13.09.18, 23:49
Wali się na każdym froncie.W głowie tylko złe scenariusze.Proszę o dobre myśli,kciuki.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Za dużo 13.09.18, 23:52
      Waaal super ze jestes. Myslalam ostatnio o tobie. Mass moje dobre mysli i kciuki.
    • milamala Re: Za dużo 14.09.18, 00:02
      Co sie dzieje?
    • aj.riszka Re: Za dużo 14.09.18, 00:12
      Hej, trzymam kciuki i posylam dobra energie!
      Spokojnie...nie raz i nie dwa, dawalas rade i teraz tez wyjdziesz na prosta. Mysl o tym, czego chcesz i pragniesz - i tylko takie mysli zatrzymuj w glowie.
      Pozwol odejsc czarnowidztwu, to nie pomaga.
    • livia.kalina Re: Za dużo 14.09.18, 00:35
      Musisz napisać więcej. Pewnie, że każdy dobrze Wam życzy i kciuki masz w kieszeni.
    • eliszka25 Re: Za dużo 14.09.18, 01:12
      wyrzuc te zle scenariusze z glowy. trzeba wierzyc, ze bedzie dobrze! jak ematki trzymaja kciuki, to nie moze byc inaczej! ja tez trzymam za was kciuki i przesylam dobre mysli, a ciebie przytulam.
      • bi_scotti Re: Za dużo 14.09.18, 04:04
        ... a po nocy nadchodzi dzien, a po burzy spokoj ....
        Jest sila w pozytywnym mysleniu! Promise smile I naprawde, zaprawde jestesmy kowalami naszych losow - nigdy, przenigdy nie daj sobie wmowic, ze nie jestes! Good luck!
        • 35wcieniu Re: Za dużo 14.09.18, 06:46
          Ale to chyba chodzi o problemy zdrowotne z tego co kojarze z innych watkow, a tu niestety nie kazdy moze byc kowalem wlasnego losu. Hedna - Ty chyba jestes znana na forum, bo ja Cie kojarze a czytam wybiorczo. Moze potrzebujesz pomocy, ktora mozesz uzyskac od ktorejs z nas, nie wiem dokladnie o co chodzi ale moze nie boj sie poprosic o pomoc? Napisz co jest i czy mozna Ci jakos realnie pomoc poza trzymaniem kciukow?
      • hedna Re: Za dużo 15.09.18, 22:55
        Dziękuję Wam!
    • inka754 Re: Za dużo 14.09.18, 06:37
      Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija.
      • vitreous Re: Za dużo 14.09.18, 10:13
        Fajne powiedzenie. Też zacznę stosować smile
    • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 07:17
      nie mam siły opowiedzieć,później jakoś
      • jematkajakichmalo Re: Za dużo 14.09.18, 07:21
        Trzymaj się!
    • tt-tka Re: Za dużo 14.09.18, 10:07
      Kciuki trzymam, a jak juz sobie uszeregujesz te nieszczescia i pozbierasz, napisz cos konkretniejszego. Moze da sie pomoc nie tylko dobra mysla.
    • kosmos_pierzasty Re: Za dużo 14.09.18, 10:09
      Masz moje kciuki i dobre myśli też!
    • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 10:25
      Czyli jak zwykle, na terapie zapewne dalej nie poszlas i nadal nie umiesz zarzadzac kasa.Co tym razem odcieli prad, gaz?
      • hedna [...] 14.09.18, 10:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • edelstein [...] 14.09.18, 11:35
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • pade Re: Za dużo 14.09.18, 11:36
            Po co prowokujesz?
            • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 11:43
              Pisze prawde, w przeciwienstwie do niektorych forumek mam dobra pamiec i swoetnie pamietam watek o niezaplaconych rachunkach oraz o zamrozonej kasie w postaci karnetow na jazde konna. Cikawee czy znow bedzie zrzutka, by Hedna miala znow kase by ja przeawalic na bzdety🤔
              • pade Re: Za dużo 14.09.18, 12:30
                Edel, doskonale wiesz, z własnego doświadczenia, że gdy masz kryzys nie pomogą ani dobre rady, ani kopy. Więc jeśli nie przyszłaś tu w jakiś sposób pomóc, to przyszłaś się powyżywać. Naprawdę odpowiada Ci taka niska rozrywka?
                • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 12:48
                  Ten kryzys to trwa juz pare dobrych lat i jeszcze sie nie zdarzylo by bylo inaczej
          • lady-z-gaga Re: Za dużo 14.09.18, 11:41

            Kto jak kto, ale Ty powinnaś zrozumieć. Wiele razy tłumaczyłas swoje chamstwo tym, że jak ktoś Cię zaczepia, to reagujesz.
            Skoro więc włazisz do tego wątku, aby dokopać i to w bardzo wredny sposób, nie powinnaś się dziwić, że sama też dostajesz kopa w d....
            Będziesz płakać i wzywać moderację? żałosne.
            • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 11:44
              😂 nie rozsmieszaj mnie😂
    • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 10:32
      Nie wiem od czego zacząć.
      O moim Tusiu to wiecie. Znowu modyfikacja leczenia. Jest cudowny,ale też bywa nieprawdopodobnie nerwowowy.
      Szczypanie, krzyk,bitaka,szkoda słów. Najlepsze jest to,że w przedszkolu jest grzeczny, na zajęciach z nauczycielką (raz w tygodniu przychodzi) jest grzeczny,a z nami masakra. Nie cały czas,ale poziom stresu w naszej rodzinie sięga zenitu. Wczoraj pod wieczór gorączka 38, noc nie spana, został dziś w domu.
      W ostatnich tygodniach robiliśmy różne badania,wyniki dobre,poza jednym. Pediatra/neurolog/endokrynolog/skierowanie do poradni endo. W perspektywie być może szpital. Córka już w 4 klasie , więcej nauki. Staram się jak mogę wszystko tak organizować,żeby było dobrze,ale... nie wychodzi. Nawet jazda samochodem jest wielkim problemem, syn krzyczy,wali pięścią w szybę, piszczy, szczypie mnie, wyrzuca rzeczy przez okno itd Nie dawno wyrzucił buta jak jechał sam z ojcem. Mąż zorientował się po jakimś czasie. Na następny dzień trzeba było szybko owe buty kupować. Założyliśmy klamki zamykane na klucz jeszcze do kuchennego okna, nie do opanowania było. Leciała woda w 1,5 l butelce, zabawka, raz sito z ryżem. Moje małżeństwo to temat rzeka, nie wiedzie się i poewnie już się nie poprawi. Brakuje sił,chęci,nastawienia, wsparcia,bliskości, zrozumienia,cierpliwości,empatii i dodajcie sobie co chcecie. Zdrowotnie masakra.Jestem w trakcie zmiany leczenia, niezła jazda. Sprawy domowe jakoś ogarnięte. Finanse jak zawsze. Było lepiej, jest gorzej.Nie mogę spać.Nie potrafię ,ale i nie mam jak odpocząć. Nikt z dziećmi nie zostanie,żebym np mogła gdzies wyjść wieczorem.Nawet nie mam siły. Nawet oi siebie zadbać musze sie zmuszać. Jak Tuś szaleje to jesteśmy 1:1.Nie liczę siniaków,wyć się chce. Czuję się,jakbym sie zapadała w ruchomych piaskach.Nieustanne napięcie,strach,stres. Na pewno znajdzie się ktoś,kto mi jeszcze doj..edzie, nic mnie już chyba nie dotknie. Dziękuję ,że jesteście.Pomyślcie tam czasem o mnie.
      • wilan.an Re: Za dużo 14.09.18, 10:48
        Hej, pisałam ci kiedyś że mam 6latke z orzeczeniem, wwr i latam po terapiach od 5 lat. Możesz mi przypomnieć jaką masz diagnozę na Tusia? Jakie masz zajęcia, może coś dam radę podpowiedzieć. Może trzeba coś zmienić skoro widzisz że robi się gorzej. Wiesz co jakiś czas nawet działający mechanizm trzeba konserwować, może coś przestało działać tak jak powinno. Łącze się w bólu, dziecko, mąż, zdrowie to za dużo na jednego człowieka😔
        • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 10:58
          autyzm,zaburzenia SI,padaczka,up.um i mam nadzieję,że tyle. Mam ogromną nadzieję.
          • karme-lowa Re: Za dużo 14.09.18, 11:02
            A może terapia nie działa? Może trzeba coś zmienić?
            Leki pewnie dostaje, może też nie działają?
            Coś ewidentnie w leczeniu nie działa.
            • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 11:08
              Byliśmy u neuro, zmieniła leczenie. Zagadką dla nas jest to,że w przedszkolu zachowuje sie inaczej.Jasne,że tez psoci czy bywa pobudzony,ale bardziej słucha.Skupia sie przy jakiejś pracy przy stoliku itd
              • karme-lowa Re: Za dużo 14.09.18, 11:11
                Tak jak pisze Lady, dziecko rośnie. Może potrzebuje już innej terapii. Może Wasz terapetua nie umie Tusiowi już pomóc.
                Szukaj nowego.
                Co mówi psycholog, na takie zachowanie Tusia? Że w przedszkolu jest inny, a w domu tez inny?
                • ga-ti Re: Za dużo 14.09.18, 11:23
                  Ale tak też reaguje sporo zdrowych dzieci. W szkole, przedszkolu sie bardzo kontrolują, starają, ale takie kilka godzin w ciągłym napięciu jest bardzo obciążające. W domu hamulce puszczają, dziecko musi odreagować, wyrzucić z siebie emocje.
                  Kiedyś słyszałam, że jeśli dziecko odreagowuje szaleństwem w domu to dobrze, bo oznacza, że w domu czuje się bezpiecznie.
                  Pewnie agresję Tusia trzeba by jakoś skanalizować, by się mógł 'wyżyć', odreagować, ale w akceptowalny sposób.
                  • mikams75 Re: Za dużo 14.09.18, 12:47
                    jest dokladnie tak jak piszesz, ja mam takie dziecko - poza domem aniol, w domu wstepuje diabel, odreagowuje to co dusilo iles godzin. Pocieszajace jest, ze im dziecko starsze, tym nieco bardziej zrownowazone.
                    • chocolatemonster Re: Za dużo 15.09.18, 11:00
                      Moja corka jest b.grzeczna w szkole (tez autyzm) i za kazdym razem po szkole gdy sie przebierze, unyje rece itd. to mamy 'taniec szamanski' przez 20 minut. Ona wtedy chce byc sama, spiewa, gada, skacze itd. Pytamy 'jestes gotowa do obiadu' a ona 'za chwile!'.
              • pade Re: Za dużo 14.09.18, 11:24
                To nie jest zagadka Hedno. Tuś odreagowuje w domu emocje z przedszkola. W domu czuje się bezpiecznie, więc hamulce puszczają.
                Bardzo Ci współczuję. Przechodziłam coś podobnego i wiem, jak takie sytuacje odbijają się na zdrowiu, psychice i małżeństwie.
                • agonyaunt Re: Za dużo 14.09.18, 11:48
                  Albo w domu odreagowuje negatywne emocje z domu. Ciągły stres, wiecznie zdenerwowaną matkę, sypiące się małżeństwo rodziców - w szkole ma od tego spokój, to jest spokojny.

                  Hedna, poszłaś w końcu na terapię?
                • jolie Re: Za dużo 14.09.18, 12:52
                  Zgadzam się z dziewczynami, odreagowuje emocje, pewnie w bycie spokojnym i słuchanie pań wkłada dużo wysiłku. Przy Tobie, jakkolwiek to brzmi, pozwala sobie na bycie sobą, pokazuje frustrację, zmęczenie.
              • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 11:37
                Pewnie w przedszkolu nie uzwaja nagminnie slowa na s... i nie gardza nikim.
            • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 13:23
              Odpisałam na priv
          • wilan.an Re: Za dużo 14.09.18, 14:36
            A jak z komunikacją słowną? Określiłabys że jest raczej wysoko, czy nisko funkcjonujący? Pytam bo nie chce ci podsuwać jakiś głupich pomysłów nie pasujących do sytuacji. Dobrze kojarzę że jesteś z Warszawy?
            • lady-z-gaga Re: Za dużo 14.09.18, 14:42
              Hedna pisała, że mieszka w małym mieście, w ktorym nie ma grup wsparcia dla rodziców w jej sytuacji. Czyli pewnie nie ma też wielkiego wyboru specjalistów na miejscu.
              • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 15:11
                Z małopolski. Komunikacja słowna znikoma.Pojedyncze słowa,krótkie zwroty,powtarza. Nie rozmawia.Średnio/nisko funkcjonujący.Bardzo energiczny.
                • wilan.an Re: Za dużo 14.09.18, 16:10
                  Jesteś pod opieką poradni, umów się na spotkanie z pedagogiem. Ja bym poprosiła o wykonanie lub powtórzenie testu pep-r. Jak miał robiony dawno może wyjść zupełnie inaczej. Może jest potrzeba rewalidacja. Tobie muszą dać jakieś narzędzia jak sobie radzić, TUSy z mamą.
                  Bardzo ci współczuję, bez wsparcia to jest koszmar, ale i tak podziwiam że dajesz radę.
          • fredzia098 Re: Za dużo 14.09.18, 16:04
            Co to jest up.um ? Może psychiatra i jakieś leki , które pozwolą ci nabrać dystansu, spokoju i dadzą siłę aby coś zmienić?
            • karme-lowa Re: Za dużo 14.09.18, 16:23
              fredzia098 napisał(a):

              > Co to jest up.um ? Może psychiatra i jakieś leki , które pozwolą ci nabrać dyst
              > ansu, spokoju i dadzą siłę aby coś zmienić?
              Upośledzenie umysłowe .
            • juuuu7 Re: Za dużo 15.09.18, 10:03
              Uposledzenie umyslowe
        • kosmos_pierzasty Re: Za dużo 14.09.18, 11:01
          Tak, to bardzo trudna sytuacja sad
      • fornita111 Re: Za dużo 14.09.18, 11:00
        Zajedziesz sie, to jest opis strasznego zycia. Nie mam dla Ciebie zadnych rad, ale kurcze ratuj sie jakos, szukaj gdzies pomocy. Moze forumki podpowiedza jakies grupy wsparcia, terapie, fundacje, cokolwiek... Trzymam kciuki, ale uwazam, ze wsparcie psychiczne forum nie da Ci NIC. Dobrze jest sie wygadac, ale to jednak za malo w tak ciezkiej sytuacji.
      • lilia.z.doliny Re: Za dużo 14.09.18, 11:01
        hedna, a grupa wsparcia dla rodzicow dzieci z podobnymi probkemami? Wspolnotowosc nie wiem.czy pomaga, ale na pewno odrobine.rozswietla.MUSISZ miec wentyl bezpieczenstwa, błekitny zamek wynajety chocby na dwue godziny w tygodniu, bo w koncu dostaniesz pyerdolca. Ja mam dosc od samego czytania.Moze chcesz pogadac mailowo? A moze.wyslac ci piekna, otulająca chuste? Perfumy?
        • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 13:21
          Napisałam na priv.
          • lilia.z.doliny Re: Za dużo 14.09.18, 13:38
            odpisalam, daj znac czy doszlo, bo szwankuje poczta
      • lady-z-gaga Re: Za dużo 14.09.18, 11:03
        Pamiętam poprzedni wątek, Ty oczywiście narzekałaś, ale jak przyszło do szczegółow, to okazało się, że synek kochany, robi postępy i ogólnie nie jest tak tragicznie. Czyli teraz jest kryzys, nad ktorym musisz popracowac, ale na pewno minie i rozwój dziecka znów ruszy w dobrą stronę. Ja się na zaburzeniach nie znam, ale wiem, że nawet zdrowe dzieci mają na przemian tzw okresy równowagi i nierównowagi, mogą w jednym roku dawac rodzicom same radości, a w kolejnym - doprowadzać do desperacji. Przypuszczam, że u chorych dzieci to zjawisko występuje bardzo często, wszelkie leczenia i kuracje po pewnym czasie okazują się niewystarczające i trzeba coś zmieniać - przecież mały człowiek rośnie, a razem z nim jego problemy oraz potrzeby fizyczne i psychiczne. Szukaj fachowej pomocy, jeśli jedna droga zawodzi, znajduj inną. Trzymam kciuki i wierzę, że nadejdą dla Ciebie lepsze lata.
        • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 11:11
          teraz króciutko,bo muszę iśc na chwilę,ale tak, jest wspaniały. trochę więcej mówi,więcej potrafi,ale ta reszta wszystko psuje

          • manon.lescaut4 Re: Za dużo 14.09.18, 11:28
            Sama przyznajesz, ze robi postępy i to jest najważniejsze! Pewno zabrzmi to banalnie, ale skup się na pozytywach, bo jest ich sporo. Sama piszesz, ze Tus zachowuje się dobrze w przedszkolu, współpracuje, slucha pan i to jest bardzo dobra wiadomość! Bo świadczy o tym, ze zaczyna rozumieć zasady współżycia społecznego, a brak tego jest przecież podstawa zaburzeń ze spektrum. Nawet my, dorośli i neurotypowi, na co innego możemy sobie pozwolić w domu i wiemy, ze nie możemy „wśród ludzi”. Mamy tez swoje sposoby na rozładowanie napięcia, których dziecko, nie tylko z autyzmem jeszcze nie ma bądź się dopiero uczy wiec taka jest na dzień dzisiejszy Tusia metoda na odstresowanie. To przecież minie, na pewno pomoże terapia. Doskonale rozumiem, ze Ci ciężko, ale chciałam tylko wypunktować pozytywy obecnej sytuacji.
          • molik28 Re: Za dużo 14.09.18, 12:45
            Jesteś po prostu przemęczona i zastresowana dlatego łatwo ci puszczają nerwy. Masz do tego prawo chociaż pewnie chciałabyś żeby było lepiej. Nie dziwię ci się. Łatwo innym oceniać, bo nie wiedzą jak wygląda codzienna walka o dziecko każdego dnia. Do tego jak rozumiem, masz drugie, zdrowe, które też potrzebuje normalności. Trzymam kciuki. Weź głęboki oddech i do boju, jak co dzień.
      • ga-ti Re: Za dużo 14.09.18, 11:17
        Hedna, a u Tusia to nie jest związane ze stresem pójścia do przedszkola? Chodził w wakacje? Bo jesli miał wolne, to teraz mu baaardzo ciężko. I jeszcze, Twój Tuś jest starszy trochę, może coś z hormonami, ruszyło coś w stronę dojrzewania i się poprzestawiało w jego organizmie?
        O grupie wsparcia już pisałam Ci wiele razy. Wiem, że mieszkasz daleko od większych miast, więc trudniej, ale może jakaś wspólnota kościelna dzieci niepełnosprawnych? Chodzi o to, byś mogła spotkać ludzi, którzy Cię zrozumieją, będą obok tak po prostu, to pomaga.
        Przystosowujecie swoje mieszkanie pod syna to dobrze, tak trzeba, przejrzyjcie wszystko i poprawcie co się da, by małego nie prowokować.
        A czwartej klasy aż tak sie nie bój, strach ma wielkie oczy smile moja już w piątej, dała radę całkiem dobrze, więc nie ma co się martwić na zapas.
        Przytulam mocno!
      • pade Re: Za dużo 14.09.18, 11:19
        Hedno kochana. Jesteście oboje wyczerpani! Nic dziwnego, że Ci zdrowie wysiada, że w małżeństwie nie jest sielsko. Zwłaszcza, że perspektywa jest jaka jest, nie wiadomo jak długo to wszystko potrwa. Do tego dochodzi bezsilność, która wyczerpuje jak mało co.
        Nie dziwię się, że masz dosyć, naprawdę. Kiedy choruje jeden członek rodziny, cała rodzina choruje.
        Zapisałaś się na terapię?
        • karme-lowa Re: Za dużo 14.09.18, 11:22
          Właśnie, terapia dla Ciebie i leki na bezsenność.
          • pade Re: Za dużo 14.09.18, 11:25
            Nie, leki nie, no chyba, że antydepresyjne. Od benzo będzie jeszcze gorzej.
            • karme-lowa Re: Za dużo 14.09.18, 11:31
              pade napisała:

              > Nie, leki nie, no chyba, że antydepresyjne. Od benzo będzie jeszcze gorzej.
              >
              Ja tam się nie znam na lekach, ale chodziło mi o coś na sen. Pamiętam, że lekarz zapisał mi "Na sen" (też ze stresu nie mogłam spać).
              • pade Re: Za dużo 14.09.18, 11:33
                Rozumiem.
              • lily_evans11 Re: Za dużo 14.09.18, 12:08
                Z tym to ostrożnie, jak dostałam hydroxyzyne i antydepresant, najpierw minimalne dawki, to wyszłam z córką na spacer, a dosłownie chodnik przede mną falował. Lekarz kazał mi odstawić wtedy uspokajacz.
                • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 13:02
                  znam to uczucie aż za dobrze
                • me-lissa Re: Za dużo 15.09.18, 23:16
                  Niestety, to prawda. Hydroksyzyna ogłupia. Uspokaja ale ogłupia. A co do działania nasennego to mnie osobiście wprowadza w jakiś trans, nie męczę się w nocy ale wyspana nie jestem..
