kochamruskieileniwe
09.10.18, 07:09
Była taka akcja w szkołach Waszych dzieci? Chodzi zwłaszcza o edukację wczesnoszkolną.
Wczoraj takowa akcja była u syna w szkole.
Pani odpowiedzialna za akcję, kazała dzieciom wyjąć wszelkie cwiczenia, zostawić tylko zeszyty. Wodę też kazała częściowo wypić. Tylko zeszyt i piórnik.
Właściwie, śmiać mi się chce...Pusty smiech ogarnia czlowieka.
Generalnie materiały plastyczne, ksiązki i ćwiczenia są w szkole. Ale jednak, dzieci mają zadawane prace domowe i przynajmniej jedne ćwiczenia przynoszą do domu. W dnach gdy jest angielski - oba ćwiczenia. Ksiązka cienka - też jest częśto noszona do domu by odrobić lekcje...
Woda - poidelek w szkole nie ma, teoretycznie warszawska kranówka nadaje się do picia....No, ostatecznie (!) jestem skłanna uznać działania z tą wodą.
Podejrzewam, że tak wygląda to w większości szkól. Z czego taka nadgorliwość wynika?????