Dodaj do ulubionych

Molestowanie w szkole

18.09.18, 11:24
Piszę tu, ponieważ jest tu wiele mądrych osób. W skrócie - z synem do klasy chodzi chłopiec, który terroryzuje innych. W sumie teraz już 9-ty rok, wliczając wychowanie w przedszkolne. W przedszkolu syn był ofiarą tego chłopca, ponieważ był nową osobą, która doszła do grupy. Do tego starsza i niezaangażowana przedszkolanka. Syn raczej z tych spokojnych, nieśmiałych. Dorobiliśmy się problemów o których nie będę się rozpisywać, bo w sumie już na szczęście zażegnane. Syn poszedł do szkoły z tą samą grupą, szkoła poinformowana o problemie, wychowawczyni bardzo starała się rozwiązać problem. Okazało się, że chłopiec także dokucza innym, bije i rozwala lekcje. Synowi przestał jednak dokuczać, jakoś przez te lata razem koegzystowali. Nie byli przyjaciółmi, ale zdarzyło im się nawet razem siedzieć na jakiejś lekcji, czy porozmawiać.
Chłopiec zawsze jednak sprawiał problemy. Wiadomo, że coś z nim jest nie tak, ma na pewno jakieś papiery z PPP, ale to raczej tajemnica poliszynela. Rodzice z tych niewspółpracujących, ojciec uważa, że taki problem to nie problem i dzieci powinny to załatwić między sobą, nawet jeśli Jego nastoletni chłopak z wagą dorosłego, pobije pierwszoklasistę. Matka unikająca konfrontacji. Nie pojawiają się na zebraniach, bo zawsze ktoś miałby do nich pretensje. Dla tej klasy normalne jest, że chłopiec ich zaczepia, zrzuca z ławki, popycha, obrazi, uderzy. Gwoli sprawiedliwości, muszę dodać, że czasami także prowokowany był do głupich zachowań przez kolegów.
Teraz chłopcy to już nastolatki i ten chłopiec nie potrafi zapanować nad popędem. Od początku roku szkolnego, napastuje chłopców, próbuje dotykać, udaje stosunki seksualne. Wczoraj syn schylił się po plecak i ten chłopiec chwycił go od tyłu i symulował stosunek seksualny. To samo zrobił jeszcze innej osobie. Syn opowiedział o tym w domu, poprosił, żeby zgłosić to wychowawcy. Stwierdził, że na różne wybryki chłopca może patrzeć przez palce, ale na coś takiego nie.
Szczerze mówiąc jestem przerażona. Tym razem syn podszedł do tego całkiem spokojnie. Ale sam przyznał, że nie wie co by zrobił, gdyby sytuację widziały koleżanki z klasy, lub ktoś nagrał to np komórką i udostępnił w sieci. Oczywiście byłam u wychowawcy.
Wychowawca jest świetnym człowiekiem, pomógł wzmocnić syna, żeby nie wchodził w rolę ofiary. Cały czas stara się klasę zintegrować, a ze względu na tego chłopca, nie jest to łatwe zadanie. Podobno rodzice chłopca nie chcą z wychowawcą rozmawiać, ojciec potrafi odłożyć słuchawkę w trakcie rozmowy. Wychowawca bardzo dużo zrobił, żeby klasa z chłopcem jakoś dawała radę, jednak w tym roku jest dużo gorzej.
Chciałabym zapytać co jako rodzice możemy zrobić. Chłopiec w tej chwili ma 13 lat. Czy jeśli szkoła nie da rady pomóc, to czy jako rodzice, możemy zgłosić coś takiego na policję. I jakie konsekwencje miałoby to dla naszego syna. Nie chciałabym żeby był nękany przesłuchaniami. Co możemy zrobić sami, oraz z rodzicami innych dzieci z klasy. Bardzo proszę o konkrety, nie o rady, żeby przepisać syna do innej szkoły. Ze szkoły jesteśmy zadowoleni, syn jest lubiany, ma przyjaciół. Zresztą uciekanie nie ma sensu, zawsze można na kogoś takiego trafić.
Obserwuj wątek
    • ewa_mama_jasia Re: Molestowanie w szkole 18.09.18, 11:29
      Do dyrekcji. Z pismem złożonym w sekretariacie. Z wnioskiem żeby COŚ zrobiła. Co, to już zależy od dyrekcji. Wasze dzieci mają być bezpieczne. Dziecko które kończy 13 lat, odpowiada karnie w ograniczonym zakresie. To daje pewne możliwości dochodzenia sprawy na drodze karnej. Ale zanim włączy się w to policję, dałabym czas (ograniczony, góra parę tygodni) dyrekcji na działanie.
    • alicia033 Re: Molestowanie w szkole 18.09.18, 11:32
      tak, możecie zgłosić podejrzenie demoralizacji nieletniego na policję (do dzielnicowego i/albo w wydziale do spraw nieletnich) oraz sądowi rodzinnemu.
      Z nękaniem przesłuchaniami bez przesady - będzie zebrany wywiad przez policję lub/i kuratora sądowego (zależy od sprawności komunikacji między tymi dwoma instytucjami) o sytuacji tamtego dziecka, wtedy z wami i synem ktoś też porozmawia, ale to będzie jedna-dwie rozmowy, do nękania droga daleka.
    • mama-ola Re: Molestowanie w szkole 18.09.18, 11:42
      U nas też był taki chłopak, który symulował stosunek z nogą od stołu. Wdawał się te z w bójki i w ogóle ciągle jakaś draka z nim była. Powiedzieliśmy o tym jego mamie na wywiadówce. Bardzo w porządku babka, wzięła to na klatę, wysłuchała, nie próbowała oponować, tylko jak najwięcej się dowiedzieć. Powiedziała nam przy tym, że chodzi z synem do psychologa. Widać było, że stara się go temperować, wychowywać.

      Do czego zmierzam - to rodzice muszą się tym zająć. Albo wychowawczo (jeśli jest po prostu rozwydrzony) albo leczniczo (jeśli to jakieś zaburzenie).
      • rena.k Re: Molestowanie w szkole 18.09.18, 13:29

        Niestety rodzice nie chcą współpracować. Matka na początku edukacji przychodziła na zebrania, ale raczej siedziała ze spuszczoną głową i unikała konfrontacji. Ojciec nigdy się nie pojawił. Raz miałam okazję z nim rozmawiać na temat Jego syna. Twierdzi, że wszysto jest w porządku, a to tylko dzieci i muszą się wyszaleć. Dokuczanie, kopanie, spychanie ze schodów, plucie to forma zabawy. Myśmy też podobno tacy byli. Bardzo złe wrażenie na mnie wywarł, brzmi to jakby olewał sprawę, ale odniosłam wrażenie, że z trudem hamował agresję. Wychowawca twierdzi, że przez jakiś czas rodzice współpracowali, matka się starała. Teraz ojciec potrafi odłożyć słuchawkę w trakcie rozmowy, a matka nie ma żadnej możliwości wpłynięcia na syna. Reszta dzieci bardzo udana. Papier z poradni jakiś jest, ale cała sprawa trzymana w tajemnicy.
        • sofia_87 Re: Molestowanie w szkole 18.09.18, 15:17
          Zglosic molestowanie seksualne na policje. Jeśli pozostali rodzice atakowanych dzieci będą robic to samo, to sprawa rozwiaze się blyskawicznie
        • triss_merigold6 Re: Molestowanie w szkole 18.09.18, 17:24
          Policja + pismo informujące dyrekcję o sytuacji i podjętych krokach złożone do sekretariatu szkoły za potwierdzeniem odbioru, na Librusie informacja do wychowawcy klasy.
          Podstawowa zasada - po każdym działaniu ma zostać ślad na piśmie.
    • joanna1982 Re: Molestowanie w szkole 18.09.18, 12:50
      Z doświadczenia wiem że nie wszyscy rodzice chcą wspolpracować. Ten chłopiec nie musi miec zadnych papierów z PPP a rodzice mogą twierdzic ze jest z ich dzieckiem wszystko w porzadku tylko inni są niedobrzy. (Przerabialam temat w zeszlym roku. U nas było bicie i wyzwiska).
      Tez pisałam tu o porade. Złożyłam na pismie do dyrekcji i pedagoga oraz kuratorium skargę na zachowanie kolegi z klasy. Była rozmowa z chłopcem i rodzicami w szkole z dyrekcją i pedagogiem. W piśmie zaznaczylam że tych pobić było kilka i nie tylko moje dziecko cierpi. Napusałam też że każde kolejne pobicia z zadrapaniami czy siniakami bede zgłaszać na policje do wydziału nieletnich z załączoną obdukcją. Porozmawiałam tez z dzielnicowym a on z chłopcem i jego rodzicami. Skończyło sie przeniesieniem do innej klasy tego chłopca. Całość zajęła jakoś 2 tygodnie. Z tym że u nas ten chłopiec miał juz kilka razy wczesniej rozmowy na dywaniku u dyrektorki i pedagoga.
      Działaj bo szkoda dzieciaków a czasem inne metody nie działają ani na dzieci ani na rodziców.
      Przy okazji dziekuje wszystkim ktorzy wtedy mi pomogli.
    • milamala Re: Molestowanie w szkole 18.09.18, 13:55
      Chlopiec w wieku 13 lat?
      Policja, policja i jeszcze raz policja, nie wahac sie, zglosic pobicia i molestowanie. Powinno pomoc, policja nie moze przejsc do porzadku dziennego nad przypadkiem bicia i molestowania.
    • leyre2 Re: Molestowanie w szkole 18.09.18, 14:24
      Szkola nie ma zespolu ktory sie czyms takim zajmuje i reaguje na kazde zgloszenie?
      • katja.katja Re: Molestowanie w szkole 19.09.18, 08:49
        To nie UK. Tu takie rzeczy są wyjątkami mimo wszystko, a nie codziennością.
        • leyre2 Re: Molestowanie w szkole 19.09.18, 09:05
          katja.katja napisała:

          > To nie UK. Tu takie rzeczy są wyjątkami mimo wszystko, a nie codziennością.
          >
          🤣🤣🤣🤣
    • woman_in_love nic się nie da zrobić, trzeba przenieść dziecko 18.09.18, 14:29
      do innej klasy lub nawet szkoły. Powinnaś to zrobić 8-la temu. Co z ciebie za matka, by zmuszać dziecko do 9 lat nauki z patologią?
      • rena.k Re: nic się nie da zrobić, trzeba przenieść dziec 18.09.18, 14:52
        To jedna klasa w szkole i jedna szkoła w miejscowości. Oczywiście mogłam syna przenieść gdzieś dalej, ale skąd pewność, że gdzie indziej nie byłoby patologii? Syn lubi swoją szkołę, sporo nauczycieli ma nowatorskie podejście do kształcenia. Lubi pozostałych kolegów. Może się z nimi spotykać po lekcjach, gra w miejscowym klubie piłkarskim. Gdzie indziej zawsze byłby obcy, to małe miejscowości.
    • umzak Re: Molestowanie w szkole 18.09.18, 14:38
      Nie wiem czy doradza coś sensownego, bo syn z racji sportu , który trenuje od 9 lat potrafi się obronic sam i raczej wzbudza podziw u kolegów, a ci rozrabiajacy raczej trzymają się od niego z daleka. Z incydentów na które musiałam reagować, były dwa: raz w wieku chyba 10 lat dostał uwagę od dyrekcji za przewrócenie i uderzenie starszego kolegi. Został zaatakowany i sprowokowany , siniaki pojawiły się na dłoniach tego samego dnia. Niestety dyrekcja widziała tylko koniec zajścia, więc udałam się do szkoły z synem żeby pokazać jak wyglądają jego dłonie i nadgarstki z deklaracja, że uwagę przyjmuje i biorę na klatę, ale w takich sytuacjach przyznaje dziecku prawo do samoobrony. Drugi raz- był a to sytuacja z kilkoma starszymi kolegami ( 13 lub 14 letnimi) , świadkiem była Pani prowadząca sklepik. Jedyne co zrobiłam to spotkałem się z wychowawcą chłopców, z prośbą o przekazanie informacji rodzicom delikwentów, że następna podobną sytuację zgłaszam na policję. Podziałało, nie wdawałam się w żadna dyskusję i nie chciałam spotkania z rodzicami tych chłopców ( sytuacja był a jednoznaczną- nic do wyjasniania). Tu najprawdopodobniej zadziałali sami rodzice - więc bardzo dużo od nich zależy. Jeśli ojciec tego chłopca nie widzi w tym nic złego , może faktycznie od razu lepiej zgłosić sprawę do dyrekcji, a potem na policję.
    • szeptucha.z.malucha Re: Molestowanie w szkole 18.09.18, 17:16
      Popieram przedmówczynie. Zgłoszenie na piśmie do dyrekcji. Dyrektor powinien z pedagogiem i psychologiem omówić sytuację i ewentualnie skierować sprawę do sądu. Można też na policję - tu powinny być szybciej efekty.
    • kota_marcowa Re: Molestowanie w szkole 18.09.18, 17:27
      Twój syn przez 9 lat chodzi do klasy ze zboczonym, agresywnym psychopatą, był jego ofiarą i ty nic z tym nie robiłaś??????!!!!!!!
    • wilan.an Re: Molestowanie w szkole 19.09.18, 09:35
      Słuchaj jest taka stara jak świat metoda. Dyrekcja i nauczyciele, rodzice agresora bardzo często uważają że to nie jest ich problem i nic nie da się zrobić. Wtedy należy sprawić że to zacznie być ich problem😡
      Dziewczyny słusznie ci radzą, zgłoszenie, podkładki na piśmie, kuratorium, policja, rzecznik praw dziecka. Kochana nie myśl o tym że to histeria i nakręcanie sprawy, tylko pomyśl że twój syn jest takim samym człowiekiem jak ty. Co byś zrobiła gdyby twó kolega z pracy tak ci zrobił??
    • eukaliptusy Re: Molestowanie w szkole 19.09.18, 11:52
      Plakac mi się chce jak to czytam.

      Nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, żeby wydedukować, z opisu zachowania rodziców i dziecka, ze ten problematyczny chłopiec od lat jest ofiarą przemocy domowej. Być może również seksualnej, na przykład może być świadkiem gwałtów małżeńskich.

      Nie znam realiów, to nie doradzę nic praktycznego niestety. Zdecydowanie jakieś instytucje powinny się ta rodziną zainteresować.
      • 45rtg Re: Molestowanie w szkole 19.09.18, 12:39
        eukaliptusy napisał(a):

        > Nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, żeby wydedukować, z opisu zachowania rodzi
        > ców i dziecka, ze ten problematyczny chłopiec od lat jest ofiarą przemocy domow
        > ej. Być może również seksualnej, na przykład może być świadkiem gwałtów małżeńs
        > kich.

        No to ty lepiej nie bądź Sherlockiem. Holmes opierał się na faktach i dedukował na podstawie dowodów, a nie na podstawie tego, że płakać mu się chciało i coś sobie wyobraził.
        • alpepe Re: Molestowanie w szkole 19.09.18, 13:52
          Raczej na podstawie poszlak niż dowodów, a to, że dzieciak na pewno ma nieciekawą rodzinę, widać po postawach rodziców, którzy tu zostali opisani.
          • 45rtg Re: Molestowanie w szkole 19.09.18, 13:55
            alpepe napisała:

            > Raczej na podstawie poszlak niż dowodów, a to, że dzieciak na pewno ma niecieka
            > wą rodzinę, widać po postawach rodziców, którzy tu zostali opisani.

            Dzieciak równie dobrze może być zaburzony, a rodzice nie mają odwagi przyznać się do tego sami przed sobą. I pewnie jeszcze parę innych możliwości. Nie, żeby to jakoś usprawiedliwiało, ale ślinienie się, że akurat "na pewno go molestują seksualnie" jest słabe.
            • eukaliptusy Re: Molestowanie w szkole 19.09.18, 18:12
              Nie mówię, ze na pewno.
              Zreszta nie musza go osobiście molestować, wystarczy, ze ma dostęp do pornografi.
              Dzieci odreagowują w zabawie niepokojące rzeczy których doświadczyły lub widziały.

              Mi się wydaje dziwne, ze atakuje w ten sposób akurat chłopców. Jak dla mnie to uwiarygodnia hipotezę, ze on odreagowuje coś ze swojego życia, a nie idzie za popędem, którego nie kontroluje.

              Dzieciak potrzebuje diagnozy, tak czy owak.
      • jowita771 Re: Molestowanie w szkole 19.09.18, 12:39
        To samo pomyślałam. To agresywne dziecko pewnie tak odreagowuje przemoc domową.
    • tsaria Re: Molestowanie w szkole 19.09.18, 12:01
      Zgłoś na policję, przesłuchają go, porozmawiaj z rodzicami drugiego molestowanego chłopca żeby zrobili to samo. Działasz w obronie syna i dla jego dobra, pomyśl że jak nic nie zrobisz następnym razem ktoś wrzuci filmik z jego udziałem do sieci i syn będzie miał podwójną krzywdę. Pismo do dyrekcji też oczywiście, ale zgłoszenie na policję to podstawa, szkoła miała 9 lat na rozwiązanie problemu, nie zrobiła tego, więc teraz najlepiej wkroczyć na drogę prawną.
      • k1234561 Re: Molestowanie w szkole 19.09.18, 14:03
        Pismo do dyrekcji z dokładnym opisem sytuacji,co chłopak wyczynia,od kiedy i jak często.W piśmie powinna być informacja ,że jako rodzic lub jako rodzice jeśli to pismo zbiorowe,dajecie szkole minimum tydzień na rozwiązanie tego problemu.Jeśli problem nie zniknie jak sen złoty po tym czasie,piszecie,że poinformujecie kuratorium oraz policję,mops itd.I bądź/bądźcie konsekwentni w swych działaniach.Pismo składacie w dwóch egzemplarzach,na jednym,tym dla rodzica/rodziców ma być poświadczenie odbioru z czytelnym podpisem.Dzieciak kwalifikuje się na solidną terapię.Rodzice też.Nie dajcie się spławić i obiecać sobie gruszek na wierzbie.Ta chora sytuacja powinna już 9 lat temu się rozwiązać.Zmarnowaliście 9 lat z życia szkolnego swoich dzieci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka