08.10.18, 15:11
Co byście zrobiły gdybyście dowiedziały się, że Wasi rodzice jednemu bratu kupili mieszkanie i co mc przelewają mu 700 PLN na konto, a drugiemu bratu kupili działkę pod budowę domu i co mc przelewają mu 300 PLN na konto? A i jeszcze, że w spadku dom po nich mają dostać powyżsi bracia😁😁😁
Obserwuj wątek
    • jak_matrioszka Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:14
      Rozumiem, że jestem siostra? Pomyślałabym, coś za coś, kac moralny spowodowany brakiem udziału w opiece nad rodzicami mnie ominie. Opieka też.
      • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:17
        Też prawda...
      • sowa.rasowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:15
        Bywa i tak że są dzieci do dawania i inne dzieci do opieki (te ostatnie to najczęściej córki oczywiście).
    • gryzelda71 Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:20
      Jestem córką? No nie byłoby mi miło, mimo tego majątek rodziców i mogą z nim zrobić co chcą. Tylko, nie sądzę,że taka wiadomość spadłaby jak grom z jasnego nieba. To się przecież odczuwa, bycie takim gorszym dzieckiem.
      • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:23
        Niestety od zawsze to czułam. Chyba dlatego, ze się dziewczyną urodziłam...a ciul...z tym😉
        • gryzelda71 Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:28
          Jeśli to twoja historia to współczuję. Nic nie zrobisz, jakieś zachowki po śmierci ew. No chyba, że sa plany zakupu nieruchomości i dla ciebie, tylko jeszcze o tym nie wiesz.
          • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:40
            Bankowo nie ma takich planów
            • gryzelda71 Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:53
              Tak ty nie powinnaś mieć żadnych planów wobec rodziców.
    • wilan.an Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:22
      Zapytałbym jaki mają dalej plan, jeżeli równie sprawiedliwie by mnie potraktowali to ok. Jeśli okazałoby się że mnie traktują gorzej " bo ty lepiej siebie od nich radzisz i nie potrzebujesz" to bym powiedziała że mnie to boli , nie zgadzamy się w tej kwestii i zapewne ochłodziła stosunki. Nie jako szantaż emocjonalny tylko skutek tego że nie lubię być traktowana w ten sposób. Przez nikogo.
    • jola-kotka Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:28
      Zrobic nic bym nie zrobila bo tu nic nie ma do zrobienia, do mowienia tez nie ale poczulabym sie w tej rodzinie jak piate kolo u wozu.
    • escott Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:29
      Ja też bym zapytała o dalszy plan, przedstawiła swoje odczucia (i potrzeby). Być może, jeśli to tacy seksiści-tradycjonaliści, mają jakieś takie wyobrażenie, że dziewczyną i jej mieszkaniem itp. to ma się jej mąż zająć albo coś w ten deseń; omówiłabym tę kwestię po prostu. Dokładne przyczyny byłyby jednak dla mnie ważne.
      • jolie Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:36
        Ale nierówne traktowanie dzieci nie za bardzo ma związek z płcią. Ja znam rodzinę, w której dwaj synowie to dopust Boży, a dopiero córeczka to królewna, której się wszystko należy.
        • escott Re: Rodzinnie 08.10.18, 23:27
          Nie musi mieć, ale w tej rodzinie może wynikać z jakichś durnych przekonań.
    • wispar1 Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:41
      Znajoma miała podobnie, nie az tak drastycznie nierówno ale jednak niesprawiedliwie. Wygarnęła rodzicom wprost, pytając "dlaczego wy mnie nie kochacie?! dlaczego jesteście tacy niesprawiedliwi/nieuczciwi". Z fochami, ale część majątku jej przekazali. Pogodziła się, że nic więcej od nich nie uzyska, ani zrozumienia i miłości też nie (mocno narcystycza matka) a że kontakty nadal były dla niej szkodliwe to z biegiem czasu je zerwała. Brat ze swoją rodziną został w wielkiej chałupie rodziców, za problem uważa siostrę, zajmować się rodzicami póki co nie trzeba więc z rodziców korzysta.

      Beznadziejnych masz nie tylko rodziców ale i braci. Którzy doją kasę bez pytania "ale stolikowej też by coś trzeba dać bo to niesprawiedliwe".
      Może twoi rodzice mają w głowach stary system, w którym to syn musiał miec majątek, a córkę się oddawało innemu facetowi jak służącą do obsługi, więc o jej majątek miał za zadanie nowy mąż zadbać. Ale nawet w takich układach córka dostawała "wiano".

      Tak czy siak, powinnaś opierd..lić to towarzystwo twardo, powiedzieć wprost że uważasz, że są nieuczciwi niesprawiedliwi i jesteś w szoku, że aż tak można córki nie kochac jak oni.
      I nie dawać sobie wpływać na emocje że niby masz się nie upomnieć o majątek w zamian za nieopiekowanie się kiedyś tam rodzicami. Równie dobrze mogą kojtnąc w tydzień i nikt się nimi opiekował nie będzie. Albo w momencie gdy się zestarzeją to się okaże, że synkowie niewydolni a synowe pokazują fuck opiece - i to do ciebie będą sąsiedzi wydzwaniać że wyrodna córka jestes bo się nad biednymi staruszkami nie pochylasz "a przecież to rodzice! co z ciebie za córka!" .

      Nie trzaskaj się, powiedz im że wiesz o prezentach dla braci i zapytaj wprost że jeśli tacy dla dzieci są hojni to co zamierzają dać tobie i kiedy.
      • aerra Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:50
        O w życiu!
        Moi rodzice podobnie - wspierają moich braci (bo przecież my dobrze zarabiamy, a oni nie - ale na studiach nie zarabiałam dobrze, a jakoś musiałam sobie radzić, o synków trzeba było lepiej zadbać wink ), ale ja to mam w nosie. Prosić o nic nie będę, zresztą jakby nie było to ich majątek i mogą sobie z nim zrobić co chcą. Za życia, bo jeśli mój braciszek jeden (drugi pewnie mniej) myśli, że bez testamentu zgarnie wszystko, to się rozczaruje wink
        Sąsiedzi sobie mogą wydzwaniać do upojenia (już abstrahując od tego skąd by wzięli mój numer), mam to w nosie.
        A kontakt z rodzicami mam w tej chwili w miarę poprawny, ale nie sądzę, żeby oczekiwali, że się nimi będę zajmować na starość, aż takich złudzeń chyba nie mają (i nie, nie będę, chociaż wesprzeć finansowo mogę, na tyle na ile będę uważać, o ile jeszcze wtedy będzie mnie na to stać), za dużo zadawnionych uraz jest i doskonale o tym wiedzą, bo rozmowa na ten temat była warunkiem w ogóle naprawy stosunków.
        • wispar1 Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:05
          W wiekszości rodzin jakie znam rodzice mają majątki nie wypracowane wlasnymi rękami ale przekazywane z pokolenia na pokolenie. Nie widzę powodu do "unoszenia się honorem" i nieupomnienia się o majątek który jest obecnie w rękach rodziców ale drogą spadków po dziadkach i pradziadkach.
          Stolikowa napisała, że dom rodziców już do braci przypisany, czyli rodzice pewnie będą umierać nie mając żadnego majątku, żeby zabezpieczyć się przed roszczeniami córki do domu przepisza na synów z dozywociem. Więc jesli twoi zrobią tak samo- to możesz sobie marzyć o tym jak to bratu nie pozwolisz wszystkiego zgarnąć ale jak będzie chciał to tak zrobi że nic nie dostaniesz.
          Jest też tak, że jeżeli bym była sytuowana wyraźnie lepiej niż rodzice i brat, to bym ten ich majątek olała,, bo po co mi on, - no chyba, że coś by miało dla mnie wartośc sentymentalną typu dom po babci który przy nich tylko zmarnieje, to nawet bym od nich okupiła.
          • aerra Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:48
            Ziemi na której dom nie stoi raczej się nie da przepisać jako dożywocia wink Tym bardziej, że dom stoi na zupełnie innej działce.
            Drugiego domu - letniskowego - też się nie da.
            A z marzeniami to się nie rozpędzaj, mój brat w jakiejkolwiek postaci (nawet jako zły charakter, któremu robię kuku) w marzeniach nie występuje. Chodziło mi jedynie o to, że o zachowek wystąpię jakby co, ale ciąć się nie będę, jak się okaże, że za życia rodzice jednemu lub drugiemu coś przepisali (przy czym - wszystkiego przepisać się nie da).
            A po dziadkach nie ma nic, bo obie babcie jeszcze żyją, zresztą tam do podziału byliby nie tylko moi rodzice, bo rodzeństwa mieli więcej. A ziemi i domów "po przodkach" było sporo, ale przed wojną i komuną, bo wszystko zostało zagrabione, więc z tamtych czasów nie mamy zupełnie nic oprócz pewnej ilości sreber, trochę biżuterii i sporej ilości różnego rodzaju papierów (osobiście czaję się na wielgachny atlas świata po pradziadku, z mapami już całkiem nie aktualnymi, ale boski wink ).
            • alpepe Re: Rodzinnie 09.10.18, 09:17
              ty się na ten altas nie czaj, tylko weź za pazuchę i tyle.
              • aerra Re: Rodzinnie 09.10.18, 19:16
                Problem w tym, że za pazuchę się nie zmieści, to ma format coś koło 40x60 cm, może nawet 70...
                • antychreza Re: Rodzinnie 10.10.18, 15:07
                  Ojeżu, w moim rodzinnym domu jest taki, niemiecki, pisany gotykiem, koffam go od kiedy skończyłam 3 lata. A ja jestem jedynaczką big_grin
        • fifiriffi Re: Rodzinnie 08.10.18, 20:44
          ufff.jak dobrze,że moi wszystkim równo. W sumie moja mama.
          Ale teraz przerabiam to u teściów... Córeczka, która sobie zycia nie potrafiła ułożyć...kilku facetów, na szczęście jedno dziecko i wciąż słyszę, jak to ona ma żle... Szlag ich trafia,że wszyscy mamy dwójkę dzieci, noo więc z racji tego mamy i po 500plus a ona nie ma... I jak słucham teściów, to szwagierka taaaak wsaniale sobie radzi, ale jesli co do czego, to już nie i trzeba jej pomóc.
          Wszyscy wiemy, że to ona dostanie w spadku mieszkanie po rodzicach, a jej bracia na bank sie zrzekną.... Aż mnie telepie.
    • danaide Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:45
      Poszłabym do prawnika i spytała jak przygotować się do sprawy o zachowek.
      • kota_marcowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:47
        Ja też.
      • alpepe Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:48
        i zabezpieczyć się przed ewentualną alimentacją rodziców, tak proponuję.
        • basiastel Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:46
          Jak?
          • jola-kotka Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:48
            Nie ma takiej mozliwosci zeby sie zabezpieczyc . Alimenty placa nawet dzieci tylko biologiczne czyli te ktorymi ojciec nigdy sie nie zajmowal i czesto tego ojca nie znali.
            • wispar1 Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:54
              Można jedynie w przyszłości w sądzie dowodzić, że to synowie dostali duże majątki a córka ani grosza, więc alimentacja powinna obciążac synów a nie córkę bo alimenty od corki byłyby niezgodne z zasadami współżycia społecznego.
              Tyle, że to już w sądzie a w sądzie to uznaniowośc sedziego decyduje.
              • alpepe Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:20
                no, ale jak zbierasz dowody za wczasu, to potem łatwiej udowodnić. Najlepiej jakiś pamiętnik ze wzmiankami, kiedy się o tym dowiedziała, powoływanie się na przelewy, jeśli się ma dostęp.
                • jola-kotka Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:00
                  Tutaj sytuacja jest przegrana dla autorki bo rodzice ja wychowali, utrzymywali itd. Do pelnoletnosci. To jak podzielili swoj majatek ma sie nijak jako dowod w sadzie jesli chodzi o ewentualne placenie alimentow. Zreszta te dywagacje na ich temat moga byc wogole bez sensu bo to autorka tylko wie czy moze w przyszlosci zajsc taka wogole potrzeba. Ona zna sytuacje majatkowa rodzicow ,wysokosc ich emerytur jesli dostaja juz.
                  • kota_marcowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 20:36
                    Oczywiście, że ma znaczenie.
                    • jola-kotka Re: Rodzinnie 08.10.18, 22:46
                      Nie ma smile .
      • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:49
        Jestem już umówiona na środę
        • alpepe Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:06
          pamiętaj o tej alimentacji, żeby się nie okazało za parę lat, że ty opłacasz dpsy rodzicom.
        • jola-kotka Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:46
          A wogole rozmawialas z rodzicami? Oni jeszcze nie umieraja, moze maja jeszcze jakis plan co do twojej osoby. Moze warto zapytac dlaczego tak a nie inaczej.
          • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:09
            Mają około 60. Nie, nie umierają. Czekam na telefon od ojca - bo on do mnie dzwoni od czasu do czasu i zapytam z czego to wszystko wynika.Do tego czasu skonsultuję się z prawnikiem i na pewno ochłonę
            • jola-kotka Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:01
              Na co ci na juz ten prawnik?
              • jola-kotka Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:08
                I jeszcze jedno dodam nie masz po co do tego prawnika isc. Sa dwie opcje jesli twoi rodzice przekaza darowizna majatek za zycia to nic nie dostaniesz. Darowizne mozna cofnac ale to juz w ciezkich zaniedbaniach i musieliby o to wystapic twoi rodzice. Jesli to bedzie testament to nalezy ci sie zachowek. Tyle nic wiecej nie mozesz zrobic. Mozna starac sie obalic testament ale na to marne szanse.
                • kota_marcowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:18
                  Guzik prawda. Darowizna (spadkobiercom ustawowym) jak najbardziej dolicza się do masy spadkowej i należy się zachowek. Przy testamencie również należy się zachowek. Biorąc pod uwagę, że to dwie nieruchomości i znaczna kwota pieniędzy, plus jakiś dom zapewne po rodzicach, to zachowek całkiem spory.
                  • milka_milka Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:23
                    Chyba, że będzie darowizna z dożywociem.
                    • kota_marcowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:31
                      Wątpię, żeby na to wpadli, zwłaszcza, ze jak zrozumiałam nieruchomości już darowane, czyli tu nic nie mogą zmienić, a autorka raczej ich na tą drogę naprowadzać nie będzie.
                      Na miejscu autorki, zbierałabym dowody, ale o tym, czy o poradzeniu się prawnika w życiu bym się nie przyznała.
                      • jola-kotka Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:47
                        Na sto procent wpadna na to smile.
                    • jola-kotka Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:47
                      To mialam na mysli bo nawet mi nie przychodzi do glowy ze ktos wlasny dom moze oddac komukolwiek bez dozywocia chyba tylko idiota.
                      • kota_marcowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 20:39
                        No to mamy zdecydowaną większość idiotów, bo darowizny z ''dożywociem'' nadal mało kto robi.
    • tt-tka Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:49
      Jak sie o tym dowiedzialas ? Rodzice powiedzieli, bracia, przypadek ?
      Zapytalabym - na spokojnie, czyli jak ochlone, nie na goraco w rozzaleniu (bo rozzalona poczulabym sie, bez dwoch zdan) - czemu tak i czy planuja podobny prezent dla mnie. Jesli nie - powiedzialabym, ze czuje sie pokrzywdzona, traktowana per noga. A dalej to juz w zaleznosci od tego, co rodzice powiedza i co zrobia.
      Pewnie tez schlodzilabym stosunki, gdyby sie okazalo, ze rodzicow i braci nic nie uwiera i uwazaja sytuacje za calkiem w porzadku. Kurtuazyjny telefon raz w czas, krotka wizyta przy wyjatkowych okazjach (kwiaty na urodziny, zyczenia na swieta) - gdyby sie pojawily oczekiwana/pretensje, ze nie przychodze, w niczym nie chce pomoc, zadnego pozytku ze mnie itd mowilabym grzecznie, ze niestety nie mam czasu, musze zarabiac na wlasny dom/mieszkanie i na wszystko, czego nie mam.

      PS nie zrywalabym kontaktow calkiem i dokumentowalabym wizyty, telefony (zdjecia, bilingi) big_grin pomna niedawnych watkow o wydziedziczaniu - jesli takie plany sa, nie ulatwiaj tego.
      • kota_marcowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:51
        > PS nie zrywalabym kontaktow calkiem i dokumentowalabym wizyty, telefony (zdjeci
        > a, bilingi) big_grin pomna niedawnych watkow o wydziedziczaniu - jesli takie plany sa
        > , nie ulatwiaj tego.

        O to, to!
      • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:02
        Przez totalny przypadek o szczegółach np. konkretnych kwotach. Od dłuższego jednak czasu podejrzewałam co się kroi...
      • asfiksja Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:07
        E tam, nikt kto koniecznie chce przekazać konkretnym dzieciom majątek nie robi tego przez testament i wydziedziczenie. W rodzinie mojego męża w każdym razie przepisuje się za życia, nieruchomości znikają z masy spadkowej i tyle. Efekt ten sam, jak przy próbie wydziedziczenia, a skuteczniej i bardziej elegancko. Tu jest Polska, tu nie tak łatwo porządnego człowieka wydziedziczyć.
        • antychreza Re: Rodzinnie 10.10.18, 15:12
          Z wydziedziczeniem jest problem jeśli wydziedziczony ma dzieci - wtedy nie jest tak że wydziedziczony znika w ogóle z dziedziczenia, jego dzieci jeśli były pominięte w testamencie lub wydziedziczone "nieudolnie" mogą zgłosić roszczenie o zachowek. A jeśli są małoletnie to już w ogóle. Praktycznie nie da się wydziedziczyć małoletniego.
          • kota_marcowa Re: Rodzinnie 10.10.18, 15:41
            I bardzo słusznie. Jakiej to niby rażącej niewdzięczności miałby się dopuścić sześciolatek?
            • qs.ibidem Re: Rodzinnie 10.10.18, 21:02
              Jak nadepniesz gołą stopą Lego porzucone na podłodze przez sześciolatka na pewno zaświta Ci ta myśl! wink
              • kota_marcowa Re: Rodzinnie 10.10.18, 21:08
                Mam trzylatka, bawi się klockami big_grin
                Właśnie ostatnio tak nawet sobie rozmyślałam, że jakby rodzicom dawali jakąś supermoc do wyboru, wielką siłę, sokoli wzrok, to ja poprosiłabym o twarde stopy big_grin
    • zolla78 Re: Rodzinnie 08.10.18, 15:54
      Udokumentowalabym to jakimś listem do nich w przedmiocie tego jak się z tym czuje i gdyby była jakaś rozmowa o tym to bym nagrała. Bo potem zwykle Ci obdarowani mają zwyczaj się wypinać na rodziców, zwłaszcza że to faceci i to Ciebie będą ciągnąć o alimenty. A tak będziesz miała dowód że miałaś powody by zerwać kontakty i się nie poczuwac do pewnych rzeczy przed braćmi. Potem to będzie tylko twoje słowo przeciwko ich.
      Dla pocieszenia, mam bardzo podobnie jeżeli chodzi o układ rodzinny, tylko że mam jedną siostrę.
    • asfiksja Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:03
      Ja jestem wprawdzie jedynaczką, ale mój mąż ma podobną sytuację. Z tym że i tak my radzimy sobie globalnie lepiej, więc może jest w tym jakaś "sprawiedliwość"?
      • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:08
        Moi bracia nie przymierają głodem, wręcz przeciwnie...fakt dobrze mi się wiedzie, nie narzekam. Moim jednak zdaniem tutaj już nie o to chodzi. Nie chodzi mi o pieniądze a o to, że czuję się jak śmieć😥
      • jak_matrioszka Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:20
        Owszem, sa różne rodzaje sprawiedliwości ; sprawiedliwie po równo VS sprawiedliwie wedle potrzeb. Różne sa też momenty ich zastosowania, a wg mnie "wedle potrzeb" to można ustalić ile szamponu na głowe dziecka przypada, a nie podział majatku spadkowego lub zainteresowanie rodziców.
    • woman_in_love synów się wywyższa i hołubi,tak było jest i będzie 08.10.18, 16:10
      więc wydałoby mi się to normalne i oczywiste. A wręcz takie staropolskie.

      Połowa ematek też tak zrobi za parę lat, jakim im na starość odj...bie.
      • thea19 Re: synów się wywyższa i hołubi,tak było jest i b 08.10.18, 19:11
        moi tesciowie maja zgola odmienne zdanie. corka dostala mieszkanie a syn nie. dlaczego nie dostal? bo na drugie nie starczylo. taka padla odpowiedz.
    • koronka2012 Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:13
      Powiedziałabym rodzicom otwartym tekstem, że jest mi przykro, że jestem dzieckiem 3 kategorii. Nie omieszkałabym też zaznaczyć, że w tej sytuacji rozumiem, że nie mają w stosunku do mnie żadnych oczekiwań na starość.

      Sytuacja dla mnie dość abstrakcyjna, bo moja matka obsesyjnie pilnuje tego, żeby żadna z nas nie czuła się pokrzywdzona. Nawet ilość knedli na wynos nam wylicza tak, żeby było po równo tongue_out
      • woman_in_love Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:22
        >>> "Nawet ilość knedli na wynos nam wylicza tak, żeby było po równo"

        Dobre!
      • aerra Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:52
        Ha, to jak moja teściowa smile
      • kota_marcowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:08
        >
        > Sytuacja dla mnie dość abstrakcyjna, bo moja matka obsesyjnie pilnuje tego, żeb
        > y żadna z nas nie czuła się pokrzywdzona. Nawet ilość knedli na wynos nam wylic
        > za tak, żeby było po równo tongue_out

        I to się sprawdza? W sensie stosunków między tobą i siostrą. Pytam z ciekawości, bo ja akurat jestem zwolennikiem zasady każdemu po równo. Nawet jak jednemu dziecku powodzi się lepiej, to nie uważam, ze należy je karać za zaradność.
        • koronka2012 Re: Rodzinnie 08.10.18, 20:27
          kota_marcowa napisała:

          > I to się sprawdza? W sensie stosunków między tobą i siostrą. Pytam z ciekawości
          > , bo ja akurat jestem zwolennikiem zasady każdemu po równo. Nawet jak jednemu d
          > ziecku powodzi się lepiej, to nie uważam, ze należy je karać za zaradność.

          Zgadzam się absolutnie.
          Nie ma żadnych kwasów, właśnie dlatego, że żadna z nas nie czuje się pokrzywdzona (aczkolwiek siostra była faworyzowana w dzieciństwie, ale to inna historia i inne powody)

          Matka jest na tym punkcie przewrażliwiona do przesady, bo sama doświadczyła nierównego traktowania. Jak coś dają, to po równo albo wcale. To samo dotyczy wnuków, stąd matka potrafi dzwonić z pytaniem czy nie pamiętam ile dała mojej córce na 18tkę, żeby siostrzeńcowi dać tyle samo. Albo się zastanawia, czy nie należałoby doliczyć inflacji tongue_out
    • kropkacom Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:14
      Pewnie nic. Zakładam, że kontaktów też nie mamy najlepszych a bracia sobie kiepsko radzą skoro potrzebują pomocy pieniężnej. Ja za to radzę sobie doskonale bez pomocy big_grin
      • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:13
        Otóż zawsze byłam ta gorsza i zawsze się zastanawiałam dlaczego. Mimo, że ukończyłam studia mgr i dyplomowe, mam dobrą pracę, dom, szczęśliwą rodzinę to zawsze czułam niechęć ze strony matki...kontakty do tej pory były ok. Bez euforii, święta,czasem pojechaliśmy do nich na wakacje, grill...standardowo. ale zawsze czułam podskórnie, że jestem gorszy sort
        • jola-kotka Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:03
          A ojciec?
          • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 20:42
            Ojciec zawsze murem za mną stał, ale teraz jest zdominowany przez matkę
            • jola-kotka Re: Rodzinnie 09.10.18, 00:35
              Tak myslalam norma ze corka to do ojca. Z nim pogadaj najpierw sam na sam.
        • znowu.to.samo Re: Rodzinnie 09.10.18, 22:48
          Stolikowa mam w rodzinie to samo. Bracia chołubieni a ja jedyna córka mogłam nie istnieć. Całe życie miałam wrażenie że matka ma do mnie jakiś żal i tak jest do dzisiaj. Przyczyny upatruje w tym że sama była chowana przez macoche i dlatego nie umiała mnie pokochać. Ale wiem że nic matki już nie zmieni, a żadne rozmowy czasu nie cofną. Zaś mojej córce chce dać wszystko to czego sama w dzieciństwie nie miałam: bezwarunkową miłość, uwagę, choćby banalne przytulenie każdego dnia.
    • volta2 Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:15
      najpierw bym się upewniła u braci że rzeczywiście dostają kasę od rodziców i może wiedzą dlaczego ja nie? a potem bym pogadała z rodzicami, może jakaś informacja od braci by naprowadziła na właściwy tor rozmowę? ogólnie - chyba bym nie umiała przemilczeć. ale ja jedynaczka to sobie tylko gdybam.

      mój mąż ma brata i tam wiem, że matka u notariusza była by załatwiać sprawy spadkowo-majątkowe i wiem, że nie należy się niczego spodziewać, brat skwapliwie skorzysta nie zadając nikomu zbędnych pytań. mąż by padł trupem jakby miał zahaczyć o ten temat, zarówno w rozmowie z bratem jak i z rodzicami. myślę, że nawet nie będzie wnosił o zachowki.

      moje dzieci raczej by wolały paść trupem niż przyjąć coś, co nie jest rozdane po równo. pamietam jak z okazj komunii starszy brat dostał sporo kasy a młodszy nie, i starszy sam z siebie coś odpalił młodszemu. po paru latach był rewanż, młodszy zachował się identyczne.
      • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:22
        Już się upewniłam zresztą sami mi to piwiedzieli
        • kropkacom Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:23
          No i? Żadnego komentarza?
        • tt-tka Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:43
          stolikowa napisał(a):

          > Już się upewniłam zresztą sami mi to piwiedzieli

          A jak uzasadnili ? jesli mozesz i chcesz napisac...
          Jak sie z tym czuja bracia ? uwazaja, ze to fair ?

          Chyba jednak dalabym odczuc... chocby swietujac imieniny czy rocznice najskromniejszym/najtanszym bukiecikiem z bilecikiem "od dziecka III kategorii" czy cos w tym guscie.
          Spotykacie sie jakos ogolnorodzinnie, sa takie okazje ? jak wtedy jestes traktowana przez rodzicow i braci ? Czy przy takich spotkaniach, jesli sa, rodzice oczekuja od ciebie udzialu typu kup cos, przynies, pomoz przygotowac ? Czy rodzina bywa u ciebie i jak sie wtedy zachowuja ?
          • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 22:32
            Dzisiaj zapytałam jednego z braci jakby się czuł na moim miejscu. Odpowiedział, że byłby mega wkur...dodał, że im rodzice pomagają a mi w niczym...ale to pewnie dlatego, że ja mam pieniądze. Ale dla mnie to niestety nie jest argument
            • sortfort Re: Rodzinnie 08.10.18, 23:01
              A bracia mieszkają niedaleko rodziców i są biedni?

              Ja mam taką sytuację, że wyprowadziłam się do innego miasta, kupiłam mieszkanie na kredyt. Wszystko sama bez grosza pomocy od rodziny. Pracę mam dość marną w tym momencie i nie wiem czy się uda lepszą zdobyć. Ale dla matki fakt że pracuję umysłowo i mieszkam w mieście oznacza z miejsca - że ja "wszystko mam i jest mi dobrze nie muszę się męczyć ciężką pracą". Nie rozumie że mieszkanie mam na kredyt, że spora część pensji idzie na spłatę i zostaje tak naprawdę niewiele, mimo że pracuję dużo i ciężko. Za to rozczula się nad swoim synem, który pracując fizycznie wtedy jak mu się chce (bo na etat nie pójdzie, za mało płacą) zarabia nawet 2 razy więcej ode mnie, do tego matka mu gotuje codziennie obiady, pierze, prasuje.. Syn buduje właśnie dom, metraż 3 razy większy od mojego mieszkania, na działce od rodziców, dom oczywiście za gotówkę bo kredytu nie będzie brał, oszczędności nie wystarczyły więc matka mu dokłada. I rozczula się nad nim, jaki on biedny bo tyle roboty ma przy tej budowie i pieniądze mu potrzebne. Nie widzi tej dysproporcji, że córce nie pomaga w spłacie kredytu a pomaga synowi w budowie domu. Ma syna pod nosem i go sponsoruje, córkę wysłała w świat i nie ma ochoty nią się przejmować bo przecież w dużym mieście to wszystko za darmo dają..
    • bei Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:17
      Przytulam....na pewno jest Ci b przykro, mnie tez by było.
      Niestety, łatwiej jest o tych niesprawiedliwych niż sprawiedliwych, dlatego ci drudzy są tak poważani.
      • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 20:44
        No właśnie jest mi cholernie źle... czuję się jak śmieć
    • hanusinamama Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:25
      U mnie podobnie. Tzn ja niby mam nie wiedziec ze bratu rodzice płaca za czynsz. Dostał mieszkanie. teraz sie buduje i mu tez pomagaja finansowo. Podejrzewam ze bede spisany testament w ktorym brat dostanie wiekszosc jak nie całośc...podpowiadam nie podpadłam rodzicom. Ja sobie "radzę sama" i mam za to widać karę. Trudno. Nie ma obowiązku prawnego rózno dzieci dzielić. Troche mnie to na poczatku wku.. ale teraz juz nie.
      • marusia.00 Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:38
        Podobnie jest w rodzinie mojego męża, jego młodszy brat lat 30 nie skalał się pracą zarobkową. Teściowie robią mu opłaty. "Bo on nerwowy i slabego zdrowia". Masakra jakaś dla mnie.
        • sortfort Re: Rodzinnie 08.10.18, 23:10
          Rodzice koleżanki tak uwiązali u siebie drugą córkę. Zawsze wszystko za nią robili, sponsorowali, załatwiali - nie pozwolili dorosnąc ani ponosić konsekwencji. Teraz dziewczyna po 30tce i życia nie umie ogarnąć, oczywiście po kolejnym nieudanym związku wylądowała z powrotem w domu rodziców, gdzie matka dyrda koło niej podstawiając jedzenie i niczego nie wymagając. W takim podcinaniu skrzydeł dzieciom od małego by same nie mogły latać jest czasem perfidny plan rodzicielski, to ich złote dziecko które tak naprawdę jest kozłem ofiarnym. Rodzina zaburzona , rodzice wolą ukatrupić emocjonalnie któreś podatniejsze dziecko podkręcając w nim nałogi/niewydolności niż sami z sobą do psychiatry iść.
    • marusia.00 Re: Rodzinnie 08.10.18, 16:34
      Jeny, co za rodzice. Współczuję Ci, to nie jest w porządku. Gdybym była na Twoim miejscu na pewno bym porozmawiania z nimi. Krótko i konkretnie, powinni usłyszeć, że ich dziecko czuje się skrzywdzone. I ochłodziłabym kontakty, łącznie ze świętami, pomocą itd. Zresztą, dziewczyny wyżej dały Ci już dużo dobrych rad.
      • korag100 Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:18
        Tylko nie idź moja droga bo to kanał. Ja wpadłam w tak toksyczna relację, ze sama siebie nienawidzę. Rodzice zawsze traktowali mnie gorzej niż młodszego brata. Od samego poczatku. Jak się urodził miałam 7 lat i w dniu przyjścia mamy z nim ze szpitala wszyscy łącznie z babcią zapomnieli mnie odebrać że szkoły. Wiem banał ale ja to pamiętam do dziś. Rodzicom i bratu pomagała finansowo. Do tego stopnia , ze obiecali bratu trochę pieniędzy na ślub i pozyczyli je ode mnie. Nie oddali a były to moje jedyne oszczędności. Byłam wtedy samotna matka z małym dzieckiem. Ostatnio daliśmy on z partnerem samochód. On handluje autami. Żeby mieli nowszy. I wszystko na nic dalej brat najlepszy. Jak mama dostała w spadku mieszkanie dała je bratu bo on ma potrzeby. Oczywiście ja nie mam. Szala goryczy się przelała kiedy przyjechali mnie odwiedzić. L ezalam w zagrożonej ciazy a usłyszałam, ze mogłabym się ruszyć coś zrobić bo mam bałagan. Ciążę poronilam w szpitalu. Nie odwiedzili mnie bo nie mieli czasu. W tym czasie zajmowali się dzieckiem mojego brata bo jego żona w 9 miesiącu ciazy jest i powinna leżeć. Przepraszam chyba wyzalic się chciałam. To nie ma temat bo w spadku po nich nikt nie dostanie nic bo nic nie mają.
        • korag100 Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:20
          Przepraszam za błędy.
        • wispar1 Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:26
          Ale już odcięłaś od siebie te toksyczne sępy czy nadal dajesz się wrabiać w "inni potrzebują bardziej"? Bo wiesz, że problem tej zależności emocjonalnej od nich musisz u siebie przepracować? Pochodź sobie na terapię wspóuzależnień, bbo to pokrewny temat, jesli jesteś na etapie "dałam się wykorzystać i siebie nienawidzę" to trzeba to przerobić pod kierunkiem terapeuty. A rodzinkę w całości kopnąć w odwłok, obmyć stópkę i nie oglądać się za siebie.
          • tt-tka Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:31
            A otoz (do Koraq, z potwierdzeniem tekstu Wispar) - musisz pokochac ciebie, bo najwyrazniej rodzice i brat tego nie robia i nie zrobia. Terapia, z nakierowaniem "uwolnic sie od nienawisci do siebie i od oczekiwam od nich", otrzasnac pyl z obuwia i Zajac sie soba i ta rodzina, ktora tworzysz czy stworzysz z wyboru. Nielatwe, wiem, ale odtrucie jest konieczne i oplaci ci sie.
          • wispar1 Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:38
            I stań obok tej sytuacji i też siebie próbuj hamować w wyrywaniu się by rodzicom dawać. Oni dają wszystko bratu odbierając Tobie. Ty dawałaś im realnie odbierając własnemu dziecku, zostałaś bez kasy będąc samotną matką, byle u rodziców wyżebrać zainteresowanie. Partnera też namówiłas żeby rodzicom lepsze auto dał, bo raczej sam na to nie wpadł?
            Musisz zrobić swoją terapię, żeby nie powielić tego samego w stosunku do własnych dzieci, do tej nowej rodziny którą tworzysz. Miłości rodziców i brata nie kupisz, choćbyś im oddała wszystko co masz. Już prędzej cię docenią jak właśnie ten uzależniony wasz stosunek przerwiesz - czyli jak wreszcie sama siebie docenisz i nie dasz się rolowac jak pierwsza naiwna za ochłapy z więzów krwi.
            • znowu.to.samo Re: Rodzinnie 09.10.18, 23:03
              Wispar i tt-ka nic dodać nic ująć. Trzeba sie wyleczyć z żebrania o miłość i iść w tym celu na terapie. Nawet jeśli tu chodzi o własną matke. Siebie trzeba docenić i pokochać oraz dzieci czy partnera, rodziców i rodzeństwo odsunąć na dalszy plan i traktować kurtuazyjnie.
          • czarna_kita Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:43
            A czy jesteś pewna że wiesz wszystko? Czy nie ma ukrytych powodów dla których synowie dostali to co dostali? Bo u mnie w rodzinie była podobna sytuacja. Jedna z kuzynek była bardzo oburzona tym że druga siostra miała dostać dom i jakaś polisę po rodzicach (potem się okazało że to było dodatkowe ubezpieczenie). Chodziła i się żaliła na prawo i lewo jaka to ona pokrzywdzona przez rodzinę jest. I wszyscy w to uwierzyli. Dopiero później przez przypadek się wydało że tamta siostra dostała dom za dożywotnią opiekę nad rodzicami a ubezpieczenie rodziców płaciła sama osobiście ze swoich pieniędzy. A ta która czuła się pokrzywdzona nie kiwnela nawet palcem jeśli chodzi o opiekę nad rodzicami. Do tego pokrzywdzona siostra wiedziała o tym wszystkim bo u notariusza zrzekla się na rzecz siostry tego domu.
            Ale to nie szkodzilo chodzić i du pę obrabiac.
            • wispar1 Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:48
              Do kogo ten post i co ma wspólnego z tematem? Że stolikowa komuś du..obrabia czy korag czy kto niby?
              • czarna_kita Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:52
                wispar1 napisała:

                > Do kogo ten post i co ma wspólnego z tematem? Że stolikowa komuś du..obrabia cz
                > y korag czy kto niby?

                Nie wiem czemu tu podpieło bo napisałam to wyzej a było to do stolikowej. I nigdzie nie napisałam że ONA dup ę obrabia. Tylko zapytałam czy na pewno zna cała prawdę jeśli chodzi o jej braci i czemu tak jest w rodzinie a nie inaczej.
                • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:59
                  Jestem pewna bo temat zapodali mi bracia...
                • wispar1 Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:00
                  Napisałaś "bo u mnie w rodzinie była podobna sytuacja" - podobna do czyjej niby?
                  Napisałaś też, że ta niby pokrzywdzona łazi i du.. obrabia a sama się u notariusza zrzekła - znaczy się Stolikowa miała pomroczność jasną i nie pamięta jak się zrzekała majątku na rzecz braci a teraz tu kity wciska i niewinną z siebie robi?

                  Jak chciałaś sobei opisać ważną dla ciebie historię to proszę bardzo. Ale sugerowanie tu podobieństwa i "ukrytych powodów" oraz kłamstw i wredoty tej pokrzywdzonej podziałem - no poniżej pasa.
                  • czarna_kita Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:39
                    Czytaj ze zrozumieniem kobieto. Napisałam że była podobna sytuacja w sensie rodzeństwo - rodzice i majątek rodzinny. Nie rób sensacji niepotrzebnej, bo nie widzę po co ci to.
                    • wispar1 Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:42
                      Mi po nic, ale tobie może się przydać by w realnym świecie takich faux-pasów nie sadzić. Ale jak widać nawet nie załapałaś niestosowności swojej wypowiedzi.
        • hosta_73 Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:57
          Zajmij się sobą i nie oglądaj na nich. Nie szukaj akceptacji u swojej rodziny bo najwyraźniej tracisz tylko czas i energię, którą mozesz spożytkować inaczej. Nie są w porządku wobec ciebie, i to bardzo. Trzymaj się 😊
        • viewiorka Re: Rodzinnie 09.10.18, 09:12
          Współczuję i przytulam.
          Utnij te relacje, szkoda Ciebie i Twoich nerwów
    • cosmetic.wipes Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:36
      A co na to bracia? W sensie, że rodzice mają w doopie ich siostrę?
      • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 17:57
        Nie widzą problemu...dla nich norma
        • cosmetic.wipes Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:06
          No cóż, to przygotuj się solidnie do walki o zachowek i pogadaj z prawnikiem co zrobić, żebyś nie musiala w przyszłości alimentowac rodziców.
        • chocolate-cakes Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:09
          Bardzo dziwne to jest, że dorośli ludzie, zdrowi, normalni, przyjmują regularnie pieniądze od starszych rodziców i nie widzą w tym nic dziwnego, że dla nich to norma.
          • cosmetic.wipes Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:12
            Od dziecka chowani na pępki świata, więc raczej sami z siebie nie uczynią wysiłku ogarnięcia, że coś jest niehalo.
            • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:14
              Coś w tym jest...bo przecież to chłopcy ich chluba
              • cosmetic.wipes Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:19
                Przepraszam, że to napiszę, ale twoi rodzice to matoły.
                • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:23
                  Dociera to do mnie..chociaż matka po studiach🤔
            • wispar1 Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:20
              Dokładnie. Porządek dziobania zachowany. Widać Stolikowa jest nisko w hierarchii swojej rodziny a bracia dużo wyżej.
    • rozwiane_marzenie Re: Rodzinnie 08.10.18, 18:16
      Sądzę, że każdy mając rodzeństwo chciałby być równo traktowany przez rodziców, dlatego (pomijam, że rodzice postąpili bardzo nieładnie) porozmawiałabym z rodzicami, bo może jednak i wobec mnie mają jakiś plan wink. I tu nie chodzi o zachłanność, o pieniądze, ale o poczucie równego traktowania przez matkę i ojca.
    • ciapkiwciapki Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:01
      powiem Ci, co zrobiła moja znajoma.
      ona i jej siostra w tym samym czasie kupiły mieszkania. po kilku latach obie sprzedały mieszkania i rozpoczęly budowę domu. siostra - 300 km od rodzinnego domu, znajoma blisko rodziców. na czas budowy domu rodzice zaproponowali , żeby znajoma z mężem zamieszkali u nich . zamieszkali i skrupulatnie za siebie płacili ( w sensie rachunki itp, mamunia dokładnie wyliczała ile mają dopłacić do czego). znajoma nie widziała w tym nic złego- dorosła jest to i za siebie płaci, zresztą mamunia ... baaaardzo tego plinowała.
      po czym przypadkiem wydało się że:
      pierwsze mieszkanie siostry w większości sfinansowali ich rodzice - znajoma wzięła kredyt i sama go spłacała.
      rodzice wykończyli siostrze mieszkanie - znajoma sama sobie za wszystko płaciła.
      gdy obie sprzedały domy rodzice wzięli kredyt i dali kilkadziesiąt tysięcy owej siostrze - a tym samym czasie brali pieniążki za rachunki od drugiej córki.
      wszystko oczywiście w tajemnicy, żeby się jeleń nie zorietnował ( jeleń - moja znajoma.) dlaczego jeleń? bo to właśnie ona , z racji tego że blisko mieszka zawsze była na zawołanie rodziców, ba, nawet została " wyznaczona" do opieki nad rodzicami na starość.
      co zrobiła , gdy się dowiedziała o nieustającej pomocy płynącej od rodziców do jej siostry, podczas gdy jej nigdy w niczym nie pomogli? rozpłakała się, poszła do rodziców i spytała dlaczego ją tak źle traktują. wyliczyła swoje żale , poprosiła o wyjaśnienia. usłyszała że ma wypier...lać z domu rodzinnego jak jej nie pasuje. co też szybciutko zrobiła , z malutkim dzieckiem pod pachą i mężem na kontrakcie za granicą. wynajęła jakieś mieszkanie i tam siedziała do czasu wykończenia domu.
      minęło parę lat. z rodzicami kontaktu nie utrzymuje. całe miasteczko huczy że jest niewdzięczną córką. rodzice obrażeni, bo jakim prawem wtrącała się do ich finansów (!) , siostra nie odezwała się od czasu afery . natomiast opowiada wspólnym znajomym że brak kontaktu zrodził sie z powodu awantur , jakie urządzała moja znajoma rodzicom żądając od nich pieniędzybig_grin
    • lot_w_kosmos Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:07
      A co tu można zrobić czy powiedzieć.
      Skoro zostałaś tak potraktowana mimo, że nie jesteś złą, wyrodną, czy niewdzieczną córką, to odsuń się na bok.
      W opiece nad rodzicami nie musisz uczestniczyć jakby co, masz więc komfort.
      Ale też żeby bracia nie mieli zbyt dobrego humoru przez całe życie, to po śmierci rodzicow upomnij się o zachowek.
      • koronka2012 Re: Rodzinnie 08.10.18, 20:31
        lot_w_kosmos napisała:

        > A co tu można zrobić czy powiedzieć.

        Można - i uważam, że należy powiedzieć jak się z tym czuje. Choćby w celu wyrzucenia tego z siebie i nie pozostawiania niedomówień. Po to, żeby nie hodować w sobie wieloletniego poczucia żalu i goryczy patrząc na rodzinną pseudosielankę przy różnych okazjach.

        Nie chodzi o domaganie się informacji co zamierzają zrobić ze swoim majątkiem, ale prosty komunikat - jest mi źle z tym, że czuję się jak dziecko gorsze, mniej kochane.
    • milka_milka Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:25
      Odczekałabym i poszłabym porozmawiać.
      Gdybym nie odczekała, to skończyłoby się wyrzutami i zerwaniem kontaktów.
    • lena.113 Re: Rodzinnie 08.10.18, 19:42
      Hm bardzo dziwna sytuacja
      W odległej przyszłości, po śmierci rodziców, skwapliwie upomnialabym się o zachowek biorąc oczywiście adwokata.
      Stosunki utrzymywalabym poprawne,acz niezbyt serdeczne.
      I...zadzwoniłabym...wymyslilabhm ,że np w pracy mam problemy,mężowi obniżyli pensje,itp i poprosiła wprost o pomoc w kwocie 500 zł miesięcznie do czasu informowania sytuacji,zaznaczając, że jestem w trudnym położeniu...
      Zobaczylabys jaką byłaby reakcja,oczywiście w razie odmowy,odparlabym,że wnukom od ust podejmują,a synusiom daja bez oporów...taka mała satysfakcja...
      • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 20:31
        Mój mąż zawsze mi powtarzał,że powinniśmy handlować przy nich biedą...a niech mają mi obecnie nie chodzi o pieniądze tylko o zasadę...czuję się okropnie.
        • azsiezaloguje Re: Rodzinnie 09.10.18, 00:27
          No ale wlasnie nie wiesz, jak rodzice widza Twoja sytuacje i Twoich braci. Moze sama siebie przedstawiasz jako osobe, ktora sobie radzi, podczas, gdy oni opowiadaja o dlugach i dolach finansowych i rodzice wierza, ze bracia potrzebuja wiecej?
          • kota_marcowa Re: Rodzinnie 09.10.18, 00:37
            Wiesz co, jeszcze rozumiem wspomóc dziecko w trudnej sytuacji, ale tu jest ewidentne krzywdzenie jednego z dzieci. Gdyby braciom powodziło się gorzej, to np. ze względu na to oni dostają nieruchomości teraz, a córka w przyszłości dom po rodzicach, bo może poczekać. A tu córka nie dostanie NIC, chociaż niczym nie zawiniła, bo po prostu matka jej nie lubi...
            • azsiezaloguje Re: Rodzinnie 09.10.18, 01:38
              Oczywiscie ze tak, z tym, ze rodzice moga miec zupelnie spaczony obraz tego, ktore z dzieci jest w jakiej sytuacji. Nie twierdze ze gdyby mieli jasny to by podzielili rowno, ale moze przynajmniej mniej nierowno.
    • majenkir Re: Rodzinnie 08.10.18, 20:17
      stolikowa napisał(a):
      > co mc przelewają mu 700 PLN na konto, a drugiemu bratu kupili
      > działkę pod budowę domu i co mc przelewają mu 300 PLN na konto?



      Twoim rodzicom musi sie dobrze powodzic, skoro co miesiac wyskakuja z tysiaka?

      Teoretycznie kazdy moze robic ze swoimi pieniedzmi co chce, ale to dziwna sytuacja...
      Jestes pewna, ze w niczym im nie podpadlas? wink
      • stolikowa Re: Rodzinnie 08.10.18, 20:29
        Nie podpadłam no może tym, że się urodziłam i jestem podobna do rodziny ojca😉...mogłabym pisać o mojej matce tutaj poemy...ale szkoda klawiatury.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka