turlam się ze śmiechu.
    • chatgris01 Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 22:17
      O kurcze, to w takim razie we Francji tez maja postkomune! big_grin
      • bywalec.hoteli Re: Postkomuna w naszych domach 02.09.18, 23:23
        no raczej - przecież Francja jest państwem socjalistycznym smile
    • ala.maciejka Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 00:00
      A mógłbyś napisać kto miałby pokrywać koszty zużytego gazy i prądu, gdyby ludzie płacili 99 i 19 złotych?
      Przecież ktoś musi za to zapłacić.
      • ala.maciejka Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 18:47
        Jakoś byłam pewna, że się nie doczekam odpowiedzi....
        • bywalec.hoteli Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 19:16
          a przy telefonach kto płaci za Ciebie jak wydzwonisz więcej? w ramach płaskiej stawki. myślisz ze dla zakładu energetycznego koszty są większe jak zużyjesz 250 kilowatogodzin niż jak zużyjesz 200?
          • bywalec.hoteli Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 19:17
            nie ma tak.
          • fragile_f Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 19:24
            Na serio nie widzisz różnicy w zużywaniu zasobu, z których jeden wymaga tylko i wyłącznie sieci (która już istnieje i co najwyzej nalezy ja modernizować) i obsługi połaczeń (koszt znikomy, a sieci komorkowe zarabiają na telefonach i frajerach, którzy zapominają wyłączyć roamingu przed wyjazdem do Egiptu), a zasobem (np. gaz) który trzeba zakupic (teren), wydobyć, oczyścić i przesłać fizycznie kilka tysięcy km dalej?

            Aha, uprzedzając pytanie - nie biore pod uwage kosztow pracownikow, bo sa i tu i tam (ludzie w rafineriach zarabiaja wiecej, niz pani na słuchawce w playu, ale niech bedzie), prądu (again, platforma wietrnicza zuzywa wiecej, niz centrala sieci komorkowej) i takich tam innych.
            • bywalec.hoteli Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 22:15
              Myślisz, że koszt utrzymania wielkiej sieci komórkowej jest znikomy? Dla sieci mających 20 milionów abonentów? Wydaje Ci się, że to tylko konsultanci w infolinii utrzymują wielkie systemy teleinformatyczne, które są niezbędne by sieć działała? A myślisz, że wszystkie stacje bazowe, maszty telefonii komórkowej to działają samoczynnie, bez prądu?. Chodzi mi o to, że nie sądzę, żeby dla firmy energetycznej dużą różnicę robiło czy zużyjesz 200 czy 250 kilowatogodzin - jako odbiorca indywidualny. Przynajmniej jeśli chodzi o przesył prądu. Jego wyprodukowanie - rozumiem, że jest różnica. I też możesz powiedzieć, że sieć energetyczna i gazowa już istnieje. I to od dawna.
              • ala.maciejka Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 22:29
                Tak, jeden odbiorca nie czyni żadnej różnicy, nawet gdyby wcale nie płacił.
                Tylko odbiorców są miliony.
                Ty proponujesz 20 złotych miesięcznie za gaz, bez względu na zużycie.
                Wiesz ile płaci zimą za gaz osoba, która ogrzewa nim dom i ciepłą wodę? 1500 zł to standard. Naprawdę nie widzisz różnicy w stosunku do 20 zł.?
              • fragile_f Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 22:42
                Ehe, i koszt utrzymania sieci dla 20 mln abonentów jest taki jak koszt platform wiertniczych, pracowników koszących na nich po 20k euro miesiecznie, tankowców, budowy gazociągów i tak dalej i tak dalej?

                Jeśli do czegoś można porównać utrzymanie sieci komórkowej, to do np. systemu bankowego czy emerytalnego.

                Ta dyskusja nie ma sensu; nie odróżniasz sprzedaży gazu czy energii (wytworzonej ze spalania węgla), które są dobrami skończonymi i które należy wydobyć, od usługi która jest dowolnie skalowalna, a najwięcej kosztuje tak naprawde wejście na rynek.
          • ala.maciejka Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 19:50
            I nie rozumiesz, że w przypadku gazu i prądu płacę za jakiś zasób, a w przypadku telefonii za usługę?
    • riki_i Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 02:23
      Problem z postu startowego nie ma nic wspólnego z postkomuną. Akurat rachunki za media nie stanowiły wówczas problemu, a już zwłaszcza w kontekście biurokratycznej mitręgi i zawyżonych kwot.
    • 45rtg Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 10:04
      bywalec.hoteli napisał:

      > Co uważacie za postkomunę w naszych domach? Ja ostatnio stwierdziłem, że Enea,

      U mnie w domu nie ma postkomuny, co stwierdzam autorytatywnie jako wyborca od zawsze głosujący na komuchów. Natomiast "po ludziach" widzę mnóstwo takiej "postkomuny" polegającej na rzewnym p*erdoleniu jakie to rachunki niedobre, jakie urzędy fuj, jakie to wszystko niezrozumiałe i jak na każdy problem jest rozwiązanie wyrażające się jednym zdaniem (to korwiniści), a w ogóle to jest zawsze to samo zdanie (to kukizowcy).
      • bywalec.hoteli Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 10:30
        Ja z urzędów jestem bardzo zadowolony zwłaszcza z elektronicznych smile
    • mdro Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 10:04
      Postkomuną byłby raczej ryczałt...
      • naturella Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 10:18
        Ja płacę za prąd ok. 180-250 zł co dwa miesiące, za gaz w zaleznosci od pory roku od 250-800 co dwa miesiące, więc mi by pasował taki ryczałt big_grin tylko ciekawa jestem, kto by za mnie zapłacił całą resztę.
    • bywalec.hoteli Re: Postkomuna w naszych domach 03.09.18, 17:42
      a gdzie Wy widzicie postkomune? Tusz pewnie w sadach i w KODzie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka