Dodaj do ulubionych

Problem z pochodzeniem

19.10.18, 22:50
Doswiadczylyscie kiedys na sobie jakis rasistowskich/ksenofobicznych zachowan kogos komu wasza polskosc nie przypadla do gustu.
Obserwuj wątek
    • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 22:53
      Nie.
    • anberte1 Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 22:55
      Nie. A Ty?
      • milamala Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:07
        anberte1 napisała:

        > Nie. A Ty?

        Tak, jako ... Marokanka. Ze wgledow medycznych musialam kiedys zalozyc chustke na glowe i poszlam do sklepu. Dobre 10 minut stalam przy kasie czekajac na obsluzenie, a w tym czasie pani kasjerka pytlowala ze znajoma. Dopiero jak pojawily sie inne osoby za mna, wtedy pani sie ruszyla.
        • rosapulchra-0 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 22:16
          I nic nie powiedziałaś?
    • nangaparbat3 Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 22:58
      Tak.
      Mialam 17 lat, jechałam autobusem w Londynie. Lata 70. Nagle uslyszalam, ze ktos mowi po polsku. Usmiechnelam się i wowczas doszło mnie zjadliwe: Pewnie Polka, myśli ze jest w niebie.
      • qwirkle Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:16
        nangaparbat3 napisała:

        > Tak.
        > Mialam 17 lat, jechałam autobusem w Londynie. Lata 70. Nagle uslyszalam, ze kto
        > s mowi po polsku. Usmiechnelam się i wowczas doszło mnie zjadliwe: Pewnie Polka
        > , myśli ze jest w niebie.
        >
        Oj tak... Już w 17 wieku zalecane trzymać się od rodaków z dala będąc za granicą...

        Kiedyś też w metrze w Paryżu, na dużej stacji przesiadkowej typu Chatelet koczowała sobie grupa bezdomnych. Pośród nich były osoby mocno wytatuowane, m.in. facet, o twarzy pokrytej niemal w całości tatuażami i pokolczykowany : w brwiach po 20 kółeczek, w policzkach, w nosie i pod, w uszach też po kilkadziesiąt... I ten syk tego faceta, rzucający polskie bluzgi, odnoszące się również do mojego prowadzenia się, bo mu się przyglądałam... Ech...
        • danaide Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 09:41
          No co Ty! Kiedy raz ujawniłam przed polskimi lumpami w metrze moją polskość Wigilię chcieli ze mną obchodzić, bo to Wigilia była - ale zwiałam.
        • zosia_1 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:10
          No, ale jego zachowanie raczej nie było rasistowskie a chamskie, pewnie powiedziałby tak do Ciebie bez względu jakiej narodowości byłabyś
    • qwirkle Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:07
      Tak,
      Od pewnego młodego Żyda urodzonego w Izraelu... Spotkaliśmy się w Paryżu... Obfurczał mnie tak, jakbym to ja sama mordowała mu rodzinę w Auschwitz sad
      Innym razem, służbowo byłam w Alzacji, tam pewnien Francuz miał poglądy mocno nieprzychylne wobec cudzoziemców, bo przyjeżdżają i rynek pracy psują... Zripostowałam, że przecież tu się szkolę, pracy mu nie zabiorę, bo wracam do PL wink
      • taki-sobie-nick Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:32
        tam pewien Francuz miał poglądy mocno n
        > ieprzychylne wobec cudzoziemców

        Francuz się nie liczy, pochodzenie cudzoziemca było mu obojętne.
        • qwirkle Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 08:11
          taki-sobie-nick napisała:

          > tam pewien Francuz miał poglądy mocno n
          > > ieprzychylne wobec cudzoziemców
          >
          > Francuz się nie liczy, pochodzenie cudzoziemca było mu obojętne.
          Nie, jego wypowiedź adresowana była bezpośrednio do mnie.
    • bergamotka77 Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:10
      Nie, nigdy a mieszkałam w 3 krajach.
    • heca7 Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:10
      Nie, nigdy.
    • solejrolia Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:23
      W UK, okolice Londynu. Ktoś spojrzał się krzywo i przesiadł się w pociągu kilka siedzeń dalej, bo usłyszał, że rozmawiamy po polsku.
      A poza tym nic.
    • yuka12 Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:26
      Nie bezpośrednio ale pośrednio (za plecami lub/i nie wprost)- tak. O zabieraniu pracy też tam było 🙂. Poza tym słyszałam komentarze miejscowych i innych zatrudnionych Polakach (f... Poles), oczywiście w zaufaniu i w zasadzie bez jakichś większych zastrzeżeń do jakości pracy. Zresztą i inni obcokrajowcy byli po kątach obgadywani. Za akcent, za styl ubierania się itp. itd. Oczywiście zachowywały się tak pewne osoby, nie wszyscy na szczęście.
      • yuka12 Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:27
        *o innych zatrudnionych Polakach
    • mim_maior Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:26
      Tak, w Wilnie.
      • danaide Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:05
        Tak, Wilno jest specyficzne. Miałam taką sytuację: pytam kogoś po polsku w autobusie w Wilnie jak dojechać na Rosę - osoba pytana odwraca się do mnie plecami, ale zaraz podchodzi do mnie inna osoba i po polsku tłumaczy.
        • hosta_73 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 13:54
          Nie lubią Polaków czy ogólnie cudzoziemców?
          • mim_maior Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 14:02
            Polaków. Zaszłości historyczne. Trochę pretensji o wielowiekową dominację kulturalną. Plus "syndrom powrotu Niemca" - niektórzy wciąż myślą, że chcemy wykupić Wilno i przyjeżdżamy swoje dawne kamienice oglądać big_grin
            • hosta_73 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:25
              Dzięki 😊
    • tryggia Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:29
      Tak. Dwa razy i za każdym razem we Francji.
      Raz, mieszkając w XIV dzielnicy (więc w miarę zwyczajne) pomazano nam samochód w swastyki (why??!). Drugi raz pewna damulka, znajoma rodziny z Francji, stwierdziła, że od razu widać, że jestem z Polski, bo... mam jeansową kurtkę. Czyliy, że wiocha niby taka.
      Oba wydarzenia są sprzed 20 lat.
      Potem zawsze i wszędzie było miło.
      • niu13 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 20:59
        Oj tak! Z Litwinami to mamy najgorsze relacje wszsk od lat. Ja tam pojechałam służbowo, to byłam dosłownie atakowana ksenofobicznymi tekstami, łącznie z udowadnianiem, że wg nich nie Niemcy zaczęli II WW, ale my w 38. Okropnie się tam czułam.
    • echtom Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:37
      Nie, ale w sumie tak dużo za granicą nie bywałam. Najgorzej potraktowali mnie miejscowi w 1982 roku w Warszawie smile
    • ann.38 Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:41
      Nie, nigdy. Mieszkam od 10 lat za granicą.
      • taki-sobie-nick Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:44
        ann.38 napisała:

        > Nie, nigdy. Mieszkam od 10 lat za granicą.

        Którą?
        • ann.38 Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:45
          W Wielkiej Brytanii
          • taki-sobie-nick Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:47
            ann.38 napisała:

            > W Wielkiej Brytanii

            Dzięki.
    • konsta-is-me Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:44
      Tak, w Polsce ze 2 razy zostałam wzieta za Niemke (na wakacjach, gdzie bylo sporo Niemców) , a w Niemczech, bo jestem Polka😂
      • princesswhitewolf Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 23:45
        Jak mnie biora za Niemke to sie obrazam.
        • kochamruskieileniwe Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 23:48
          Mnie notorycznie za Szwedkę biorą. Przyzwyczaiłam się.
          • naturella Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 07:49
            Nas we Włoszech (Toskania) stale biorą za Rosjan, jak słyszą nasz język. Wkurza mnie to strasznie, ale oni Rosjan tam raczej lubią i szanują, bo zostawiają dużo pieniędzy. Polaków w Toskanii jest dużo mniej.
    • hiacynta333 Re: Problem z pochodzeniem 19.10.18, 23:46
      Dwa razy, w Berlinie. Pierwszy raz w knajpce, byłam z koleżanką mieszkającą od kilku lat w Berlinie, młodemu Niemcowi nie podobało się ze rozmawiamy po polsku, był podpity i bardzo agresywny, a za drugim razem rok temu w zoo. Stara Niemka, gdy usłyszała że z córką rozmawiam po polsku to wzięła mnie za złodziejkę, torebkę od razu z ramienia do przodu przełożyła.
      • tmk123 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 00:03
        hiacynta333 napisała:
        Stara Niem
        > ka, gdy usłyszała że z córką rozmawiam po polsku to wzięła mnie za złodziejkę,
        > torebkę od razu z ramienia do przodu przełożyła.
        O, ja tak robie jak widzę Cyganki
        • majenkir Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 01:33
          wink Zawsze sie balam cyganek
          • bi_scotti Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 14:06
            majenkir napisała:

            > wink Zawsze sie balam cyganek

            Jako dziecko tez miewalam takie jazdy "ja sie boje tej pani" big_grin Ale byla taka jedna stara Cyganicha, ktora chadzala po Lazienkach i tam wrozyla z reki. Moj tatus z nia zawsze gadal, pare razy ja zaprosil na kawe i lody w kawiarence w Lazienkach no i mi przeszlo smile Dzis to mi zal, ze ani nie pamietam jej imienia, ani nigdy sobie z nia photo nie zrobilismy, bo ona tez byla jakas tam czescia tej mojej starej Warszawy z saneczkami na Dynasach i woda sodowa z saturatorow. It's gone sad Dzieki za przywolanie wspomnien! Cheers.
    • maadzik3 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 01:36
      owszem, Polaków (na szczęście nielicznych) którym moja śląskość nie przypadła do gustu
      • chlodne_dlonie Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 20:08
        Hmm.. pamiętam taką scenkę z dzieciństwa - jedziemy z Dworca Centralnego na Okęcie taksówką i Mama upomina mnie bym czasem nie powiedziała kierowcy, że my z Katowic uncertain Nie rozumiałam, rzecz jasna, w czym rzecz, ale posłusznie siedziałam cicho. Już na lotnisku Mama wytłumaczyła mi, że warszawiacy nie przepadają za mieszkańcami Śląska, bo kojarzą nas z książeczkami 'G' i kopalnianym 'dolce vita'. Było to dla mnie dosyć abstrakcyjne, bo moi rodzice nie mieli nic wspólnego z górnictwem, ale zapamiętałam..
        A po latach, gdy w tejże Warszawie studiowałam co i rusz słyszałam jakie to dziwne, że ja ze Śląska, bo 'w ogóle nie słychać' wink No cóż, nie wszyscy tutaj 'godomy'.. tongue_out
        • kochamruskieileniwe Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 23:41
          MYślę, że nie chodzi o gwarę śląską, ale specyficzną intonację. Oczywiście, nie wszyscy mają takową, ale bardzo wiele osób.
          Mam soro przyjaciół ze Sląska i okolic i spora większość ma taką intonację. Na marginesie - bardzo ją lubię. Tak samo jak zaśpiew lwowski, czy wilenski smile
          • chlodne_dlonie Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 09:56
            Tak, wiem, co masz na myśli - to prawda, u wielu osób to słychać smile Ale jednak nie u wszystkich - moi Dziadkowie (z obu stron) trafili na Śląsk tuż po wojnie, nikt z nich śląskości 'w mowie' nie nabył. Rodzice też nie. Stąd i ja pierwszą styczność miałam w placówkach edukacyjnych wink W efekcie znam i rozumiem gwarę, potrafię 'pogodać', gdy chcę wink ale nie wpłynęła ona nijak na moją polszczyznę. Cenię sobie jednak ten 'dodatek' i im starsza jestem, tym bardziej myślę o sobie, że jestem stąd ('z tukej' wink ) właśnie.. Co nie przeszkadza mi dobrze czuć się w miejscach dokąd zaniesie mnie życie i wydaje mi się, że potrafiłabym mieszkać gdzie indziej też.. smile
            • kochamruskieileniwe Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 10:09
              smile
              I własnie to jest dobre. Ta możliwość stosowania różnych form języka polskiego - i literackiej polszczyzny i gwary.
              Ja załuję, że nie mam znajomości żadnej gwary tak, by jej używać. Bo rozumieć - to rozumiem.

              Lubię rożne gwary i intonacje. smile
            • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 11:27
              Kilkadziesiat lat temu wpadla mi do rak absolutnie cudowna ksiazeczka pt: "Bery i bojki śląskie" i spowodowala, ze zakochalam sie bez pamieci w gwarze slaskiej big_grin
              Niecheci do Slazakow nie pojmuje, nie spotkalam sie z tym u nas (jestem z Galicji).
      • feniks_4 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 16:55
        W pociagu z Katowic do Lodzi. Pociag wczesnym popoludniem, jechal prawie pusty, pol godziny przed Lodzia wsiedli do niego kibole (chyba Widzewa). Do mojego przedzialu weszlo 8 mlodych facetow. Zaczelo sie.. Pytania - gdzie pani wsiadla? W Katowicach?!!
        Zaczeli skandowac - SMIERC SLAZAKOM, SMIERC ZYDOM, SMIERC NIEMCOM..
        Potem najbardziej agresywny i pijany, przeszedl na ty: KOCHASZ POLSKE?! KOCHASZ METAL?!! Podstawial mi swoja piesc pod nos i powiedzial, ze moga mnie zgwalcic i zamordowac, bo jest ich 8, a ja jestem sama.
        Siedzialam przy oknie, nie moglam wyjsc z przedzialu. Zrobilo sie bardzo nieciekawie, ten pijany z dwoma kolegami chcieli mnie pobic. Na szczescie byli wsrod nich tez porzadni kibice (mlodzi chlopcy), ci zaczeli mnie bronic i zaczeli sie bic z tymi agresywnymi, a ja skorzystalam z zamieszania i udalo mi sie wydostac z przedzialu..
      • milamala Re: Problem z pochodzeniem 23.10.18, 23:44
        Maadzik3, moze ty mi wyjasnisz. Mialysmy z moimi przyjaciolkami lat temu dwadziescia pewien epizod z mlodymi kolegami ze Slaska wlasnie, poznanymi przez jedna z przyjaciolek na jakim portalu milosnikow gor. Umowilysmy sie na wspolny weekend w gorach wlasnie. Koledzy okazali sie owszem nawet dosyc przystojni, nawet uprzejmi, ale jakos dziwny byl ten kontakt z nimi. Jeden z nich opowiadal nam np. ze z Polka ozeni sie dopiero jak go zadna Slazaczka nie bedzie chciala. Nie bardzo wiedzialysmy jak sie zachowac. Tak czy owak, weekend spedzilysmy ostatecznie z ratownikami gorskimi. I tak potem sie zastanawialysmy czy Slazacy nie lubia Polakow? Prawde mowic nigdy wczesniej nie wiedzialysmy, ze Slazacy to cos innego niz Polacy, jakos tak naiwnie myslalysmy, ze wszyscy jestesmy Polakami, my Krakowiacy, warszawiacy, gorale gor rozmaitych. A tu taka niespodzianka.
    • shumari Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 01:51
      Kiedyś w UK Murzynka (można tak jeszcze w ogole mówić?) objechała mnie jak mówiłam do córki po polsku. Kazała mi wynosić się do siebie.
      • piekna_remedios4 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 09:33
        Słodkie. Mam nadzieję, że zrispostowalaś aby wracała do Afryki?
        • anberte1 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 09:41
          piekna_remedios4 napisał(a):

          > Słodkie. Mam nadzieję, że zrispostowalaś aby wracała do Afryki?

          Alez ona mogla byc rodowita brytyjka (jej przodkowie nie) urodzona i wychowana w UK.
          • piekna_remedios4 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:10
            Tak samo jak Shumari wink
            • anberte1 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:38
              Dokladnie.
      • beaucouptrop Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:50
        Rasistka 😉
        • shumari Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 07:40
          Mówiła z obcym akcentem wiec rodowita Brytyjka nie była. smile
          Moj ojciec jest Brytyjczykiem a ja do 12 roku życia mieszkałam w UK wiec poniekąd byłam u siebie wink
          • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 09:30
            I co jej powiedzialas?
            • shumari Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 10:52
              Nic. Przestraszyłam się i uciekłam uncertain
              • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 11:30
                Wspolczuje, to nieprzyjemne przezycie uncertain
                Moze i lepiej, ze nie odpowiadalas.
                • shumari Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 11:59
                  Teraz jestem bardziej wyszczekana, mądrzejsza o doświadczenia i w ogóle, ale wtedy miałam jakies 25 lat i naiwnie czułam się jak u siebie w domu.
    • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 02:14
      Co niektórzy pojadą raz na wycieczkę i od razu spotykają się z dyskryminacją, a ja w czasie 30 letniej emigracji spotkałam się z tym tylko raz, jakiś starszy pan na przystanku autobusowym zżymał się, że skoro jesteśmy w Niemczech (ja i moja koleżanka), to powinnyśmy mówić po niemiecku. Akcja miała miejsce jeszcze latach 90-tych. Od tej pory ani razu nikt nie reagował negatywnie, a dwa razy z powodu mojej "polskości" spotkało mnie traktowanie ulgowe, raz na ezgaminie na studiach, na którym profesor uznał, że ludzie z Polski mają solidne wykształcenie biologiczno-matematyczne, więc możemy pominąć część podstawową, a drugi raz, gdy przy szukaniu pracy wakacyjnej, właściciel bardzo lukratywnej knajpy przyjął mnie od ręki i nie chciał w ogóle żadnych referencji, bo on z Polkami zrobił tylko najlepsze doświadczenia, są pracowite, nie zgłaszają chorób pięć minut przed rozpoczęciem pracy i nie flirtują z klientami. wink Tą pracę swoją drogą, zatrzymałam do końca studiów i wyciągałam tam drugą pensję w napiwkach. Tylko pozytwne doświadczenia, abolutnie nikt z kolegów, czy klientów mnie tam źle nie traktował.
      • danaide Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:09
        W pukncie obsługi klientów DB na stacji kolejowej w Berlinie obsługująca powiedziała mi, że tu są Niemcy i tu się mówi po niemiecku - chciałam uzyskać informacje po angielsku. Przez dłuższą chwilę zastanawiałam się czy nie uraczyć jej wszystkimi słowami po niemiecku jakie znam, a których nauczyłam się jako dziecko, oglądając filmy wojenne.
        • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:13
          To mi przypomina próby mówienia po angielsku w Paryżu big_grin

          Sytuacja odwrotna czyli teoretycznie sympatyczna - w Belgii usiłowałam zdobyc informacje na temat pociągu po angielsku i po francusku - mur. Pan przesympatyczny, życzliwy i uśmiechniety tłumaczył mi uparcie po flamandzku. Dobrze, że rękami też machał to jakoś się domyśliłam big_grin
        • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:23
          Przypomnialas mi dialogi angielskich i amerykanskich pilotow z niemieckimi wiezami kontroli lotow.
        • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 12:01
          A jakie to są słowa? Hände hoch? wink
          • 1matka-polka Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 12:09
            Nicht schießen, Heili, Hailo wink
            • 1matka-polka Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 12:16
              youtu.be/QGWit9QFhz8
          • danaide Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 12:20
            No, a jakże by inaczej. Do tego: Raus! Schnela! Polnische Schweine! Arbeit macht frei!
            Przepraszam za błędy, podpisów w filmach nie było.
            • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 12:47
              Przypomnial mi sie fragment wspomnien Tadeusza Lomnickiego (rocznik 1927), jak bedac w Berlinie w latach 70 czy 80 i slyszac zza plecow na ulicy "halt!" (nie do siebie, przechodzien cos chcial od innego przechodnia), odruchowo podniosl rece do gory uncertain
              • ewa_mama_jasia Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 11:44
                Tak samo zareagowała matka mojej koleżanki w latach 80tych. Tylko chyba w Austrii to było, a przynajmniej takie mam wrażenie. Wysiadla z autobusu czy tramwaju i zapomniała misia, którego kupiła córce. Jakaś dobra dusza też zawołała za nią "halt" I matka koleżanki też podniosła ręce do góry smile Pod koniec lat 80tych byłam w Niemczech (NRD) i dość dziwnie się poczułam jak na granicy żołnierz sprawdzający dokumenty poprosił "ausweiss bitte". Filmy I książki wojenne rzadzily smile
                • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 12:27
                  ewa_mama_jasia napisała:

                  Wysiadla z autobusu czy tramwaju
                  > i zapomniała misia, którego kupiła córce. Jakaś dobra dusza też zawołała za ni
                  > ą "halt" I matka koleżanki też podniosła ręce do góry smile Pod koniec lat 80tych
                  > byłam w Niemczech (NRD) i dość dziwnie się poczułam jak na granicy żołnierz spr
                  > awdzający dokumenty poprosił "ausweiss bitte". Filmy I książki wojenne rzadzily
                  > smile


                  Proszę cię, ale teraz to już wymyślasz. Nie przeczę, że każdy w PRL-u naoglądał się Czterech Pancernych, ale podnoszenie rąk do góry w latach 80-tych? Tyle lat po wojnie? Żadnego kontaktu z niemieckim po 1945 roku nie mieliście? Przecież ludzie masowo jeźdzli do NRD, do Lipska, do Berlina wschodniego, były kontakty z enerdowską młodzieżą, wyjazdy na obozy harcerskie i takie tam, a tobie osobie urodzonej na pewno dłuuuugo po wojnie jakieś skojarzenia na granicy enerdowskiej się odzywają? W latach 80-tych polska telewizja pokazywała też cykl filmów Herzoga, wiem, bo sama oglądałam. Klaus Kinski mówił tam po niemiecku, a filmy nie były o hitlerowcach. W radio leciała Nena, a ludzie chodzli do kościoła po dary z niemieckich paczek pachnących płynem do płukania tkanin i to nie tym "K", który można było dostać w polskich sklepach. Nikt z twoich znajomych nie miał plakatu z Bravo? Ale jeżeli faktycznie tak jest, że tylko filmy wojenne, to widać, że uprzedzenia u wielu rządzą i większość tych straszych historii o dziwnych spojrzeniach w Niemczech to wymysł nadgorliwej fantazji.
                  • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 12:36
                    To że historia II wojny światowej w tym języka niemieckiego jest /była długo obecna w świadomości całej Europy to oczywistość. Klasyką jest jeden z odcinków Hotelu Zacisze.big_grin
                    • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 12:37
                      www.youtube.com/watch?v=yfl6Lu3xQW0
                      • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 12:43
                        www.youtube.com/watch?v=2PWSJH02krs
                        • muchy_w_nosie Re: Problem z pochodzeniem 23.10.18, 20:22
                          wink
                  • ewa_mama_jasia Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 12:39
                    Nie wymyslam. Jako dzieciak 10 letni dorwalam się do literatury okupacyjno-obozowej, potem byli "Czterej pancerni", Kloss i Sztyrlic I tak mi to zostało. Co do mamy koleżanki - historie znam tylko z drugiej ręki, więc głowy za szczegóły nie dam. Niemieccy piosenkarze śpiewali po angielsku (Modern Talking i podobni) a do paczek niemieckich moja rodzina nie miała dostępu. A Brawo nie było dostępne w moim środowisku. A jeśli nawet, to nielicznym i chwalili się plakatami a nie pismem. Filmów Herzoga nie oglądałam wtedy (a przynajmniej nie pamiętam). Za to oglądałam "Klinikę w Schwarzwaldzie" i jakoś umizgi przystojnego doktora do personelu mi nie przesłonily tamtych skojarzeń.
                    • ewa_mama_jasia Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 12:48
                      A, i jeszcze moje ulubione filmy z dzieciństwa, takie jak Agent nr 1, Polskie drogi i podobne. Jak się na oglądałam jako dzieciak, gdzieś w pamięci zostało.
                    • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 12:55
                      ewa_mama_jasia napisała:

                      Z
                      > a to oglądałam "Klinikę w Schwarzwaldzie" i jakoś umizgi przystojnego doktora d
                      > o personelu mi nie przesłonily tamtych skojarzeń.

                      Ja też uważam Schwarzwaldklinik za szmirę, ale nie chodzi przecież o to, by fascynować się niemiecką kulturą popularną, ale by zauważyć, że od wojny minęła masa lat i za Odrą ludzie nie chodzą już w hitlerowskich mundurach. Swoją drogą, Stawka większa niż życie, to też szmira i z rzeczywistością ma jeszcze mniej wspólnego niż Klinika w Schwarzwaldzie. Jako dziecko można tego nie wiedzieć, ale dorosłe osoby powinny umieć odróżniać.
                      • ewa_mama_jasia Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 13:05
                        Jeśli Ci umknęło, to przypominam, że piszę o latach 80tych, gdzie miałam 10-16 lat a nie o 2018 gdzie mam 46.
                    • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 13:01
                      I jeszcze jedno, niemieccy piosenkarze śpiewali też po niemiecku, choć faktycznie Polacy mogą wielu nie znać. Interesujące jest jednak, że wymieniłaś Modern Talking (i podobnych), a nie na przykład Kraftwerk.
                      • ewa_mama_jasia Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 13:03
                        Bo jak miałam 12 lat to moje koleżanki słuchał Modern Talking i bodajże C. C. Catch czy jakoś tak.
                  • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 15:09
                    Się nie wypowiadając na temat dziwnych spojrzeń, fakt, ludzie PRL-owscy byli warunkowani propagandowo na antyniemieckość. Wspomniałam tu kiedyś, jak przy kręceniu "Europy" nastolatek w mundurze omal nie został zlinczowany przez staruszki w sklepie, do którego wskoczył z planu po bułke i kefir.... No, ale to były staruszki, bene. Ale inny, jeszcze bardziej pechowy (AD przełom 80 i 90) miał podobną przygodę: tramwaj przystrzasnął mu torbę i ruszył, więc biedny młody Niemiec zaczął krzyczeć "halt!" i o mało nie zarobił w maskę od ludzi, którzy nie mieli żadnych wlasnych wspomnień okupacyjnych.
                    • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 15:12
                      A pewnie nic nie przebije dziecięcia rodzinnego, które uwiadomione, że towarzystwo mówi po niemiecku zapytało "ale czy po takiemu niemiecku, co nie chcą wojny?"
                      • mmoni Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 18:23
                        Taka historia (se non e vero...): w hotelu w Turcji nad basenem rodzice sączą drinki, animatorka uprawia jakieś pląsy z dziećmi. Towarzystwo mieszane, ale głównie rosyjsko-niemieckie, więc animatorka też takim volapükiem przemawia. W pewnym momencie chciała, aby dzieci w trakcie tańca podniosły rączki, więc zakrzyknęła "Hände hoch!" Na co rodzice rosyjscy wychowani na filmach wojennych wiedzeni odruchem Pawłowa odkrzyknęli jej "Hitler kaputt!" I zrobiła się chryja, rodzice niemieccy obrażeni zabrali dzieci znad basenu.
                    • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 15:25
                      Tak..podobnie jak biedny mały John Cleese, które tajne komplety w PRL odbierał
                      • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 15:46
                        John Cleese grał w Hotelu furiata, przypominam uprzejmie.
                        Ale jeżei chcialabyś argumentować, że w PRL nie było warunkowania antyniemieckiego (przy jednoczesnym nachalnym warunkowaniu pro-rosyjskim), to ja sobie tylko cicho zachichoczę.
                        • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 15:53
                          Jakos malo skuteczne bylo to warunkowanie pro-rosyjskie tongue_out
                          (czasy PRL pamietam doskonale i nie tesknie).
                          • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 16:12
                            No, było mało skuteczne, fakt, o tyle, że nikt Rosjan masowo nie pokochał.
                            Jednocześnie jednak zauważ - tu padają argumenty 'obozowe', ale cholera, gułag jakoś w to nie wchodzi. Akcja polska - nie wchodzi. Zsyłki i zamarzanie w pociągach - sie nie pojawia jako skojarzenie.
                            Znaczy coś niecoś jednak się propagandzie udało zdziałać....
                            • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 16:20
                              Mnie sie kojarzy, ale moze faktycznie przez to, ze moi dziadkowie juz byli na liscie zsylki do Kazachstanu...
                              • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 16:29
                                Oj no, toż nie mówię, że to jest jakaś tajemnica. Tylko że pierwsze skojarzenie nie będzie szło na wschód, tylko na zachód.
                        • maaria33 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 15:54
                          Głupoty wypisujesz. Ta jak to nazywasz "antyniemieckość" była obecna w kazdym państwie dotkniętym wojną. Do tego stopnia, że przeniknela do popkultury. John Cleese gra fiuriata, tak, big_grin ale przedstawia to co jest obecne w społeczeństwie. Wysmiewa się z tego, ale zaznacza, że jest. Podobnie jak jakiś standupowiec amerykanski w załączonym linku. Albo dunski slamowiec, ktorego widziałam na żywo - +/- dwudziestoletni czlowiek teraz. Itd

                          Masz tendencje bardzo silne do przypisowania Polakom całego zla tego świata przy jednoczesnym "niezauważaniu" tych samych rzeczy gdzie indziej. A przyparta do muru je racjonalizujesz. To chore i bardzo bardzo głupie bo świadczy o wąskich horyzontach. I to na tyle w tym podwątku.
                          • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 16:02
                            Spiesze doniesc, ze Francuzi tez sa mocno antyniemieccy tongue_out
                            Zwlaszcza starsze pokolenia, i zwlaszcza (m. in.) w moim regionie, gdzie byl bardzo silny ruch oporu. A w kazdym prawie miasteczku i wsi pomnik ofiar zamordowanych przez nazistow (opisanych bez owijania w bawelne jako "ofiary niemieckiego barbarzynstwa")
                            https://www.memorialgenweb.org/photos/95/95-17108.jpg
                            • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 16:48
                              chatgris01 napisał(a):

                              A w kazdym prawie miasteczku i wsi pomnik ofiar zamordow
                              > anych przez nazistow (opisanych bez owijania w bawelne jako "ofiary niemieckieg
                              > o barbarzynstwa")

                              chatgris01, może cię zaskoczę, ale w Niemczech takie tablice też są. W moim mieście miejsca, w których odbywały się np. zbiórki Żydów do transportu są specjalnie oznaczone, z duższymi teksami informacyjnymi. W odbudowanej synagodze, stojącejw centrum miasta jest stała wystawa, a na ulicach w chodniki wmurowane są imienne złote cegiełki upamiętniające żyjących tam przed wojną i wymordowanych przez naizistów obywateli, przede wszystkim żydowskiego pochodzenia. Napisałam nazistów, bo to dotyczyło nazistowskiego czasu w Niemczech, a nie trzydziestoletniej wojny, albo nawet pierwszej wojny światowej. A na głównym cmentarzu ciągle dba się o groby nie tylko przymusowych robotników ze wszystkich stron świata, a nawet jeńców wojennych, głównie z rosyjskimi nazwiskami, więc w czasie zimnej wojny, politycznego wroga. Oczywiście z odpowiedniemi pomnikami. Pokazując więc francuski pomnik upomiętniający ofiary jako przykład pozytwnej historycznej pamięci, nie chciałaś chyba sugerować tu, że Niemcy swoją winą negują i się do niej nie przyznają? Zauważ też, że Francja i Niemcy od dawna nie są wrogami, a resentymenty pomiędzy tymi narodami mają historię o wiele dłuższą niż druga wojna światowa. Także Żydzi żyją dziś w Niemczech, jest ich tu nawet więcej niż w Polsce, co też daje trochę do myślenia i pokazuje, że czas pomiędzy 1945 a 2018 rokiem jednak istniał, choć dla niektórych zatrzymał się 70 lat temu.
                              • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 17:33
                                Zaskoczona nie jestem, bo sie jakos wczesniej nie zastanawialam, ale to bardzo dobrze, ze takie tablice w Niemczech tez sa, bo pamiec o historii moze uchronic przed powtorka. Dzieki za info smile
                                Co do resentymentow pomiedzy Francja a Niemcami, to tak, zaczely sie grubo przed II WS, powazne sie zaczely chyba po 1870, a najwieksze to o I wojne, nie o II, bo w pierwszej straty francuskie byly potworne i do dzis sa odczuwalne. I jeszcze pretensje o Alzacje i Lotaryngie, tez sa napiecia do dzis (Alzacja to w ogole troche taki francuski Slask, sa podobienstwa). Ale tak jak pisalam, ta niechec byla najsilniej odczuwalna w starszych pokoleniach, ktore przezyly wojne, i zaraz po wojnie, mlodsze pokolenia juz tego tak nie odczuwaja, tak samo jak mlodsze pokolenia w Niemczech, wiec z czasem stosunki sie pewnie poukladaja do (prawie) pelnej zgody (BTW, Francuzi maja tez silny resentyment do Anglikow, choc ostatnia powazna wojna pomiedzy nimi byla przeciez ponad 200 lat temu, a najpowazniejsze jeszcze w sredniowieczu big_grin ).
                                • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 18:04
                                  Nie, te animozje mają starszy rodowód (choć należy absolutnie docenić rolę wojny francusko pruskiej). Mam wrażenie, że w zasadzie zasiano to ziarno w traktacie w Verdun, w 843.
                          • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 16:16
                            big_grin Słuchaj, Cleese NIE przedstawiał tego, co obecne w społeczeństwie jako dominanta. Między innymi dlatego serial zakończył się wyświęceniem go z hotelu. Przez to właśnie społeczeństwo, mające dosyć wykwitów jego szalaństwa.
                          • nenia1 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 18:05
                            maaria33 napisała:

                            > Masz tendencje bardzo silne do przypisowania Polakom całego zla tego świata prz
                            > y jednoczesnym "niezauważaniu" tych samych rzeczy gdzie indziej. A przyparta do
                            > muru je racjonalizujesz. To chore i bardzo bardzo głupie bo świadczy o wąskich
                            > horyzontach.

                            Mogę się tylko podpisać i to w 100%. Wypowiedzi zawsze według tego samego schematu. Podobnie w tym wątku - Żydzi mają prawo mieć złe wspomnienia, ale już Polacy "byli warunkowani propagandowo na antyniemieckość". W koło Macieju te same manipulacje.
                            • olena.s Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 18:41
                              Ja ci to radośnie wyjasnię.
                              Tylko kretyn uznałby, że Polacy nie byli tak w PRL celowo warunkowani. Przez program szkolny, przez całą popkulturę, przez odsetek wojennych filmów/spetakli/ksiażek w odniesieniu do całej reszty, przez język władzy. Poprzez - cholera jasna - zrobienie w Pianiście Austriaka z niemieckiego oficera. Zrobienie przez cenzurę, dodam.
                              Czy z tego wynika, że Polacy nie mieli realnych, pozapropagandowych powodów do pretensji do Niemców? A skąd, nie wynika. Czy wynika, że jakieś klossy czy kolumbowie nie mieli normalnego powodu do powstania i opisania? A skąd, nie wynika. Wynika natomiast to, że władze chciały pielęgnować ten resentyment, z bardzo praktycznych zresztą przyczyn. Żeby przyspawać rozumienie polskiego interesu międzynarodowego jako trwale związanego z ZSRR (jako jedynego gwaranta granic zachodnich, chroniących nas sojuszniczo), żeby budować wizerunek złego zachodu w kontraście do dobrego wschodu. Juz nie wspomnę o subtelniejszej przyczynie, czyli o potrzebie posiadania jakiegoś konkretnego, skutecznego nieodmiennego wroga (stąd te Hupki i Czaje, stąd ta postgrunwaldzka poetyka w propagandzie lat 80, stąd używanie tego wizerunku w paroksyzmach soc-nacjonalizmu), który osłabiałby traktowanie jako nieodmiennego wroga Rosji czy wręcz komuny.

                              Nie mam natomiast zielonego pojęcia, czy izraelska TV/kino/radio/literatura produkowały/nadawały w latach 48-89 zblizony odsetek filmów o przesladujacych Żydów Polakach (w rodzaju 4 pancernych, klossa, domu), czy w ich lekturach było analogicznie dużo niewinnych w norymberdze, pożegnań z Maria, dywizjonów 303. Watpię, - biorę pod uwagę to, co wiem o kształtowaniu narodu izraelskiego, z naciskiem na pionieryzm i sabryzm, a nie los diaspory w XX wieku - ale zwyczajnie nie wiem.

                              I zauważ konsekwencje: polityka PRL, choć totalna, nie była stuprocentowo skuteczna, ponieważ jednak były jakies kontakty z RFN - narastające po 1970; ponieważ było dużo niemieckiej pomocy w początkach lat 80.; poniewaz Niemcy były krajem tak bogatym i rozwiniętym że budziły szacunek; poniewaz w Nieczech wydawano naszą literaturę, (no i naturalnie kulą u nogi narodowej propagandy było dobre, pokój miłujące NRD).wreszcie nasze uznanie i zazdrość wobec zachodu jakoś włączyła w ten Zachód także Niemcy. W miarę jak odchodziły pokolenia wojenne a pęczniały - powojenne, te nowe doświadczenia pomału osłabiały efektywnośc tworzenia uprzedzeń (i osłabiały pamięć rodzinną).
                              Tymczasem tego okresu nie było pomiędzy Izraelem a Polską, co już ci wcześniej wyłożyłam. Nie pozwoliła na to historia uniemożliwiająca (zwłaszcza po zerwaniu stosunków) jakiekolwiek relacje, nie pozwoliły na to koszty - dojazd do Niemiec był tani, a do Izraela - wielokroć droższy, nie pozwoliła na to polityka.
                              I tyle.
            • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 13:28
              danaide napisała:
              Raus! Schnela! Polnische Schweine! Arbeit mach
              > t frei!

              W wymienionych przez ciebie wyrażeniach, tylko jedno jest epitetem. Zwracanie się do kogoś per Schweine nie jest zbyt grzeczne, choć nieco archaiczne, dziś niemiecki zna o wiele lepsze wyrażenia na obrażenie kogoś, Schweine kojarzą się raczej kotletem. Słowo raus, czy schneller nie oznaczają w ogóle niczego złego.
              A co do Arbeit macht frei, to każde dziecko wie, że chodzi o napis na bramach Auschwitz i tak naprawdę nikt tego nigdy nie używał i nie używa w normalnym języku, czy nawet mowie potocznej. I czasem naprawdę zastanawia mnie, jak ludzie, w których głowach niemieckie zbrodnie ciągle są tak żywe, tak mało wiedzą skąd to wszystko się wzięło. Arbeit macht frei jest bowiem cytatem z tekstu z 1845 roku z krytykującego socjalne warunki pisma: "Nicht der Glaube macht selig, nicht der Glaube an egoistische Pfaffen- und Adelzwecke, sondern die Arbeit macht selig, denn die Arbeit macht frei". Czyli "Nie wiara uświęca, nie wiara w egosityczny kler i szlachtę, tylko praca uświęca, bo praca daje wolność" . I z nazizmem nie miało to nic wspólnego. Arbeit macht frei jest więc smutnym symbolem perwersji totalitarnego systemu, ale nie bardzo wiem, co chciałabyś tej pani w kasie przez to powiedzieć i dlaczego miałoby to jej pomóc w komunikacji po angielsku.
              • aerra Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 14:04
                Nic nie chciałaby tej pani w kasie przez to powiedzieć, to zapewne jedyne słowa jakie zna po niemiecku. Tak samo zresztą jak i ja, bo podejrzewam, że znane przeze mnie dodatkowo "Volkswagen" i "Opel" też nie pomogą w komunikacji. A i jeszcze "Kastanien" (a to też znam tylko w liczbie mnogiej, którą nie mam pojęcia jak się tworzy w niemieckim, wiec w pojedynczej nie wiem jak jest).
                • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 14:09
                  Dokladnie, mnie w takiej sytuacji pchalyby sie jeszcze na usta natretnie "Was is das?-kapusta i kwas", podobnie "przydatne".
                  • bi_scotti Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 14:18
                    chatgris01 napisał(a):

                    > Dokladnie, mnie w takiej sytuacji pchalyby sie jeszcze na usta natretnie "Was i
                    > s das?-kapusta i kwas",

                    Meine Mutter, moja matka, sprzedawala Apfel, jablka. Przyszla do niej Ziege, koza - wyjadla jej Apfel z woza big_grin big_grin big_grin Cheers.
                    • hosta_73 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:23
                      Fajne 😊

                      "Hans Wróbelek fürhen dachen,
                      i ogonkiem sobie machen,
                      ja go piórkiem w dupken szturchen
                      a on - fürhen"
                      • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:32
                        hosta_73 napisał(a):

                        > "Hans Wróbelek fürhen dachen,
                        > i ogonkiem sobie machen,
                        > ja go piórkiem w dupken szturchen
                        > a on - fürhen"
                        >

                        Fürhen dachen? Co to ma znaczyć?
                        • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:38
                          Furka na dach?
                          • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:41
                            chatgris01 napisał(a):

                            > Furka na dach?

                            No to trzeba sporej wyobraźni by zrobić z furka führen. smile
                            • chatgris01 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:44
                              Nie mam pojecia, co znaczy führen, zalozylam, ze wierszyk sie opiera na podobienstwie czysto fonetycznym. Dobra, ide sprawdzic, co to znaczy, zaintrygowalas mnie big_grin
                              • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:48
                                Führen oznacza prowadzić, przewodzić, kierować, więc tylko fonetycznie, choć też trochę słabo.
                              • hosta_73 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:49
                                "opiera na podobienstwie czysto fonetycznym"
                                No oczywiście, że tak 😊 (i dlatego jest śmieszny )
                                • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:57
                                  hosta_73 napisał(a):

                                  > "opiera na podobienstwie czysto fonetycznym"
                                  > No oczywiście, że tak 😊 (i dlatego jest śmieszny )
                                  >

                                  No ale o jakie polskie słówko z fonetycznym podobieństwem chodzi? Coś takiego jak fiirrrrr? Jesteś pewna, że wierszyku dziadku było führen?
                        • hosta_73 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:40
                          Rany, to jest wierszyk który mówił mi mój Dziadek gdy miał juz mnie dość gdy za bardzo go nudziłam by powiedzial coś po niemiecku. Żartobliwy taki, nie kapnęłaś się?
                          • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:44
                            Rany, przecież widzę, że ten wierszyk nie ma nic wspólnego z niemieckim. Chciałam wiedzieć co znaczy pierwsze zdanie, bo jakoś führen nie kojarzy mi się ani z fruuu, ani furka, ani fruwa.
                            • bi_scotti Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 21:54
                              No toscie mi przypomnialy powiedzonko mojej babci, az musialam spytac Uncle Google czy dobrze pamietam: Spinne am Morgen bringt Kummer und Sorgen, Spinne am Abend erquickend und labend. Babcia nie pozwalala zabijac pajakow ani mrowek. I gdy widzialysmy pajaka, zawsze mowila, ze gdzies na swiecie jest teraz wieczor wiec na pewno przyniesie nam szczescie big_grin Cheers.
                              • al_sahra Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 03:21
                                bi_scotti napisała:

                                > No toscie mi przypomnialy powiedzonko mojej babci, az musialam spytac Uncle Goo
                                > gle czy dobrze pamietam: Spinne am Morgen bringt Kummer und Sorgen, Spinne a
                                > m Abend erquickend und labend
                                .

                                Moja mama mówiła: araignée du matin, chagrin, du soir, espoir.

                                smile
              • danaide Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 16:16
                Snake - dziękuję za wykład.
                Zasadniczo nie przeszkadza mi, że Niemiec w Niemczech nie chce mówić ze mną inaczej po niemiecku. Wolnoć Tomku itd.

                Jednakże gdy do sytuacji dochodzi:
                - w Berlinie - stolica - zawsze więcej obcokrajowców
                - na stacji kolejowej - zawsze więcej podróżujących obcokrajowców
                - w oddziale DB czyli Deutsche BAHN czyli niemieckiej KOLEI - którą podróżują masowo także obcokrajowcy, gorzej, sama niemiecka kolej kursuje za granicę

                to jednak coś mi zasadniczo nie styka. Pojawiłam się w tam w związku zakupionym w Polsce biletem.

                Tu proszę o wykład nr 2.
                • danaide Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 16:19
                  PS. Raus to wychodzić, schnelle to szybciej, czy coś w tę mańkę. Zasadniczo moje sarkastyczne myśli krążyły wokół narodu, który był u siebie, a i tak musiał mówić po niemiecku - i tak do niego mówiono.
                  Wyjaśniam, bo może jak Sheldon nie łapiesz sarkazmu.
                • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 19:55
                  danaide napisała:

                  > Tu proszę o wykład nr 2.


                  Z miłą chęcią. wink Otóż osobiście z firmą Deutsche Bahn zrobiłam też kilka doświadczeń pod tytułem „nie mamy pani płaszcza i co nam pani zrobi?“ i generalnie nie jest to firma ciesząca się wśród Niemców dobrą opinią, więc wymaganie w każdym turystycznym okienku kogoś posługującego się obcym językiem jest, że tak powiem, nieco odważne. I akurat z Berlinem nie ma to też nic wspólnego, bo stolica niestety wiele tu nie znaczy. Już zauważyłam, że niektórzy oczekują od Berlina coś w rodzaju drugiej Warszawy, ale w decentralistycznych Niemczech to tak nie funkcjonuje. Berlin Hbf nie jest nawet największym dworcem m w Niemczech, o wiele więcej podróżujących przerabiają Hamburg, Frankfurt i Monachium. Moja rada, następnym razem spróbuj po polsku, to może być łatwiejsze. Serio.
                  • jollyvonne Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 20:02
                    I tu dochodzimy do momentu, w ktorym nalezy bezsprzecznie stwierdzic, iz Polacy z Polski powinni byc wdzieczni Polakom z zzagranicy za ulatwienia wynikajace z rozpowszechnienia jezyka smile
              • ewa_mama_jasia Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 11:48
                Owszem, ale to chodzi o skojarzenia. Jako dzieci i młodzież dość dużo się oglądało i czytało o wojnie, zachowaniach Niemców, odpowiednich odezwan. I człowiek mimowolnie umiejscawia w kontekście który zna z dzieciństwa. Napisałam wcześniej że ja się dziwnie poczułam na GRANICY z NRD jak się do mnie zwrócił żołnierz z hasłem "ausweiss bitte". Też miałam skojarzenie z literatura wojenna i filmem.
                • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 13:09
                  ewa_mama_jasia napisała:

                  Napisałam wcześnie
                  > j że ja się dziwnie poczułam na GRANICY z NRD jak się do mnie zwrócił żołnierz
                  > z hasłem "ausweiss bitte". Też miałam skojarzenie z literatura wojenna i filmem
                  > .

                  Teraz widzę, że socjalizacja jest niezwykle ważną sprawą ty bowiem jako 10-latka czytałaś literaturę wojenną, ja czytałam Małą Czarownicę, Krabata, Emila i detektywów, i czasem podglądałam jeszcze z moim młodszym bratem Piaskowego Dziadka w telewizji.
                  • ewa_mama_jasia Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 13:19
                    Na półce z książkami mojego taty nie było Małej Czarownicy I Emila za to był Ostatni Etap, Sto koni do stu brzegów, 5 lat kacetu Grzesiuka I z 50 czy wiecej Tygrysow. Mam wrażenie że Medaliony też. A w telewizji naprawdę leciały filmy o II wojnie, konspiracji, obozach itp. I nikt nie trzasl się nade mna pilnując co oglądam w telewizji i jakie lektury czytam. Zresztą nie zależy mi żebyś uwierzyła, jest wątek, po części poważny, po części zartobliwy, wpisałam co pamiętam jak wiele innych osób. Do moich wspomnień z Pragi i kupna hotdogow czy frytek też się odniesie krytycznie, że się nie zdarzyło a mnie wyobraźnia poniosła?
                    • ewa_mama_jasia Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 13:33
                      A, a w bibliotece szkolnej młodszym podstawowkowiczom bibliotekarka podsuwala Grubego, Tarnine i Chłopców ze starowki. To tak na marginesie.
                      • ewa_mama_jasia Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 13:37
                        Kawy potrzebuje. Oczywiście młodszym nastolatkom, średnim podstawowkowiczom (tak 4-6klasa).
      • bi_scotti Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 14:12
        snakelilith napisała:

        > on z Polkami zrobił tylko najlepsze doświadczenia, są pracowite,

        Same here. Przez wszystkie lata emigracji, jesli ktokolwiek cokolwiek mial do skomentowania na temat mojej polskosci to wylacznie w powyzszym kontekscie. Poles sa pracowici, reliable, professional etc. etc. etc. Co ciekawe, ja osobiscie mam raczej mieszane doswiadczenia z zatrudniania Polakow do roznych robot ale moze po prostu czasem ma sie pecha wink Cheers.
    • eliszka25 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 02:43
      Za granicą nigdy nie spotkały mnie nieprzyjemności z powodu pochodzenia. Raz tylko usłyszałam „die blöde scheiss Polen“, kiedy Polska wyeliminowała Szwajcarię w mistrzostwach Europy w piłkę nożną, ale nie było to skierowane do nikogo personalnie. Był to okrzyk rozpaczy młodego kibica tuż po meczu.

      Za to w Polsce (również tu na emamie) nie raz i nie dwa spotkałam się z pogardą tylko dlatego, że pochodzę z małej wioski.
      • bazia8 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:00
        Spotkałaś się z pogardą, nie dlatego, że pochodzisz z małej wioski, tylko pochodzisz z malej wioski i śmialas ułożyć sobie życie w zamożnym kraju, masz fajną rodzinę i jesteś szczęśliwa uncertain
        Gdybyś chodziła boso, ubrana w worek to byłoby ok wink
        • danaide Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:10
          Dokładniewink Bo wiesz, szczęśliwe życie i dobre szkoły to tylko w Polsce, za granicą zmywak i poniewierka!
          • rosapulchra-0 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 22:36
            O to to to! Aż dziw, że po tylu latach emigracji jeszcze nie załapałaś! big_grin big_grin big_grin


            To do danaide i eliszki.
    • minerallna Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 04:41
      W pewnym sensie to tak. Niestety w DE, kilkanaście lat temu.
      Bo jak to możliwe że my siedzimy w lokalnej restauracji, zamawiamy i na bieżąco płacimy rachunek zamiast zjeść, wypić i zwiewać- to był letni ogródek. Nawet ogrodzenia nie było smile
      Na początku normalna rozmowa, wszystko ok. Ale nie dało się ukryć ich- delikatnie pisząc zdziwienia, wymiany zdań i spojrzeń. Dwie pary z nami rozmawiały -trochę rozumiemy niemiecki a oni trochę dukali po angielsku, jakoś rozmowa "szła". Dwie pary z nami rozmawiały.
      Gorzej, zapytali gdzie nocujemy: a śpimy w hotelu w samym centrum tego miasteczka. Tu już zdziwienie sięgnęło zenitu.
      Miło się zaczęło a pożegnanie to sztywność i udawanie że było miło.
      Smutne doświadczenie.
      • alpepe Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:00
        Nie zrozumiałam? Nocowaliście w drogim hotelu, czy jak? Mnie znajomy psiarz potraktował bardzo chłodno, jak rozmawialiśmy, że tu zimno, a właśnie jego rodzice są w Tajlandii i tam jest ciepło, a ja na to, że właśnie córka jest teraz z ojcem w Chinach w disneylandzie i też upał. Widać było gulę zazdrości, bo jak to, nie wyglądam, jakbym miała pieniądze. Może ci Niemcy też po prostu zazdrościliście.
        • alpepe Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:20
          zazdrościli.
      • snakelilith Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 12:27
        Zawsze mnie zastanawia, że osoby porozumiewające się z innymi w dukanym języku tak bezbłędnie odczytują motywy rozmówcy. Ja bym nawet nie pomyślała o tym, że ktoś podejrzewa mnie o kradzież, ale co niektórzy odczytują fluidy błądzce w powietrzu w telepatyczny sposób. Gwarantowanie myśleli też, że was na ten hotel nie stać, dlatego takie zdziwienie. Albo, co jest o wiele bardziej prawdopodobne, po prostu interpretujesz wszystko na podstawie swoich uprzedzeń i kompleksów. Tak jak ten facet, co poszedł do sąsiada po młotek i z góry u wiedział, że sąsiad ne będzie chciał mu pożyczyć, więc od razu po otwarciu drzwi powiedział mu, że ma sobie włożyć ten młotek w tyłek. I większość opowiedzianych historii bazuje na takim podłożu, wyimaginowane odczucia i bardzo mało konkretów.
        • yuka12 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 14:59
          Snake, czy znasz podstawy komunikacji niewerbalnej? Bo nawet bez dogłebnej znajomości języka można zauważyć wyraz niechęci na twarzy czy niedowierzanie lub odrazę w glosie, ostre spojrzenie, odwracanie się plecami przy chęci jakiejkolwiek komunikacji. To nie musi dotyczyć samych Polaków, wielu mieszkańców prowincji nie lubi obcych, jakichkolwiek, i mogą tak traktować np. sąsiada z drugiego końca Wysp lub, nie tak rzadkie w niektórych miejscach Walii, po prostu z Anglii. W zasadzie ciężko uznać, że Anglicy nie rozumieją własnego języka 😃.
          • annpierle Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 16:21
            "Bo nawet bez dogłebnej znajomości języka można zauważyć wyraz niechęci na twarzy czy niedowierzanie lub odrazę w glosie, ostre spojrzenie, odwracanie się plecami przy chęci jakiejkolwiek komunikacji."

            Jasne, ale ja sie ze Snake zgadzam - pomyslalam to samo. Oczywiscie, ze widac niechec, ale nie widac mysli. Skad niechec? - nie wiadomo, mozna jedynie zgadywac.
            nie mzna wiedziec na pewno - chyba, ze zostalo sformulowane - ze to dlatego, ze sie nie ucieka bez placenia i ze sie w hotelu mieszka.
      • konsta-is-me Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 15:31
        O czym ty piszesz? Byli zdumieni ze siedzicie w kawiarni??
        Serio?
        Dlaczego mielibyscie uciekac?
        W Polsce tez tak robisz??
        Juz nawet nie kompleksy sle jakies urojenia z ciebie wylaza na kilometr.
        • minerallna Re: Problem z pochodzeniem 22.10.18, 03:53
          Wróć do szkoły podstawowej bo nawet nie potrafisz przeczytać postu na który odpowiadasz.
          Jednak czytanie ze zrozumieniem to bolączka współczesnych ludzi sad
          Za mało cisnęli nauczyciele od języka polskiego? Czy to wrodzone?
          Smutny jest taki brak edukacji a jednocześnie pisanie z cyklu: nie zrozumiałam ale wypowiem się.
    • kosmos_pierzasty Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 06:57
      W Austrii jechałam na wyciągu z Niemcem - zagadywał, aż doszedł do pytania "Skąd jesteś, bo masz taki nietypowy akcent?". I tu po mojej odpowiedzi zapadła cisza. To było już jakiś czas temu wink
    • best_bej Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 07:16
      Za granicą nie przypominam sobie.ale jeżdżę tylko na wycieczki.
      W Warszawie tak. Kilka razy.
    • kochamruskieileniwe Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 07:48
      Tak. USA.
      Byłam na , powiedzmy stażu. Prowadziłąm zajęcia ze studentami laboratorium. Generalnie, trzy laboratoria niezaliczone to był niezaliczony semestr. Był jeden student "olewus" Nie zaliczył tych trzech. No i miałam wizytę tatusia (prawnika!) suspicious
      Dowiedziałam, się, że dyskryminuję studenta, bo jestem Polką, a Polacy to antysemici.
      Szczęka mi opadła na podłogę i długo ją zbierałam. Nie miałam pojęcia, że student jest Żydem. Narodowość rozpoznaję tylko w przypadku typowych strojów chasydzkich lub po jarmułce.
      • 1matka-polka Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 09:28
        Ohoho...
      • al_sahra Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 11:55
        kochamruskieileniwe napisała:

        > No i miałam wizytę tatusia (prawnika!) suspicious

        Osobiście ten tatuś się pojawił? Bo o ile łatwo uwierzę w niechęć amerykańskich Żydów do Polaków, to sytuacja, kiedy tatuś studenta jest pod ręką, jest raczej wyjątkowa. Na ogół studiuje się daleko od rodziny, a jeszcze nie zdarzyło mi się spotkać studenta, który mieszkałby z rodzicami (w wielu szkołach w ogóle nie ma takiej opcji). Więc to jakaś dość... specyficzna rodzina.
        • kochamruskieileniwe Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 12:08
          Tak. Osobiście. Tu zaliczyłam pierwszy opad szczęki, ale szybko się pozbierałam. Student był wybitnym migaczem i olewusem, mimo że w semestrze dostawał różne szansę. Obsługa techniczna panu też była wstrząśnięta wizytą tatusia.

          • kochamruskieileniwe Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 23:51
            Poza tym, o ile sie dobrze orientuję, w wielkich miastach częstę jest wynajmowanie mieszkań, nawet gdy rodzina mieszka w tym samym mieście.
            • al_sahra Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 03:27
              kochamruskieileniwe napisała:

              > Poza tym, o ile sie dobrze orientuję, w wielkich miastach częstę jest wynajmowa
              > nie mieszkań, nawet gdy rodzina mieszka w tym samym mieście.

              Studenci najczęściej mieszkają na kampusie (często to jest wymóg, przynajmniej przez pierwsze lata studiów). Poza nawet jeśli rodzina mieszka w centrum, a nie w suburbiach, jak większość amerykańskiej klasy średniej, to szansa, że Twoja wybrana szkoła jest w tym samym mieście, w którym mieszkają Twoi rodzice, jest bardzo mała. Do tego często dochodzi chęć wyrwania się dalej od rodziny. W rezultacie większość nowojorczyków studiuje w Bostonie, Chicago albo w Kalifornii smile.
              • kochamruskieileniwe Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 08:14
                Może i mieszkał w kampusie. Niemniej, tausia ściągnął. Albo tatuś sam się śćiągnął. W kazdym razie odwiedzil mnie.
                Nie powiem, dziwili się wszyscy pracownicy labu. I inni też. Jakoś tak rozeszła sie ta wieść jako bardzo nietypowa.
                Miło mi nie było, zwłaszcza że daleko mi do antysemityzmu. Zostałam przeproszona za tego rodzica przez innego wykładowcę. Noszącego jarmułkę, zresztą.

                Niezależnie od długości i szerokości geograficznej - ludzie różni są....
              • rosapulchra-0 Re: Problem z pochodzeniem 21.10.18, 10:09
                Większość nie oznacza wszyscy.
    • luvyana Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 08:27
      Nigdy
    • grrru Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 09:12
      Liczy się Rosjanin, który chciał się ze mną umówić, a jak się dowiedział, że jestem Polką to zrezygnował? smile
      Parę razy z nacjonalistami ukraińskimi miałam jakieś tam utarczki, ale bez przesady.
      • nangaparbat3 Re: Problem z pochodzeniem 20.10.18, 10:05
        A własnie. W tym roku na Cyprze zaczęlam rozmawiać w wodzie z jakąś starszą panią, która mnie zaczepila po rosyjsku. Byla mila, ale kiedy dowiedziała się, że jestem Polką, trzy razy powtórzyła z bezbrzeżnym zdumieniem, ze z Polką rozmawia. To było niedowierzanie ze szczyptą rozbawienia i drugą - niepokoju. dość dużo się w życiu najeździlam, ale nigdy wczesniej nc podobnego mnie nie spotkalo. Przez moment czulam się jak koń, ktory mowi. Ale potem jeszcze rozmawiałysmy z sobą do jej wyjazdu, byla mila i uprzejma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka