feliz_madre
26.09.18, 07:44
Wczoraj wieczorem że zdziwieniem odkryłam, że włączyli ogrzewanie. Niby nic dziwnego, jest koniec września, a jednak to chyba pierwszy rok jaki pamiętam, gdy zmiana pogodowa przyszła tak nagle - w piątek bylo ponad 20 stopni, a 4 dni pozniej przymrozek. Zawsze jesień tak łagodnie następowała, przejście trwało 2-3 tygodnie, temperatura spadała stopniowo o 1-2-3 kreski, a tu takie bum! Dziś co poniektórzy skrobia szyby, a jeszcze tydzień temu można było policzyć się w Bałtyku...