                  • hedna Re: Za dużo 16.09.18, 11:41
                    Jestem w tej chwili w momencie zmiany leku. Nie dość ,że sytuacja jest nie do zniesienia,to jeszczxe zdrowotnie koszmar.Piszę i łzy płyną. K...a , nie mam już naprawdę siły.
          • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 11:40
            O terapii dla niej bylo juz tluczone milion razy drugie milion to byly dobre rady,ktore ona ma gleboko w powazaniu.
            • pade Re: Za dużo 14.09.18, 12:27
              Może nie ma w poważaniu, tylko nie idzie na terapię bo myśli "gdyby nie ta sytuacja wszystko byłoby w porządku - gdy sytuacja się zmieni poczuję się lepiej/będzie lepiej", albo "gdyby nie on moje życie byłoby inne".
              Tymczasem terapia pomaga zobaczyć to, co jest. A, że to co jest, jest często niefajne, że za to co jest, trzeba wziąć odpowiedzialność (nie winę tylko odpowiedzialność), że to co jest, warto zaakceptować (w sensie: nie zapuka do mych drzwi wróżka i nie zaczaruje, książę na białym koniu nie przyjedzie, wehikułu czasu też póki co nie wynaleziono). Przez to właśnie wiele osób nie chce iść na terapię.
              • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 12:57
                Gdyby to bylo raz czy dwa,ale to trwa juz lata,poza tym jak bylo lepiej to tez nie poszla i tak w kolko Macieju.Oferowano jej roznoraka pomoc i jajco
                • jola-kotka Re: Za dużo 14.09.18, 13:33
                  Ale Edel ona jest w sytuacji tak naprawde z brakiem perspektywy konca , rozumiesz? Terapia ok ale co ona da bez warunkow odpowiednich w domu tego nie da sie przewidziec. Hedna po pierwsze powinna miec dobrze dobrane leki na swoja nerwice i grupe wsparcia dla rodzicow dzieci niepelnosprawnych. Nie forum, oczywiscie ja absolutnie nie mowie, ze nie powinna tu byc absolutnie ale tu pomocy nie dostanie takiej jaka tam by dostala. Na to forum jest za slaba. Nie potrafii wyciagac wnioskow z krytyki a w momencie gdy ona sie pojawia zaczyna wycofywac sie rakie i udawac , ze ostatecznie to jest juz ok. Na grupie gdzie sa tylko ludzie z takimi problemami jak ona znalazlaby wiecej zrozumienia, nie musialaby radzic sobie z krytyka i peenie tez konkretne rady jaka droga isc w kontekscie choroby syna, jak inni rodzice w jej sytuacji radza sobie ze stresem itd.
                  • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 13:40
                    Uwierz znam wielu rodzicow dzieci niepelnosprawnych w tym jedno z padaczka i autyzmem, oi le niepelnosprawnosc bedzie juz zawsze to jednsk mozna inaczej zyc i od tego jest terapia,leki.Bezbtego jest bledne kolo.Byla u psychologa po czym stwoerdzila ze nie pojdzie wiecej.To nie jest odpowiedzialne zachowanie.Forum za nia na terapie nie pojdzie i jej problemow nie rozwiaze.Dano jej milion rad lacznie z wsparciem finansowym, ale ona tak naprawde to jedynie chce uzalania nad jej postacia
                    • lady-z-gaga Re: Za dużo 14.09.18, 13:46
                      > ona tak naprawde to jedynie chce uzalania nad jej postacia

                      Nawet jeśli masz rację, to co komu szkodzi? Po pierwsze - ma powody, w odróżnieniu od wielu osob, które też lubią się nad sobą użalać, ale problemy wyciągają z du.y. Po drugie - nie pisuje co dzień, ani co tydzień, tylko jak jej się naprawdę uleje, bo czuje się beznadziejnie. I widać, że naprawdę nie ma się komu pożalić, więc przychodzi na forum.
                      • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 13:49
                        Noe odbieralabym tego w kategorii szkody, ale tak z ciekawosci, jakby twoja kolezanka latami jeczala jak jej zle i nic orzy tym nie robila to nadal bys ja wspierala i wysluchiwala?
                        • aj.riszka Re: Za dużo 14.09.18, 14:09
                          edelstein napisała:

                          > jakby twoja kol
                          > ezanka latami jeczala jak jej zle i nic orzy tym nie robila to nadal bys ja wsp
                          > ierala i wysluchiwala?

                          Przeciez dobrze wiesz, ze nie masz obowiazku czytania watkow Hedny, prawda?
                          A dowalanie komus w takiej sytuacji zyciowej, swiadczy tylko o dowalajacym.
                          • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 15:22
                            Jakie dowalanie? pytanie o to czy wreszcie raczyla pojsc na terapie i ogarnac finanse jest dowalaniem?lol gdyby to nylo dowalanie to moj post by polecial
                            • jola-kotka Re: Za dużo 14.09.18, 16:10
                              A jak ma ogarnac finanse? Edel realnie smile
                              • edelstein Re: Za dużo 15.09.18, 00:13
                                Byl juz watek,bylo wsuystko napisane.Sobie poczytaj
                                • jola-kotka Re: Za dużo 15.09.18, 00:24
                                  Nie tam nic realnego nie bylo bo z pustego to wiesz.
                                  • edelstein Re: Za dużo 15.09.18, 17:29
                                    Owszem bylo ,zaczynajac od otwierania poczty i oplacania w termine po zrezygnowanie z jazdy konnej i nie zamrazaniu w nia kasy.
                                    • aj.riszka Re: Za dużo 15.09.18, 17:37
                                      Ale hipoterapia to tez forma rehabilitacji ruchowej.
                                      • edelstein Re: Za dużo 15.09.18, 17:53
                                        Jej corka nie potrzebuje rehabilitacji.
                                        • jola-kotka Re: Za dużo 15.09.18, 23:09
                                          Ale potrzebuje swoich zajec dodatkowych, potrzebuje normalnego zycia. Nie ona jest winna ze jej brat jest choryi tak jjuz w jakis sposob jest pokrzywdzona. Ty serca nie masz czy jak? Wez wyluzuj prosze.
                                          • edelstein Re: Za dużo 16.09.18, 17:44
                                            Konie to nie sa jedyne mozliwe zajecia dodatkowe.Nie ma sie kasy to sie wybiera cos darmowego z puli jaka jest tym bardziej ze nie ma na rachunki.
                                            Poza tym Hedziatko wykupilo karnety na 2miwchy letnie gdzie jazda konna byla niemozliwa tym samym zamrozila kase az do jesieni.
                                            • jola-kotka Re: Za dużo 16.09.18, 20:57
                                              Gdzie to w pl ta masa darmowych zajec pozalekcyjnych dla dzieci bo sprawdzilam w necie i kiepsko z tym. Jak twoj syn lubi np. Konie to ty go wysylasz na basen bo taniej? No sory.
                                              • edelstein Re: Za dużo 17.09.18, 23:04
                                                Jest mnostwo zajec pozalekcyjnych w GOKach i MOKach,na swietlicach. Owszem gdyby moj syn lubil konie a mnie nie byloby stac to musialby wybrac to na co mozemy sobie pozwolic.No niestety rachunki wazniejsze
                                                • jola-kotka Re: Za dużo 18.09.18, 00:37
                                                  Ok Edel glodem nie przymieraja wiec nie ma powodu dziecku odbierac koni.
                                                  • edelstein Re: Za dużo 19.09.18, 00:24
                                                    tylko zrzutka byla na forum i prawie im prad czy tam gaz odcieli.Bigactwo jak ta lala
                                    • jola-kotka Re: Za dużo 15.09.18, 23:07
                                      Jazda konna jest istotna dla jej corki z jakiej racji ma ja jej odbierac. Edel nie moze byc tak ze wszystkie srodki sa pakowane w chore dziecko, cala uwaga itd. No sory .
                                      • hedna Re: Za dużo 15.09.18, 23:19
                                        Przeczytałam właśnie co napisałaś. Tak, konie to miłość mojej córki.Nie jeździ jakoś bardzo często,ale i tak nie zrezygnujemy z tego.
                                        Widzę,że edel próbuje nadal zabłysnąć, co rusz sączyć jad- na zdrowie. Pozostaje przemilczeć.
                                        • ira_08 Re: Za dużo 16.09.18, 11:56
                                          Mam Edel wygaszona (tak bardzo ona jest "edel" jak ja baletnica), widzę, ze słusznie. Trzymaj się Hedno, jak masz potrzebę się wyzalic to się żal ile wlezie. Ale grupy wsparcia poszukaj koniecznie, choćby przez Internet. Albo spróbuj sama założyć? Czy ja dobrze kojarzę, ze jesteś z Tarnowa? To nie takie znów małe miasto.
                                          • hedna Re: Za dużo 16.09.18, 13:54
                                            Cześć okolic
                        • lady-z-gaga Re: Za dużo 14.09.18, 14:09
                          Nie powiedziałabym, że Hedna "nic nie robi". Być może powinna zrobić więcej, ale też wiele rad forumowych może być zwyczajnie mało realnych w sytuacji kobiety z niedużego miasta, bez wsparcia i pomocy męża albo rodziny. Widocznie codzienność tak ją przytłacza, że nie jest w stanie spojrzeć z perspektywy, jaką my widzimy.
                          • jola-kotka Re: Za dużo 14.09.18, 14:19
                            Przeciez ten maz jej pomaga bez niego to juz tam calkiem nie wiem jakby bylo.
                            • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 15:20
                              No robi,ale Hedna wciaz uwaza iz za malo
                          • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 15:20
                            Z tym mezem to jest w zaleznosci od watku,albo pomaga albo nie pomaga😈 co juz z reszta w wczesniejszych watkach wyszlo.Akurat bylo mnostwo rozsadnycj rad i nic oderwanego od reala
                            • jola-kotka Re: Za dużo 14.09.18, 16:19
                              Z mezem to jedt tak i o tym pisze ze on przy dzieciach pomaga natomiast nie uklada imsie jako malzenstwu.
      • inka754 Re: Za dużo 14.09.18, 11:29
        Bardzo Ci współczuję i Tusiowi też, małe biedactwo. Ale zobaczysz, będzie dobrze. Dla mnie jesteś siłaczką. Dasz radę.
      • vitreous Re: Za dużo 14.09.18, 11:57
        Trzymam kciuki za maluszka i wysyłam ciepłe myśli. Nie umiem nic więcej sensownego napisać, ale życzę siły.
      • lily_evans11 Re: Za dużo 14.09.18, 12:28
        Myślę. I dołączam do innych, Tobie ta grupa wsparcia jest na pewno potrzebna, nawet po to, żebyś mogła wyjść gdzieś do parku z mamą z podobnymi problemami i się wygadac, i poczuć, że nie jesteś sama na świecie z dzieckiem z autyzmem. Czy bierzesz jakieś leki? Jesteś w tak obciążające sytuacji, że antydepresant by Ci się przydał...A jeśli rodzina jest taka, że z synkiem nie posiedza, to może masz osoby, które by w zamian wzięły Twoja córkę na jakieś rozrywki?
        • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 12:59
          Biorę, jestem w trakcie zmiany,bo aktualne podnoszą ciśnienie i mogą mieć wpływa na kołatanie serca.
          Mieszkam w małym mieście,nie ma u nas takich grup.Byłam u psychologa,pogadałam godzinę i po wyjściu stwierdziłam,że nie, to nie to.
          • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 13:00
            za szybko wysłałam. Tak,moi rodzice np w wakacje wzięli córkę na kilka dni w góry, na termy, na noc czasem. Ja z nią raz na czas chodzę np do kina.
          • pade Re: Za dużo 14.09.18, 13:19
            Psycholog (Ty potrzebujesz psychoterapeuty) to człowiek. Z niektórymi ludźmi nam po drodze, z innymi choćby byli nie wiadomo jak cudowni, niekoniecznie. Poszukaj takiego, który Ci podpasuje, zamiast się poddawać po pierwszym czy drugim niepowodzeniu.
          • jola-kotka Re: Za dużo 14.09.18, 13:35
            Sa internetowe.
          • asia_i_p Re: Za dużo 14.09.18, 14:22
            Hedna, a grupa internetowa? Na Facebooku? To naprawdę pomaga. Najbardziej to, że nie musisz wszystkiego tłumaczyć, porozumiewasz się skrótami, bo wszyscy wiedzą.
      • jola-kotka Re: Za dużo 14.09.18, 13:16
        Rozumiem, ze tego ciepla bliskosci, zrozumienia nie ma z obu stront tylko ze wy juz raczej oboje czujecie sie, ze jedziecie na oparach do tego twoja hedna mega depresyjna osobowosc a moze to choroba depresja nie sprzyja. Jest jedeno wyjscie i niestety musisz je zrealizowac bo na tym waszym zmeczeniu, stresie cierpia dzieci i wy. Synjest moze tez agresywny bo taka jest atmosfera w domu, przeciez to dziecko czuje. ODPOCZAC nie ze rodzinnie, nie mozecie razem , na tydzien wyjezdza jedno, wraca wyjezdza drugie , bez dzieci SAMO. Nie macie kasy to do cioci na wies ale z daleka od tego wszystkiego. Bez odpoczynku nie dacie rady i dodatkowo zameczycie te dzieci. Pomysl ocorce ktora majac wiecej nauki, wiecej stresu juz z tym zwiazanego, nonstop zyje w atmosferce zdenerwowania, stresu czy taki dom sprzyja nauce i jej rozwojowi? No nie. A niestety ty jestes matka dwojga dzieci i o komforcie obydwojga musisz myslec ale przede wszystkim o wlasnym i meza bo bez was tej rodzinynie ma. Nie ma domu, nie ma nawet jedzenia, za chwile zaczniecie sie sypac z mezem zdrowotnie bo ciagly taki stres to zabojca a za tym bedzie mniej kasy, wieksze problemy. No niestety ale czas pomyslec tez o was rodzicach.
      • juuuu7 Re: Za dużo 14.09.18, 13:34
        A czy on nie powinien jakiejs farmakologii przyjmowac zeby wyciszyc te agresywne zachowania?
        • edelstein Re: Za dużo 14.09.18, 13:42
          tez jestem ciekawa
        • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 13:58
          Przyjmuje ,jak najbardziej
          • little_fish Re: Za dużo 14.09.18, 22:36
            Hedna, a podjęliście próby z komunikacją alternatywną? Skoro Tuś cały czas nie mówi, albo mówi niewiele, to część trudnych zachowań i agresji może się brać z trudności w komunikacji.
          • juuuu7 Re: Za dużo 15.09.18, 10:02
            To moze trzeba je zmienic?
    • mikams75 Re: Za dużo 14.09.18, 12:51
      Przytulam.
      • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 13:26
        Nie wiem już kto pytał,ale tak, przez wakacje było czynne przedszkole.Do końca lipca normalnie,a później trochę krócej i bez niektórych zajęć. Była przerwa tygodniowa w między czasie, więc nie jest to powiązane z nagłym powrotem do przedszkola. On lubi to miejsce, a i jego tam lubią.
    • taki-sobie-nick Hedna, spróbuj ty kiedyś 14.09.18, 20:55
      popracować nad tymi scenariuszami. Nie wiem, jaki będzie efekt, bo sama męczę na ten temat od lat bliską osobę, ale chociaż spróbuj.

      Nie, nie obudzisz się optymistyczną entuzjastką. Natomiast możesz widzieć mniej czarnych scenariuszy i trochę szarych. tongue_out
    • rosapulchra-0 Re: Za dużo 14.09.18, 21:20
      Hedna. Przytulam, posyłam dobre fluidy, trzymam kciuki i myślę o was często.

      Posłuchaj dziewczyn.
    • bellatri.x.lestrange Re: Za dużo 14.09.18, 21:31
      Trzymaj się Dziewczyno. Dasz radę ze wszystkim, na pewno
      • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 22:03
        Jeśli nic się nie zmieni,we wtorek idziemy do szpitala.na badania.Cierpnie mi skóra na samą myśl.
        • bellatri.x.lestrange Re: Za dużo 14.09.18, 22:13
          Na jakie badania idziecie we wtorek do szpitala ? Nie bój się, będzie dobrze
          • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 22:19
            Przeróżne, sporo z krwi.Może tez usg.
            • juuuu7 Re: Za dużo 15.09.18, 10:05
              To trzeba w szpitalu byc zeby bad krwi i usg zrobic? Nie mozna ambulatoryjnie? Motywujac specyficznymi potrzebami dziecka?
      • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 22:04
        Dziękuję ,chciałabym.
        • karme-lowa Re: Za dużo 14.09.18, 22:06
          Do Katowic?
          • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 22:18
            Nie,tu u nas.
            • karme-lowa Re: Za dużo 14.09.18, 22:51
              Szkoda, bo my idziemy od przyszłego tygodnia na miesięczny pobyt szpitalny😖😖
              • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 22:55
                czemu na tak długo?? Odpisałam Ci o tych noclegach na priv
                • karme-lowa Re: Za dużo 14.09.18, 23:10
                  Widziałam, dzięki.
                  Trochę się pokićkało ze zdrowiem. Potem jeszcze szpital w listopadzie i grudniu.
                  • hedna Re: Za dużo 14.09.18, 23:21
                    napisz na priv
              • juuuu7 Re: Za dużo 15.09.18, 10:07
                Az na miesiac? Corka bedzie miala jakas operacje? Zdrowka dla niej😘
      • hedna Re: Za dużo 16.09.18, 20:53
        Dziękuję. Jeśli stanie się cud to dam .Dam radę.
    • hedna Re: Za dużo 15.09.18, 14:38
      Syn mega głośny, mega nakręcony,a córka gorączka. Dzień świra.
      • karme-lowa Re: Za dużo 16.09.18, 10:32
        Jak się czuje córka?
        • hedna Re: Za dużo 16.09.18, 11:42
          w nocy nie miała goraczki, od rana mówi,że gardło boli. Tuś przechodzi sam siebie. Piszęteraz i łzy płyną ciurkiem, nie panuję już nad tym. trzymajcie kciuki,pomódlcie sie za mnie,albo coś
          • karme-lowa Re: Za dużo 16.09.18, 11:46
            Czy masz możliwość podania doraźnie jakiś leków uspokajających?
            Córka też musi mieć spokój przy chorowaniu.
            Przytulam.
          • lady-z-gaga Re: Za dużo 16.09.18, 11:58
            Hedno w Twoim trudnym życiu bywają również lepsze dni, teraz nadeszły te gorsze, ale to minie. Trzymaj się, jesteś dzielną kobietą, bardzo Ci współczuję i życzę, aby ten kryzys u syna minął. Musisz kolejny raz zacisnąć zęby i przetrwać. Ematki trzymają kciuki smile
            • hedna Re: Za dużo 16.09.18, 17:39
              Dziękuję za kciuki i dobre słowo. Nasza pediatra mówiła w sobotę,że może to początek wczesnego dojrzewania, stąd zmiana w zachowaniu. Powiem Wam,że zgłupiałam. Dziś kontaktowałam się z neuro., kazała podnieść odrobinę poranny lek . Ale to dopiero jutro. Wiem,że Tuśkowi też ciężko, wiem. Byle przetrwać. Byle przeżyć. Dobrze,że nie gorączkują, choć tyle. Czy to się kiedyś skończy? Te nerwy, zmartwienia o zdrowie, o pieniądze,o wszystko??
      • wapaha Re: Za dużo 16.09.18, 10:34
        przytulam Hedno
    • hedna Re: Za dużo 17.09.18, 23:00
      Jutro szpital, trzymajcie kciuki proszę!
      • little_fish Re: Za dużo 17.09.18, 23:09
        Trzymam mocno!
      • ga-ti Re: Za dużo 17.09.18, 23:28
        Trzymamy!!!
        A Tuś wiedział, że do szpitala jedziecie? Bo może przeżywał i stąd jego zachowanie. I choroba siostry to też dla niego nowa, nieznana, całkiem nieszablonowa sytuacja.
        I może faktycznie coś sie ruszyło w hormonach.
        Jeszcze raz kciuki trzymam!
        • hedna Re: Za dużo 18.09.18, 08:33
          Nie wiedział wcześniej, nie wiem czy by zrozumiał. Przed wyjściem mu powiedziałam, cieszył się bo tam są karetki,a on lubi
          • karme-lowa Re: Za dużo 18.09.18, 09:05
            Powodzenia!
            • hedna Re: Za dużo 18.09.18, 22:27
              Bardzo długi dzień.
              Mój kochany bohater zniósł dziś usg tarczycy,usg brzuszka, rtg,gazometrię, ekg i okulistę .Z tym ostatnim nie wyszło. Tuś był prosto po usg, zdenerwowany, Pan mało chętny i po jednej próbie uznał,że się nie da.
              • aj.riszka Re: Za dużo 18.09.18, 22:31
                Ojej, dzielny chlopiec!
                • hedna Re: Za dużo 18.09.18, 23:00
                  płakał,szczypał,krzyczał,ale kuźwa dał rade!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka