Słuchajcie, wymyśliłam sobie, że zapiszę się na naukę włoskiego. Dwa razy uczyłam się podstaw ( ze 20 lat temu, a drugi raz chyba ze 3). W przeciwieństwie do angielskiego , lubiłam się uczyć i nawet bez oporów stosowałam w praktyce

I zastanawiam się czy jechać na tzw"pałę" na test poziomujący czy powtarzać, coby lepiej wypaść

. Testy są we wtorki i czwartki - więc albo jadę dziś i uczciwie piszę to co wiem, albo spróbuję coś powtórzyć do wtorku. Radźcie Kochane!